Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko - rozkminki

15.06.23, 23:16
Waham sie nad drugim dzieckiem. Serce mówi tak, a rozum, żebym wzięła pod uwagę wszystkie ryzyka. Widzę ostatnio w mojej warszawskiej bańce trend na jedno dziecko i powtarzające sie „nigdy w życiu więcej, fabryka zamknięta” i mam wrażenie, ze z tym niewygasłymi pragnieniem jestem jakaś nieracjonalna.
Mamy jednego i więcej dzieci. Powiedzcie o swoich rozkminkach w kwestii kolejnego dziecka.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Drugie dziecko - rozkminki 15.06.23, 23:22
      >rozum, żebym wzięła pod uwagę wszystkie ryzyka.
      Serio chcesz zajść w ciążę przy obecnej ustawie antyaborcyjnej? I akurat teraz postanowiłaś zadać to całkowicie niewinne pytanie?
      • hrabina_niczyja Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 00:44
        Nie no, teraz kobiety w ciążę nie zachodzą 😀😀😀
      • zalamana_50 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 11:15
        Przecież się waha 😅
      • panizokienka Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 19:04
        Przesadzasz. To od dziś żadna w ciążę już nie zajdzie 😄
    • woman_in_love Re: Drugie dziecko - rozkminki 15.06.23, 23:26
      Chcesz zostac trupem? Ok, ale #nikogo.
    • ggrr.ruu Re: Drugie dziecko - rozkminki 15.06.23, 23:31
      A co ma do tego Twoja bańka? Będziesz miała tyle dzieci ile znajomi bo tak? Nie planowałam drugiej ciąży, ale jak się okazało, że w niej jestem to uznaliśmy że fajnie będzie mieć kolejne dziecko i tyle. Trzecie było planowane - mamy chęci i możliwości to mamy dzieci. A znajomi mają ich tyle ile chcą. Jedni mają jedynaków, inni sześcioro, na nasze decyzje to nie miało wpływu
      • petit-kitty Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 10:28
        Przez to ze jestem otoczona takimi rodzinami 2+1, to jestem tez bardziej wyeksponowana na argumenty przeważające za jednym dzieckiem. Np o tym ze dwójka dzieci będzie walczyć o zasoby, o uwagę, może się naprawdę nie lubić. Oczywiście ze nie będzie to miało ostatecznie wpływu na decyzje, ale po prostu w takim środowisku się obracam i chciałam to zaznaczyć.
        • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 13:54
          petit-kitty napisała:

          > Przez to ze jestem otoczona takimi rodzinami 2+1, to jestem tez bardziej wyeks
          > ponowana na argumenty przeważające za jednym dzieckiem. Np o tym ze dwójka dzie
          > ci będzie walczyć o zasoby, o uwagę, może się naprawdę nie lubić. Oczywiście ze
          > nie będzie to miało ostatecznie wpływu na decyzje, ale po prostu w takim środo
          > wisku się obracam i chciałam to zaznaczyć.


          Bo jak ma się jedno dziecko i nie chce więcej to znajdzie się całe multum argumentów przemawiających za jednym dzieckiem. Rodzice dwójki czy więcej dzieci będą mieć argumenty że lepiej jest mieć więcej dzieci.
          Co do lubienia się rodzeństwa... Zazwyczaj przychodzi taki etap że rodzeństwo się nie lubi , kłóci itd. Ale przeważnie to mija. A nawet jeśli nie mija to zawsze ma się wybór - rodzeństwo czy przyjaciele. Lub jedno i drugie. Jedynacy tego wyboru nie mają.
          • nenia1 Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 16:27
            fibi00 napisała:


            > Bo jak ma się jedno dziecko i nie chce więcej to znajdzie się całe multum argum
            > entów przemawiających za jednym dzieckiem. Rodzice dwójki czy więcej dzieci będ
            > ą mieć argumenty że lepiej jest mieć więcej dzieci.


            Prawda jest taka, że każdy jeden wybór ma swoje plusy i minusy. Takie dyskusje służą głównie temu
            żeby jeden drugiemu udowodnia, że to on wybrał lepiej. Nuda, nie ma co robić, dyskusja wywołuje emocje, czas leci na forum i tyle. Możliwe też, że część osób zwyczajnie nieprawdziwie wyobraża sobie cudzą rzeczywistość. Bo w swojej są zadowoleni i wydaje im się, że w innej byłoby im gorzej. Problem w tym, że im. Nie wszystkim innym. Bo gdyby jeden jedyny wybór był słuszny, wszyscy by robili to samo. W rzeczywistości każdy wybór pociąga za sobą minusy. I oczywiście plusy. Pytanie co dla kogo ważne i jak potrafi sobie poradzić z minusami. Charakterystyczne jest to, że część osób będąca jedynakami wyobraża sobie, że gdyby mieli rodzeństwo ich dzieciństwo byłoby inne. Tymczasem najczęściej wystarczyłoby, gdyby mieli innych rodziców.
            • babcia47 Re: Drugie dziecko - rozkminki 19.06.23, 03:49
              100/100
    • arthwen Re: Drugie dziecko - rozkminki 15.06.23, 23:46
      To weź pod uwagę wszystkie ryzyka, możliwości i zdecyduj. Ktoś ma decydować za ciebie?
    • bergamotka77 Re: Drugie dziecko - rozkminki 15.06.23, 23:52
      Ryzyko występuje w liczbie pojedynczej. Decyduj sama a nie za banka warszawską czy częstochowską. W mojej bance większość ma dwoje, ale nie wpłynęło to na moją decyzję. Bo gdy my sie rozmnozylismy a potem mieliśmy dwoje to wielu znajomych nie miało jeszcze żadnego potomka.
    • kaktusowepole Re: Drugie dziecko - rozkminki 15.06.23, 23:56
      Przeczytaj jeszcze raz co napisałaśsmile
      Zabrzmiało jakbyś z pragnieniem o drugim dziecku nie wpasowała się w trend wśród znajomych smile
      Więc masz wątpliwości. Nic też nie da Ci pytanie tutaj. Każdy ma inną sytuację ale decyduje sam.
    • igge Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 00:18
      Nie chciałam nigdy dzieci. Wyszłam za mąż, kilka lat bez dzieci, koleżanka zaszła w ciążę i zaraziła mnie tym rozszerzeniem rodziny. Urodziłam bombelka. Miałam szczęście bo zakochałam się od pierwszego wejrzenia w bejbiku. Wymagający nieprzeciętnie był.
      Zaczęło mnie ciekawić jakie byłoby nasze drugie hipotetyczne dziecko skoro pierworodne to 8 cud świata smile.
      Zaszłam w ciążę.
      Drugie dziecko przeczołgało jeszcze mocniej niż pierwsze. Skrajny wcześniak. Ledwo uratowali nas oboje. Trauma i megastresy. Huk pracy.
      Doświadczenie przy pierwszym na nic. Inna bajka.
      Ale szczęście też. Podwójnesmile.
      Tym razem dłużej to trwało bo byłam zarobiona i zero czasu ale zaczęłam pragnąć trzeciego malca wink.
      Mąż już nie bardzo. Ciągły brak snu i obowiązki, miał wystarczająco dużo szczęścia z dwójką.
      Coraz wyżej stawiałam poprzeczkę, mąż wycofał się z planu na trzecie, zresztą chyba od początku przecież nie był przekonany.
      Dłuższy czas zajęło mi negocjowanie tego ewentualnego trzeciego.
      Bez skutku.
      Mam dwójkę.
      Przeszło mi parcie na trzecie po jakimś dłuższym czasie.
      Cieszę się z wszystkiego co mam i wszystkich, które mam.
      Może kiedyś będą wnukiwink ???
      A może nie.
      Nam nie tylko pierwsze ale i drugie, choć ciut inaczej, dziecko wywróciło totalnie życie i świat do góry nogami.
      Na coś takiego nie da się przygotować.
      Życie jest nieprzewidywalnewink.




    • furiatka_wariatka Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 11:21
      To pragnienie z czasem minie, więc musisz ocenić rozumem czy masz czas, siłę i zasoby na drugie dziecko. Oraz opracować plan ewakuacji z kraju na wypadek jakichkolwiek powikłań w ciąży, bo zakładam, że nie chcesz osierocić posiadanego już dziecka.
      Jeśli cie to nie przeraża, to "go for it". I na pewno nie podejmuj tej decyzji że względu na ową bankę, tylko własną osobista sytuację, ostatecznie to ty będziesz się musiała dzieckiem zająć i martwić o nie. Ale jeśli się nie zdecydujesz na drugie dziecko, to z czasem to pragnienie samo minie. Bo tak działa ludzki mózg, będziesz szukała wszędzie potwierdzenia swojej decyzji i ostatecznie się z nią pogodzisz. Jaka by nie była.
      • angazetka Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 22:39
        W wypadku części powikłań nie da się ewakuować z kraju, bo człowiek zwyczajnie nie jest w stanie.
      • petit-kitty Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 23:51
        Dzięki za ten głos. Właśnie to mnie zastanawia - czy to pragnienie minie, czy jednak zawsze będę żałować, ze nie dałam sobie szansy mieć to drugie dziecko.
      • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 20.06.23, 08:47
        furiatka_wariatka napisał(a):

        > To pragnienie z czasem minie, więc musisz ocenić rozumem czy masz czas, siłę i
        > zasoby na drugie dziecko. Oraz opracować plan ewakuacji z kraju na wypadek jaki
        > chkolwiek powikłań w ciąży, bo zakładam, że nie chcesz osierocić posiadanego ju
        > ż dziecka.


        Bez przesady! Miałam powikłania w ciąży i byłam dobrze zaopiekowana. Na szczęście dziecku nic się nie stało i ciążę donosiłam. Więc pisanie że w razie JAKICHKOLWIEK powikłań ewakuować się z kraju jest głęboką przesadą.

      • jeste_m_sobie Re: Drugie dziecko - rozkminki 20.06.23, 10:47
        Moja córka jest już nastolatką, ja wchodzę w menopauzę i na pewno nie będę miała więcej dzieci, ale nie racjonalizuję tego. Żałuję nadal, choć oczywiście nie oznacza to codziennego szlochania w poduszkę. Przyjmuję, że z różnych powodów tak ułożyło się moje życie i nie byłam w stanie tego skorygować, ale nie uważam, że obecna sytuacja jest najlepszą z możliwych.
    • mgla_jedwabna Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 11:24
      Nie rób tego pierwszemu dziecku.
      • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 12:59
        mgla_jedwabna napisała:

        > Nie rób tego pierwszemu dziecku.

        Bo? Mam w rodzinie 8letnią jedynaczkę i żałują jej wszyscy że jest "sama". Jest spragniona dziecięcego towarzystwa. Dziadkowie którzy z nią mieszkają są już umęczeni zapewnianiem jej rozrywki i zabawy. Tak, wiem że nie wszyscy jedynacy tak mają ale w jej przypadku bycie jedynaczką nie wnosi nic dobrego a wręcz przeciwnie. Mieszkają na wsi, w najbliższym sąsiedztwie nie ma dzieci w podobnym wieku z którymi mogłaby się bawić. Czasem po szkole spotyka się z koleżankami z klasy ale nie jest to zbyt częste. Moi nastoletni synowie już nawet nie chcą z nami jeździć do dziadków w odwiedziny. Powód? Kuzynka cały czas nad nimi siedzi i truje głowę żeby się z nią bawili. A rodzice i dziadkowie mówią "no chłopcy, idźcie się z nią pobawić, ona tak na was czekała, bo ona nie ma się z nim bawić".
        • berdebul Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 13:12
          Mam wśród sąsiadów wielodzietnych. Wieczne afery, kłótnie, bijatyki, spychanie rodzeństwa ze schodów, przepychanki o wszystko. 🤷‍♀️
          • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 13:29
            berdebul napisała:

            > Mam wśród sąsiadów wielodzietnych. Wieczne afery, kłótnie, bijatyki, spychanie
            > rodzeństwa ze schodów, przepychanki o wszystko. 🤷‍♀️


            Ale dwójka to jeszcze nie wielodzietność.
            • berdebul Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 15:30
              Wystarczająco dużo, żeby była walka o zasoby.
              Tez mam rodzeństwo, marzyłam żeby zniknęło.
              • hanusinamama Re: Drugie dziecko - rozkminki 20.06.23, 08:26
                Ale to jest normalne i potrzebne dziecku. W domu na bezpiecznym gruncie ( mówimy o normalnej zdorwej rodzinie a nie patusach) dziecko uczy się współpracy albo wręcz włąsnie walczenia o swoje.
          • ggrr.ruu Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 16:59
            A czego to dowodzi? U nas takich akcji nie ma, znam wielodzietne rodziny z taką walką i takie, gdzie jest spokojnie a dzieci mają dobre relacje
            • berdebul Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 10:21
              Dowodzi, że nie ma gwarancji. Można mieć szczęśliwego jedynaka i nieszczęśliwego jedynaka, szczęśliwe i nieszczęśliwe rodzeństwo.
          • hanusinamama Re: Drugie dziecko - rozkminki 20.06.23, 08:24
            NO ja taką sytuacje mam w rodzinie z 2 dzieci...tyle ze to bliźniaki. Tłuką się i drą koty o wzystko. Jakoś tak supelnie inaczej u koleżanki z 4. Pewnie, ze sie kłóca bo rodzeństwo się kłóci. I dobrze- ma gdzie trenować życie w społeczeństwie.
        • bulzemba Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 16:21
          A jesteś w stanie załatwić dziecku rodzeństwo w zbliżonym wieku? Bo większość znanych mi rodzeństw to "jedynaki" - każdy ma swój świat a gdy starzy na siłę chcą integrować towarzystwo są dąsy, afery i żal za zwalenie g.owniarza na głowę.
          • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 18:01
            bulzemba napisała:

            > A jesteś w stanie załatwić dziecku rodzeństwo w zbliżonym wieku?

            Hę? No to już chyba zależy od rodziców nie sądzisz? Można mieć dzieci w zbliżonym wieku jak i z dużą różnicą.


            Bo większość z
            > nanych mi rodzeństw to "jedynaki" - każdy ma swój świat a gdy starzy na siłę ch
            > cą integrować towarzystwo są dąsy, afery i żal za zwalenie g.owniarza na głowę.


            I to jest chore podejście! Nigdy w życiu nie obarczałabym starszego dziecka opieką nad młodszym! Owszem może każdy ma swój świat ale przyjdzie czas że będą mieli siebie. Owszem są przypadki gdzie ta więź nigdy się nie pojawia ale ja nawet nie znam takich przypadków.Mam dwóch braci między którymi jest 7 lat różnicy (ja jestem pomiędzy nimi). I o ile w dzieciństwie i w okresie nastoletnim każdy miał swój świat tak teraz w dorosłym życiu różnica wieku się zatarła i mają ze sobą świetny kontakt.
          • babcia47 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 20:01
            No ja założyłam że ma być dwa lata różnicy i tak się stało z odchyleniem 2vtygoni ze względu na to ze cykl księżycowy nie pokrywa się z miesiącami kalendarzowymi.
        • czerwonylucjan Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 12:24
          A skad ten pomysl, ze bawila by sie np z trzylatkiem?
        • igge Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 19:35
          Ty tak serio? Motywacja pt żeby jedynaczka miała się z kim bawić?
          • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 14:01
            igge napisał:

            > Ty tak serio? Motywacja pt żeby jedynaczka miała się z kim bawić?

            Ale to nie jest jedyna motywacja tylko czubek góry lodowej. Takie osamotnienie, ciągle przebywanie z dorosłymi nie wnosi nic dobrego w rozwój dziecka (w przypadku wspomnianej jedynaczki). Oczywiście że nie powinno się kierować tylko tym jednym argumentem bo jak ktoś nie chce drugiego dziecka to bez sensu żeby decydował się na drugie "żeby pierwsze miało się z kim bawić". Chyba żadna normalna rodzina nie decyduje się na drugie dziecko tylko z takiego powodu.
            • marta.graca Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 15:14
              Dziecko przecież zwykle chodzi do przedszkola, później szkoły, w rodzinie/ u sąsiadów też może się bawić z dziećmi, a nie siedzi cały dzień z dorosłymi. Ja byłam jedynaczką do 10 roku życia i rozwijałam się zupełnie normalnie.
              • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 15:49
                marta.graca napisała:

                > Dziecko przecież zwykle chodzi do przedszkola, później szkoły, w rodzinie/ u są
                > siadów też może się bawić z dziećmi, a nie siedzi cały dzień z dorosłymi. Ja by
                > łam jedynaczką do 10 roku życia i rozwijałam się zupełnie normalnie.
                >


                Przecież piszę o konkretnym przypadku a nie ogólnie. Są przypadki jedynaków takie jak ty ale są też takie jak wspomniana przeze mnie jedynaczka w mojej rodzinie.
      • babcia47 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 17:25
        Cóż.. ja byłam właśnie jedynaczką i postanowiłam swojemu dziecku tego nie robić. W odstępie 2 lat urodziłam dwójkę. Pierwsze bylo nieplanowane ale drugie " robione" juz wrecz na termin bo podobała mi się pira rokubkiedy chodziłam w ciąży a potemvurodzilsmbi miałam małe dziecko. Ja zdążyłam odpoczac po pierwszej ciąży a chłopcy przez całe dzieciństwo byli dla siebie najlepszym towarzystwem no i teraz mają siebie
        • majenkirr Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 17:33
          babcia47 napisała:
          > ja byłam właśnie jedynaczką i postanowiłam swojemu dziecku tego nie robić
          > . W odstępie 2 lat urodziłam dwójkę (...)chłopcy przez całe dzieciństwo byli dla siebie najlepszym towarzystwem no i teraz mają siebie


          Haha, u mnie dokładnie tak samo! Są dorośli, a dalej się lubia, chodzą razem na imprezy, maja wspólne towarzystwo, córka wychodzi za kolegę syna wink.
        • by Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 07:34
          babcia47 napisała:

          > Cóż.. ja byłam właśnie jedynaczką i postanowiłam swojemu dziecku tego nie robić

          Myślę, że sama chciałaś mieć drugie. Nie wyobrażam sobie rodzić drugie, tylko dla tego pierwszego ( żeby nie było jedynakiem) WBREW SOBIE. Kobieta musi chcieć je mieć.
          • babcia47 Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 09:21
            Bardzo źle mi było ze swoim jedynacywem i odbierałam to jak rodzaj tortury chociaz moje dziecinstwo przypadło na czasyvgdy dziecivmialy wiecej swobody, życie towarzyskie, podwórkowe kwitlo mam z tego dużo fajnych wspomnień ale w domu to na mnie i tylko na mnie spadały te nadwrażliwe zachowania mamy i o mnie odbijały sir jej wszelakie problemy, żadnej odskoczni, żadnego rozłożenia się na wiecej osob i dystansu a nawet doswiadczenisvgdy ma się więcej różnych od siebie dzieci. Z rodziną gdzie byly rodzeństwa tez do dzis stosunki wyglądają różnie. Moglam się z nimi przyjaźnić ale zawsze nawet nielubiane czy wkurzające rodzeństwo bylo dla nich ważniejsze a z czasem kontakty się rozluźniły i w sumie po śmierci rodzicow zostałam sama . Kiedy myślałam o potomstwie wiedziałam że musi to być liczba mnoga . Miałam to szczęście ze moje dzieci przez całe dzieciństwo trzymały się razem i teraz tez utrzymujavze sobą wiez mimo odległości i roznic w kolejach życia. Nawet fakt, że dbają wzajemnie o swoje dzieci.
        • szara.myszka.555 Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 17:12
          "Cóż.. ja byłam właśnie jedynaczką i postanowiłam swojemu dziecku tego nie robić. "

          A ja, jako jedynaczka, nie wyobrażam sobie mieć dwójki...
          • igge Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 19:39
            Ja jako dziecko bardzo pragnęłam mieć rodzeństwo, brata.

            Mam przyrodniego ale to nie to samo. Nigdy nie mieszkaliśmy w jednym domu i jest spora różnica wieku, ponad 10 lat.

            Natomiast mąż ma siostrę i ich relacje ograniczają się do świąt razem i smsa/ telefonu imieninowego.
        • simply_z Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 14:39
          A pomagają ci finansowo? Bo pisałaś, że ledwo ci starczana życie...
          • babcia47 Re: Drugie dziecko - rozkminki 19.06.23, 04:05
            Szczerze to nie bardzo ogarniam drzewko i nie wiem czy pytanie do mnie . Tak pod wieloma względami pomagają. Na obecnevrzady jestem wkurzona bo straciłam przez nie wiele oszczędności i przyszłość budzi obawy ale twierdzienie, że ledwo mi starcza na życie to jakaś nadinterpretacja i nieporozumienie. Możliwe, że w ramach wkurzenia sama dałam możliwość takiej interpretacji bo w ciągu ostatnichb5 lat mocnovdostsłam po kieszeni ale na chleb, masło i paliwo do samochodu mi starcza. A dzieci mi podrzucaja jak nie nowy telewizor czy telefon to kosiarkę i bramę do garażu
    • jdylag75 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 11:25
      Wstyd przed warszawską bańką drugie dziecko mieć, jakbyś co najmniej zabezpieczyc sie nie umiała.
      Mam ambiwalentne uczucia co do sprowadzania dzieci tutaj w ogóle. Ale jak już się to uczyniło to preferuję dwójkę z różnicą wieku max 3 lata.
      • petit-kitty Re: Drugie dziecko - rozkminki 20.06.23, 05:29
        Nie zyjemy w próżni, napisałam jakie rodziny mnie otaczają, ale nie będzie to miało przecież wpływu na ostateczna decyzje.

        U mnie byłaby właśnie taka masymalna różnica wieku.
        • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 20.06.23, 08:17
          petit-kitty napisała:

          >
          > U mnie byłaby właśnie taka masymalna różnica wieku.


          Ja między dziećmi mam niecałe 4 lata różnicy. To jest maksymalna różnica jeśli dzieci mają się że sobą bawić. 3 lata jest różnicą idealną - dla dzieci i rodziców. Ale kiedy młody miał 2 lata wydawało mi się że te 3 lata różnicy to za mało , że poczekamy jeszcze rok. A kiedy miał te 3 lata żałowaliśmy że jednak nie zdecydowaliśmy się na drugie dziecko rok wcześniej bo między 2 a 3 latkiem jest duży przeskok w rozwoju i spokojnie dałabym radę z trzylatkiem i noworodkiem To tylko takie moje zdanie na temat różnicy wieku.
          Ale przypomniało mi się coś jeszcze. Kiedy byłam w ciąży z drugim dzieckiem miałam obawy czy będę w stanie drugiemu dziecku dać tyle samo miłości co pierwszemu. Bałam się czy będę kochać drugie dziecko tak samo jak pierwsze. Teraz myślę że to było głupie ale naprawdę miałam takie obawy. Ale jak urodził się drugi syn wszystkie te obawy zniknęły i już wiedziałam że jednak można kochać dwoje czy nawet więcej dzieci taką samą miłością.
          • petit-kitty Re: Drugie dziecko - rozkminki 20.06.23, 13:15
            Kiedyś myśleliśmy, ze bedziemy mieć dzieci z różnica 2 lata, ale dziś wydaje mi się to karkołomnym pomysłem smile Jednoczesnie od kiedy moje dziecko skończyło półtora roku czuje, że jest jakoś lżej i ze bylibyśmy z partnerem w stanie dźwignąć te różnice wieku 3 lata. Mam oczywiście takie same obawy co do moich uczuć wobec drugiego dziecka, czy będę w stanie je pokochać różnie mocno jak to pierwsze, na którym skupiamy z partnerem od półtora roku? Czy moje pierwsze dziecko nie będzie poszkodowane? Ech, pewnie wiele osób ma takie rozkminki.
            • fibi00 Re: Drugie dziecko - rozkminki 20.06.23, 16:36
              petit-kitty napisała:

              > Kiedyś myśleliśmy, ze bedziemy mieć dzieci z różnica 2 lata, ale dziś wydaje mi
              > się to karkołomnym pomysłem smile Jednoczesnie od kiedy moje dziecko skończyło pó
              > łtora roku czuje, że jest jakoś lżej i ze bylibyśmy z partnerem w stanie dźwign
              > ąć te różnice wieku 3 lata. Mam oczywiście takie same obawy co do moich uczuć w
              > obec drugiego dziecka, czy będę w stanie je pokochać różnie mocno jak to pierws
              > ze, na którym skupiamy z partnerem od półtora roku?

              Uwierz mi że pokochacie je równo mocno 😉.


              Czy moje pierwsze dziecko n
              > ie będzie poszkodowane? Ech, pewnie wiele osób ma takie rozkminki.


              Na tym etapie nie będzie poszkodowane. Owszem, teraz jest "pępkiem świata" a jak pojawi się rodzeństwo już nim nie będzie. Ale taki 2-3-4latek dosyć szybko przyzwyczaja się do nowej sytuacji i nawet jeśli początkowo będzie foch (o ile będzie, u mnie nie było) to po kilku tygodniach nawet nie będzie pamiętało że kiedyś brata czy siostry nie było.
    • kamin Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 11:28
      Pierwsze było wywalczone (ivf) I już w połogu wiedziałam, że będę chciała więcej. Gdy starszy miał dwa lata zaczęliśmy się starać o rodzeństwo. W zasadzie lekarze nie dawali szczególnych szans na sukces, ale jakoś się udało ponownie oszukać naturę. Trochę żałuję, że nie będzie trzeciego dziecka, ale mogę z tym żyć.
    • zolzik83 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 11:29
      Jestem mamą jedynaka, zawsze chciałam dwójkę, alę mąż stwierdził, że on nie i już. Wiec mam jedno dziecko i jakiś taki wewnetrzny żal, że tylko jedno. Ale wiem też, że z obecnym mężem nie chcę kolejnego dziecka.
    • lauren6 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 12:33
      W mojej warszawskiej bańce znajomi są bezdzietni lub mają 2-3 dzieci. Pojedyncze pary mają jedynaków, ale to raczej z powodów zdrowotnych lub finansowych, a nie z braku chęci do rozmnażania.
      • leni6 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 15:40
        Heh, u mnie tak samo to wygląda.
    • klaramara33 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 12:38
      Dwójkę jest trudniej wychowywać ale to jest pełniejsze rodzicielstwo, i oni się lepiej rozwijają. Na wyjazdach zżywają się najbardziej gdy nie mają kontaktu z innymi dziećmi, w domu to różnie, kłótnie często są ale to im pomaga też się rozwijać. Bardzo się cieszę ze swoich dzieci, chciałam mieć trzecie ale mąż już nie.
    • martishia7 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 13:19
      Ja trochę chciałam drugiego dziecka, mąż nieszczególnie. I tyle w zasadzie - moje "trochę" było za małe w stosunku do jego "nieszczególnie". Gdyby on kipiał wprost entuzjazmem, to pewnie bym się zdecydowała, a tak to - meh. Przy czym jak dobrze pogrzebałam w sobie, to wiem że motywację miałam jedną zasadniczą - żeby córka "nie była sama", jakkolwiek to głupie i banalne. W pozostałym zakresie - wiem co to jest macierzyństwo, doświadczyłam odhaczone, nie czuję przesadnej potrzeby powtarzać. Przy czym nie jest też tak, że mam jakiś uraz - miałam super ciążę, dobre okoliczności okołoporodowe, świetny macierzyński (w życiu nie byłam taka wyspana), mocno zaangażowanego męża, dziecko bezproblemowe, ogólnie zdrowe, zaskakująco mało chorujące. Trochę emocjonalna jest i impulsywna - skóra z mamy w tym wieku wink Ogólnie gratyfikacja emocjonalna i satysfakcja do włożonego trudu wychodzi na plus.
    • palacinka2020 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 13:21
      Gdyby kazdy tak analizowal to dzieci byloby bardzo malo na swiecie. W mojej bance trend to bezdzietnosc, I co z tego?
    • dwa_kubki_herbaty Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 14:55
      Weź psa ze schroniska a nie powiększaj ślad węglowy.
      • vivi86 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 15:18
        o to to suspicious
      • kamin Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 06:44
        Pies też powiększa ślad węglowy.
        • szara.myszka.555 Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 07:19
          "Pies też powiększa ślad węglowy."

          Ale ten pies już jest na świecie i kisi się w schronisku.
          • kamin Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 09:36
            W schronisku je jedzenie kupowane hurtowo w zbiorczych opakowaniach zamiast puszek, nie ma kupowanych gadżetów, legowisk, smyczy. No i pewnie krócej pożyje...
            Jak ktoś się troszczy o ślad węglowy tak, że przedstawia ten argument przy dyskusji o kluczowych życiowych decyzjach, to niechże będzie konsekwenty.
            • szara.myszka.555 Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 09:38
              "No i pewnie krócej pożyje..."

              Idąc twoją "konsekwentną" logiką, należałoby tr wszystkie psy i koty w schronisku po prostu uśpić.
              • kamin Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 07:27
                Te "nieadoptowalne", mieszkające po kilka lat w schroniskach - owszem.
        • vivi86 Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 07:34
          Ale mnie niż bombelek.
      • majenkirr Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 17:52
        Pies jest oprócz, nie zamiast dziecka 🙄
    • leni6 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 15:38
      W mojej warszawskiej bańce właśnie brak jednaków. Albo ktoś nie ma dzieci wcale (duża grupa, a wiekowo już jesteśmy 35+), albo ma dwójkę lub trójkę.
    • vivi86 Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 15:40
      a serio myśl samodzielnie. A nie - bo koleżanki mają/bo koleżanki nie mają. Jak robisz cokolwiek bo ktoś coś to lepiej się nie rozmnażaj.
    • misiamama Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 16:25
      a co na to potencjalny tatuś? bo koleżanki, to już wiemy.
      Mam troje, bardzo chciałam i się udało, w moim przypadku dopiero do trzecie dziecko dało mi samą czystą radość ciąży, opieki nad niemowlakiem, wychowania. Kwestia wieku (mojego) oraz poczucia, że wiem, umiem, potrafię urodzić i wychować małego człowieka.
      • petit-kitty Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 09:08
        Tez się zastanawia, chce i wazy ryzyka. Tak jak ja. Ale więcej zależy ode mnie.
    • cegehana Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 16:44
      Radzę wspólnie z mężem ustalić jakąś granicę tej rozkminy: np. przez pół roku, a potem zapada decyzja której się trzymamy jak pijany płota. Bo zatrujesz sobie życie myśleniem co by mogło być (tysiące rzeczy).
      • by Re: Drugie dziecko - rozkminki 17.06.23, 07:08
        Bardzo dobra rada, podoba mi się.
      • petit-kitty Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 09:10
        Tego się właśnie obawiam. Najbardziej tego, ze jeśli zapadnie decyzja ze nie, to będę za np 5 lat odczuwać można ten brak i ze już za późno.
    • thank_you Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 17:04
      W mojej bance jest od dwójki wzwyż, jedynaków można na palcach jednej reki policzyć. Sporo rodzin z 4 dzieci. Bardzo fajnych rodzin. smile
      • petit-kitty Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 09:15
        Ojej, u mnie właśnie znajomi rodzą pierwsze dziecko w wieku 35+ albo trochę wcześniej ale po długich staraniach. Potem zapada decyzja ze więcej już nie, z wielu powodów, przez ciężki porod, wiek, rozczarowanie aż takim zmęczeniem jakiego ktoś się nie spodziewał, przez to ze nie chcą zabierać zasobów pierwszemu dziecku, nie chcą przechodzić drugi raz przez starania, chcą stawiać na siebie i nie zagrzebywac się w pieluchy etc. A najblizsze mi przyjaciółki w ogóle nie maja dzieci.
        • thank_you Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 09:39
          Ale ja jestem przed 40-stka i towarzystwo najbliższe
          Mam dość mocno zróżnicowane wiekowo. Ci dobijający 50-tki maja wielodzietne rodziny. Moi rówieśnicy 2-3. Mam trzy bezdzietne przyjaciółki, nie z wyboru.
          • petit-kitty Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 10:20
            Fajnie, ze tyle dzieciaków smile ja właśnie przez to, ze wszyscy po pierwszym mówią stop, mam pewnie więcej rozkminek na temat drugiego. Oczywiście, ze ostatecznie nie będę patrzeć jaki styl życia wybrali znajomi, ale tez otoczona takimi rodzinami 2+1 jestem silniej wystawiona na ich argumenty. Na pewno jestem mało straumatyzowana poczatkami, bo ciaze, porod i pierwsze miesiące miałam super, chociaż wiem ze za drugim razem może być odwrotnie smile
    • shmu Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 17:07
      Chcesz drugie dziecko - miej, bez oglądania się ile mają inni.
    • bulzemba Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 17:14
      Gratulacje. Troll wątek roku (przy obecnym prawie w PL)
      • bominka Re: Drugie dziecko - rozkminki 16.06.23, 22:35
        Moja banka warszawska wypełnia się głównie singlami. Podcza,gdy ja ma 3 dzieci. I za nic w świecie nie zamieniłabym mojego życia.
        Pierwsza vorka to była wielka radość. Lecz dopiero przy drugim dziecku poczułam vo to macierzyństwo. Stanęłam po drugiej stronie lustra i ż wiekszym spokojem zajęłam się dwojka dzieci. Społecznie rodzeństwo dla pierwszego dziecka jest zbawienne.
        • simply_z Re: Drugie dziecko - rozkminki 18.06.23, 14:35
          Co to vorka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka