Dodaj do ulubionych

Znikająca łyżeczka

17.06.23, 13:34
Popularnonaukowa (z naciskiem na popularno) książka o pierwiastkach - czyta się świetnie (momentami odczuwalne drobne zgrzyty - być może wynikające z tłumaczenia - nie przeszkadzają)- jestem w trakcie - bardzo polecam smile
Do wpisu natchnął mnie fragment: „…ultraprawicowe towarzystwo John Birch Society (JBS), które powstało w 1958 roku (…). Ale w oczach zwolenników i członków JBS fluoryzacja bezpośrednio łączyła się z edukacją seksualną i innymi „wrednymi sztuczkami komuchow”, mającymi doprowadzić do zniewolenia umysłów prawdziwych Amerykanów.” XD
Wszystko już było, wszystko, i żadnych wniosków.
Polećcie coś z twistem - mam ochotę na coś lekkiego, wakacyjnego, może być angielski kryminal, lata 20, tenis i znudzeni arystokraci. Podrzucicie coś?
Obserwuj wątek
    • midge_m Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 13:37
      Yates The Easter Parade? A z angielskich może Christie, często w jej powieściach jest tenis, Noc w bibliotece może?
    • daniela34 Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 13:43
      Bez tenisa ale z arystokratami - Dorothy Sayers. Wszystko.
      Z tenisem Agatha Christie "Godzina zero."

    • mama-ola Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 13:47
      > mam ochotę na coś lekkiego, wakacyjnego,
      > może być angielski kryminal, lata 20, tenis
      > i znudzeni arystokraci. Podrzucicie coś?

      Takiego czegoś nie znam. Mogę jednak polecić Anomalię Hervego Le Telliera, bo bardzo wciągające to jest, połknęłam w 2 dni.
      • jottka Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 13:53
        tak z opisu życzeń to Wodehouse by pasowałsmile mnóstwo tego, po polsku była seria z Jeevesem, tam zawsze straszliwe sensacje biednego Berniego dopadałysmile
        • daniela34 Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 13:54
          A tak, Wodehouse tak. Polecam. Można się uśmiać do łez.
      • daisy Re: Znikająca łyżeczka 18.06.23, 01:18
        Anomalia jest słabo przełożona, wydaje mi się, że w oryginale jest dużo lepsza. Po polsku nierówna.
    • tt-tka Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 14:32
      Cholera. Pamietam fluoryzowanie zebow w szkolach i ni czorta nie kojarzylo mi sie ani z edukacja seksualna, ani nawet z komuchami. Zniewolony umysl, ani chybi smile
      jak dopadne, to tez sobie przeczytam

      a z wakacyjnych zawsze i nieustannie polecam Wakacje Putramenta - ani tenisa, ani arystokracji, ani lata 20-te (50-te), kryminal tylko troche, ale uwielbiam !
    • jednoraz0w0 Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 14:53
      Nie angielski tylko polski, ale pozostałe warunki w zasadzie są, jest zbrodnia, tenis, arystokracja, lata chyba tez by się zgadzały: Opętani Gombrowicza :p
    • mika_p Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 17:39
      Potwierdzam, "Znikająca łyżeczka" jest fajna.

      Kryminał, tenis i angielskie klimaty to "Cichym ścigałam go lotem" Joe Alexa, ale to się dzieje po wojnie, a sam tenis to takie rekreacyjne odbijanie klasy średniej.
      Mógłby być jeszcze "Kot wśród gołębi" Agathy Christie, ale to też po wojnie, szkoła dla dziewcząt, jedna z późnych spraw Poirota (czyli prawie go nie ma w akcji)
      • tt-tka Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 17:56
        mika_p napisała:


        > Mógłby być jeszcze "Kot wśród gołębi" Agathy Christie, ale to też po wojnie, sz
        > koła dla dziewcząt, jedna z późnych spraw Poirota (czyli prawie go nie ma w akc
        > ji)
        >

        Ale jest arystokracja i tenis, a nawet rakieta tenisowa w bardzo istotnej roli big_grin
        • mika_p Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 17:58
          Tak, kryminalno-angielsko-tenisowym kluczem szukałam smile tylko tej arystokracji nie jestem pewna, dawno to czytałam
          • tt-tka Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 18:01
            No wez ! lady taka i owaka, ksiezna, ksiezniczka, emir...
            • mika_p Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 18:37
              Kojarzę głównie atmosferę szkoły, a taka młodziutka arystokracja to jeszcze nie jest znudzona big_grin
              • jottka Re: Znikająca łyżeczka 17.06.23, 19:13
                Joe Alexa dawno nie czytałam, ale pamiętam, że jak parę lat temu do któregoś kryminałka zajrzałam, to mnie odrzuciło - raz że styl się jednak zestarzał, ale dwa, że mizoginizm Słomczyńskiego dziś jakoś mało radosny, żeby to łagodnie ująć. Christie jednak trudno czytable jest tylko w tych powojennych, późnych dziełachsmile
    • armamagedon Re: Znikająca łyżeczka 19.06.23, 18:09
      Jesteście wspaniałe i niezawodne, dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka