Dodaj do ulubionych

rozkminy remontowo-finansowe

19.06.23, 21:36
Aż wstyd mi wśród tylu nieszczęść, które spotkały ostatnio młodych ludzi, wyskakiwać z takim tematem. Niestety jest on dla mnie ważny, dosyć mocno. Zlitujcie się i wyraźcie opinię.
Najpierw pogodziłam się, że moje mieszkanie wygląda tak jak wygląda (spartaczony remont z przed 15 lat) i że je będę sprzedawać niewyremontowane.
Potem moja fryzjerka urodziła dziecko i zaczęła przyjmować u siebie w domu. Nie mogłam wyjść z podziwu nad talentem jej męża (który też to robi zawodowo).
W tym roku po raz pierwszy mam jakieś małe oszczędności, bo do tej pory wszystko pakowałam w spłatę kredytu.
Jej mąż był u mnie, porozmawialiśmy o tym remoncie, jego cena za prace to 15k, materiały eksploatacyjne - jak zapytałam czy wyniosą 5k to się bardzo zdziwił, więc chyba mniej. Do tego te kafelki (razem ze 30 metrow na ściany, podłogę, łączna suma), szafka, umywalka, wysoki brodzik (do nich chyba nie robią kabin,?). Wiem, że pesymistycznie należy chyba liczyć 50k, tyle nie mam, będę musiała wziąć pożyczkę z banku.
I teraz mnie tak naszło, że nie wiem, jak ja to wyrobię. Siedzę w środku robienia projektu, który mnie męczy, siedzę nad nim od rana do wieczora, aż go zrobię. Jak się porwę na ten remont, to będę musiała właśnie brać wszystkie projekty, jakie dostanę, żeby wyjść na czysto. Z drugiej storny, czy cena zaproponowana przez pana nie jest okazyjna?
Mieszkanie jest na 3 piętrze bez windy, czyli niestety co najmniej o 100k niższa cena w porównaniu z mieszkaniami z pierwszego i drugiego piętra. Chciałam je sprzedać i wychodzi na to, że tak jak przed wojną porównywalne mieszkania (powyżej 2 piętra bez windy do remontu) były wystawiane za ok. 10k za metr tak i teraz tak jest nadal. Jak nie zrobię tego remontu, to co sobie potem kupię za takie mieszkanie. Potem sobie myślę, dlaczego mi zawsze tak w życiu wychodzi, że muszę zarzynać się pracą, a innym tak zawsze w życiu wychodzi, że nie zarzynają się tą pracą nigdy.
Najgorsze jest to, że zaczęłam się odchudzać. Schudłam 17 kilo, to jest po prostu inne życie, wydatki na jedzenie spadły, przestało się marnować jedzenie, do zamrażalnika, do lodówki aż miło zajrzeć i wiecie co - przez to siedzenie nad tym projektem znów zaczęłam jeść, po prostu ze zmęczenia, a w zasadzie z frustracji, że już nie mam sił go robić, a muszę, nawet nie wiecie, jaka to klęska. Od 22 lat nie mogę schudnąć, to znaczy, chudnę - raz nawet przez pół roku ważyłam 65 kg, a tuż przed tym odchudzaniem doszłam do 97 kg, a przed chwilą zjadłam kompletnie bez potrzeby 4 łyżki różanego cukru.
No i teraz prośba o opinie:
1) zrobić remont - drugi raz takiego fachowca nie znajdę, a pożyczkę ok. 30k jakoś spłacę, choćby i przez 10 lat (do tego spłacam kredyt)
2) skończyć wykańczający projekt, cieszyć się poczuciem bezpieczeństwa z oszczędności, zacząć chodzić na spacery i jeździć w ładne miejsca.
Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: rozkminy remontowo-finansowe 19.06.23, 21:46
      W poprzednim wątku dostałaś masę odpowiedzi. W tym nie chce mi się powtarzać
    • 71tosia Re: rozkminy remontowo-finansowe 19.06.23, 21:54
      Jezeli masz zamiar sprzedać mieszkanie to nie rob remontu! Z mojego doświadczenia ilość czasu, pieniędzy i nerwów jakie włożysz w ten remont nie odzyskasz przy sprzedaży. A kupujący i tak będzie mieszkanie adaptować do władnych potrzeb (nie kazdy lubi np wysoki brodzik) Pozbądź się nadmiaru przedmiotów, może pomaluj by wyglądało czysto i świeżo zrób zdjęcia i wystaw. Zobaczysz jakie jest zainteresowanie. Zaoszczędzone pieniądze przyznasz na remont mieszkania które kupisz.
      Ps właściwie dlaczego chcesz to mieszkanie sprzedać?
      • bywalec2023 Re: rozkminy remontowo-finansowe 19.06.23, 22:04
        Dobre rady.
      • kk345 Re: rozkminy remontowo-finansowe 19.06.23, 22:15
        W poprzednim wątku na ten sam temat dostała kilkadziesiąt podobnych rad, jak twoja. Wróciła z informacją, ze
        -nie ma pieniędzy
        -nadal chce sprzedać mieszkanie
        -fryzjerka ma łazienkę po remoncie
        - więc ona też zrobi remont, mimo braku kasy.
        Sądzisz, ze twoja odpowiedź będzie kroplą, która wydrąży skałę?

        Swoją drogą, gdyby w świeżo kupionym mieszkaniu do remontu ktoś zrobiłby mi nowiutkie kafelki pod swój gust i wysoki brodzik, to klęłabym na czym świat stoi i rozwalałabym tę łazienkę w pierwszym możliwym terminie. No ale nie dociera, choć większość pisała to samo. Jakiś kompleks łazienki tu mamy chyba...


        • kabaret234 Re: rozkminy remontowo-finansowe 19.06.23, 22:34
          Bo z doświadczenia widzę, jakie są ceny wywoławcze za mieszkanie po remoncie, a jakie za "do remontu" i już tego nie mogę wytrzymać, chociaż każde "po remoncie" jest zrobione albo według gustu właściciela, albo - i to jest jeszcze gorzej - według gustu filppera. Na widok tysięcznej czarnej armatury i spieków a la marmur mam ochotę zacytować Bareję "zaraz zabiorą mnie do Tworek". Teoretycznie mieszkanie do remontu powinno sprzedawać się w takim razie szybciej, w ogóle co za radość, że ktoś go nie urządził pod siebie, ale tak nie jest. Zamiast tego przystępna cena aktywuje pielgrzymkę niepoważnych osób, których nie stać nawet na taką cenę i się targują, bo jest "do remontu" licząc na nie wiem co.
          • 71tosia Re: rozkminy remontowo-finansowe 19.06.23, 23:04
            Masz conajmniej dziwne wyobrażenie o rynku nieruchomości. Przystępna cena oznacza ze szybko sprzedasz (nie ma znaczenia czy mieszkanie jest po remoncie czy nie) bez wycieczek kupujących a nie odwrotnie.
            Jezeli chciałabyś znacząco podbić cenę to musiałabyś robić dokładnie to co robią flipperzy czyli wyremontować całe mieszkanie i w stylu który dobrze się sprzedaje (czyli wnioskując z tego co piszesz w stylu który ci się nie podoba), robiąc remont częściowy i pod swój gust (np ten wysoki brodzik gdy akurat modne sa niskie) zmienisz cenę wcale lub nieznacznie.
          • kk345 Re: rozkminy remontowo-finansowe 19.06.23, 23:45
            Napiszę jasno i dobitnie: jeśli nie stać cie na wyremontowanie mieszkania na tip-top, by aspirować do najwyższych cen na rynku, to nie zaczynaj bezsensownej, budżetowej dłubaniny- to się NIE ZWRACA. NIGDY. Zamiast brać kredyt na dziwny remont, daj atrakcyjną cenę mieszkania do remontu, sprzeda się.
    • turbinkamalinka Re: rozkminy remontowo-finansowe 19.06.23, 23:55
      Ale jak zrobisz remont to i tak raczej kasy nie odzyskasz. Nikogo nie interesuje że położyłaś kafelki 2 miesiące temu. Ja wolabym położoną nową instalację elektryczną i gołe ściany z dziurami, niż przypudrowane ściany. Poza tym wydasz 10 000 na łazienkę, 15000 na kuchnię i nikt tego nie doceni. Z prostej przyczyny. Ty zrobisz łazienkę na żółto, łazienkę na rózowo. A nowy włąściciel będzie wolał fiolety i łososiowy.
      I jeszcze jedna sprawa. Jeśli włożysz 50 000 w remont, to po wyjsciu ekipy remontowej mieszkanie nie zyskuje 50 000 na wartości
    • majenkirr Re: rozkminy remontowo-finansowe 20.06.23, 02:41
      Jak sprzedajesz to nie rób żadnego remontu, tylko spuść z ceny. Szybko sprzedasz, a się nie narobisz.
    • srubokretka Re: rozkminy remontowo-finansowe 20.06.23, 05:00
      branie kredytu na remont mieszkania do sprzedania nie ma sensu. Chyba, ze masz zacieki, falujace sciany itp.
      • jednoraz0w0 Re: rozkminy remontowo-finansowe 20.06.23, 05:50
        I w ogóle generalnie branie kredytu oznacza, ze cię na ten remont nie stać, niezależnie od tego jak dobra niby jest cena. Może i rynkowo dobra, dla ciebie za wysoka.
        • grey_delphinum Re: rozkminy remontowo-finansowe 20.06.23, 06:21
          Mnie najbardziej ubawił fragment o minie pana w czasie rozmowy na temat "materiałów eksploatacyjnych". No pewnie, że się zdziwił, bo podana przez Ciebie kwota jest co najmniej dwa razy za niska 😉
          • milva24 Re: rozkminy remontowo-finansowe 20.06.23, 08:45
            To samo sob8e pomyślałamwink
    • elstilo Re: rozkminy remontowo-finansowe 20.06.23, 07:22
      Materiały eksploatacyjne 5 tys ? Robimy właśnie łazienkę sami. Wyjdzie minimum dwa razy tyle za same materiały.
      Przecież prysznic to około 2 tys, podwieszany kibel 1,5 tys, szafka z umywalką 1,5 tys. A gdzie cała reszta?
    • palacinka2020 Re: rozkminy remontowo-finansowe 20.06.23, 08:31
      Co za rozkminy. Sama mówisz, ze remont ci sie nie zwróci, ze ledwo wyjdziesz na czysto. Jesli myslisz, ze zrobienie remontu lazienki nagle magicznie sprawi, ze twoje mieszkanie na 3 pietrez bez windy wzrosnie na wartosci o 100k to się mylisz.

      Nie wiem co sobie kupisz za sprzedaz bo nie wiem ile masz metrow. Ja bym rozwazala "rzucic wszystko i wyjechac w Bieszczady". Tam jest taniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka