Dodaj do ulubionych

Jestem zła...

17.09.23, 01:09
Zamówiłam tort i ciasto na dużą uroczystość rodzinną lokalnie u pani, która piecze lekko i bezcukrowo. Nie przepadam za słodkim, ale moje preferencje nie mają tu nic do rzeczy. U pani jest smacznie, zdrowiej i drogosmile

Zamówiłam to chyba niewłaściwe sformułowanie. Zatem po kolei. Zapytałam esemesowo w zeszłą sobotę czy w ogóle jest taka możliwość, bo trzeba zamawiać z dużym wyprzedzeniem, a ja tak na ostatnią chwilę. Odpowiedź w stylu "nie wiem, nie wiem, mam sporo zamówień, a co to ma być, ile porcji itd". Drugi (i ostatni) esemes "ok, podejmę się, cena taka i taka, prześlę Pani nr konta, zaliczka na produkty, reszta przy odbiorze w sobotę o 8.00" i ...cisza.
Przypomniałam się w niedzielę (cisza) w poniedziałek zapytałam "czy usługa aktualna" a na ciszę odpowiedziałam "rozumiem, że się Pani nie podejmuje, trudno". Ciasto zamówiłam w cukierni i zapomniałam o sprawie.
Dziś chwilę po 8.00 "ciasto czeka, gdzie Pani jest?" Po wymianie korespondencji i wyjaśnieniu pani, że nie jestem zainteresowana jej usługą, w panią wstąpiły siły zła. Straszyła mnie wszystkimi i wszystkim łącznie z drogą sądową. Blokowałam kolejno 8 obcych numerów, którymi pani się posługiwała.
Ostatnia wiadomość o 23... bo poniosła koszty i napisze o mnie na swoim profilu na fejsie (ma numer telefonu/imię i nazwisko - przedstawiłam się w momencie składania zamówienia". Na kolejne wiadomości nie odpowiadałam, co panią irytowało i pisała z coraz to nowego numeru.
Jak ją spacyfikować? Jestem zła, teraz to już wściekła.
Popsuła mi dobry humor na przyjęciu, bo widziałam te wiadomości. Jak można nie kontaktować się z klientką i bez wpłaty zacząć usługę?
Obserwuj wątek
    • waleria_bb Re: Jestem zła... 17.09.23, 01:23
      W takich niepewnych sytuacjach po prostu się dzwoni (do skutku) zamiast kolejnych wiadomości.
      • login.na.raz Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:53
        Miała dzwonić i się prosić, dopytywać, czy pani łaskawie upiecze ciasto? Ja też bym uznała, że tamta rezygnuje
      • droch Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:44
        Jednak nie, usługodawca ma problem z informacją zwrotną, czy przyjął zamówienie? No to jego problem.
        Mi podobny figiel wywinął fotograf, przecież ja nie będę prosić się o potwierdzenie, że wywołała więcej kopii zdjęcia.
    • ania357 Re: Jestem zła... 17.09.23, 01:26
      Czyli nie przysłała Ci nr konta i nie wpłaciłaś żadnej zaliczki?
      • pani_pelagia78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:07
        Nie przysłała, nie wpłaciłam
        • kanna Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:12
          Gdyby mi zależało, to bym się o nr konta upomniała.
          Ty zignorowałaś sprawę.
          • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:16
            Jaja sobie robisz? Przecież trzy razy się przypominała.
          • pani_pelagia78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:50
            3 razy pisałam! Raz w niedzielę z prośbą o nr konta i dwa razy w poniedziałek
    • sloneczna_paraolka1 Re: Jestem zła... 17.09.23, 01:40
      Wpłaciłaś zaliczkę czy nie?
      • waleria_bb Re: Jestem zła... 17.09.23, 01:42
        Jak można nie kontaktować się z klientką i bez wpłaty zacząć usługę?
        Wywnioskowałam po tym zdaniu, że autorka nie wpłaciła zaliczki.
        • sloneczna_paraolka1 Re: Jestem zła... 17.09.23, 01:49
          Gdzieś mi umknęło to ostatnie zdanie.
          No to faktycznie jakaś głupia baba
          Opisałabym sytuacje na jakimś forum lokalnym, żeby przestrzec przed panią.
          Napisałbym do pani ze z powodu braku numeru konta i braku możliwości wpłaceniu zaliczki, oraz braku kontaktu z nią w dniach tych i tych uznałam ze pani nie wykona usługi.
          I jeśli nie zaprzestanie nękania zgłoszę sprawę na policję.
    • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 01:50

      Wystawiłabym komentarz na jej profilu.
      Może się okazać, że nie jesteś jedyna, którą tak potraktowała.
      • muireade Re: Jestem zła... 18.09.23, 17:57
        Przecież i tak zaraz usunie.
    • imponderabilia22 Re: Jestem zła... 17.09.23, 02:00
      Nijak. Zignorować. I co z tego, że coś napisze na FB? A nawet jeśli, to rób screeny z tych wiadomości i jej odpiszesz. Przecież ona nie jest jedną jedyną, która piecze torty. Ona ma więcej do stracenia. Ty straciłaś tylko możliwość zamówienia u niej.
    • eliszka25 Re: Jestem zła... 17.09.23, 04:33
      I co z tego, że cię opisze na swoim profilu? Niech opisze. W odpowiedzi na jej wpis wrzuć screeny z korespondencji pokazujące, że nie było z nią kontaktu i tyle. Jak będzie do ciebie wydzwaniać z różnych numerów, to powiedz jasno, że jeszcze jeden telefon i zgłaszasz nękanie na policję.

      A na przyszłość - po prostu zadzwoń 🤷‍♀️
      • pani_pelagia78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:09
        Mam złe doświadczenie w załatwianiu "na gębę". Wszystkie umowy i "umowy" tylko w formie pisanej.
        • ziazia17 Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:33
          Zamowienie na tort w formie pisanej?
          • 1matka-polka Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:36
            ziazia17 napisała:

            > Zamowienie na tort w formie pisanej?


            A czym to sie rozni od dowolnego zamowienia?
          • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:40
            A jaki w tym problem? SMS lub Messenger.
            • pani_pelagia78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:49
              No właśnie SMS
          • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:07
            ziazia17 napisała:

            > Zamowienie na tort w formie pisanej?


            Jak najbardziej.
            Jak zamawiasz w cukierni - podpisujesz papierowe zamówienie.
            • kanna Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:13
              W życiu nie podpisywałam uncertain
              • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:15

                A ja zawsze.
                I dostawałam kopię.
                • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:17
                  Ja również zawsze podpisuję karteczkę z zamówieniem i dostaję kopię.
              • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:29
                kanna napisała:

                > W życiu nie podpisywałam uncertain
                >
                No ale jak, mówisz w cukierni, że tort czekoladowy na 16 osób z napisem Luluś 5 lat, a oni odpowiadają, że ok, pani przyjdzie w sobotę i już? Bez zamówienia, zapisania smaku i napisu, bez zaliczki?
                • login.na.raz Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:38
                  Przecież to jakaś bzdura, ona chyba nigdy tortu w cukierni nie zamawiała.
                  Zawsze jest pokwitowanie, nic na gębę.
                • quilte Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:49
                  Że się tak wetnę smile Na początku lipca zamawiałam tort u Gesslerowej, w "Słodkim-Słonym". Zamówienie składałam na miejscu. Tort duży i bardzo nietani, konkretny smak. Pani za ladą zapisała sobie moje zamówienie w zeszycie w kratkę, format A4, poprosiła o numer telefonu i zapytała, kiedy chcę odebrać zamówienie. To również zapisała. Pytam, czy zaliczka? Nie, nie ma takiej potrzeby, chyba że chcę. Pokwitowanie? Pani zrobiła oczy jak pięć złotych. Poszłam sobie więc. Odebrałam tort w umówionym terminie - na gębę - i zapłaciłam. Tak więc nie, nie zawsze jest zaliczka i pokwitowanie. Co nie zmienia faktu, że pani torciara od autorki wątku chyba oszalała.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:50
                    "Pytam, czy zaliczka? Nie, nie ma takiej potrzeby, chyba że chcę. Pokwitowanie? Pani zrobiła oczy jak pięć złotych. "

                    Co ty tam wiesz. Chalupnicza torciara zna branże cukiernicza lepiej od Ciebie...
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:52
                  "No ale jak, mówisz w cukierni, że tort czekoladowy na 16 osób z napisem Luluś 5 lat, a oni odpowiadają, że ok, pani przyjdzie w sobotę i już? Bez zamówienia, zapisania smaku i napisu, bez zaliczki?"


                  Tak zamawiam torty na urodziny dziecka, partnera, swoje. Nigdy nie zdarzyło mi się placic zaliczki, dostaje potwierdzenie zamówienia i tyle.
                  • quilte Re: Jestem zła... 17.09.23, 17:03
                    Możliwe, że zaliczek nie biorą niektóre cukiernie, zwłaszcza popularne. Przypomniało mi się, że z inną cukiernią, tym razem z Brwinowa, załatwiam to w ogóle całkowicie "na gębę": dzwonię i zamawiam tort taki to a taki, na termin x. Koniec. Zero zaliczki, zero potwierdzenia, odbieram tort i na miejscu płacę. Zawsze działa - no ale popularna cukiernia zawsze jakoś sprzeda, torciara ma z tym większy problem. Aha, te 'moje' cukiernie nie piszą nic na samym torcie, tylko załączają "tabliczkę" z napisem, np. z czekolady, czy czegoś takiego.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:52
            No, jak idziesz do cukierni i zamawiasz tort paszczą, to wpłacasz od razu zaliczkę i dostajesz kwitek, że wpłaciłaś. Więc mimo że umowa była ustna, to masz pisemny dowód jej zawarcia.
        • eliszka25 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:13
          Ale mnie nie chodzi o umowę na gębę, tylko o kontakt. Skoro na wiadomości nie było odpowiedzi, to spróbowałabym zadzwonić. Z resztą zwykle najpierw dzwonię, wstępnie omawiam sprawę, a szczegóły już pisemnie.

          Natomiast tą panią bym się nie przejmowała. Umowy nie było żadnej, bo nie podała ci szczegółów, nie dawała znaku życia, a teraz ma pretensje. Co najwyżej to ty możesz nasłać na nią policję za nękanie.
    • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 07:46
      Jeśli cię obsmaruje to w odpowiedzi wrzuć w komentarzu screeny wiadomości. Warto poprosić kogoś zaufanego o sprawdzenie profilu pani, bo może cię najpierw zablokować, po czym oczernić z imienia i nazwiska, a ty nawet tego nie zobaczysz (a inni już tak).

      Ja bym też pani napisała, że nie potwierdziła, nie było zaliczki, więc do zawarcia umowy nie doszło. Jeśli ma ochotę, to niech sobie z tym teraz idzie do sądu, powodzenia w próbie udowodnienia, że umowa jednak była. tongue_out
      • mc.dongs Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:00
        Ale pani potwierdziła ze sie podejmie
        • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:04
          Nie przesłała numeru konta, nie dostała zaliczki, nie odpowiedziała na żadną późniejszą wiadomość.
    • mc.dongs Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:00
      Pani napisała, że się podejmie. A ty pytasz potem czy aktualne i sugerujesz że się nie podejmie?
      Dla mnie dziwne jest twoje podejście.
      • nunia01 Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:07
        No bez numeru konta ta i zaliczki wątpliwości są uzasadnione.
      • emateczka Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:08
        Przeczytaj jeszcze raz, to będziesz wiedziała dlaczego.
      • tt-tka Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:09
        Pani napisala, ze sie podejmie plus "przesle pani numer konta i zaliczka na produkty" - numeru konta nie przeslala, zaliczka nie poszla.
        Tez potraktowalabym to jako rezygnacje i zlozylabym zamowienie gdzie indziej.
        • kanna Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:15
          A ja bym dopytała o nr konta.
          Bo dopuszczam pomyłkę - pani ma dużo zamówień i zapomniała posłać.
          • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:24
            kanna napisała:

            > A ja bym dopytała o nr konta.
            > Bo dopuszczam pomyłkę - pani ma dużo zamówień i zapomniała posłać.
            >
            Przecież pytała trzy razy, ile jeszcze powinna?
          • eliszka25 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:18
            No przecież autorka dopytywała o nr konta kilka razy i ani razu nie było odpowiedzi. Nie dziwię się, że zamówiła w innym miejscu, skoro chciała mieć pewność, że tort na imprezie będzie na czas.
          • droch Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:47
            Tia, a komu powinno bardziej zależeć na otrzymaniu zaliczki?
    • pani_pelagia78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:06
      Pani przypuściła atak z jeszcze jednego numeru. Że też jej się chce. W niedzielny świt. Napisała mi, że zawarłyśmy umowę ustną podczas... rozmowy telefonicznej. Ona rzekomo powiedziała, że wykona usługę bez wpłaty zaliczki, bo zostało mało czasu do wykonania usługi. Ja się zgodziłam i mam teraz odebrać ciasto, zapłacić pani lub spotkamy się w sądzie...
      Ona ceni sobie własną pracę, poniosła koszty a ja jestem oszustką.

      Nie było ani jednej rozmowy telefonicznej, wolę jak coś jest napisane - nauczona przykrym doświadczeniem (kilka lat temu moja była szefowa by ratować swoją doopę skłamała, że wydała mi polecenie służbowe telefonicznie i faktycznie dzwoniła towarzysko, o poleceniu nie wspominając).
      • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:16
        Odpisałabym że w takim razie do zobaczenia w sądzie, proszę tylko nie zapomnieć dostarczyć bilingu z wykazem połączeń telefonicznych z moim numerem.
        • pani_pelagia78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:20
          Tak zrobiłam. Napisałam dodatkowo, że widocznie mnie z kimś myli, ponieważ nie prowadziłyśmy rozmów telefonicznych
          • hosta_73 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:40
            Może rzeczywiście myli cię z kimś?
        • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:21
          I oczywiście nagranie rozmowy, w której to powiedziałam smile
      • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:21

        Niech pani ci udowodni, że dzwoniłaś np. przesyłając screena z informacją o połączeniu (data i godzina). W przeciwnym razie - ty zgłaszasz na policję, a twoj operator nie ma takiego połączenia, więc wszystkie dowody są po twojej stronie. Plus sms i brak odpowiedzi.
        Przeciez to wszystko da się udowodnić!
        Postrasz ją.
        • eliszka25 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:21
          Podpisuję się pod tym postraszeniem policją.
      • borsuczyca.klusek Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:24
        Wygląda na to, że pani rzeczywiście ma dużo zamówień i przestała ogarniać kuwetę.
        Pewnie rozmawiała z kimś innym i dwa zamówienia zlały jej się z jedno. Na smsy nie odpisała, bo przecież "rozmawiałyście" już przez tel. Teraz się nie zdziwię jak ktoś inny zostanie bez tortu na imprezę.
        • eliszka25 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:33
          To całkiem prawdopodobny scenariusz.
        • muireade Re: Jestem zła... 18.09.23, 18:03
          No, ale to już problem pani cukierniczki, że ma bajzel.
    • seeview Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:21
      Komentarz na profilu pani i na guglu. Z tymi informacjami jakie tu podałaś, łącznie z wydzwanianiem z kilku numerów i groźbami. Niech ludzie trzymają się z daleka od wariatki.
    • agniesia331 Re: Jestem zła... 17.09.23, 08:53
      To na tym jej profilu jak o Tobie napisze zrob zrzut z tych wiadomości na które NIE ODPOWIADALA. W komentarzu i tyle
    • net.sandra Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:03
      Mnie zawsze dziwi załatwianie takich spraw poprzez SMS-y, nigdy nie wiem czy ktoś przeczytał i kiedy. Dzwonię i rozmawiam, polecam na przyszłość taki sposób.
      • 1matka-polka Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:21
        net.sandra napisała:

        > Mnie zawsze dziwi załatwianie takich spraw poprzez SMS-y, nigdy nie wiem czy kt
        > oś przeczytał i kiedy.

        Nawet, jak odpowie?
      • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:23
        No i jak potem udowodnisz, jakie były ustalenia, jeżeli coś pójdzie nie tak, nagrywasz rozmowy? Moim zdaniem zamawianie czegokolwiek tylko przez smsy/ messenger/ e-mail, byle wszystko było na piśmie. Rozmowa to moim zdaniem najgorsze z mozliwych, potem zamawiasz dajmy na to tort na sobotę rano, tortu nie ma, pani ci wmawia, że przecież mówiłaś o niedzieli i możecie sobie dyskutować.
        • 1matka-polka Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:27
          "tortu nie ma, pani ci wmawia, że przecież mówiłaś o niedzieli i możecie sobie dyskutować."

          Mialam taka sytuacje z nowym fryzjerem, umowilam sie na 13, a oni dzwonią o 12, gdzie jestem? A, ze smsa z terminem nie wyslali, to zaczeli mi wmawiac, ze to ja sie pomylilam. Niestety nie wiedzieli, ze mam te rozmowe nagraną😌
          Skonczylo sie na tym, ze zrobilam im awanture i musialam szukac innego. nowego fryzjera. 🤷‍♀️
        • kanna Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:17
          Kiedy umawiam się na coś telefonicznie, na koniec mówię: proszę o przesłanie do mnie ustaleń mailem/ sms/ whatsup , żebym nie zapomniała.
          • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:21
            kanna napisała:

            > Kiedy umawiam się na coś telefonicznie, na koniec mówię: proszę o przesłanie do mnie ustaleń mailem/ sms/ whatsup , żebym nie zapomniała.

            A pani nie wyśle (jak ta z posta startowego), na przypomnienia nie będzie reagować, a ty się zastanawiaj czy aktualne czy nie. Ja wolę od początku mieć wszystko na piśmie.
    • ga-ti Re: Jestem zła... 17.09.23, 09:45
      Ok, piszesz żeby mieć podkładkę, ale ja nie zakładając złych intencji, dzwonię i omawiam szczegóły. Tym bardziej że tort to i smak I wielkość i dekoracje i godzina odbioru, nijak esemesami tego nie ustalam.
      Pani jak widać też mało esemesowa.
      Nie dogadałyście się. Ty nie poniosłaś kosztów, pani tak i to przez własne gapiostwo, więc się wścieka.
      • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:10

        I przez telefon dyktuje ci numer konta?
        • kanna Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:17
          Moim zdaniem zapomniała posłać.
          trzeba się było upomniać.
          • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:25
            Upominała się
            • seeview Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:01
              Prawda? Osłabiają mnie odpowiedzi w tym wątku, a przecież posty założycielki nawet nie są długie.
      • pyza-wedrowniczka Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:19
        Ja tez bym najpierw zadzwoniła i pogadała. A potem w smsie tylko numer konta i zdanie Proszę o wplatane 200zł, połowy za tort śmietankowy na sobotę. Nie cierpię ludzi którzy wysyłają dziesiątki smsow zamiast zadzwonić
        • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:26

          Ale pani sama preferuje taki kontakt.
          I się nie dziwię, nie będzie co chwila odrywac rak od wyrabiania ciasta, żeby odebrać telefon. Forma pisemna - odczytuje i odpowiada w dogodnym czasie.
          I jak widać po wyczynach pani - lepiej załatwiać z nią pisemnie, bo ustnie może potem wszystko wmówić.
        • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:36
          pyza-wedrowniczka napisała:

          > Nie cierpię ludzi którzy wysyłają dziesiątki smsow zamiast zadzwonić

          A ja nie cierpię ludzi, którzy wydzwaniają bo muszą najpierw pogadać, przez co trzeba się odrywać od wykonywanej czynności by odebrać telefon, lub próbować dodzwonić się do nich później. Strata czasu, o ile zamawiana usługa nie jest czymś niestandardowym lub mocno skomplikowanym, wolę wymienić choćby i te 10 smsów (zwykle wystarczą 2-3 wiadomości) niż wisieć z kimś na słuchawce.
          • pyza-wedrowniczka Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:44
            Zamówienie tortu to raczej te 10 smsow o ile nie więcej. I to jest mnóstwo pytań, według mnie lepiej oderwać sie raz niż 10 razy. Ustalasz wielkość, rodzaj nadzienia, dekoracje, dodatki, rodzaj ciasta… o samych dekoracjach można 10 wiadomości wymienić
            • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:49
              Wszystko zależy od oferty. Jeśli jest dobrze napisana, spokojnie można złożyć zamówienie jedną wiadomością ("proszę o tort 12 porcji, biszkopt jasny, smak mascarpone z maliną, wzór nr 8, na sobotę 23 września, odbiór rano). Po co wymieniać dziesiątki wiadomości na temat nadzienia, smaku czy dekoracji, wybieram coś z opisu i zamawiam. No chyba, że opisu nie ma lub jest niepełny, ale ja w tej sytuacji szukam innego usługodawcy.
              • pyza-wedrowniczka Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:06
                Ja założyłam, że to jak zamawiam tort u jakiejś pani, a nie pierwszy z cukierni, to znaczy, że nie robię z bazy gotowców. Tylko ja chcę zapytać, jakie pani ma owoce w ofercie i ustalić, że mnie np. pasuje jedna warstwa malinowa, a druga cytrynowa, że na górze chcę różyczki z cukru w ulubionych kolorach solenizanta itp.
                Ale no ja myślę bardziej o takim torcie:

                https://instagram.fwaw7-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/360112788_18001874983897440_2533756065471180372_n.jpg?stp=dst-jpg_e15&_nc_ht=instagram.fwaw7-1.fna.fbcdn.net&_nc_cat=100&_nc_ohc=oKQOexE6TAwAX9dRCB3&edm=ACWDqb8AAAAA&ccb=7-5&ig_cache_key=MzE1MDU0Mjc3MDYyMzcyNjQxNA%3D%3D.2-ccb7-5&oh=00_AfBxU1-sVE_J8HPj_XoiEeQjvqxfeEuA-iWJsjNTAkuWxQ&oe=650B9A5F&_nc_sid=ee9879
                • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:18
                  No i to się przecież mieści się w kategorii "o ile zamawiana usługa nie jest czymś niestandardowym lub mocno skomplikowanym", o czym pisałam wyżej. 🙂
                • mamkotanagoracymdachu Re: Jestem zła... 18.09.23, 21:30
                  pyza-wedrowniczka napisała:

                  > Ja założyłam, że to jak zamawiam tort u jakiejś pani, a nie pierwszy z cukierni
                  > , to znaczy, że nie robię z bazy gotowców. Tylko ja chcę zapytać, jakie pani ma
                  > owoce w ofercie i ustalić, że mnie np. pasuje jedna warstwa malinowa, a druga
                  > cytrynowa, że na górze chcę różyczki z cukru w ulubionych kolorach solenizanta
                  > itp.
                  >

                  Jezuuuu, chciałabym mieć tyle czasu, żeby mieć preferencje w temacie kolejności warstw i kształtu różyczek 😂
                  • pyza-wedrowniczka Re: Jestem zła... 18.09.23, 22:05
                    Jak już raz do roku zamawiam ten tort na urodziny syna, to mam czas na detale. Sześcienny tort z rysunkami z minecrafta i z jak najsłodszym kremem to na pewno duża większa radość, niż cytrynowy/porzeczkowy tort z bitą śmietaną.
            • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:02

              Ale pani najwyraźniej wszystko dobrze zrozumiala, co do jakości zamówienia, skoro zrobiła. Sama ustaliła formę realizacji - po wpłaceniu ZALICZKI.
              I sama w tym momencie poległa, nie dopilnowała własnych ustaleń.
              Dodatkowo - brak odzewu na kontakt.
              No sorry - przez prawie cały tydzień?
    • pani_libusza Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:32
      Dla mnie zamawianie usług/produktów przez SMS, messengera jest dużo wygodniejsze niż przez telefon i w razie czego mam wszystko czego jest wszystko czarno na białym. Nawet gdy cos załatwiam przez tel to i tak wysyłam maila z potwierdzeniem szczegółów. W twoim przypadku wina jest ewidentnie po drugiej stronie, skoro ktoś nie odpowiada na SMS to dla mnie jasne ze rezygnuje ze zlecenia, masz screny itp wiec nie przejmuj się straszeniem sądami.
      • login.na.raz Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:36
        Oczywiście, ze tak, dziwią mnie głosy, że lepiej takie rzeczy ustalać przez telefon. W razie czego - wszystko jest czarno na białym. W cukierni tez się dostaje pokwitowanie, na którym jest info i jaki tort i jaka waga i na kiedy i jaka cena. A nie, że potem każdy może wymyślać, że co innego miało być
        • auksencja15 Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:47
          Ta cała sytuacja potwierdza tylko, ze przez telefon mogłoby być jeszcze gorzej ;p
    • ritual2019 Re: Jestem zła... 17.09.23, 10:44
      Brak profesjonalizmu.
    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:37
      Pani pewnie zarobiona więc nie ogarnia odpisywania na smsy.

      JEDNAKŻE, napisała że podejmuje się zamówienia, więc w teorii byłyście umówione na tą sobotę. A to że zaliczki nie było, bo zapomniala się upomnieć to wyłącznie jej strata. Brak zaliczki nie unieważnił zamówienia.

      Rozumiem, że doszło do nieporozumienia, ale ty też zamiast wziąć telefon i zadzwonić z zapytaniem czy tort będzie czy nie, to czekałaś na te smsy nie wiadomo po co. Pani zamówienia NIE ODWOLALA. Pani tylko nie wzięła od Ciebie zaliczki (jej prawo).

      Wiec uważam że sytuacja choć niezręczna to jednak pani ma racje, tort powinnaś odebrać albo za niego zapłacić.
      • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:47
        I za tydzień odebrać kolejny tort, i kolejny, i kolejny, bo pani umysli sobie piec kolejne bez zaliczki...
        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:51
          "pani umysli sobie piec kolejne bez zaliczki..."

          Pani ma prawo pięć bez zaliczki albo za darmo - to jej prawo. A jak tort został ZAMOWIONY i NIEODWOLANY to należy go odebrać zgodnie z zamówieniem.
          • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:00
            Ma prawo. A niedoszły klient ma prawo mieć ją w trąbie, skoro nie ma jasnych ustaleń.
            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:09
              "niedoszły klient ma prawo mieć ją w trąbie, skoro nie ma jasnych ustaleń."

              Ustalenia były jasne. Tort za XX do odebrania w sobote o 8ej. Na co autorka się zgodziła.
              • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:31
                PO WPŁACIE ZALICZKI. Zaliczki nie było, więc zamówienie do anulowania.
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:37
                  "PO WPŁACIE ZALICZKI. Zaliczki nie było, więc zamówienie do anulowania."

                  Bzdura. Zaliczka nie decyduje o tym czy zamówienie zostało przyjęte do realizacji.
                  • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:48
                    >Bzdura. Zaliczka nie decyduje o tym czy zamówienie zostało przyjęte do realizacji.

                    No to piekąca zaryzykowała wykonanie nieopłaconego i mętnego zlecenia i została z ręką w nocniku i tortem do rozdania po rodzinie. Chcącemu nie dzieje się krzywda.
                    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:00
                      "No to piekąca zaryzykowała wykonanie nieopłaconego i mętnego zlecenia i została z ręką w nocniku i tortem do rozdania po rodzinie"

                      Ale to nie znaczy że zamówienie nie zostało prawnie zlozone. To że pani sie nie upomniala o zaliczkę nie ma żadnego znaczenia.

                      Ja ostatnio 3msc czekałam na fakturę od gazownika - miałam założyć że zrezygnowal z płatności i zrobił za darmo?
                      • dni_minione Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:03
                        Ale poprawnie złożone zamówienie to też przecież opis, co dokładnie ktoś zamawia, jaki smak, jaka wielkość, jakie składniki albo jaki numer z katalogu. Tu chyba tego nie było, a przynajmniej nie w tych zacytowanych smsach.
                        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:06
                          Ja podejrzewam że było, bo nic więcej autorka nie ustalała, tylko czekała na nr konta na zaliczkę. Więc raczej już było ustalone jaki tort. Tym bardziej można założyć że SMS o zaliczce był już ostatecznie potwierdzającym zamówienie z obu stron.
                      • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:05

                        Ale pani teraz ewidentnie kłamie! Mówiąc, że ustalenia były telefoniczne.
                        • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:26
                          iwles napisała:

                          >
                          > Ale pani teraz ewidentnie kłamie! Mówiąc, że ustalenia były telefoniczne.
                          >
                          >
                          oj tam, oj tam, psujesz brenyi narrację
          • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:05
            No to właśnie upiekła za darmo.
            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:07
              "No to właśnie upiekła za darmo."

              A w którym momencie ustaliły że tort będzie za darmo?
              • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:08
                W tym, w którym pani nie zdecydowała się odpisać na żaden z smsów autorki z prośbą o potwierdzenie.
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:10
                  "którym pani nie zdecydowała się odpisać na żaden z smsów autorki z prośbą o potwierdzenie."

                  Ale ona potwierdziła w dniu zamówienia.
                  • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:12
                    Nie.
                  • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:19
                    brenya78 napisała:

                    > "którym pani nie zdecydowała się odpisać na żaden z smsów autorki z prośbą o po
                    > twierdzenie."
                    >
                    > Ale ona potwierdziła w dniu zamówienia.


                    Nie potwierdziła. Najwyżej złożyła biznesową deklarację potencjału, za którą nie poszła zaliczka j potwierdzenie zamówienia od klienta. W tym miejscu interes zostaje unieważniony.
                  • muireade Re: Jestem zła... 18.09.23, 18:12
                    brenya78 napisała:

                    > Ale ona potwierdziła w dniu zamówienia.

                    No właśnie nie za bardzo...
                    • brenya78 Re: Jestem zła... 18.09.23, 18:39
                      "No właśnie nie za bardzo..."

                      Bo tu brakuje BARDZO WAZNEJ INFORAMCJI, czyli CO odpisała autorka po ostatnim sosie cukierniczki. Tej informacji NIE MA.

                      Założyłam, być może mylnie, że na SMS pt "podejmuje się, cena xx, zaliczka a reszta w sobotę przy odbiorze tortu" autorka NIE ZAMILKLA na dwa dni tylko napisała jakieś "ok" albo coś.

                      Bo chyba nie chcecie powiedzieć że jednak nie odpowiedziala NIC i sama odezwała się po dwóch dniach?
          • rosie Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:37
            Z posta wynika, że jednak był odwołany "rozumiem, że się pani nie podejmuje, trudno" to ostatni sms autorki posta
            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:41
              "Z posta wynika, że jednak był odwołany "rozumiem, że się pani nie podejmuje, trudno" to ostatni sms autorki posta"

              To było wiele dni później. Po ZAAKCEPTOWANIU oferty przez autorkę.
              • ayelen40 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:43
                No i co z tego. Wystarczyjąco, by tortu nie zacząć piec bądź oddzwonić i wyjaśnić nieporozumienie.
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:48
                  "by tortu nie zacząć piec bądź oddzwonić i wyjaśnić nieporozumienie."

                  Że strony pani nie było nieporozumienia, autorka zaakceptowała cenę I termin, czekała tylko na numer konta.
                  • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:01

                    Nie tylko na numer konta, ale i na pełne potwierdzenie, że zamówienie przyjęte i że zostanie zrealizowane.
                    Sprzedawca nie reagował na kontakt (kilkukrotny) kupującego.
                    Na Allegro dostałby negatyw, jak nic.
                    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:10
                      "pelne potwierdzenie, że zamówienie przyjęte i że zostanie zrealizowane."

                      Ale o jakie pelne potwierdzenie chodzi? Pani ktora robi chalupniczo torty na zamówienie pewnie nie wysyła żadnych oficjalnych formularzy zamówienia, tylko umawia się na smsy.
                      • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:20
                        brenya78 napisała:

                        > tylko umawia się na smsy.

                        Na które nie odpisuje???


              • rosie Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:57
                Cała sytuacja rozegrała się w ciągu tygodnia. O ile pani nie odpisywała na smsy to dlaczego ich nie czytała? Przecież w usługach kontakt z klientem to podstawa.
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:11
                  "O ile pani nie odpisywała na smsy to dlaczego ich nie czytała? "

                  Pewnie była zarobiona i piekła po nocach a na sekretarkę jej nie stać?
                  • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:14

                    No cóż, żeby być wiarygodna, powinna wypracować sobie system pracy.
                    To nie wina klienta, że pani nie ogarnia
                  • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:14
                    To niech sobie na przyszłość zapisze w telefonie szablon wiadomości o treści "potwierdzam przyjęcie zamówienia, nr konta do wpłaty: xxx" i poświęci te 5 sekund na wklejenie go i wysłanie klientowi. Sekretarka nie jest do tego potrzebna.
                    Jeśli mimo to nie wyrabia, to może czas ograniczyć liczbę przyjmowanych zamówień.
                    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:32
                      "To niech sobie na przyszłość zapisze w telefonie szablon wiadomości o treści "potwierdzam przyjęcie zamówienia, nr konta do wpłaty: xxx" i poświęci te 5 sekund na wklejenie go i wysłanie klientowi. Sekretarka nie jest do tego potrzebna.
                      Jeśli mimo to nie wyrabia, to może czas ograniczyć liczbę przyjmowanych zamówień."

                      Wszystko dobre rady. Ale nie zmieniają faktu, że panie umówiły się na odbiór tortu w sobotę o 8ej i autorka nie oponowała.
                      • bene_gesserit Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:21
                        A cukiernica nie reagowała.

                        Podstawą biznesu - każdego - to klienci. Olewanie klientów w sensie odmowa komunikacji, niedotrzymywanie warunków i potem strzelanie focha plus nękanie (z dziesięciu róznych numerów, opowiadając androny i kłamstwa) to strzelanie sobie w stopę jako przedsiębiorczyni.

                        W żadnym biznesie takie zachowania nie świadczą dobrze o firmie. Całkiem możliwe, ze pani piecze po nocach, nie ogarnia telefonu i ma zaawansowaną nerwicę - zwłąszcza to widać gołym okiem. Ale w takim razie powinna przestać prowadzić biznes, dojść ze sobą i technologią do ładu i ewentualne wtedy wrócić do zawodu. Ewentualnie przemyśleć swoją ściezkę zawodową i dojść do wniosku, ze zamiast realizować pasję, lepiej pracowąc np w okienku pocztowym, praca od-do i zero nieporozumień.

                        Więc: panie się nie umówiły, zabrakło ostatecznego potwierdzenia w postaci smsa z numerem konta i _jakiejkolwiek_ reakcji na smsy od klientki.
                        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:24
                          "Podstawą biznesu - każdego - to klienci"

                          Ameryka odkryta.

                          "Ale w takim razie powinna przestać prowadzić biznes, dojść ze sobą i technologią do ładu i ewentualne wtedy wrócić do zawodu."

                          I umrzeć z głodu. Ach te złote rady ematkowe...

                          "Więc: panie się nie umówiły, zabrakło ostatecznego potwierdzenia w postaci smsa z numerem konta i _jakiejkolwiek_ reakcji na smsy od klientki."

                          Jed akze zlecenie zostało zrealizowane, zgodnie z ustaleniami.
                          • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 21:01
                            >I umrzeć z głodu. Ach te złote rady ematkowe...
                            Z głodu nie umrze, ma ten nieodebrany tort do zjedzenia.
                            • ania357 Re: Jestem zła... 17.09.23, 21:38
                              big_grin
                  • ayelen40 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:15
                    Za to teraz ma nadmiar czasu na nękanie z różnych numerów.
                  • droch Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:52
                    To jej problem, nie klientki..,
      • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:51
        Nie były umówione. Pani wysłała informację, że się podejmie, cena XXX. Potem zero kontaktu, zero potwierdzenia, zero zaliczki.
        Serio uważasz, że jeśli wysyłasz zapytanie o ofertę upieczenia ciasta, a w odpowiedzi otrzymujesz wiadomość typu "podejmę się, cena 2000zł", to jest to wiążące z powodu słowa "podejmę się" i musisz ciasto odebrać oraz zapłacić te 2k? 😅
        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:53
          "Nie były umówione. Pani wysłała informację, że się podejmie, cena XXX"

          Alw one rowniez ustalily kiedy odbior i kiedy pełna płatność. Zatem owszwm do zlozenia zamowienia doszlo. Jedyne do czego nie doszło to zapłacenie zaliczki, a to nie jest obowiązkowe do potwierdzenia zamówienia. Prawo pani nie wziac zaliczki wcale.
          • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:57
            Nie bądź śmieszna, autorka nie potwierdziła że akceptuje cenę, baba nie wysłała numeru konta, więc żadnego zamówienia tu nie było.
            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:03
              Skoro autorka nie zaoponowała przeciwko przesłaniu konta do zaliczki, to znaczy że ZAAKCEPTOWALA zaproponowana cenę i ZAAKCEPTOWALA przyjęcie zamówienia. Zamówienie zostało złożone i zaakceptowane. Jedyne co nie nastąpiło to przesłanie konta na zaliczkę (prawo wykonawczyni).
              • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:05
                Ale ona żadnego numeru konta nie przesłała. Autorka przypominała się z prośbą.
              • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:06
                Lol. W realu też tak prowadzisz biznes? 😀
              • asia_i_p Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:07
                Bez jaj.
                Jestem tłumaczem, biuro wysyła mi tekst do wyceny, ja im odsyłam informację, że mogę wziąć albo nie i wycenę i termin i nie zaczynam roboty, dopóki nie dostanę od nich potwierdzenia "OK, to proszę tłumaczyć". I jest to całkowicie zrozumiała procedura dla obu stron.
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:10
                  "dopóki nie dostanę od nich potwierdzenia "OK, to proszę tłumaczyć"."

                  Problem w tym że autorka tak naprawdę nie napisała CO odpisała na ostatniego maila pani cukierniczki...

                  Bo mnie to wygląda że a) albo potwierdziła "ok", albo nic nie napisała, co stawia ja w trochę innym świetle, jako ta z którą się kontakt urwał tak naprawdę...
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:40
                  "Jestem tłumaczem, biuro wysyła mi tekst do wyceny, ja im odsyłam informację, że mogę wziąć albo nie i wycenę i termin i nie zaczynam roboty, dopóki nie dostanę od nich potwierdzenia "OK, to proszę tłumaczyć". I jest to całkowicie zrozumiała procedura dla obu stron."

                  W tej sytuacji jest mniej więcej tak:
                  - czy podejmie się pani dużego tłumaczenia na przyszła sobotę?
                  - oj, mam wiele tlumaczen, ale proszę napisac co jest do przetłumaczenia.
                  - potrzebujemy na sobotę przetłumaczyć biblię.
                  - ok, podejmę się, cena 5tys, tłumaczenie bedzie w sobotę na 8ma. Zaliczka 2tys. podeślę nr konta.

                  W międzyczasie zapominasz wysłać konto. Czy to oznacza ze zamówienia nie było?
                  • asia_i_p Re: Jestem zła... 17.09.23, 20:27
                    No na pewno nie zaczynam tłumaczyć, dopóki nie padnie obustronne tak. Dwa końcowe maile zazwyczaj brzmią - potwierdzamy zamówienie z ich strony i przyjmuję z mojej.
                  • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 20:33
                    Oczywiście, że nie było.
          • emateczka Re: Jestem zła... 18.09.23, 18:49
            Nie sadze, żeby się umówiły na odbiór. Raczej autorka posta na początku spytała, czy pani tortciarkaa da radę upiec ciasto na sobotę i że potrzebuje go na 8 rano.
            Potem pani napisała, że się podejmie, autorka wysyłała kolejne smsy, żeby doprecyzować zamówienie, i nie doczekawszy się odpowiedzi, napisała, że ok, czyli nie i że trudno.

            Nie wiem, jak można to inaczej zrozumieć, doprawdy..
            • brenya78 Re: Jestem zła... 18.09.23, 18:56
              "Potem pani napisała, że się podejmie, autorka wysyłała kolejne smsy, żeby doprecyzować zamówienie, i nie doczekawszy się odpowiedzi, napisała, że ok, czyli nie i że trudno."

              Ale przeciez znamy ostatni SMS od cukierniczki. PYTANIE, co i kiedy odpowiedziala autorka. Nie napisała że "pisala kolejne smsy w celu doprecyzowania". Jest mowa o dalszych smsach odnośnie nr konta, a to oznacza że tort został doprecyzowany zanim cukierniczka napisała "podejmuje się, cena taka, tort do obioru w sobote". Na tego smsa autorka musiała jakoś odpowiedzieć. Co odpowiedziała?
        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:55
          Wiadomość brzmiała: ""ok, podejmę się, cena taka i taka, prześlę Pani nr konta, zaliczka na produkty, reszta przy odbiorze w sobotę o 8.00"

          Znaczy usługa POTWIERDZONA. Tort do odebrania w sobotę o 8ej. Koniec pieśni.
          • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:58
            brenya78 napisała:

            > Wiadomość brzmiała: ""ok, podejmę się, cena taka i taka, prześlę Pani nr konta,
            > zaliczka na produkty, reszta przy odbiorze w sobotę o 8.00"
            >
            > Znaczy usługa POTWIERDZONA. Tort do odebrania w sobotę o 8ej. Koniec pieśni.

            Do zapamiętania: nie zadawać brenyi żadnych pytań na forum, bo może to skutkować obowiązkiem zapłaty za randomową usługę
            • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:02
              A teraz wyobraź sobie wysyłanie zapytania o tort (paznokcie, naprawę pralki, itp) do dziesięciu usługodawców, bo chcesz wybrać najtańszego i od wszystkich dziesięciu dostajesz wiadomość o treści "podejmę się". Skąd potem wziąć dziesięć zepsutych pralek? 🙄
              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:04
                Bzdura. Podejmę się to co innego niż "podejmę się, przesle konto do zaliczki, odbiór w sobotę o 8ej". Jeśli nantaka wiadomość autorka nie napisałam "Ależ nie potwierdzam, nie odbieram w sobotę o 8ej i proszę nie wysyłać konta do zaliczki" to znaczy że ZAAKCEPTOWALA że zamówienie zostanie wykonane i odebrane w sobotę o 8ej.
                • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:07
                  Nie, nie oznacza że zaakceptowała.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:14
                    "Nie, nie oznacza że zaakceptowała."

                    Tak se tlumacz.
                    • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:15
                      My nie musimy nic sobie tłumaczyć, to pani sobie strzeliła w stopę, zostając z upieczonym ciastem, za które nikt jej nie zapłaci. I twoja obrona psu na budę jej się zda.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:18
                        "My nie musimy nic sobie tłumaczyć, to pani sobie strzeliła w stopę, zostając z upieczonym ciastem, za które nikt jej nie zapłaci. I"

                        Zapłaci jak pani pójdzie do sądu.
                        • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:27
                          brenya78 napisała:

                          > Zapłaci jak pani pójdzie do sądu.

                          Zapłaci co najwyżej pani, koszty sądowe.
                        • borsuczyca.klusek Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:39
                          No to niech idzie do tego sądu?
                          Po co bić pianę skoro racja jest po jej stronie 🙄
                        • bene_gesserit Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:28
                          brenya78 napisała:

                          > "My nie musimy nic sobie tłumaczyć, to pani sobie strzeliła w stopę, zostając z
                          > upieczonym ciastem, za które nikt jej nie zapłaci. I"
                          >
                          > Zapłaci jak pani pójdzie do sądu.

                          Pomijając fatalną obsługę klienta (która pewnie przyczyni się, o ile już się nie przyczyniła) do upadku firmy, ta kobieta zaliczką zabezpiecza swój biznes. Tutaj tego nie zrobiła, bo nawet nie raczyła przesłać numeru konta.
                          Jeśli ma winić kogos za stratę kilukset złotych, to wyłącznie swoją głupotę i niedbalstwo.
            • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:04
              kk345 napisała:

              >
              > Do zapamiętania: nie zadawać brenyi żadnych pytań na forum, bo może to skutkowa
              > ć obowiązkiem zapłaty za randomową usługę

              To zupełnie, jak mój księgowy....
              • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:28
                big_grin
                • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:33
                  No, wpisał na fakturze pozycję " multiple questions" ale zapomniał dodać , że na większości nie otrzymałam odpowiedzi 🤷
          • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 11:59
            No to w końcu chciała tę zaliczkę czy nie?
            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:05
              "No to w końcu chciała tę zaliczkę czy nie?"

              Nie ma to żadnego znaczenia. Miała prawa odstąpić od zaliczki, jej sprawa jak się rozlicza z usługodawcami.
              • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:09
                A gdzie napisała, że odstępuje od zaliczki?
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:15
                  "A gdzie napisała, że odstępuje od zaliczki?"

                  Nie wysyłając numeru konta.

                  Co nie oznacza że zrezygniwlaa z play ości za usługę.
                  • bene_gesserit Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:30
                    Ja bym chętnie popatrzyła, jak ta cukiernica, mimo tego ze ma problem z obslugą komórki, wydaje grube tysiące na prawnika, zeby potem słuchać, jak po dwóch latach sąd zabija ją śmiechem.
                    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 17:05
                      "Ja bym chętnie popatrzyła, jak ta cukiernica, mimo tego ze ma problem z obslugą komórki, wydaje grube tysiące na prawnika, zeby potem słuchać, jak po dwóch latach sąd zabija ją śmiechem."

                      Myślę że jakbyś była ta cukiernica która np. została właśnie wdowa i próbuje utrzymać dzieci, pracując po nocach i piekąc torty tak że siada CI zdrowie i psyche, a na koniec ktoś nie odbiera zamówionego tortu który robiłaś do 5ej rano, to byś już tak chętnie nie patrzyła, prawda?
                      • bene_gesserit Re: Jestem zła... 17.09.23, 17:14
                        Jeśli cukiernica jest w kiepskiej sytuacji życiowej, to tym bardziej nie powinna sabotować swojego własnego biznesu, a po nieporozumieniu tym bardziej nie powinna stalkować niedoszłej klientki.
                        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:05
                          "Jeśli cukiernica jest w kiepskiej sytuacji życiowej, to tym bardziej nie powinna sabotować swojego własnego biznesu"

                          To że sabotuje i zapomniala odpisac nie oznacza jeszcze ze prawo nie jest nadal po jej stronie...
                          • bene_gesserit Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:11
                            brenya78 napisała:

                            > "Jeśli cukiernica jest w kiepskiej sytuacji życiowej, to tym bardziej nie powin
                            > na sabotować swojego własnego biznesu"
                            >
                            > To że sabotuje i zapomniala odpisac nie oznacza jeszcze ze prawo nie jest nadal
                            > po jej stronie...


                            Rozumiem, że z jakiś powodów chcesz w to wierzyć. Ale fakt, ze powtórzysz to w tym wątku pięćset razy nie zmieni rzeczywistości.
                      • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 17:21
                        A może pani cukierniczka w ogóle żadnego tortu nie upiekła? Bo jest też taka możliwość. Kilka dni po fakcie kto jej udowodni, że tortu nie było? Jak trafi na osobę potulną i ugodową, która zgodzi się zapłacić, jest do przodu o ładny grosz. A jak ktoś wziął ten drugi sms, jak brenya, za dobrą monetę, i w sobotę o ósmej stawi się po wypiek, dowie się, że przecież zaliczki nie było, więc o co jej w ogóle chodzi? Takie cwaniary też się zdarzają... I właśnie dlatego zaliczka chroni również klienta.
                        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:03
                          " może pani cukierniczka w ogóle żadnego tortu nie upiekła?"

                          I dlatego dzwoni w sobotę rano o 8ej i prosi o jego odebranie...?
                      • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:23
                        brenya78 napisała:

                        > została właśnie wdowa i próbuje ut
                        > rzymać dzieci, pracując po nocach i piekąc torty tak że siada CI zdrowie i psyc
                        > he, a na koniec ktoś nie odbiera zamówionego tortu który robiłaś do 5ej rano.


                        Przedawkowałaś Andersena 🤣

          • pyza-wedrowniczka Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:26
            Przyznam się, że ja często wysyłam zapytanie brzmiące: "Czy jest pan w stanie wydrukować mi 100 złotych zaproszeń na sobotę?". I to, że ktoś odpisze "Wydrukuję" nie oznacza, że zawarliśmy umowę i ma drukować.

            Przecież pani cukierniczka nie dostała od autorki odpowiedzi, że akceptuje cenę żadnej. Nie było od klientki żadnego "Potwierdzam, zamawiam, proszę robić".

            Pani w sądzie nie ma szans. Było tylko zapytanie o możliwości (możemy potraktować jak zapytanie ofertowe) i odpowiedź na zapytanie. A nie zamówienie usługi.
            • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:32
              >Przyznam się, że ja często wysyłam zapytanie brzmiące: "Czy jest pan w stanie wydrukować mi 100 złotych zaproszeń na sobotę?". I to, że ktoś odpisze "Wydrukuję" nie oznacza, że zawarliśmy umowę i ma drukować.

              No to uważaj, bo trafisz kiedyś na branyę i dupa blada, trzeba zapłacić big_grin
            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:34
              "Przecież pani cukierniczka nie dostała od autorki odpowiedzi, że akceptuje cenę żadnej. Nie było od klientki żadnego "Potwierdzam, zamawiam, proszę robić"."

              Ale napisała że się podejmuje, podała cenę i termin odbioru. Autorka na to nie odpowiedziałaś NIC co wskazywałoby że się rozmyśliła, nie zgadza itp. Wręcz dopytywała o nr konta co oznacza że ZAAKCEPTOWALA zamówienie a tym samym ZAAKCEPTOWALA cenę i termin odbioru.

              "Pani w sądzie nie ma szans. "

              Owszem, to autorka nie ma szans.
              Ale może Daniela się wypowie.

              "Było tylko zapytanie o możliwości (możemy potraktować jak zapytanie ofertowe) i odpowiedź na zapytanie."

              Nie, nie TYLKO.
              • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:40
                Cisza nie oznacza akceptacji.
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:45
                  "Cisza nie oznacza akceptacji."

                  😀😀😀

                  Przeciez nawet nie wiemy co odpoiwiedziala autorka, bo nie napisała.
                • ayelen40 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:45
                  Nie no istnieje też akceptacja dorozumiana czy jakoś tak.
                  • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:19
                    Tylko w przypadku kiedy strony będące przedsiębiorcami pozostają w stałych stosunkach gospodarczych.
              • taje Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:17
                Pani się zgodziła przyjąć zamówienie, pod warunkiem zapłaty zaliczki. Nie ma zaliczki, nie ma umowy. Pani upiekła ciasto hobbystycznie.
      • chatgris01 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:09
        O, brenya tym razem wali tortem zamiast popychać tacą big_grin
    • zerlinda Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:16
      Może jednak zapłać? Ale ciasta nie jedz, to jakaś wariatka.
      • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:21
        Pewnie brenya, albo ktoś z rodziny 😊
        • zerlinda Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:27
          Bredzia zawsze bredzi.
          • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 12:37
            Ale trzeba przyznać-twarda jest. Toczy samotną walkę wbrew logice, ale trwa konsekwentnie w tej swojej urojonej rzeczywistości.
            • bene_gesserit Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:33
              Ja myślę, ze utożsamia się z tą cukiernicą z bardzo osobistych powodów. Może też piecze po nocach i użera się z komórką i tymi głupimi smsami.
      • szczera.wiera Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:41
        Pogięło cię? To jakaś oszustka, napisać j negatywne opinie gdzie sie da i zgłosić na policję
        • zerlinda Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:26
          Oszustka i świr. Ja się świrów boję.
          • bene_gesserit Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:34
            Ale popatrz, wszystko się dobrze skończyło. Laura nie zjadła tortu upieczonego przez świrniętą stalkerkę.
    • palacinka2020 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:14
      Nie zamawia sie tortow smsami... Trzeba bylo dzwonic z prosba o ten numer konta. Jesli o tobie napisze na fejsie to skomentuj tylko, ze z pania nie bylo kontaktu, nie baw sie w jakies rzucanie screenow komunikacji. Dla mnie to zawsze zenada, takie przerzucanie sie screenami.

      A tak offtop- bezcukrowy tort? indifferent
      • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:17
        Numer konta podawać przez telefon. Serio? 🤦‍♀️
        • palacinka2020 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:40
          Dzwonic z prosba o podanie. Podac moze pozniej mailem, smsem, golebiem pocztowym, messangerem... Jedna rozmowa wyjasnilaby tu wszystkie nieporozumienia.
          • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:00
            Wcale by nie wyjaśniła. To, że baba powie ze zaraz wyśle, nie oznacza że faktycznie to zrobi.
    • mama-ola Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:34
      Ale co tak naprawdę upiekła? Wiedziała, jaki smak, napis itd.?
      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:36
        "Ale co tak naprawdę upiekła? Wiedziała, jaki smak, napis itd.?"

        Zapewne zostało to wszystko ustalone w smsavh, których autorka nie zacytowała.
        • szczera.wiera Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:42
          Jesteś ta wyłudzaczka, że tak się plujesz wbrew logice??
      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:52
        Upiekła zapewne to co AUTORKA opisała między pierwszym a drugim smsem tej pani tutaj:

        "Odpowiedź w stylu "nie wiem, nie wiem, mam sporo zamówień, a co to ma być, ile porcji itd".

        TUTAJ zapewne autorka precyzuje jaki tort.


        "Drugi (i ostatni) esemes "ok, podejmę się, cena taka i taka, prześlę Pani nr konta, zaliczka na produkty, reszta przy odbiorze w sobotę o 8.00" "

        TUTAJ pani zgadza się na zrobienie tego tortu i umawia się na odbiór w sobotę. I nie widzę tu wpisu autorki "Ależ prosze absolutnie tego tortu NIE robic". Widzę natomiast dopytywanie się o numer konta, dla POTWOERDZONE zamówienia. Znaczy że autorka ZAKCWPTOWALA że tortu zostanie zrobiony.
        • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 13:57
          "Przypomniałam się w niedzielę (cisza) w poniedziałek zapytałam "czy usługa aktualna" a na ciszę odpowiedziałam "rozumiem, że się Pani nie podejmuje, trudno"- gdzie tu wyczytałaś akceptację?
          • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:02
            Brenya - tak to nie działa🙈. Jeśli do 2 dni nie dostaję zaliczki - nie piekę tortu. Jeśli przez 2 dni zamawiająca tort nie dostaje ode mnie nr konta, to ma prawo uważać, że jest anulacja zamówienia. Zwłaszcza, że autorka 3 razy prosiła o kontakt.
            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:21
              "Jeśli przez 2 dni zamawiająca tort nie dostaje ode mnie nr konta, to ma prawo uważać, że jest anulacja zamówienia. "

              Nieprawda. Pani MA PRAWO zrezygnować z zaliczki, ba, ma prawo nie przyjąć płatności, alw zamówienie jest PRZYJETE do realizacji.
              • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:22
                Ma prawo zrezygnować z zaliczki ale wypadałoby o tym klienta POINFORMOWAĆ.
                Pani tego nie zrobiła, przestała się w ogóle kontaktować. Klient nie ma szklanej kuli ani w myślach pani nie czyta.
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:26
                  "Ma prawo zrezygnować z zaliczki ale wypadałoby o tym klienta POINFORMOWAĆ."

                  W jakim celu? Dla klienta chyba lepiej że zaliczki nienmusi płacić.

                  "Klient nie ma szklanej kuli ani w myślach pani nie czyta."

                  Wiec powinien przyjąć że jedyne co siw zmieniło to to że nie musi placic zaliczki. Ale tort jest do odbioru w sobotę, zgodnie z tym jak się umówiły.
                  • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:30
                    W takim celu, żeby klient nie czekał jak debil na numer konta, by wpłacić konieczną zaliczkę?
                    Pani najpierw chce zaliczkę a potem z niej rezygnuje nie informując o tym klienta?
                    Może ona nie powinna się tym w ogóle zajmować w takim razie, skoro ani się nie może zdecydować czego chce, ani nie informuje klienta o ewentualnych zmianach w umowie, nie reaguje na próby kontaktu ze strony zaniepokojonego klienta... no tak się biznesu nie robi 🤷
                  • ania357 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:08
                    brenya78 napisała:

                    > "Ma prawo zrezygnować z zaliczki ale wypadałoby o tym klienta POINFORMOWAĆ."
                    >
                    > W jakim celu? Dla klienta chyba lepiej że zaliczki nienmusi płacić.

                    >
                    Ano w takim, zeby klient mial pewnosc, ze zamowienie zostanie zrealizowane i dostarczone i zeby w te sobote nie obudzil sie z reka w nocniku. Baba zignorowala kilka smsow - rownie dobrze autorka mogla przyjac, ze pani zdecydowala sie rzucic wszystko i wyjechac w Bieszczady albo wpadla pod samochod i lezy nieprzytomna w jakims szpitalu.

                    Ja tez zamawiam ciasta od jednej pani przez messengera i w takiej sytuacji jak opisana zalozylabym, ze drugiej stronie sie odwidzialo, ciasta nie bedzie i musze szukac innych opcji. W zadnym wypadku nie czekalabym do soboty rano.

                    Pani piekaca ciasta moglaby z tej sytuacji wyciagnac cenne wnioski na przyszlosc, ale prawdopodobnie nie wyciagnie, bo wyglada na to, ze jest psychiczna i woli wladowac cala energie w nekanie i zastraszanie bogu ducha winnej autorki. Nie mialabym skrupolow i wystawilabym jej stosowne opinie w necie, zeby przestrzec innych potencjalnych klientow.
                    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:20
                      "zamawiam ciasta od jednej pani przez messengera i w takiej sytuacji jak opisana zalozylabym, ze drugiej stronie sie odwidzialo, ciasta nie bedzie i musze szukac innych opcji. W zadnym wypadku nie czekalabym do soboty rano."

                      Ja bym po prostu zadzwoniła, bo różne rzeczy się dzieją, pani mogła być zwyczajnie zrobiona, zapomnieć, wysłać do kogoś innego przez pomylke itp. W życiu bym nie zakładała że brak kontaktu oznacza ze "pani się odwidzialo" i mogę zapomnieć o sprawie.
                      • ania357 Re: Jestem zła... 17.09.23, 17:55
                        Gdyby moje trzy smsy pozostały bez jakiejkolwiek odpowiedzi, to nie bardzo wiem, po co miałabym jeszcze dzwonić
                        . Poza tym załóżmy na chwilę, że autorka dzwoni, a pani od ciast nie odbiera i nie oddzwania. Czy to by coś zmieniło w Twojej ocenie sytuacji? Bo na logikę nie powinno. Umowa zawarta, z zaliczKi mozba zrezygnować, telefonów nie ma obowiązku odbierać (podobnie jak można było olać kilka smsow) i pani w sobotę o ósmej rano zjawia się z tortem, a Pelagia j est w identycznej sytuacji jak teraz,.
                        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:01
                          Wg mnie telefon to jednak nie to samo co SMS. SMS może np. zwyczajnie nie dojść (wczoraj próbowalam cos zalatwic prrofilem zaufanym i przez godzinę walczyłam z tymi smsami co to mają mi przysłać jakiś kod. Na osiem prob przyszły dwa smsy, pierwszy (już niewazny) po ok 20 min, i ostatni, którym załatwiłam w końcu sprawę). Sześć w ogóle nie przyszło. Więc nie, załatwianie czegoś smsem to jednak żadne załatwianie. Więc osobiście dzwoniłabym.
                          • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:18

                            Ale pani TWIERDZI, że autorka dzwoniła do niej!
                            A ona nie dzwoniła!
                            Też uważasz, że pani urojenia to wina zamawiającej?
                          • black.emma Re: Jestem zła... 17.09.23, 21:53
                            U nas w pl smsy przychodzą wiec przynajmniej mamy potwierdzenie transakcji na piśmie. W opisanej sytuacji również szukałabym innej opcji bo usługa nie została potwierdzona.
              • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:25
                brenya78 napisała:

                > "Jeśli przez 2 dni zamawiająca tort nie dostaje ode mnie nr konta, to ma prawo
                > uważać, że jest anulacja zamówienia. "
                >
                > Nieprawda. Pani MA PRAWO zrezygnować z zaliczki, ba, ma prawo nie przyjąć płatn
                > ości, alw zamówienie jest PRZYJETE do realizacji.
                Nieprawda. Jeśli pani od tortu zrezygnowała z zaliczki to miała OBOWIĄZEK o tym poinformować. Bo autorka wróżką nie jest i nie czyta w myślach pani od tortu.
                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:28
                  "Jeśli pani od tortu zrezygnowała z zaliczki to miała OBOWIĄZEK o tym poinformować"

                  Przeciwz to nie zaliczka decyduje o tym czy jest zlecenie czy nie!!!! Jakie znaczenie dla autorki a fakt czy musiała zapłacić zaliczkę czy wszystko przy odbiorze?? Umówiły się na odbiór na sobotę i to jedyne co się liczy w tej sprawie.
                  • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:36
                    brenya78 napisała:

                    > "Jeśli pani od tortu zrezygnowała z zaliczki to miała OBOWIĄZEK o tym poinformo
                    > wać"
                    >
                    > Przeciwz to nie zaliczka decyduje o tym czy jest zlecenie czy nie!!!! Jakie zna
                    > czenie dla autorki a fakt czy musiała zapłacić zaliczkę czy wszystko przy odbio
                    > rze?? Umówiły się na odbiór na sobotę i to jedyne co się liczy w tej sprawie.

                    No właśnie w cukiernictwie to zaliczka decyduje o wykonaniu usługi.
                    Nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.
                    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:37
                      "No właśnie w cukiernictwie to zaliczka decyduje o wykonaniu usługi."

                      Kuriozalne twierdzenia.
                      • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:46
                        brenya78 napisała:

                        > "No właśnie w cukiernictwie to zaliczka decyduje o wykonaniu usługi."
                        >
                        > Kuriozalne twierdzenia.
                        Tylko ty tak twierdzisz🤣🤣🤣
                        • brenya78 [...] 17.09.23, 14:48
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • karmelowa_nowa [...] 17.09.23, 14:58
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • brenya78 [...] 17.09.23, 15:01
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • karmelowa_nowa [...] 17.09.23, 15:09
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:07
            "gdzie tu wyczytałaś akceptację?"

            W tym że autorka nie zaoponowala gdy pani napisala "przyjmuje zlecenie". Czego nien ozumiesz w słowach "przyjmuje zlecenie". Skoro autorka nie zgadzała się z przyjęciem zamówienia to WTEDY powinna zareagować.
            • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:12
              brenya78 napisała:

              > "gdzie tu wyczytałaś akceptację?"
              >
              > W tym że autorka nie zaoponowala gdy pani napisala "przyjmuje zlecenie". Czego
              > nien ozumiesz w słowach "przyjmuje zlecenie". Skoro autorka nie zgadzała się z
              > przyjęciem zamówienia to WTEDY powinna zareagować.
              Z panią nie było kontaktu, nie wysłała nr konta.
              Czego ty nie rozumiesz?
              Brak zaliczki anuluje zamówienie.
              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:21
                "Brak zaliczki anuluje zamówienie."

                Bzdura. Pani miala prawo nienwziac ani grosza zaliczki. W zaden sposób nie anuluje to zamówienia.

                • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:27
                  brenya78 napisała:

                  > "Brak zaliczki anuluje zamówienie."
                  >
                  > Bzdura. Pani miala prawo nienwziac ani grosza zaliczki. W zaden sposób nie anul
                  > uje to zamówienia.

                  Bzdury to ty coraz większe piszesz. Pani od tortu miała obowiązek poinformować o rezygnacji z zaliczki. Skoro wcześniej o niej pisała do autorki postu.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:30
                    "Pani od tortu miała obowiązek poinformować o rezygnacji z zaliczki. "

                    To może wskaz paragraf który mówi o obowiązku rezygnacji z zaliczki...
                    • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:37
                      brenya78 napisała:

                      > "Pani od tortu miała obowiązek poinformować o rezygnacji z zaliczki. "
                      >
                      > To może wskaz paragraf który mówi o obowiązku rezygnacji z zaliczki...

                      Wskaż paragraf, który mówi że może zrezygnować z zaliczki i nie informować o tym klienta.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:46
                        "Wskaż paragraf, który mówi że może zrezygnować z zaliczki i nie informować o tym klienta."

                        Nie ma takiego paragrafu i nie będzie, tak jak nie ma paragrafu że przedsiebiotmrca ma prawo zrezygnować z zapłaty.
                    • taje Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:39
                      Prawo nie działa tak, że na każdą sytuację jest osobny "paragraf". Obowiązują ogólne zasady wykonywania umów. Jeżeli zostało uzgodnione, że ma być zaliczka to zaliczka jest warunkiem wykonania umowy i bez zaliczki umowa nie dochodzi do skutku. Jeżeli pani nie poinformowała zamawiającej, że rezygnuje z zaliczki a zamawiająca się na to nie zgodziła (kontrahent ma prawo się nie zgodzić na zmianę warunków umowy, nawet jeżeli zmiana działa na jego korzyść) to obowiązuje pierwotne uzgodnienie wymagające wpłaty zaliczki.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:45
                        "Jeżeli zostało uzgodnione, że ma być zaliczka to zaliczka jest warunkiem wykonania umowy i bez zaliczki umowa nie dochodzi do skutku"

                        Bredzisz. Zaliczka nie jest potwierdzeniem umowy. Zaliczka jest PRAWEM wykonawcy, z którego może w każdej chwili zrezygnować i nie ma to żadnego znaczenia dla umowy. Bredzisz.
                        • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:48
                          brenya78 napisała:

                          > "Jeżeli zostało uzgodnione, że ma być zaliczka to zaliczka jest warunkiem wykon
                          > ania umowy i bez zaliczki umowa nie dochodzi do skutku"
                          >
                          > Bredzisz. Zaliczka nie jest potwierdzeniem umowy. Zaliczka jest PRAWEM wykonawc
                          > y, z którego może w każdej chwili zrezygnować i nie ma to żadnego znaczenia dla
                          > umowy. Bredzisz.
                          Ale nie zrezygnowała z zaliczki! Ile osób ma ci to jeszcze tłumaczyć???
                          Jesteś bardzo oporna na wiedzę, czy jesteś taką samą oszustką i cwaniarą jak ta baba od wykonywania tortu?
                          • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:54
                            To jest absolutnie piękny wątasek, bredzia zdeklasowała już o 10 długości princeskę, tłumaczącą, ze fasolka jest fasolką, bo jest fasolką i idzie na rekord. Ciekawe, do ilu wpisów dobije w tym swoim absurdzie? I czy kiedykolwiek się zorientuje, jakie farmazony wypisuje? big_grin
                            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:59
                              "To jest absolutnie piękny wątasek, bredzia zdeklasowała już o 10 długości princeskę, tłumaczącą, ze fasolka jest fasolką, bo jest fasolką i idzie na rekord. Ciekawe, do ilu wpisów dobije w tym swoim absurdzie? I czy kiedykolwiek się zorientuje, jakie farmazony wypisuje? big_grin"

                              Gorzej że sama nienwidzisz jakie bzdury wypisujesz, więc zaczynasz ad personam.

                              Jeszcze jeden taki wpis i banuje.
                              • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:09
                                brenya78 napisała:

                                > Jeszcze jeden taki wpis i banuje.

                                Ojojoj, miej litość! big_grin big_grin big_grin
                          • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:06
                            >Jesteś bardzo oporna na wiedzę, czy jesteś taką samą oszustką i cwaniarą jak ta baba od wykonywania tortu?

                            Biorąc pod uwagę ten i kilka jej ostatnich wątków, to obstawiam niezdiagnozowane spektrum. Albo celowe trollowanie.
                            • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:12
                              galaxyhitchhiker napisała:

                              > >Jesteś bardzo oporna na wiedzę, czy jesteś taką samą oszustką i cwaniarą j
                              > ak ta baba od wykonywania tortu?
                              >
                              > Biorąc pod uwagę ten i kilka jej ostatnich wątków, to obstawiam niezdiagnozowan
                              > e spektrum. Albo celowe trollowanie.

                              Albo jest zwyczajnie głupia.
                              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:14
                                "Albo jest zwyczajnie głupia."

                                A wiec ban. Bye.
                        • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:49
                          Ale ta pani nie poinformowała klientki, że rezygnuje z zaliczki. Za to klientka poinformowała panią, że zamówienie jest nieaktualne. I nie, nie "wiele dni później", tylko w poniedziałek. Wymiana smsów zaczęła się w sobotę, więc minęły raptem 2 dni.
                          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:58
                            "tylko w poniedziałek. Wymiana smsów zaczęła się w sobotę, więc minęły raptem 2 dni."

                            Może pani cukierniczka NIE PRACUJE w weekendy? I nie ma obowiązku odpisywania w tym czasie?
                            • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:02
                              Cukierniczka nie pracuje w weekendy. 🙈 No wiadomo, większość ludzi zamawia torty na środy albo czwartki, standard.

                              Czas na bombardowanie autorki pierdyliardem wiadomości z 8 różnych numerów przez całą sobotę miała, więc pracuje.
                            • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:03
                              No to mogła odpisać w poniedziałek, na SMS o rezygnacji,🤷 ale tego też nie zrobiła.
                              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:10
                                "No to mogła odpisać w poniedziałek, na SMS o rezygnacji,🤷 ale tego też nie zrobiła."

                                Nie uniewaznia to w zDen sposób umowy.
                            • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:10
                              brenya78 napisała:


                              >
                              > Może pani cukierniczka NIE PRACUJE w weekendy? I nie ma obowiązku odpisywania w
                              > tym czasie?

                              Dlatego właśnie wypieki są do odbioru w weekend big_grin
                        • black.emma Re: Jestem zła... 17.09.23, 21:55
                          brenya78 napisała:

                          >
                          > Bredzisz.

                          Przypomnij, jesteś prawniczką?
        • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:20
          >"Drugi (i ostatni) esemes "ok, podejmę się, cena taka i taka, prześlę Pani nr konta, zaliczka na produkty, reszta przy odbiorze w sobotę o 8.00" "

          I TUTAJ kontakt z wykonawcą się urywa, pomimo monitów autorki. A skoro warunkiem wykonania zamówienia była zaliczka na produkty, której autorka nie wpłaciła, bo pani cukierniczka nie podała numeru konta, to autorka słusznie uznała, że sprawa nieaktualna.

          Cukierniczka nie ma z czym do sądu, bo nie udowodni, że autorka zamówienie złożyła. Za to autorka ma dowody, że wielokrotnie próbowała się z tamtą skontaktować, bezskutecznie, więc zrezygnowała z jej usługi.

          Sorry, ale jak się robi w branży wymagającej kontaktu z klientami, to się o ten kontakt dba. Jak się klienta zlewa, to nie można mu potem kazać płacić za to, że sobie poszedł do konkurencji. Poza tym jak się woła zaliczkę to nie zaczyna się pracy dopóki kasa nie pojawi się na koncie, no ale to już lekcja dla niej, wnioski niech sobie sama wyciągnie.
          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:23
            "skoro warunkiem wykonania zamówienia była zaliczka na produkty, "

            Warunkiem ZE STRONY WYKONAWCY. Wykonawca ma prawo zrobić zamówiony tort BEZ ZALICZKI. Jego prawo. Moze w ogóle nie wystawić faktury za pracę. Jego prawo.
            • chatgris01 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:26
              Może w ogóle zrobić za darmo, jak w opisanym przypadku. Jego prawo suspicious
            • taje Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:26
              Nie, nie ma prawa.
              • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:32
                Oj tam, taje, to, że jesteś prawnikiem nie znaczy, ze znasz prawo lepiej niż brenya big_grin big_grin big_grin
            • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:31
              Może w ogóle zrobić pięć tortów i dorzucić gar grochówki, ale nie o tym jest ten wątek. Wątek jest próbie wymuszenia zapłaty za usługę wykonaną pomimo rezygnacji klienta. Rezygnacji na długo przed przystąpieniem do realizacji i w dodatku ze względu na brak działania ze strony wykonawcy.

              Tego naprawdę nie da się wybronić.
              • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:32
                * o próbie
              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:33
                " Wątek jest próbie wymuszenia zapłaty za usługę wykonaną pomimo rezygnacji klienta"

                Rezygnacja nastąpiła wiele dni PO akceptacji przez autorkę zMowienia.
                • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:34
                  Ale PRZED wykonaniem usługi.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:42
                    "Ale PRZED wykonaniem usługi."

                    Co z tego? Prawo nie przewiduje rezygnacji z zamowionej usługi bo "mi się odwidzialo" albo "bo nie było kontaktu", albo " bo coś tam jeszcze".
                    Pani mogła być np. w szpitalu, bez kontaktu. Nie oznacza to że można zrezygnować z zamówienie na 2 dni przed imprezą.
                    • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:45
                      Oczywiście, że można zrezygnować z usługi, której warunki nie zostały dopełnione i takie prawo mają obie strony.
                      Warunkiem była zaliczka. Nie ma zaliczki, nie ma umowy.
                      To, że pani się coś uwidziało, że już nie chce zaliczki ale klienta o tym nie informuje, nie ma żadnego znaczenia. To jej błąd za który teraz płaci.
                      • brenya78 [...] 17.09.23, 14:50
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:54
                          Nie, zaliczka jest WARUNKIEM umowy. Jeśli strona chce te warunki zmienić, musi poinformować dlo tym drugą stronę i mieć jej AKCEPTACJĘ.
                          Warunki umowy pomiędzy stronami mogą ulec zmianom tylko po zatwierdzeniu ich przez obie strony. Więc nie, pani nie może zrezygnować samowolnie z warunku umowy bez informowania i akceptacji ze strony klienta.
                          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:56
                            "Nie, zaliczka jest WARUNKIEM umowy."

                            Obowiazujacym tylko JEDNA ze stron - zamawiającego. Wykonawca ma prawo z zaliczki zrezygnować i nie musi sie tlumaczyc nikomu i nie unieważnia to umowy.
                            • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:05
                              Czy ty nie rozumiesz, że warunkiem umowy zawartej przez dwie strony nie może zmienić sobie jedną strona jak jej się podoba, nawet, jeśli to warunek na korzyść tej strony? Nie można w ten sposób zmieniac umów! No jak ty to sobie wyobrażasz?
                              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:09
                                "Czy ty nie rozumiesz, że warunkiem umowy zawartej przez dwie strony nie może zmienić sobie jedną strona jak jej się podoba, nawet, jeśli to warunek na korzyść tej strony?"

                                Jest to oczywista bzdura w przypadku zaliczki.
                                • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:10
                                  Oczywiście, że nie.

                    • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:47
                      Ps. Ona zrezygnowała w poniedziałek, tort do odbioru był dziś. To prawie tydzień, by NIE upiec tortu. Mnie się wydaje, że to wystarczająco dużo czasu by czegoś NIE zrobić.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:51
                        "Ona zrezygnowała w poniedziałek, tort do odbioru był dziś"

                        Nie ma znaczenia kiedy ona zrezygnowała. Nie miała prawa zrezygnować bo w umowie nie było takiej możliwości.
                    • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:17
                      > Prawo nie przewiduje rezygnacji z zamowionej usługi bo "mi się odwidzialo"

                      Ależ przewiduje. Art 746 par 1 KC.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:19
                        "§ 1. Dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę."
                        • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:45
                          Ale po co to wytłuszczasz, skoro nie ma to w tym przypadku zastosowania?
                          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:48
                            "Ale po co to wytłuszczasz, skoro nie ma to w tym przypadku zastosowania?"

                            Dlaczego nie ma? Owszem autorka ma prawo zrezygnować z umowy ale nie bez konsekwencji, które to właśnie opisuje paragraf który SAMA podałaś.
                            • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:06
                              >Dlaczego nie ma?

                              Bo de facto nie doszło do zawarcia umowy.
                              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:12
                                "Bo de facto nie doszło do zawarcia umowy."

                                Owszem doszło. Przez smsa, a autorka klepnęła umowę prosząc o numer konta do zaliczki.
                                • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:25
                                  >Przez smsa, a autorka klepnęła umowę prosząc o numer konta do zaliczki.

                                  Nie, klepnęła warunki. Samą umowę klepnęłaby dopiero zaliczką.
                                  • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:28
                                    >Przez smsa, a autorka klepnęła umowę prosząc o numer konta do zaliczki.

                                    > Nie, klepnęła warunki. Samą umowę klepnęłaby dopiero zaliczką.

                                    Co zresztą brenya przed chwilą nie wprost sama przyznała, ale jak to ma w zwyczaju omija niewygodne wpisy, żeby dalej bić pianę...
                                    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:32
                                      "Co zresztą brenya przed chwilą nie wprost sama przyznała,"

                                      W którym miejscu skoro od setki postow pisze ,ze zaliczka ma się nijak do waznosci umowy?
                                      • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 17:16
                                        Po 10 stronach wreszcie przyznałaś, że sms o treści "ok, podejmę się, cena taka i taka, prześlę Pani nr konta, zaliczka na produkty, reszta przy odbiorze w sobotę o 8.00" nie jest jeszcze wiążącą umową, tylko ofertą, którą klientka mogła przyjąć lub nie.
                                        Na cenę klientka była gotowa się zgodzić, ale ponieważ pozostałe warunki umowy nie zostały spełnione - brak możliwości wpłacenia zaliczki - umowa nie została skutecznie zawarta.
                                        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 17:42
                                          "nie jest jeszcze wiążącą umową, tylko ofertą, którą klientka mogła przyjąć lub nie."

                                          Nie, to ty nie rozumiesz że jak klient na takiego smsa odpowiada "czekam na nr konta" To znaczy że ofertę PRZYJAL i jest ona WIAZACA.

                                          A jakby jej nie przyjął to by naposal "rozmyśliłam sie".


                                          "ale ponieważ pozostałe warunki umowy nie zostały spełnione - brak możliwości wpłacenia zaliczki - umowa nie została skutecznie zawarta."

                                          Wskaz przepis prawny który mówi że umowa jest nieważna przez brak możliwości wpłacenia zaliczki.
                                          • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:35
                                            brenya78 napisała:

                                            > Wskaz przepis prawny który mówi że umowa jest nieważna przez brak możliwości wp
                                            > łacenia zaliczki.

                                            Takiego przepisu z pewnością nie ma. Ale jeśli cukierniczka jako warunek przystąpienia do wykonania zlecenia podaje zaliczkę na zakup produktów, bo tak należy rozumieć ten sms, to jeśli zaliczki nie wpłacisz, skąd pomysł, że pani w ogóle się za pieczenie zabierze? Niby za co ma te produkty kupić?
                                            • taje Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:37
                                              >Ale jeśli cukierniczka jako warunek przystąpienia do wykonania zlecenia podaje >zaliczkę na zakup produktów, bo tak należy rozumieć ten sms, to jeśli zaliczki nie >wpłacisz, skąd pomysł, że pani w ogóle się za pieczenie zabierze?

                                              Dokładnie.
                                            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:05
                                              "Takiego przepisu z pewnością nie ma. "

                                              Otóż to. Brak możliwości zapłaty zaliczki nie warunkuje ważności umowy.

                                              "jeśli zaliczki nie wpłacisz, skąd pomysł, że pani w ogóle się za pieczenie zabierze"

                                              Stąd pomysł, że nawet do głowy by mi nie rpzyszlo że jeśli z jakichś pwpodow nie dostałam konta do wpłaty zaliczki i tej zaliczki nie zapłacę nie z własnej winy, to cukiernik tego tortu nie zrobi. Byłoby dla mnie oiczywiste że Widocznie aż tak bardzo na tej zaloczce mu nie zależy, ale nie jest to żaden problem i po prostu zapłacę wszystko przy odbiorze zamówienia.
                                              • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:09
                                                brenya78 napisała:

                                                > "Takiego przepisu z pewnością nie ma. "
                                                >
                                                > Otóż to. Brak możliwości zapłaty zaliczki nie warunkuje ważności umowy.

                                                Warunkuje, jeśli strony się rak umówiły. Tak hak w tym przypadku.
                                                >
                                                > "jeśli zaliczki nie wpłacisz, skąd pomysł, że pani w ogóle się za pieczenie zab
                                                > ierze"
                                                >
                                                > Stąd pomysł, że nawet do głowy by mi nie rpzyszlo że jeśli z jakichś pwpodow ni
                                                > e dostałam konta do wpłaty zaliczki i tej zaliczki nie zapłacę nie z własnej wi
                                                > ny, to cukiernik tego tortu nie zrobi. Byłoby dla mnie oiczywiste że Widocznie
                                                > aż tak bardzo na tej zaloczce mu nie zależy, ale nie jest to żaden problem i po
                                                > prostu zapłacę wszystko przy odbiorze zamówienia.

                                                I mogłabyś się niemiło zdziwić, gdyby okazało się, ze zamówienie nie zostało wykonane.
                                                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:25
                                                  "
                                                  I mogłabyś się niemiło zdziwić, gdyby okazało się, ze zamówienie nie zostało wykonane."

                                                  Ale dlaczego miałoby nie być wykonane skoro umówiłyśmy się na sobote 8a rano i wykonawca nie powiedział że usługi nie wykona?
                                                  • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:40
                                                    A ty dalej w koło Macieju… Dla mnie EOT. Albo trollujesz, albo nie rozumiesz, co się do ciebie pisze.
                                                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:29
                                                  "
                                                  I mogłabyś się niemiło zdziwić, gdyby okazało się, ze zamówienie nie zostało wykonane"

                                                  Odwróć sytuację. Umawiasz się że przetłumaczysz cos komuś na sobotę rano na 8ma. Prześlesz mu nr rachunku żeby wplacil zaliczkę ale zapominasz bo np. dziecko złamało nogę i nie miałaś czasu sprawdzić telefonu, cokolwiek, nieważne. Zapominasz wysłać rachunek do klienta. W piątek wieczorem orientujesz się że na jutro rano masz to tłumaczenie. Co robisz?

                                                  - tłumaczysz i masz gotowe na sobotę 8ma rano, bo tak się umawiałaś z klientem.
                                                  - nie tłumaczysz, bo przecież nie zapłacił zaliczki, więc o co mu chodzi...
                                                  • bene_gesserit Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:38
                                                    ...ignorujesz trzy próby kontaktu klientki - nie odczytujesz nawet smsów, a kiedy nie zjawia się po tłumaczenie stalkujesz ją z podejrzaną werwą.
                                                  • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:39
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > Co robisz?

                                                    KONTAKTUJĘ się z klientem, zanim przystąpię do pracy

                                                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:41
                                                    "KONTAKTUJĘ się z klientem, zanim przystąpię do pracy"

                                                    Również bym tak zrobiła. Ale pytanie jest czy zamówienie jest prawnie wiążące POMIMO braku kontaktu.
                                                  • pyza-wedrowniczka Re: Jestem zła... 17.09.23, 20:00
                                                    Moim zdaniem to w ogóle pani od tortów ma wielki bałagan. No bo normalnie prowadziła by w kajeciku/excelu notatki, kto wpłacił zaliczkę a kto nie i w przypadku braku wpłaty zareagowała i przy próbie kontaktu i dopytania, czemu zauważyła smsy. A takto zrobiła, bo miała w pamięci "Tort malinowy na sobotę" i być może nawet nie pilnowała, czy zaliczka jest, czy nie ma.
                                                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 20:22
                                                    I pewnie tak było. Autorka pisze ze pani popularna (chyba), robi smaczne i drogie torty. Ona pewnie ma kupę zamówień i pewnie nawet nie sprawdza tych zaliczek bo wszyscy odbierają te torty z pocałowaniem ręki. Pani zarobiona, może wysłała ten numer innej klientce i w ogóle nie skojarzyła że pod zły numer i ktoś zaliczki nie wpłacił, ale sie umowila to tort zrobiła i tyle. W międzyczasie dostała sro innych smsow i zwyczajnie siw nie dogadały.
                                                  • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 20:54

                                                    Ale ten brak organizacji sprzedawcy, to NIE wina klienta!
                                                    Zrozumże to wreszcie.
                                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:30
                                    "Samą umowę klepnęłaby dopiero zaliczką."

                                    Z jakiego przepisu prawa to wynika?
                                    • leosia-wspaniala Re: Jestem zła... 18.09.23, 13:58
                                      Ty w ogóle nie rozumiesz, jak działa prawo big_grin A z jakiego przypisu wynika to, że umowę możesz podpisać zielonym długopisem?

                                      Do wykonania umowy jest postawiony warunek X. Nie został dopełniony, umowy nie ma. Strony nie mogą sobie dobrowolnie zmieniać warunków i kropka.
                            • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:49
                              Bo autorka zrezygnowała zanim baba tort upiekła. Tydzień wcześniej.
                • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:49
                  Nie po akceptacji zamówienia, tylko po potwierdzeniu gotowości do jego przyjęcia na określonych warunkach finansowych. Z których to warunków pierwszy - zaliczka - nie został spełniony ponieważ pani nie dopilnowała przekazania klientce informacji niezbędnej do jego spełnienia.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:52
                    "Nie po akceptacji zamówienia, tylko po potwierdzeniu gotowości do jego przyjęcia na określonych warunkach finansowych"

                    Nieprawda. "Przyjmuje zamowienie" To "przyjmuje zamowienie".
                    • pyza-wedrowniczka Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:01
                      W ogóle, to według autorki w smsie było napisane (według pierwsze "Podejmę się", a nie "Przyjmuję zamówienie". To trochę różnica
            • asia_i_p Re: Jestem zła... 17.09.23, 19:22
              Nie ma prawa nie wystawić faktury, kiedy klient jej zażąda. Nawet prowadząc działalność nierejestrową.
              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 23:13
                "Nie ma prawa nie wystawić faktury, kiedy klient jej zażąda. Nawet prowadząc działalność nierejestrową."

                Przeciez chodziło o niewystawienie faktury w sensie nie wzięcia zapłaty za wykonana prace, a nie o wystawienie świstka. Ja pinkole. Ręce opadają.
            • black.emma Re: Jestem zła... 17.09.23, 21:56
              brenya78 napisała:

              > Moze w ogóle nie wystawić faktury za pracę. Jego prawo.
              Skończyłaś chociaż podstawówkę? 😂
              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 23:11
                "Skończyłaś chociaż podstawówkę? 😂"

                A ty umiesz czytać ze zrozumieniem?
                Nie miałam na myśli fizycznego wystawienia faktury tylko nie wziecie wynagrodzenia za pracę. Ale żeby zrozumieć to chyba jakieś minimum inteligencji potrzeba...
          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:24
            "Poza tym jak się woła zaliczkę to nie zaczyna się pracy dopóki kasa nie pojawi się na koncie"

            A gdzież jest w prawie zapisany taki zakaz??
            • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:27
              Potrzebujesz przepisów, żeby dbać o własne interesy? LOL smile
              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:36
                "Potrzebujesz przepisów, żeby dbać o własne interesy? LOL smile"

                Ależ pani w ogóle nie ma obowiązku dbać o interesy, brac zaliczek, płatności. Może mieć burdel w biznesie, papierach i czym tam jeszcze. Ale TO JEJ PRAWO. A autorka ZAMOWILA tort i jej smierdzacym obowiązkiem jest za ten tort zapłacić.
                • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:38
                  Autorka z usługi zrezygnowała prawie tydzień przed umówionym terminem odbioru tortu. Czyli pani wykonała usługę, która została anulowana.
                  Pani prawo mieć burdel, ale pretensje to sama do siebie może mieć, tylko i wyłącznie.
                • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:39
                  brenya78 napisała:

                  > "Potrzebujesz przepisów, żeby dbać o własne interesy? LOL smile"
                  >
                  > Ależ pani w ogóle nie ma obowiązku dbać o interesy, brac zaliczek, płatności. M
                  > oże mieć burdel w biznesie, papierach i czym tam jeszcze. Ale TO JEJ PRAWO. A a
                  > utorka ZAMOWILA tort i jej smierdzacym obowiązkiem jest za ten tort zapłacić.
                  A gdzie PRAWO klienta? Klientka chciała wywiązać się z umowy, to pani od tortu nawaliła.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:43
                    "gdzie PRAWO klienta? "

                    Prawo klienta do zapłaty zaliczki? No, nie słyszałam.
                    • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:49
                      brenya78 napisała:

                      > "gdzie PRAWO klienta? "
                      >
                      > Prawo klienta do zapłaty zaliczki? No, nie słyszałam.

                      Bo mało słyszałaś. Tak, zaliczka daje gwarancję, że tort zostanie upieczony.
                      I działa to w dwie strony. Zabezpieczenie dla klienta i dla wykonawcy.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:54
                        "Tak, zaliczka daje gwarancję, że tort zostanie upieczony."

                        Nie słonko, gwarancja jest zawarcie umowy a nie zaliczka. Zaliczka jest zabezpieczeniem wykonawcy tylko i wylacznie. Więc nie, zaliczka nie działa w obie strony.
                        • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:58
                          Ale umowa nie została zawarta. Klientka otrzymała informację o cenie, ale ani nie potwierdziła że ją akceptuje ani nie wpłaciła zaliczki.
                          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:02
                            "Ale umowa nie została zawarta. Klientka otrzymała informację o cenie"

                            Nie, dostała informacje "przyjmuje zlecenie", na co nie zareagowała odmowa.
                            • laura.palmer Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:22
                              Jeżeli pójdę do fryzjera i powiem "proszę o strzyżenie damskie", fryzjer na to "dobrze, mam czas, to będzie 1000zł", a ja się w tym momencie odwrócę na pięcie i wyjdę bez słowa, to będzie to co najwyżej niekulturalne, ale absolutnie nie oznacza, że nie wypowiadając głośno odmowy zgodziłam się na usługę i fryzjer może mnie teraz zaciągnąć na fotel oraz skasować tysiaka.
                              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:24
                                To jest zupełnie inny przykład, bo fryzjer jnie wykona usługi na nietwoivh włosach. Kompletnie nietrafione porównanie.
                                • thank_you Re: Jestem zła... 18.09.23, 11:20
                                  A w tym przypadku cukiernik nie wykonał rach na produktach z kasy z zaliczki od klientki. smile
                        • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:01
                          brenya78 napisała:

                          > "Tak, zaliczka daje gwarancję, że tort zostanie upieczony."
                          >
                          > Nie słonko, gwarancja jest zawarcie umowy a nie zaliczka. Zaliczka jest zabezpi
                          > eczeniem wykonawcy tylko i wylacznie. Więc nie, zaliczka nie działa w obie stro
                          > ny.
                          OJP🤣🤣🤣
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:49
                    "Klientka chciała wywiązać się z umowy, to pani od tortu nawaliła."

                    Zrealizowanie umowy na czas, zgodnie z tym co było umówione, to nawalenie? 😀😀😀
                • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:00
                  Nie, autorka nie zamówiła tortu. Autorka zapytała o możliwość zamówienia, dostała potwierdzenie tej możliwości z warunkami zakupu, po czym pani zamilkła.

                  Jeżeli piszę klientowi: zrobię, poproszę zaliczkę, to bez zaliczki nie robię. A jak mi zależy na robocie, to numer konta leci w ogóle w tej samej wiadomości. Pani widocznie nie zależało, skoro ani sama nie dopilnowała, ani nie reagowała na wiadomości od potencjalnej klientki. A już zabranie się za zamówienie po ewidentnej rezygnacji klienta to zwykła głupota. Pani zawaliła sprawę, powinna to wziąć na klatę i popracować nad organizacją, żeby uniknąć dalszych fakapów, a nie próbować obciążyć klientkę kosztami własnych nierozsądnych decyzji.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:04
                    "Jeżeli piszę klientowi: zrobię, poproszę zaliczkę, to bez zaliczki nie robię."

                    A tamta pani robi inaczej no i cóż z tego?
                    • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:06
                      No i to z tego, że została z tortem 🤷 nikt jej nie broni, ale długiej kariery jej nie wróżę:p
                    • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:20
                      >A tamta pani robi inaczej no i cóż z tego?

                      No i właśnie dostała lekcję na przyszłość.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:23
                        "No i właśnie dostała lekcję na przyszłość."

                        Dostała, co nie znaczy że nie wygra w sądzie z autorka. Bo burdel w papierach i korespondencji, brak wysłania konta dla zaliczki NIE UNIEWAZNIA ZAWARTEJ UMOWY.
                        • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:26
                          Laska, natrzaskałaś już ze sto postów, broniąc z góry przegranej sprawy. Naprawdę nic a nic nie zastanawia cię, ze jesteś jedyną osobą, stojącą po stronie nieogarnietej piekareczki? Serio zakładasz, że cały świat się myli (w tym kilka forumowych prawniczek) a to ty masz rację? big_grin
                          • brenya78 [...] 17.09.23, 15:26
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:29
                              "Serio zakładasz, że cały świat się myli (w tym kilka forumowych prawniczek)"

                              Które to prawniczki? Skoro aż KILKA jest ich w tym watku?
                              • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:29
                                Podobno mnie zbanowałaś? big_grin
                                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:31
                                  "Podobno mnie zbanowałaś? big_grin"

                                  Jak tylko będę na laptopie. Na komórce się nie da.
                              • brenya78 [...] 17.09.23, 15:32
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:06
                                  Bo łamał regulamin.
                                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:12
                                    "Bo łamał regulamin."

                                    W jaki sposób?
                                    • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:19
                                      Nie można tworzyć postów kierowanych do konkretnych osób, od tego jest mail.
                              • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:07
                                Taje i ja jesteśmy radcami prawnymi, może jest ktoś jeszcze.
                                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:13
                                  "Taje i ja jesteśmy radcami prawnymi, może jest ktoś jeszcze"

                                  Jakoś trudno mi w to uwierzyć.
                                  • ayelen40 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:14
                                    Taa, Ty zapewnie nim jesteś, a oni tylko udają...
                                  • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:20
                                    Nie zamierzam cię przekonywać.
                                    • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:22
                                      "Nie zamierzam cię przekonywać."

                                      Gdybyś była RP to byś napisala merytorycznie czy taki SMS byl umowa czy nie i jak to wygląda od strony prawnej, czy brak kontaktu uniewaznia umowę, czy brak pobrania zaliczki ja uniewaznia.
                                      • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:12
                                        Napisałam, co o tym sądzę i taje też napisała, ale wykłócasz się i tak. Żadnemu mojemu klientowi nie doradzałabym pójścia z tą sprawą do sądu.
                                      • taje Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:21
                                        Brenya, nikt Ci tu na forum nie będzie udzielać porad prawnych bo to byłoby niepoważne bez poznania wszystkich szczegółów. Skoro pytasz to odpowiadam, i domyślam, się, że marta.graca też, zgodnie z wiedzą, własną intuicją prawniczą i na podstawie doświadczenia - moim zdaniem pani od tortów ma zerową szansę wygrać sprawę w sądzie. Nikt ci tu na złość nie próbuje robić. Owszem możesz zignorować to co piszemy i kwestionować nasze kompetencje, ja nie będę z tego powodu rozpaczać.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:08
                    "Jeżeli piszę klientowi: zrobię, poproszę zaliczkę,"

                    A jak napiszesz klientowi "przyjmuje zlecenie, poproszę o zaliczkę, podeślę później numer konta, proszę o odebranie "usługi x" w sobotę o 8ej", to wg Ciebie nie jest to umówienie usługi na sobotę na 8a?
                    Bo ja jako klient uznaje że przychodzę do ciebie w sobotę na 8ma odebrać usługę X, a to czy podejmiesz siw to zrobić z zaliczka i czy prześlesz mi nr konta to mnie zwisa i ponieważ szczerze powiedziawszy.
                    • marta.graca Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:29
                      No to się nie zdziw, jak nie będzie zrobione.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:30
                        "No to się nie zdziw, jak nie będzie zrobione."

                        Dlaczego ma być nie zrobione skoro było napisane "usługa do odebrania w sobotę o 8ej"??
                    • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:32
                      Ty:
                      > A jak napiszesz klientowi "przyjmuje zlecenie, poproszę o zaliczkę, podeślę później numer konta, proszę o odebranie "usługi x" w sobotę o 8ej", to wg Ciebie nie jest to umówienie usługi na sobotę na 8a?

                      Autorka:
                      >ok, podejmę się, cena taka i taka, prześlę Pani nr konta, zaliczka na produkty, reszta przy odbiorze w sobotę o 8.00"

                      Dlaczego uparcie przekręcasz "podejmę się" na "przyjmuję zlecenie"? Nie widzisz różnicy czy po prostu tak bardzo chcesz, żeby wyszło na Twoje, że manipulujesz danymi wyjściowymi?

                      A odpowiadając na pytanie: jako wykonawca nie wysyłam klientom dwuznacznych informacji, jeśli ma być zaliczka, to nie zaczynam bez niej pracy. A już na pewno nie zaczęłabym, gdyby zaliczka miała być na materiały - bo po prostu bym tych materiałów nie miała, bo niby za co miałabym je kupić?

                      A jak klient się do mnie pisze/dzwoni, to odpowiadam, bo różne rzeczy mogą się po drodze wydarzyć. Na miejscu cukierniczki nie upiekłabym w tej sytuacji ciasta, na miejscu autorki wyjaśniłabym kobiecie, że nie ma prawa domagać się zapłaty za usługę, którą wykonała pomimo mojej rezygnacji (i bez ponoszenia kosztów, skoro zaliczki na produkty nie zapłaciłam).
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:38
                        "Dlaczego uparcie przekręcasz "podejmę się" na "przyjmuję zlecenie"? Nie widzisz różnicy"

                        Dla mnie podejmę się i przyjmuje zlecenie to jedno i to samo.


                        "A odpowiadając na pytanie: jako wykonawca nie wysyłam klientom dwuznacznych informacji, jeśli ma być zaliczka, to nie zaczynam bez niej pracy. A już na pewno nie zaczęłabym, gdyby zaliczka miała być na materiały - bo po prostu bym tych materiałów nie miała, bo niby za co miałabym je kupić?"

                        Czyli jeśli np. zapomnisz wysłać konto do zaliczki to również zawalisz zlecenie i jak klient przyjdzie do ciebie w sobotę o 8ej odebrać usługę to z rozbrajajaca szczerością mu powiesz ze usługa nie wykonana bo zapomniałaś o zaliczce a bez zaliczki ty nie robisz wiec nie mam pana plaszcza i co mi pan zrobisz?" Aha.

                        "A jak klient się do mnie pisze/dzwoni, to odpowiadam, bo różne rzeczy mogą się po drodze wydarzyć"

                        Jak na przykład mozesz być w szpitalu bez telefonu. Czy to oznacza że pomimo braku kontaktu jak zrobisz ta usługę na sobotę 8a rano, to klient ma prawo powiedzieć, spadaj, nie place, pomimo że wcześniej ustlailiscie że podejmujesz się zlecenia?
                        • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:50

                          A jeżeli pani od tortu uznała, że skoro nie ma zaliczki, to ciasta nie zrobi?
                          I wtedy dziewczyna zostaje z niczym.
                          Brak kontaktu ze strony pani cukierniczki bardziej sugeruje, że się wycofała, niż że upiecze
                          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:52
                            "
                            A jeżeli pani od tortu uznała, że skoro nie ma zaliczki, to ciasta nie zrobi?
                            I wtedy dziewczyna zostaje z niczym."

                            Taka sytuacja jed akze miejsca nie miała bo toet był na czas. To autorka go nie odebrała.

                            "Brak kontaktu ze strony pani cukierniczki bardziej sugeruje, że się wycofała, niż że upiecze"

                            I dlatego w interesie autork bylo ZADZWONIC i sie dowiedzieć.
                            • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:57

                              A po co miała DZWONIC, skoro do tej pory kontaktowala sie smsowo.
                              Nikt nie wie, czemu pani zamilkła i co sobie myślała, i co zrobi lub nie zrobi.
                              To nie było ciasto sobie na deser, tylko tort na imprezę. Chcę byc PEWNA, że będzie.
                              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:00
                                "co miała DZWONIC, skoro do tej pory kontaktowala sie smsowo."

                                Żeby nie zostać z zamowionyym tortem i nakazem zaplaty w sobotę.

                                "Nikt nie wie, czemu pani zamilkła i co sobie myślała, i co zrobi lub nie zrobi."

                                Ale to autorka ma się upewnić czy tort będzie czy nie.

                                "Chcę byc PEWNA, że będzie"

                                Wiec DZWONIE żeby się upewnić, czy będzie czy piekarka wpadła pod tira.
                                • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:02

                                  Skoro nie odpowiada na moje wiadomości, to mam prawo przypuszczać, że mogła jednak tego tir wpaść.
                                  Zrozum - to pani sprzedającą nawaliła.
                                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:10
                                    "Skoro nie odpowiada na moje wiadomości, to mam prawo przypuszczać, że mogła jednak tego tir wpaść."

                                    Zatem DZWONIE zapytać czy żyje I czy tort nadal aktualny.
                        • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:01
                          >Dla mnie podejmę się i przyjmuje zlecenie to jedno i to samo.

                          Czyli cały Twój wywód jest oparty na błędzie.

                          >Czyli jeśli np. zapomnisz wysłać konto do zaliczki to również zawalisz zlecenie (...)

                          Matko, ale kombinujesz. Akurat ja nie zapomnę. A bez zaliczki nie ruszę. No i na litość, tu się klientka trzy razy przypominała, i jak grochem o ścianę. To jest kompletnie nieprofesjonalne ze strony cukierniczki.

                          >Jak na przykład mozesz być w szpitalu bez telefonu. Czy to oznacza że pomimo braku kontaktu jak zrobisz ta usługę na sobotę 8a rano, to klient ma prawo powiedzieć, spadaj, nie place, pomimo że wcześniej ustlailiscie że podejmujesz się zlecenia?

                          No jak będę w szpitalu, to zlecenia nie zrobię, bo nie będę w stanie. A jak to będzie jednodniówka, to po prostu do klienta oddzwonię i uzgodnię co i jak - jeśli mi powie, że zlecił komuś innemu, to trudno, siła wyższa, kasy od niego nie wezmę, to problem był po mojej stronie. Ot, zwykła przyzwoitość.
                          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:08
                            "Czyli cały Twój wywód jest oparty na błędzie."

                            Ty tak twierdzisz. Dla mnie "podejmuje się zlecenia" to przyjęcie zlecenia. Autorka mogła oponować, zamiast tego prosiła o numer konta, zatem również wyraziła zgodę na podjęcie przez piekarke zlecenia.

                            "Matko, ale kombinujesz. Akurat ja nie zapomnę. A bez zaliczki nie ruszę."

                            Nie o to pytam. Pytam czy nie wykonasz zlecenia bo zapomniałaś albo nie moglas wysłać konta do zaliczki, albo np. myślałaś że to zrobiłaś.

                            "No i na litość, tu się klientka trzy razy przypominała, i jak grochem o ścianę."

                            Może piekarka była w szpitalu... Nie uniewaznia to umowy.

                            "No jak będę w szpitalu, to zlecenia nie zrobię, bo nie będę w stanie."

                            Może będziesz, chociko mi o brak możliwości kontaktu, a nie fizyczn niemoc.
                            • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:19
                              Podejmę, czas przyszły. Plus warunek - wpłata zaliczki na produkty. Nie ma zaliczki - nie ma tematu.

                              >Pytam czy nie wykonasz zlecenia bo zapomniałaś albo nie moglas wysłać konta do zaliczki, albo np. myślałaś że to zrobiłaś.

                              Nie zapomnę. Sorry, ale nie, to jest mój biznes, moja kasa na życie i moje dobre imię. O takie rzeczy się dba.

                              >Może piekarka była w szpitalu... Nie uniewaznia to umowy.
                              >Może będziesz, chociko mi o brak możliwości kontaktu, a nie fizyczn niemoc.

                              Jeszcze raz: umowy nie było. Dwa: jeśli nie mam możliwości kontaktu, to robię co mogę, ale konsekwencje biorę na siebie. Oddzwaniam przy pierwszej sposobności, ustalam co dalej, absolutnie nie obciążam klienta jeśli wina jest po mojej stronie. Absolutnie nie kazałabym płacić klientowi za to, że zlecił usługę komuś innemu bo ja zniknęłam z radaru.
                              • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:29
                                "Podejmę, czas przyszły."

                                Nie, "podejmę się zlecenia" Nie oznacza że podejmę się w przyszłości, tylko oznacza zgodę na podjęcie się zlecenia.

                                Tak jak "zrobisz obiad" "zrobie" oznacza zgodę na zrobienie obiadu, a nie ze być może w przyszłości.

                                "Plus warunek - wpłata zaliczki na produkty. Nie ma zaliczki - nie ma tematu."

                                Boże już nie mam siły tłumaczyć. Wykonawca ma prawo zrezygnować z zaliczki!!!!!!!!

                                "Nie zapomnę"

                                Nadal nie o to pytam!!!!!

                                "Jeszcze raz: umowy nie było. "

                                Ja uważam że była.

                                "Absolutnie nie kazałabym płacić klientowi za to, że zlecił usługę komuś innemu bo ja zniknęłam z radaru."

                                Again, nieniznacza to że piekarka musi robić tak samo.

                        • better.call.kim Re: Jestem zła... 18.09.23, 08:33
                          >Dla mnie podejmę się i przyjmuje zlecenie to jedno i to samo.

                          Absolutnie nie. To jest tylko zgłoszenie wstępnej gotowości do wykonania zlecenia z zakładaniem typowych warunków realizacji, do zawarcia umowy jeszcze daleko.

                          Jeśli ja dostaję zapytanie typu "potrzebuję tłumaczenia 10 stron oferty na angielski" i piszę klientowi "chętnie podejmę się tego zlecenia", to oznacza, że a) generalnie robię takie rzeczy, b) w najbliższym czasie mam moce przerobowe, żeby wykonać to zlecenie na typowych warunkach, natomiast po drodze może wyjść jeszcze mnóstwo rzeczy, które sprawią, że deal jednak nie dojdzie do skutku:

                          a) klient może otworzyć plik i sprawdzić, że to z czeskiego, nie z polskiego;
                          b) klient może chcieć to zrobione w narzędziu, którego nie mam i w którym nie pracuję (są różne, dla klienta domyślnie narzędzie może oznaczać coś innego niż dla mnie);
                          c) klient może nie mieć pojęcia, ile trwa wykonanie czegoś takiego i potrzebować tego za godzinę, co jest w ogóle nierealne.
                          • brenya78 Re: Jestem zła... 18.09.23, 18:52
                            "Jeśli ja dostaję zapytanie typu "potrzebuję tłumaczenia 10 stron oferty na angielski" i piszę klientowi "chętnie podejmę się tego zlecenia", to oznacza, że a) generalnie robię takie rzeczy, b) w najbliższym czasie mam moce przerobowe, żeby wykonać to zlecenie na typowych warunkach, natomiast po drodze może wyjść jeszcze mnóstwo rzeczy, które sprawią, że deal jednak nie dojdzie do skutku:"

                            Ale tu jest prosta sytuacja:
                            - zrobi mi pani tort na sobotę?
                            - zarobiona jestem, ale moze panią wcisnę, a co ma być?
                            - truskawkowo-biszkoptowy z jagodami
                            - ok, podejmę się, cena 500zl, teraz zaliczka, reszta w sobotę o 8ej przy odbiorze, pasuje?
                            - I CO ODPISALA AUTORKA? NIC? ZAMILKLA? Czy może jednak napisala coś np. "ok, czekam na nr konta"?

                            Bo to BARDZO zmienia postać rzeczy. Bo albo jednak ZAAKCEPTOWALA zamówienie, albo sama zamilkła I przestała się odzywać.

                            • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 18.09.23, 18:59
                              >Bo to BARDZO zmienia postać rzeczy.

                              Nie zmienia, bo to druga strona wyłamała się niepodaniem konta i brakiem kontaktu w ogóle.

                              A zanim znowu zafiksujesz się na temacie i sto razy powtórzysz to samo, przeczytaj jak się skończyło:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,176681886,176681886,Czy_takie_tlumaczenie_ma_sens_.html
                              • brenya78 Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:17
                                "Nie zmienia, bo to druga strona wyłamała się niepodaniem konta i brakiem kontaktu w ogóle."

                                Dyskutujemy o tym czy autorka zaakceptowała umowę. Więc zmienia bardzo duzo. Bo panie w tym watku wyrzucaja mi że absolutnie nie zaakceptowała never ever, nigdy nie miało to miejsca. Więc mowie "sprawdzam". Po prosiłam autorkę o odpowiedź co odpowiedziala na ostatniego smsa cukierniczki.

                                Jeśli zaakceptowała umowye, wysyłając np "ok, czekam na numer kinta" To znaczy że zaakceptowała i koniec. Tort powinna odebrać czy wpłaciła zaliczkę czy nie, bo normalne jest że druga strona mogła tego konta zapomnieć przesłać. Zamówienia to nie anuluje.
                                • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:34
                                  >Tort powinna odebrać czy wpłaciła zaliczkę czy nie, bo normalne jest że druga strona mogła tego konta zapomnieć przesłać. Zamówienia to nie anuluje.

                                  Zaliczka była na produkty. Nie ma zaliczki -> nie ma kasy na produkty -> nie ma produktów -> nie ma tortu -> nie ma co odbierać.
                                  • brenya78 Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:40
                                    "Zaliczka była na produkty"

                                    Które piekarka mogła kupić za swoje.
                                    • iwles Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:50
                                      brenya78 napisała:

                                      > "Zaliczka była na produkty"
                                      >
                                      > Które piekarka mogła kupić za swoje.

                                      Ale mnie guzik obchodzi, z której kupki pani bierze pieniądze.
                                      Miala podać nr konta do wpłaty.
                                      Nie podała i nie odpowiadała na kontakt.
                                      Przekaz jednoznaczny - to pani cukierniczka nawaliła.
                                  • brenya78 Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:42
                                    Uparcie nie odnosisz się do kwestii tego co autorka odpowiedziala na ostatni SMS piekarki... standard.
                                    • galaxyhitchhiker Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:54
                                      >Uparcie nie odnosisz się do kwestii tego co autorka odpowiedziala na ostatni SMS piekarki... standard.

                                      Ależ odnoszę się: to nie ma najmniejszego znaczenia.
                                • iwles Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:42

                                  Umowa polegała na tym, że ciasta będą pieczone po WPŁACENIU zaliczki na kupno produktów.
                                  W którym więc miejscu umowa została "złamana" i przez kogo?
                                • taje Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:48
                                  No więc mylisz się. Wpłacenie zaliczki było warunkiem wykonania umowy. Nie nastąpiło, a zatem cukiernik, który przystępuje do wykonania umowy bez zaliczki działa na własne ryzyko bo umowa nie dochodzi do skutku, a autorka wątku nie jest zobowiązana do uiszczenia opłaty za tort. Co zresztą potwierdziła sama autorka w wątku w opisie ciągu dalszego- jak widać nawet zabiegana cukierniczka nie jest na tyle oderwana od rzeczywistości, żeby przystępować do realizacji tortu bez otrzymania zaliczki, będącej warunkiem umowy i cała sytuacja jest efektem jej pomyłki. Wykonała jedno zamówienie, osoby, która wpłaciła zaliczkę i pomyliła zamawiających, stąd sytuacja. Żaden przytomnie myślący przedsiębiorca nie rozpoczyna wykonywania umowy bez otrzymania zaliczki, która została uzgodniona z kontrahentem bo wie, że przegra sprawę w sądzie.
                  • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:50
                    "potwierdzenie tej możliwości z warunkami zakupu, po czym pani zamilkła."

                    Po czym pani naposala że PODEJMUJE się tego zdania i tort będzie do odebrania w sobotę on8ej. To AUTORKA go NIE ODEBRAŁA ani za niego nie zapłaciła.

                    • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:01
                      Podała warunki wykonania usługi, na które klientka mogła się zgodzić lub nie. A gdyby w tej wiadomości cukierniczka zaśpiewała sobie za tort dajmy na to 5 tysięcy, to też byłabyś taka wyrywna płacić za usługę, bo przecież napisała "podejmę się"? Wolne żarty.
                      Poza tym zaliczka chroni nie tylko usługodawcę, ale i usługobiorcę, dając mu prawo domagać się wykonania usługi. Skoro zaliczka nie została przyjęta, klientka ma prawo zakładać, że usługa nie dojdzie do skutku.
                      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:04
                        "Podała warunki wykonania usługi, na które klientka mogła się zgodzić lub nie. "

                        Zgodziła się. Wręcz domagała się wysłania konta na zaliczkę...

                        "gdyby w tej wiadomości cukierniczka zaśpiewała sobie za tort dajmy na to 5 tysięcy, to też byłabyś taka wyrywna płacić za usługę"

                        To bym napisała "to ja w takim razie dziekuje" zamiast prosić o numer konta.

                        "Poza tym zaliczka chroni nie tylko usługodawcę, ale i usługobiorcę, dając mu prawo domagać się wykonania usługi"

                        No i co z tego. Tu jest odwrotnie. Nikt pani prawa domagania się usługi nie odebrał. Wręcz przeciwnie, toet był na czas. To ona go nie odebrała.
                        • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:09
                          brenya78 napisała:

                          >
                          > To bym napisała "to ja w takim razie dziekuje" zamiast prosić o numer konta.

                          Czyli ustaliłyśmy na razie, że po tej wiadomości zgodziła się na cenę. A więc jednak przyznajesz, że wiadomość od pani nie była jeszcze wiążącą obie strony umową?


                          • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:17
                            eglantine napisała:

                            > brenya78 napisała:
                            >
                            > >
                            > > To bym napisała "to ja w takim razie dziekuje" zamiast prosić o numer kon
                            > ta.
                            >
                            > Czyli ustaliłyśmy na razie, że po tej wiadomości zgodziła się na cenę. A więc j
                            > ednak przyznajesz, że wiadomość od pani nie była jeszcze wiążącą obie strony um
                            > ową?
                            >

                            Odpowiesz, czy nie?
                        • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:14
                          brenya78 napisała:

                          > No i co z tego. Tu jest odwrotnie. Nikt pani prawa domagania się usługi nie ode
                          > brał. Wręcz przeciwnie, toet był na czas. To ona go nie odebrała.

                          A gdyby nie był na czas? To co by jej przyszło z prawa domagania się usługi?
                          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:15
                            "A gdyby nie był na czas? To co by jej przyszło z prawa domagania się usługi?"

                            Mogła by się domagać odszkodowania za niewykonaną usługę.
                            • emateczka Re: Jestem zła... 18.09.23, 19:56
                              Ale ona chciała tort, nie odszkodowanie! smile
                              Brenya, wymiatasz smile
    • szarmszejk123 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:21
      No niestety, przykre to na pewno jest dla pani, ale jak się prowadzi biznes to nie można mieć burdelu ani w głowie, ani w zamówieniach ani w kontakcie z klientem, bo się jest stratnym.
      Może ta sytuacja pomoże pani zorganizować się lepiej i jeszcze jej wyjdzie na dobre.

      Ty się niczym nie przejmuj, ona z tym tortem do sądu nie pójdzie, a jeśli pójdzie, to będzie stratna dwa razy, jej sprawa 🤷
      • tt-tka Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:49
        szarmszejk123 napisał(a):

        > No niestety, przykre to na pewno jest dla pani, ale jak się prowadzi biznes to
        > nie można mieć burdelu ani w głowie, ani w zamówieniach ani w kontakcie z klien
        > tem


        Zwlaszcza w kontakcie. Bo jesli po trzech probach skontaktowania sie ze zleceniobiorca nadal nie mam zadnej odpowiedzi, przyjmuje, ze zleceniobiorca umarl/lezy w spiaczce/nagle opuscil kraj lub cos w tym guscie i jesli chce miec wykonane zlecenie, na cito musze szukac innego wykonawcy.
        • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:53
          "Bo jesli po trzech probach skontaktowania sie ze zleceniobiorca nadal nie mam zadnej odpowiedzi, przyjmuje, ze zleceniobiorca umarl/lezy w spiaczce/nagle opuscil kraj lub cos w tym guscie i jesli chce miec wykonane zlecenie, na cito musze szukac innego wykonawcy."

          No, ja bym zadzwoniła, ale widać autorka stwierdziła że łatwiej olać.
          • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:56
            brenya78 napisała:

            > "Bo jesli po trzech probach skontaktowania sie ze zleceniobiorca nadal nie mam
            > zadnej odpowiedzi, przyjmuje, ze zleceniobiorca umarl/lezy w spiaczce/nagle opu
            > scil kraj lub cos w tym guscie i jesli chce miec wykonane zlecenie, na cito mus
            > ze szukac innego wykonawcy."
            >
            > No, ja bym zadzwoniła, ale widać autorka stwierdziła że łatwiej olać.
            To pani od tortu olała i nie odpowiedziała na próbę kontaktu🤣🤣🤣
            • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:01
              "To pani od tortu olała i nie odpowiedziała na próbę kontaktu🤣🤣🤣"

              Wykonala usługę zgodnie z zamówieniem i tylko to się liczy.
              • iwles Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:05
                brenya78 napisała:


                > Wykonala usługę zgodnie z zamówieniem i tylko to się liczy.


                Nie.
                Bo po drodze zmieniła warunki, nikogo nie informując.

                • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:10
                  "Bo po drodze zmieniła warunki, nikogo nie informując."

                  Warunki które nie mają znaczenia dla ważności umowy.
                  • eglantine Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:13
                    Mają kluczowe znaczenie, czego nie jesteś w stanie pojąć.
                    Klientce zależało na otrzymaniu tortu w sobotę, czego zachowanie pani w żaden sposób nie gwarantowało.
    • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:35
      Jak pani się nie uspokoi, to spokojnie możesz zadać jej pytanie, czy urząd skarbowy i sanepid wiedzą o jej domowej piekarence- bo jakoś mocno mi się wydaje, ze nie bardzo big_grin
      • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:40
        "czy urząd skarbowy i sanepid wiedzą o jej domowej piekarence- bo jakoś mocno mi się wydaje, ze nie bardzo big_grin"

        Uwielbiam takie chwyty. Najpierw zamawia nie martwiąc sie o sanepid, a teraz straszy sanepidem. Suweren w pełnej krasie. Cwana oszustka.
        • kk345 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:15
          Rzecz w tym, ze zamówienia nie byłosmile
          • brenya78 Re: Jestem zła... 17.09.23, 15:17
            "Rzecz w tym, ze zamówienia nie byłosmile"

            Tak tak wcale nie bylo:
            "ok, podejmę się, cena taka i taka, prześlę Pani nr konta, zaliczka na produkty, reszta przy odbiorze w sobotę o 8.00"

    • kozaki_za_kolano Re: Jestem zła... 17.09.23, 14:36
      I całe szczęście, że nie uraczyłaś rodziny takim tortem, w dodatku bezcukrowym (wtf?).
      Szczerze nie cierpię takich wyrobów od jakichś pań Ziutek, robionych gdzieś prywatnie, nijak nie kontrolowanych przez sanepid. Kilka razy byłam raczona na imprezach rodzinnych takimi wyrobami i naprawdę więcej bym nie chciała. Ani to smaczne, ani bezpieczne.
      Wyszło nieporozumienie z korzyścią dla twoich gości.
      • dybusia Re: Jestem zła... 17.09.23, 16:52
        Za tort należy zapłacić ,nie są to koszty wybujałe ,a wychodzi się z takiej sytuacji z twarzą bez rozpisywania się przez pół dnia jaka to pani nieprofesjonalna.Naprawdę nie ma o co kruszyć kopii.
        • karmelowa_nowa Re: Jestem zła... 17.09.23, 17:01
          Autorko, daj znać jak to się skończyło.
        • bajgla Re: Jestem zła... 17.09.23, 18:43
          dybusia napisała:

          > Za tort należy zapłacić ,nie są to koszty wybujałe ,a wychodzi się z takiej syt
          > uacji z twarzą bez rozpisywania się przez pół dnia jaka to pani nieprofesjonaln
          > a.Naprawdę nie ma o co kruszyć kopii.


          No owszem należy zapłacić za tort, który się zamówiło; autorka zapłaciła przecież za tort który zamówiła w cukierni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka