Dodaj do ulubionych

Przemocowe matki

    • stephanie.plum Re: Przemocowe matki 05.11.23, 17:28
      powiem tak:
      moje dziecko jest w 1000% chciane,

      a przecież zdarza mi się rozedrzeć na niego ryja. to na pewno jest przemoc, bo przecież ja jestem większa i silniejsza, a on chce grać w minecraft, ja zaś domagam się, by odrobił lekcje.

      nie jestem z siebie dumna, ale fakt, że czasami tracę zimną krew, w ogóle nie świadczy o tym, że nie chciałam tego dziecka / żałuję, że je mam.
    • ixiq111 Re: Przemocowe matki 06.11.23, 11:20
      1. W latach 60-70 tych funkcjonowało pojęcie "starej panny". Miało bardzo negatywny wydźwięk: znaczyło, że coś z panią jest nie tak, nikt jej nie chciał. Oczywiście uogólniam, bo było też gro ludzi myślących rozsądnie.

      2. Dla większości kobiet, które nic szczególnego w życiu nie osiągnęły rodzina była ich wizytówką. W niektórych (robotniczo - chłopskich) środowiskach jak facet miał brudną/niewyprasowaną koszulę to żle świadczyło o jego żonie.

      3. Dla w.w pań dzieci były wizytówką - w sensie - jakimi dobrymi są matkami. Szczególnie dziewczynki miały być grzeczne, posłuszne, pracowite, miłe, dobre uczennice. Dla takiego dziecka przekleństwem była ambitna mamusia. Czasami wychowanie = tresura (bicie, przemoc). Wszystko działo się w czterech ścianach, bo dla publiki, to taka troskliwa matka, wzorowa żona, te dzieci takie grzeczne i zadbane.

      4. Panie z pkt. 3 z reguły nadskakiwały mężowi, a córki goniły do roboty. No, bo o męża trzeba dbać (tak były zaprogramowane).

      5. No i "co ludzie powiedzą" - w wielu tematach...

    • 71tosia Re: Przemocowe matki 06.11.23, 14:11
      Czasy się zmieniają, poglądy na wychowanie dzieci tez. W czasach naszych pra pra babc w bogatych rodzinach, rodzice raczej nie poświęcali zbyt dużo czasu dzieciom, od tego byly nianie, guwernantki etc a w biednych mieli tak wypełniony dzień ciężka praca ze nie było na to czasu. W PRL często dzieciaki wychowywały instytucje publiczne, tygodniowe żłobki funkcjonowały np w Nowej Hucie Ja wiele godzin w początkach podstawówki spędzałam na świetlicy, a później sama w domu do którego wracałam jak większość koleżanek z kluczem na szyj. Teraz przyszły czas gdy dzieci stawia się w centrum, zycie dorosłych koncentruje się wychowywaniu dzieci.
    • jammer1974 Re: Przemocowe matki 06.11.23, 22:28
      Kiedys nikt sie dziecmi i ich uczuciami nie interesowal. Dzieci byly do roboty na gospodarstwie, do opieki nad mlodszym rodzenstwem, szybko umieraly wiec nie bylo powodu dobrze traktowac i przywiazywac sie do irytujacej nieudolnej sily roboczej ponad to co nakazuje instynkt przetrwania gatunku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka