13.12.23, 21:17
Jak wychodzicie z koleżanką na kawę i ciastko czy na jakiś obiad to zdarza sie,że np. któraś z Was płaci za wszystko?
Jakos ostatnio zaproponowałam,że zapłacę za obiad i ok. Następnym razem byłyśmy w knajpie i tez jakoś kelner policzył rzeczy razem, więc jako że pierwsza wyciągnęłam kartę to już zapłaciłam za nas dwie. Nawet powiedziałam "następnym razem Ty zapłacisz", no ale jakoś koleżanka się nie kwapi.
Ostatnio była kawa.. przy wyjściu ona płaci za siebie.
Dzisiaj bylysmy na obiedzie i również ona płaci za siebie a ja za siebie. Wręcz do kelnera podchodzi i mówi ", rachunek na pół poproszę".
No cóż..nie będę się jakoś dopraszać o wyrównanie
tych płatności, ale no dość dziwne to dla mnie.
Jedno jest pewne,że nie stawiam nic już następnym razem.
Obserwuj wątek
    • dwa_kubki_herbaty Re: Płacenie 13.12.23, 21:21
      Płacimy różnie, pewnie wychodzi na zero ale nie liczymy.
    • asiaiwona_1 Re: Płacenie 13.12.23, 21:22
      Zazwyczaj jedna płaci całość a druga zaraz blikiem przelewa za swoje zamówienie
      • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 21:25
        Rozumiem. Dla mnie to dziwne bo nie jest wielkim problemem,że raz zapłacę ja a drugim raz ona. Tylko,że widać,że ona się w ogóle do tego nie kwapi..
        Więc jednak lepiej jak każdy płaci za siebiewink
        • barbibarbi Re: Płacenie 14.12.23, 00:06
          Tak szczerze, to zwykle skąpiradło ta twoja koleżanka, bo raczej niemożliwe żeby zapomniała o ostatnich razach, kiedy ty placilas. Zdecydowanie w takiej sytuacji powinna dążyć aby zapłacić za was obie, albo żeby oddać ci kasę.
    • ritual2019 Re: Płacenie 13.12.23, 21:26
      Kazdy placi za siebie. Nie ma wtedy takich jak to okreslilas dziwnych sytuacji. Moja rada, nastepnym razem zaplac za siebie, nawet niekoniecznie na pol, chyba ze kazda zamowila to samo.
      • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 21:51
        Otóż to. Tak będę właśnie robic
        • ryba_0123 Re: Płacenie 14.12.23, 08:43
          Zawsze przy następnym razie możesz wprost powiedzieć, żeby zapłaciła, ostatnio Ty płaciłaś i tyle.
          My zazwyczaj rozliczamy się na bieżąco, jedna płaci druga blika puszcza.
    • magda.z.bagien Re: Płacenie 13.12.23, 21:26
      Zwykle dzielimy rachunek na pół. Nie rozliczamy się co do grosza.
      • sol_13 Re: Płacenie 13.12.23, 22:19
        Na pół? A jeśli jedna zje steka i popije winem, a druga sałatkę, to też?
        • magda.z.bagien Re: Płacenie 13.12.23, 22:38
          Nie miałam takiego dylematu do tej pory. Jak się umawiamy na jedzenie, to jemy, zwykle jest jakaś równowaga. Nie przeszkadza mi zapłacić za więcej niż zjadłam od czasu do czasu i działa to w dwie strony.
          • magda.z.bagien Re: Płacenie 13.12.23, 22:40
            Po przeczytaniu wpisu poniżej dodam, że za obcych ludzi nie płacę.
          • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 22:42
            Bo to musi działać w.dwie strony.
            Właśnie jak nie działa to jest kiepsko.
    • volta2 Re: Płacenie 13.12.23, 21:32
      My ostatnio musieliśmy się upomnieć o przelew, ludzi słabo znamy, idziemy na drinka po operze i przy menu ustalamy, że każdy płaci, za siebie. Kto miał kesz to wrzucił, mąż płacił kartą. Po 2 tygodniach prosimy o przelew dołączając zdjęcie rachunku. Pani pyta po ile zrzutka. Zamówili 4 dania a inni tylko kieliszek wina. Fajna zrzutka... Przypomnieliśmy jaka była umowa i dwie stówki w końcu przelała, ale nauczka, by się pilnować. U długo znanych osób nie ma problemu, można poczekać na okazję na zwrot/rewanż
      • lumeria Re: Płacenie 13.12.23, 21:43
        Nie rozumiem dlaczego zapłaciliście za obcych ludzi.
        • sol_13 Re: Płacenie 13.12.23, 22:15
          Nie wszędzie chcą dzielić rachunek np. na 15 osób.
          • memphis90 Re: Płacenie 14.12.23, 07:28
            Ale to chyba łaski nie robią…?
            • ichi51e Re: Płacenie 14.12.23, 08:41
              Ludzie najpierw się wyrywają żeby pańskim gestem płacić a potem nękają że ktoś 27 złoty im wisi…
            • sol_13 Re: Płacenie 14.12.23, 13:18
              Nie wiem, zdarzało mi się robić większe rezerwację i restauracje wyraźnie prosiły, aby płaciła jedna osoba.
          • kolteta Re: Płacenie 14.12.23, 15:00
            Jeszcze mi się taka sytuacja nie zdarzyła. Zawsze w pdobnej sytuacji informujemy kelnera, że na jednym rachunku ma być to i to, na drugim to i tamto, etc. i nie ma z tym problemu.
            • kachaa17 Re: Płacenie 14.12.23, 17:11
              A u mnie w mieście w większości knajp i kawiarni nie chcą dzielić rachunku.
              • ritual2019 Re: Płacenie 14.12.23, 17:20
                kachaa17 napisała:

                > A u mnie w mieście w większości knajp i kawiarni nie chcą dzielić rachunku.

                Na wieksza ilosc osob to moze byc klopotliwe ale na kika 2-4 to zaden problem, u mnie to robia.
                • sol_13 Re: Płacenie 15.12.23, 00:21
                  2-4 bez problemu, mówię o rezerwacjach na 15-20 osób.
        • volta2 Re: Płacenie 13.12.23, 22:23
          Nie obcy, tylko nowi znajomi i nie uprzedziliśmy kelnera że będzie 5 rachunków. Poza tym to mąż zaproponował to miejsce a nie inne i nie zakładał, że będzie problem ze zwrotem. W sumie wszystko zakończyło się ok, więc była to bardziej niezręczność
    • grruu.u Re: Płacenie 13.12.23, 21:37
      Tak, na zmianę płacimy, jakoś naturalnie wychodzi równowaga, ale też nikt grosz do grosza nie rozlicza czy aby na pewno
      • igge Re: Płacenie 15.12.23, 00:16
        U nas tak samo.
    • taki-sobie-nick Re: Płacenie 13.12.23, 21:42
      Kto więcej zarabia? Bo to, co "dla ciebie nie jest problemem", może nim być dla koleżanki.
      • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 21:50
        Zarabiamy podobnie,więc to nie chodzi o pieniądze ale o jakieś takie zasady.
        Dla mnie to naturalne,że jak ktoś że znajomych zapłaci za kawę raz to ja płacę przy następnej kawie.
        Tylko ja o takich rzeczach pamiętam bo potem nie chce żeby głupio wyszlo.
        Ostatnio byliśmy na obiedzie to znajomy zapłacił i chciał kasę na revoluta. Od razu wieczorem zrobiłam.przelew.
        A ta moja kolezanka mimo tego,ze kilka razy zapłaciłam ze swojej własnej kieszeni, to nie ma takiego poczucia choćby dzisiaj żeby powiedzieć mi " luzik, dzisiaj place przecież ja".
        Nie wiem..mnie takie rzeczy denerwują bardzo i nie zamierzam więcej otworzyć portfela płacąc za nas dwie bo niby z jakiej paki
        • taki-sobie-nick Re: Płacenie 13.12.23, 21:57
          I tak zrób.
        • ichi51e Re: Płacenie 14.12.23, 08:42
          Normalne to jest że każdy płaci za siebie.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Płacenie 14.12.23, 15:40
          Nic dziwnego, że cię denerwują, to prawidłowa i zupełnie normalna reakcja. Niestety masz koleżankę cwaniarę i już wiesz, żeby w kwestiach finansowych nigdy nie iść jej na rękę, rozliczać się co do grosza, nie stawiać i nie pożyczać.
      • ritual2019 Re: Płacenie 13.12.23, 22:06
        taki-sobie-nick napisała:

        > Kto więcej zarabia? Bo to, co "dla ciebie nie jest problemem", może nim być dla
        > koleżanki.

        W takich sytuacjach wybiera sie miejsca ktore nie sa za drogie dla osoby mniej zarabiajacej. Z drugiej strony nie zaglada sie komus do potfela, ludzie umawiajac sie na wyjscie uzgadniaja dokad i na co. Jesli kogos nie stac to daje swoje propozycje albo nie idzie. Mam przyjaciolke ktora jest single, zarabiamy tak bardzo podobnie ale ona ma sporo wydatkow ktorych ja nie mam. Wiec gdy ona mowi ze teraz ma dopiety budzet albo teraz jej nie stac to nie naciskam, ani nie proponuje ze ja zaplace bo nie chce stawiac jej w niezrecznej sytuacji. Ona mowi wtedy najczesciej to przyjedz do mnie a nastepnym razem pojdziemy gdzies bo bede miec w budzecie pieniadze na to.
        • mikams75 Re: Płacenie 13.12.23, 22:11
          dokladnie tak, jak ktos ma napiety budzet to mowi - chodzmy na kawe do kawiarni x, bo tam jest tanio a u mnie slabo z kasa. A nie stawia sie takiej osoby w niezrecznej sytuacji idac gdzies, gdzie jest drozej i placac za nia.
          • thank_you Re: Płacenie 14.12.23, 07:24
            To zalezy od stopnia zażyłości, są koleżanki, za które zawsze płacę i zapewniam Cię, że nie stawiam ich w niezręcznej sytuacji.

            Są takie, z którymi płacimy naprzemiennie - bez nadmiernej spinki i liczenia, której teraz kolej.

            I Sama byłam w pierwszej sytuacji - gdy moj serdeczny przyjaciel i jedno grono znajomych są znacznie zamożniejsi ode mnie. No rzeczywiście mogliśmy nigdzie nie wychodzić lub oni koniecznie obniżać standard, żebym nie stawiać mnie w niezręcznej sytuacji? Nigdy nie była niezręczna, bo każdy znał i zna swoją Pozycje finansową a oni wiedzieli i wiedzą, że nasza znajomość nie jest finansowo uwikłana.
      • mikams75 Re: Płacenie 13.12.23, 22:08
        ale to nie ma znaczenia kto wiecej zarabia, osoba z wiekszym dochodem nie jest od finansowania knajp kolezankom. Po prostu wybierajac miejsce spotkania bierze sie pod uwage mozliwosci finansowe kazdej osoby i nie chodzi do drogich knajp z osobami o niskich dochodach.
        • taki-sobie-nick Re: Płacenie 13.12.23, 22:14
          mikams75 napisała:

          > ale to nie ma znaczenia kto wiecej zarabia, osoba z wiekszym dochodem nie jest
          > od finansowania knajp kolezankom.

          Ale autorka sama chciała finnansować i domagała się wzajemności. Założyłam więc, że koleżanki nie stać na wzajemność. Myliłam się.
          • ritual2019 Re: Płacenie 13.12.23, 22:28
            Autorka nie chciala finasowac, a zastosowac zasade raz place ja raz ty ale za kawe i ciastko dla obu czyli jesli idziemy na posilek to przykladowo obie jemy za 50 pln czyli raz ona zaplaci 100 a nastepnym razem znowu kazda zje za 50 ale kolezanka zaplaci 100. To nie jest wg mnie idelane ale niektorzy tak robia.
            • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 22:34
              Dokladnie..ja nie chciałam niczego finansować.. Poprostu sytuacja była taka a nie ina..płacimy, gosc mówi ile razem bedzie..za.kawe ciastka a ja wcześniej niż ona wyciągnęłam portfel no wiec myślę "dobra to zapłacę, bez przesady" i ona powiedziała ",następnym razem ja.place".
              Następne razy byly, ale ona zawsze.placi za siebie, jakby tematu nie było.
              Ja już teraz też będę tylko.placila za siebie bo potem człowiek głupio się czuje,że chciałam tak naturalnie a robię w tym przypadku jak jakiś frajer
              • eriu Re: Płacenie 15.12.23, 00:35
                Mnie dziwi, że po prostu nie powiesz babce, że ma Ci w takim razie przelać kasę z tych 2 wyjść i pokryć część wydatków skoro nie chce stawiać przy kolejnych spotkaniach. Wprost bym o to poprosiła.
            • kocynder Re: Płacenie 13.12.23, 22:36
              Tyle, że taki układ wymaga wcześniejszej umowy, i jednak nie z koleżanką, a kimś bliższym... Bo z koleżanką mogę nie pójść na tą kawkę czy posiłek przez pół roku, bo się nie złoży i co, kto będzie pamiętał, która płaciła, a która nie? W przypadku osób bliższych niż kumpela z pracy i owszem, taka umowa może się sprawdzić.Nie jest idealna, ale ma racje bytu i nikt nie czuje się jeleniem.
              • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 22:41
                Tak, zgadzam się,ale jak.pisalam,z tą koleżanka widujemy się regularnie.
                To tak jak w.pracy u mnie raz.ktos.stawia kawę a drugi raz inna osoba. Te rzeczy są tak naturalne,że nawet nie trzeba się zbytnio zastanawiać. Tylko właśnie dla mojej koleżanki jak widać nie są.
                Tak jakby całkowicie o tym.zapomniala..
                No nic..nie zbiednieje,ale to taka nauczka jakby dla mnie na przyszłość żeby może nie wychylac się za szybko niepotrzebnie.
                • magda.z.bagien Re: Płacenie 13.12.23, 22:47
                  Z taką koleżanką, która nie uznaje wzajemności byłabym ostrożna i następnym razem zapłaciłabym tylko za siebie.
              • ritual2019 Re: Płacenie 13.12.23, 22:42
                Dodam ze gdyby kolezanka powiedziala ze ona zaplaci nastepnym razem i by nie zaplacila to juz kolejny raz bym nie placila za nia. Autorka watku napisala ze zaplacila kilka razy bo bylo kilka spotkan.
                • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 22:43
                  Dwa razy
                  • ritual2019 Re: Płacenie 13.12.23, 22:53
                    O jeden raz za duzo. Raz mozna zapomniec, chociaz ja bym pamietala. Ale drugi raz to juz jednak nie.
                    • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 23:11
                      No tak jak mówisz.. Dlatego trzeciego razu na bank nie będzie choćby nie wiem co.
              • hanusinamama Re: Płacenie 14.12.23, 09:41
                To jak koleżanka nie uznaje płacenia za kogoś tym bardziej powinna wtedy powiedzieć "ZOśka oddam ci teraz bo potem zapomne ze ty płaciłaś?
    • alpepe Re: Płacenie 13.12.23, 21:48
      Ja bym się odkoleżankowała.
    • kot_filemon88 Re: Płacenie 13.12.23, 21:57
      W dorosłym życiu uważam, że każdy powinien płacić za siebie. Ty po prostu zaczęłaś wyrywać się do tego płacenia, a koleżanka miała inny pogląd na tę kwestię.
      • ichi51e Re: Płacenie 14.12.23, 08:45
        Dokladnie. To sa jakieś zasady społeczne które ludzie uznają za oczywiste a inni nie. I trzeba to brać na klatę. Płacenie 2 raz było błędem ze strony założycielki wątku - widząc że tamta się nie kwapi trzeba było powiedzieć że płaci się za siebie.
      • hanusinamama Re: Płacenie 14.12.23, 09:39
        To jak się ma inny pogląd to się potem oddaje swoją część. A nie ochoczo korzysta, ze ktoś za nas płaci
        • chatgris01 Re: Płacenie 14.12.23, 12:24
          Dokładnie.
        • kot_filemon88 Re: Płacenie 14.12.23, 12:51
          No koleżanka jest cwaniarą, ale to już inna kwestia. Ja też lubiłam stawiać. Ale nauczyłam się tego nie robić, żadna znajomość na tym nie ucierpiała, mówimy o zwykłych koleżankach np z pracy, nie 20 letnich przyjaźniach.
    • eagle.eagle Re: Płacenie 13.12.23, 21:59
      Z racji tego że mam kasy ile mam, znaczy nie jakoś dużo, i moje towarzystwo ma podobnie. To zawsze każdy płaci za siebie.
    • kocynder Re: Płacenie 13.12.23, 22:00
      Z koleżankami na kawę i ciacho - zwykle każda płaci za siebie. Nie rwę się płacić za innych, chyba, ze ja zapraszam, ale to nie ten przypadek. Jeśli idę z koleżanką do restauracji - to samo. Albo OD RAZU, z góry informujemy kelnera o odrębnych rachunkach (nie, nie na pół, a po prostu każda płaci za siebie!), jeśli z jakichś przyczyn to niedogodność -wówczas również OD RAZU umawiam się, że jeszcze tego samego wieczoru zrobię koleżance przelew na kwotę x - jeśli to ona płaci, lub podaję swoje konto i wieczorem koleżanka mi przelewa, jeśli płacę ja. Tak jest "najczyściej", nie robi się właśnie taki kwas jak w waszym przypadku, bo koleżanka się nie kwapi "wyrównać", a ty, mimo wszystko masz zadrę. I po co to?
      • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 22:16
        Nie żeby jakas wielka zadra była, ale skoro ona kiedyś mówiła "następnym razem ja płacę" no to trochę dla mnie normalnym byłoby gdyby zapłaciła.
        A tu już kilka spotkań było.. dwa razy ja zapłaciłam i jakoś z jej strony dzisiaj nic nie padło. Stanęła wyjęła.portfel i zapłaciła za siebie. Ja oczekiwałam innego obrotu sprawy. Niby mogłabym powiedzieć "a nie płacisz dziś? Myślałam że Twoja kolej dzisiaj.." ,ale jakoś mi głupio było bo od niej powinno wyjść samej. Z innymi koleżankami tak nie mam. Nawet jak jakaś zapłaci za coś to zaraz się rozliczamy, albo jedna stawia..a następne spotkanie druga. Tylko, że to są.ludzie, którzy o tym pamiętają,że teraz jest ich kolej. Nic nikomu nie trzeba przypominać, są słowni itp.
        • thank_you Re: Płacenie 14.12.23, 07:30
          Przynajmniej już wiesz jaką masz koleżankę. Ja bym jednak uznała, ze ona zapomniała a nie „zapomniała” i jesli zalezaloby mi na znajomosci, to byłabym czujna na inne sygnały, te dwa gesty z Twojej strony potraktowała jako cenę nauki życia i tyle.
        • biala_ladecka Re: Płacenie 14.12.23, 08:49
          Z twojej opowieści nijak nie wynika, że koleżanka zaproponowała, że ona płaci następnym razem.
          • arthwen Re: Płacenie 14.12.23, 09:25
            Raz pisze, że tamta powiedziała, raz, że to ona. Tu faktycznie, jeśli się sama z tym wyrwała, a koleżanka nie potwierdziła, to nie ma czego oczekiwać - nauczka i tyle. I to nawet niezbyt kosztowna, skoro to tylko kawa i ciacho.
    • mikams75 Re: Płacenie 13.12.23, 22:04
      Roznie bywa, bywa tez, ze sie zapomina kto kiedy za co placil i wowczas nie ma nic zlego, zeby kolezance przypomniec - a czy teraz nie na ciebie kolej?
      Ja tez w sumie wole jak kazdy placi za siebie, wlasnie dlatego, ze pozniej wypada pamietac, ze teraz na mnie kolej. Z osobami, z ktorymi widuje sie czesciej jest to prostsze i na zmiane funkcjonuje calkiem dobrze.
    • turbinkamalinka Re: Płacenie 13.12.23, 22:10
      Czemu rachunek na pół? Zawsze zamwiacie to samo? Ja bym następnym razem poprosiła o rachunek do swojego zamówienia.
    • sol_13 Re: Płacenie 13.12.23, 22:14
      Placi jedna a druga zwraca od razu blikiem.
    • borsuczyca.klusek Re: Płacenie 13.12.23, 22:16
      Ludzie to jednak farcocle. Tu koleżanka cebulara a w wątku obok buce od steka 😒
      • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 22:17
        Jaki stek..hmm 🧐 chyba coś mi umknelo
        • borsuczyca.klusek Re: Płacenie 13.12.23, 22:25
          O tutaj masz, wątek jeszcze świeży i całkiem rozwojowy:

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,177048986,177048986,Co_robicie_w_takiej_sytuacji_.html
    • arthwen Re: Płacenie 13.12.23, 22:20
      My różnie.
      Mamy takich znajomych, że się zapraszamy nawzajem i nikt nie wylicza ile wyszło poprzednio, a ile dziś albo, że oni mają więcej dzieci.
      A mamy też takich, że nawet jak jedna osoba płaci, to się od razu przelewa blikiem za nasze zamówienie.
      Generalnie zależy od częstotliwości spotkań i czy to faktycznie jest wspólne wyjście, czy zaproszenie kogoś do restauracji.
      • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 22:36
        No i super.
        Właśnie tu chodzi o ta wzajemność.
        Raz ja stawiam a drugi raz Ty. Tylko to powinno być tak naturalne jak zielona trawa na wiosnę.
        • snakelilith Re: Płacenie 13.12.23, 22:45
          nika_1985 napisała:

          > No i super.
          > Właśnie tu chodzi o ta wzajemność.
          > Raz ja stawiam a drugi raz Ty. Tylko to powinno być tak naturalne jak zielona t
          > rawa na wiosnę.

          Nie. To jest twoje widzimisię. Nigdzie nie napisałaś, że tak się umawiałyście. To ty wypchnęłaś się przed szereg i zapłaciłaś za nią, ale to wcale nie znaczy, że ona musi tak samo. Ona może po prostu mieć pomimo podobnych zarobków jednak inną sytuację finansową, bo ma może inne zobowiązania.
          Więc jak wpadniesz następnym razem na taki pomysł, np z inną osobą, to zapytaj najpierw, czy ona tak w ogóle chce, bo normalną sprawą w świecie dorosłych jest, że każdy płaci tylko za siebie i może zamówić wtedy tylko to, na co go stać. Jak ktoś uważa, że stać go na płacenia za całość, to może to oczywiście robić, ale nie powinien oczekiwać wzajemności.
          • ritual2019 Re: Płacenie 13.12.23, 22:55
            OJP zmija jak zwykle kula w plot byle z duza sila 😀😀
          • borsuczyca.klusek Re: Płacenie 13.12.23, 22:56
            W ogóle nie jesteś wredna. Ani tyci tyci 🙄
          • nika_1985 Re: Płacenie 13.12.23, 23:10
            Chyba nie doczytałas. To po pierwsze.
            Nie mów mi co jest normalna sprawa w swiecie dorosłych bo jakoś z innymi ludźmi nie mam takiego problemu a jak wychodzimy to różnie wygląda wspólne płacenie i każdy wie potem jak się zachowac.
            W codziennych kolezenskich relacjach zazwyczaj jak dzisiaj ktoś Ci stawia kawę to Ty stawiasz jutro. Tak to zazwyczaj wygląda. Może u Ciebie nie. I nie..nikt na to na kawę jakos nie czeka Bóg wie jak specjalnie, ale to naturalne, że jak ktoś dzisiaj stawia to jutro pojutrze postawi druga osoba. Nigdzie nie jest napisane,że tak ma być, ale w większości wypadków tak właśnie ta procedura wyglada.Tak mam ze znajomymi, tak mam również w pracy. Albo robimy przelew jak ktoś płaci, albo dzielimy się, albo "dziś Ty płacisz , jutro ja zapłacę". Różnica polega na tym,że ludzie są słowni i pamietaja.
            Po drugie jest tu mowa o kawie i ciastku czy o obiedzie,ale Ty jak zwykle nie doczytałas i sobie interpretujesz dorabiasz to co chcesz, że kogoś nie stać na to. Że na bank wybrałam knajpę Bóg wie jaka droga.
            Nie o tym mowa w ogole, więc nie dorabiaj historyjek, których nie ma bo widzę co wątek,ze kolorować to lubiszwink
            • snakelilith Re: Płacenie 13.12.23, 23:50
              nika_1985 napisała:

              > c.
              > W codziennych kolezenskich relacjach zazwyczaj jak dzisiaj ktoś Ci stawia kawę

              Takie zwyczaje są tylko, jeżeli obie strony je zaakceptowały. Ja też tak robię z niektórymi znajomymi. Ale zakładanie, a nawet żądanie, że tak być powinno zawsze, jest nadużyciem, a nawet szantażem. Więc to ty nie dorabiaj sobie historyjek do własnych interesowności i oczekiwań. Po co za kogoś płacisz, jak wymagasz, by następnym razem on za ciebie płacił? Co to ma w ogóle ma być? Dowód, na to, że koleżanka da się nagiąć do reguł funkcjonujących w twojej bańce?


              • arthwen Re: Płacenie 14.12.23, 00:19
                Skoro koleżanka powiedziała: "Następnym razem ja zapłacę" to chyba naturalne jest, że następnym razem oczekujesz, że ona zapłaci?
                • snakelilith Re: Płacenie 14.12.23, 00:36
                  Jeżeli została postawiona przed faktem dokonanym, to mogła powiedzieć coś, co w pierwszym momencie zaskoczenia uznała za odpowiednie. Tak się czasem mówi, gdy ktoś ci coś postawi, ale to o niczym nie świadczy. Takie faflanie, dla zachowania pozorów, gdy zamożniejsza strona chce płacić, a ta mniej zamożna obiecuje rewanż, o którym obie strony wiedzą, że nie nastąpi.
                  Choć może i nawet chciała zapłacić, ale sobie przemyślała i już nie chce, bo nie chce takiego układu. I może jest nawet wredotą, która okazją sprytnie wykorzystała, ale pierwszym błędem było założenie autorki wątku, że tak zrobią i tak będzie wszystkim pasować. To autorka wątku coś tej drugiej narzuciła, nie pytając, czy tak może zrobić, co jest w pewnym sensie mocno zaborcze.
                  • arthwen Re: Płacenie 14.12.23, 08:18
                    Cóż, jeśli ja tak nie chcę, to zamiast mówić: "Zapłacę następnym razem" mówię: "Już ci przelewam blikiem za moje zamówienie".
                • biala_ladecka Re: Płacenie 14.12.23, 08:57
                  Ale koleżanka nie powiedziała "następnym razem ja zapłacę". To autorka powiedziała "następnym razem ty płacisz" i tu trochę snejk ma rację, autorka podyktowała warunki, najpierw płacąc (i to można odebrać jako zaproszenie, czy "postawienie" obiadu"), a potem jeszcze raz płacąc i zmuszając koleżankę do rewanżu. Wystarczyło za drugim razem powiedzieć do kelnera "proszę o dwa rachunki". Nie wiem dlaczego, tak nie zrobiła. To nie jest żadna filozofia. W zamian obrobiła koleżance dupę w necie, właściwie tylko za to, że była bardziej asertywna. Być może koleżanka jest buraczanką, a być może autorka nie łączy bardziej subtelnych kropek. Któż to wie?
                  • hanusinamama Re: Płacenie 14.12.23, 09:42
                    Ale to mozna się odezwać. "Sorry wolę płacić po pół" albo "wiesz co ja wole płącić za siebie". MOgła wtedy tak zrobić.
                    • biala_ladecka Re: Płacenie 14.12.23, 11:03
                      Pewnie, że mogła. Sama widzisz, że sprawa nie jest czarno-biała.
          • al_sahra Re: Płacenie 14.12.23, 04:13
            snakelilith napisała:

            > Więc jak wpadniesz następnym razem na taki pomysł, np z inną osobą, to zapytaj
            > najpierw, czy ona tak w ogóle chce, bo normalną sprawą w świecie dorosłych jest
            > , że każdy płaci tylko za siebie i może zamówić wtedy tylko to, na co go stać.
            > Jak ktoś uważa, że stać go na płacenia za całość, to może to oczywiście robić,
            > ale nie powinien oczekiwać wzajemności.

            Nie rozumiem - a czym to się różni finansowo? Jeśli ja raz zapłacę za dwie osoby, a za drugim razem koleżanka za dwie osoby, to czym to się różni od sytuacji, kiedy oba razy każda zapłaci po połowie? Zakładając oczywiście, że oba wyjścia są do lokali o podobnej klasie na podobny posiłek (a nie np. kawa z ciastkiem vs. pięciodaniowy obiad).
            • ichi51e Re: Płacenie 14.12.23, 08:50
              To jest nie tyle kwestia pieniędzy (choć oczywiście też) ale zeyczajow. Tak samo jak są ludzie co zawsze przychodzą z prezentem oczekują rewizyty itd są ludzie którzy tych zasad nie stosują i wręcz jest im niezręcznie i źle jak ktoś im wciska prezent bądź oczekuje że teraz wasza kolej. To działa w dwie strony - najpierw watkodajka się wyrwała z „ja ci postawię” i postawiła koleżankę w niezręcznej sytuacji.(och dziękuję dziękuję!) każdy kij ma dwa końce - płacenie za kogoś to jest stawianie się nad nim jak nie patrzeć..
              • mgla_jedwabna Re: Płacenie 14.12.23, 12:09
                Płacenie za kogoś to niekoniecznie stawianie się nad nim, czasem tak jest łatwiej i szybciej po prostu. Jak komuś nie odpowiada, to może oddać od razu osobie płacącej za swoją część.

                Nie rozumiem argumentu "nie umawiały się, więc dlaczego tamta ma stawiać za drugim razem". No jak ta pierwsza płaciła, to jakoś tej drugiej nie przeszkadzało, że się nie umawiały. Rozumiem, że w momencie płacenia można się poczuć wziętym z zaskoczenia, ale 1) nic nie stoi na przeszkodzie, by tego samego wieczora lub następnego dnia napisać sms w rodzaju "podań nr konta, to ci przeleję" 2) za drugim razem już nie ma mowy o zaskoczeniu.

                I jeszcze o "umawianiu się" - zasada wzajemności istnieje w społeczeństwie bez umawiania się w konkretnych przypadkach. Podobnie jak zasady precedencji. I jeśli nie pasuje nam odwzajemnianie się, to nie wypada przyjmować tego, za co mielibyśmy się odwzajemniać. Ewentualnie można przyjąć w drodze wyjątku, ale nie dwa razy z rzędu.
                • snakelilith Re: Płacenie 14.12.23, 12:18
                  mgla_jedwabna napisała:

                  >
                  > I jeszcze o "umawianiu się" - zasada wzajemności istnieje w społeczeństwie bez
                  > umawiania się w konkretnych przypadkach.

                  Ale skoro wiesz, że istnieje taka zasada, to powinnaś zadawać sobie sprawę, że tą zasadę używa się bardzo często do manipulacji i zmuszania ludzi do rzeczy, których nie chcą robić. Cialdini się kłania. Więc ludzie mogą być na takie "zasady" uczuleni i nie mieć ochoty na wzajemności bez konkretnej umowy.
                  • mgla_jedwabna Re: Płacenie 14.12.23, 17:06
                    To jak komuś nie pasuje, nic nie stoi na przeszkodzie, by powiedzieć coś w rodzaju "lepiej oddam ci od razu, bo następnym razem mogę zapomnieć" i wyjść z sytuacji bez dalszych zobowiązań.
                    • ritual2019 Re: Płacenie 14.12.23, 17:12
                      Dokladnie. Kolezanka autorki nie wyjela karty pierwsza ani nie powiedziala zanim autorka zaplacila, zeby kazda zaplacila za siebie, nie oddala jej tez pieniedzy od razu. Do tego pozwolila za siebie zaplacic po raz kolejny.
                • nika_1985 Re: Płacenie 14.12.23, 16:28
                  Hmm ja tego umawiania się też nie rozumiem. Dla mnie sprawa mega prosta. Kelnerka zrobiła jeden rachunek a ja szybciej sięgnęłam po kartę i mówię do kolezanki. " To ja zapłace, spoko, next time
                  Ty płacisz". Nikogo nie postawiłam w jakiejś niezręcznej sytuacji. Widujemy się często więc tym bardziej nie było dla mnie dziwne,że następnym razem ona wyciagnie.portfel.
                  Dla mnie to również są takie zwykłe zasady grzecznościowe. Z nikim.takich zasad nie umawiam..nie analizuje i jakoś nigdy nie zdarzyło mi się ,żeby ktoś źle to zrozumiał. Ktoś ma ochotę postawić dzisiaj piwo, fajnie, na następnym.spotkaniu ja postawie. Ot tyle. Znamy się, widzimy się często więc tym bardziej.Nie dorabiałabym
                  do tego Bog wie jakiej filozofii. Nad nikim się nie stawiłam, to było zwyklezaplacenie i szybkie wyjście z kawiarnii.
    • smoczy_plomien Re: Płacenie 14.12.23, 00:25
      Każda za siebie. Wyjątkiem mogą być urodziny którejś czy chęć odwdzięczenia się za coś.
    • ewka.n Re: Płacenie 14.12.23, 00:31
      Przecież to już tyle razy było tu maglowane: płaci ten, kto zaprasza. A jeśli będziesz się dopraszać się o wyrównanie tych płatności, to nie zdziw się, gdy ona tę znajomość zakończy, skoro ewidentnie nie rokuje. Poczytaj wątki ze skąpstwem w tytule.
      • al_sahra Re: Płacenie 14.12.23, 04:07
        ewka.n napisał(a):

        > Przecież to już tyle razy było tu maglowane: płaci ten, kto zaprasza.

        Ale takie luźne spotkania znajomych nie odbywają się zwykle poprzez zaproszenie, tylko po prostu kilka osób ma ochotę spędzić razem czas. Czy jeżeli ktoś ma pomysł “to może w następny piątek spotkajmy się w Złotej Patelni, bo w Zielonej Żabie już tyle razy byliśmy” - to znaczy, że pomysłodawca jest zobowiązany płacić za wszystkich?
        • ewka.n Re: Płacenie 14.12.23, 10:08
          al_sahra napisał(a):

          > Czy jeżeli ktoś ma
          > pomysł “to może w następny piątek spotkajmy się w Złotej Patelni, bo w Zielonej
          > Żabie już tyle razy byliśmy” - to znaczy, że pomysłodawca jest zobowiązany
          > płacić za wszystkich?

          A jak on ma ochotę spędzić z nią czas i ma pomysł: "To może spotkajmy się w Złotej Patelni, bo już tyle ze sobą korespondujemy" - to znaczy, że pomysłodawca jest zobowiązany płacić za nią i za wszystkie inne za każdym razem? No chyba raczej tak, bo w przeciwnym razie taka znajomość jest ewidentnie nie rokującą - nie zapłacenie pomysłodawcy świadczy o jego niekceptowalnym, a wg wielu o wręcz odrażającym i pożałowania a nawet napiętnowania godnym, skąpstwie. A skoro pomysłodawca ma płacić za tak naprawdę obce osoby, to chyba tym bardziej powinien płacić za swoich znajomych, z którymi przecież już tyle razy był Zielonej Żabie. tongue_out
          • al_sahra Re: Płacenie 14.12.23, 14:58
            Chyba piszesz teraz o czym innym, bo mieszasz sytuację pierwszej randki (plus w Twoje narracji oczywiście mężczyzna płaci, ale to zupełnie oddzielny temat) z regularnym płaceniem za dobrych znajomych.

            Dla mnie jest oczywiste, że jeśli para czy większa grupa dobrych znajomych regularnie spotyka się w kawiarni czy restauracji, to niezależnie od tego, kto był inicjatorem kolejnego spotkania i kto wybrał miejsce (to nawet nie musi być ta sama osoba) - nie ma strony “zapraszającej” i płaci się “po równo”. Oczywiście szczegóły organizacyjne (czy się dzieli rachunek, czy płaci jedna osoba, a inne jej zwracają, czy za każdym razem ktoś inny - niepraktyczne w większej grupie) trzeba dopracować, tak żeby było najwygodniej i bez większego zamieszania i kwasów.

            W moim środowisku większe wyjścia są zawsze na w/w zasadach, a instytucja “zapraszania” (czytaj obietnicy zapłaty) prawie nie istnieje. Jeśli ktoś ma taką intencję, to z góry to jednoznacznie określa: “chodźmy do tej restauracji z gwiazdką Michelina, ja stawiam (my treat), musimy oblać tę premię, którą właśnie dostałam”. We wszystkich innych sytuacjach trzeba być przygotowanym na koszty. W ten sposób oczekiwania są jasne i nikt nie czuje się pokrzywdzony.
            • nika_1985 Re: Płacenie 14.12.23, 16:30
              Tu już sa takie historie wymyslane i interpretacje,że głowa boli.
        • selavi Re: Płacenie 14.12.23, 15:20
          Najlepiej niech każdy płaci za siebie.
    • al_sahra Re: Płacenie 14.12.23, 04:00
      Zawsze prosimy kelnera, żeby podzielił rachunek na tyle części, ile jest osób. Nie rozliczamy się z tego, że jedna osoba jadła najtańszy makaron, a inna wołowinę wagyu. Chyba, że ktoś dołączył do towarzystwa pod sam koniec obiadu i wypił tylko kawę - wtedy tę kawę mu stawiamy.
      • sol_13 Re: Płacenie 15.12.23, 00:23
        Dziwne i niesprawiedliwe wobec osób które mało jedzą/nie piją alko.
        • trzydziestolatka80 Re: Płacenie 15.12.23, 11:57
          Widzę to tak samo, jest różnica między sałatką a polędwicą wołową, jako uczestniczka takiej kolacji nie chciałbym płacić za czyjeś obżarstwo.
        • al_sahra Re: Płacenie 15.12.23, 14:36
          sol_13 napisała:

          > Dziwne i niesprawiedliwe wobec osób które mało jedzą/nie piją alko.

          Pytanie było nie o uniwersalnie sprawiedliwe rozwiązanie, tylko o to, jak jest u nas.

          W naszej grupie wszyscy jedzą i piją podobnie, więc jeśli raz ktoś ma ochotę na ekstrawagancję, a ktoś inny nie jest głodny, to jest duża szansa, że następnym razem będzie odwrotnie i to się wyrówna. Nikt nie robi przez to kwasów i nie zastanawia się nad tym, czy przypadkiem nie zasponsorował dzisiaj steka kolegi. Ale gdyby ktoś powiedział “zjadłem dzisiaj bardzo mało i nic nie piłem, płacę tylko $30, resztę podzielcie między siebie”, to nikt by nie oponował. Ważne, żeby nie robić komplikacji o byle co.

          Oczywiście jeśli byłyby stałe różnice między poziomem konsumpcji, to wtedy trzeba byłoby znaleźć inne rozwiązanie.
    • kropkacom Re: Płacenie 14.12.23, 04:34
      Każda płaci za siebie. Jeśli stawia któraś to druga się raczej rewanżuje, ale bez wypominania siebie i przelewów. No bez jaj...
    • ichi51e Re: Płacenie 14.12.23, 08:39
      Różnie bywa przy kawie dużo zależy jak się ustawimy czy barista nas potraktuje razem czy osobno itd okoliczności. Miałam grupę koleżanek chodziłyśmy z dziećmi na plac zabaw czasem któraś skakała po kawę a reszta patrzyła na dzieci wiadomo płacił ten co szedł jakoś tak uczciwie wyskoczyło że na zmianę. Ale jakby nie wyskoczyło to jeszcze mogę koleżance kawę postawić żeby mnie to nie bolało big_grin

      Osobiscie nie przepadam za fundowaniem - stwarza to niefajna atmosferę i robi się z tego power play. Dlatego nie lubię jak ktoś obcy mi stawia.
      Ja osobiście jeśli komuś stawiam to nie oczekuję rewanżu po prostu w tym momencie tak chce i w ogóle nie patrzę że że ktoś następnym razem odda.
    • pyza-wedrowniczka Re: Płacenie 14.12.23, 08:47
      Przyznam się, że zawsze każdy płaci za siebie (poza ewidentnym zaproszeniem z jakiejś okazji). Metoda „raz ja raz ty” się nie sprawdza. Ja bym w życiu nie pamiętała, że ostatnio to Kasia za mnie płaciła, a jak się widziałam z Zosią to ja płaciłam. A jeszcze jak dojdą spotkania w 3 i 4 osoby… nie ma opcji, żebym ogarniała.

      Dlatego wolę od razu każdy za siebie albo jedną płaci a druga od razu robi blika (z koleżankami, z którymi często się widuję i wyjeżdżam mam jeszcze aplikacje do rozliczeń). Nie ma kwasów, każdy sobie weźmie co chce i na co go stać.

      Nie wiem jak często się widujecie, ale jak ty zapłaciłaś dwa miesiące temu, to przyznam, że ja mogłabym już nie kojarzyć, że tak było i nie specjalnie zapłacić tylko za siebie, bo z innymi tak robię.
    • m_incubo Re: Płacenie 14.12.23, 09:00
      Jak z bliską koleżanką, we dwie, to najczęściej raz płaci jedna, raz druga, nie są to kwoty za trzydaniowe obiady i nikt nie docieka, czy w ciągu roku kalendarzowego któraś nie zapłaciła przypadkiem stówy więcej niż druga.
      Jeśli większą grupą, to najczęściej każdy za siebie.
    • profes79 Re: Płacenie 14.12.23, 09:42
      To tak naprawdę zależy jacy znajomi i jaki rachunek. Za czasów studenckich jak się chodziło na piwo to płaciło się różnie i bez rozliczania. Raz jeden, raz drugi i mniej więcej było równo. Teraz jest różnie ale generalnie opcje są od "płacimy każdy za siebie" po "płaci jedna osoba a reszta oddaje przelewem/gotówka". Problemów nie zaobserwowano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka