Dodaj do ulubionych

Pielęgniarka i ministerka

15.12.23, 22:54
Czy ministra i pielegra? Jakie są zasady tworzenia feminatywow?
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 22:56
      Ministra i pielęgniarka
      • engine8t Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 18:36
        Ministerka i pielegniarka chyba?
    • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 22:57
      Zasady w języku polskim są pełne wyjątków, feminatywy istniały i istnieją w takiej formie w jakiej lepiej brzmią. Pielęgniarka i ministra.
      • ardzuna Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 18:56
        Ministra brzmi fatalnie. Powinna być ministerka.
        • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 19:42
          A kto decyduje co brzmi dobrze a co źle? Mi się podoba ministra.
          • ardzuna Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 23:40
            "Jednocześnie zachęcałabym, jeśli jest wybór między nazwami typu (ta) doktora, (ta) ministra, (ta) premiera, (ta) magistra a doktorka, ministerka, premierka, magisterka, do posługiwania się tymi drugimi. Nie mają one (wbrew temu, co sądzą niektórzy) charakteru zdrabniającego (ministerka nie jest przecież zdrobnieniem rzeczownika minister), zostały utworzone w sposób typowy dla nazw żeńskich (por. aktor – aktorka, lekarz – lekarka itd.). Tymczasem nazwy typu (ta) doktora, (ta) ministra, (ta) premiera są utworzone według modelu, który obecnie nie służy do urabiania nazw żeńskich od męskich."

            sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Doktora-i-magistra;20565.html
          • rosapulchra-0 Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 08:09
            W Polsce działa Rada Języka Polskiego.
      • babcia47 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 15:45
        Jakos znawca języka tłumaczył ze ministra jest zgodna z tworzeniem feminatuwow od słów pochodzenia łacińskiego jakim jest minister a ministerka z polskim sposobem. Oba są prawidłowe a resztę załatwi przyzwyczajenie i osłuchanie. Nawiasem mówiąc przed wojną kobiety w Sejmie prasa nazywała pisełkami
        • babcia47 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 15:46
          Posełkami
          • briar_rose Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:40
            Ministra brzmi okropnie, fuj sad To już wolę po prostu "minister".
            • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 07:19
              briar_rose napisał(a):

              > Ministra brzmi okropnie, fuj sad To już wolę po prostu "minister".

              Jak już zostaniesz tym ministrem to będzie jak wolisz.
          • sueellen Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 08:01
            Posełka jest super. O wiele lepsza niż posłanka która kojarzy misie że ścieleniem łóżka.
    • wunder-gaffe Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:12
      Pielęgniara i ministerowa.
    • grruu.u Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:14
      Zgodne z zasadami słowotwórstwa w języku polskim.
    • livia.kalina Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:18
      Zasady sa takie, że wygrywa słowo, które się przyjmie. Mnie się podoba bardziej ministra, ale ministerka tez może być. Byle nie "pani minister". Ewentualnie sie zgadzam na "pana ministerka" jak już musi być jedna forma dla obu płci.
      • abacab.81 Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:24
        A jaki zawód, jakie funkcje wykonuje "ministra/ministerka"?
        • livia.kalina Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:27
          takie, jakie ma w zakresie obowiązków
          • abacab.81 Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:29
            Czy nie powinno być "w skład rady ministr(ek) i ministrów?

            sip.lex.pl/akty-prawne/mp-monitor-polski/powolanie-w-sklad-rady-ministrow-18912921
      • gorzka.gorycz Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:25
        Pani minister brzmi 109 razy lepiej niż ministerka czy ministra. Ministra to dopełniacz słowa minister. A ministerka brzmi jak usterka. .
        • evening.vibes Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:28
          gorzka.gorycz napisała:
          > Pani minister brzmi 109 razy lepiej niż ministerka czy ministra.

          Mówisz 'pan pielęgniarka'? 'Pan nauczycielka'?
        • livia.kalina Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:28
          a lekarka jak latarka

          To oczywiste, że baby nie powinny wykonywać poważnych zawodów i piastować wysokich stanowisk. I byłoby po problemie.
          • wunder-gaffe Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:32
            livia.kalina napisała:
            > a lekarka jak latarka

            Jak już to latarnica, czyli operatorka latarni morskiej.
            • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:57
              Pewnie nie możesz spać po nocach jak usłyszysz słowo pilot co?
              • gronostajka Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:20
                Też się właśnie zastanawiam nad tymi wszystkimi płaczkami, czy też tak łzy robią przy pilocie
            • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:22
              Latarniczka lepsze - latarnika brzmi jakby ona się w nocy k północy w latarnie zamieniała…
              • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:22
                *latarnica
                • sueellen Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 08:03
                  Po co tak udziwniać? Latarka i tyle.
        • nangaparbat3 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 08:17
          gorzka.gorycz napisała:

          > Pani minister brzmi 109 razy lepiej niż ministerka czy ministra. Ministra to do
          > pełniacz słowa minister. A ministerka brzmi jak usterka. .

          A minister brzmi jak kanister.
        • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:57
          Pewnie sprowadzmy kobiety do dopełniacza zawodu...Brawo ty
        • jowita771 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:37
          gorzka.gorycz napisała:

          > A ministerka brzmi jak usterka. .

          A minister brzmi jak kanister. Nawet bardziej, niż ministerka jak usterka.
        • grruu.u Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 19:48
          A minister brzmi jak mikser
          • beataj1 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:17
            Minister to przedewszystkim mini ster. Tyci tyci.
          • veryvery Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:35
            Minister - tornister
            No nie ma bata żeby wobec powyższego słowo minister nie kojarzyło się infantylnie, z dziecinadą a nie poważnym stanowiskiem
            • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:40
              Argumentum ad absurdum nie przekonasz ludzi. No ale chodzi ci o to, żeby ich wykpić.
            • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:43
              Magister.
      • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 00:18
        Jak jedna forma, to po co "pan ministerka"? (cholera słownik podkreśla na czerwono. Wyrzucić na śmieci, zdelegalizować). Wystarczy "ministerka".
        • muszebosieudusze Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:47
          buldog2 napisał:

          > Jak jedna forma, to po co "pan ministerka"? (cholera słownik podkreśla na czerw
          > ono. Wyrzucić na śmieci, zdelegalizować). Wystarczy "ministerka".
          >
          Wiesz słowniki automatyczne to potrafią poprawiać i zupełnie poprawne formy, typu”chciałam” na „chciałem”, więc jakby z dupy argument.
      • la_felicja Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:28
        A oglądał ktoś przedwojenny film pt "Pani minister tańczy"?
        Tam to dopiero była odmiana - powiemy pani ministrowi, nie ma pani ministra, z panią ministrem - uszy więdły
    • alina460 Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:24
      Nie znoszę tych na siłę tworzonych odpowiedników żeńskich! Brrrr....
      • evening.vibes Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:27
        alina460 napisała:
        > Nie znoszę tych na siłę tworzonych odpowiedników żeńskich! Brrrr....

        Dlaczego 'na siłę'? Skoro kobiety pracują w danym zawodzie to dlaczego forma żeńska jest 'na siłę'?
        • livia.kalina Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:29
          O to samo miałam spytać.
          • alina460 Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:46
            Okropnie mi brzmią i infantylizują poważne zawody. Nie, gdybym nawet była, nie życzyłabym sobie być nazywana dyrektorką, ministerką ani pilotką. Dla mnie to maniera chorych feminstek o niskim poczuciu własnej wartości i kompleksami związanymi z byciem kobietą. Możecie sobie szykować popcorn, ja idę spać.
            • grruu.u Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:57
              Nauczycielką też nie, tylko panią nauczyciel?
              • mmk9 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:18
                Hyhy, połowa nauczycielek mówi o sobie "jestem nauczycielem"
                • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:21
                  Czyżby?
                • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:21
                  mmk9 napisała:

                  > Hyhy, połowa nauczycielek mówi o sobie "jestem nauczycielem"

                  Serio? Co najwyżej wszystkie w oficjalnych dokumentach są nauczycielami i nijak inaczej być nie może. Jak o sobie napiszę w oficjalnym piśmie nauczycielka to i tak mi to poprawią.
            • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:59
              Cóż, musisz przeboleć. W zamian za to następne pokolenie nie będzie twierdziło że kobieca forma jest infantylna i mniej poważna. Chyba warto pocierpieć?
              • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 00:21
                Nowe słowa powstają i uzyskują rację bytu przez co najmniej dwa pokolenia (pół wieku), jak np. przekonująco. No chyba że pod lufami karabinów. Czy choćby groźbą ostracyzmu demokratycznego.
                • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 00:24
                  Czyli jak powiem "essa" to dopiero twój wnuk zrozumie?
              • dramatika Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:44
                septembra napisała:

                > Cóż, musisz przeboleć. W zamian za to następne pokolenie nie będzie twierdziło
                > że kobieca forma jest infantylna i mniej poważna. Chyba warto pocierpieć?

                Już przez to przeszliśmy. Komuniści za PRLu właśnie wygaszali feminatywy, bo infantylizowały kobiece stanowiska, czyli były antyfeministyczne tongue_out
                • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:57
                  Bredzisz jak zwykle. Ale to nic nowego.
            • conena Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:44
              alina460 napisała:

              > Okropnie mi brzmią i infantylizują poważne zawody. Nie, gdybym nawet była, ni
              > e życzyłabym sobie być nazywana dyrektorką, ministerką ani pilotką. Dla mnie t
              > o maniera chorych feminstek o niskim poczuciu własnej wartości i kompleksami z
              > wiązanymi z byciem kobietą. Możecie sobie szykować popcorn, ja idę spać.

              ja prdole, formy żeńskie infantylizują. spawcz to robi poważne rzeczy, infrastrukturalne, strategiczne, tymczasem taka spawaczka to se może pierścionek zalutować hehe.
              zarządzenie dyrektora to jest coś, trzeba przestrzegać. a taka dyrektorka to se może zadecydować jaki kolor papieru toaletowego kuić hehe he.



              trzy pokolenia, najmniej trzy pokolenia, zanim coś się zmieni w polskiej mentalności.
              • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:58
                Taki nauczyciel to uczy a nauczycielka? Ee, ona tylko pilnuje żeby się nie pozabijali. Tylko co w tym układzie robi pielęgniarka?
              • bistian Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:03
                conena napisała:

                > ja prdole, formy żeńskie infantylizują. spawcz to robi poważne rzeczy, infrastr
                > ukturalne, strategiczne, tymczasem taka spawaczka to se może pierścionek zaluto
                > wać hehe.
                > zarządzenie dyrektora to jest coś, trzeba przestrzegać. a taka dyrektorka to se
                > może zadecydować jaki kolor papieru toaletowego kuić hehe he.

                Niektóre formy są obecnie nie do przyjęcia ze względu na skojarzenia. Pilotka, to czapka, ale to skojarzenie wygasa. Spawarka to maszyna, spawaczka brzmi dobrze, ale spawaczka ze spawarką, to jak zabawa językiem.
                Tak samo, jak zarządzenie dyrektorki, brzmi niepoważnie.
                Wszystko przez to, że te wyrazy tworzone są w różny sposób, ze względu na to, że pewne formy zostały zajęte na inne cele, a jeszcze inne zostały wykorzystane do żartów.

                To się ułoży, ale potrzeba na to czasu.
                • conena Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:22
                  bistian napisał:


                  > Tak samo, jak zarządzenie dyrektorki, brzmi niepoważnie.

                  dlaczego niby?
                  • bistian Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:01
                    conena napisała:

                    > bistian napisał:
                    >
                    >
                    > > Tak samo, jak zarządzenie dyrektorki, brzmi niepoważnie.
                    >
                    > dlaczego niby?

                    Być może dlatego, że dyrektorka jest zmiękczeniem słowa dyrektor, tak jak kominiarz i kominiarka, spawacz i spawarka, miara i miarka. Twarde z miękkim, zarządzenie z dyrektorką. Z czasem się to ułoży, pewno starszym osobom na zawsze to będzie zgrzytać, ale młodszym będzie się wydawać naturalne.
                    • veryvery Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 22:53
                      bistian napisał:

                      >
                      > Być może dlatego, że dyrektorka jest zmiękczeniem słowa dyrektor, tak jak komin
                      > iarz i kominiarka, spawacz i spawarka, miara i miarka. Twarde z miękkim, zarząd
                      > zenie z dyrektorką. Z czasem się to ułoży, pewno starszym osobom na zawsze to b
                      > ędzie zgrzytać, ale młodszym będzie się wydawać naturalne.

                      Co ty pleciesz, nie masz pojęcia o słowotwórstwie, co to w ogóle jest ten proces zmiękczenia który tu forsujesz? Co to za zasada? Coś ci się pozajączkowało, zmiękczenie to masz np masło-maślany s:ś, a gdzie zachodzi relacja zmiękczenia w parze słów dyrektor-dyrektorka? Może masz na myśli zdrobnienie ale wtedy zdrobnieniem od dyrektora byłby dyrektorek a od kominiarza kominiarzyk
                • dreg13 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:40
                  A spawacz ze spawarką to już nie zabawa językiem? Co to niby - małżeństwo?

                  Pilot - już ktoś napisał, to przecież do telewizora. Właśnie dzieci zapytałam. Jedno siedziało w pokoju i odpowiedziało, że w samolocie. A drugie siedziało przed telewizorem i powiedziało „no mam w ręku”. Za to pilotka? Obydwoje powiedzieli, że w samolocie. Jakieś inne znaczenie tego słowa? Nie znają.

                  Ten czas jest krótki do ułożenia, bo im dyrektor i dyrektorka kojarzą się tak samo. Prezydent i prezydentka również. A to oni przecież będą zaraz układać świat, a nie ci, którzy umierają.
                  • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 15:22
                    W szkołach często są właśnie dyrektorki (bądź sutki z punktu widzenia dzieci) więc one w ogóle nie będą czuć różnicy.
                    • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 15:23
                      Lol no korekta się postarała 🤣”dyrki” miało być - cóż przejście władzy przez AI to jeszcze chwila
                • arthwen Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:03
                  A pilot, to jest do telewizora albo do klimy.
                  Spawacz ze spawarką za to to wręcz płynnie się wymawia, bo ta dodatkowa sylaba -ka to po prostu bruździ jak nie wiem.
                • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 15:21
                  A spawacz ze spawarką to niby mniej śmieszny?
                • grruu.u Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 19:50
                  Dla Ciebie brzmi niepoważnie. Dla mnie brzmi naturalnie. Jestem kobietą i identyfikuję się ze swoją płcią biologiczną i mówię o sobie w rodzaju żeńskim.
                • wrotek0 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 18:46
                  W innych językach są zawody, w których forma męska i żeńska brzmią tak samo: hiszpańskie - el modelo/ la modelo, el piloto/la piloto itd.
                  Wydaje mi się, że już czas, aby Rada Języka Polskiego wydała wytyczne a resztę załatwi język.
                  Problemem jest to, że w aktach prawnych mamy nazwane funkcje lub organy w rodzaju męskim. Nawet, gdy kobieta stoi na czele Rady Gminy, to na pieczątce jest: "Przewodniczący Rady Gminy....".
                  • veryvery Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 22:40
                    wrotek0 napisała:

                    >
                    > Problemem jest to, że w aktach prawnych mamy nazwane funkcje lub organy w rodz
                    > aju męskim. Nawet, gdy kobieta stoi na czele Rady Gminy, to na pieczątce jest:
                    > "Przewodniczący Rady Gminy....".

                    Kurna ze dwadzieścia lat temu gdy potrzebowałam jakiegoś zaświadczenia z uczelni to wydano mi je stwierdzając w nim ze "veryvery jest studentem..", bardzo mi to wtedy zgrzytnęło i niemile zdziwiło że słowo studentka nie jest postrzegane jako normalne, ale nie miałam odwagi żeby jakoś to skomentować
            • bene_gesserit Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:32
              alina460 napisała:

              > Okropnie mi brzmią i infantylizują poważne zawody. Nie, gdybym nawet była, ni
              > e życzyłabym sobie być nazywana dyrektorką, ministerką ani pilotką. Dla mnie t
              > o maniera chorych feminstek o niskim poczuciu własnej wartości i kompleksami z
              > wiązanymi z byciem kobietą. Możecie sobie szykować popcorn, ja idę spać.


              Twoja wypowiedź jest żywym przykładem, jak potrzebne jest upowszechnianie feminatywow.

              Męskie firmy zawodów i stanowisk są poważne i brzmią dobrze. Żenskie brzmią fatalnie i infantylizują.

              Mądrości z serii "strażniczka patriarchatu powiedziała..."
            • veryvery Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 22:34
              alina460 napisała:

              > Okropnie mi brzmią i infantylizują poważne zawody. Nie, gdybym nawet była, ni
              > e życzyłabym sobie być nazywana dyrektorką, ministerką ani pilotką. Dla mnie t
              > o maniera chorych feminstek o niskim poczuciu własnej wartości i kompleksami z
              > wiązanymi z byciem kobietą. Możecie sobie szykować popcorn, ja idę spać.

              Ja uwazam odwrotnie, że to właśnie niechęć do naxywania siebie dyrektorką czy pilotką świadczy o niskim poczuciu własnej wartości i kompleksami związanymi z byciem kobietą. Pięknie się to łączy z innym twoim twierdzeniem że feminatywy infantylizują zawody. Patriarchat głęboko w tobie siedzi
              • trampki-w-kwiatki Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:55
                O to, to!
        • abacab.81 Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:29
          A Pasip.lex.pl/akty-prawne/mp-monitor-polski/powolanie-w-sklad-rady-ministrow-18912921
        • enaw11 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 15:14
          Ale minister to nie zawód a stanowisko. Pielęgniarka, lekarka, nauczycielka - to zawody.
          • la_felicja Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:23
            A świadek, gość, zwolennik/świadkini, gościni, zwolenniczka?
            • alina460 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:44
              Ale zazgrzytało!!! Feministki uważają, że każdą formę można sfeminizować 🤣😂🤣
              • la_felicja Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:47
                A co ma jedno do drugiego? Mam na myśli, że feminizmy to nie tylko nazwy zawodów
      • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:39
        Co nie, wciskają się te baby na poważne stanowiska. Jeszcze pielęgniarka i nauczycielka to zrozumiałe, ale minister, prawnik, prezydent? No kto to słyszał. Jak już muszą to niech sobie dodają animuszu chociaż męską formą, zawsze coś.
        • bywalec.hoteli Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:43
          Tylko jakoś nie chcą nazywać się sekretarka, wolą sekretarz 😂
        • wunder-gaffe Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:44
          septembra napisała:
          > Ja
          > k już muszą to niech sobie dodają animuszu chociaż męską formą, zawsze coś.

          Niekoniecznie męską formą.
          Sprzątaczki dowartościowują się nazywając siebie paniami sprzątającymi. Dlaczego nie damami?
          • alina460 Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:47
            Poprawność polityczna jest przereklamowana.
            • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:55
              Zgadzam sie, język polski niepotrzebnie uległ nowej, komunistycznej modzie rugowania feminatywów. W II RP były na porządku dziennym, gdyby nie ówczesna polityczna poprawność to dzisiaj nikogo by one nie dziwiły.

              A tak to trzeba od nowa je wprowadzać, ale nie martwcie się, to wraca i wasze córki i wnuczki już nie będą się wstydziły nazywać prawniczkami, ministrami, dyrektorkami czy wykładowczyniami.
              • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 00:02
                "Dyrektorka" funkcjonowała cały PRL.
                • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 00:08
                  Najwyżej przedszkola i szkoły, w poważnych firmach była pani dyrektor
                  • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:30
                    septembra napisała:

                    > Najwyżej przedszkola i szkoły, w poważnych firmach była pani dyrektor

                    I, wyłącznie w mowie potoczne. W dokumentacji nie istniała i nie istnieje żadna kobieta pracująca w edukacji. No chyba że gdzieś się przewinie pielęgniarka szkolna.
                    • grruu.u Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 19:50
                      No właśnie, a dlaczego nie pielęgniarz?
                • moscato Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:47
                  U mnie w domu mówiło się dyrektorka. W szkole też mieliśmy dyrektorkę (lata 90-te), więc jak moja mama objęła takie stanowisko to też mówiłam że jest dyrektorką czegoś tam. I musiałam wejść w ten wątek żeby się dowiedzieć że wszyscy osmieszalismy wykonywany przez te kobiety zawód.
        • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:46
          septembra napisała:

          > Co nie, wciskają się te baby na poważne stanowiska. Jeszcze pielęgniarka i nauc
          > zycielka to zrozumiałe, ale minister, prawnik, prezydent? No kto to słyszał. Ja
          > k już muszą to niech sobie dodają animuszu chociaż męską formą, zawsze coś.

          Szyderstwo głównym elementem obecnego życia społecznego.

          Nie dziwię się, że tyle osób chodzi do psychologów/psychiatrów.
          • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:46
            Wciąż za mało, za mało.
            • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:50
              Jw.

        • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:46
          Jezu, tyle panów emamuś się zleciało że nie wiem któremu odpowiedzieć.
          • dar61 Ad feminatywy 17.12.23, 11:11
            '...nie wiem któremu odpowiedzieć....'
            .
            Napisałbym coś ad meritum, ale znów mnie tu wytną...
            .
            Przykład: na deminstracji posłanka Gajewska zamiast krzyczeć do policji ją szturchającej, że jest posłanką, krzyczała, że jest posłem.
            Policjantów to zmyliło i ją zaciągnęli do policyjnej furgonetki / furgonu.
            • dar61 alternatywy 17.12.23, 11:15
              Auć:
              '...na deminstracji...'
              >>> ...na demOnstracji...
              ***
              Klawisze są za blisko czy paluchy za masywne?
            • paskudek1 Re: Ad feminatywy 17.12.23, 18:50
              Co c jesz, jeśli wszędzie, w każdym dosłownie dokumencie widniejesz w formie męskoosobowej to czasem mimo woli tak o sobie powiesz. Ja też staram się mówić o sobie że jestem nauczycielką, bibliotekarką ale czasem wyrwie się ta forma oficjalna. Bo OGIDJALNIE jako kobieta zawodowo mnie nie ma. Nie istnieję. A chciałabym. Chciałabym żeby w oficjalnych bo protokołach z zebrań było nauczycielka powiedziała, a nie nauczyciel powiedziała, bo tak to wygląda. Wyciąć nazwisko i brzmi debilnie.
        • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 00:58
          Otóż nie.
          Nie przeszkadza kobieta na dowolnie wysokim urzędzie, nie przeszkadza 100% kobiet w dowolnej reprezentacji (Sejm, Senat, senat uczelni, zarząd firmy itd.), o ile kobiety będą lepsze.
          Przeszkadza dewastacja języka. Każda, np. akcentowanie pierwszej sylaby polskich słów (typowe dla pseudointeligencji płci dowolnej).
          • muszebosieudusze Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 03:48
            buldog2 napisał:

            > Otóż nie.
            > Nie przeszkadza kobieta na dowolnie wysokim urzędzie, nie przeszkadza 100% kobi
            > et w dowolnej reprezentacji (Sejm, Senat, senat uczelni, zarząd firmy itd.), o
            > ile kobiety będą lepsze.

            Ale musza być lepsze, tak? Nie mogą być po prostu tak samo dobre jak panowie? Przecież to jest podwójny standard i dyskryminacja.

            > Przeszkadza dewastacja języka.


            Dewastacją języka było wywalenie feminatywów w PRL. Przeszkadzało ci czy nie?
            • sarah_black38 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:51
              muszebosieudusze napisała:

              > buldog2 napisał:
              >
              > > Przeszkadza dewastacja języka.
              >
              >
              > Dewastacją języka było wywalenie feminatywów w PRL. Przeszkadzało ci czy nie?

              Ależ skad? Feminatywy były w PRL-u. Np. obywatelka, towarzyszka, przedszkolanka i jakże okropne słowo - sklepowa. Chociaż księgowa lepiej już brzmi.

              Uwielbiam feminatywy, może oprócz ,,gościni" wink
              • dramatika Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:46
                sarah_black38 napisała:


                > Ależ skad? Feminatywy były w PRL-u. Np. obywatelka, towarzyszka, przedszkolanka
                > i jakże okropne słowo - sklepowa. Chociaż księgowa lepiej już brzmi.

                Komuniści zostawili feminatywy w zawodach, gdzie była przewaga kobiet. Tak czy inaczej likwidowali z intencji feministycznych tongue_out
            • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:47
              Przed PRL feminatywy były powszechne, przecież na kręcono film "Pani ministra tańczy", Skłodowska tytuowano profesora.
              • majenkirr Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 15:56
                Pani minister tańczy...
      • jammer1974 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 00:13
        alina460 napisała:

        > Nie znoszę tych na siłę tworzonych odpowiedników żeńskich! Brrrr....

        A kogo to obchodzi
      • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:05
        One się po prostu przyjmą. Oswoimy się z nimi i tyle, jak ze wszystkimi nowościami w języku.
        Dziwne, że tyle kobiet nie zdaje sobie sprawy, że używanie feminatywow to też walka o równe prawa.
        • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:52
          Przecież nie chodzi o feminatywy lecz ich formę, niekoniecznie zgodna z zasadami języka polskiego. Wiem, język się zmienia, upraszcza. Pełen jest "targetow", "miejscówek", "umiem w mode".
          • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:11
            Właśnie CHODZI o feminatywy, chodzi o, to żeby ich nie obśmiewać, nie chrzanić jak to one "ośmieszają."
          • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:16
            Co innego poszerzanie słownika o niekoniecznie potrzebne wyrazy i zwroty obcego pochodzenia, a co innego tworzenie polskich form żeńskich zawodów i funkcji.
            To ostatnie jest bardzo potrzebne.
            • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:45
              Potrzebne, i dlatego dobrze by było, gdyby były zgodne z zasadami. Inaczej powtórzy się "zwis męski" i "zwis sufitowy".
        • la_felicja Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:32
          niennte napisała:

          > One się po prostu przyjmą. Oswoimy się z nimi i tyle, jak ze wszystkimi nowośc
          > iami w języku.
          > Dziwne, że tyle kobiet nie zdaje sobie sprawy, że używanie feminatywow to też
          > walka o równe prawa.

          A tymczasem w UK - gdzie poprawność polityczna jest dużo bardziej na lewo niż nawet w polskiej Lewicy - już kilka lat temu znikło słowo actress, czyli aktorka. Jest np Judi Dench, actor.
          To jak to ugryźć?

          • bene_gesserit Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:36
            Ugryźć różnicami leksykalnymi.
      • usha Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:18
        Ja też nie znoszę feminatywów
        • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:11
          Jesteś kobietą? Czy jest ci wszystko jedno czy zwracają się do ciebie per pan czy per pani?
          • alina460 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:46
            O matko, aleś teraz pojechała! 🤣😂🤣
        • bene_gesserit Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:37
          usha napisała:

          > Ja też nie znoszę feminatywów

          To bardzo, bardzo ciekawe. Przebardzo.
    • tanebo001 Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:53
      A przedszkolanek - mężczyzna przedszkolanka?
      • grruu.u Re: Pielęgniarka i ministerka 15.12.23, 23:58
        Nauczyciel przedszkola tak jak nauczycielka przedszkola
        • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:49
          To są dwie różne rzeczy przedszkolanki to są osoby bez wykształcenią kierunkowego nauczyciele są po studiach. Obecnie chyba już żadne przedszkole nie zatrudnia przedszkolanek/kow. Jest to odpowiednik mówienia panie doktorze do profesora i nic dziwnego że ludzie sie obrażali
      • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 00:26
        Akurat tu to niekonieczne. Słowo przedszkolanka istnieje i choć niektórzy twierdzą że "nie można zmieniać znaczeń słów", rozszerzenie znaczenia nie spowoduje dewastacji języka.
        • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:59
          NO istnieje tylko nie odnosi się do nauczyciela pracującego w przedszkolu.
          • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 00:31
            SJP ma na ten temat inne zdanie:
            przedszkolanka pot. «wychowawczyni w przedszkolu»
            Także wiki, także słowniki w innych językach (istnieją odpowiedniki).
        • bene_gesserit Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:40
          buldog2 napisał:

          > Akurat tu to niekonieczne. Słowo przedszkolanka istnieje i choć niektórz
          > y twierdzą że "nie można zmieniać znaczeń słów", rozszerzenie znaczenia nie spo
          > woduje dewastacji języka.
          >


          A ta dewastacja wg ciebie, polega na odkręcania gwałtu na polszczyźnie, którego dokonali komuniści. Rozumiem, że można mieć sentyment do dokonań politbiura, ale żeby się tym tak publicznie chwalić? Dzieci się pewnie z ciebie cichaczem chichrają, a wnuki będą z niesmakiem kręcić głowami. Towarzyszu.
          • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 00:27
            Każda zmiana na siłę, także siłowe odwracanie utrwalonej wcześniejszej siłowej zmiany, to przemoc.
          • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 10:53
            Ale przyznaję, poczucie misji oraz pewność własnej nieomylności, w widzeniu świata, ustawiania ludzi na niższej półce masz, stricte komunistyczną. Dawniej nazywano takich reakcją, kułakami (u mnie z tym jeszcze gorzej), ich poglądy przeżytkami mieszczańskiego czegoś tam itd.
      • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:58
        Nie ma przedszkolanka, bo nie ma przedszkolanki.
        Kobieta to nauczycielka wychowania przedszkolnego
        Mężczyzna: nauczyciel wychowania przedszkolnego.
        • dar61 Pielęgniarz z ministrą 17.12.23, 11:21
          '...nie ma przedszkolanka, bo nie ma przedszkolanki...'

          Mógłby być przedszkolanin.
          Bo przedszkolan nie za bardzo kontaminuje...
    • semihora Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 01:09
      A co? Nie uczyli w szkole słowotwórstwa?
      • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 02:08
        Uczyli, i dlatego nie używam słów "dyrektra, magistra, pielegra, trenera", lecz"dyrektorka, magisterka, pielęgniarka, trenerka".
        • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 03:45
          Dobry Boże a skąd pielegre wyciągnąłeś?
          Pielęgniarz - pielęgniarka
          Malarz - malarka
          • veryvery Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:13
            ichi51e napisała:

            > Dobry Boże a skąd pielegre wyciągnąłeś?
            > Pielęgniarz - pielęgniarka
            > Malarz - malarka
            > …
            >

            To wtedy jak ktos chce być inteligentnie ironiczny ale nie wyszlo, np na youtubie pod filmikiem publicystycznym ostatnio widziałam podobnej klasy komentarz, ktoś chciał zabłysnąć i użył słowa 'redaktra' wobec prowadzącej, no bo nikt wczesniej nie słyszał o słowie redaktorka 🤷‍♀️🫤
        • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:00
          A tak chwaliłeś swoją dobrą edukację...Ta nielubiona przez ciebie "dzisiejsza młodzież" lepiej się językiem polskim posługuje niż ty
          • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:05
            Jeżeli ministra, to może także pielegra, dyrektra, profeska.
            • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:12
              Już Ci tu mówiono, że ministra i pielęgniarka, to się nie kłóci z zasadami języka polskiego. Ale jak widać odporny jesteś
            • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:13
              Zalecam powtórkę ze słowotwórstwa. Googlaj - temat i koncowka
              • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:24
                ichi51e napisała:

                > Zalecam powtórkę ze słowotwórstwa. Googlaj - temat i koncowka
                >
                To fleksja.
                W słowotwórstwie jest podstawa slowotworcza i formant.
        • mdro Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:54
          Słabo więc uczyli, o sentencji "historia magistra vitae" nie nauczyli najwyraźniej.
        • cegehana Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:43
          A jak odmieniasz słowo "minister". Ministrowi czy ministErowi? I co nam to mówi o rdzeniu słowotwórczym?
    • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 03:41
      „ Większość argumentów przeciw tworzeniu nazw żeńskich jest pozbawiona podstaw. Jednakowe brzmienie nazw żeńskich i innych wyrazów, np. pilotka jako kobieta i jako czapka, nie jest bardziej kłopotliwe niż np. zbieżność brzmień rzeczowników pilot ‘osoba’ i pilot ‘urządzenie sterujące’. Trudne zbitki spółgłoskowe, np. w słowie chirurżka, nie muszą przeszkadzać tym, którzy wypowiadają bez oporu słowa zmarszczka czy bezwzględny (5 spółgłosek). Nie powinna też przeszkadzać wieloznaczność przyrostka -ka jako żeńskiego z jednej strony, a z drugiej zdrabniającego, tworzącego nazwy czynności czy narzędzi, ponieważ polskie przyrostki są z zasady wielofunkcyjne. Dlatego zresztą nie dziwi szczególna popularność jedynego przyrostka wyłącznie żeńskiego -ini/-yni, np. naukowczyni czy gościni. Warto też zaznaczyć, że tworzenie nazw żeńskich przez zmianę końcówek fleksyjnych, np. (ta) ministra, (ta) doktora, (ta) dziekana nie jest dla polskiego systemu słowotwórczego typowe (wyrazy blondyna, szczęściara są wyraźnie potoczne), a lepsze od niego jest wykorzystywanie tradycyjnego modelu przyrostkowego, czyli tworzenie nazw typu doktorka – bez skojarzeń z potoczną nazwą lekarki. Należy pamiętać, że wciąż dominujący dla większości rzeczowników tytularnych jest model pani doktor zrobiła, który jest także zrozumiały.

      Sporu o nazwy żeńskie nie rozstrzygnie ani odwołanie się do tradycji (różnorodnej pod tym względem), ani do reguł systemu. Dążenie do symetrii systemu rodzajowego ma podstawy społeczne; językoznawcy mogą je wyłącznie komentować. Prawo do stosowania nazw żeńskich należy zostawić mówiącym, pamiętając, że obok nagłaśnianych ostatnio w mediach wezwań do tworzenia feminatywów istnieje opór przed ich stosowaniem. Nie wszyscy będą mówić o kobiecie gościni czy profesorka, nawet jeśli ona sama wyartykułuje takie oczekiwanie.

      Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN uznaje, że w polszczyźnie potrzebna jest większa, możliwie pełna symetria nazw osobowych męskich i żeńskich w zasobie słownictwa. Stosowanie feminatywów w wypowiedziach, na przykład przemienne powtarzanie rzeczowników żeńskich i męskich (Polki i Polacy) jest znakiem tego, że mówiący czują potrzebę zwiększenia widoczności kobiet w języku i tekstach. Nie ma jednak potrzeby używania konstrukcji typu Polki i Polacy, studenci i studentki w każdym tekście i zdaniu, ponieważ formy męskie mogą odnosić się do obu płci.”
      rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1861:stanowisko-rjp-w-sprawie-zenskich-form-nazw-zawodow-i-tytulow
    • muszebosieudusze Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 03:44
      Ministra, oczywiście. Przecież nie minister, bo to brzmi jak mini-ster, taki, wiesz, malutki ster, jak w żaglóweczce z kory, reh reh reh
      • abecadlowa1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:04
        Tak, zdecydowanie ministra brzmi poważniej i godniej niż mini-ster
        • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 17:47
          Tak, pełna zgoda, ministra brzmi poważniej i godniej niż minister i mini-ster, chodzi tylko o to, by tej godności nie wciskać ludziom na siłę, bo ktoś tak chce.
        • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 18:47
          A jakby nazwać ja "maksistra"? Było by jeszcze poważniej?
    • tromedlov Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 07:50
      No cóż, to i tak bez sensu, gdyż przecież coś takiego wskazuje na PŁEĆ, a to złe.

      Powinna być osoba pięlęgniarska, osoba ministerialna i tak dalej. Monika Strzępka nie była/jest dyrektorką, tylko osobą dyrektorską (aczkolwiek to też różnie - w słynnym wywiadzie u Lubeckiej trochę się gubiła i raz było tak, a raz siak). Polecam konsultacje społeczne w Warszawie, ich profil na facebooku - tam często piszą o osobach eksperckich, gdyż halo halo, skąd wiadomo, że to mają być eksperci i ekspertki? A może ktoś się nie deklaruje płciowo?

      Tak więc kokosowy - zamiast się czepiać tych feminatywów, to powinieneś sam bardzo mocno ich bronić, gdyż właśnie to one dają płeć. Pan minister i pani minister - to jest ciągle płeć męska. Minister i ministerka - mamy w końcu podział na mężczyzn i kobiety. A wtedy może trudniej będzie wepchnąć osobę ministrową/ministerialną.
      • kamin Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 08:00
        To może ministro, pelęgnio, dyrektoro?
        Będzie spokój
        • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:51
          Przecież nie chodzi o żeńskie końcówki tam gdzie one są. Chodzi o niewprowadzanie zmian przemocą i nieniszczenie języka, w dowolny sposób (o czym wyżej). Język zmienia się, bez udziału bolszewickich metod Wielkiego Językoznawcy. RJP sama stwierdziła, że nie dekretuje zmian, tylko obserwuje i opisuje je, język nie jest własnością ani jej, ani kogokolwiek.
          • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:00
            Aha, czyli nauczycielka i sprzątaczka może być? Bo już istnieje? A dyrektorka, prezeska już nie bo na siłę stworzone? Pokrętła logika.
            • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 23:11
              Nie pokrętna logika, prędzej nierówność traktowania widoczna w języku.
              Przy czym język traktowałbym jako przechowalnię rozmaitych (często złych) rekwizytów. I jest problem: co lepiej: wytrzeć z pamięci świadectwa zła (np. przymusu, nierównego traktowania, przykładem zwrot "pan i władca"), czy zachować je (tu można wymienić szereg powodów, dla których warto je zachować).
          • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:04
            Poczytaj Bralczyka specjalisto od języka polskiego.
            Feminatywy istniaiły w języku polskim zanim się twoj ojciec urodził.
            Swoją drogą trzeba mieć bardzo smutne życie aby o to boje toczyć.
            • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:09
              oczytaj Bralczyka specjalisto od języka polskiego.
              Feminatywy istniaiły w języku polskim zanim się twoj ojciec urodził.
              Swoją drogą trzeba mieć bardzo smutne życie aby o to boje toczyć.


              Po kolei.
              Za specjalistę od języka nie uważam się, dlatego powtarzam opinię Bralczyka. Za przykładem Stalina i pod przewodnictwem PIS czas zdelegalizować RJP, bo krytykuje akcentowanie pierwszej sylaby w słowie nauka oraz innych zdaniem RJP, pochodzenia polskiego. Cała pseudointeligencja zleci się i dopomoże.

              O istnieniu żeńskich końcówek wiedziałem, nawiasem mówiąc niepolskie słowo feminatywy słownik podkreśla na czerwono, czas zająć się słownikiem, żeby nie podskakiwał.

              Dziękuję za współczucie, czuję się całkiem nieźle, na tematy takie jak ten wypowiadam bardzo rzadko, uwagę zwróciła dintojra w Dramatycznym.
              • dar61 Magistrant i ministrant 17.12.23, 11:29
                '...słownik podkreśla na czerwono...'

                Ten spis w słowniku tworzą ludzie - w tutejszym portalu to czasem programiści z orto-niedoborami.
                ***
                Onego czasu kolegom i -żankom w Wordowym takim zasobie czyniłem wpisy dyskretnie, by im pomóc w pisaniu, bo orto-bzdury wpisywali w tym swym edytorze.
              • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 13:47
                Szok niedowierzanie...buldog nie uważa się za specjalistę w jakimś temacie!!!!
                Istnieje coś takiego jak słownik w postaci wydrukowanej książki...nie dziękuj
                • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 23:16
                  Naprawdę uważasz, że drwina to rzeczowy argument?
                  Do tego drwina mocno chybiona. Wolałabyś żebym napisał bzdurę o tym, że jestem specjalistą, prawda? Łatwiej byłoby mnie zaorać. Ale przykro mi, nie napiszę.
                  Poza tym, można popatrzeć na wpisy i przekonać się, że w ogromnej większości tematów podejmowanych na forum nie mam do powiedzenia nic.
                  A jako specjalista od wszystkiego powinienem.
                • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 00:22
                  Zastanowiłem się czy wypada i napiszę. Skoro uważasz, że w moim wyobrażeniu znam się na wszystkim, porównaj na przykład ilość i zakres tematyczny wpisów moich i własnych. Przekonamy się, które z nas ma więcej do powiedzenia światu oraz lepsze wyobrażenie o tym, co samo wie.
            • wapaha Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:01
              hanusinamama napisała:


              > Feminatywy istniaiły w języku polskim zanim się twoj ojciec urodził.

              to nie jest-według mnie argument
              bo zanim mój ojciec się urodził uzywano powszechnie słowa "kutas" - które jakoś dzisiaj już w tamtejszym znaczeniu nie funkcjonuje prawda ?
              Poza tym - za tamtych dawnych czasów gdy istniały feminatywy ( mnie osobiście ten argument lekko bawi ale rozumiem sens jego wytaczania) świat wyglądał zupełnie inaczej i nikomu przez myśl nie przeszło by uzyć słów : chirurżka, informatyczka,ministra,psychiatrka,kierowczyni

              > Swoją drogą trzeba mieć bardzo smutne życie aby o to boje toczyć.
              >
              Z tymi bojami to chyba przesada ? wink
              Język ma przede wszystkim pełnić rolę komunikatywną. Mnie osobiście coś zgrzyta w komunikacji w której używane są powyższe feminatywy - i nie jestem jakimś odosobnionym przypadkiem. Zresztą nawet językoznawcy przyznają, że niektóre feminatywy nie są do końca poprawne słowotwórczo ale dopasowują się w innych formach do języka potocznego
              >
              >
              • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 13:50
                NO jednak jest argumentem, że nie jest nowomoda ani wymysły lewaczek.
                MI nie zgrzyta (co nie jeste argumentem...tak samo jak to ze tobie zgrzyta), bo język polski ma żeńskie i męskie końcówki.
                Nie pomyślałaś, że zgrzyta bo przez lata trzeba było do męskiej formy zawodu dodać "pani"?
                • wapaha Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 09:19
                  hanusinamama napisała:


                  > Nie pomyślałaś, że zgrzyta bo przez lata trzeba było do męskiej formy zawodu do
                  > dać "pani"?

                  już 40lat temu uzywałam :dyrektorki,przedszkolanki, ekspedientki,kucharki etc
                  faktycznie, używało się też formy "pani" -do męskiego zawodu
                  i tak-pomyslałam- że to dlatego mi zgrzyta. I co dalej ?-skoro już wiem, dlaczego mi zgrzyta ?
                  nie chce mi sie na siłę, bo ktoś wsadza wszędzie feminatywy-zmieniać swojego języka
                  ani nikogo nie krzywdze, ani nie uwłaczam
          • evee1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:12
            Ale dlaczego twierdzisz, że jest to niszczeniem języka. Według mnie jest wręcz przeciwnie, bo wprowadzanie nowych słów, to raczej ubogacanie. Na dodatek wprowadzenie tych akurat słów nie jest odgórnym nakazem z ramienia partii, tylko używają ich osoby, których te określenia dotyczą.
            • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:20
              Tak, powiększanie zbioru słów, to ubogacanie języka. Ale wtedy i tylko wtedy, gdy dokonuje się w sposób naturalny, tak jak w przypadku wspomnianym wyżej. W innym razie jest to ekspresja dominacji (nad resztą) i przemocy jednej grupy, niezależnie od tego, propaguje słownictwo bogoojczyźniane i akty strzeliste ePISkopatu, "innowacyjne" akcentowanie słów polskiego pochodzenia czy dowolne inne pomysły na zbawienie. Zaraz dokończę.
              • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:28
                No to może czas skończyć z ekspansją i dominacją męskich końcówek…
              • zwierzakowa13 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:15
                Dla mnie jako kobiety naturalne są żenskie końcówki.
              • starczy_tego Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:29
                no i odbywa się naturalnie, ja jestem kobietą i używanie feminatywów jest dla mnie naturalne
              • muszebosieudusze Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:51
                buldog2 napisał:

                > Tak, powiększanie zbioru słów, to ubogacanie języka. Ale wtedy i tylko wtedy, g
                > dy dokonuje się w sposób naturalny, tak jak w przypadku wspomnianym wyżej. W in
                > nym razie jest to ekspresja dominacji (nad resztą) i przemocy jednej grupy

                O, opisujesz proces eliminacji feminatywów w ramach komunistycznej urawniłowki, masz tę świadomość? Masz coś przeciwko powrotowi do oryginalnych reguł? Zwłaszcza, że Rada Języka Polskiego jasno powiedziała, że feminatywy są poprawne i zgodne z zasadami, ale jak ktoś chce formy męskie, to tez może, obie są prawidłowe, wiec twoje teorie na pewni nie pasują do feminatywów?
                • dramatika Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:54
                  muszebosieudusze napisała:


                  > O, opisujesz proces eliminacji feminatywów w ramach komunistycznej urawniłowki,
                  > masz tę świadomość?

                  A ty masz świadomość, że komuniści usuwali feminatywy z pobudek feministycznych? big_grin
                  • bene_gesserit Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:47
                    ...gdyż, zupełnie jak niektórzy uczestnicy forum feminizm i wasaci wujowie z imienin wiedzieli lepiej, co to jest prawdziwy feminizm.
                • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 23:20
                  Nie, nie mam nic przeciw. Mam sporo przeciw metodom, jakie stosuje się przy ich stanowieniu/przywracaniu. Wciska się je ludziom na siłę, to mi się nie podoba.
                  Słuchałem w Tok FM audycji, w której kobieta prosiła prowadzącego, żeby nie mówił o niej per gościni, a prowadzący gwizdał na to.
      • abecadlowa1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:09
        tromedlov napisał(a):

        > Powinna być osoba pięlęgniarska, osoba ministerialna i tak dalej.

        To ja przypomnę tylko, że konstrukcja "osoba+przymiotnik" pochodzi od bardzo tradycyjnej i konserwatywnej organizacji, w której od dawna mówi się na ludzi nie będących duchownymi "osoba świecka". Nigdy nie słyszałam aby ktokolwiek wyrażał oburzenie tym określeniem.
        • jowita771 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:55
          Jeszcze jest kuriozum w postaci "osoby ludzkiej".
          • abecadlowa1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:47
            To nie jest kuriozum, o ile jesteś w stanie przypisać przymiot bycia osobą istotom nienależącym do gatunku homo sapiens, np. Marcelowi - bohaterowi tego forum. Wówczas potrzebujesz rozróżnienia na osoby ludzkie i niebędące ludźmi.
            • jowita771 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:59
              No, ja właśnie w tym duchu nazywam mojego kota osobą kocią i tu widzę jedyny plus tworu "osoba ludzka". Tylko nie wiem, czy pomysłodawcy o to chodziło.
              • abecadlowa1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 14:02
                👍
              • katriel Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 21:05
                Pomysłodawca to chyba jeszcze osoby boskie (w liczbie trzech) musiał uwzględniać.
                • dar61 fan i fanka 17.12.23, 11:34
                  '...Pomysłodawca to chyba jeszcze osoby boskie (w liczbie trzech) musiał uwzględniać...'

                  No i podmiot liryczny.
        • dreg13 Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 07:33
          I dlatego dzisiaj mamy:
          tvn24.pl/polska/sejm-starcie-jaroslawa-sachajki-z-witoldem-zembaczynskim-poszlo-o-osobe-poselska-7616873
    • afro.ninja Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:37
      Ale np. pani doktor, brzmi lepiej niż pani doktorka.
      • tanebo001 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:42
        A panna doktorówna?
        • afro.ninja Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:56
          Jeśli jest córką doktora.
      • katriel Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 21:11
        Ale "pani doktor/ka" jest odpowiednikiem formy grzecznościowej "pan doktor". Jeśli nie chcemy być grzeczni, tylko rzeczowo poinformować, że dana osoba posiada stopień naukowy, to o Kowalskim mówimy, że jest doktorem, a o Kowalskiej? "Kowalska jest doktorem" czy "Kowalska jest doktorką"?
    • conena Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 09:58
      nie wiem czym jest "pielegra", google milczy na ten temat.

      ministra brzmi fajnie, dostojnie, pasuje mi do aktualnych pań w rządzie. słyszę "ministra" widzę nowoczesną, dynamiczną, merytoryczną kobietę. widzę również galopujące rozwolnienie prawicowców i mam ubaw.
      słyszę "proszę wobec mnie nie używać marszałkini" i widzę sfrustrowaną, chciwą, opętaną nienawiścią kobietę. przykry obrazek w sumie.
      • hanusinamama Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:05
        "widzę nowoczesną, dynamiczną, merytoryczną kobietę. " chyba o to chodzi. Wszystkim wojującym z feminatywami przeszkadzają wykształcone kobiety na wysokich stanowiskach.
        • buldog2 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 23:23
          Przeczytaj któryś z wcześniejszych wpisów i przekonaj się, że mówisz nieprawdę.
          • alux Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 23:44
            Nie widzę problemu - minister czy ministra - dobrze brzmi.
            Jeżeli nie ministra, to zamiast pielęgniarka mówmy pielęgniarz.
      • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:58
        Przecież napisałaś o czymś innym niż temat wątku. Popieram marszalkinie, ministerke, posłane ale nie "ministre", "marszalke" czy "poselke".
        • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:03
          A mnie się, jakem polonistka, podoba ministra 😁
          Sądzę, że zakończeń obsługujących nazwy żeńskie mamy więcej niż jedną, więc na razie odbywają się przymiarki, a przyjmą się odpowiadające większości.
        • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:04
          Dlaczego poselka, jeżeli od dawna jest posłanka?
          • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:48
            Bo pasuje mi do ministry.
            • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:51
              To może kierowiec zamiast tego kobiecego "a"?
          • conena Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:00
            niennte napisała:

            > Dlaczego poselka, jeżeli od dawna jest posłanka?

            żeby sprowadzić do absurdu i wykpić, bo innych argumentów nie ma.
      • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:13
        conena napisała:

        > nie wiem czym jest "pielegra", google milczy na ten temat.
        >
        > ministra brzmi fajnie, dostojnie, pasuje mi do aktualnych pań w rządzie. słyszę
        > "ministra" widzę nowoczesną, dynamiczną, merytoryczną kobietę. widzę również g
        > alopujące rozwolnienie prawicowców i mam ubaw.
        > słyszę "proszę wobec mnie nie używać marszałkini" i widzę sfrustrowaną, chciwą,
        > opętaną nienawiścią kobietę. przykry obrazek w sumie.
        >
        >
        To dużo mówi - ale tylko o tym, co ty widzisz, czyli o tobie.
        • livia.kalina Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 19:52
          >To dużo mówi - ale tylko o tym, co ty widzisz, czyli o tobie.

          Nie, mówi tez wiele o osobach, które opisuje.
    • demodee Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:12
      Osobiście, zamiast "ministry" wolałabym "ministrzynię"

      Bo nie wydaje mi się, żeby rodzaj żeński przy zawodach/funkcjach tworzyło się przez dodanie "a". Wtedy mielibyśmy:
      lekarz - *lekara, piekarz - *piekara.

      A mamy lekarkę i piekarkę, czyli formant "ka", więc konsekwentnie powinna być *ministerka, na pewno nie "ministra".

      Ministrzyni to fajne słowo, takie dostojne...
    • ophelia78 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:37
      Nie lubię feminatywow. Szczególnie tych gdzie zaburza się widoczne pochodzenie słowa. Czyli jeśli jwst słów psycholog to końcówka -log pochodzi od "logos" czyli nauka. W "psycholozce" już ta końcówka ginie.

      Plus feminatywy fatalnie brzmią kiedy zwracamy się do adresata. Nie uwierzę ze komuś może dobrze brzmieć zwrot "Szanowna Pani Ministerko"

      Ale to ja nie lubie. Rozumiem jak rozwija się język i jak działa uzus. Wiec jak słyszę ministra czy prezeska to ok, każdemu wolno. Ale zawsze będę używała zwrotu Pani minister a do szefowej mej zawsze pwoekm "Pani dyrektor" a nie "Pani Dyrektorko" prezent usta mi tym bardziej nie przejdzie.
      • evening.vibes Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:20
        ophelia78 napisała:
        > Plus feminatywy fatalnie brzmią kiedy zwracamy się do adresata. Nie uwierzę ze
        > komuś może dobrze brzmieć zwrot "Szanowna Pani Ministerko"

        Jak do ciebie ktoś mówi 'Szanowna pani nauczycielko' to jest ok? Czy wolisz 'Szanowna pani nauczyciel'?


        • starczy_tego Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 12:31
          nauczycielka, kucharka, opiekunka i sprzątaczka są ok, przecież brzmią "naturalnie", nie to co te prezeski i dyrektorki!
          • conena Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:02
            starczy_tego napisał(a):

            > nauczycielka, kucharka, opiekunka i sprzątaczka są ok, przecież brzmią "natural
            > nie", nie to co te prezeski i dyrektorki!


            tak, to jest piękne w tej logice.
        • ophelia78 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 14:50
          Szanowna Pani
          Ponieważ w zwrotach do adresata zazwyczaj używa się stanowiska a nie zawodu (nauczyciel to zawód, dyrektor to stanowisko)
          • evening.vibes Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 13:42
            ophelia78 napisała:
            > Szanowna Pani

            Czyli do mężczyzny: 'Szanowny panie nauczycielu', do kobiety 'Szanowna pani' (uj wie jaka). Można się jeszcze bardziej umniejszyć?
            • wapaha Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 09:21
              evening.vibes napisała:

              > Czyli do mężczyzny: 'Szanowny panie nauczycielu', do kobiety 'Szanowna pani' (u
              > j wie jaka). Można się jeszcze bardziej umniejszyć?

              jeśli kogoś umniejsza brak żeńskich końcówek w nazwie zawodu/stanowiska/roli etc -to trzeba coś zdziałać na polu jego poczucia wartości a nie doborze końcówki tongue_out
              • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 09:32
                A jeśli kobietę umniejszają feminatywy? Na jakim polu działać? Skoro kobieta nie lubi feminatywów może należy się do niej KONSEKWENTNIE zwracać w formie męskoosobowej? Czy te feminatywy przeszkadzają wulacnxie w przypadku tych "poważnych" stanowisk?
      • alina460 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:39
        Pełna zgoda.
    • myszu13 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 10:46
      powinno być ministerkasmile
      Brzmi śmiesznie. Dlatego każda ministerka będzie nazywać siebie ministrą, aby dodać sobie powagi.
      • bistian Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:04
        myszu13 napisała:

        > powinno być ministerkasmile
        > Brzmi śmiesznie. Dlatego każda ministerka będzie nazywać siebie ministrą, aby
        > dodać sobie powagi.

        Ministerka z magisterką smile
        Ministra brzmi poważniej, ale jest trochę pod prąd z językiem polskim, w każdym razie, tak to czuję.
      • alina460 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:38
        No, i właśnie w tym sęk, że powagi dodaje "minister" i po wuj to zmieniać?
        • septembra Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:58
          Dlaczego minister dodaje powagi?
          • maslova Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 09:43
            septembra napisała:

            > Dlaczego minister dodaje powagi?

            Bo jest rodzaju męskiego. A wiadomo, że mężczyzna co do zasady jest poważny. Nie to co emocjonalne i rozhisteryzowane baby.
        • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 21:02
          A bo tak.
    • po_godzinach_1 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 11:57
      kokosowy15 napisał(a):

      > Jakie są zasady tworzenia feminatywow?

      Zasad raczej nie ma.

      Niech każdy mówi tak, jak mu pasuje.
      • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:06
        po_godzinach_1 napisała:

        > kokosowy15 napisał(a):
        >
        > > Jakie są zasady tworzenia feminatywow?
        >
        > Zasad raczej nie ma.
        >
        > Niech każdy mówi tak, jak mu pasuje.

        Wybiera się spośród istniejących formantów taki, który pasuje i jest najbardziej adekwatny do znaczenia.
    • mama-ola Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:04
      Sporo osób (w tym autorów artykułów w prasie) przywykło już do ministry, a do posłanki przywykli wszyscy. Za jakiś czas różne feminatywy będą czymś zwyczajnym, neutralnym. Musi tylko minąć okres przejściowy.
    • usha Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:27
      No a co z „ człowiekiem”? Powinna być człowieczyni 😂a co…
      • niennte Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 13:36
        Człowiek nie ma nacechowania plciowego.
        • usha Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 09:13
          Ale to nie fair, że jest tylko w rodzaju meskim 😉. Słyszałam kiedyś seksistowski dowcip, że kobieta nie jest człowiek, no jak się na ulicy krzyknie hej człowieku, to odwracają się tylko mężczyźni…
          • usha Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 09:14
            *Nie jest człowiekiem
          • maslova Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 09:44
            usha napisała:

            > Ale to nie fair, że jest tylko w rodzaju meskim 😉. Słyszałam kiedyś seksistows
            > ki dowcip, że kobieta nie jest człowiek, no jak się na ulicy krzyknie hej czło
            > wieku, to odwracają się tylko mężczyźni…

            Ha ha ha
            Niech ktoś zatrzyma tę karuzelę śmiechu.
          • bene_gesserit Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 20:45
            usha napisała:

            > Ale to nie fair, że jest tylko w rodzaju meskim 😉. Słyszałam kiedyś seksistows
            > ki dowcip, że kobieta nie jest człowiek, no jak się na ulicy krzyknie hej czło
            > wieku, to odwracają się tylko mężczyźni…

            Suchar w randze argumentu się nie sprawdza. Brnij dalej
          • jowita771 Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 00:42
            A "osoba" jest rodzaju żeńskiego. Czy mężczyźni nie są osobami?
      • alina460 Re: Pielęgniarka i ministerka 16.12.23, 20:37
        No właśnie 😀
    • melisananosferatu Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 10:56
      Zawsze goraco polecam
      Tekst linku
      • abacab.81 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:34
        A ktoś może podać kilka przykładów tych niezmiernie rozpowszechnionych przedwojennych feminatywow, usuniętych przez komunistów?

        Ja kojarzę tylko tytuł filmu Pani Minister Tańczy 😁
        • kot.z.kosmosu Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 22:33
          Proszę, ja mogę
          • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 22:59
            I te wszystkie słowa komuniści zlikwidowali? Nawet nie wiedziałem, że używając ich walczyłem z władza! Jestem kombatantem!
          • abacab.81 Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 07:29
            Przecież praktycznie wszystkie z tych słów cały czas funkcjonowały i miały się dobrze. Czy za sanacji, czy za peerelu.
    • night_and_day Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 11:35
      Niestety, zamysł zacny, ale na co dzień sprawia trudności, wielu polityków i dziennikarzy łamie sobie języki stosując feminatywy, czasem efekt jest komiczny, na przykład wczorajsza konferencja Lewicy i słowa: „wracamy do rządu z nowymi ministrami i….ministrami”. Powtarzam też pytanie językoznawczyni prof.Kłosińskiej, co z fukcją sekretarza stanu?Sekretara? Sekretarka..?
    • dar61 Matriarchat pa? 17.12.23, 11:52
      Dodatek Wysokie Obcasy zawsze zaczynałem czytać od Męskiej Końcówki (by dociekać sensu jej istnienia)...
      Pochwalam powstanie odrębnej jej wersji tego dodatku, acz wiadomo, że takie obcasy z czasem skutkują ... medycznymi konsekwencjami.

      ***
      Oddając dodatek Wysokie Obcasy znajomym kobietom, czasem zaklejałem tam strony z reklamami - zostawało do czytania góra jedna trzecia.
    • langsam Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 13:51
      W jednej z książek Klementyny z Tańskich była bardzo odpowiadająca mi odmiana. Facet - gość, babka - gościa (jak sędzia). "Przyjechała do nas uwielbiana gościa".
      • mmoni Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 15:18
        Już w "Odprawie posłów greckich" Kasandra woła, mając na myśli Helenę: "Brońcie brzegów, pasterze, nie dopuszczajcie/Tej niezdarzonej goście nigdziej do ziemie!"
        • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:08
          Jak trzeba, to ematka, okazuje się, zna nawet "Odprawę posłów greckich".
    • mmoni Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 20:08
      Polecam klasyczny tekst Grodzieńskiej:

      Od kilku lat czytuję z niepokojem w prasie polskiej: "o pracowniku naukowym dr Cytowskiej", "o działaczu społecznym Wandzie Wasilewskiej", "o literacie Irenie Krzywickiej".

      Jeszcze bardziej się zmartwiłam, kiedy dowiedziałam się z dziennika, że "do pokoju wszedł listonosz Maria Matuszewska".

      Zupełnie się rozkleiłam, kiedy pewna instytucja w nekrologu zawiadomiła, że "zmarł nasz drogi kierownik, Helena taka a taka".

      Ponieważ jednocześnie przestaliśmy używać pięknej formy "owa" i "ówna" przy nazwiskach, nierzadkie jest zaskoczenie, jak na przykład w artykule, który się zaczyna: "Wybitny nasz pracownik, magister M. Krygier, ku ogólnemu zadowoleniu mianowany został dyrektorem. Zasłużył w pełni na to stanowisko. Ta drobna, łagodna kobieta...." itd.




      Stefania Grodzieńska

      Nie jestem na tyle zarozumiała, aby się łudzić, że zmienię istniejący stan rzeczy, wybieram więc mniejsze zło. Jeżeli chcemy uniknąć "pudrującego nos elektrotechnika Karasińskiej", musimy się zgodzić na "pudrującą nos elektrotechnik Karasińską", tak jak prosimy do telefonu magister w odróżnieniu od magistra. Zdaję sobie sprawę z doniosłości problemu jako córka profesor i profesora.

      Oto więc fragment mojej nowej powieści z życia kobiet pracujących:

      "- Doktor kazała powtórzyć doktor, żeby doktor wstąpiła do doktor, to doktor już doktor powie, czego doktor od doktor potrzebuje - powiedziała instruktor, oddała klucze felczer, zostawiła polecenie dla monter i wyszła ze szpitala.

      Instruktor nie było lekko na sercu.

      Podejrzewała, że mąż zdradza ją z introligator. Nie mogła przestać o tym myśleć od czasu, kiedy niechcący podsłuchała rozmowę inżynier z mechanik. Miała dosyć powodów, żeby wierzyć w te plotki, gdyż nie byłby to pierwszy przypadek zdrady z jego strony. Kiedy rok temu przyłapała go z kierownik, po prostu oszalała. W porywie rozpaczy uderzyła kierownik, ale potem okazało się, że niesłusznie. Przygoda męża z kierownik była zupełnie bez znaczenia, gdyż poważnie romansował on wówczas z redaktor. Wobec tego instruktor przeprosiła kierownik i zbiła redaktor. A teraz znów będzie przeprawa z introligator...

      Tak rozmyślając instruktor doszła do domu. Na schodach natknęła się na listonosz, która wręczyła jej depeszę. Instruktor dała listonosz pięć złotych i gorączkowo przeczytała. Depesza była podpisana przez męża:

      Żegnaj stop uciekam z technik dentystyczny".



      Z książki "Kawałki męskie, żeńskie i nijakie", 2001
      • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 20:41
        Znam Grodzieńska, tekst fajny, szkoda że nie na temat wątku. Pytałem ine o feminatywy lecz o poprawna z jezykowego punktu widzenia. Najlepiej języka polskiego, a nie łaciny.
        • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 20:59
          Do cholery, dostałeś kilka co najmniej odpowiedzi i nadal nie rozumiesz?
          • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 21:19
            Rozumiem, można mówić dowolnie, niech się więc ministry, premiery i prezes nie oburzające, że będę o nich mówił tak, jak chce.
            • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 21:31
              Cóż, betonu nic nie przekona. A ty jesteś betonowy i tyle. Całe nie integrują cie feminatywy tylko chciałeś gównoburzy. Dostałeś kilka odpowiedzi, wiele przykaldow, ty po prostu, jak wieku innuch prostaków, uważasz że minister to wyłącznie w rodzaju męskim i tyle. Baba to może być co najwyżej sprzątaczką, wtedy ci nie zgrzyta.
              • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:12
                paskudek1 napisała:

                > Cóż, betonu nic nie przekona. A ty jesteś betonowy i tyle.

                Czyli klasyczny argument ad betonam (ad concretum?).
              • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 08:00
                Skąd wiesz, czego chciałem pisząc coś innego? Chyba, że dysponujesz wybitnym intelektem niejakiego Kaczyńskiego, on także wie wszystko lepiej. I dla niego wszyscy, którzy się z nim nie zgadzają to conajmniej beton.
            • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 07:30
              Dowolnie ale z zachowaniem reguł słowotwórstwa.
        • jowita771 Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 00:48
          kokosowy15 napisał(a):

          > Znam Grodzieńska, tekst fajny, szkoda że nie na temat wątku. Pytałem ine o femi
          > natywy lecz o poprawna z jezykowego punktu widzenia. Najlepiej języka polskiego
          > , a nie łaciny.

          Dlaczego nie brać z łaciny feminatywów, jeśli ich męskie odpowiedniki też wzięliśmy z łaciny?
          • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 11:25
            Jeżeli można z łaciny, to może także z bardziej rozpowszechnionego angielskiego? A może z francuskiego?
            • jowita771 Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 00:01
              Aha, z łaciny nie, z angielskiego nie, z francuskiego też Ci nie pasuje. Stworzone według zasad języka polskiego też przekręcasz, bo Ci się wydają dziwne. Napisz wprost, że baba na stołku w ministerstwie Ci się nie podoba, a nie dorabiaj dupie uszu
              • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 06:49
                Przeciwnie. Jestem za tym, żeby mówić "Nowakowa, Muchowa, Kotulowa" itp.
            • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 00:16
              Z angielskiego to akurat słabo bo jako że angielski nie jest fleksyjny trudno tu coś brać.
              • kokosowy15 Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 06:42
                Właśnie dlatego dałem przykład angielskiego😆
      • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 22:24
        Niemniej Grodzieńska nie żyje i nie wiadomo, co sądziłaby o feminatywach.
        • mmoni Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 22:56
          Z tego tekstu wystarczająco jasno wynika. A jeżeli potrzebujesz jeszcze wyraźniej:

          Na pierwszy wywiad do Stefanii Grodzieńskiej poszłam wyposażona w dyktafon i swoją wizytówkę. Stefania skrzywiła się na widok dyktafonu i poprosiła, żebym robiła notatki. Oczywiście posłuchałam. Pod koniec rozmowy podałam jej swoją wizytówkę. - Co to jest? - zapytała. - Wizytówka - wydusiłam. - Przecież widzę, ale dlaczego tu jest napisane „dziennikarz", skoro jesteś dziennikarką?

          Żródło: wyborcza.pl/7,175991,26760362,stefania-grodzienska-slowa-maja-byc-w-sam-raz-nie-na-wyrost.html
          • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:00
            Nie wiadomo, co sądziłaby o feminatywach, GDYBY ŻYŁA. Zwłaszcza takich jak np. "gościni".
            • paskudek1 Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 07:23
              taki-sobie-nick napisała:

              > Nie wiadomo, co sądziłaby o feminatywach, GDYBY ŻYŁA. Zwłaszcza takich jak np.
              > "gościni".

              I ty mówisz o argumentum ad bwtonum? Masz JASNO napisane jaki, był stosunek pisarki do feminatywów a ty furt dookoła Wojtek "ale nie wiadomo jaki byłby stosunek". Nie sądzę żeby Grodzieńska na starość tak zgłupiała żeby jej się feminatywy przestały podobać.
            • mmoni Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 02:18
              Nie widzę powodu, dla którego miałaby zmienić zdanie. I chciałam uściślić, że feminatywy to wszystkie żeńskie formy gramatyczne nazw zawodów i funkcji, zarówno te nowe, jak "gościni" jak i stare jak "studentka". Nie mogę teraz znaleźć źródła, ale widziałam kiedyś wycinek z jakiejś konserwatywnej gazety z początku XX w., w której autor się żołądkował, że "studentka" to obrzydliwy neologizm i zanieczyszczanie języka.

              Zobacz sobie zresztą hasło "feminatyw" na polskiej Wiki, tam też jest bardzo pouczający materiał ilustracyjny z okresu międzywojnia i starszego.
              • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 08:14
                Tak i to zapewne wcale nie chodziło o to że kobiety mają czelność studiować tylko o nową końcówkę…
              • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 00:18
                mmoni napisała:

                > Nie widzę powodu, dla którego miałaby zmienić zdanie. I chciałam uściślić, że f
                > eminatywy to wszystkie żeńskie formy gramatyczne

                Tyle to ja wiem.

                Ale Grodzieńska była starej daty.
      • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 17.12.23, 23:10
        Ponieważ jednocześnie przestaliśmy używać pięknej formy "owa" i "ówna" przy nazwiskach

        Nooo - z tego wynika, że Grodzieńska była ZA używaniem form typu "Nowakowa" i "Nowakówna", których ematka nie popiera. [ironia]
        • ichi51e Re: Pielęgniarka i ministerka 18.12.23, 07:36
          A skąd wiadomo że nie popiera?
      • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 23:54
        Jeżeli chcemy uniknąć "pudrującego nos elektrotechnika Karasińskiej", musimy się zgodzić na "pudrującą nos elektrotechnik Karasińską", tak jak prosimy do telefonu magister w odróżnieniu od magistra. Zdaję sobie sprawę z doniosłości problemu jako córka profesor i profesora.

        NIE WIDZĘ TU FEMINATYWÓW.
        • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 19.12.23, 23:57
          Jeżeli chcemy uniknąć "pudrującego nos elektrotechnika Karasińskiej", musimy się zgodzić na "pudrującą nos elektrotechnik Karasińską", tak jak prosimy do telefonu magister w odróżnieniu od magistra. Zdaję sobie sprawę z doniosłości problemu jako córka profesor i profesora.

          NIE WIDZĘ TU FEMINATYWÓW.

          Grodzieńska sugeruje jedynie używanie żeńskich form przymiotników i imiesłowów (pudrująca nos kierownik).
          • mmoni Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 00:29
            Nie rozpoznałabyś ironii nawet gdyby ugryzła cię w zadek. Ten tekst ilustruje w sposób humorystyczny, co się dzieje, kiedy nie używamy feminatywów i jak to nienaturalnie brzmi w połączeniu z żeńskimi formami czasowników, przymiotników, imiesłowów itd.
            • taki-sobie-nick Re: Pielęgniarka i ministerka 20.12.23, 00:51
              mmoni napisała:

              > Nie rozpoznałabyś ironii nawet gdyby ugryzła cię w zadek.

              EOT.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka