Dodaj do ulubionych

Jak powstaje tradycja.

22.12.23, 13:13

"Pewien facet ożenił się i w pierwszą niedzielę po ślubie zaobserwował, że jego żona przed włożeniem kurczaka do piekarnika obcięła mu nogi. Mąż się zdziwił – w końcu to takie dobre mięso. Więc zapytał małżonkę o powody tego działania. A ona powiedziała – u mnie w domu zawsze się tak robiło. Więc przy najbliższej okazji zadał to pytanie teściowej. A ona – u mnie w domu zawsze się tak robiło. Poszedł więc do babci z tym pytaniem. I zgadnijcie, jaką odpowiedź dostał… Poszedł więc do seniorki rodu – prababki co to miała już ze sto pięćdziesiąt lat tak na oko. A ta zamamlała bezzębnymi wargami i powiedziała – u mnie w domu za cesarza Franciszka to mieliśmy taki mały piekarnik że cały kurczak nie wchodził i trzeba mu było nogi obciąć."
Źródło FP - Historyczne Bzdury
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 14:23
      Znałam to w wersji rosołowej i z małym garnkiem.
      Coś jak tradycja niemycia się z powodu okresu.
      • trampki-w-kwiatki Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 14:25
        A jest gdzieś taka tradycja? 😳
        • alpepe Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 14:31
          Może już zniknęła, ale pamiętam przestrogi matki i spotykałam się też w życiu codziennym i w internecie też. Proza życia, dudę można było przeziębić, a i łazienki i ciepła woda były rarytasem, tak sądzę. Druga tradycja to unikanie ciepłych kąpieli w czasie okresu. Podobny rodowód.
          Nie muszę chyba mówić, że się nie stosowałam.
          • heca7 Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 17:53
            A to nie chodziło o gorące kąpiele? W czasie okresu wiele kobiet czuje się źle. Jak dojdzie do tego gorąca woda można zemdleć.
            • m_incubo Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 20:25
              Powód jest raczej prozaiczny, gorąca kąpiel nasila krwawienie.
              • memphis90 Re: Jak powstaje tradycja. 23.12.23, 09:23
                Rany, normalnie tracisz pół filiżanki przez caly okres w ogóle, tj ile stracisz przy kąpieli - 4 litry? W czasach, kiedy miałam makabryczne skurcze i silne bóle, to gorąca kąpiel albo termofor przynosiły ulgę, ale nie- zakaz był, bo przecież zaszkodzi… (to były czasy no-spy na receptę i w ogóle „nie przesadzaj, to tylko okres, po co truć się chemią”)
          • trampki-w-kwiatki Re: Jak powstaje tradycja. 23.12.23, 13:06
            Nie znałam tego przesądu z okresem. Uwielbiam polegiwać w wannie podczas miesiączki, daje mi to ulgę.
    • memphis90 Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 17:46
      Skoro babcia ma 150lat, to ile ma ta żona…?
      • silenta Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 18:01
        No weź, to prababka miała 150, to żona młoda koza z 75 mogła mieć.
    • taje Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 20:06
      Bardzo dobry przykład. Pokazuje, jak niewzruszoność tradycji opiera się na wątłych podstawach - a raczej podstawach funkcjonalnie uzasadnionych w czasach, kiedy dany zwyczaj powstał, ale często bezsensownych w obecnej zmienionej rzeczywistości.
      • la_felicja Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 20:14
        Od razu mi się kojarzy tradycja dwunastu potraw na Wigilię i zmuszanie dzieci do jedzenia jakichś moczek, kisieli czy innych glutów, bo inaczej nie dostaną prezentu. Co to ma wspólnego z wiarą w narodzenie Jezusa?
        • majenkirr Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 20:15
          Zeby tam tylko gluty - ja musiałam karpia jeść 😭
      • memphis90 Re: Jak powstaje tradycja. 23.12.23, 09:26
        Ja bym bardzo chciała, ażeby muzułmańscy piewcy tradycji i jedynie słusznych boskich zasad rozstali robić kupę w miejscach ustronnych, chłodnych i z płynącą świeżą wodą, a zaczęli robić -zgodnie z boskim nakazem przekazanym przez proroka- w gorący suchy piach. Znaczy się do kuwety ze żwirkiem, w końcu mamy XXI wiek, nikogo nie będę siłą gonić do osiedlowej piaskownicy…
    • majenkirr Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 20:15
      Ja mam swoją prywatna tradycję - dawno, dawno temu przed świętami dziękczynienia kupiłam sobie kolczyki-indyki. I co roku je zakładałam. Aż pewnego dnia (chyba po 10-latach) koleżanka, z która zawsze spędzamy to święto, pyta mnie czemu zawsze na thanksgiving zakładam.. pawie big_grin. Bo się okazało, ze to wcale nie indyki były. Haha, od tego czasu zakładam pawie. To już tradycja, nie?
    • livia.kalina Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 21:09
      Znam tę opowieść w wersji z pieczenią, obcinaną z dwóch stron przed włożeniem do brytfanny. Opowiadana była na naukach przedmałżeńskich, jak przykład na to, ze nawet jak maż nie zajmuje się jakąś babską czynnością, np gotowaniem, to i tak jego zdanie jest cenniejsze i wartościowsze i zona ma go słuchać.

      Na nauki przedmałżeńskie nie chodziłam, opowiadała mi o tym jedna dziewczyna, z którą dzieliłam pokój w akademiku. Co ciekawe, jej sie ta anegdota bardzo podobała i opowiadała ja z rozbawieniem.
      • berdebul Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 22:46
        Anegdota jest zabawna, znam w wersji „to wciąż nie kupiliście większej brytfanki?!” mówi zdziwiona babcia wink
    • mysiulek08 Re: Jak powstaje tradycja. 22.12.23, 22:50
      znam to jako 'obkrajanie szynki' 😂
      • memphis90 Re: Jak powstaje tradycja. 23.12.23, 13:12
        Była też wersja z mnichami buddyjskimi przywiązującymi kota do słupa przed świątynią….
    • bene_gesserit Re: Jak powstaje tradycja. 23.12.23, 09:51
      Przepuszczanie kobiet w drzwiach i pomaganie w zakładaniu płaszcza, podawanie ręki wysiadajacej z powozu damie to są właśnie takie tradycje. Sto lat temu i wcześniej kobiety z wyższych sfer ubierały się tak koszmarnie niewygodnie i niepraktycznie, że musiały być obsługiwane w ten sposób.

      Zwyczaj przepuszczania w drzwiach z jednoczesnym ich podtrzymaniem świadczy o dobrym wychowaniu, choc żadna nie zakłada zasznurowane go do granic możliwości gorsetu, nie nosi tiurniury, miliona halek, krynoliny czy gigantycznej peruki, uwieńczonej nie taka znowu miniatura żaglowca.
      • trampki-w-kwiatki Re: Jak powstaje tradycja. 23.12.23, 13:03
        Ja tam nie wiem, my sobie wszyscy rodzinnie pomagamy założyć zimową kurtkę czy płaszcz, bo to upierdliwa czynność i łatwiej, gdy ktoś pomoże.
        Ostatnio nie mogłam otworzyć drzwi do sądu, takie były cholernie ciężkie. Jeśli wszyztkie drzwi były kiedyś tak ciężkie, to nie dziwi mnie, że narodziła się tradycja otwierania ich przez mężczyzn.
        • bene_gesserit Re: Jak powstaje tradycja. 25.12.23, 14:05
          ....tylko w klasie wyższej. Maniery w tej wersji przyszły ze społecznej góry. Chłopki były krzepkie i ubrane o wiele wygodniej, damesy pobierane zgodnie z trendami ekip były niemal bezradne.

          Zakładanie płaszcza nie wymaga pomocy, ale może jest miłe smile
    • asfiksja Re: Jak powstaje tradycja. 23.12.23, 12:42
      To jest fajna anegdota, bo jak ktoś nie rozumie pojęcia "mansplaining" to mu można łatwo wyjaśnić na przykładzie. W każdej wersji to facet jest tym dzielnym bohaterem, który objaśnia świat od wieków błędnie postrzegany przez pokolenia kobiet.
    • mama-ola Re: Jak powstaje tradycja. 25.12.23, 20:09
      W pewnym wojskowym ośrodku na placu manewrowym rosło drzewo. Żołnierze maszerowali prosto, potem robili łuk, żeby drzewo okrążyć, i dalej szli prosto. W pewnym momencie drzewo wycięto i wykarczowano, plac stał się płaski. Żołnierze jednak dalej chodzili prosto - łuk - dalej prosto. A po tych żołnierzach następni i następni. Dziś są tam żołnierze, którzy nie pamiętają drzewa ani nie wiedzą, że tam kiedyś było, a dalej maszerują prosto - łuk - prosto. Bo po tym placu tak się właśnie chodzi, i już, taka tradycja.
    • jammer1974 Re: Jak powstaje tradycja. 25.12.23, 20:38
      Tradycja podobnie jak terror powstaje w wyniku gotowania zaby. Najpierw jest przyjemnie i cieplo a potem juz sie wyskoczyc z wodu nie da bo sie czlowiek ugotowal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka