taki-sobie-nick
23.01.24, 02:31
Dr Jordan Peterson został przymusowo skierowany do „obozu reedukacyjnego”. Tam ma „nauczyć się” korzystanie z mediów społecznościowych zgodnie z obowiązującą główną narracją.
Jeśli Peterson nie podda się przymusowemu „szkoleniu”, utraci licencję na wykonywanie zawodu psychologa klinicznego. „Muszę skapitulować przed biurokratami i tępym tłumem” – skomentował.
Wniosek o przymusowe szkolenie, co Peterson nazywa „obozem reedukacyjnym”, złożył College Psychologists of Ontario, czyli organ regulujący zawód psychologa w Kanadzie.
Uczelnia twierdzi, że otrzymała szereg skarg na wpisy Petersona w mediach społecznościowych i nie mogła tego tak zostawić.
Czym zawinił Peterson? Powody zmuszania słynnego naukowca do udziału w szkoleniu, na którym przekazane zostaną jedynie słuszne metody posługiwania się mediami społecznościowymi, są doprawdy kuriozalne.
Otóż o modelce tzw. plus size, czyli po prostu grubej, Peterson napisał, że wcale „nie jest piękna”. O zmiennopłciowej aktorce, która stwierdziła, że już nie jest kobietą, tylko mężczyzną, że „jakiemuś lekarzowi pozwoliła sobie obciąć piersi”. Skargi dotyczyły także krytyki rządu premiera Kanady Justina Trudeau oraz poglądów na temat „zmian klimatycznych” i wprowadzanych pod tym pretekstem nakazów i zakazów.
Peterson od lat wojuje o wolność słowa, wskazuje na absurdy kultury „woke”, wyśmiewa modę na genderowe zaimki, niedawno poparł protest kierowców ciężarówek przeciwko terrorowi sanitarnemu. Za to jest ostro zwalczany przez mainstream.
Za komentarz (wymagany obowiązkowo przez administrację) wystarczy tytuł.