kasiazlasu
25.01.24, 09:46
Cały poranek jezdzialm po okolicy szukając moich psów.. w nocy wichura rozerwała nam kłódkę na bramie, rano wstałam wypuściłam psiaki i jak się zorientowałam, że brama na oścież otwarta, już ich nie było.. co ja przeżyłam.... są już. Brudne, szczęśliwe i zmęczone. Ja postarzalam się o kilka lat, w kilka godzin.
Czekam na Pana do bramy, wiatr wyrwał skobel i rozerwał kłódkę, musimy zrobic inne zabezpieczenie, na razie zablokowałam bramę samochodami 😁, jeden od zewnątrz, drugi od podwórza, mąż jak zobaczył moje donorosle zabezpieczenie popukał się po głowie, ale sam niczego nie wymyślił, a to na ten czas się sprawdza. Acz, fakt, wygląda śmiesznie..
Nie mniej: obroże z GPSem? A może elektryczny płot? Jak zabezpieczanie psy?