Dodaj do ulubionych

Pies uciekinier

25.01.24, 09:46
Cały poranek jezdzialm po okolicy szukając moich psów.. w nocy wichura rozerwała nam kłódkę na bramie, rano wstałam wypuściłam psiaki i jak się zorientowałam, że brama na oścież otwarta, już ich nie było.. co ja przeżyłam.... są już. Brudne, szczęśliwe i zmęczone. Ja postarzalam się o kilka lat, w kilka godzin.
Czekam na Pana do bramy, wiatr wyrwał skobel i rozerwał kłódkę, musimy zrobic inne zabezpieczenie, na razie zablokowałam bramę samochodami 😁, jeden od zewnątrz, drugi od podwórza, mąż jak zobaczył moje donorosle zabezpieczenie popukał się po głowie, ale sam niczego nie wymyślił, a to na ten czas się sprawdza. Acz, fakt, wygląda śmiesznie..
Nie mniej: obroże z GPSem? A może elektryczny płot? Jak zabezpieczanie psy?
Obserwuj wątek
    • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:07
      Mamy porządne ogrodzenie? Takie, które uniemożliwia zarówno ewentualną ucieczkę, jak i przede wszystkim wtargnięcie obcych psów, dzikich zwierząt.
      • reinadelafiesta Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:26
        Bardzo ci zazdroszczę tego porządnego ogrodzenia.
        • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:39
          Cóż. Dużo pracy i dużo kasy, ale bezpieczeństwo jest dla mnie priorytetem.
        • shellyanna Re: Pies uciekinier 25.01.24, 14:57
          Ha hasmile ja tez smile
          U mnie ogrodzenie nie ma samodomykajacej się furtki i niestety zdarzyło się, ze kurier jej nie zamknął, a wypuszczona na ogród lampucera natychmiast wykorzystała okazje do zwiedzania okolicy.
          Na szczęście daleko nie odeszła.
          • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:30
            Ten problem rozwiązuje siłownik. Ani to nie jest przesadnie skomplikowane w montażu ani drogie.
      • kadfael Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:04
        A gdzie ona pisze, że ma nieporządne ogrodzenie?
        • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:29
          No nie wiem? Wiatr wyrywający kłódkę świadczy o jakości tego ogrodzenia?
      • peggy1 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 16:54
        Mój raczej nie zwiewający (jeszcze nam się nie zdarzyło, żeby w jakikolwiek sposób wyszedł sam, bo pilnujemy bramy / furtki) - też ma na wszelki wypadek Tractive. Wirtualne ogrodzenie działa zadziwiająco dobrze, ale już np. w lesie (żeby nie było - nie puszczamy z linki) jak nie ma zasięgu to psa byśmy nie znaleźli. Dodatkowo ma chipa i numer na obroży, bo nigdy nie wiem co się wydarzyć może.

        Jakiś czas temu pod nasze ogrodzenie przybłakał się pies - za chwilę byli już właściciele (samochodem - pies sobie uciekł dość daleko) - znaleźli go właśnie dzięki GPS.
    • interstate95 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:31
      Cieszę się w twoim imieniu, że psy już bezpieczne w domu.
      U mnie sprawdzają się GPS-y tractive, obejrzyj sobie w sieci. Nigdy mnie jeszcze nie zawiodły. Mają świetnie działającą funkcję wirtualnego płotu i alerty o ucieczce, a śledzenie live jest idealne. Bateria ładnie trzyma i jest możliwość jej oszczędzania w trybie domowym. Są bardzo dokładne.
      Minus - tutaj trochę słabo się trzyma wpięcie oryginalnej gumki, gdy dwa duże zaczynają się jeden drugiemu na obrożach wozić.
      Ale załatwiłam sprawę gumkami do włosów, jako dodatkowym zabezpieczeniem, gdy drugi raz poszłam na łąki GPS-a namierzać. Bo pies był, tylko lokalizator nam na spacerze został big_grin Oryginalne gumki nie wytrzymują szarpania za urządzenie, pękają.
      Wszystkie psy mają też czipy. I adresówki wpięte w szelki. Ale to już na wszelki wypadek, gdyby nam ktoś z psów - gdyby zwiały - obroże z GPS ukradł big_grin
      No ale. Kto ukradnie - tego natychmiast znajdę monitorowaniem i surowo ukarzę ; )






      • efka_454 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:28
        interstate95 napisała:

        > [...]
        > Minus - tutaj trochę słabo się trzyma wpięcie oryginalnej gumki, gdy dwa duże z
        > aczynają się jeden drugiemu na obrożach wozić.
        > [...]

        Tak, te gumki są do luftu. Nasz kot-włóczęga też potrafił wrócić z naderwaną gumką, aż za którymś razem zgubił całe ustrojstwo i to tak skutecznie, w jakichś chaszczach, że nie daliśmy rady znaleźć.
        Na szczęście mieliśmy wykupiony abonament z ubezpieczeniem i dostaliśmy nieodpłatnie drugi egzemplarz z innym mocowaniem - sztywne plastikowe, przekładane przez obrożę, w które wpina się dość mocno gps.
        Na początku obawiałam się, czy nie będzie niewygodne, ale z tego co widzę nie ma żadnych problemów smile
    • krwawy.lolo Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:33
      Takie psiaki?
      • kasiazlasu Re: Pies uciekinier 25.01.24, 14:48
        Takie❤️🩷
        • banicazarbuzem Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:11
          Co ty od nich chcesz? Takie niewiniątka😁
        • krwawy.lolo Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:25
          Google mówi, że do goldendoodle, znaczy googledooddle. Chyba jednyk niegroźne z natury. smile
          • kocynder Re: Pies uciekinier 25.01.24, 16:41
            Czyli Google mówi, że to kundelki? Bo w FCI nie ma rasy "goldendoodle". To po prostu golden skundlony z pudlem, albo na odwrót.
            • krwawy.lolo Re: Pies uciekinier 25.01.24, 17:36
              Z tym pytaniem do Gugla. Odróżnię co prawda jamnika od doga, ale to tak, jak z drzewami, dąb znam i brzozę, i jeszcze kilka.
              • kasiazlasu Re: Pies uciekinier 25.01.24, 22:01
                To barbety 🩷
                • kocynder Re: Pies uciekinier 25.01.24, 22:21
                  smile
                  Tym bardziej podtrzymuję: nauczyć, że się samemu nie łazi. Barbety, jako psy użytkowe uczą się dość chętnie i w miarę łatwo. Ewentualnie może mają za mało albo ruchu, albo właśnie "rozwoju intelektualnego"? Bo one wg wzorca potrzebują dużo ruchu i nie, wypuszczenie na podwórko nie wystarczy, i, jako psy inteligentne potrzebują też wysiłku umysłowego - bo jak im tego nie zapewnisz, to same sobie znajdą... wink Ale fajne są!
    • berdebul Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:44
      Elektryczny płot nie pozwala psu przekroczyć „ogrodzenia” z obydwu stron, wiec jeżeli będzie chciał wrócić to tez dostanie kopa prądem.
      Samochodów szkoda, jak Ci wiatr otworzy bramę to porysuje fury.

      Pies nosi airtaga przy obroży na kleszcze (bo ma ją zawsze), nigdy tez nie jest sam w ogródku, a nawet gdyby, to nie przejdzie linii bramy bez pozwolenia. Tak jak nie wysiada z samochodu bez komendy zwalniającej, nawet jak drzwi są otwarte. Komendy bezpieczeństwa są uczone od pierwszego dnia.
    • dar61 Pies z traumą 25.01.24, 10:51
      '...A może elektryczny płot...'

      Jest jeden sposób, dość skuteczny, ale mniemam, że tutaj mógłby nie być skuteczny w czas burzy, tornadas i trąb powietrznych...

      Psy Wasze oddaliły się w czasie wydarzenia dla nich tak strasznego, że chyba nawet wołanie Was by je od ucieczki nie odstraszyło.

      Sposób, jaki podpowiadam, to okolenie wybranego dla psa miejsca zakopaną w ziemi pętlą drutu pod napięciem elektrycznym, jakiej przekroczenie przez psa wygeneruje mu w specjalnej obroży impulsy dające mu małe wibracje. Nieszkodliwe, ale znaczące.
      Trzeba oczywiście psa do tego nieco podszkolić, by dobrze zrozumiał te elektro-wskazówki. Z czasem wystarczą mu same dźwięki generowane równocześnie przy zbliżaniu się do wyznaczonych granic.
      Ale co będzie, jak wokół świszczeć będą wichury i targać całym psem...

      Prąd podziemny jest typem prądu stałego, żadnego zagrożenia przy wilgotności gruntu czy w przyłączu.,

      Przykład tutaj:
      ht tps://sport-dog.pl/pl/c/Niewidzialne-ogrodzenie-dla-psa-DOGtrace/40

      Są i wersje inne:'
      vigomed.pl/2w1-elektroniczne-przewodowe-ogrodzenie-dla-psa-pastuch-obroza-treningowa-pilot-2-psy/
    • banicazarbuzem Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:54
      Też mam taki egzemplarz w domu, który kocha wycieczki po okolicy.
      Rzadko kiedy udaje mu się wymknąć ale zawsze wraca.
      Za to mieliśmy kiedyś taką labradorkę, dla niej nie było zabezpieczeń nie do pokonania.
      Przeskaiwala przez ogrodzenie, które miało 1,5 M wysokości. Robiła podkopy pod ogrodzeniem.
      Kombinowała jak się dało.
      Nie dało się jej ułożyć.
      Znaleźliśmy jej dobry dom.
      • trzydziestolatka80 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:56
        Aha, czyli zamiast postawić porządne ogrodzenie to oddałaś psa? Prawdziwa miłośniczka zwierząt z ciebie.

        A twój obecny pies wróci, dopóki nie wpadnie pod samochód. Skąd się biorą takie durne osoby??
        • banicazarbuzem Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:13
          Hm, psa oddałam z powodu przeprowadzki, w bloku by się bardzo męczył.
          A obecny pies zwiewa bardzo rzadko więc nie musisz się bać, że wpadnie pod samochód.
          Taki wprowadzany na smyczy też mkze wpaść pod samochód jak wkasniciel puszcza go na długiej smyczy przy ruchliwej ulicy.
      • czarna_kita Re: Pies uciekinier 25.01.24, 11:02
        banicazarbuzem napisała:

        >
        > Za to mieliśmy kiedyś taką labradorkę, dla niej nie było zabezpieczeń nie do po
        > konania.
        > Przeskaiwala przez ogrodzenie, które miało 1,5 M wysokości. Robiła podkopy pod
        > ogrodzeniem.
        > Kombinowała jak się dało.
        > Nie dało się jej ułożyć.
        > Znaleźliśmy jej dobry dom.

        O, to nasza też tak robiła- oczywiście labradorka. Obok nas płynie rzeka i wiecznie w tej rzece siedziała. Żaden płot nie byl jej straszny. Jak nie górą to dołem. Potrafiła spindolic nawet jak byliśmy obok. Uspokoiła się dopiero na starość. I nie żeby była nie szkolona. Tylko to było silniejsze od niej.
        • banicazarbuzem Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:14
          Dokładnie. Nasza słyszała zostań i zostawała a za pół minuty już zapominała i tyle ją widzieliśmy
      • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 11:10
        Zawsze wraca? No super.
        A ile razy kogoś pogryzł albo wyskoczył mu na drogę?

        Zabezpieczeniem nie do pokonania nazywasz płot o wysokości 1,5 metra bez podmurówki? Nie rozśmieszaj mnie.
        • banicazarbuzem Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:14
          Ty wiesz lepiej i znasz moje psy, prawda?
          • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:31
            Nie, po prostu nie cierpię ludzi, którzy wesoło puszczają psy samopas, bo znają je najlepiej i wiedzą, że na pewno nic się nie wydarzy.
            • banicazarbuzem Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:33
              A gdzie wyczytałaś, że psy wypuszczam samopas?
              • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:42
                banicazarbuzem napisała:

                > A gdzie wyczytałaś, że psy wypuszczam samopas?

                Skoro ucieka, to znaczy, że biega samopas. Zupełnie bez znaczenia czy puszczasz go celowo czy nie potrafisz zabezpieczyć.
            • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:33
              I niestety argument, że rzadko zwiewa i zawsze wraca jest bardzo słaby i nie świadczy o twoim rozsądku.
              O wyszkolonym psu, gdzie ucieczka była po prostu silniejsza takoż.
    • kocynder Re: Pies uciekinier 25.01.24, 10:56
      A może nauczyć, ze się za płot samemu nie wychodzi? Wykonalne, sprawdzone empirycznie. Polecam.
      • default Re: Pies uciekinier 25.01.24, 14:11
        kocynder napisała:

        > A może nauczyć, ze się za płot samemu nie wychodzi? Wykonalne, sprawdzone empir
        > ycznie. Polecam.
        >

        Popieram i też polecam. U mnie czasem dłuższy czas jest otwarta brama i psy nie wyjdą. Tzn. dwa kroczki za bramę to się zdarza, ale nigdy nie było sytuacji, żeby którykolwiek poszedł sobie sam "w cały świat".
        • leosia-wspaniala Re: Pies uciekinier 25.01.24, 14:16
          To powinno być karalne. Człowiek, który obok takiej bramy przechodzi albo jedzie na rowerze, nie wie, że "psy nie wyjdą", zwłaszcza, jeśli sobie wychodzą "dwa kroczki". No chyba, że to ratlerki.
          • kocynder Re: Pies uciekinier 25.01.24, 14:50
            U mnie brama jest zwykle zamknięta, a mimo to pies nie uciekał mając okazję. Tak, zdarza się, że np ktoś czegoś zapomni albo ogrodzenie zostanie uszkodzone. Dlatego warto nauczyć psa, żeby nie uciekał.
            • leosia-wspaniala Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:05
              Ja pisałam do Default.
              • kocynder Re: Pies uciekinier 25.01.24, 16:36
                A, fakt. Drzewko mi się rozjechało. smile
                Co do zasady: zwierzę powinno być: a/. nauczone trzymania się domu, b/. zabezpieczone w sposób uniemożliwiający "samowolkę".
                I nie przekonuje mnie zapewnienie niektórych, że miały "absolutnie niewyuczalne" psy. To znaczy owszem, są przypadki, których nie da się naprostować, czy to w kwestii ucieczek czy innych, zwykle występują u psów, które trafiły do domu docelowego jako już podrośnięte. Natomiast mając takiego "niewyuczalnego" ancymona - cóż, pieprzonym obowiązkiem właściciela jest tak go zabezpieczyć, żeby nie mógł się "urwać".
                Dla jasności - miałam takiego niewyuczalnego, acz nie w kwestii ucieczek (goldena). Trafił do mnie jako dwuletni, po koszmarnych przejściach jakie mu zafundowały kanalie, jego pierwsi państwo, odebrany im interwencyjnie. Miał napady agresji lękowej, trudno było nad nim zapanować. Niestety, zawsze poza domem w kagańcu, spuszczany ze smyczy bywał TYLKO w dobrze ogrodzonych i pustych psich ogródkach, bo nigdy nie miałabym pewności, że zareaguje na wołanie albo że się na kogoś nie rzuci. To był mój obowiązek jako właściciela - tak zabezpieczyć psa, żeby nie mógł nikomu w żaden sposób zagrozić. Inna kwestia, że nieraz miałam ochotę zdjąć mu kaganiec jak debilna mamunia wołała bombelka "O, popatrz jaki piesek! Biegnij pogłaskać pieska!", a na moje "Proszę wziąć dziecko, pies nie lubi!" strzelała focha, bo przecież to golden a goldeny (wszystkie) kochają dzieci (też oczywiście wszystkie), a poza tym jej Bombellinka/Bombelek przecież nic nie zrobi, tylko pogłaszcze, potarmosi, pociągnie za ogon... No i przecież piesek się uśmiecha (podnosi wargi odsłaniając zęby) czyli się cieszy! A ja jestem głupia ... (tu sporo przecinków).
              • default Re: Pies uciekinier 25.01.24, 20:45
                leosia-wspaniala napisał(a):

                > Ja pisałam do Default

                Default odpowiada: nasza "ulica" to krótki ślepy zaułek, z dala od miejsc, po których chodzą osoby postronne. Tu tylko wjeżdżają auta mieszkańców tego zaułka, ruchu pieszego praktycznie nie ma. A jeśli sporadycznie się zdarzy, to są to sąsiedzi, znani psom i serdecznie witani. Więc spoko, nie musisz się nadymać 😉
      • banicazarbuzem Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:20
        Cóż, obecny pies rozumie ale czasem wybiegnie. W ubiegłym roku raz mu się to zdarzyło.
        Labradorka była oporna na jakiekolwiek tłumaczenia i naukę.
        Owszem były rzeczy, które robiła ale robiła je po swojemu.
        Obydwa psy przechodziły podobne tresury.
        I co? I Gucio bo Labradorka miała swój świat i swoje zasady.
    • leosia-wspaniala Re: Pies uciekinier 25.01.24, 13:37
      Jak wiatr mógł rozerwać kłódkę? Chyba za kłodkę robił kawałek sznurka, bo innej opcji nie ma.
      • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 14:02
        A jak wilk mógł zdmuchnąć domek świnki? 🤔😁
    • kanga_roo Re: Pies uciekinier 25.01.24, 14:39
      ja na przykład zabezpieczam psy szelkami i smyczą smile
      a sąsiad ciągle podwyższa płot, cuduje, psa na łańcuchu wiąże a i tak mu czasem zwierzak ucieka.
      natomiast tzw "psy za bramą" to taki nasz lokalny strach, jak kiedyś państwo zapomnieli zamknąć bramę, skończyło się pogryzieniem innego psa (na szczęście przeżył) oraz, w drugim przypadku, ucieczką do domu (na szczęście zdążyli).
      serio, nie ma opcji, żeby pilnować swoich psów? jakoś większość okolicznych psiarzy może to ogarnąć, chodzą na spacery, mają na oku na terenie posesji.
    • szare_kolory Re: Pies uciekinier 25.01.24, 14:59
      Mają adresówki? Chipy? To najlepsze dla nich zabezpieczenie, bez względu na sposób, w jaki wydostałyby się na wolność.
      • banicazarbuzem Re: Pies uciekinier 25.01.24, 15:16
        Mój ma i czip i adresoówę a ma jeszcze przy obroży zawieszkę o aktualnym szczepieniu.
        Ucieka bardzo rzadko i blisko domu.
      • maleficent6 Re: Pies uciekinier 25.01.24, 16:14
        Ani adresówka ani chip nie uchronią psa przed potrąceniem, zaatakowaniem przez innego psa czy dzikie zwierzę/głupich ludzi. Nie uchronią też potencjalnej ofiary tego psa.
    • azja_exprez Re: Pies uciekinier 25.01.24, 16:23
      hhhhhhhhhhhhhh
    • pepsi.only Re: Pies uciekinier 25.01.24, 17:08
      Oduczyliśmy za pomocą obroży oraz smaczków.
      I tak szczerze, to akurat jest stosunkowo proste do nauczenia. i sama nauka trwała może 5-6 prób (czyli 5 minut?), później tylko dzień po dniu powtórka, chociaż raz dziennie trzeba powtórzyć daną sytuację.

      Ale tak, znam ten problem, bo raz mi owczarka uciekła, po prostu poszłam na spacer do sąsiadki, a ta była jeszcze głupiutka, i chciała mnie szukać. Nie było jej wiele godzin....Teraz z kolei młodziak, wylatywał nie tyle na ulicę, czy zwiedzać okolicę, co wybiegał przed bramę i urządzał latanie WOKÓŁ wjeżdżajacego na posesję samochodu- mega stresujące dla kierowcy. uncertain
      • pepsi.only Re: Pies uciekinier 25.01.24, 17:17
        Tylko uwaga moja jest taka, nie napierdzielam prądem, jakby się komuś mogło wydawać,
        bo pod okiem trenera szkolę psy i dlatego wszyscy w rodzinie potrafimy obchodzić się taką obrożą, i pilotem, rzecz jasna. I bez trenera przy boku nawet nie próbowałam oduczać psiaka wychodzenia przed bramę!
        (Mamy obrożę typu Dog trace, na dwa psy.)
      • berdebul Re: Pies uciekinier 25.01.24, 21:01
        I OE jest metoda z wyboru? Chryste panie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka