marusia_ogoniok_102
25.01.24, 20:55
Najgorzej to mieć bardzo precyzyjną wyobraźnię.
Już wiele razy tak było, że chciało się coś bardzo konkretnego - kamizelkę w romby, buty z paskiem albo spódnicę w konkretny wzór. I nie ma. Nigdzie nie ma. Czasem, po obejściu stu piętnastu sklepów, bingo, znajduje się. Ale najczęściej nie. I wtedy trzeba albo odpuścić albo zrobić samemu, i po to człowiek wyrobił sobie rękę do igły i szydełka.
Podwójna frustracja - gdy nie było, nie było, a jak już się odechciało, to rynek nagle jest tym zalany (vide kamizelki w romby).
Teraz mam konkretny cel - owieczka. Pluszowa. Czarna. Znalazłam sto pięćdziesiąt białych. Znalazłam różowe. Znalazłam niebieskie. Znalazłam beżowe. Czarnych ni ma. Czarne są tylko takie z vinted, dodawane kiedyś do kinderków, albo paskudne z Nici a i tak w ilościach homeopatycznych. I pewnie się skończy, że pójdę jutro, kupię materiał, uszyję sama. No najbardziej wkurza, jak jest niby prosta rzecz, którą powinno się dać bez problemu znaleźć, a tu takiego, nikt poza tobą nie chce, nie produkujemy, arghhh. Nie wiem, może do Zakopca się już teraz przejdę i na hali żywą złapię...