banicazarbuzem
29.01.24, 19:19
Zdążyło się Wam usłyszeć dziwne pretensje znajomych?
Jak wtedy reagujecie?
Mieliśmy dosyć dobrych znajomych.
Dzieci w podobnym wieku, częste spotkania.
I w czasie pandemii znajoma upiekła pasztet.
Poprosiła swojego syna, żeby nam podrzucił jeden.
Nie zdziwiło mnie to, bo często były "wymiany" jedzeniowe.
Pasztet był bardzo suchy ale zjadłam 😁.
Moje dzieci nie jedzą takich rzeczy, jedno nie lubi a drugie nie je mięsa. Znajomi o tym wiedzieli.
Wysłałam smsa że stosownymi podziękowaniami.
Było ok, pandemią więc spotkań mniej. I mniej więcej rok temu ich syn zaczął się spotykać z dziewczyną. Bardzo fajną, to córka innych wspólnych znajomych.
Znajoma od pasztetu poprosiła o spotkanie i tu pierwszy zonk z mojej strony:
1.ona była pewna, że nasze dzieci będą parami, bo ona tak zaplanowała swoim przyszłość i ma do mnie żal, że moja córka nie chce jej syna. Chłopak nawet nigdy nie zabiegał o względy mojej córki, nawet specjalnie utrzymywali kontakt.
Cuda wianki robiła, żeby tamtych młodych skłócić ale się nie udało.
Drugi zonk: jak już wyraźnie powiedziałam co myślę na temat jej podejścia do planowania przyszłości dzieci usłyszałam, że sumie dobrze się stało, bo moje dzieci są nie wychowane, bo wtedy jak jej syn specjalnie do nas przyjechał z pasztetem dla moich dzieci, to one jej nie podziękowały. I ona w sumie się cieszy, że nie będziemy rodziną 🤪.
Kontakt zerwałam, bo po cóż mi tacy znajomi.
A Wy mieliście takie chore akcje?