Dodaj do ulubionych

Dziwne pretensje znajomych

29.01.24, 19:19
Zdążyło się Wam usłyszeć dziwne pretensje znajomych?
Jak wtedy reagujecie?
Mieliśmy dosyć dobrych znajomych.
Dzieci w podobnym wieku, częste spotkania.
I w czasie pandemii znajoma upiekła pasztet.
Poprosiła swojego syna, żeby nam podrzucił jeden.
Nie zdziwiło mnie to, bo często były "wymiany" jedzeniowe.
Pasztet był bardzo suchy ale zjadłam 😁.
Moje dzieci nie jedzą takich rzeczy, jedno nie lubi a drugie nie je mięsa. Znajomi o tym wiedzieli.
Wysłałam smsa że stosownymi podziękowaniami.
Było ok, pandemią więc spotkań mniej. I mniej więcej rok temu ich syn zaczął się spotykać z dziewczyną. Bardzo fajną, to córka innych wspólnych znajomych.
Znajoma od pasztetu poprosiła o spotkanie i tu pierwszy zonk z mojej strony:
1.ona była pewna, że nasze dzieci będą parami, bo ona tak zaplanowała swoim przyszłość i ma do mnie żal, że moja córka nie chce jej syna. Chłopak nawet nigdy nie zabiegał o względy mojej córki, nawet specjalnie utrzymywali kontakt.
Cuda wianki robiła, żeby tamtych młodych skłócić ale się nie udało.
Drugi zonk: jak już wyraźnie powiedziałam co myślę na temat jej podejścia do planowania przyszłości dzieci usłyszałam, że sumie dobrze się stało, bo moje dzieci są nie wychowane, bo wtedy jak jej syn specjalnie do nas przyjechał z pasztetem dla moich dzieci, to one jej nie podziękowały. I ona w sumie się cieszy, że nie będziemy rodziną 🤪.
Kontakt zerwałam, bo po cóż mi tacy znajomi.

A Wy mieliście takie chore akcje?
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:33
      Ale pasztet 😅
      • milupaa Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:36
        😅 To ci się udało
      • banicazarbuzem Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:46
        🤣
    • primula.alpicola Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:42
      WTF?!
      Nie, nie miałam takich akcji.
    • zosia_1 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:44
      Może PMS miała
      • banicazarbuzem Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:47
        Generalnie ona ma chyba ciągły pms, do różnych dziwnych akcji podchodziłam z przymrużeniem oka ale tu już nie zdzierzyłam
    • heca7 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:46
      Też coś podobnego zdarzyło się moim rodzicom jakieś 30 lat temu. Okazało się, że dalsi znajomi sobie zaplanowali ożenek swojej córki z moim bratem... Tylko, że mój brat nie miał o tym zielonego pojęcia, tą dziewczynę widział może kilka razy z bliska i poza kurtuazyjnym cześć nie zamienił z nią słowa. Więc skąd pomysł na związek? Jak do znajomych dotarło, że nie zapowiada się na zacieśnienie relacji to strzelili focha... Nie wiem skąd u ludzi taka potrzeba planowania innym życia.
      • banicazarbuzem Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:49
        Tutaj to w ogóle jest cały czas nacisk, żeby zostawił tę dziewczynę.
        Było wydzwanianie po jej dalszej i bliższej rodzinie, wspólnych znajomych, żeby przemówiło chłopakowi do rozsądku. A dziewczyna jest naprawdę spoko.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:13
          Dziewczyna zaraz sama się zawinie, jak do niej dotrze jaką wariatkę będzie miała za teściową tongue_out
        • nick_z_desperacji Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 18:59
          I dlatego rodzice powinni mieć swoich znajomych, a dzieci swoich. Inaczej przenoszenie kwasów dorosłych na dzieci murowane.
    • ekstereso Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:46
      😁😁😁
    • madame_edith Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:47
      Zawsze jak czytam takie historie to się zastanawiam skąd się biorą tacy „znajomi”. Nie, nie mam tak 🤣
    • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:50
      mam w pamięci jeden raz- pewnie było ich więcej, ale ten jeden mocno uwiera
      moja bliska koleżanka powiedziała mi kiedys : tobie to dobrze, wszystko ci się udaje...
      zaliczyłam opad szczęki-bo byłam po 3 traumatycznych wydarzeniach w przeciągu ostatnich 3lat...
      przestała się ze mną spotykac sad
      • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:56
        Ale ona o nich wiedziała?
        • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:06
          taki-sobie-nick napisała:

          > Ale ona o nich wiedziała?

          tak, to była dobra bliska kolezanka, bardzo ja lubiłam i nadal mam wobec niej ciepłe uczucia, mimo że nie mamy kontaktu od ponad dwóch dekad
          była przy mnie w tych trudnych chwilach
          m.in. gdy rozstałam się z ex, rodzicie wyjechali na sylwestra gdzieś tam, ja zostałam sama z małym dzieckiem , -generalnie kiszka - zrobiłyśmy sobie super sylwestra w super kreacjach z super żarciem , jadłyśmy potrawy używając starej rodowej zastawy stołowej exa- nie zdążył zabrać...a o północy życzenia przez łzy..
          • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:18
            To cholera ją wi.

            Może uznała, że mimo tych wydarzeń jest ci lepiej niż jej.

            Niemniej jak na bliską koleżankę...
            • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:19
              taki-sobie-nick napisała:

              > To cholera ją wi*.
              >
              > Może uznała, że mimo tych wydarzeń jest ci lepiej niż jej.
              >
              > Niemniej jak na bliską koleżankę...

              *Tak, to celowe było.
              • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:52
                tak-dokładnie tak uznała..
                byłam szczęśliwa ( nowa relacja+ciąża+mieszkanie), jej się "nie układało" -+ typ mega autokrytyczny i depresyjny
                • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:24
                  To znaczy? Nie miała chłopa, dziecka i mieszkania, a miała za sobą traumy/ciężkie choroby?
                  • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:27
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > To znaczy? Nie miała chłopa, dziecka i mieszkania, a miała za sobą traumy/ciężk
                    > ie choroby?

                    Nie miała partnera,mieszkała z rodzicami i siostra,nie miała dziecka
                    Nie miała traum
                    Choroby -tylko tarczycy
                • kocynder Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:49
                  Ech... Są takie (moim zdaniem toksyczne jak cholera) typy, co to są przyjaciółkami tylko jak u ciebie jest kijowo. Wtedy mogą wspierać, pomagać, pocieszać... Ogólnie jeśli u ciebie jest gorzej to takiej się podbudowuje ego. Miałam taką niby przyjaciółkę. Mimo, że znałyśmy się wcześniej, kumplowałyśmy, to zbliżyłyśmy się w okresie, kiedy mnie dość mocno życie przeczołgało, opieka nad bliską osobą z demencją, rozpad kilkuletniego związku, kłopoty w pracy... Zaczęło się psuć, kiedy zaczęłam obijać od dna. To było takie... Subtelne podkopywanie. Kiedy znalazłam pracę, wytykała, że daleko od domu i dojazdy, że kiepsko płatna, że na pewno szefowie porąbani. Kiedy zaczęłam się spotykać z pewnym mężczyzną - jej zdaniem był nieatrakcyjny, miał głupie hobby , nie był mnie wart itd. I to dosłownie w każdej kwestii. Zerwanie relacji było dla mnie zdrowe.
                  • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:34
                    Kocynder ,może i coś w tym jest..
                  • chatgris01 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:20
                    kocynder napisała:

                    > Ech... Są takie (moim zdaniem toksyczne jak cholera) typy, co to są przyjaciółk
                    > ami tylko jak u ciebie jest kijowo. Wtedy mogą wspierać, pomagać, pocieszać...
                    > Ogólnie jeśli u ciebie jest gorzej to takiej się podbudowuje ego. Miałam taką n
                    > iby przyjaciółkę. Mimo, że znałyśmy się wcześniej, kumplowałyśmy, to zbliżyłyśm
                    > y się w okresie, kiedy mnie dość mocno życie przeczołgało, opieka nad bliską os
                    > obą z demencją, rozpad kilkuletniego związku, kłopoty w pracy... Zaczęło się ps
                    > uć, kiedy zaczęłam obijać od dna. To było takie... Subtelne podkopywanie. Kiedy
                    > znalazłam pracę, wytykała, że daleko od domu i dojazdy, że kiepsko płatna, że
                    > na pewno szefowie porąbani. Kiedy zaczęłam się spotykać z pewnym mężczyzną - je
                    > j zdaniem był nieatrakcyjny, miał głupie hobby , nie był mnie wart itd. I to do
                    > słownie w każdej kwestii. Zerwanie relacji było dla mnie zdrowe.
                    >

                    Miałyśmy wspólną przyjaciółkę? 😈
                    (też zerwałam relację)
                    • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:36
                      Tzn ze ja jestem tą co zrywa czy jest zerwaną ? 😅
                      • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:41
                        Cała wasza trójka była tymi, które zrywają.

                        Przyjaciółki-towarzyszki niedoli. Gdy wy wychodzicie na prostą, one zostają w tyle/dole, ściągają ponownie w ten dół i trzeba się odciąć.
                        • chatgris01 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:46
                          No sorki, może bym jej wybaczyła umniejszanie i obgadywanie za plecami mnie, ale oczerniania i obgadywania po ludziach mojego bogu ducha winnego obecnego męża nie zdzierżyłam.
                          Zawistników się odcina.
                      • chatgris01 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:43
                        Ale co masz do tego Ty? Miałam identyczną przyjaciółkę jak ta opisana przez Kocynder, i tak jak Kocynder, zerwałam relację, gdy zauważyłam że nie może znieść jak mi w końcu dobrze w życiu.
                        • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:44
                          To do mnie? Ja tylko odpisuję wapa...sze(?), bo ona nie wie, po której jest stronie.
                          • chatgris01 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:46
                            danaide2.0 napisała:

                            > To do mnie? Ja tylko odpisuję wapa...sze(?), bo ona nie wie, po której jest str
                            > onie.

                            Nie, też do Wapahy.
                          • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:48
                            danaide2.0 napisała:

                            > To do mnie? Ja tylko odpisuję wapa...sze(?), bo ona nie wie, po której jest str
                            > onie.

                            Że co ?😁
                            Odpisywałam chatgris na pytanie
                            Ja doskonale wiem gdzie jestem i z nikim relacji nie zrywałam-zwłaszcza że dobrze się rozumiałyśmy i dobrze spędzałyśmy wspolny czas. To nie ja stwierdziłam, że to koniec bo..coś tam

                            BTW-gdyby była w moim życiu relacją sciagajaca mnie w dół-zakonczylabym ja
                            • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:54
                              Fakt, przepraszam, nie doczytałam albo źle zinterpretowałam "przestała się ze mną spotykac".
                        • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:49
                          chatgris01 napisała:

                          > Ale co masz do tego Ty? Miałam identyczną przyjaciółkę jak ta opisana przez Koc
                          > ynder, i tak jak Kocynder, zerwałam relację, gdy zauważyłam że nie może znieść
                          > jak mi w końcu dobrze w życiu.
                          >
                          Dobra ,do kocyndra pisałaś
                          Myślałam że o mojej "przyjaciółce "
                  • majenkirr Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 20:00
                    kocynder napisała:
                    > Ech... Są takie (moim zdaniem toksyczne jak cholera) typy, co to są przyjaciółkami tylko jak u ciebie jest kijowo.


                    Może nawet nie kijowo, byle nie lepiej niż u nich samych wink.
                    Moja corka tak straciła wieloletnia przyjaciółkę na miesiąc przed ślubem. A miała być Maid of honor 😂😭.
                    Mialam nawet wątek o tym założyć, ale mi się nie chciało 😉. Przez ostatnie tygodnie było widać, ze coś dziewczynę gryzie, na końcu wybuchła i było po przyjaźni.
                    • kocynder Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 21:43
                      Może być. Na pewne jeśli będziesz miała o włos "lepiej" to taka pseudoprzyjaciólka zrobi wszystko, żeby cię "przywołać do porządku. I na serio nie ma znaczenia czy owo "lepiej" przyszło samo znienacka czy wypracowałaś je sobie w ciężkim trudzie.
                • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 10:42
                  Czekaj, czekaj...

                  Napisałaś, że przeszłaś 3 traumatyczne doświadczenia, a ona: wszystko ci się udaje.
                  Teraz piszesz, że w międzyczasie doszedł nowy partner, ciąża, mieszkanie.
                  W jej pojęciu wyszłaś na prostą. Czy koleżanka nie miała prawa powiedzieć tego o twojej aktualnej sytuacji? Czyż nie na tym polega "udawanie się", zwłaszcza w pewnych kręgach, takich troszkę tradycyjnie myślących?
                  • midge_m Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 10:45
                    danaide2.0 napisała:

                    > Czekaj, czekaj...
                    >
                    > Napisałaś, że przeszłaś 3 traumatyczne doświadczenia, a ona: wszystko ci się ud
                    > aje.
                    > Teraz piszesz, że w międzyczasie doszedł nowy partner, ciąża, mieszkanie.
                    > W jej pojęciu wyszłaś na prostą. Czy koleżanka nie miała prawa powiedzieć tego
                    > o twojej aktualnej sytuacji? Czyż nie na tym polega "udawanie się", zwłaszcza w
                    > pewnych kręgach, takich troszkę tradycyjnie myślących?

                    No bo ewidentnie jeśli przeszła przez trzy traumatyczne doświadczenia, to nie WSZYSTKO jej się udaje.
                    • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:01
                      Czyli co - poszło o wielki kwantyfikator?
                  • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:29
                    danaide2.0 napisała:

                    > Czekaj, czekaj...
                    >
                    > Napisałaś, że przeszłaś 3 traumatyczne doświadczenia, a ona: wszystko ci się ud
                    > aje.
                    > Teraz piszesz, że w międzyczasie doszedł nowy partner, ciąża, mieszkanie.
                    > W jej pojęciu wyszłaś na prostą.

                    Tak

                    Czy koleżanka nie miała prawa powiedzieć tego
                    > o twojej aktualnej sytuacji? Czyż nie na tym polega "udawanie się", zwłaszcza w
                    > pewnych kręgach, takich troszkę tradycyjnie myślących?

                    Ja jej prawa nie odbieram przecież
                    Ino wstrząsnęło mna, że po stratach których doznałam.uslyszalam , że wszystko mi.sie udaje...

                    Nie rozumiem o co ci chodzi chodzi z tym "udawaniem się "
                    • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:38
                      mi się udaje = udawanie się

                      Jak napisałam wyżej - poszło o "wszystko". O to jedno słowo, bo przekreśliło twoje trzy traumy. Raczej nie o "udaje się" - bo coś niewątpliwie ci się udało, jak piszesz, coś, co nie udało się jej (na tym etapie/w ogóle, nieistotne). Udał ci się taki mieszczański szczyt szczęścia dla kobiety. Dla wielu nieosiągalny.

                      Jakie ma znaczenie dla ciebie coś, co mówi ktoś ci bliski, gdy jest akurat w dole?
                      • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:01
                        danaide2.0 napisała:

                        > mi się udaje = udawanie się
                        >
                        > Jak napisałam wyżej - poszło o "wszystko". O to jedno słowo, bo przekreśliło tw
                        > oje trzy traumy. Raczej nie o "udaje się" - bo coś niewątpliwie ci się udało, j
                        > ak piszesz, coś, co nie udało się jej (na tym etapie/w ogóle, nieistotne). Udał
                        > ci się taki mieszczański szczyt szczęścia dla kobiety. Dla wielu nieosiągalny.
                        Ok
                        >
                        > Jakie ma znaczenie dla ciebie coś, co mówi ktoś ci bliski, gdy jest akurat w do
                        > le?
                        Nie była w dole . Tzn.nie bardziej niż dotychczas. Przyjęchala w odwiedziny, na ciasto i obiad (jak dotychczas )
                        • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:37
                          Nie bardziej, ale też nie na górce, co?
                          No dobrze.
                          Powiedziała jedno zdanie, które mocno cię zraniło. Może jedno zdanie za dużo.
                          Nie widzę tu dziwnych pretensji, ale to twoja znajoma (była). I może doświadczyłaś "podkopywania", o którym pisze kocynder - z opowieści bazowej ono nie wynika.
                          • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:54
                            danaide2.0 napisała:

                            > Nie bardziej, ale też nie na górce, co?
                            > No dobrze.
                            Byla soba

                            > Powiedziała jedno zdanie, które mocno cię zraniło.

                            Może jedno zdanie za dużo.

                            Mnie nie zraniło to zdanie (skąd wzięłaś to zranienie ?) -zdziwil mnie ciąg dalszy. To było nasze ostatnie spotkanie (zresztą całe w zgodzie, normalne )
                            Moje wtf wzbudziło zerwanie relacji /niechęć do kontynuowania znajomości ,które powiązałam potem z tym wypelnionym pretensja zdaniem

                            > Nie widzę tu dziwnych pretensji, ale to twoja znajoma (była). I może doświadczy
                            > łaś "podkopywania", o którym pisze kocynder - z opowieści bazowej ono nie wynik
                            > a.
                            Nie doświadczyłam podkopywania -ale może faktycznie ona lepiej się ze mną czuła gdy miałam problemy
                            • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:57
                              Może coś mi się pozajączkowało z tym zranieniem, bo sądziłam, że ty zerwałaś.
                              • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 13:02
                                danaide2.0 napisała:

                                > Może coś mi się pozajączkowało z tym zranieniem, bo sądziłam, że ty zerwałaś.

                                Pozajaczkowalo ci się
                                • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 13:04
                                  Zwłaszcza, że odnalazłaś się w historii kocynder.
                                  • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 14:23
                                    danaide2.0 napisała:

                                    > Zwłaszcza, że odnalazłaś się w historii kocynder.
                                    Nie odnalazłam, co ty wymyślasz w ogóle
                                    • kocynder Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 15:26
                                      Pomyliła ciebie i Chat. Bo Chatgris miała też taką "przyjaciółkę" i też się z relacji wymiksowała. smile Zwłaszcza w telefonie ciężko ogarnąć drzewko i zlewa się kto do kogo i na co odpisuje. ,smile
                                      • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 18:57
                                        kocynder napisała:

                                        > Pomyliła ciebie i Chat. Bo Chatgris miała też taką "przyjaciółkę" i też się z r
                                        > elacji wymiksowała. smile Zwłaszcza w telefonie ciężko ogarnąć drzewko i zlewa się
                                        > kto do kogo i na co odpisuje. ,smile
                                        >
                                        no wiem, że się zlewa - dlatego tez wolę forumować z lapka

                                        ale- wiedząc że tak jest staram się cytować wypowiedzi..
          • laluna82 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:58
            Też miałam kiedyś taką koleżankę , jak odpowiedziałam jej na pytanie gdzie jadę z rodziną na ferie - Zakopane - to strzelila focha i powiedziała z wyrzutem "no tobie to jest w życiu za dobrze".
            To byla kropla, która zaważyła o odcięciu się od niej, co skutecznie mi się udalo pomimo ze pracujemy w tym samym miejscu.
            • milupaa Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 01:10
              Zakopane.. 😁 Jeszcze bym zrozumiała Alpy szwajcarskie
              • laluna82 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 21:07
                Prawda? ale ona zazdrościła wszystkiego, czy to Zakopane, czy Alpy.
                Teraz moja kumpela jest na Dominikanie - strasznie zazdroszczę ale tak bez zawiści. Cieszę się że jej się udało, bo od lat marzyła o tej wycieczce.
      • hasty Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:58
        W czasach dużego bezrobocia załatwiłam koleżance dosyć dobrze płatną pracę (ponad pół roku sama nie mogła nic znaleźć) a potem usłyszałam, że gorszej roboty to już nie ma.
        • sol_13 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:02
          Ja zalatwilam żonie kolegi eksa, w swojej firmie, ale zupełnie w innym dziale. Gdy po około roku odchodziłam (trafiła mi się dużo lepsza oferta), miała pretensje: zostawiasz mnie w tym pierdolniku?
          🙄
          • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:07
            sol_13 napisała:

            > Ja zalatwilam żonie kolegi eksa, w swojej firmie, ale zupełnie w innym dziale.
            > Gdy po około roku odchodziłam (trafiła mi się dużo lepsza oferta), miała preten
            > sje: zostawiasz mnie w tym pierdolniku?
            > 🙄
            moja matka tak się zdarzyło nie miała pracy, jej firma w upadłości, szukała czegoś by nie być na "kuroniówce"
            po latach dowiedziałam się o takiej historii : spotkała na mieście znajomego, który miał sporo układów w mieście , swoj interes, możliwość zatrudniania itd. spytała, czy nie znalazłby jej jakiejś pracy. czasy był trudne-to był rok ok 2006 może ,, o pracę nie było wcale tak łatwo , ona była przed 50tką . kolega odezwał się i zaproponował jej pracę w piekarni. parskneła i.....obraziła się na niego na długie lata
            • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:10
              A pracownik przed 50 to u nas jakaś... gorsza grupa pracowników? Bo sugerujesz, że powinna brać, co jest, bo jest "przed 50".
              • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:14
                taki-sobie-nick napisała:

                > A pracownik przed 50 to u nas jakaś... gorsza grupa pracowników? Bo sugerujesz,
                > że powinna brać, co jest, bo jest "przed 50".

                kobiecie 50 letniej trudniej szybko znaleźć prace
                i tak-wg mnie powinna brać co jest-by zarabiac pieniądze, nie generować zaległości i długów zamiast unosić się honorem
                zwłaszcza, ze wtedy rynek pracy był rynkiem pracodawcy
                • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:19
                  A generowała? No ale wiesz, może nie była w stanie. Co do ostatniego zdania, dodaję "... i takim rynkiem jest do dziś, mimo wrzasków pracodawców co jakiś czas, iż jest na odwrót".
                  • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:23
                    tak
                    to był jedyny raz w życiu, w którym poszłam do lombardu i zostawiłam swój złoty pierścionek ( prezent z 18tki) i wysłałam jej pieniądze. Nie mogłam dac jej pieniedzy bo sama tyle nie miałam..
                    Czy nie była w stanie ? No psychicznie nie była w stanie, bo fizycznie nie bylo to nic ponad jej siły, -to była praca poniżej jej godności. Ja tego nie kupuję, bo gdy było trzeba zagryzałam zeby i podlejsze rzeczy niż wypiek bułek robiłam


                    Co do ostatniego- uważam inaczej
                    ( zresztą wystarczy spojrzeć na dane- w tamtym okresie bezrobocie oscylowało wokół 16% - obecnie 5% )
                    • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:26
                      No psychicznie nie była w stanie

                      No i tu jest pies pogrzebany.



                      , Ja tego nie kupuj
                      > ę, bo gdy było trzeba

                      Równie dobrze słynny szachista może nie rozumieć, że są osoby tępe do szachów.

                      No cholera mnie strzela. Prezentujesz postawę "skoro JA potrafię, to wszyscy potrafią".
                      • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:28
                        taki-sobie-nick napisała:


                        >
                        > No cholera mnie strzela. Prezentujesz postawę "skoro JA potrafię, to wszyscy po
                        > trafią".

                        w pewnych kwestiach nie ma we mnie zrozumienia po prostu - zwłaszcza ze rzecz nie dotyczyła fizyki kwantowej czy prostytuowania się -bo obruszyłaś się jakby to tego rodzaju obrzydliwa praca była
                        • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:34
                          Kiedy mnie nie chodzi o samą robotę w piekarni, ale o twoje nastawienie: skoro ty możesz, to oczekujesz, że inni też będą mogli. A może nie będą.
                          • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:09
                            taki-sobie-nick napisała:

                            > Kiedy mnie nie chodzi o samą robotę w piekarni, ale o twoje nastawienie: skoro
                            > ty możesz, to oczekujesz, że inni też będą mogli. A może nie będą.

                            toż napisałam ci
                            w pewnych sytuacjach TAKICH JAK NP. TA WYŻEJ - czyli robota w piekarni OWSZEM
                            nie ma we mnie zrozumienia
                            • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:20
                              No to we mnie nie ma zrozumienia w kwestiach "dziubdziuś wybrzydza na jedzenie" ani "dziubdziuś nie może zrobić siusiu za krzaczkiem, bo ma syndrom toalety". I w tysiącu innych.

                              Nie wiem, czy to ciebie dotyczy, ale o syndromie obcej toalety ostatnio było, a wybrzydzania na żarcie nie rozumiem i już.
                              • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:41
                                Taki sobie nick -no i git, czy ja ci odbieram prawo do rozumienia różnych rzeczy ?
                                Aczkolwiek widzę że skoro stawiasz znak równość między niechęcią do.pracy i zadłużaniem.sie a niechęcią do pokarmów-to nie na sensu nic więcej.juz tłumaczyć 🤷‍♀️
                                • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 01.02.24, 00:16
                                  Nie, NIE STAWIAM. Podaję przykłady zjawisk, dla których ja nie mam zrozumienia.

                                  Widzisz różnicę między podawaniem przykładów a stawianiem znaku równości?

                                  Wytłumaczyć coś ematce to orka na ugorze.
                                  • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 01.02.24, 00:17
                                    I nie "niechęcią do pracy", tylko "niechęcią do konkretnej pracy".
                            • jowita771 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 23:29
                              We mnie też nie. Moja mama trochę wcześniej, bo przed rokiem 2000, pracowała jakiś czas w barze. To nie był jakiś bar na poziomie, tylko taka osiedlowa mordownia z żulami i zasikanymi kiblami, bo nawet trudno to nazwać toaletą. Wcześniej pracowała zawsze w biurze, a potem zamknęli zakład pracy, a o pracę było wtedy naprawdę ciężko. Pamiętam, jak rozważali z moim ojczymem, czy powinna brać tę pracę. Zdecydowali, że weźmie i będzie szukać czegoś innego. On wieczorami szedł po nią do tego baru, pomagał jej sprzątnąć i wracali razem do domu. Nie pracowała tam długo, bo faktycznie znalazła lepszą pracę.
                              • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:39
                                Jowita -ogromny szacunek dla mamy
                                Praca choćby najpidlejsxa,która daje ci przysłowiowy chleb -jest wartością
                          • doloresamigo Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 09:49
                            Ale to ona sprzedała swoją cenną pamiątkę, by ratować matkę, która „nie jest w stanie psychicznie pracować w piekarni”. Nie widzisz w tym nic niestosownego?

                            taki-sobie-nick napisała:

                            > Kiedy mnie nie chodzi o samą robotę w piekarni, ale o twoje nastawienie: skoro
                            > ty możesz, to oczekujesz, że inni też będą mogli. A może nie będą.
                      • koronka2012 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 23:09
                        taki-sobie-nick napisała:

                        > No cholera mnie strzela. Prezentujesz postawę "skoro JA potrafię, to wszyscy po
                        > trafią".

                        No i słusznie - jak się nie ma kasy na rachunki to trudno prezentować podejście „szlachta nie pracuje byle gdzie”.
                    • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:27
                      No dobrze, w takim razie rynek był bardziej rynkiem pracodawcy niż obecnie. Niemniej nadal nim pozostaje. Swoją drogą - achtung, achtung, zaraz przyp...y się pewna forumka! - w moiim odczuciu określenie "rynek pracy" (samo określenie) źle brzmi.
                      • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:29
                        taki-sobie-nick napisała:

                        > No dobrze, w takim razie rynek był bardziej rynkiem pracodawcy niż obecnie. Nie
                        > mniej nadal nim pozostaje. Swoją drogą - achtung, achtung, zaraz przyp...y się
                        > pewna forumka! - w moiim odczuciu określenie "rynek pracy" (samo określenie) ź
                        > le brzmi.

                        brzmi jak brzmi - jednym lepiej , drugim gorzej
                        wiadomo o co chodzi i...o to chodzi wink
                        • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:33
                          No ale mogłoby się nazywać inaczej.
                          • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:34
                            taki-sobie-nick napisała:

                            > No ale mogłoby się nazywać inaczej.

                            mnie to nie przeszkadza-
                            zwięźle i komunikatywnie
                    • sol_13 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:30
                      Dokładnie, było fatalnie. Ja zaczynałam w 2005, bez kogoś w firmie kto cię polecił nie było opcji znaleźć normalnej pracy. W sensie biurowej a nie np latanie z akwizycją.
                      • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:33
                        to prawda
                        po 2 latach mama w końcu znalazła odpowiednią dla siebie pracę - po znajomościach właśnie, -po chudych latach, niezapłaconych rachunkach , pogorszeniu standardu życia
                        • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:35
                          Już się zgodziłam z sol.
                      • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:33
                        OK.
            • alex_vause35 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 08:52
              Tu będę trochę bronić Twojej mamy - prawdopodobnie sądziła, że kolega z układami i biznesami jest w stanie jej załatwić choćby skromną pracę biurową, a ma ją po prostu w pompie wink.
              Ta koleżanka, o której piszę poniżej, straciła pracę w szkole w 2001/2002 i nie chciała iść do pracy w sklepie, uważała, że to poniżej jej wykształcenia, takie było wtedy myślenie. To myślenie zresztą zmienia się po jakichś trzech niezapłaconych czynszach wink.
              BTW, nie zapomnę, jak wchodziłam na rynek pracy w wakacje 2000 roku, było kiepsko, moje "doświadczenie" w postaci korepetycji i nauczania ludzi języka niewiele znaczyło, zwróciłam się do ojca, wówczas jednego z dyrektorów w dużej firmie, ze znajomościami, on mi zaproponował karierę... agenta ubezpieczeniowego, czyli wciskanie ludziom produktów na prowizji. Podziękowałam i też się zdziwił. Za to za karę w pracy w turystyce dopadł mnie szef, który oczekiwał, że będę również zajmować się akwizycją wycieczek, co szło mi kompletnie xujowo (w przeciwieństwie do obsługi biura, klientów i pilotowania wycieczek). Straszny to był czas.
              Ciekawam, czy teraz rynek pracy taki fajny, czy to nadmierny optymizm, moja córka twierdzi, że np. prace typu sprzątanie, Biedronki, gastronomia, są obsadzone przez Ukrainki (może tańsze są?)
              • danaide2.0 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:16
                Ha, ok. 2000 roku miałam faceta w wielkim, znanym korpo. Prowadzili mnóstwo wewnętrznych rekrutacji, zachęcali pracowników do polecania ludzi z zewnątrz. Prosiłam go, by mnie polecił. Dał mi odpowiedź w stylu: stać cię na więcej.
                big_grin
                • alex_vause35 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:18
                  No widzisz!
              • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 11:37
                Akex tu nie ma czego bronić bądź nie -na pewno tak myślała o nim (a że tak nie było to już inna bajka )
                Nie chciała pracować poniżej tych mitycznych możliwości-3 niezapłacone czynsze też nie pomogły 🤪
                A Facet ma do teraz morala..
      • alex_vause35 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 08:45
        Wiesz, też mam koleżankę po traumatycznych wydarzeniach, co prawda sprzed lat, ale też jej się "udaje" - bo jest bardzo pracowita, konkretna, prze do przodu, przymyka oczy na to, co niewygodne, m.in. w swoim małżeństwie i jakoś to się kręci.
        Patrzę i trochę zazdroszczę, bo warunki wyjściowe, w sensie możliwości, kapitały kultorowego, miała gorsze niż ja, a dobrze się ustawiła i to jako nauczycielka. Ale to taka pozytywna zazdrość, że można, że niezależnie co by się działo, fajnie, że jest taka ogarnięta (ma fajną rodzinę pochodzenia i pewnie to jest klucz, no ale różne decyzje to już jej).
    • turbo_sniezynka Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 19:55
      Moja teściowa zaplanowala, że jej synową zostanie córka jej znajomych. Dlugo miała do mnie o to "pretensje" 🤣🤣🤣
    • alina460 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:03
      Aż trudno uwierzyć w aranżowanie małżeństw. Takie rzeczy To może w Indiach, ale że w Polsce? 🙄 Skąd wy bierzecie takich znajomych?
      • pruszynkaaa Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 07:20
        Naprawdę Cię to dziwi? Jak najbardziej takie rzeczy się działy w Polsce, jeszcze nie tak dawno temu, a zwłaszcza na terenach wiejskich. Znam 3 pary które po prostu były połączone ze sobą interesami rodzinnymi, a jedna, na zasadzie - masz już 22lata, jak przez rok sobie nie znajdziesz kogoś to my ci znajdziemy. Znaleźli. Ok 16-18 lat temu to było.
        • simply_z Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 12:32
          Aranzowane moze nie ale ped na szybkie zamazpojscie w wieku 22-23 lat tak, robilam pare lat temu studia i czesc zajec mialam ze studentami zaocznymi, mlodzi ludzie (roczniki 96, 97), pochodzacy z malych miast i wsi, dojezdzajacy tylko na zajecia od czasu do czasu i wiekszosc planowala slub w wieku 22-23 lat, tuz po dyplomie, czesc juz byla zareczona.
        • alina460 Re: Dziwne pretensje znajomych 31.01.24, 21:26
          Naprawdę mnie dziwią aranżowane małżeństwa w Polsce. Jak żyję, nie słyszałam!
          • sol_13 Re: Dziwne pretensje znajomych 31.01.24, 23:48
            Mnie też i te szybkie śluby opisane powyżej, pierwsze słyszę, ale to pewnie kwestia miejsca zamieszkania.
          • konsta-is-me Re: Dziwne pretensje znajomych 01.02.24, 00:00
            Tez mnie szokują te śluby aranżowane, ale to chyba jednak głównie na wsi ( Kogel- Mogel mi się przypomina)
    • leosia-wspaniala Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:09
      Nie miałam i trudno mi uwierzyć, że komuś tak nagle odbiło.
    • princesswhitewolf Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:15
      na facebooku z jedna planujemy ale to oczywiscie zartem obie strony
      • ta_jedna_karen Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:42
        Pewnie z Asmą.
    • quilte Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:16
      Akcji ze swataniem dzieci na razie nie było, ale mam historię z inną próbą "zacieśnienia więzów rodzinnych" wink Chyba tu już kiedyś o tym pisałam: nasi dość bliscy znajomi, para z trójką dzieci w wieku podobnym do moich, kupili mieszkanie w budynku, w którym my zamieszkaliśmy krótko przedtem, w tej samej klatce, i wykrzyknęli: "surprise, jesteśmy!". Myślałam, że padnę, bo znajomi, choć ogólnie ok, to z gatunku upierdliwych: wymagający i potrzebujący licznych przysług, a w drugą stronę, cóż, "stawiający granice" i mocno to podkreślający tongue_out Kiedy oni czegoś potrzebowali, to był to "drobiazg", gdy my potrzebowaliśmy czegoś od nich - niekoniecznie. Znajoma długo mi wypominała, że na wiadomość, że zamieszkali tak blisko i będziemy zacieśniać więzi nie zrobiłam odpowiednio zachwyconej miny. No nie zrobiłam, bo lubię prywatność, nie przepadam za niespodziewanymi gośćmi i jestem raczej samotniczką. Po kilku latach znajomi się wyprowadzili, rozczarowani, że "nie tak miało być". Byliśmy za mało przyjacielscy. Kontakty ustały. Uff.
      • sol_13 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:03
        Jeju to jakieś chore.
        • quilte Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:09
          To było strasznie creepy, serio.
      • auksencja15 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 14:03
        Koszmar 🤣
        • quilte Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 16:22
          No koszmar, rozważaliśmy wyprowadzkę. Nie zdecydowaliśmy się jednak, bo mieszkanie bardzo nam pasowało, było jak szyte na miarę. Plus tej całej sytuacji: przez parę lat usilnego unikania życia w komunie (do którego dążyli znajomi) nauczyłam się stawiać granice, a wcześniej byłam w tym bardzo kiepska tongue_out Znajomi okazali się doskonałymi nauczycielami.
    • bazia_morska Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:33
      Moi rodzice mieli znajomych, z którymi zaplanowali budżetowy wyjazd. Nocleg był w chatce u kuzyna, który z niej nie korzystał, jedyne opłaty to prąd i woda, zużyte w ciągu 2 tygodni. Fajnie, sympatycznie. Nastał dzień wyjazdu do domu i rozliczenia z właścicielem chaty. Wstajemy rano, pojechaliśmy po zakupy (jakieś drobiazgi typu czekoladki dla kuzyna), znajomi zaczęli się pakować. Wracamy, pusto. Szybciutko się spakowali i ulotnili. Oszczędzać trzeba umieć 😁
      • alina460 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:47
        Chamstwo, a nie oszczędność.
        • bazia_morska Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 07:01
          Najostrzejsza kredka w piórniku?
      • milupaa Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:57
        I kontakt się rozumiem urwał? 🙂
        • bazia_morska Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 07:01
          Tak smile
    • alpepe Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:43
      Czasem jak tak czytam opowieści, w których autentyczność bynajmniej nie wątpię, myślę, że cała edukacja, cały modny coaching, psychologia pod strzechami, cała wiedza w internecie, wszystko krew w piach, bo ścieżki i schematy myślowe jak za króla Ćwieczka na rubieżach Rzeczypospolitej, no, może państwa Polan.
      • alina460 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 20:55
        Mentalności tak łatwo nie zmienisz, o ile w ogóle 🙄
        • alpepe Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:41
          Niby wiem, ale jakoś sama byłam w stanie przezwyciężyć schematy, choć mnie ciągnie i łudzę się, że jednak edukacja, edukacja, edukacja.
          • midge_m Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 10:59
            alpepe napisała:

            > Niby wiem, ale jakoś sama byłam w stanie przezwyciężyć schematy, choć mnie ciąg
            > nie i łudzę się, że jednak edukacja, edukacja, edukacja.
            >
            Zależy od jej jakości, poziomu zaufania do edukatorów/możliwości narzucenia edukacji. I od pewnie miliona innych czynników.
    • interstate95 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:12
      Uwielbiam czytać o takich historiach : D

      Trudno powiedzieć, że znajoma. Przyjaciółka mojej bratowej, matka chrzestna jej dziecka. Widywaliśmy się tyle, co na urodzinach bachorzęcia od czasu do czasu.
      Tejże przyjaciółce wiecznie " psuł się" komputer i bratowa wydzwaniała " po protekcji" z prośbą o pomoc.
      A że mieliśmy dosyć wiecznego wysłuchiwania przez telefon enigmatycznych lamentów i macania się na czuja przez ścianę, zaproponowaliśmy jej przy ogarnianiu połączenia zdalne.
      Nigdy za to niczego nie chcieliśmy, nie, żeby jakieś propozycje padały ; )

      Ubiegłej wiosny chłop ( prawo czarnej serii, pozazdrościł mi i podwyższył stawkę ; )) mi się o mało nie przekręcił w sposób nagły i spektakularny.
      Ten w szpitalu walczy o życie, ja usrana po pachy staram się nie sfiksować.
      A pani jak nie zacznie wydzwaniać do mnie ( chłop siłą rzeczy nie odbierał) z karczemnymi awanturami, że jej przejęliśmy konto na IG, gdzie miała " zbudowaną społeczność".
      I że mamy jej natychmiast oddać to konto z powrotem.A
      A nie tak sobie ukraść dla własnych celów. Na gotowe to by każdy chciał. Złodzieje followersów i jej marki własnej (khyy) i policja, ratunku, ona nas zgłosi.
      I nie dość, że jej zahakowaliśmy konto, to jeszcze jest przekonana, skoro już o tym mowa - chociaż mowy o tym nie było ; ) - że mój chłop przez ten dziadowski program włamuje jej się na kompa i podgląda ją przez kamerkę.
      No i gadaj z wariatką : D
      Dostała bana po całości i była bardzo zdziwiona za co.









      • alpepe Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:25
        Pamiętam twoją historię o lokatorach z pretensjami big_grin
        • interstate95 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:14
          OMG, to ja się i tym tutaj kompromitowałam? : D
          Mieszkanie dalej istnieje i żyje własnym życiem, alpepe.
          Teraz o to co się z nim dzieje, ma PEWNE pretensje moja bratowa, moja bratanica i - żeby nie spieprzyć powinowactwa - mojej matki brata żony szwagierka : )))))) Aczkolwiek wszystkie fochy i pretensje do garbatego że ma proste dzieci, rozgrywają się poza nami.

          wapaha: no się stało, ukradliśmy jej, c'nie? : D
          A serio. Nie wiem co się stało, za to mam nadzieję, że go nie odzyskała : >



          • alpepe Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:24
            To była zajebista opowieść. Zresztą najlepsze scenariusze zawsze pisze życie.
        • briar_rose Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 21:07
          alpepe napisała:

          > Pamiętam twoją historię o lokatorach z pretensjami big_grin
          >

          Podzielcie się, zarzućcie linkiem big_grin Kiepski dzień, chętnie się pośmieję.
          • alpepe Re: Dziwne pretensje znajomych 31.01.24, 16:14
            Masz, poświęciłam się i szukałambig_grin forum.gazeta.pl/forum/w,567,173571306,173571306,Najbardziej_beszczelna_prosba_licytujmy.html
      • wapaha Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:30
        no ale co w końcu stało się z tym kontem IG ? suspicious
      • konsta-is-me Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 01:01
        Ona ma 60 lat i nie ogarnia jak działa komputer czy mania prześladowcza?
        To pierwsze się zdarza częściej niż można by przypuszczać, mam 2 koleżanki po 50- tce ,jedna się bała że że zhakowalam jej konto bankowe przykładając jej kartę do skanera w McDonaldzie ( sama nie umie...) a druga nie rozumie że nie daje się przypadkowym osobom numeru i cvc karty bankowej.Druga i trzecia nie potrafi kupić biletu przez internet.
        Co mnie przeraża, bo są tylko o kilka lat starsze ode mnie ( powiedzcie mi że nie będę taka)...
        • alpepe Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 09:30
          Moja matka, rocznik 48, wynajduje sobie wczasy w internecie, kupuje bilety przez internet, robi przelewy, wyszukuje, co by chciała, też w internecie. Fakt, nie ma karty kredytowej, bo nigdy nie potrzebowała.
          • interstate95 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 15:27
            Konsta, u tej dziewczyny faktycznie zainstalowaliśmy program do gaszenia pożarów i łączyliśmy się z jej komputerem zdalnie. Złośliwe oprogramowania potrafiła sobie ściągać z najdziwniejszych miejsc, to swoją drogą. I był faktycznie swego czasu dupnęło ją takie z nieautoryzowanym dostępem.
            Uznała jednak, że bardziej prawdopodobne jest, że to my jej włazimy do kompa kiedy chcemy, oglądamy co chcemy no i przejęliśmy jej konto na IG.
            Naprawdę, łakomy dla nas niezwykle kąsek ; )

            To ja mam piisiątkę na karku, chlip, chlip. Pani młodsza ode mnie, tylko mało zainteresowana tym w jaki sposób jej sprzęt działa. Albo dlaczego nie działa tak jak powinien.
            Po tej chorej akcji została spuszczona na drzewo w sekundę.
            I żale na nas jeszcze do bratowej, że jak to! ( braciszek mi doniósł wink)

            Alpepe, moja matka identycznie jak twoja. Rocznik 42 i generalnie już tylko zakupy spożywcze robi w outernecie, całą resztę ogarnia przez internet. Ale od razu widać było, że bardzo chce się nauczyć i zrozumieć.
            Siostra mojego ojca, rocznik mojej matki, z kolei w ogóle się na smartfona przesiadła i tam przeniosła swoje życie w sieci. Bo " laptop ją ogranicza" : D I też uciąga bardzo ok ze wszystkim.
            A teściowa odwrotnie. Z trudem i obrzydzeniem komórki używa. I to tylko na najbardziej podstawowym poziomie. Gdy już jest naprawdę zmuszona okolicznościami. Po śmierci teścia kompletnie się wykluczyła cyfrowo, co czasami stwarza nam pewne problemy, niestety. Kompletnie nie łapie idei.
            Ale i tak słodka jest : )) Wydzwania do swoich dzieci i opowiada im szczegółowo, co tam w telewizji i na którym programie w polityce słychać. No bo jedne dzieci wyjechały z Polski, a inne telewizora nie mają, to skąd mają wiedzieć co się w kraju dzieje big_grin







            • alpepe Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 18:53
              Mojej matce brat kupił jakiegoś smartfona. Wszystko dobrze, ale wyskakują jej push infos, i on tego nie potrafił jej zlikwidować. Ja kiedyś musiałam to usunąć u mojego byłego męża na komórce, bo też nie radził sobie z dziadowstwem, ale zdalnie matce nie pomogę. Poza tym automatycznie matce się zainstalowały jakieś abonamenty, a ma tel. na kartę i ściągały jej kasę. Jak wcześniej był zwykły telefon, to tego nie miała. Dlatego moja matka nie jest tym zachwycona, bardziej się męczy.
              • sol_13 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 23:03
                Moja też się męczy. Nie umie wyłączać powiadomien, nie robi żadnych aktualizacji, telefon się czasem wiesza, nie potrafi go zrestartować, mimo że wszystko jej wiele razy pokazywałam. Nie rozumie o co chodzi w korzystaniu z WiFi i danych mobilnych. Nie umie ściągnąć żadnej aplikacji.

                Teściowa jeszcze starsza (73 lata) a totalnie na odwrót: bliki, aplikacje do wszystkiego, WhatsAppwink więc różnie to jest z tymi senioramiwink
    • jammer1974 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:15
      Znajomych nie mam takich dxiwnych. Ale miewalam pretensje roznych dxiwnych obcych ludzi z ktorymi jakos nasze drogi sie przeciely s roznych powodow. Nie przejmuje sie nimi. Wkladam je do teczki- "swir, dziekuj bogu ze nie masz z nim nic wspolnego". I zyje dalej.
    • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:37
      Adekwatny cytat:

      "W salonach zgorszono się dzikimi pretensjami barona..."
    • heca7 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 21:56
      To jeszcze, może nie do końca pasuje. Działki u nas od ogrodu nie są równo podzielone tylko w rogach się mijają. I w ten sposób zostaliśmy sąsiadami pewnego biznesmena. Ok, na długości 4 metrów tongue_out I pewnego dnia, po paru latach kurtuazyjnego "dzień dobry" jak się zapędziliśmy w róg ogrodu nagle pan uwiesza się nam na dzwonku. O godzinie 20.00. Bo on sobie wymyślił, że on w rogu, w samej granicy postawi ścianę i potrzebuje naszej zgody. Twierdzi, że sobie basen kryty pobuduje. Ja kategorycznie odmawiam. Mam do tego prawo żeby nie mieszkać na posesji obudowanej kurnikami. Mówię mu, że ma dużą posesję i nich się odsunie przepisowe dwa metry. On, że nie. Naciska w nachalny sposób, ja domawiam, on nie odpuszcza. Bo on tam basen chce mieć! Gada głupoty w stylu- zrobię dla was furtkę na ten basen. A wreszcie wypala- możemy się z wami nawet zaprzyjaźnić!!! NAWET big_grin No szczęki nam opadły. Uznałam rozmowę za zakończoną a państwo wybudowali fundamenty dwa metry od płotu, po czym on zrobił jakiejś siksie dziecko i z hukiem się rozwiódł a dom został sprzedany... Nowi właściciele na wieść o planach basenu zrobili wielkie oczy bo te fundamenty nijak nie pasowały na zbiornik wodny tylko na budynek usługowy w stylu fryzjera tongue_out
    • smoczy_plomien Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:30
      Znam kobietę, dziś już babcię, która w młodości bardzo chciała wyswatać swojego brata ze swoją przyjaciółką. Brat oczywiście samodzielnie wybrał sobie żonę i w opowieściach głównej bohaterki posta żona ta całe życie była tą złą, tą głupią, wszystko co złe to ona, kwasy w rodzinie całymi latami, rozluźnione relacje.
    • alba27 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:33
      Jedna historia mi się przypomniała. Lata temu gdy nasze pierwsze dziecko miało kilka miesięcy odwiedziła nas kuzynka exa. Dziewczyna która wychowała się w domu dziecka, związana się z bajecznie bogatym facetem i nie ukrywała że jest z nim tylko dla pieniędzy. Dziewczyna przyjechała że swoim dzieckiem i wielką torbą pięknych ubranek po swoim dziecku. Ubrania te nam dała ( nie pożyczyła co zostało powiedziane). Nawet ją namawiałam, żeby sobie cześć ubranek zostawiła dla kolejnego dziecka, ale ona powiedziała, że drugiego nie planuje. Ucieszyłam się bardzo, bo było to w czasach kiedy nie było sieciowek, zakupy online raczkowały a w moim mieście był jeden sklep z ubrankami i większość rzeczy kupowałam na targu. Z kasą też tak było u nas beż szału. Minęło trochę czasu, urodziłam drugie dziecko, i nagle na gadu gadu odezwałaś się kuzynka, że te ubranka, które nam kiedyś dała to mamy jej odwieźć ( kilkadziesiąt km), bo ona ma biedna koleżankę i chce jej to dać. Próbowałam jej tłumaczyć, że ubranka się już zużyły a to , co przetrwało to rozdałam dalej. Kuzynka obraziła się śmiertelnie.
      • bulzemba Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 18:04
        Wśród dalszych znajomych jedna znajoma dorobiła się dziecka znacznie wcześniej od reszty. A że znajomymi byli przy forsie to przychodząc do dziecka przynosili porządne podarki. Więc mały miał w kilku sztukach ten sam przedmiot.
        Więc matka dziecka zaczęła to dobro ROZDAWAĆ. Mi się też coś trafiło (na zasadzie czyszczenie magazynów). Po czym po jakiś dwóch miesiącach padło pytanie kiedy... jej za to zapłacę!
        • mama-ola Re: Dziwne pretensje znajomych 31.01.24, 12:35
          > Po czym po jakiś dwóch miesiącach padło pytanie kiedy... jej za to zapłacę!

          I co było potem? Zapłaciłaś dla świętego spokoju czy wytłumaczyłaś?
        • alba27 Re: Dziwne pretensje znajomych 02.02.24, 17:18
          Niezłe 😉
    • srubokretka Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 22:44
      Po waszych opowiesciach przypomniala mi sie jedna historia, ktora wydarzyla sie krotko przed moim wyjazdem za granice. Moja rodzina wyjechala wczesniej. Ja zostalam sama. Jednego dnia odwiedza mnie wujek. herbatka, bla bla i zaczyna temat, ze ma dla mnie kawalera, ze jest po studiach, dobry , mily, ze ma mieszkanie w Olsztynie , nie pije , nie pali, pracuje itd... Ja , mentalne dziecko, pierwszy raz z czyms takim sie spotkalam wypalilam , ze mi "jeszcze wujek stanu konta nie podales". big_grin Dla mnie wtedy to byl kosmos, ale teraz jak sobie pomysle. Ja swiezo po bdb studiach, rodzina w Stanach, jeden dom w miescie, drugi na wsi, dzialki, hektary i jak pomysle, jaka wtedy mialam niska samoocene... Wujka zatkalo moje pytanie i wiecej nie probowal mnie swatac. Wlasciwie to chyba juz nigdy pozniej go nie widzialam.
    • koronka2012 Re: Dziwne pretensje znajomych 29.01.24, 23:24
      Przypomniała mi się historia z gatunku: ludzie mają tupet. Byliśmy w parę osób zaproszeni na działkę do znajomych, dom duży I miały być chyba ze 4 pary. .
      Przy czym jedna była trochę jakby na przyczepkę, bardzo powierzchowna znajomość, nowi w grupie.

      No i oni właśnie w dniu wyjazdu zaprezentowali dodatkowe dwie koleżanki pani, które zabrali ze soba bez pytania kogokolwiek, ot tak, bo skoro dom duży no to jaki problem 🤦🏻‍♀️

      Gospodarz z jakichś względów musiał gdzieś wyjechać i zostawił nam dyspozycje, że chwilowo te dziewczyny mogą zająć sypialnię na górze ale jak następnego dnia dojadą jego przyjaciele - mają się przenieść na kanapę w salonie. Po czym następnego dnia panienki… odmówiły, bo będzie im niewygodnie 🤦🏻‍♀️
      • apallosa Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 01:18
        Ano mają tupet -
    • siedemkropek82 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 06:33
      Miałam kiedyś koleżankę. Przyjaźniłyśmy się, dzwoniłyśmy do siebie codziennie. Ja szukałam wtedy pracy. Ona mnie słuchała, doradzała.Chyba się cieszyła, że mam gorzej niż ona. Gdy jej powiedziałam, że jestem w ciąży i, że jestem juz narzeczoną, wysłała smsa, że spadła z krzesła. I kontakt urwała. Do dziś stara panna z niej, sama, samotna, po 50tce.
      • asiairma Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 09:43
        Przezabawnie to brzmi smile

        siedemkropek82 napisała:
        > i, że jestem juz narzeczoną, wysłała smsa, że spadła z krzesła. I kontakt urwała. Do dziś stara panna
        > z niej, sama, samotna, po 50tce.
      • quilte Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 10:01
        "Gdy jej powiedziałam, że jestem w ciąży i, że jestem juz narzeczoną, wysłała smsa, że spadła z krzesła."

        A powiedziałaś jej wcześniej, że masz chłopaka, że jest fajnie, że może będą jakieś zaręczyny, czy tylko o szukaniu pracy i "maniu gorzej niż ona" opowiadałaś? Ja też nie lubię, kiedy ktoś traktuje mnie jak kubeł na li tylko smutki i żale, a o tym, co mu się układa milczy, do momentu ślubu z księciem Williamem. Nie ma to nic wspólnego z zazdrością, i nie jestem starą panną po 50tce, jak to uroczo ujęłaś tongue_out
        • vivi86 Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 13:40
          this. Mnie samej to ganz, ale sporo ludi takie coś razi.
      • taki-sobie-nick Re: Dziwne pretensje znajomych 01.02.24, 01:12
        Do dziś stara pann
        > a z niej, sama, samotna

        Napisałaś to aż trzy razy.
      • arabelax Re: Dziwne pretensje znajomych 03.02.24, 16:13
        jak nie masz kontaktu, to skąd wiesz?
        dlaczego jest stara panna a nie panna wg ciebie? a ty jesteś stara mezatka?
        w sunie zalosny ten twój komentarz
    • wena-suela Re: Dziwne pretensje znajomych 30.01.24, 10:58
      Nie, nigdy. Mogę przypadkiem trafić na niedojrzałych frustratów, ale nie mam takich wśród znajomych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka