Dodaj do ulubionych

Sytuacja ze spadkiem

    • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 00:36
      Jeśli twoja matka chciała być właścicielką całości mieszkania, to powinna była ustalić to z mężem za jego życia i klepnąć w postaci testamentu. Tobie wtedy po śmierci taty przysługiwałby tylko zachowek (połowa tego, co odziedziczyłaś w drodze ustawy). Żądanie matki, żebyś zrzekła się czegoś, co ci się prawnie należy, bez żadnej kompensacji, jest absurdalna. Jak już ci napisano, nie masz ŻADNEJ gwarancji, że po zrzeczeniu się swojej części, dostaniesz całość mieszkania po matki śmierci. Jak życie pokazuje, żadnego spadku może po prostu nie być. Ustal z matką, że nie będziesz robić żadnych problemów przy sprzedaży, ale pozostajesz właścicielką 1/4 wartości nowego mieszkania, które ona wybierze w lokalizacji jej pasującej. Tak jest sprawiedliwie, nikt nie jest pokrzywdzony, nikt na cudzym majątku łap nie położy, mama będzie mieszkać tam, gdzie chce, a ty nadal będziesz zabezpieczona. Win-win.
      • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 00:50
        Tu jest jednak pułapka.
        Bo realnie:
        - najpierw musza przeprowadzić postępowanie spadkowe, jeśli tego nie zrobiły w terminie to teraz nie mogą u notariusza tylko sąd
        - potem sprzedadzą mieszkanie, nabywca powinien zapłacić na wskazane konta 3/4 matce, 1/4 jej
        - gdzie będzie mieszkać matka szukając mieszkania dla siebie?
        - przy obecnym rynku nieruchomości za cenę sprzedanego mieszkania nie kupią po jakimś czasie takiego samego. Bo mieszkania drożeją a dochodzą koszty notariuszy, agencji nieruchomości, przeprowadzki, czasem jakiegoś remontu, kupna mebla, bo stary nie pasuje albo zmywarki. Nie da się za cenę sprzedanego kupic kolejnego takiego samego za tę samą cenę. Musiałaby znaleźć kogoś do zamiany a to mało prawdopodobne.
        I okaże się, że albo autorka dołoży sporą kwotę albo matka będzie mieszkać u niej.
        • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 02:53

          > - gdzie będzie mieszkać matka szukając mieszkania dla siebie?

          Ale to nie ma znaczenia w tej sytuacji. Przecież nawet gdyby całość mieszkania należała do niej, to nadal musiałaby ogarnąć kwestię, gdzie mieszkać po sprzedaży starego, a przed kupnem nowego. Być może już ma to ogarnięte (z córką, wynajem, u znajomej), ale nawet jeśli nie, to nie ma wpływu na to, jak podzielona jest w tej chwili kwestia własności.

          > - przy obecnym rynku nieruchomości za cenę sprzedanego mieszkania nie kupią po jakimś czasie takiego samego.

          Może kupią mniejsze, ale w lokalizacji, która odpowiada obecnej lokatorce, czyli matce, co jest głównym motywem sprzedaży. Nie wydaje mi się, by to wyjście było ze szkodą dla córki. Po prostu będzie współwłaścicielką innego mieszkania w innej lokalizacji.

          > I okaże się, że albo autorka dołoży sporą kwotę albo matka będzie mieszkać u niej.

          Matka ma oszczędności, więc może w razie konieczności dołożyć do kupna. Jeśli ma ich wystarczająco, może nawet spłacić córkę i kupić mieszkanie sama. Ale tak się nie stanie, bo matka "... w ogóle nie bierze pod uwagę opcji, że mi się należy jakaś część tego spadku."
          • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 03:01
            I właśnie z powodu ostatniego zdania uważam, że autorka nie powinna się zrzekać ani kupować niczego z matką by to wszystko nie stało się jej problemem.
            To mieszkanie ma 45 metrów, kupno mniejszego nie oznacza kupna tańszego, bo wraz z malejącym metrażem rośnie cena za metr, a jeśli jest to duże miasto to ceny te są zaporowe.
            • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 04:56
              panna.nasturcja napisała:

              > I właśnie z powodu ostatniego zdania uważam, że autorka nie powinna się zrzekać
              > ani kupować niczego z matką by to wszystko nie stało się jej problemem.

              Ja również uważam, że nie powinna się zrzekać, natomiast problem przecież już ma, bo współwłasność już przecież istnieje. Jaka różnica czy to współwłasność tego mieszkania czy kolejnego? Problem istnieć przestanie gdy: a) matka lub córka umrze, b) matka córkę spłaci, c) córka ulegnie namowom matki i zrzeknie się współwłasności. Tego ostatniego absolutnie autorce nie polecam, gdy ma się TAKĄ matkę.
              • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 05:05
                Owszem, jest zasadnicza różnica. Póki matka sobie gada to może gadać i tyle, autorka nie musi nic robić.
                A jak zacznie z matką sprzedawać i kupować na spółkę mieszkanie to wpakuje się wyłącznie w kłopoty, bo pieniędzy ze sprzedanego mieszkania nie starczy na kolejne i stanie się to jej problemem.
          • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 03:05
            Swoją drogą nie powinno się należeć, dopóki żyje wdowa. Gdyby córka nalegała na spłatę, choćby zachowku, gdyby był testament na matkę, a ta nie miałaby oszczędności, to co matka miałaby zrobić? Sprzedać mieszkanie, spłacić córkę i pójść pod most? To chore.
            • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 03:22
              Zauważ może, że córka na nic nie nalega. To matka oczekuje, źe córka dokona darowizny na jej rzecz.
              • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 03:34
                Ja pisałam ogólnie.
                • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 03:35
                  Ogólnie prawo uważa inaczej niż Ty.
                  • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 08:14
                    No jak? Wspoldziedzicacy mogą wystąpić o sprzedaż nieruchomości i podział, a jeśli był testament to zazaf zachowku, który zawsze jest w gotówce. I wtedy starsza pani ląduje na przysłowiowej ulicy.
                    • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:10
                      We francuskim prawie jest możliwość odroczenia dziedziczenia domu/mieszkania przez dzieci aż do śmierci drugiego z rodziców-wdowiec/wdowa dożywotnio może w nim mieszkać i nikt go nie ruszy, ani nie musi niczego od razu spłacać. W polskim prawie też można przecież notarialnie zagwarantować dożywotne zamieszkanie?
                      • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:14
                        chatgris01 napisała:

                        > W polskim prawie też można przecież notarialnie zagwarantować dożywotne zamieszkanie?

                        Można, oczywiście.
                      • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:17
                        W Niemieckim też. Testament berlinski się to nazywa.
                    • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:16
                      ayelen40 napisała:

                      > I wtedy starsza pani ląduje na przysłowiowej ulicy.

                      starsza pani miała całe życie, żeby się do takiej sytuacji przygotować. Nie róbmy z ludzi bezwolnych ofiar.
                      • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:24
                        Starsza pani cale zycie się szykowała i dorabiała przy okazji wychowując spadkobierców
                    • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:26
                      ayelen40 napisała:

                      > No jak? Wspoldziedzicacy mogą wystąpić o sprzedaż nieruchomości i podział, a je
                      > śli był testament to zazaf zachowku, który zawsze jest w gotówce. I wtedy stars
                      > za pani ląduje na przysłowiowej ulicy.
                      Jezeli osoby mieszkającej w danej nieruchomości nie stać na kupienie innej po podziale spadku to sad nie wyraza zgody na jej sprzedaż
                      • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:18
                        Miło ze strony sądu.
                        • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:20
                          ayelen40 napisała:

                          > Miło ze strony sądu.

                          tylko, że to bujda urojona sobie przez babcię47.
                      • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:19
                        babcia47 napisała:

                        > Jezeli osoby mieszkającej w danej nieruchomości nie stać na kupienie innej po podziale spadku to sad nie wyraza zgody na jej sprzedaż

                        oczywiście potrafisz podać podstawę prawną do tego ekhm, śmiałego twierdzenia?
                        • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:30
                          Może takie jest orzecznictwo.
                          • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:40
                            ayelen40 napisała:

                            > Może takie jest orzecznictwo.


                            Nie jest. Współwłasność trzeba znieść jeśli którykolwiek ze współwłaścicieli się tego domaga. Jeśli nie da się podzielić fizycznie (w przypadku mieszkania najczęściej się nie da), nie da się przyznać jednemu ze spłatą na rzecz drugiego, bo albo nie chce albo nie byłby w stanie spłacić, to sąd zarządzi właśnie sprzedaż, a nie odpowie "a ja nie podzielę, spadaj współwłaścicielu na drzewo, baj, baj."
                            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 06:15
                              daniela34 napisała:

                              > ayelen40 napisała:
                              >
                              > > Może takie jest orzecznictwo.
                              >
                              >
                              > Nie jest. Współwłasność trzeba znieść jeśli którykolwiek ze współwłaścicieli si
                              > ę tego domaga. Jeśli nie da się podzielić fizycznie (w przypadku mieszkania naj
                              > częściej się nie da), nie da się przyznać jednemu ze spłatą na rzecz drugiego,
                              > bo albo nie chce albo nie byłby w stanie spłacić, to sąd zarządzi właśnie sprze
                              > daż, a nie odpowie "a ja nie podzielę, spadaj współwłaścicielu na drzewo, baj,
                              > baj."
                              Masz racje ale czy sad ma możliwość przymusić w tej sytuacji seniora ktory nie będzie miał gdzie mieszkać po takim podziale do wyrażenia zgody na sprzedaż. Nie wiem czy bylo to wynikiem istnienia podstawy prawnej ale słyszałam o kilku takich sytuacjach gdy sprawy sprzedaży spornej nieruchomości sie ciągnęły latami bo jedna ze stron nir zgadzała się na sprzedaż. Nie wyraziłam się scisle pisząc ze sad nie zmusi bo nie chodzi mi o to ze orzeknie ze nie wolno sprzedawać ile ze nie może wymusić.. chyba ze może?
                              • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:55

                                > Masz racje ale czy sad ma możliwość przymusić w tej sytuacji seniora ktory nie
                                > będzie miał gdzie mieszkać po takim podziale do wyrażenia zgody na sprzedaż.


                                Senior nie musi wyrażać zgody. Na tym polega sprzedaż przymusowa, że nie potrzeba zgody.
                          • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:45
                            ayelen40 napisała:

                            > Może takie jest orzecznictwo.

                            Orzecznictwo "nie wisi w powietrzu", tylko opiera się na konkretnej podstawie prawnej.
                            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:12
                              Czasem to mogą być dobre obyczaje czy tam zasady współżycia społecznego. Jak już Daniela potwierdziła, rodzic współwłaściciel może skończyć w niektórych sytuacjach na ulicy.
                              • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:40
                                To pozbawienie własnego dziecka spadku po jego drugim rodzicu jest zgodne z zasadami współżycia społecznego?
                                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:45
                                  Jeśli się mu to i tak odda prędzej czy później? Ale oczywiście pod warunkiem, że się tego nie przepije i nie "podaruje" kolejnemu wspolmalzonkowi.
                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:52
                                    Jak bardzo często pokazuje życie, nie ma żadnej gwarancji na to oddanie prędzej czy później. I o ile nie ma obowiązku zostawiania spadku i z własnym majątkiem można zrobić, co się chce, to część spadku po współmałżonku przypadająca na dziecko jest własnością dziecka i nie ma żadnego powodu mu tego wydzierać, choćby tymczasowo.
                                  • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:53
                                    ayelen40 napisała:

                                    > Jeśli się mu to i tak odda prędzej czy później?


                                    Ale popadasz w sprzeczność. Dziecko ma oddać swoją część spadku, mimo że nie chce wcale znosić współwłasności i sprzedawac/dzielic/domagać się spłaty. Bo może w przyszłości to zrobi. A ma oddać rodzicowi, bo on na pewno w przyszłości nie zapisze komu innemu/nie daruje/nie odda dozywociem/nie sprzeda i straci kasę.
                                    Czyli rodzic nie ufa dziecku (ma być moje żebym był/była bezpieczna) a dziecko ma ufać rodzicowi (oddam i do mnie wróci...A jak nie?)
                                    • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:59
                                      Jeszcze dodatkowo - ja nie udzielam rad autorce na temat "darować matce czy nie." Bo nie znam autorki i jej matki. Znam siebie i swoich rodziców. Natomiast ogólnie mogłabym napisać, że oddać można wtedy jeśli się jest gotowym na utratę tej nieruchomości, nie liczy się na to, że rodzic potem faktycznie przekaże niejako "z powrotem" w spadku (na zasadzie: jak przekaże to fajnie, spoko bonus, ale się nie nastawiam, nie liczę i nie oczekuję, że będzie "coś za coś") i jest się gotowym na sytuację, w której się będzie i tak ponosić koszty utrzymania rodzica w DPS.
                              • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:48
                                ayelen40 napisała:

                                Jak ju
                                > ż Daniela potwierdziła, rodzic współwłaściciel może skończyć w niektórych sytu
                                > acjach na ulicy.


                                Hę? Ja coś takiego potwierdziłam? Napisałam po prostu, że nieprawdą jest to co pisze babcia, że sąd nie zarządzi zbycia nieruchomości stanowiącej współwłasność, jeśli po podziale sumy ze sprzedaży mieszkający w niej dotychczas współwłaściciel za swoją część nie będzie mógł NABYĆ nieruchomości. O ile mi wiadomo mieszkać można nie tylko w nieruchomości nabytej a suma uzyskana ze sprzedaży to wielokrotność czynszu najmu jednak.
                                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 08:17
                                  A jak myślisz, ilu właścicieli mieszkań jest gotowych wynająć seniorowi? I jeszcze koszty przeprowadzki, parę czynszów i co? Koniec pieniędzy.
                                  • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:56
                                    ayelen40 napisała:

                                    > A jak myślisz, ilu właścicieli mieszkań jest gotowych wynająć seniorowi? I jesz
                                    > cze koszty przeprowadzki, parę czynszów i co? Koniec pieniędzy.


                                    Matkom z dziećmi też nie jest. A jeżeli ta druga spadkobierczyni to samotna matka z dziecięciem przy piersi, bez mieszkania???
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:56
                        Bzdura. Gdyby to była prawda, procedura zniesienia współwłasności nie miałaby żadnego sensu, bo w połowie przypadków sąd rozkładałaby ręce "no, jednej strony nie stać, nic z tym nie zrobimy".
                      • jkl13 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:01
                        Gdzie tak jest? Bo na pewno nie w polskim prawie.
                        • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:03
                          Jest gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie
                          Świat, w którym baśń ta dzieje się... wink
                          • alpepe Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:07
                            Najbardziej to babci47 wierzę w te pączki, cała reszta jej opowieści jest ekhm, mało wiarygodna.
            • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 05:04
              ayelen40 napisała:

              > Swoją drogą nie powinno się należeć, dopóki żyje wdowa.

              Prawo twierdzi coś innego. Ale wiem, o czym piszesz. Dla większości ludzi jest raczej oczywiste, że po śmierci jednego rodzica, drugi rodzic do końca swoich dni mieszka w spokoju w domu/mieszkaniu małżeńskim i nie musi spłacać dzieci za swojego życia. Choć znam i przypadek z forum rodzinnego, gdzie synowa usilnie nalegała na podział majątku po śmierci teścia i bycia spłaconą przez teściową. Bo chciała dołożyć synowi do mieszkania. Więc różnie z tym bywa.
              • 11marlenka Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 08:03
                Tu też nie musi matka spłacać córki póki mieszka. Ale teraz to matka chce zmian i przy tej okazji zabrać majątek córki dla siebie. Za x lat się okaże, że córka ma tylko się matką opiekować a matka majątek zapisze komuś innemu? - wcale nie mało takich sytuacji. Jeśli teraz matka nie uznaje prawa córki do spadku po ojcu - to później lepiej nie będzie.
                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:15
                  W dodatku jest to powszechnie popierane. Drugi małżonek lub tż wdowy/wdowca jest tylko do opieki, a wszystko dziedziczyć mają bombelki z pierwszego małżeństwa.
              • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 08:15
                Właśnie, dokładnie to mam na myśli. Dobrze, że wdowa miała z czego zapłacić.
              • chicarica Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:17
                Synowa nie jest spadkobierczynią i nie może nalegać. Nalegał, być może, syn jako spadkobierca pod wpływem synowej.
                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 13:45
                  Tam chyba synowa byla tez wdowa i chcoiala pieniedzy dla swego syna, czyli wnuka wdowy-tesciowej.
                  • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 15:53
                    W opisanym przeze mnie przypadku synowa szukała na forum argumentów, jak przekonać teściową - wdowę, żeby spłaciła jedno z dzieci (jej męża, żyjącego) po śmierci teścia. Argumentów nie znalazła, za to gromadnie została zbesztana za chęć położenia rąk na tej kasie w momencie, gdy teściowej absolutnie nie było stać na spłatę. W grę wchodziłaby wyłącznie sprzedaż ukochanego domu, spłata dwójki dzieci (bo poza synem była również córka) i wyprowadzka do bloków. Synowa nie dawała sobie przemówić do rozsądku, uważała, że te pieniądze się należą zaraz natychmiast.
                    • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 16:36
                      Okropne babsko.
        • bcde Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 04:34
          panna.nasturcja napisała:

          > - najpierw musza przeprowadzić postępowanie spadkowe, jeśli tego nie zrobiły w
          > terminie to teraz nie mogą u notariusza tylko sąd

          Nie ma żadnego terminu, po którym nie można zrobić postępowania spadkowego u notariusza.
    • 11marlenka Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 07:58
      Masz do wyboru
      - po dziale spadku sprzedać i przy sprzedaży od razu zapłata za mieszkanie jest przelewem 3/4 na konto matki a 1/4 na twoje konto.
      -sprzedać razem i kupić razem wyceniając twój %udział kwotowy wg wartości nowego mieszkania.

      Czy na pewno porozmawiałaś z matką, że to twoja część po ojcu i że coś po ojcu chcesz mieć a tak będzie bezpieczniej finansowo dla wszystkich?
      Matka nawet nie musi kogoś poznawać, wystarczy że zacznie się demencja albo ją oszukają "an potrzebującego lekarza z Iraku" i może majątek stracić. Starszym osobom różne rzeczy do głowy przychodzą.
    • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 09:21
      Na spokojnie musisz mamie wytłumaczyć prawo spadkowej. Ciezkie prawo ale prawo. Mozna sie spodziewać ze poczuje się poszkodowans bo to jej krwawica do której dochodziła wspólnie z ojcem i może oczekiwać ze jednak się zrzekniesx swojej czesci. Najlepszym wyjściem by było przeprowadzenie spadku u norariusza co trwa krotko i koszt jest niższy niż w sądzie a następnie sprzedaż i kupno nowego mieszkania jako dwie współwłaścicielki w określonym procencie posiadania i niech sobie w tym nowym mieszka. Byłam i jestem w podobnej sytuacji bo jako jedynaczką również stałam sue w domyśle właścicielką 1/4 mieszkania rodzicow z czego mama zdawała sobie sprawę ale celowo nie przeprowadzaliśmy przejęcia spadku bo i tak po niej dziedziczylam. Po jej śmierci w tydzien przejęłam spadek po obojgu rodzicach. Teraz mieszkam w domu którego w 1/4 właścicielem jest moj syn, spadek przejęliśmy z innych powodów ale to ja mieszkam w domu i ponoszę koszty jego utrzymania . Gdy będziemy sprzedawaćbo dom jest dla mnie za duzy to tak by syn otrzymał swoja część lub by był współwłaścicielem nowej nieruchomości w odpowiedniej czesci
      • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 09:34
        "może oczekiwać ze jednak się zrzekniesx swojej czesci"
        Na jakiej podstawie może tego oczekiwać, poza "bo ja tak chcę!"?
      • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 09:35
        Mama pewnie wie, że takie jest prawo, ale się z nim nie zgadza, a córka powinna robić, co matka uważa. Takie to pokolenie.
        • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:31
          No na tej zasadzie ze przecież wiesz ze to moja krwawica ale jest to tylko nacisk odwołujący się do uczuc wyższych nie ma żadnej mocy prawnej. Z drugiej strony alien czy matka ktora cale zycie się dorabiala wspólnie z ojcem nie ma racji w pewnym sensie? Wyobraz sobie ze nagle musisz oddać 1/4 tego co jak uważasz jest twoja własnością. Nie zawsze tez osoba zmarła faktycznie przyczyniła się do powstania tego majątku do podziału. Czasem powstaje on pomimo a nie dzieki temu ze byl
          • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:36
            babcia47 napisała:

            > Z drugiej stron
            > y alien czy matka ktora cale zycie się dorabiala wspólnie z ojcem nie ma racji
            > w pewnym sensie? Wyobraz sobie ze nagle musisz oddać 1/4 tego co jak uważasz je
            > st twoja własnością.

            Takie rzeczy się załatwia wcześniej, u notariusza.
            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:41
              Niestety w Polsce jeszcze nie ma takiego obyczqju a pozatym czesto fakt ze trzeba o tym pomyśleć jest zaskoczeniem. Szczegolnie gdy ktoś umiera przedwcześnie
              • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:47
                Nadal: na jakiej podstawie twierdzisz, iż matka "może oczekiwać ze jednak się zrzekniesx swojej czesci"? Z punktu widzenia prawa to bzdura do kwadratu, ale nawet z punktu widzenia etyczno - moralnego. Przecież córka NICZEGO matce nie zabrała, nie oczekuje od matki ekspensów finansowych, nie przeszkadza w dysponowaniu własnością. Jedynie nie chce oddać SWOJEGO majątku. Czy tez byś tak mamę głaskała po główce, gdyby zażądała, by córka zrzekła się swojego mieszkania, "bo tak"? A w sumie przecież nie ma różnicy...
          • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:41
            Pamiętam do dziś zdumienie mojej babci, kiedy to po śmierci dziadka dzieci i wnuki musiały się zrzec swoich części, "mimo że ona żyje".
          • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:37
            babcia47 napisała:

            > Z drugiej strony alien czy matka ktora cale zycie się dorabiala wspólnie z ojcem nie ma racji w pewnym sensie?

            Nie.

            > Wyobraz sobie ze nagle musisz oddać 1/4 tego co jak uważasz jest twoja własnością.

            Urojenia nie są podstawą do jakichkolwiek roszczeń. Treści przepisów nikt nie ukrywa. Istnienia śmierci też nie.

            > Nie zawsze tez osoba zmarła faktycznie przyczyniła się do powstania tego majątku do podziału. Czasem >powstaje on pomimo a nie dzieki temu ze byl

            Life, jak to mówi biscotti.
            Ludzie najczęściej mają całe dekady, żeby sobie sprawy majątkowe w tym zakresie poukładać. Skoro sami nie są tym zainteresowani, to tym bardziej nie powinni oczekiwać, że ktoś inny będzie zobowiązany kierować się nade wszystko ich interesem.
            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:44
              Jakkolwiek z prawnego punktu widzenia masz rację to jednak jest to rodzaj pasożytnictwa. Prawie jak wydzieranie komuś jego dorobku, własności. Na szczęście moje dzieci mają inne zdanie na ten temat a ja i tak tylko im zamierzam pozostawić swoja krwawicę
              • alpepe Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:10
                Teraz zamierzasz, przyjdzie otępienie starcze, dzieci nie będą się tobą osobiście opiekować, wpuszczą opiekunkę ze złymi zamiarami, lub pójdziesz do domu opieki prowdzonego przez Kościół, ktoś cię namówi, akurat będzie przechodził notariusz z tragarzami i tyle po twoich zamierzeniach.
                • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:11
                  Tak tylko zostawię - świeżutkie

                  www.eska.pl/tarnow/afera-w-powiecie-tarnowskim-czy-urzednicy-przejmowali-majatki-pacjentow-dps-aa-io6d-r9d5-Zker.html
                  • chicarica Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:24
                    Jakiś czas temu pisałam tu o przypadku mojej babci z piekła rodem, która to babcia stleniła pół bańki ze sprzedaży mieszkania na rzecz KK, gdy jednocześnie moja matka niebogata emerytka musiała ponosić częściową odpłatność za dom opieki. Babcia została dobrodziejką parafii, a dom opieki był prowadzony przez organizację kościelną. Dla wyjaśnienia, nikt się od babci żadnej kasy nie spodziewał, wszyscy byli zainteresowani jedynie świętym spokojem od jej wybryków, ale domaganie się w takiej sytuacji kasy za koszty opieki to jak splunięcie w twarz.
                    • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:02
                      Ale o czym ty mówisz? Wszak gros z was to popiera. Drugi małżonek lub konkubent od opieki, a spadek tylko dla bombelkow z pierwszego małżeństwa. To jest w gruncie rzeczy to samo.
              • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 13:16
                Planować to sobie można jak się jest zdrowym i przytomnym na umyśle. Myślisz, że osoby, które ograbiono z mieszkań planowały, że "opiekunka" albo inny Rydzyk przejmie ich majątek?
                • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 13:55
                  jasne, że menty wynajdują sooby niedołężna i okradają,
                  ale też nie można obracać kota ogonem i mówić, że wiesz lepiej na co ma mama wydawać swoją kasę
                  niech lepiej zostawi mi a jej dam jak bedzie trezba, to są dorosłi ludzie i mają prawao dysponować majątkiem, póki kumają

                  A jak jest szansa, że to dziecko nie przepieprzy majątku rodziców??
                  • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:55
                    Nie wiem, do czego się odnosisz - kto ma oddać kasę dzieciom?
                    Wystarczy, że nieruchomość ma więcej niż jednego właściciela i dla potencjalnego oszusta już jest to jakieś utrudnienie.
                  • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 11:59
                    cranberries1983 napisał:

                    że wiesz lepiej na co ma mama wy
                    > dawać swoją kasę
                    > niech lepiej zostawi mi a jej dam jak bedzie trezba, to są dorosłi ludzie i maj
                    > ą prawao dysponować majątkiem, póki kumają
                    >

                    ależ mama swoją niech sobie rozporządza do woli i jak chce !- ale nie cudzą ( w tym wypadku drugiego spadkobiercy czyli dziecka)
                    dorosłe dziecko ma prawo dysponować swoim majątkiem-nawet jesli wynosi on 1/4 mieszkania

                  • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 15:51
                    Ależ wątkodawczyni wcale nie chce decydować o tym, jak mama ma rozporządzać swoją kasą!~To mama chce rozporządzać kasą wątkodawczyni (w tym przypadku kasa = 1/4 mieszkania). A ponieważ prawnie nie może - to mamusia ŻĄDA, by córka jej oddała SWOJĄ kasę bo tak! Sorry, ale równie "logicznie" matka mogłaby zażądać 1/4 samochodu córki, argumentując, że przecież ona jej sfinansowała prawo jazdy.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:14
            Prawo jest takie, że dzieci dziedziczą po rodzicach. Także jeśli drugi rodzic żyje. Jeśli ktoś ma z tym problem, to nie ma wyjścia innego niż ogarnięcie tego z odpowiednim wyprzedzeniem.
          • swinka-morska Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:24
            babcia47 napisała:

            > Wyobraz sobie ze nagle musisz oddać 1/4 tego co jak uważasz je
            > st twoja własnością. Nie zawsze tez osoba zmarła faktycznie przyczyniła się do
            > powstania tego majątku do podziału. Czasem powstaje on pomimo a nie dzieki temu
            > ze byl

            Nie brnij w to dalej. Wspólnota majątkowa małżeńska. W tym konkretnym przypadku zmarł mężczyzna, przy życiu pozostała kobieta. Zgadnijmy kto miał statystycznie większe szanse wnieść większy wkład finansowy w ciągu życia?
            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 13:43
              Tak, tak, bo kobieta nawet jak jest "tylko" gospodynia domowa, to przeciez wykonuje prace bezwartosciowa. Niech zyje patriarchat!
              • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 14:09
                ayelen40 napisała:

                > Tak, tak, bo kobieta nawet jak jest "tylko" gospodynia domowa, to przeciez wyko
                > nuje prace bezwartosciowa. Niech zyje patriarchat!

                ktoś tu coś takiego napisał? Czy to kolejne urojenie?
                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 14:12
                  To było do wypowiedzi świnki morskiej.
                  • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 20:01
                    No, jakbyś nie tupała nogami - statystycznie mężczyźni zarabiają więcej, więc ich wkład FINANSOWY w zakup mieszkania jest (statystycznie) większy. I tu Świnka ma 100% racji. I nie m co dyskutować tu o patriarchacie czy bezwartościowości, bo oczywiste jest, że pieniaczysz, żeby popieniaczyć. Ale fakty są takie, zwłaszcza w pokoleniu rodziców ematki, a więc nie młodym, że to mężczyzna zarabiał więcej i siłą rzeczy jego wkład finansowy był większy. I nijak to nie znaczy, że miał większe prawa, czy że praca kobiety w kwestii mieszkania, jego utrzymania, funkcjonowania itd jest "bezwartościowa" (to WYŁĄCZNIE twoja ocena!)
                    • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 20:07
                      Po co ten atak? Świnka napisała tak, jakby się matce ta jej (matki) połowa nawet nie należała, bo przecież to pan i władca zarobił więcej. Ano między innymi dlatego, że miał wikt i opierinek małżonki, bo sam by być może zarósł albo zamiast wypoczywać po pracy musiałby zasuwać w domu jak mały samochodzik. (pominę już to, że połowa wypłaty jest współmałżonka).
                      • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 20:25
                        Nie. Świnka napisała, że statystycznie mężczyzna zarabiał więcej i że siłą rzeczy miał statystycznie większe szanse wnieść większy wkład finansowy w mieszkanie. Całą resztę o patriarchacie, dyskryminacji i bezwartościowości dośpiewałaś sobie sama.
                        • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:46
                          kocynder napisała:

                          > Nie. Świnka napisała, że statystycznie mężczyzna zarabiał więcej i że siłą rzec
                          > zy miał statystycznie większe szanse wnieść większy wkład finansowy w mieszkani
                          > e. Całą resztę o patriarchacie, dyskryminacji i bezwartościowości dośpiewałaś s
                          > obie sama.
                          >
                          Akurat w moim przypadku w powstanie wspólnego domu miala większy wkład moja mama i ja bo obie zainwestowaliśmy w jego budowę swoje majątki odrębne ktore nie zależały od posiadania spodni w domu i ich zarobkow. Utrzymanie tego domu i potomstwa spoczywało na obojgu przy czym wkład osobisty byl jak zwykle większy x mojej strony, niestety od strony finansowej conajmniej rowny z wskazaniem na mnie ze względu na niekoniecznie korzystne dla rodziny gospodarowanie finansami ze strony Pana męża. Sporządzenie w którymś momencie rozdzielnosci czy rozwód gdy wyszły jego " sprawki" w sumie by działało na jego korzyść bo by dostal połowę ze szkodą dla mnie i dzieci . Niestety gdyby czlowiek wiedzial wczesniej ze upadnie to by sobie usiadł. Gorzej gdy pewne rzeczy wychodza po latach gdy na świecie są juz dzieci i jakies sprawy finansowe ktore łacza bardziej niż slub
                          • is-laura Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 10:11
                            Wkład twojej matki w budowę domu był do udowodnienia i przy podziale domu byłby uwzględniony. Chyba że wszystko robiliście na czarno, to rzeczywiście było frajerstwo. Przemawia przez ciebie zazdrość, że inni nie są tak naiwni jak ty
                            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:55
                              is-laura napisała:

                              > Wkład twojej matki w budowę domu był do udowodnienia i przy podziale domu byłby
                              > uwzględniony. Chyba że wszystko robiliście na czarno, to rzeczywiście było fra
                              > jerstwo. Przemawia przez ciebie zazdrość, że inni nie są tak naiwni jak ty

                              Moze to frajerstwo ale nikt nie przewidział i nie zabezpieczył dowodów z jakiego źródła pochodziły płatności np za materiały budowlane czy na utrzymanie rodziny. Zazdrość nie bo nir mam powodu. Moje dzieci dorastając widziały kto dba o rodzinę i ją ciągnie a kto jest wrecz pasożytem wiec ja szczęśliwie nie mam takiego problemu jak watkodajka. Nwwiasem mówiąc cały czas pracowalam poza okresem 4 lat wychowawczego gdy dzieci byly male i przez spory okres zarobki mialam porównywalne a i byl taki ze wyższe niż pan mąż. Przez ostatnie 6 latvzycia gdy chorował i nie mial żadnych dochodów bo nawet nie chciał się leczyć a renta mu się należała utrzymywałam go i leczyłam zasuwahac na 2 etaty, bo tak uważałam za stosowne choc wiele osób twierdzilo ze go powinnam wystawić za drzwi i otrzepac ręce . Naiwność moze tak ale choc dawno rozstałam się z KK to tak rozumiałam pomoc bliźniemu w potrzebie
                          • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 10:16
                            Mogę współczuć, ale jak to się ma do wypowiedzi Świnki? Statystycznie Świnka ma rację, i choćbyś przegryzła sobie tętnicę - takie są fakty. W pokoleniu rodziców ematki statystycznie więcej zarabiali mężczyźni więc statystycznie są większe szanse iż to ojciec miał większy wkład finansowy w zdobycie/utrzymanie domu/mieszkania. Nie deprecjonując wkładu matki, jej dbałości, zapobiegliwości itd. I nie, fakt, że w TWOJEJ rodzinie było inaczej - ma się nijak do statystyki. No, też znam rodzinę, pani była główną księgową w dużym zakładzie "ogólnopolskim", a za mąż wyszła za dość prostego "majstra". Owszem, całe życie zarabiała więcej niż mąż. Natomiast nadal ta znajomość jest niejako "wyjątkiem potwierdzającym regułę".
                      • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 20:59
                        Dodajmy, że Świnka odpisała to na konkretny post, w którym Babcia47 broni swojego (mocno nierozsądnego) zdania, że przecież "Nie zawsze tez osoba zmarła faktycznie przyczyniła się do powstania tego majątku do podziału. Czasem powstaje on pomimo a nie dzieki temu ze byl". Oczywiście, nie wykluczone, że ojciec autorki był alkoholikiem, a to matka "ciągnęła wózek", ojciec przepijał nawet walkmana, którego córka dostała na komunię, a matka dostała mieszkanie z zakładu pracy, ojciec miał marskość wątroby, a matka złapała okazję wykupienia tego zakładowego mieszkania po preferencyjnych cenach... Możliwe. Jednakowoż statystycznie - to Świnka ma rację.
                        • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 21:04
                          Ok, być może przeczytałam wyrwane z kontekstu.
                          • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 21:13
                            smile
                            Nihil novi sub sole. smile W rozbudowanych wątkach (jak ten na przykład) drzewko się rozjeżdża i czasem kontekst się "urywa". smile Zwłaszcza, gdy się czyta/pisze z telefonu, jakoś monitor lepiej "pilnuje" drzewka. smile
                            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:10
                              Tym bardziej, że ciężko wracać co rusz do początku "odnogi".
                    • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:09
                      No, jakbyś nie tupała nogami - statystycznie mężczyźni zarabiają więcej, więc ich wkład FINANSOWY w zakup mieszkania jest (statystycznie) większy

                      Super tylko co z tego?
                      • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:16
                        Ale rozumiesz, że to padło konkretnie w odpowiedzi na zaperzenie się Babci iż "Nie zawsze tez osoba zmarła faktycznie przyczyniła się do powstania tego majątku do podziału. Czasem powstaje on pomimo a nie dzieki temu ze byl"? No więc co wynika z tego co napisała Babcia? Dokładnie tyle samo. A co do statystyki - to Świnka napisała po prostu prawdę.
            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 06:36
              swinka-morska napisała:

              > babcia47 napisała:
              >
              > > Wyobraz sobie ze nagle musisz oddać 1/4 tego co jak uważasz je
              > > st twoja własnością. Nie zawsze tez osoba zmarła faktycznie przyczyniła s
              > ię do
              > > powstania tego majątku do podziału. Czasem powstaje on pomimo a nie dziek
              > i temu
              > > ze byl
              >
              > Nie brnij w to dalej. Wspólnota majątkowa małżeńska. W tym konkretnym przypadku
              > zmarł mężczyzna, przy życiu pozostała kobieta. Zgadnijmy kto miał statystyczni
              > e większe szanse wnieść większy wkład finansowy w ciągu życia?

              Nie brnę, opieram się na własnych doświadczeniach. Nie jest istotne kto miał szansę wnieść większy wklad tylko kto go faktycznie wniósł w mojej rodzinie akurat to kobietom rodzina zasobosc majątkową i pomnażanie majątku nawet gdy mexczyxni nieźle zarabiali. Ale to są sprawy indywidualne. Niektorych spraw finansowych niestety nie da się do końca rozwiązać gdy współwłasność majatkowa istnieje od początku małżeństwa a kultura prawna u nas nie istniej przynajmniej dla młodych osób a juz na pewno nie istniała w czasach mojej młodości. Niestety pozostaje liczyć na uczciwość i empatie osob zainteresowanych. Swoją drogą gdybym została potraktowana tak jak wiele osób tu sugeruje czyli za osobę potencjalnie nieodpowiedzialna i ktorej w momencie osobiście ciężkiego okresu jakim jest wdowienstwo i najczęściej nieaktywność zawodiwa dzieci ktorym poświęciłam spory kawałek zycia trzeba odebrać czesc wypracowanego majątku bo przehula
              to faktycznie bym się zastanowiła co zrobię jak zadysponuje tym co pozostanie po mnie. Mi te teksty kojarzą się z wyrywaniem poduszki spod głowy umierającego. A wystarczy ze dzieci będą utrzymywały faktyczny kontakt z starzejącym się rodzicem tak by miał do nich zaufanie i stale oparcie w nich by usłyszał ostrzeżenie przed osobami potencjalnie nieuczciwymi, by zwracał się po poradę zanim podejmie jakas głupia decyzje lub by z pełnym zaufaniem dal dzieciom pełnomocnictwa do reprezentowania i dysponowania w jego imieniu. Moja tesciowa tak zrobila w stosunku do swojego wnuka a mojego syna i się nie zawiodła. Jednak gdy zainteresowanie potomków ogranicza się tylko do tego co zyskają na śmierci jednego x rodziciw to bywa tak s nie inaczej. O sytuacjach gdy rodzic wylądował na ulicy po przepisaniu mieszkania ze służebnością tez juz nie raz się slyszalo
              • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 07:27
                Jedna pani to w garażu wylądowała, a syn z synową rozsiedli się w domu. I tak bywa. Rozwiązanie typu testament berlinski ma też ten plus, że rodzic dłużej żyjący nie może zmienić pierwotnych ustaleń, powziętych jeszcze za życia obojga, czyli np oddać wszystkiego Kościołowi.
              • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:22
                Odnosisz się do swoich idealnych historii, ale jednak z jakiegoś powodu prawo jest takie, jakie jest, a nie jak ty byś chciała.
                Nikt nikogo nie chce wyrzucać, nie ma mowy o żadnej służebności, tylko i zachowaniu (zachowaniu, nie spłacaniu) swojej część w spadku po ojcu.
                Ludzie żyją coraz dłużej ale wcale nie znaczy, że w zdrowiu do ostatnich dni. Autorka pisze, że mieszka 300 km od matki. I co ma zrobić? Przeprowadzić się, żeby pilnować stanu matki? Tego się nie upilnuje, chyba że na smyczy by razem chodziły.
                Bardzo dobrze, że u was w rodzinie wszystko się uklada, oby tak dalej. Ale ma się to nijak do prawa i innych rodzin.
              • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:02
                > tak jak wiele osób tu sugeruje czyli za osobę potencjalnie nieodpowiedzialna

                Osoba, która wbrew prawu upiera się, że córce nie należy się spadek po ojcu, jest nieodpowiedzialna. (nie piszę o Tobie, tylko o matce autorki wątku)
                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:03
                  A ile tu takich, dla których wbrew prawu należy się tylko bombelkom smile
                  • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:10
                    Ile takich? Nie takich, które zgodnie z prawem dokonały darowizn/napisały testamenty, tylko takich, które WBREW PRAWU zabierają nexiom czy komu tam, żeby dać bombelkom?
                    • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:12
                      Jeżeli pijesz do przykładu z pasierbem to to jest zgodne z prawem.
                      A takich vo wszystko dadzą bombelkom, dla drugiego współmałżonka czy konkubenta co najwyżej opieka jest sporo.
                      Poczytaj o sławetnym okradanoi bombelkow jak tu soe nieraz definiowało dziedziczenie przez 2 współmałżonka/konkubenta w zbiegu z bombelkami.
                      • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:20
                        Ale to słynne ematkowe okradanie bombelków zwykle wkracza w kwestii kolejnego małżeństwa/kolejnych bombelków eks męża, a nie pierwszej żony cool
                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:21
                          Zwykle ws kolejnego współmałżonka wdowy/wdowca. No i?
                          • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:28
                            No i nie zrozumiałaś big_grin
                            To był przytyk (do ematek).
                            • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:33
                              No i nikt nikogo nie okrada jak dziedziczy wdugi współmałżonek zmarłego i bombelki z pierwszego małżeństwa zmarłego.
                      • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:20
                        Do niczego nie piję i nie mam czasu czytać wszystkich tego typu wątków. Zapytałam tylko wprost: ile tu jest takich, które wbrew prawu dałyby wszystko bombelkom. WBREW PRAWU tak jak domaga się tego matka z obecnego wątku. Wszelkie zgodne z prawem darowizny/zapisy/umowy/testamenty odłóż na bok. Napisz ile "takich" wbrew prawu chce komukolwiek coś zabierać.
                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:22
                          Jak córa się zrzeknie nie będzie wbrew prawu. A ja nie zrezknie to nie będzie w ogóle.
                          • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:28
                            Córka nie zamierza się zrzekać (i słusznie) mimo iż matka wbrew prawu uważa, że powinna i próbuje to wymusić.
                            • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:32
                              I wymusi? Bo póki nie to nie ma na co się powoływać.
                              • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:50
                                Rozumiem, że nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie "ile". Takie tam sobie pomówienie rzucasz w przestrzeń, a potem udajesz, że nie wiesz o co chodzi.
                                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:51
                                  A ty podasz czy nie za bardzo?
                                  • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:10
                                    Co mam podać? Ja zadałam pytanie o doprecyzowanie tego, co TY napisałaś. Nie biorę odpowiedzialności za twoje twierdzenia.
                                    • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:30
                                      To wbrew prawu. Jak córka przekażę z własnej woli to zgodnie z prawem. Nie przekażę to zgodnie z prawem. Matka wymusi (jak?) To czynności nieważna.
                                      • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:15
                                        Strasznie się zaplątałaś. Już kompletnie nie wiem o co ci chodzi. A odpowiedzieć na proste pytanie nadal nie potrafisz.
                                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:41
                                          To czytaj ze zrozumieniem.
                                          • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:53
                                            Czytam czytam. I nadal nie napisałaś ile.
                                            • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 06:33
                                              Muszę dodawać, że ze zrozumieniem?
                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:23
                          A jeśli zrzeczenie się przez córka tej 1/4 mieszkania jest wbrew prawu to tak samo wbrew prawu jest pominiecie drugiego współmałżonka i zapisanie wszystkiego na bombelki x pierwszego małżeństwa.
                          • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:29
                            Nie, zrzeczenie się nie jest wbrew prawu. Wbrew prawu jest wymuszanie tego zrzeczenia. Córka ma prawo zrobić ze swoim majątkiem co chce. A ta akurat córka chce ten majątek zachować.
                            • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:32
                              No właśnie- zrzeczenie się nie jest wbrew prawu.
                              • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 12:47
                                Przed chwilą pisałoś: "A jeśli zrzeczenie się przez córka tej 1/4 mieszkania jest wbrew prawu"

                                To może się zdecyduj.

                                I może przestań bredzić w tym wątku o jakichś historiach od czapy, bo tu nie ma ani żadnych konkubentów, ani dzieci z drugiego małżeństwa.
                                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:42
                                  Ale ja pisałam o bombelku z pierwszego małżeństwa.
            • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:05
              Ale to zasadniczo nie ma znaczenia. Obydwoje dorabiali się razem każde wg sił i możliwości.
              • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:07
                Ale tak samo nie ma znaczenia co napisała Babcia "Nie zawsze tez osoba zmarła faktycznie przyczyniła się do powstania tego majątku do podziału. Czasem powstaje on pomimo a nie dzieki temu ze byl". A do tego odniosła się Świnka.
                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:16
                  No nie ma.
                  • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:18
                    To czemu się czepiasz statystyki a nie debilnego argumentu Babci?
                    • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:06
                      kocynder napisała:

                      > To czemu się czepiasz statystyki a nie debilnego argumentu Babci?
                      >
                      W którym miejscu on jest "debilny" ? Gdy piszę ze ktos wyrywa poduszkę spod głowy emerytki ktora już jest nieaktywns finansowo i nie ma sil by znowu dorobić się na mieszkanie a dziecię, któremu poświęciła kawał zycia o zarobionych przez siebie pieniędzy uznaje za stosowne wyrwać tę 1/4 jej(!!!) zarobionej ktwawicy by mamusia przypadkiem nie roztrwoniła i nie przebalowała? Nie wiem jakie masz osoby w rodzinie o jak bardzo balują w czasie emerytury ale statystycznie rzecz biorąc emeryci mysla o tym by zabezpieczyć swoje potomstwo i im zostawić cos po sobie . Ciekawostka jest ze jak widać z tego wątku spora część potomstwa mysli o tym by skorzystać z tego co wypracowali starzy rodzice nie licząc się z nimi i ich komfortem na stare lata. Wyrwać bo mi się nalezy a mamuśka niech robi co chce ale nie będzie " balować za moje". Żenada biorac pod uwagę ze to ona to " moje" zarobiła tak czy inaczej
                      • chicarica Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:49
                        Ale to nie mamuśka wypracowała sama, tylko mamuśka do spółki z ojcem.
                        Po ojcu, o ile nie ma testamentu, spadek należy się po połowie matce i córce.
                        Harpią jest tu matka, która usiłuje wyrwać córce należny spadek.
                        Nikt matce nie każe tu nic spłacać, ale na papierze niech będzie zapis zgodny z prawem - przecież córka zgodzi się na sprzedaż mieszkania zgodnie z wolą matki, byle zachować swoją część np. przez zapis nowej nieruchomości.
                        • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:08
                          chicarica napisała:

                          > Ale to nie mamuśka wypracowała sama, tylko mamuśka do spółki z ojcem.
                          > Po ojcu, o ile nie ma testamentu, spadek należy się po połowie matce i córce.
                          > Harpią jest tu matka, która usiłuje wyrwać córce należny spadek.
                          > Nikt matce nie każe tu nic spłacać, ale na papierze niech będzie zapis zgodny z
                          > prawem - przecież córka zgodzi się na sprzedaż mieszkania zgodnie z wolą matki
                          > , byle zachować swoją część np. przez zapis nowej nieruchomości.
                          >

                          Jest mala różnica. Matka uczestniczyła w wypracowaniu tego majątku, czesto w wysokim stopniu a corka nie. Ne uwazam ze córce się nie należy ale uważam że powinny to tak rozwiązać by matka do śmierci miala swoj a w 1/4 córki kąt do zycia a po jej śmierci corka otrzymała 100%.
                          • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:13
                            Dokładnie tak córka chce.
                          • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:22
                            Ale czego nie rozumiesz, że dokładnie tego chce autorka wątku - córka, a mamusia nie? Bo mamusia ŻĄDA, żeby córka na ten tychmiast, teraz, już zrezygnowała ze SWOJEGO spadku po ojcu na jej rzecz. I uj!
                          • is-laura Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:29
                            Skąd wiesz, że córka nie uczestniczyła? Kiedyś dzieci pomagały w dużym stopniu rodzicom np. pracując w polu lub w ogrodzie. Ja sama jeździłam na działkę oddaloną o 70 km od domu po maliny i truskawki, a potem sprzedawałam je na ryneczku. Pieniądze oddawałam oczywiście rodzicom. Miałam wtedy 14-15 lat. To raz. Druga kwestia jest taka, że czasem zakup nieruchomości wiąże się z poświęceniem i bardzo oszczędnym trybem życia, wtedy nie wszystkie potrzeby dzieci są zaspokojone. Osłodzić ma to wizja przyszłego lokum
                      • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:04
                        Nie popadaj w histerię, bo ci zaszkodzi. big_grin
                        Serio, nikt żadnej emerytce niczego nie wyrywa. Jak na razie to mamusia chce córce wyrwać córce spadek po JEJ ojcu, bo uważa, że tak i już. Córka ani nie żąda spłaty z 1/4, ani nie stawia sprzeciwu przed sprzedażą mieszkania, w żaden sposób nie narusza "matki rządów" mieszkaniem. A matce mało, bo córka ma być grzecznym dzieciątkiem i oddać mamusi SWOJĄ własność (nie, nie mamy krwawicę, a SWOJE dziedzictwo po SWOIM ojcu!).
                        • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:23
                          Podejrzewam ze matkavzna sie na tym jak swinia ns gwiazdach i odnosi się do sytuacji ktore byly stosowane przez dziesięciolecia czyli dzieci się zrzekaly co opisywałam tu w kilku wpisach. Napisqlam również ze trzeba mamę uświadomić i wyjaśnić sytuacje prawną oraz jaką jest możliwość wyjścia z tego bez problemów prawnych i konfliktów rodzinnych. Wkurzają mnie tu wpisy ktore matke z góry traktują jak osobę która praktycznie kwalifikuje się do ubezwłasnowolnienia lub która czyha na majątek córki. Wiele osób dziesiątki lat młodszych niewiele wie o zasadach dziedziczenia i co się komu, kiedy należy. Zbdrugiej strony ja osobiście potencjalna próbę wzbogacenia sie bo jedno z rodzicow zmarlo odbieram żle bo kojarzy mi się z wyrywaniem poduszki lub hienami cmentarnymi i dzieleniem skory na żywym jeszcze niedźwiedziu. Dla mnie mieszkanie powinny sprzedać jako wspilwlqscicuelki po obowiązkowym przejęciu spadku bo bez tego sie nie da i kupic kolejne również jako współwłaścicielki z tym ze najpierw trzeba by spokojnie matce zrobić lekcję z obowiązującego prawa spadkowego. Napotkałam na wpisy ze mamusia chce wyrokować corke by " balować za nie swoje pieniadze". Litości emerytką balujaca i wytracajaca potencjalnie schedę jedynej córki? Naprawde? Moja mama zdążyła zagospodarować majątek wspolny z ojcem ( gotowkę) i korzystala z niego po jego śmierci. Nie powiem ze podobały mi się te wydatki ale do głowy mi nie przyszło by ingerować bo to byly ich pieniądze choc to ona dbała o ich zaoszczędzenie i pomnożenie. I tak zadbała by dla mnie zostało dużo
                          • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:27
                            Ps sama jestem w podobnej sytuacji i syn nie kwestionuje mojego dysponowania wspólnym domem a gdy przyjdzie do zamiany to będzie właścicielem nowego w 1/4 tak jak teraz. Nawiasem mówiąc to ja w tym momencie ponoszę wszystkie koszty związane z domem. Ciekawe czy ta corka dokładała do utrzymania 1/4 swojej nieruchomości?
                          • is-laura Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:32
                            Matka z wątku urodziła autorkę młodo, to nie jest żadna staruszka a kobieta w twoim wieku, więc dlaczego uważasz, że jest głupsza od ciebie i nie zna się na prawie?
                            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:53
                              Hmm.. ja swoje dzieci urodziłam mając prawie 22 i 24 lat to nie wiem czy to obecnie mlodo bo wtedy byłam już samodzielna finansowo. Moj nick to nie moj rocznik
                          • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:41
                            No bo z łaski swojej nie przeczytałaś co pisała autorka: a pisała, że matka WIE o sytuacji prawnej, i WIE o możliwościach i ma to w doopie bo ona chce inaczej. BO tak. Bo ona tak zrobiła i uj, że potem ją siostra wyślizgała, ale ona tak zrobiła to jej córka też tak ma. A poza tym ona (mamusia() NIE UZNAJE, że córka ma prawo do części spadku po ojcu bo nie.
                            Autorka wyraźnie i kilkakrotnie napisała, że ani nie żąda spłaty z tej swojej ćwiartki, ani nie broni matce zmian, ani nie stawia oporu przed sprzedażą mieszkania, skoro matka chce mieszkać w innej okolicy. Wystarczyło pr4zeczytać, zanim zaczęłaś się bulwersować.
                            "Dla mnie mieszkanie powinny sprzedać jako wspilwlqscicuelki po obowiązkowym przejęciu spadku bo bez tego sie nie da i kupic kolejne również jako współwłaścicielki" - i to by było logiczne, ale mamusia nie chce. Mamusia chce WYŁĄCZNIE, żeby córka jej oddała SWÓJ spadek po ojcu bo tak. I tak, takie podejście to JEST próba wyrolowania córki - niezależnie czy mamusia chce za te pieniądze balować, oddać je Rydzykowi czy kupić zabytkowe wydanie Encyklopedii Powszechnej.
                            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:51
                              Nie przeczytałam całego wątku ale z postu starowego nie wynika ze matka wie a mimo to upiera się na zrzeczenie. Tylko ze chce zrzeczenia bo chce zamienić mieszkanie na takie z inna lokalizacją ktora jej pasuje z jakis względów. Byc moze w innych wpisach pojawiła się informacja ze wie lub taka interpretacja autorki. Osobiście nie wierze w taka bo dla mnie przy wiedzy bylo by wszystko jedno czy corka jest wspolwlascicuelka obecnej czy przyszłej nieruchomości, na jedno wychodzi szczegolnie gdy docelowo to ja ponoszę koszty jej utrzymania.
                      • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:12
                        Ty umiesz czytać? Piszesz jakieś głupoty w ogóle nie przystające do sytuacji autorki wątku.
                        • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:14
                          To do babci47.
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 12:54
                        1. Nikt jej niczego nie wyrywa.

                        2. Dorabiała się matka i ojciec. Po tym ojcu córce należy się stosowny spadek.

                        3. Zanim wyłapaliśmy, że moja niedoszła teściowa zaczyna mieć początki Alzheimera, poszło się paść kilkadziesiąt tysięcy oszczędności i trochę cennych drobiazgów oddanych "koleżaneczkom", z którymi wysiadywała na ławce w parku. Matka mojej znajomej wyniosła do sklepu z antykami i "sprzedała" za circa stówkę za sztukę kilkanaście obrazów, w tym Kossaka i Witkacego. Po zgłoszeniu sprawy na policji udało się odzyskać połowę i to nie te najcenniejsze.
                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:43
                          No to nieźle jak miała taki obrazy. O ile to oryginały, a nie kopie.
                          • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 06:34
                            To były oryginały.
                    • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:20
                      Ja się czepiam prawa.
          • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 10:56
            Ale to nie jest tak, że kto więcej zarabiał temu się więcej należy. Wklad drugiej osoby też jest ważny, a nie czarujmy się, obowiązki domowe i związane z dziećmi spadają głównie na kobietę. Pracującą czy nie. Nierówne udziały i to nie w spadku tylko przy podziale majątku przy rozwodzie ustala się w szczególnych sytuacjach typu narkomania, hazard, trwonienie majtku itp. A nie kiedy obydwoje pracują, jedno po prostu mniej zarabia. Za to dużo więcej robi w domu i przy dzieciach bo to mniej zarabiające to zazwyczaj kobieta.
            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:30
              Ale czy to powod by dziecko stawiało rodzica, nieważne czy to ojciec czy matka, w chwili gdy zostanie sam pod ścianą bo mu się nalezy po zmarłym? Rownie dobrze po sprzedaży mieszkania ojca moze nie być stać na zakup innego
              • is-laura Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:34
                To niech nie sprzedaje, wtedy będzie miała gdzie mieszkać, bo nikt nie wyrywa jej tego mieszkania oazurami
              • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:37
                Ale cały czasxjest mowa o tym, że nikt nie chce spłaty na już. Matka siedzi w mieszkaniu, sprzeda, kupi inne. Tylko wspolwlascocielka będzie córka. I tyle.
                • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:58
                  vivi86 napisał(a):

                  > Ale cały czasxjest mowa o tym, że nikt nie chce spłaty na już. Matka siedzi w m
                  > ieszkaniu, sprzeda, kupi inne. Tylko wspolwlascocielka będzie córka. I tyle.

                  I ja tez jestem zwolenniczka takiego rozwiązania. Bulwersują mnie komentarze, ze matka zechce sprzeniewierzyć spadek córki, co niemożliwe w przypadku współwłasności, ze chce balować na koszt córki, emerytką zapewne i przehulać kasę ktora kiedys sama zarobiła w taki czy inny sposób no i jako osoba starsza jest umysłowo na poziomie bezrozumnego dziecka ktore tylko patrzeć jak da się komuś oplątac i omamić a wogole to sama nie wie co robi bo ma trochę więcej lat niż statystyczna ematka
                  • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 16:00
                    A tak wogóle to jak taki przyglup urodzil i wychowal tą wspaniałą ematke? Normalnie cud nad cudami
                    • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 17:17
                      Na razie w tym wątku przygłupem jest zupełnie ktoś inny.
    • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 09:42
      Ja bym zrobiła darowiznę na matkę, bo takie sięganie po majątek wspólny rodziców i blokowanie matce możliwości dysponowania tym majątkiem uważam za wątpliwy moralnie, choć zgodny z prawem.
      • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 09:57
        Jeśli ktoś uważa, że prawo spadkowe jest błędne, może: zrobić zapisy testamentowe, nie mieć potomstwa (sięgającego po krwawicę).
      • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:41
        Ja bym też tak zrobiła. Tak jak z naszą babcią zrobiliśmy.
      • alpepe Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:11
        Bardzo ciekawe są zawsze twoje wypowiedzi, jak się zna twoją historię z innych forów. Zaburzenie trwa dalej.
      • eriu Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 13:57
        A ciekawe, że nie widzisz, że moralne wątpliwe jest kiedy rodzic mówi dziecku dorosłemu jak ma swoim majątkiem dysponować (czyli przekazać go w darowiznie).

        Ona nie zabrała nikomu żyjącemu majątku tylko odziedziczyła.
    • bywalec.hoteli Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 13:50
      jak spadek to widzę że sporo ematek w temacie
      • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:19
        I dobrze byle potem nie było kłamania jak to do wszystkiego doszły same.
    • vessss Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 18:03
      Równie dobrze mama może nie planować zamiany, tylko chcieć mieć władzę nad mieszkaniem, być może i Tobą.
      Kiedyś był tu wątek o staruszce z piekła rodem, która wbrew rodzinie chciała się do niej wprowadzić i między innymi próbowała sprzedaży własnego mieszkania i pojawienia się pod drzwiami córki.
      To kolejne czarne scenariusze, z życia i forum, wcale tak nie musi być, ale warto wziąć pod uwagęwink
      • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:10
        vessss napisała:

        > Równie dobrze mama może nie planować zamiany, tylko chcieć mieć władzę nad mieszkaniem, być może i Tobą.

        Widzę to bardzo podobnie. Poza tym jeśli matka uważa, że córce absolutnie nie należy się spadek po ojcu, to pewne uważa także, że nie należy się jej spadek po matce. Bo niby dlaczego miałoby być inaczej? Matka pewnie zadba o to, by żadnego spadku dla córki nie było. Dlatego tym bardziej trzymałabym się schedy po ojcu kłami i pazurami i nie ulegałabym żądaniom matki w kwestii zrzeczenia się należnego mi majątku.
        • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:35
          Chyba nadinterpretujesz.
          • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:48
            Really?
            "Matka w ogóle nie bierze pod uwagę opcji, że mi się należy jakaś część tego spadku."
            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:50
              Tego spadku, czyli spadku po ojcu.
              • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 23:21
                Ale z jakiej racji się nie należy, skoro prawo wyraźnie mówi, że się należy?
                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 00:20
                  Ale czy ktoś twierdzi coś innego? Chodzi o to, co s ą d z i matka.
    • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 21:41
      a nie możesz mutti wziąć do siebie?
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 22:20
        Nie. I nie rozumiem dlaczego? Matka ma swoje mieszkanie i oszczędności + spadek w postaci pieniędzy ze sprzedaży połowy 3-pokojowego mieszkania po swojej matce.
        • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 23:24
          Czyli matka jest stosunkowo dziana, a chce jeszcze położyć łapę na części twojego majątku? Nie poszłabym w takim razie na żadne ustępstwa. Cwaniactwo i chciwość przemawiają przez twoją matkę, ale ty nie musisz się temu poddawać.
        • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 23:55
          Czeeekaj... Czyli tak: czas jakiś temu twoja mama odziedziczyła połowę mieszkania po swojej matce (drugą połowę odziedziczył ktoś inny), mieszkanie zostało sprzedane, a pieniądze wpłynęły na konto - połowa do twojej mamy (zasilając jej dotychczasowe oszczędności), druga połowa do drugiego spadkobiercy. Następnie zmarł twój ojciec, w wyniku czego twoja mama została właścicielką 3/4 mieszkania, ty dysponujesz 1/4 tego mieszkania otrzymaną w spadku po ojcu. I obecnie mama sobie zażyczyła, że masz zrezygnować ze SWOJEJ własności, bo tak, bo ona chce? No, sorry... Mogłabym zrozumieć ubogą staruszkę, która się boi, że córka ją zechce wyrzucić z jej domu (tak, w dalszej rodzinie miałam taką sytuację, że starsza pani wylądowała w domu opieki, bo wnusio się żenił i potrzebował mieszkania,a córka była (tak jak u ciebie) właścicielką 1/4 mieszkania). Mogłabym zrozumieć staruszkę, która NIE MA WIEDZY, że może kupić inne mieszkanie bez zmiany współwłasności (czyli kupujecie inne mieszkanie, ona nadal ma 3/4 własności, ty 1/4). Ale tu raczej w grę wchodzi szantaż emocjonalny i próba przymuszenia do uległości, niż coś innego?
          • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:38
            Dokładnie tak jest. Przy czym pieniądze ze spadku po babci nie są jakieś ogromne, bo to już było jakiś czas temu i nie wystarczą na zakup innego mieszkania, no ale jest to 6-cyfrowa kwota.
            Argumenty mamy póki co są dwa: po pierwsze dla niej to jest naturalne bo ona sama po śmierci dziadka przepisała swoją część na babcię, po drugie ona całe życie tam mieszkała, dbała o to mieszkanie, ponosiła opłaty, remontowała itp.itd. więc dopóki żyje to nic mi się nie należy.
            • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 09:42
              Przecież dopóki żyje, to nie żądasz od niej spłaty, więc o co cho? W czym jej przeszkadza w mieszkaniu tam Twoja współwłasność 25% na papierze?
              • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:00
                Bo chce zmienić mieszkanie, a przy okazji sprzedaży obecnego i kupna nowego załatwić sprawę działu spadku i najwyraźniej nie przewiduje opcji, żeby kupić nowe wspólnie ze mną bądź spłacić moją część.
                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 10:09
                  I tu mama przesadza. Przecież nie chcesz jej "wygnać". Niech zgadnę - mama wciąż traktuje Cie jak małą dziewczynkę i chętnie dyryguje Tobą?
                  • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 11:03
                    Nie bardzo bo mieszkamy jakieś 300km od siebie i rzadko się widujemy a rozmawiamy średnio raz na tydzień, czasem częściej.
                • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:19
                  Zapytałabym czy WIE, że jest możliwość kupna nowego mieszkania w dokładnie takich samych zasadach współwłasności. Czyli że będzie miała nowe mieszkanie, ale nadal z 1/4 twojego udziału.
                  Znam chłopaka (no, obecnie już dorosły (i przerosły) facet. Ale właśnie: jak miał 13 czy 14 lat zmarła jego mama. W dwa lata później ojciec się ożenił powtórnie, z panią z dzieckiem. Jakoś po osiągnięciu przez niego pełnoletniości tatuś go zabrał "do prawnika" żeby uregulować sprawy. Chłopak podpisał co kazali, przekonany o dobrej wierze ojca. Potem wyjechał do szkoły, w między czasie ojciec i macocha sprzedali dom "rodzinny" i kupili inny... A duuuużo później - okazało się, że owszem, chłopak zrzekł się domu na rzecz ojca, ale zasadniczo dom był jego mamy, kupiony przed ślubem przez dziadków. I w ten sposób chłopak dostał równe zero, za to majątek jego dziadków i mamy - należy do obcego babsztyla i jego dzieciaka. I nawet nie ma argumentu, że macocha przecież go "chowała jak swoje", bo już jako 16 latek wylądował w internacie... Niby można powiedzieć, że mógł nie podpisywać, ale...
                  Powtórzę: nie, nie zrzekłabym się.
                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:22
                    Dl mnie granda, ale tu się tak gloryfikuje dorabianie się samemu, że zdaniem jematusi chłopakowi wręcz wyświadczono przysługę.
                    • m_incubo Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:28
                      To już zakrawa na jakąś obsesję u ciebie.
                      Nieźle cię musiała rodzina potraktować, że tak cię temat cudzych mieszkań, spadków i dorabiania się triggeruje, ale jeśli tak było, to wcale się im nie dziwię.
                      Podobnie dorabiają się wszystkiego "wspólnie" niepracujące żony, ale to zdaje się w ogóle ci nie przeszkadza, ciekawe dlaczego.
                      • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:53
                        Bo żony dorabiają się wspólnie, a nie kłamią, że same. To różnica
                    • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:44
                      Facet się sam dorobił i ma się nieźle, więc nie w tym kwestia. wink Ale właśnie: JEGO dziadkowie kupili dom dla SWOJEJ córki (z rodziną) i SWOJEGO wnuka. A po machinacjach zięcia/tatunia (dziadkowie wówczas już nie żyli) dom został w rękach zięcia i jego DRUGIEJ żony (oraz JEJ dziecka), po czym dom został sprzedany, kupiony inny, do którego to domu ich wnuk nie miał już żadnych praw - nowy dom zapisany został na macochę, potem przypadł w udziale jej dziecku. Nie stawiam z tego zarzutu tej drugiej kobiecie, życie, bliższa ciału koszula, dbała o zabezpieczenie SWOJEGO dziecka. Natomiast tatuś...
                      • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:50
                        Nie no tak do końca przyzwoita to ona jednak nie była.
                        • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:02
                          No, nie do końca ok. Ale jakoś można ją zrozumieć. Ja wiem, na forum każda by uczciwie zgodziła się, by cały majątek poszedł na pasierba, a dla jej dziecka nic, ale to na forum. Życiowo - nie usprawiedliwiając i nie uważając za ok - no, po prostu mogę ją zrozumieć. zrozumieć nie znaczy ani u8znać za w porządku ani za słuszne. smile
                          • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:12
                            Ja bym rozumiała, gdyby było 50/50. Aczkolwiek mój własny ojciec oddał świadomie wszystko "macosze" (miał 30 lat, jak jego ojciec się ponownie ożenił). Można i przesadzić w drugą stronę.
                            • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:35
                              ale miał do tego prawo
                              • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:43
                                Wiesz, ten ojciec mojego znajomego też "miał prawo". Jak tylko syn ukończył 18 lat to zgodnie z prawem "przepisał" swoją część spadku po matce (nieruchomość) na ojca. I ojciec w pełni zgodnie z prawem potem dom sprzedał i w pełni zgodnie z prawek kupił inny, na nazwisko macochy. No a po macosze dziedziczy jej dziecko a nie pasierb...
                                • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:59
                                  skoro taka jest ich decyzja, świadoma i niewymuszona
                              • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:33
                                Taaa, durny był, co sam stwierdził po latach.
                                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:22
                                  Zdradził co nom kierowało? Nie miał świadomości skutków? A jak dom na macocha to sam też został bez niczego?
                                  • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 17:26
                                    Tam akurat chodziło o mieszkanie lokatorskie, które docelowo można było wykupić za bezcen, więc taki trochę nie dosłowny spadek. A macocha (bezdzietna) - myk i dokwaterowała siostrzeńca, który się tam zagnieździł.
                          • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:43
                            Wiesz co, gdyby to jeszcze było ich wspólne dziecko, ale ona okradła pasierba z jego majątku, aby zabezpieczyć swoje dziecko.
                            • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:52
                              Ona nie okradła. Ona tylko pozwoliła, żeby mąż kupił dom na jej nazwisko. W gruncie rzeczy mogła nawet nie wiedzieć, że mąż/tatuś dokonał machlojki. Mogła być nawet przekonana, że dom był jej męża, uznali, że dla nich będzie lepszy inny, więc po prostu kupili inny, a że na jej nazwisko?
                              • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:59
                                Jeśli była upośledzona, to mogła tak myśleć, ale raczej nie wydaje mi się. Nie wierzę, że przy tak dużym zakupie, jakim jest dom, nie interesuje się pieniędzmi, spadkiem, nie ogląda się aktów notarialnych. Sprzedaż jednej nieruchomości i zakup drugiej to jednak co innego niż sobotnie zakupy na targu.
                                A tatuś to już w ogóle zyeb totalny - okradł własne dziecko i jego majątek rodzinny oddał obcemu człowiekowi.
                                • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:14
                                  Uczciwie mówiąc - nie wiem. Myślę tylko, że owszem, wychodząc za mąż mogła nie wiedzieć, że dom jest w lwiej części własnością nieletniego pasierba i nawet nie mieć świadomości, że tatuś na osiemnastolatku "wymógł" przepisanie. A później... No, później to już właścicielem domu był jej mąż, kupując nowy dom zadbała, żeby to ona była właścicielką... Ale teoretycznie jest możliwość, że nie wiedziała, że okrada pasierba. No, tatuś... Specyficzny.
                              • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:08
                                Ale jakby był jej męża to i tak ustawowo dziedziczyłby też syn z pierwszego małżeństwa.
                                • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:25
                                  Ale dom (własność tatusia - po zrzeczeniu się syna) został sprzedany. A nowy dom kupiono na nazwisko pani X, macochy. I można ubolewać, że tatuś nawet sobie nie zabezpieczył tyłka, ale takie są fakty. Po śmierci tatusia okazało się, że macocha i pasierb dziedziczą po połowie prawie niczego: nastoletnie auto i rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy z saldem w kwocie kilkunastu tysięcy. Cała reszta bowiem była własnością macochy. Możliwe że mieli rozdzielność majątkową, nie wiem, szczegółów nie znam.
                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:23
                                    Bo do takiego przepisania domu w ogóle bid powinno dojść.
                              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 10:05
                                A co znaczy na jej nazwisko? Bo jeśli ten dom nabyli jako małżeństwo i nie mieli rozdzielności, to i tak dom był ich wspólny. Czyli teoretycznie po śmierci ojca, nadal jego syn ma prawo do połowy tego domu?
                                • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 10:06
                                  Przepraszam, nie połowy, tylko tam jakiejś części, którą ustawowo by dziedziczył.
                          • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:01
                            Nie, nie można. Tak samo jak jestem przeciw opcji wszystko dla bombelkow, a drugiemu małżonkowi lub konkubentowi nic tak samo nie podoba mi się identyczne zagranie w drugą stronę.
                          • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:02
                            by cały majątek poszedł na pasierba, a dla jej dziecka nic, ale to na forum

                            A może tak stary dobry podział ustawowy między pasierba a macochę?
                      • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:55
                        Ja bym postawiła obojgu, skandal i że strony tatusia i drugiej żony, ale jwmatusia tak wszystko sama sama, że dla niej na miejscu syna z oierwszwgo małżeństwa to by było tylko pozycie się balastu smile
                      • zerlinda Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:56
                        Facet nieuczciwa świnia,nazwijmy rzecz po imieniu.
                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 11:58
                          I druga żona też. Ja bym to tak nazwała, ale ja to ja.
                          • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:47
                            Wiesz, drugą żonę jeszcze jakoś rozumiem (nie, rozumiem to nie znaczy uważam, za w porządku czy słusznie postępującą!). Rozumiem, że chciała zabezpieczyć SWOJE dziecko i dla SWOJEGO dziecka jak najlepiej - a nastoletni pasierb był jej po prostu obojętny. Z czysto ludzkiego punktu widzenia - rozumiem. Oczywiście tu na forum wszystkie by oddały majątek pasierbowi, a dla swojego dziecka nic, bo honorowe takie i uczciwe, ale to na forum, a nie w życiu. Natomiast ojciec...?
                            • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:09
                              Czy ty nie widzisz nic poza skrajnościami? Albo 100% pasierb albo 100% macocha? A brałaś pod uwagę, że mogą dziedziczyć obydwoje 50/50?
                              • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:18
                                Mogliby. Ale tu rzecz polegała na tym, iż dom "rodzinny" (po przepisaniu na ojca) został sprzedany, a nowy - kupiono wyłącznie na nazwisko macochy. Ojciec zapewne był tam zameldowany, ale nie był właścicielem. Co do szczegółów nie wiem, bo nie moja sprawa, w każdym razie po śmierci ojca okazało się, że ten mój znajomy nie ma czego po nim dziedziczyć, bo szanowny tatuś nic nie miał. A po macosze nie ma żadnej racji żeby dziedziczył, skro jest jej biologiczne dziecko.
                                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:27
                                  Tyle, że Ty klaszczesz macosze (nie popierasz, ale rozumiesz) bo jak nie 100% na macoche to 100% na pasierba i inne opcje dla ciebie nie istnieją (vide liczne wstawki podśmiechujki jak to tak, tak, każda by honorowo oddala 100% pasierbowi, ale to na forum). Jak nie raz było widać opcji 50/50 dla ciebie nie ma. Albo wszystko ona albo on i ty ją rozumiesz.
                                  • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:49
                                    Nikomu nie "klaszczę", Vivi. Rozumiem, bo rozumiem, chęć poprawy losu swojego i swojego dziecka ludzka rzecz. W tm przypadku nie było opcji 50/50, bo fakty były takie, że po śmierci ojca okazało się, ze dom jest WYŁĄCZNĄ własnością macochy, a jej pasierb po swoim ojcu odziedziczył nader skromnie, bo tatuś nie miał nic - wszystko było zgodnie z prawem jego drugiej żony. A po tejże żonie, póki żyła, nie było żadnej racji by ktokolwiek dziedziczył, zaś po jej śmierci - cały jej majątek przypadł jej biologicznemu dziecku a nie pasierbowi.
                                    Podkreślę, dla słabo czytających - rozumiem nie znaczy, że usprawiedliwiam czy uznaję za słuszne. A co do, jak to określiłaś, "podśmiechujekj" - to i owszem, średnio wierzę w takie deklaracje. Zwłaszcza, że w tym konkretnie przypadku uczciwość oznaczałaby, że zarówno macocha jak i jej dziecko nie dostaną prawie nic, a pasierb prawie wszystko.
                                    • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:54
                                      A jak ktoś by złożył deklaracje podzielenia sie domem 50/50? Ja nie twierdzę, że to sprzeczne z prawem choć z etycznego punktu widzenia jest to po prostu złodziejstwo. Ojciec nie powinien przepisać domu, powinien on być podzielony po połowie. I nie wiem cxy ktoś by tu zadeklarował zostawienie wszystkiego pasierbowi. Raczej pół na pol, a wiele deklaruje, że ma gdzieś czasoumi....pardon drugiego małżonka czy konkubenta wane tylko nmbpmbelki z przerwszego małżeństwa. W takim przypadku jakby je potraktowanego jak tego syna to po prostu dostałyby to co ochoczo chcą serwować innym.

                                      A czy sama byś namówiła na takie przepisane domu swojego męża by wykluczyć pasierba?
                                      • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:55
                                        Ważne tylko bombelki
                                      • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:16
                                        Problem o tyle mnie nie dotyczy, że mąż nie ma dzieci z innych związków, więc , mówiąc brutalnie, z mojej strony to bardziej deklaracja "jak bym chciała postąpić", niż serio wiedza "co by było gdyby" - bo znamy siebie na tyle, na ile się sprawdziłyśmy. NIE WIEM co bym zrobiła, gdybym miała opcję "pasierb dostanie piękny dom, a ja z moim dzieckiem łajno". Wolę wierzyć, że postąpiłabym uczciwie, ale nie wiem. A nie jestem gimnazjalistką - idealistką, która, och, górnie, chmurnie i rymami zadeklaruje wszystko co szlachetne. Bo jestem na tyle dorosła, że po prostu nie wiem.
                                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:26
                                          gdybym miała opcję "pasierb dostanie piękny dom, a ja z moim dzieckiem łajno".

                                          I ty się dziwisz jak piszę, że nic poza skrajnością.i nie widzisz..
                                          A jakbyś IR się ustawowo podzielili domem 50/50?
                                          Tak wiem, facet ojciec pasierba dom przepisał. Nie powinien był tego robić. On, ale i macocha po prostu chlopaka (w sensie etycznym) okradziony.

                                          To na miejscu macho hy namawiałabym do przepisania wszystkiego na ciebie? Czy została przy opcji 50/50?
                                    • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:57
                                      Czemu uczciwość miała by oznaczać, że macocha prawie nic? DIedziczenie ustawowe po ojcu, małżonek w zbiegu z dzieckiem
                                      • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:57
                                        Z dzieckiem męża.
                                      • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:06
                                        Bo majątek (w tym przypadku nieruchomość) była majątkiem odrębnym pierwszej żony. Syn za namową ojca zrzekł się swoich praw na rzecz ojca. Gdyby było uczciwie - to ojciec/mąż nie miał w sumie nic własnego, poza pensją, autem itp. Drobnica. wink Realnym, wartościowym majątkiem - był duży dom. Kupiony przez rodziców pierwszej żony. Na jakiej podstawie prawnej druga żona miałaby cokolwiek z majątku pierwszej żony dziedziczyć?
                                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:29
                                          Omg...no i co z tego?
                                          Odrębny majątek pierwszej żony po jej śmierci dziedziczyli wdowiec i syn (pasierb drugiej zony).

                                          Po śmierci męża jego część macocha i pasierb. Jakie ma do tego prawa? No takie jak druga żona.

                                          Czy jeżeli mąż więcej zarabia, więcej wniesie albo i to i to, że mniej zarabiającej zo ie albo takiej, która jest gospodyni domowa powiesz jakim prawem skoro znaczna część de facto wypracował mąż? Już w tym wątku było- to nie ma znaczenia.
                                          • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:31
                                            Przedslubność majątku nie ma wpływu na dziedziczenie. Dziedziczy owdowiały mąż z synem, po śmierci męża- jego część dziedziczy syn i macocha. Tak jest sprawiedliwie. BTW- syn też się nie przyczynił do powstania tego domu.
                                            • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:40
                                              Ale jego biologiczni dziadkowie tak.
                                              • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:52
                                                To jw. Po pierwszej żonie dziedziczy mąż i syn, po mężu syn i druga żona. Pierwsza też się nie przyczyniła do powstania majątku od swoich rodziców.
                                                • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 16:01
                                                  Tym bardziej druga żona nie przyczyniła się do powstania majątku rodziców pierwszej żony smile
                                                  W takiej sytuacji pierwsza żona powinna zabezpieczyć syna i zadbać by wyłącznie on pi niej dziedziczyl.
                                                  Druga żona niech dorabia się sama, z mężem lub niech dziedziczy po własnych rodzicach ☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:30
                                                    Pierwsza żona też nie przyczyniła się do powstania majątku swoich rodziców. Jej mąż i bombelki również nie smile
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:42
                                                    Jako matka powiem, że mnie to nie interesuje, chcę dać jak najwięcej moim dzieciom.
                                                    Oraz nauczyć je tego by w przyszłości zabezpieczyly swoje dzieci i nie dopuścily do takiej sytuacji jak opisuje kocynder.
                                                    Nieważne czy osoby z moimi genami przyczyniły się do powstania majatku, liczy się to, że mają moje geny ☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:46
                                                    To nie ms co tak się futrować kultem dorabianie się wszystkiego samemu bo bardzo rzadko kiedy jest to prawdziwe i konsekwentne smile w takich wątkach zwolenniczki ww nagle znikają.
                                                    Sytuacja opisana przez kocyndeer nie jest wynikiem podziału dokonanego fair (dziedziczenie ustawowe) tylko cwaniactwa ojca chlopaka i jego macocha.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:46
                                                    Macochy
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:54
                                                    Ja nigdy nie pisałam o kulcie dorabiania się samemu.
                                                    Sama sporo odziedziczyłam i dbam by moje dzieci odziedziczyły jeszcze więcej.
                                                    Podział dziedziczenia; dziecko i druga żona także nie jest sprawiedliwy. Rodzic powinien zatroszczyć się o dziecko
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:24
                                                    Niejedna napisze, że dziecko dorosłesmile wiem, w wątkach jak ten mniej ich niż tych przysłowiowych ateistow w okopach.

                                                    Moim zdaniem czesc męża dla drugiej żony i bombelka to sprawiedliwe.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:23
                                                    A moim zdaniem nie skoro dom był po pierwszej żonie.
                                                    Zresztą nawet jakby wspólnie się dorobił z matką syna to i tak majątek powinien być wyłącznie dla dziecka.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:43
                                                    Tu się nie zgadzam.
                                                  • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:30
                                                    Możliwe, że by zabezpieczyła, ale zginęła młodo w wypadku co jakby dość drastycznie ograniczyło jej możliwości. Fakt, było pomyśleć wcześniej i spisać testament. No, ale nie przyszło jej do głowy, że zapewne ukochany mąż odwali taki numer. Podobnie można powiedzieć, że pełnoletni syn mógł nie przepisywać. No, mógł, ale osiemnastolatek to jest ciągle szczeniak i zaufał ojcu. Głupio? No, jeśli nie można zaufać własnym najbliższym, to już nie wiem komu? No, zaufał, uwierzył. A Ojciec też może nie był zły, a tylko głupi i zakochany w drugiej żonie? No i chciał, żeby się czuła bezpieczna, że nikt jej krzywdy nie zrobi i zaufał, że przecież ona, taka dobra i kochana nie skrzywdzi jego syna...? Mogło być różnie.
                                          • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:43
                                            Od mniej zarabiającej żony
                                        • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:43
                                          W takiej sytuacji pierwsza żona powinna od razu zapisać wszystko na syna.
                                          Mąż mógłby ewentualnie mieć prawo do mieszkania w tym domu aż do śmierci.
                                          Po mnie dziedzicza wyłącznie dzieci, po mężu tak samo.
                                          Ja więcej dzieci nie planuje, nawet w kolejnym małżeństwie, zupełnie teoretycznie ponieważ mąż ma się świetnie i nie planujemy rozwodu ☺, ale jeśli mężowi kiedyś coś odbije i dorobi się nowej rodziny to nie chciałabym żeby obcy ludzie cokolwiek po mnie dziedziczyli.
                                          • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 14:45
                                            Nie po tobie. Po mężu.
                                            Pierwsza żona umiera, dziedziczy mąż i ich dziecko.
                                            Maz umiera - dziedziczy druga żona i dziecko pierwszej żony i męża.
                                            • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:17
                                              Ale ona może sobie nie życzyć, żeby dziedziczyła po niej druga żona cool
                                              • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:25
                                                I po niej nie dziedziczy sad dziedziczy po swoim mężu, którego jest drugą żonąsmile
                                                • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:33
                                                  A tu już zależy, bo jeśli to majątek, który ma po swojej rodzinie, a nie taki, którego się dorobiła wspólnie z mężem, to dla mnie zrozumiałe, że woli, aby odziedziczyły go wyłącznie dzieci.
                                                  Mąż niech dziedziczy wspólny dorobek.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:38
                                                    Ale nawet połowa wspólnego dorobku jest żony, więc ona może chcieć by jej część przypadła wyłącznie jej dzieciom, a nie trafiła do puli, z której dziedziczyc będzie kolejna żona i jej dzieci
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:53
                                                    Może choć orzy kulcie dorabianie się samego na tym forum dziwnie, że chce przekazać dzieciom cokolwieksmile
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 16:04
                                                    Tym bardziej przy kulcie dorabiania się należy oczekiwać, że druga żona dorobi się sama ☺
                                                    Ja nigdy tego nie twierdzilam, sporo odziedziczyłam i chcę żeby moje dzieci także miały jak najlepsze życie i start.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:26
                                                    I że bombelki dorobią się same smile

                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:32
                                                    Moje bombelki są dla mnie najważniejsze.
                                                    Ewentualna druga żona mojego męża absolutnie mnie nie obchodzi. Może dorobić się sama albo skończyć w schronisku dla bezdomnych ☺
                                                  • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 13:20
                                                    vivi86 napisał(a):

                                                    > Może choć orzy kulcie dorabianie się samego na tym forum dziwnie, że chce przek
                                                    > azać dzieciom cokolwieksmile
                                                    Dziwne?
                                                    Człowiek, który dorobił się sam, bo nie bardzo miał wybór - albo się dorobi, albo nie będzie miał, bo nie ma szans, żeby coś dostać - doskonale wie jaki to miód to dorabianie się i zwyczajnie chce tego dzieciom zaoszczędzić.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:40
                                                    Wielu nie smile tylko to inne wątki bo w takich jak ten jak pisałamsad mniej takich niż przysłowiowych ateistow w okopach
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:52
                                                    Majątku po swojej rodzinie też się nie dorobiła.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 16:06
                                                    Tym bardziej druga zona nie dorobila się majątku po rodzinie pierwszej, prawda?☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:27
                                                    Ani druga, ani pierwsza, ani mąż, ani bombelki smile
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:34
                                                    Ale przyznasz, że tym którzy się dorobili jednak bliżej do pierwszej żony, czyli ich córki oraz wnuka niż do obcej baby? ☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:39
                                                    Przyznam i co z tego smile ? Reszta ferajny na równi się nie dorobiła, a mężowi powinno być równie. Lisko do drugiej żony co do bombelkow z pierwszego małżeństwa smile
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:44
                                                    I co z tego? Dla większości ludzi liczą się ich geny. Można spokojnie przyjąć, że w przypadku rodziców pierwszej żony tak właśnie było.
                                                    Jeśli mężowi jest równie blisko do drugiej żony co do syna to jest po prostu idiota
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:48
                                                    Dla zego współmałżonek nie jest gorszy od bombelka. A jak jest to jest to wielka czerwona flaga.
                                                    Tak myślą te mamusie zafiksowane na dziecku, dla których mąż się liczy tylko na tyle na ile będzie narzędziem do ogarniania dziecka. A na koniec płacz, że rozwód.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:51
                                                    No popatrz, a mój mąż, do tego prawnik, jak najbardziej zgodził się po mnie nie dziedziczyc 😂
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:25
                                                    Jak się zgadzacie to dobry nawet układ, że jedno trzyma cały majątek i kasę, a drugie wydziela smile
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:18
                                                    Nie jedno, przecież jej mąż ma swój majątek i swoją kasę.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:44
                                                    A jak y nie miał lub miał za mało? Polska to nie jematusia smile
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 20:40
                                                    Jakby nie miał, to można mu notarialnie zapisać dożywotnie użytkowanie nieruchomości, więc nie straci dachu nad głową. Bombelki będą musiały poczekać.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 06:34
                                                    A jak to będzie mogło być i 40 lat? Czy też jematusia powie okradam bombelki?
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 09:02
                                                    Po 40 latach nieruchomosc dostaną wnuki. Proste.
                                                    Natomiast ewentualny małżonek nr 2 powinien mieć własną nieruchomosc i od razu sie wynieść.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 17:08
                                                    Ale często gęsto nie ma.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 19:12
                                                    I co z tego?
                                                    Rodzic powinien troszczyć się o dzieci, a nie o partnera herbu golodupiec
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 19:53
                                                    Nie. Rodzic w takim razie nie powinien się w ogóle wiązać z partnerem herbu gołodupiec suspicious
                                                    Bo jeśli ten partner (najczęściej partnerka) bez własnego mieszkania opiekuje się nim (nieraz przez długie lata), to niezatroszczenie się o jego byt po swojej śmierci, niech ląduje na ulicy, nie jest w porządku (łagodnie mówiąc).
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 20:11
                                                    A jeżeli się nie opiekuje?
                                                    Po prostu mąż /żona właściciel nieruchomości i rodzic bombelkow, w pełni sprawny dostaje udaru i umiera? To co wtedy?
                                                    Zresztą, uważam, że ludzie w pewnym wieku powinni już cokolwiek mieć. Chyba 20 latka/latek nie wiąże się z wdowcem/wdowa z bombelkami?☺
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 20:20
                                                    Dym jest najczęściej wtedy, jak się opiekuje (bo partner dostaje tego udaru, ale NIE umiera, nie od razu), po czym zostaje z niczym (czasem nawet się okazuje, że była okłamywana w kwestii przyszłego zabezpieczenia).
                                                    Nawet na ematce pełno takich historii. Również uważam, że w pewnym wieku ludzie powinni już cokolwiek mieć, ale to wynika też z tego, że powinni umieć sami o siebie zadbać, a nie wszyscy umieją. Naiwność niektórych wręcz poraża. W tej kwestii jednakowoż harpie są bardziej racjonalne cool
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 21:05
                                                    No i właśnie dlatego należy zabezpieczać własne dzieci, a nie harpie ☺
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 21:08
                                                    Należy, ale można to zrobić bez wykorzystywania drugiego partnera.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 23:04
                                                    Brak spadku to wykorzystywanie?
                                                    A co jeżeli to partner 'bez majątku' wymaga długotrwałej opieki i wiadomo, że nie zostawi niczego w spadku? To też jest wykorzystywanie?
                                                  • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 23:57
                                                    A jakby odwrócić sprawę
                                                    Gdy to partner jest dziany!
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 02:13
                                                    This
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 02:12
                                                    To po co ci związek z harpią?
                                                  • amast Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 20:32
                                                    > Chyba 20 latka/latek nie wiąże się z wdowcem/wdowa z bombelkami?

                                                    Pani Kamila miała chyba 25 lat jak się ożeniła z panem Andrzejem. Fakt, że bombelki były już trochę przerośnięte wówczas wink
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 02:10
                                                    A Łapiccy?
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 02:10
                                                    Jak mke chce się troszczyć o partnera nie powinien być partnerem tylko samotnym rodzicem.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 09:02
                                                    A ta troska to musi koniecznie być wyrażona spadkiem?
                                                    Czyli automatycznie można założyć, że partner bez majątku się nie troszczy ☺
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 12:23
                                                    A jest jakiś przymus wiązania się z partnerem bez majątku?

                                                    Napisałam już wyżej: Rodzic w takim razie nie powinien się w ogóle wiązać z partnerem herbu gołodupiec
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 13:49
                                                    Nie ma przymusu, ale czasem ktos chce, to wolny kraj.
                                                    Natomiast zupełnie nie widzę związku pomiędzy troską i miłością do partnera, a zostawianiem mu czegoś w spadku.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 14:25
                                                    A widzisz w przypadku bombelkow....czemu tam nie może być milosc sobie, spadek komu innemu?
                                                    A już serio - zapisanie i bombelkom i współmałżonkowi.

                                                    Ewentualnie dobierać druga połówkę z kasą lub zostać samemu i wtedy w życiu są tylko bombelki.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 14:24
                                                    A troska o bombelki Muso buc wyrażona spadkiem smile ? Zwłaszcza przy tutejszym kulcie dorobienia się samemu smile ?
                                                    A nie można zadbać i o współmałżonka I o dzieci?

                                                    I co innego nie zapisać bo się nie ma, a nie zapisać bo się nie chce.
                                                  • mar_i_montee Re: Sytuacja ze spadkiem 15.02.24, 17:21
                                                    Ale to tylko ty piszesz o trosce w kontekście dóbr materialnych. O kulcie dorabiania się samemu też ciągle tylko ty trąbisz.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 15.02.24, 17:52
                                                    Poczytaj inne wątki 😅
                                                  • mar_i_montee Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 12:36
                                                    vivi86 napisał(a):

                                                    > Jak mke chce się troszczyć o partnera nie powinien być partnerem tylko samotnym
                                                    > rodzicem.

                                                    wzajemna troska nie wyklucza tego że ludzie nie chcą wzajemnie sobie/swoim zstępnym majątków po śmierci wyrywać, raczej takie czyhanie na cudzy majątek może iść w parze z brakiem troski
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 13:50
                                                    W punkt


                                                    mar_i_montee napisała:

                                                    >
                                                    > wzajemna troska nie wyklucza tego że ludzie nie chcą wzajemnie sobie/swoim zstę
                                                    > pnym majątków po śmierci wyrywać, raczej takie czyhanie na cudzy majątek może i
                                                    > ść w parze z brakiem troski
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 14:26
                                                    A czemu wyrywać? Współmałżonek to ta sama grupa spadkowa co bombelki.
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 12:27
                                                    vivi86 napisał(a):

                                                    > A jak to będzie mogło być i 40 lat? Czy też jematusia powie okradam bombelki?

                                                    Niech będzie i 50, najwyżej dostaną wnuki lub prawnuki.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:26
                                                    Każde z nas ma swój odrębny majątek.
                                                    Może na tym polega sekret, żadne z nas nie potrzebuje cudzych pieniędzy
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 16:08
                                                    Ale ma prawo chcieć przekazać majątek po swojej rodzinie wyłącznie swoim dzieciom. To nie jest nielegalne, są prawne sposoby.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 16:20
                                                    Można także przekazać swoją część majątku wypracowanego wspólnie z mezem wyłącznie swoim dzieciom.
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 16:50
                                                    Oczywiście, ze swoim majątkiem, odziedziczonym czy/i wypracowanym, może zrobić, co chce.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:29
                                                    Przy tutejszym kulcie każdy dorabia się sam smile ?
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:32
                                                    Ja nie wyznaję kultu każdy dorabia się sam, w mojej rodzinie jest przyjęte, że się swoim dzieciom pomaga na start, w miarę możliwości.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:40
                                                    To jesteś ewenementem na tym forum 😁
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:54
                                                    Bez przesady, jest całkiem sporo ematek, które wyposażyły/wyposażają/mają zamiar wyposażyć swoje bombelki na start i uważają to za całkowicie normalne.
                                                    BTW, część z nich nie miała pomocy od swoich rodziców.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:01
                                                    I mnóstwo dimnie soe chwaliło, że same nawet jak od słowa do słowa wychodziło, że dostawały wkłady własne 😅 no to w którymś momencie kłamią.
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:04
                                                    No chwaliło, ale to nie jedne i te same przecież. Tu pisze masa osób, często przeciwstawne rzeczy. Nie da się ujednolicić.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:25
                                                    A czasem i kłamliwe smile
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:19
                                                    Pewnie czasem tak, ale to w sumie bez znaczenia.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:44
                                                    Dla mnie spore smile
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 20:37
                                                    Dla mnie się najbardziej liczy zagadnienie (chyba że jakiś troll tak niezdarnie sklei historię, że nic się nie klei i wszystko rozłazi, wtedy mi to przeszkadza się skupić na meritum).
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:27
                                                    Po raz kolejny mąż to nie rodzina?
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:36
                                                    Z punktu widzenia prawa to powinowaty☺
                                                    Jak najbardziej gdy mąż tego potrzebuje może korzystać do końca życia z nieruchomości żony, ale nie miałby prawa przekazać ich kolejnej żonie i jej dzieciom
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:41
                                                    Szczegóły, z innymi powiniwatymi nie miewa się przychowku a i ślubu nie bierzesmile
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:47
                                                    I co z tego?
                                                    Mój mąż i ja nie dziedziczymy po sobie. Dziedzicza po nas wyłącznie dzieci, więc przynajmniej jeśli mu coś na starosc odbije na wyłącznie na jego koszt ☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:49
                                                    Zawsze lepiej jak są 2 osoby stawiające na bombelki na pierwszym miejscu, a współmałżonek no cóżsmile przy różnicy pogoladow w tym zakresie rozwód gwarantowany smile
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:59
                                                    Ależ mój mąż jest dla mnie na pierwszym miejscu razem z dziećmi, ja dla niego także. Po prostu nie musimy mieszać do tego spraw finansowych.
                                                    Gdybym miała kolejnego męża to on byłby dla mnie ważny, ale to nie oznacza z automatu, że by miał po mnie dziedziczyc.

                                                    Moja siostra cioteczna, zamozna rozwodka z dziećmi planuje ślub z zamożnym rozwodnikiem z dorosłymi dziećmi, kwestie finansowe mają szczegółowo ustalone, także dziedzicza po nich wyłącznie ich dzieci. Wspólnych dzieci nie będą mieli
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:02
                                                    A jak mąż miałby nie mieć mokum po twojej śmierci to by cir to obchodzili czy wszystko na bombelki?
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:13
                                                    Mój mąż ma kilka własnych mieszkań, więc bezdomnosc mu nie grozi☺
                                                    Poza tym, zawsze można dodać zapis dożywotniego korzystania z nieruchomości. Wtedy po śmierci ojca bombelki grzecznie (lub nie) proszą macoche o opuszczenie ich własności ☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:27
                                                    Ale Polska to nie forum i większość ludzi nie ms po kilka mieszkań. I właśnie o to proszenie lub nie chodzi. Były tu wątku jak żyjąca druga połówka zwłaszcza konkubent zostawał na lodzie. I że to nie obchodziło teststota to mi soe w tzw pejzażu wewnętrznym nie mieści. Ale i ileś osób soe tu chwaliło, że to w tym celu drugiego ślubu nie biorą.
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:21
                                                    Ale takiemu konkubentowi wystarczy zapewnić dożywotnie użytkowanie nieruchomości (jeśli nie ma swojej, bo niektórzy miewają).
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:27
                                                    Dokładnie
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:45
                                                    Też.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:31
                                                    No i właśnie dlatego, że w Polsce mało kto ma kilka mieszkań to należy zabezpieczyć własne dzieci.
                                                    W sumie to chyba lepiej nie brać drugiego ślubu niż pozbawić dzieci części spadku.
                                                    Konkubent czy drugi mąż/żona tez powinna mieć jakies swoje mieszkanie czy dom
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:45
                                                    Ale nie zawsze ma i co zrobisz. Na też zasadzie dzieci też powinny same.
                                                • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 15:35
                                                  Ale majatek, który mąż odziedziczył po pierwszej żonie. Czyli de facto dziedziczy po pierwszej żonie męża.
                                                  Pierwsza żona może tego nie chcieć to po pierwsze, a po drugie to nie fair wobec dzieci pierwszej żony.
                                                  • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 16:45
                                                    ale to ona mogła wtedy zapisać całość swoim dzieciom
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:28
                                                    No tak, a druga po mężu
                                                    Czemu nie fair wobec dzieci? Klasyczne dziedziczenie współmałżonka z zbiegu z dziećmi.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:38
                                                    Jak się okazuje na przykładzie sytuacji, którą opisała kocynder to nie jest dobre rozwiązanie.
                                                    Najlepiej gdy dziedzicza tylko dzieci. Wtedy ww pan z drugą żoną musiałby poszukać sobie własnego domu ☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:42
                                                    Ale Kocynder nie opisała sprawiedliwej sytuacji - pierwsza żona umiera, dziedziczy mąż I syn, po czym mąż umiera i dziedziczy syn męża z pierwszego małżeństwa i macocha.
                                                    Kocynder opisała wysiudanie chłopaka z całości spadku po matce. To 2 różne rzeczy.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:49
                                                    Właśnie by ustrzec się przed taka sytuacją należy dopilnować by dziedziczylo wyłącznie dziecko.
                                                    Widzisz, dla mnie sytuacja, w której dziedziczy syn i druga żona także nie jest sprawiedliwa.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 17:50
                                                    A dla mnie jest. Ale właśnie- dziedziczą obydwoje. A nie - jedno drugie wysiuda że spadku.
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:00
                                                    Tego nigdy nie będziesz pewna. Twój mąż zawsze może poznać młodą spryciule ☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:03
                                                    Mąż ma rozum, a póki co i żonęsmile dziedziczenie drugiej po nim - dla mnie nie ma sprawy, ale dziecko też ma dziedziczyć
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 18:15
                                                    Pan z przykładu kocynder też pewnie miał i rozum i piersza zone, ale do pewnego czasu ☺
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:28
                                                    Albo kult samodzielnoego dorabianie się bombelka smile
                                                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:21
                                                    Raczej miał bombelka w pompce.
                                                  • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 16:46
                                                    Był prawdziwym libkiem. Dla bombelka. Zaradność i samemu. Wszystko się da jak się chce. Podobno :😜
                                                  • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 20:32
                                                    Szkoda, że nie miał kultu samodzielnego dorabiania się drugiej żony i jej bombelka
            • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:09
              Ad argumentum:
              "ona sama po śmierci dziadka przepisała swoją część na babcię" - a jeśli ona jako dziecko pasała krowy to ty też musisz? Jeśli ona skończyła szkołę plastyczną to ty też musisz? Jeśli ona lubi pomidora z cukrem to ty też musisz?
              "ona całe życie tam mieszkała" - i tego wszak nie negujesz? - "dopóki żyje to nic mi się nie należy" - a po niej, dopóki żyje, nic ci się nie należy i z tym zdaje mi się tez nie polemizujesz. Natomiast należy ci się po TWOIM ojcu 1/4 mieszkania i koniec. To TWOJA własność, niezależnie od jej fanaberii, oczekiwań czy pomysłów.
              • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:15
                No dobra, ale po takim postawieniu sprawy, zostanie wykleta niczym "Miriam, przeklęte dziecię" 😳
                • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:19
                  Niekoniecznie, to wyklęcie to najczęściej straszak seniorów, służący do manipulowania.
                  Jak widać w tym wątku, działa całkiem skutecznie wink
                • enith Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:21
                  Wyklęta, bo nie chce oddać czegoś, co jej się według prawa należy? W takim układzie z matką jest coś mocno nie halo. Normalni rodzice nie zachowują się tak wobec swoich dzieci.
                  • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:22
                    Amen.
                • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:23
                  No dobra. Ale do czego dążymy? Do tego, żeby dorosła kobieta musiała potulnie robić to, czego chce mama? Bo inaczej zostanie uznana za "niegrzeczną, a fe, be i nu, nu"?
                  Bo ja się tak zastanawiam...
                  • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:26
                    Ja się w sumie bardzo zgadzam z tym, co w tym wątku pisze chatgris. Wychodzi, że dorosły człowiek ma oddać rodzicom swoją własność, bo oni chcą. A jak nie to dostanie po łapkach.
                • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 16:25
                  Zasadniczo to zostanie wyklęta w każdym wypadku, o ile nie położy uszek po sobie i grzeczniutko nie odda swojej własności mamuni. I w każdym innym wypadku będzie "zła", "wyrodna", "zachłanna" i co tam jeszcze mamuni przyjdzie do głowy.
                  • milupaa Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 20:47
                    Ops nie czytałam całości ale skoro taka konkluzja to porażka. Ja jestem za tym aby dbać o swoje interesy, bo nikt o nie nie zadba tak dobrze jak my sami. Całe życie stosuje z powodzeniem.
                  • swinka-morska Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 15:07
                    kocynder napisała:

                    > Zasadniczo to zostanie wyklęta w każdym wypadku, o ile nie położy uszek po sobi
                    > e i grzeczniutko nie odda swojej własności mamuni. I w każdym innym wypadku będ
                    > zie "zła", "wyrodna", "zachłanna" i co tam jeszcze mamuni przyjdzie do głowy.

                    Obstawiam, że będzie "zła" i "wyrodna" w każdym, absolutnie każdym przypadku.
                    Jak się nie zrzeknie - to wiadomo.
                    Jak się zrzeknie - to albo z za małym entuzjazmem, albo nie będzie chciała wykonywać dalszych rozkazów mamusi, albo znajdzie się cokolwiek innego.
                    • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 16:11
                      O qrcze, jak tu żyć 😳
    • zerlinda Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 12:01
      Ta dyskusja doskonale pokazuje że osoby z normalnych, kochających i wspierających się rodzin pojęcia nie mają, jak można nieuczciwie postępować w rodzinach patologicznych. Ale zawsze warto dbać o własne interesy bo różnie bywa. Mnie moja osobista matka nauczyła bezwzględności. Ale dopiero kiedy przejrzałam na oczy a długo to trwało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka