Dodaj do ulubionych

Sytuacja ze spadkiem

08.02.24, 13:25
Jest sobie spadek po moim ojcu w postaci 1/4 mieszkania rodziców (dziedziczenie ustawowe). Mieszka w nim matka i nie było dotąd działu spadku. Ta sytuacja mi w zasadzie odpowiada, ale matka wspomina coś, że może chciałaby sprzedać to mieszkanie i kupić inne - mieszkanie nie jest duże (2 pokoje 45 metrów), więc nie chodzi jej o zmniejszenie kosztów, a raczej zmianę lokalizacji. No i teraz pojawia się problem. Mama uważa, że mieszkanie w całości jest jej i powinnam zrobić jej darowiznę swojej części w razie chęci sprzedaży i kupna innego. Ja niekoniecznie chcę się na to zgodzić i nie chodzi o to, że chcę teraz dostać swoją część spadku, ale raczej o przyszłości i zabezpieczenie środków, gdyby np. matka potrzebowała płatnej opieki i trzeba byłoby sprzedać mieszkanie. Co zrobiłybyście w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:29
      Co to znaczy że jest sobie spadek 1/4? Ty masz 1/4, tak?
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:45
        No tak - zgodnie z dziedziczeniem ustawowym: matka ma swoją połowę + 1/4 po ojcu, ja 1/4 po ojcu
        • 35wcieniu Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:49
          W takiej sytuacji bym się zrzekła. Zwłaszcza jeżeli po niej dziedziczysz tylko Ty.
          • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:04
            Jeśli będzie co dziedziczyć wink
          • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:54
            35wcieniu napisał(a):

            > W takiej sytuacji bym się zrzekła. Zwłaszcza jeżeli po niej dziedziczysz tylko
            > Ty.
            >
            absolutnie nie !
            jestem dowodem na głupotę takiego ruchu i nieprzewidywalną przyszłosc

            autorko-sprzedajcie razem mieszkanie i razem kupcie kolejne-w którym równiez bedziesz włascicielka 1/4
            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 18:59
              I to jest chyba najlepsza opcja.
            • 35wcieniu Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:09
              Ale co "absolutnie nie"? Pytanie brzmiało: "Co zrobiłybyście w takiej sytuacji?" więc napisałam co JA bym zrobiła.
              • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 13:55
                35wcieniu napisał(a):

                > Ale co "absolutnie nie"? Pytanie brzmiało: "Co zrobiłybyście w takiej sytuacji?
                > " więc napisałam co JA bym zrobiła.
                >

                Absolutnie nie ( nie bierz jej zdania pid uwagę 🤪🤪)
    • gorzka.gorycz Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:34
      No ale jeśli nie sprzeda mieszkania, to pieniędzy i tak nie będziesz miała.
      • shellyanna Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:52
        Ale jak mama wpadnie na pomysł powtórnego wyjścia za mąż, to jeśli autorka się teraz zrzeknie części po tacie, to nowy mąż dostanie w spadku więcej, a autorka mniej niż gdyby w akcie było uwzględnione, ze cześć jest po tacie.
        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:39
          a jakby miała rodzeństwo? To drugi bombelek by ją okradł jak niektórzy tu myślą?
          • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:00
            Z części po jej zmarłym ojcu?
            No raczej.
            Z części po matce - oczywiście, że nie, bo część po matce temu teoretycznemu bąbelkowi się należy z urodzenia przez tę matkę.
            • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:16
              To niech sobie po ojcu zrobią Dział spadku jakby tak miało boleć. A zaraz w innym wątku będzie jak to hartuje się stało i dorabia samemu od podstawbig_grin
              • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:55
                Moi rodzice żyją, teściowie również, więc jak najbardziej dorobiliśmy się z mężem wszystkiego sami, żadnych spadków i darowizn.
                (Nie, babcie też żyją, od babć też nie dostaliśmy mieszkania, ani niczego materialnego o jakiejś innej wartości niż sentymentalna).

                A w omawianym wątku to właśnie w tym problem, że matka wątkodajki tego działu spadku robić nie chce i oczekuje przepisania części po ojcu na siebie.
                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 20:06
                  Może chce się dorobić jka niejedna ematka w wersji prawdziwej smile
                • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 20:09
                  Zresztą dostaniecie.
                  • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 23:57
                    Co dostaniemy?
                    • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 07:40
                      Spadek
                      • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 09:52
                        A skąd wiesz?
                        Bo ja akurat takiej pewności nie mam. Moi rodzice mają, i owszem, dom, a nawet dwa (chociaż ten drugi to mimo teoretycznej całoroczności jest raczej jednak letni i na zadupiu), ale po pierwsze mam dwóch młodszych braci, a po drugie kto wie, czy nie sprzedadzą wszystkiego, a fundusze ze sprzedaży zwyczajnie zużyją w ten czy inny sposób? W ich przypadku jest też prawdopodobne, że przepiszą na KK, a nie wiem czy w Polsce udało się komukolwiek coś KK wyrwać, jak już zatopiło w tym kły.
                        Majątek spadkowy męża natomiast byłby jego majątkiem odrębnym, więc mnie nie dotyczy, ale też ma dwójkę młodszego rodzeństwa (i tak jak u mnie, im trzeba pomagać bardziej), a rodzice jakiegoś specjalnego majątku oprócz mieszkania to nie mają. Co będzie za te x lat, to kto to może wiedzieć?
                        • vivi86 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 14:43
                          Zachowek się należy, a wydziedziczyć prosto nie jest.
                          • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 17:53
                            Wydziedziczyć to nas nie wydziedziczą, bo trzeba mieć powód. Ale sprzedać i przekazać kasę za życia - jak najbardziej można i nic z tym nie zrobisz wink
                            A moi rodzice to taki typ, że 10% dochodu oddają na KK, bo tak. Ich kasa, ich wybór.
                            • wrotek0 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 13:46
                              Taką darowiznę dolicza się do masy spadkowej, więc zachowek mógłby być.
    • kaktusowepole Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:39
      Po co matka zmienia lokalizację ? Ma oszczędności?
      Chce tańsze mieszkanie w gorszej lokalizacji? Z czego wynika ta zmiana?matka chce żebyś darowała jej swój udział w spadku po ojcu. Ma jakiegos partnera?
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:48
        Nie chce tańszego - chce po prostu w innej lokalizacji bo obecna jej zbytnio nie odpowiada, ma oszczędności ale na pewno nie w wysokości ceny mieszkania. Nie ma partnera (o ile mi wiadomo). Chce żebym jej darowała swój udział w przypadku sprzedaży obecnego mieszkania i kupna nowego bo ona w ogóle nie bierze pod uwagę opcji że mi się należy jakaś część tego spadku. Uważa że nabyli to mieszkanie wspólnie z ojcem, teraz ojca nie ma więc mieszkanie jest jej i tyle.
        • niemcyy Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:52
          Jak tak uważa to nie.
        • milupaa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:11
          No to masz lampkę alarmowa. Nie zgadzaj się, ty dziedziczysz po ojcu chyba matka o tym zapomniała. Niech od ciebie kupi twój udział.
        • marianna211272 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:05
          ja bym sie niczego nie zrzekla .Tez mam czesc mieszkanie gdzie mieszka mama w spadku po tacie.Niech sobie mieszka na zdrowie ale ta moja czesc to takie zabezpieczenie ,ze jesli ktos chcialby ja w jakis sposob wykorzystac to jestem ja tez do tego potrzebna jako wspolwlasciciel ( jestem jedynaczka)
          • little_fish Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 19:07
            I to jest dobre rozwiązanie.
        • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 09:54
          Weź pod uwagę, że jak pójdziesz z mamą na udry, to spadek po niej pójdzie na jakieś schronisko dla psów i będziesz na minusie.
          • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:03
            Patrząc na długowieczność kobiet po stronie rodziny mojej mamy i fakt, że urodziła mnie bardzo młodo, to doczekam się ew. spadku najwcześniej po 70. Nie liczę na niego, bo wszystkiego co mam i tak dorobiłam się sama.
          • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:13
            I to schronisko dla psów się nią zaopiekuje na starość?
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 06:46
            Ale przynajmniej będzie miała spadek po ojcu, a tak to ryzykuje, że niczego nie dostanie, bo równie dobrze mogą iść na udry po tym, jak odda matce swoją część.
        • lilia.z.doliny Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 07:48
          bo ona w ogóle nie bierze pod uwagę opcji że mi się należy jakaś część tego spadku
          big_grin
          No, jesli tak.uwaza, to znaczy, że Ci się nie nalezy
        • wrota.do.lasu Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 21:49
          Straszne są te układy. Nigdy bym nie pomyślała że dom matki i ojca po śmierci jednego należy mi się w jakiejś części póki jeden z rodziców żyje....
          • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 22:01
            lajf
            najpierw się zabiera mieszkanie z pod dupki, a potem nie ma na oplate za opiekunke - dom starców
          • mamkotanagoracymdachu Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 10:12
            No należy Ci się, bo rodzice nie są jednością, są dwoma odrębnymi jednostkami i każde z nich może dowolnie dysponować SWOIM majątkiem.
            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 12:57
              Ksiądz na ślubie mówił inaczej!
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 06:49
              No tak nie do końca, przecież w małżeństwie występuje wspólnota majątkowa z zasady, chyba że sobie zrobią rozdzielność.
          • hungaria Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 12:51
            Gdybyś zrzekła się udziału na świeżo owdowiałą mamę, a ona postanowiła dwa lata później zapisać wszytko, co ma, miłemu panu poznanemu w Ciechocinku, mogłabyś zacząć myśleć inaczej. Życie pisze nieprawdopodobne scenariusze.
    • jkl13 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:48
      Matka chce sprzedać mieszkanie teraz, nie w przyszłości. Jedyne, co możesz zrobić teraz, to powiedzieć mamie, że w przypadku sprzedaży oczekujesz spłaty swojego udziału, czyli 1/4 wartości mieszkania. Co zrobisz z tymi pieniędzmi, to już twoja wola. Możesz je wydać, zatrzymać, darować komukolwiek. Nie zmusisz matki do odstąpienia od sprzedaży, w razie braku twojej zgody może wnieść do sądu wniosek o zniesienie współwłasności i przyznanie jej mieszkania i sąd raczej taki wniosek uwzględni, oczywiście ze spłatą na twoja rzecz. I wtedy matka, jako jedyny właściciel, zrobi z mieszkaniem i tak co zechce.
      • jkl13 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:51
        Ps. I nie masz żadnego obowiązku darowania matce jakiejkolwiek część nieruchomość. To jest twój spadek po twoim ojcu i matce nic do tego. Gdyby ojciec chciał, aby spadek w całości dziedziczyła żona, z pominięciem dziecka, to sporządziłby testament. A tak to jest Twoje i nie musisz nikomu nic oddawać.
        • agniesia331 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:38
          jkl13 napisała:

          > Ps. I nie masz żadnego obowiązku darowania matce jakiejkolwiek część nieruchomo
          > ść. To jest twój spadek po twoim ojcu i matce nic do tego. Gdyby ojciec chciał,
          > aby spadek w całości dziedziczyła żona, z pominięciem dziecka, to sporządziłby
          > testament. A tak to jest Twoje i nie musisz nikomu nic oddawać.
          Dokładnie. Ojciec by sporządził testament
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 06:50
            A nawet wtedy córce przysługiwałby zachowek.
            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 14.02.24, 07:28
              Właśnie. Czyli w sytuacji ekstremalnej (konieczność spłaty, jedyny majątek to dom, nikt nie chce seniorki jako lokatorki) wdowa wylądowałaby na przysłowiowej ulicy.
        • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:47
          Matka też nie będzie zobowiązana przekazać swój majątek córce w spadku.
          • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:55
            basiastel napisała:

            > Matka też nie będzie zobowiązana przekazać swój majątek córce w spadku.

            Nawet jak córka się zrzeknie, to matka tak samo nie będzie zobowiązana cool
            • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 18:51
              Ale na jej plany postawa córki wpłynie z pewnością.
              • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:00
                A niech wpływa, jej zachowanie też wpływa na zachowanie córki, więc niech weźmie pod uwagę, bez czego się komu będzie trudniej obejść-córce bez spadku po matce, czy matce bez opieki córki?
      • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:56
        Piszesz nieprawdę. Matka nie może sprzedać tego mieszkania w ogóle dopóki nie będzie postępowania spadkowego lub poświadczenia dziedziczenia.
        A potem może sprzedać albo wyłącznie swoją część (o ile ktoś ją kupi) albo mogą sprzedać wspólnie i wtedy kupiec 1/4 ceny płaci autorce a 3/4 matce.
        Matka sama nie moze zrobić nic, bo mieszkanie nie jest jej prawnie tylko jej i męża, a mąż nie żyje, więc notariusz do sprzedaży będzie wymagał załatwienia spraw spadkowych.
        • jkl13 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:07
          Autorka pisze, że postępowanie spadkowe było, stąd ma udział 1/4 w mieszkaniu. Oczywiście, że matka po kryjomu mieszkania nie sprzeda, musi mieć zgodę autorki. Ale brak zgody może obejść postępowaniem o dział spadku, w wyniku którego stanie się wyłącznym właścicielem.mieszkania, oczywiście ze splatą autorki.
          • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:11
            Według mnie nie pisze. 1/4 ma, bo jak nie było testamentu to tyle jej się należy po prostu.
            Ale postępowanie o podział spadku nie odbędzie się za plecami autorki i będzie miala w wyroku sądu, ze matka musi ją spłacić.
          • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:17
            jkl13 napisała:

            > Autorka pisze, że postępowanie spadkowe było,

            gdzie o tym pisze?

            > stąd ma udział 1/4 w mieszkaniu.

            Nie, ten udział, w braku innego rozporządzenia majątkiem via testament autorce przypada z mocy prawa. Przeprowadzenie postępowania spadkowego nie ma z tym nic wspólnego.
            • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:46
              Jak to nie ma? Jeśli nie ma przeprowadzonego postępowania, to nie ma mowy o żadnej sprzedaży.
              Nawet z testamentem idzie się do notariusza.
              • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:42
                kropkaa napisała:

                > Jak to nie ma? Jeśli nie ma przeprowadzonego postępowania, to nie ma mowy o żadnej sprzedaży.

                ale tu nie mówimy o sprzedaży, tylko o tym, skąd autorka wątka wie, jaki jest jej udział w mieszkaniu.
                • profes79 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:23
                  Bo jeżeli jest jedynaczką to połowa mieszkania po ojcu idzie po połowie (czyli 1/4 całości) na matkę i na córkę.
          • pseudo_stokrotka Re: Sytuacja ze spadkiem 15.02.24, 10:53
            "Mieszka w nim matka i nie było dotąd działu spadku."

            Drugie zdanie w pierwszym poście.

    • mikawi Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:49
      Zrobiłabym dział spadku i jako dwie współwłaścicielki sprzedajecie mieszkanie, a w nowym Ty widniejesz w 25% jako współwłaścicielka (jeśli mieszkanie będzie podobnej wartości). Natomiast nie bardzo rozwiąże to temat możliwości sprzedaży mieszkania w przyszłości, bo nic z nim nie zrobisz bez zgody drugiego współwłaściciela, czyli matki.
      • eagle.eagle Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:10
        Też myślę że to dość rozsądne rozwiązanie.
        Nie blokujesz mamy w zmianie lokalizacji mieszkania a nie tracisz swojej części po tacie.
        Ewentualnie 1/4 ze sprzedaży mieszkania dostajesz do ręki .
        • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:14
          nie trzeba działu robić, mogą sprzedać wspólnie, bo mają razem 100% praw własnosci
    • la_mujer75 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:50
      Po tych wszystkich wątkach tutaj na pewno bym się nie zrzekła swojej części.
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:53
        Dlatego między innym średnio mi się ten pomysł podoba.
    • mylove23 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:52
      Mąż był w takiej sytuacji, po śmierci ojca zrzekli się z siostrą swojej części mieszkania na rzecz matki. Dla nich to było naturalne. Po śmierci matki i tak je odziedziczą.
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 13:56
        No właśnie problem w tym że nie można mieć takiej pewności - różnie się życie toczy. Matka może kogoś poznać i wyjść ponownie za mąż, może wymyśleć, że chce wszystko przepisać na kościół, może zechcieć spieniężyć mieszkanie, kupić coś tańszego i za resztę podróżować, itp. itd.
        Jeśli mąż z siostrą chcieli oddać swoją część to ich sprawa, ale nie mogą oczekiwać, że "i tak je odziedziczą"
        • furiatka_wariatka Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:05
          Prawdę mówiąc to w normalnych rodzinach bez konfliktów tak się zwyczajnie robi, przepisuje swoją cześć na matkę. Skoro nie chcesz to po prostu idziecie do notariusza, zgodnie z podziałem spadku matka ma 3/4 ty 1/4. Jeśli będzie chciała to mieszkanie sprzedać, i ty się na to zgodzisz, to kupujący jej płaci 3/4, a tobie 1/4. Potem matka kupi sobie swoje mieszkanie, i na jej miejscu faktycznie zapisałabym je w testamencie jakiejś instytucji charytatywnej, bądź dalekiej krewnej.
          • jkl13 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:11
            Dlaczego? Żadna dorosła osoba nie ma obowiązku darowania jakiejkolwiek części swojego majątku komukolwiek, nawet własnej matce. Załóżmy, że mieszkanie jest warte milion złotych, zrezygnujesz z 250 tysięcy? Bo dla mnie to ogromna kwota, nie widzę powodu, aby z niej zrezygnować. Co innego żądać od matki spłaty, która mieszka w mieszkaniu i nie chce go sprzedawać, a co innego żądać spłaty w sytuacji, gdy matka to mieszkanie chce sprzedać.
            Tego mieszkania dorabiał się także ojciec autorki, nie tylko matka. Skoro nie ma testamentu, to ojciec raczej chciał, aby jego jedyne dziecko otrzymało coś po jego śmierci. Dlaczego autorka ma z tego rezygnować?
          • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:13
            Nic nie wiesz o mojej rodzinie, relacjach i powodach obecnej sytuacji więc nie oceniaj póki nie znasz wszystkich faktów.
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:41
            Nic podobnego!
            W normalnych rodzinach, to rodzic się zrzeka spadku na rzecz dzieci.
            Matka, która chce aby dzieci się na jej korzyść czegokolwiek zrzekały, to wyrodna matka która ma dzieci gdzieś i patrzy tylko na własną wygodę.
            Takiej matce nie należy niczego podarowywać, bo wiadomo z góry, że od niej się niczego nie dostanie.

            Do autorki wątku. Nie przepisuj nic na mamę. Spadek należy ci się, jak psu buda.
            Jeśli chce sprzedać, to sprzedajecie razem i 1/4 kasy kupujący przelewa tobie, bo jak przeleje wszystko na konto matki, to już tej kasy raczej nie zobaczysz.


            • antonina.n Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:58
              mamtrzykotyidwato5 napisała:

              > Nic podobnego!
              > W normalnych rodzinach, to rodzic się zrzeka spadku na rzecz dzieci.
              > Matka, która chce aby dzieci się na jej korzyść czegokolwiek zrzekały, to wyrod
              > na matka która ma dzieci gdzieś i patrzy tylko na własną wygodę.
              > Takiej matce nie należy niczego podarowywać, bo wiadomo z góry, że od niej się
              > niczego nie dostanie.
              >
              > Do autorki wątku. Nie przepisuj nic na mamę. Spadek należy ci się, jak psu buda
              > .
              > Jeśli chce sprzedać, to sprzedajecie razem i 1/4 kasy kupujący przelewa tobie,
              > bo jak przeleje wszystko na konto matki, to już tej kasy raczej nie zobaczysz.
              >
              >

              Dziwnie pojmujesz normalność. Albo wg Ciebie „normalni” rodzice są w posiadaniu wielu mieszkań i mogą jedno lub swą przepisać dzieciom w ramach kaprysu. W moim przekonaniu „normalne” dzieci darowując matce swoją część mieszkania, albowiem i tak ona kiedyś do nich wróci powiększona o część matki. Tylko że normalnym dzieciom wcale się do spadku nie spieszy. W normalnych rodzinach ludzie najbliżsi sobie ufają i się na tym zaufaniu nigdy nie zawodzą. Przynajmniej tak jest u mnie.
              • shellyanna Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:17
                Wszystko zależy od doświadczenia życiowego wink
                Ja się naoglądałam wystarczająco dużo starszych ludzi, którzy na starość uprawiali szantaże emocjonalne i finansowe. Wolę mieć wszystko uregulowane i na papierze, niż później żyć w jakimś poczuciu niesprawiedliwości i żalu.
              • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 00:20
                Żadna część spadku, którego ktoś się zrzeka nie musi nigdy do niego powrócić i może się tak zdarzyć z wielu powodów, bez złej woli zainteresowanych.
                Po drugie czasem ktoś należnej mu części spadku, po osobie, która już nie żyje potrzebuje dziś a nie za 20 lat, gdy umrze ktoś inny.

                Sprawy spadkowe lepiej mieć uregulowane i załatwione, co nie oznacza, że matka musi się wyprowadzać z mieszkania, bo 1/4 jest dziecka.
                I zawsze powtarzam w takich wątkach: warto pamiętać, że ludzie niekoniecznie umierają w kolejności jaka wydaje się być naturalna. A wtedy sprawy kto po kim dziedziczy się komplikują.
              • better.call.kim Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 07:18
                Wróci albo nie wróci.

                Sytuacje, kiedy jakiś oszust omotał seniora z początkami demencji, wcale nie są takie znowu niespotykane. Zachowanie sobie współwłasności mieszkania to zawsze jakaś forma kontroli.
            • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 00:16
              W normalnych i zdrowych rodzinach o pieniądzach, spadkach, dziedziczeniu się ROZMAWIA. I wspólnie ustala co będzie dla wszystkich najlepsze. Nikt od nikogo nie żąda ani nie oczekuje, że będzie się on zrzekał należnych mu części spadku.
              • nelamela Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 11:42
                panna.nasturcja napisała:

                > W normalnych i zdrowych rodzinach o pieniądzach, spadkach, dziedziczeniu się RO
                > ZMAWIA. I wspólnie ustala co będzie dla wszystkich najlepsze. Nikt od nikogo ni
                > e żąda ani nie oczekuje, że będzie się on zrzekał należnych mu części spadku.


                DOKŁADNIE.Przerabiam osobiście bardzo podobną sytuację.Zmarł mój tata,został dom.Mam siostrę i mamę.Wcześniej kiedyś były rozmowy że ja po ich śmierci dostaję dół(tam jest większy metraż o przybudówkę w której mam obecnie gabinet).Siostra kiedyś dostała kawalerkę po dziadkach.Więc ona otrzyma górę.Niby wszystko ustalone słownie.Na krótko przed śmiercią tata zaczyna mówić o testamencie i przepisaniu swojej połowy na nas,córki.Razem z siostrą nie widzimy sensu bo przecież dobrze żyjemy ze sobą i się dogadamy.No żeby nie było jakiś problemów(w sensie z mamą).Umiera tata,mama zostaje sama w domu.Oczywiście nagle zaczynają się pretensje że ona sama w domu,że chce do mieszkania,że dom nalezy sprzedać i ona sobie kupi mieszkanie.O żadnej umowie wcześniejszej już nie ma mowy.Ja w swojej części prowadzę gabinet,siostra wcześniej dostała mieszkanie.Jak sprzedamy dom,nie dostaję nic.Mama oczywiście też nie widzi problemu bo przecież ty masz swoje już(zarobiłam sama ciężką pracą).Nie podejmuję tematu,gabinetu nie zamierzam się pozbywać.Więc doskonale Cię rozumiem.Pozdrawiam.
                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 08:05
                  Dlaczego nie dostajesz nic?
                  • nelamela Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 19:09
                    ayelen40 napisała:

                    > Dlaczego nie dostajesz nic?

                    Bo tak naprawdę nie wiem co zrobi szanowna mamusia.Teraz mam ustawowo jedną szóstą po tacie.Jak zrzekn ę sie domu na mamę to być może nowe mieszkanie które kupi ze sprzedaży domu przepisze na wnuczkę.Bo przecież tak może.Nie bedę miała nic do tego....
          • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:57
            furiatka_wariatka napisał(a):

            > Prawdę mówiąc to w normalnych rodzinach bez konfliktów tak się zwyczajnie robi,
            > przepisuje swoją cześć na matkę.


            miałam normalną rodzinę a potem sie zesra.ło pochorowało (psychicznie) i odwaliło
            zycie pisze niesamowite scenariusze
            • madami Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:03
              Dlatego też po zastanowieniu chyba bym jednak nie przepisywała udziałów własności mieszkania na drugiego rodzica zbyt pochopnie, rodzic może zachorować demencyjnie i wykonywać dziwne ruchy ekonomiczne, przynajmniej mieszkania nie sprzeda bez mojej wiedzy i zgody
              • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:09
                madami napisała:

                > Dlatego też po zastanowieniu chyba bym jednak nie przepisywała udziałów własnoś
                > ci mieszkania na drugiego rodzica zbyt pochopnie, rodzic może zachorować demenc
                > yjnie i wykonywać dziwne ruchy ekonomiczne, przynajmniej mieszkania nie sprzeda
                > bez mojej wiedzy i zgody

                dokładnie
                emocje są oczywiste - miłośc, troska, chęć zabezpieczenia rodzica itd
                ale rozsądek powinien dyktować decyzje uwzględniające zmiany, o których człowiek nie śnił a które zna z filmów i ze złych opowieści
                • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 00:21
                  Posiadanie udziału w mieszkaniu przez dziecka dość skutecznie zapobiega nierozsądnym działaniom rodzica w początkach demencji, bo sam ten rodzic mieszkania nie sprzeda.
          • eliksir_czarodziejski Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:17
            furiatka_wariatka napisał(a):

            > Prawdę mówiąc to w normalnych rodzinach bez konfliktów tak się zwyczajnie robi,
            Potem matka kupi sobie swoje mieszkanie, i na jej miejscu faktycznie z
            > apisałabym je w testamencie jakiejś instytucji charytatywnej, bądź dalekiej kre
            > wnej.

            Ach jak czuć te normalność i bezkonfliktowosc 😃.
            • furiatka_wariatka Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 21:09
              Widzę, że celowo pominęłaś środek mojej wypowiedzi. Ale zabawnie wyszło, śmiechom nie było końca.
          • koronka2012 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 22:18
            furiatka_wariatka napisał(a):

            > Prawdę mówiąc to w normalnych rodzinach bez konfliktów tak się zwyczajnie robi,
            > przepisuje swoją cześć na matkę

            Pierwsze słyszę, jakoś wszyscy moi znajomi mają normalne rodziny bez konfliktów i nikt spadku na ani na matkę ani na ojca nie przepisywał - bo i niby po co?

            Skoro i tak mają to później odziedziczyć - to jaki miałoby to cel, prócz zbędnych opłat notarialnych?
        • antonina.n Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:11
          Wszystko zależy od twoich relacji z mamą i od tego jako charakter ma sama mama i czego możesz się po niej spodziewać Ja swojej mamie bym przepisała swoją cześć bez mrugnięcia okiem i właściwie uważałabym, że faktycznie mieszkanie jest jej, niezależnie jak sytuacja wyglada prawnie.
          • madami Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:31
            No właśnie, dużo zalezy od relacji z matką, ja swojej przepisałabym bez mrugnięcia ale znam wiele sytuacji rodzinnych i róznych postaw matek. Jeżeli relacji z matką nie ma dobrych to raczej poprosiłabym o spłatę mojej częśći w przypadku sprzedaży mieszkania
          • volta2 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:48
            Matce możesz wierzyć ale nigdy nie wiesz, kto się do niej podczepi. Od mojego ojca sąsiadki nie wychodzą, nie mam na nie żadnego wpływu a kijem gonić nie będę przecież. Fajnie że ma towarzystwo.
            • angazetka Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 18:40
              I co te sąsiadki, zbałamucą? big_grin
              • chicarica Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:43
                Po tym jak widziałam akcje pt. przepisywanie mieszkania za opiekę na jakieś osoby które pojawiały się jako "opiekunki" i bardzo dbały o to, żeby senior skłócił się z własną rodziną, nie mam żadnych złudzeń w kwestii tych wielkich miłości na starość.
                Kolejna sprawa, wyłudzanie mieszkań i pieniędzy od starszych ludzi przez KK.
          • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:08
            antonina.n napisała:

            > Wszystko zależy od twoich relacji z mamą i od tego jako charakter ma sama mama
            > i czego możesz się po niej spodziewać Ja swojej mamie bym przepisała swoją cześ
            > ć bez mrugnięcia okiem i właściwie uważałabym, że faktycznie mieszkanie jest je
            > j, niezależnie jak sytuacja wyglada prawnie.


            Ja miałam dobre relacje, poprawne -na tyle, że przepisałam swoją część. Było to dla mnie oczywiste jak słońce na niebie. W życiu nie pomyslałabym wtedy jak potoczy się sytuacja, zdrowie mamy, nasze relacje i cała masa niefajnych przygód po drodze
            To, że dziś jest dobrze i normalnie nie oznacza że tak będzie za X czasu
        • pierwszykot Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 18:53
          anvalley napisał(a):

          > No właśnie problem w tym że nie można mieć takiej pewności - różnie się życie t
          > oczy. Matka może kogoś poznać i wyjść ponownie za mąż, może wymyśleć, że chce w
          > szystko przepisać na kościół, może zechcieć spieniężyć mieszkanie, kupić coś ta
          > ńszego i za resztę podróżować, itp. itd.
          > Jeśli mąż z siostrą chcieli oddać swoją część to ich sprawa, ale nie mogą oczek
          > iwać, że "i tak je odziedziczą"

          No i jeszcze odwrócona hipoteka. Matka może wtedy nie pytając nikogo wejść w coś takiego...
        • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:52
          A Ty powinnaś się cieszyć, że mama sobie życie jeszcze układa i chce podróżować, zamiast się szarpać o majątek w postaci ok. 10 m kw. mieszkania, którego to mama dorobiła się wspólnie z mężem.
        • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:14
          czyli po prostu nie chcesz wypuszczać części mieszkania z rąk
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:33
        Odziedziczą albo nie. „Między ustami a brzegiem pucharu wiele wydarzyć się może”. Od nowego partnera rodzica po zapisanie wszystkiego schronisku dla bezdomnych wiewiórek.
    • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:13
      Dogadaj się z matką tak, że sprzedacie, ale przy zakupie nowego, ta kwota, która będzie odpowiadać wartości tej twojej 1/4 starego mieszkania będzie wpisana jako twój udział.

      Ale istnieje opcja, że matka się obrazi wink
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:18
        Problem w tym że matka nie bierze takiej opcji pod uwagę, inaczej by to zaproponowała zapewne. Ona uważa, że po śmierci ojca mieszkanie jej się należy w całości i o ile dotąd nie było potrzeby dzielenia spadku, to ewentualna sprzedaż będzie okazją do uporządkowania spraw i zrobienia na nią darowizny mojej części.
        • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:04
          To ja bym na twoim miejscu zaczęła wspominać mimochodem - że cieszysz się, że coś ci po ojcu zostało i takie tam.
          I jak wyskoczy, że chcesz jej coś zabrać, to cały czas jedziesz na tę jedną nutę wink
          No chyba, że z ojcem miałaś złe relacje i nikt by w to nie uwierzył.
        • eriu Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:53
          No i właśnie dlatego nie powinnaś moim zdaniem przepisywać na matkę. Bo rozumiem, że to jest trudne kiedy się zmienia sytuacja po śmierci małżonka. Ale Twoja matka po prostu nie uznaje Twojego prawa do tego co Ci się dosłownie prawnie należy. To nie rokuje dobrze moim zdaniem i moim zdaniem takie osoby będą i tak robiły problem. Nie oddałabym.
    • m_incubo Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:15
      anvalley napisał(a):

      > Mama uważa, że mieszkanie w całości jest jej

      Uświadom ją, że się myli.

      > i powinnam zrobić
      > jej darowiznę swojej części


      Uświadom ją, że ponownie się myli.
    • abidja Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:18
      Zgodzilabym sie. To mieszkanie rodzicow, wspolnie je kupili, urzadzali i splacali. Mimo,ze formalnie dziedziczysz po ojcu uwazam,ze matka na prawo dysponowac, czyli sprzedac i zmienic lokalizacje, bez twojej zgody.
      Argument ze sprzedaza lojalu w przypadku choroby nielogiczny,bo matka nie chce sprzedac mieszkania i jechac w podroz zycia tylko jedna nieruchomosc zamienic na inna. Co dalej umozliwia pokrycie w przyszlosci kosztow opieki.
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:21
        Jest logiczny jak najbardziej bo teraz teoretycznie należy mi się jakaś część, którą mogłabym przeznaczyć na koszty opieki. Jeśli zrobię darowiznę, to nie będę miała nic i wszystko będzie zależeć od woli i chęci matki. A z tym może być różnie.
        • primula.alpicola Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:35
          Ale Ty się nie musisz tłumaczyć, ani sobie, ani matce, ani nam, że to na opiekę. Może być na cokolwiek, i nic w tym złego, że chcesz dostać swoją część spadku.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:46
          No właśnie matka, która żąda od córki darowizny, jest gotowa przehulać wszystko, albo zadłużyć mieszkanie, a potem żądać od córki alimentów i osobistej opieki.
          Nie rób darowizny. Najlepiej prze sprzedaży zabierz swoją działkę.
        • mikawi Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:05
          Nie rozumiem Twojego toku myślenia. O ile pojmuję niechęć darowania matce Twojej części spadku po ojcu, to nie rozumiem postrzegania tego jako zabezpieczenie na koszty opieki nad mamą. Ta Twoja cześć mieszkania będzie stanowiła po prostu udział we własności. Jak zamierzasz ją przeznaczyć w przyszłości na koszty opieki nad mamą? Przecież to nie będzie wolna gotówka, tylko udział we własności mieszkania. Żeby uzyskać kasę na opiekę, będzie trzeba sprzedać mamy mieszkanie - również za jej zgodą, co może okazać się niemożliwe.
          • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:10
            Wydaje mi się że jeśli będę współwłaścicielem to sąd prędzej się zgodzi na taki dział spadku, że ja odkupię od matki jej część, a potem sprzedam mieszkanie. A tak to sprzedaż bez zgody matki będzie w ogóle nierealna.
            • mikawi Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:19
              Będziesz współwłaścicielem PO dziale spadku po ojcu w części 25% mieszkania. 75% będzie nalezalo do mamy. Nie bardzo rozumiem na jakie odkupywanie od mamy jej udziałów miałby sie zgadzac sąd?
              • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:27
                Po wniesieniu o dział spadku sąd orzeka o sposobie podziału: albo przez sprzedaż i podział kasy, albo przyznanie nieruchomości jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty reszty.
                • mikawi Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:39
                  Bierzesz pod uwagę odkupienie części od matki? 75% wartości mieszkania? I potem sprzedaż tego mieszkania? A gdzie będzie mieszkać matka?
                  I dlaczego uważasz, że sąd zasadzi podział spadku w taki sposób, że spadkobierca posiadający 25% przejmie nieruchomość z obowiązkiem spłaty spadkobiercy posiadającego 75%?
                  • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:41
                    Rozważałabym to tylko w takiej sytuacji, gdyby stan mamy był na tyle ciężki, że nie mogłaby już dłużej mieszkać sama w tym domu.
                    Nie wiem jak sąd by to rozstrzygnął, ale logiczne wydaje się, że ten który ma możliwość spłaty (bo np. ma zdolność kredytową i może pożyczyć te pieniądze, a potem oddać ze sprzedaży), spłaca tą stronę, która tej możliwości nie ma.
                    • kamin Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 20:35
                      Jeśli stan mamy byłby ciężki, to możesz zostać jej opiekunem prawnym i sprzedać jej mieszkanie nie mając w nim udziałów.
                      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 21:50
                        Musiałaby być ubezwłasnowolniona.
          • koronka2012 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 22:22
            Ale jako współwłaścicielka może wynająć, może tym zarządzać może podejmować decyzje.
            Jeśli matkę dotknie demencja a będzie będzie jedyną właścicielką to córka będzie miała związane ręce
            • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:01
              Demencyjna osobę można ubezwłasnowolnić.
              • chicarica Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:49
                Trudno wykonalne.
      • milupaa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:04
        Nie nie, matka która chce darowizny jest podejrzana. Raczej bywa odwrotnie, rodzice co mogą oddają dzieciom.
    • primula.alpicola Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:28
      Hmmm, matka sobie może "uważać", a Ty nie musisz się zrzekać. Czasy sa trudne, masz dziecko, przyda Ci się dodatkowa forsa.
      Pytanie czy jesteś w stanie postawić się matce?
    • volta2 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:35
      Matka sobie może uważać co chce, ja bym się nie zgodziła nie z pazerności a z uwagi na to, że może dojść do nadużycia, stary człowiek nie jest już tak czujny, gdzieś podpisze kredyt, weźmie zastaw pod pożyczkę która okaże się wyłudzeniem, obciazeone mieszkanie będzie jednak odstraszać. Też mam udział w domu, nie oczekuję spłaty, ale też nie będę się zrzekać niczego Właśnie z takich powodów, za dużo oglądam uwagi, sprawy dla reportera czy 997. Blokować zakupu bym nie blokowała ale tylko z przeniesieniem udziałów. Gotówka mi po nic. Myślę, że matka tylko zakup sobie wymyśliła, żeby był pretekst do zrzeczenia się. No albo sobie roi, że za różnicę w cenie pożyje jak panisko... Ja bym ręki do tego nie przyłożyła. Niech baluje za swoje
      • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:03
        Nic nie pobaluje, bo będzie musiała dopłacić.
      • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 06:07
        " Niech baluje za swoje".
        Czy mi się wydaje czy to ona zgromadziła ten majątek? Owszem wspólnie z ojcem i pewnie by ostatecznie zapewnić dzieciom dobry start i zostawić im cos po sobie? Juz widzę tą balujących seniorka
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 09:09
          Moja niedoszła teściowa zabalowała na kilkadziesiąt tysięcy. A dokładnie zabalowały osoby, które od niej wyłudziły kasę.
      • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 09:59
        a młode które sie dają złapać na historyji panów z tindera, albo inwestowanie w dziwne biznesy?
        też mozna powidziec ze nie potrafią zarządzać
    • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:57
      Absolutnie nic nie darować.
      Jeśli chce sprzedać i kupić nowe, to może 1/4 udziału zapisana na Ciebie?
      Mieszkanie zapisane nie tylko na starszą osobę jest mniej łakomym kąskiem do przejęcia przez nieuczciwych ludzi.
      • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:16
        i córeczke
        • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 13:25
          Córeczka jak na razie nic nie chce przejmować. To raczej mamunia ma plan na wydymanie córci.
    • zerlinda Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 14:57
      Byly tu niedawno wątki o zrzekaniu się spadku po matce/ ojcu na rzecz żyjącego rodzica. Ojciec jednej pani ożenił się ponownie i oczekuję bombelka. Więc zastanów się dobrze, bo nigdy nie wiadomo co jeszcze matce może wpaść do głowy.
      • verdana Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:26
        To nie jest sprawa do rozstrzygnięcią na forum, bo zależy od sytuacji rodzinnej i wielu innych spraw. Jednak dosyć przykre jest, ze ooba, która traci współmałzonka jednoczesnie traci możliwość dysponowania swoim mieszkaniem, które z mężem/żoną kupiła. O ile spadkobiercy się nie zgodzą nie moze ani sprzedać mieszkania, ani zamienić - chyba, ze ma pieniądze na spłatę, a najczęściej nie ma. To jest sytuacja prawnie w porzadku, moralnie wątpliwa, ale oczywiście bywają rózne sytuacje
        • zerlinda Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:38
          Po mnie mój majątek dziedziczy po połowie mąż i syn. I gdyby syn zrzekł się swojej części a mój maz miał jeszcze jakieś dziecko/dzieci, to przecież mój syn by był pokrzywdzony. Oczywiście jako rasowa ematka zabroniłam mężowi ponownych ślubów i dzieci a on się na to zgodził 😝
        • mikawi Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:39
          Ale w tym przypadku córka nie ma problemu ze sprzedażą mieszkania tak jak mama tego chce, natomiast chce mieć zabezpieczony nadal swój udział. To nie jest moralnie wątpliwe. Dlaczego matka nie bierze takiej możliwości pod uwagę, tylko domaga się całości własności?
        • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:55
          verdana napisała:

          > Jednak dosyć przykre jest, ze ooba, która traci współmałzonka jednoczesnie traci możliwość dysponowania swoim mieszkaniem,

          Nie zapominajmy jednak, że przed owdowieniem taka osoba też nie mogła mieszkaniem swobodnie dysponować, bo był ów współmałżonek, który niekoniecznie musiał mieć takie samo spojrzenie na ewentualną przeprowadzkę. Więc jeśli chodzi o dysponowanie nieruchomością to sytuacja owdowiałego zasadniczo się nie zmienia, bo wcześniej też nie mógł o niej sam decydować.
        • shellyanna Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:59
          Nie, sytuacja nie jest moralnie wątpliwa. Żeby to zrozumieć wystarczy, ze zmniejszysz wiek dzieci, których jeden rodzic umarł. I co? Uważasz, ze ten żyjący rodzic powinien mieć pełne prawo do dysponowania majątkiem zmarłego małżonka?…
          • aagnes Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:39
            Ja tez tak uwazam, dziecko to dziecko, z malzonkami roznie bywa, mozna miec i kilka żon jak ktos jest niespecjalnie zrównoważony.
            moze sie okazac, ze ta 1/4 czesci mieszkania jest zabezpieczeniem przed idiotycznymi decyzjami podupadłych na zdrowiu rodziców.
        • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:36
          verdana napisała:

          Jednak dosyć przykre jest, ze ooba, która traci współmał
          > zonka jednoczesnie traci możliwość dysponowania swoim mieszkaniem, które z męże
          > m/żoną kupiła.

          nie traci
          może dysponować tym mieszkaniem w 75% przecież
          nie może dysponować nie swoją własnością - mieszkanie zakupione przez małżonków owszem, ale w momencie gdy stali się z rodzicami prawa do tego mieszkania zyskały również ich dzieci - co potwierdzają oni sami ( małżonkowe, rodzice) nie przygotowując zapisów testamentowych, które świadczyłyby o czym innym
        • koronka2012 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 22:23
          Może i przykrywamy widocznie taka była pola męża i ojca, i może po prostu należy to uszanować?
        • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 00:26
          Nie, Verdano. Gdyby wola zmarłego była inna, napisałby testament. Wtedy autorka mialaby prawo do zachowku, ale nie miała prawa do mieszkania.
          • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:01
            Być może zmarły nie świadomości prawnej albo myślał naiwnie, że będzie żyć wiecznie.
          • antonina.n Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 12:37
            Moi rodzice nie mają testamentu. Dla nas wszystkich jest oczywiście, ze dopóki jedno z nich żyje - dysponuje całym ich dotyczasowym majątkiem, a sprawy dziedziczenia to temat dla nas, dzieci, na moment w którym odejdzie drugie z rodziców. Oby jak najpóźniej.

            W mojej rodzinie takie podejście do tematu jest oczywiste. Mamy od lat ustalone sprawy spadkowe, bliskie reakcje i od wielu pokoleń staruszków bez żadnych oznak demencji. A od urodzenia mamy rodziców, którzy dbają o nas jak jak mogą, oczywiście na miarę swoich możliwości. Zresztą rodzice stanowię całkowitą jedność od ponad 50lat i żadne z nich nie wyobraża sobiena pewno, ze po śmierci jednego z nich los drugiego staje się zależne od decyzji dzieci, choćby i najlepszych. A o jakichkolwiek ponownych ożenkach to juz w ogole nie ma co fantazjować. Podejrzewam (niestety), ze jedno bez drugiego nie wytrzymałoby zbyt długo na tym świecie.

            Tak wiec - wiele zależy od sytuacji rodzinnej i innych czynników, na przykład predyspozycji rodzinnych np. do demencji.
            • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 01:05
              kłócenie się o spadek jest ostatnim - po groowym ciosem w rodziców
        • chicarica Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:00
          Tylko, że osoba posiadająca dzieci i tracąca współmałżonka chyba nie ma 5 lat i zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest jedynym spadkobiercą po zmarłym, prawda?
          Jeśli jest więcej majątku, to przecież można zrobić dział spadku tak, by mieszkanie przypadło w całości żyjącemu współmałżonkowi. Jeśli nie - no cóż, trudno. Można sprzedać, kupić mniejsze i rozliczyć się z innymi spadkobiercami.
    • alpepe Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:33
      W twojej sytuacji postawiłabym się okoniem. U mnie problemu nie ma, bo rodzice rozdali praktycznie wszystko za życia, matka mieszka w domu formalnie należącym do mojego brata, jedynie, co zrobiliśmy, to darowaliśmy po naszych częściach aut matce, a i tak jeżdżę ja i moja córka.
      Gdyby moja matka rozumowała jak twoja, w życiu bym się nie zgodziła. Twoja matka może kiedyś podupaść psychicznie na zdrowiu, ten udział to twój bezpiecznik, jakby się ktoś tak zakręcił wokół mamy i tak ją zakręcił, by przepisała na niego mieszkanie. Forsowałabym pomysł, by wpisać mnie w jednej czwartej jako właściciela tego drugiego mieszkania, albo niech mnie spłaci.
      • hejoa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:17
        Kurcze, czyli jak matka ci wszystko oddała to super, ty byś jej nie oddała nic? Nie sądziłam , że na ematce jeszcze coś może mnie tak zszokować.
        • is-laura Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:59
          Co cię tak szokuje? To jest normalne, że rodzice dbają o dzieci i chcą żeby dzieciom żyło się lepiej niż im.
          • furiatka_wariatka Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 21:25
            is-laura napisała:

            > Co cię tak szokuje? To jest normalne, że rodzice dbają o dzieci i chcą żeby dzi
            > eciom żyło się lepiej niż im.

            Szkoda tylko, że mało kiedy dzieci dbają o rodziców. Na tej zasadzie dziecko również może popaść w chorobę psychiczną, wyjść za mąż za oszusta, który je oskubie z majątku uciułanego przez rodziców itd.
            • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 10:00
              furiatka_wariatka napisał(a):


              > Szkoda tylko, że mało kiedy dzieci dbają o rodziców.

              ???

              Może w twojej bańce.
              W mojej dbają o siebie wzajemnie-rodzice o dzieci, a dzieci o rodziców, na tym polega normalna, kochająca się rodzina.
        • alpepe Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:02
          O jejku jejku, nie wiesz, że ja tu jestem ja Buka w Muminkach? Straszy się mną dzieci? Musisz być misiem o małym rozumku, jak cię byle g. szokuje.

          Wspomniałam, jaka jest u mnie sytuacja, żeby naświetlić tło.
          Obecnie pracuję nad tym, by matka z domu brata wyniosła się do kupionego przeze mnie dla niej mieszkania. Dzięki temu mieszkaniu jej samodzielność by się dłużej utrzymała.
          Ale misie o małym rozumku muszą się zszokować, więc do usług.
          • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 20:34
            A po co mamie współwłasność auta?
    • triismegistos Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 15:46
      Ja bym się zrzekła "swojej"części. Uważam że dom rodziców należy do rodziców, i nie przeszłoby mi przez głowę domagać się od matki pieniędzy za to że zostanie wdową (czy tam odwrotnie, odpukać rodzice jeszcze żyją)
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:16
        Nikt się od niej nie domaga pieniędzy za to że została wdową, a jedynie nie chce oddawać swojego udziału. To jednak różnica.
        • triismegistos Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:23
          No ale gdyby ojciec żył, to mogliby spokojnie dysponować swoją chatą i nie musieli wyskakiwać z kasy bo chcą się przeprowadzić.
          • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:29
            Ale mama też nie musi wyskakiwać z kasy bo chce się przeprowadzić. Tak jak proponowały niektóre forumki - mogłabym np. mieć udział 1/4 w nowym mieszkaniu, ale mama tego nie proponuje, tylko chce darowizny na siebie.
            • mamkotanagoracymdachu Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:44
              anvalley napisał(a):

              > Ale mama też nie musi wyskakiwać z kasy bo chce się przeprowadzić. Tak jak prop
              > onowały niektóre forumki - mogłabym np. mieć udział 1/4 w nowym mieszkaniu, ale
              > mama tego nie proponuje, tylko chce darowizny na siebie.


              A ty to jej zaproponowałaś? Może ona w ogóle nie wpadła na taką możliwość i po prostu nie ma kasy na spłatę, więc jedyną opcją, jaką widzi, jest darowizna.
              • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:48
                Doskonale wie, że jest taka możliwość. Tyle że w przeszłości ona sama zrobiła darowiznę spadku po swoim ojcu na matkę (a potem swoją drogą obawiała się czy babcia przypadkiem nie zrobiła darowizny za życia na jej brata) i teraz nie wyobraża sobie innego rozwiązania i oczekuje że ja też tak zrobię.
                • agniesia331 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 19:10
                  anvalley napisał(a):

                  > Tyle że w przeszłości ona sama zrobiła d
                  > arowiznę spadku po swoim ojcu na matkę (a potem swoją drogą obawiała się czy ba
                  > bcia przypadkiem nie zrobiła darowizny za życia na jej brata) i teraz nie wyobr
                  > aża sobie innego rozwiązania i oczekuje że ja też tak zrobię.
                  Czyli twoja matka chce jako że sama żyła w stresie Tobie zafundować ten stres. No cóż są też takie matki,które rywalizują z córkami i nie dopuszczają do głowy,że córka może mieć lepiej w życiu niż one ( puste głowy tak a propo, żeby darować matce i lata życia w stresie,że brat dostanie jej czesc))
                • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:00
                  A gdyby dziwnym prawa zrządzeniem, po śmierci Twojego męża mamusia wyciągnęła łapy po wasz wspólny majątek - uważałabyś to za normę, bo się należy, czy jednak widziałabyś w mamusi hienę, żerującą na Twoim nieszczęściu?
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 19:14
                    basiastel napisała:

                    > A gdyby dziwnym prawa zrządzeniem, po śmierci Twojego męża mamusia wyciągnęła ł
                    > apy po wasz wspólny majątek - uważałabyś to za normę, bo się należy, czy jednak
                    > widziałabyś w mamusi hienę, żerującą na Twoim nieszczęściu?

                    Moim???

                    Gdyby mój mąż umarł bezdzietnie to oczywiście, że spłaciłabym teściów. W końcu to też ich nieszczęście, nie tylko moje, i chyba nawet większe.

                    Wolałabym stracić męża, niż dziecko, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości.
                    • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:15
                      Naprawdę uważasz, że na starość człowiek powinien "wyskakiwać" z własnego domu, bo tam już hienki czekają na swoje udziały? Posiadanie, bądź nie, dzieci, nie ma żadnego znaczenia.
                      • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:34
                        Ja właśnie też o tym. Stąd też zrzeklismy się wszystkiego na babcię po śmierci dziadka (który nawet myślał o testamencie, ale na mnie, od czego go odwiodłam).
                      • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 09:44
                        Dzieci nie mają prawa do spadku po zmarłym rodzicu, trzeba im to wydrzeć? Własnym dzieciom? I kto tu jest hieną? suspicious
                    • basiastel Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:24
                      Błogosławię fakt, że jestem jedynym właścicielem swojego mieszkania i córka mnie z niego nie wyrzuci, ani nie zablokuje mi możliwości swobodnego korzystania z mojego majątku. Jak się was czyta, to się odechciewa dzieci mieć.
                      • m_incubo Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:42
                        A o czym właściwie piszesz? Swoim majątkiem sobie rozporządzaj do woli, natomiast majątkiem dorosłego dziecka - z jakiej racji?
                        Ja sobie bardzo cenię fakt, że z moim majątkiem mogę robić co mi się podoba i nie przewiduję, żeby ktokolwiek się do tego wtrącał, czy to matka czy mąż czy bombelki, zakładam, że jeszcze trochę pożyję.
                        Nie widzę natomiast żadnego powodu, żebym miała trzymać łapę na majątku należnym moim dzieciom, zwłaszcza dorosłym, po ich zmarłym rodzicu, bo wydaje mi się, że to moje.
                        • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 12:55
                          Jak Ci się trafi, że będziesz musiała sprzedać dorobek życia, to zmienisz retorykę.
          • swinka-morska Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:50
            triismegistos napisała:

            > No ale gdyby ojciec żył, to mogliby spokojnie dysponować swoją chatą i nie mus
            > ieli wyskakiwać z kasy bo chcą się przeprowadzić.

            Gdyby ojciec żył, to matka również nie mogłaby podejmować samodzielnie decyzji o ich wspólnym majątku.
            Naprawdę nie ma nic dziwnego w tym, że człowiek nie chce oddać należnego mu po rodzicu spadku. Tym bardziej, że wdowie nie dzieje się żadna krzywda, nikt nie domaga się spłaty ani nie wygania z domu.
            • triismegistos Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:56
              To by podjęła decyzję z ojcem, nie że mną
              • maslova Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:07
                Ja nie widzę różnicy.
          • agniesia331 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 18:54
            triismegistos napisała:

            > No ale gdyby ojciec żył, to mogliby spokojnie dysponować swoją chatą i nie mus
            > ieli wyskakiwać z kasy bo chcą się przeprowadzić.
            >
            Matka nie musi wyskakiwać z kasy. Chcę zamienić mieszkanie na mieszkanie o takiej samej wartości.czyli w dalszym ciągu 1/4 powinna być córki. I wystarczy to uwzględnić w akcie kupna nowego. Nic córce spłacacie nie musi
            • furiatka_wariatka Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 21:27
              Tylko córka musi się zgodzić na sprzedaż mieszkania, jako właściciel 1/4.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 07:47
                No to chyba chce się zgodzić i nie robi żadnych problemów?
                • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:23
                  Ale nie chce się zgodzić, że CAŁE mieszkanie jest mamusi i wyłącznie mamusi - i tu jest problem. Bo poza "wolą" mamusi - tak po prostu nie jest. Więc mamusia usiłuje szantażem, prośbą i groźbą wymóc na faktach dostosowanie się do jej "widzi-mi-się".
          • maslova Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:05
            triismegistos napisała:

            > No ale gdyby ojciec żył, to mogliby spokojnie dysponować swoją chatą i nie mus
            > ieli wyskakiwać z kasy bo chcą się przeprowadzić.
            >
            A gdyby matka chciała się wyprowadzić, a ojciec nie? W takiej sytuacji matka też nie miałaby swobody w dysponowaniu mieszkaniem.
      • shellyanna Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:21
        Mi tez do głowy nie przyszło oczekiwać od mamy spłaty za cześć po tacie, ale gdyby chciała sprzedać mieszkanie to jednak oczekiwałabym, ze uwzględni mnie w akcie własności nowego albo spłaci.
        Dla spokojności.
        • triismegistos Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:25
          Mojej spokojności nie zaburza dysponowanie przez rodziców majątkiem, który wypracowali.
          • shellyanna Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:36
            A ja traktuje to jako dbanie o interesy moich dzieci i gdyby mi moja mama oznajmiła, ze oczekuje zrzeczenia się na nią czegoś, co prawnie należy do mnie, to mocno nadwyrezyloby to moje do niej zaufanie.
            • shellyanna Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:39
              Zreszta uważam, ze z kolei gdybym ja domagała się natychmiastowej spłaty części po ojcu, mama miałaby pełne prawo strzelić focha i wypiąć się na mnie przy dysponowaniu swoją częścią.
            • agniesia331 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:41
              Dokladniie,
              Działanie przez matce na niekorzyść dziecka. To może ty jej poqiedz,by ona się zrzekla swojej 1/4 i kupicie nowe mieszkanie pół na pol? Sprytna tą matka twoja.
              Z reguły przyzwpita córka nie chce spłaty że strony matki 1/4 ,zeby matce nie robić problemu, tak robią zwykle dzieci. Ale zrekanie się na zawsze majątku swojej części po pjcu? Kuriozum

              shellyanna napisała:

              > A ja traktuje to jako dbanie o interesy moich dzieci i gdyby mi moja mama oznaj
              > miła, ze oczekuje zrzeczenia się na nią czegoś, co prawnie należy do mnie, to m
              > ocno nadwyrezyloby to moje do niej zaufanie.
        • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 13:36
          Wszyscy znajomi, których jeden rodzic zmarł tak robią - udział w spadku mają formalnie, a mieszkanie w praktyce należy do pozostałego przy życiu drugiego rodzica.
          Nie widzę za bardzo sensu być spłacaną przez emeryta, skoro i tak kiedyś odziedziczę całość, ale też nie widzę powodu rezygnowania ze swojej części nawet na papierze.
          Sama kiedyś miałam zapisane mieszkanie po babci i gdy była bardzo chora i miała różne opiekunki, praktycznie każda pytała czy w razie czego mieszkanie jest na sprzedaż. Odpowiedź: mieszkanie należy do wnuczki, proszę ją pytać, szybko kończyła każdą dyskusję.
          Dla mnie było oczywistością, że jestem właścicielem tylko na papierze, a mieszkanie jest babci. Ale to dla mnie. Do niektórych sąsiadek wprowadziły się wnuczki i zaczęło się piekło na ziemi.
          • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:26
            Ale tu córka nie robi ŻADNYCH problemów. Matka może spokojnie mieszkać, córka nie oczekuje spłaty 1/4, ba, matka może ze zgodą córki mieszkanie sprzedać i kupić inne (w identycznym układzie procentowym). Córka jest (i chce pozostać) właścicielem 1/4 tylko na papierze. Ale nie ma ani ochoty ani zamiaru rezygnować ze swojej własności - a tego właśnie oczekuje od niej matka.
            • babcia47 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:35
              kocynder napisała:

              > Ale tu córka nie robi ŻADNYCH problemów. Matka może spokojnie mieszkać, córka n
              > ie oczekuje spłaty 1/4, ba, matka może ze zgodą córki mieszkanie sprzedać i kup
              > ić inne (w identycznym układzie procentowym). Córka jest (i chce pozostać) właś
              > cicielem 1/4 tylko na papierze. Ale nie ma ani ochoty ani zamiaru rezygnować ze
              > swojej własności - a tego właśnie oczekuje od niej matka.
              >
              Matka pewnie nie orientuje się w sprawach prawnych a instytucja zrzekania się spadku na rzecz żyjącego rodzica funkcjonuje od dzieciecioleci. Tak zrobiły dzieci moich dziadków, e tym moja mama po śmierci dziadka by nie pozbawiać babci gospodarstwa czyli środków do życia. Wystarczy ze corka wyjasni matce sytuacje i wystapi przy kolejnych operacjach jako wspołwlascicuelka w 1/4 sprzedawanych i kupowanych nieruchomościach . Status właścicielski będzie zachowany a matka będzie miała mieszkanie w miejscu ktore jej pasuje
              • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:49
                Otóż córka wyjaśniała rzecz matce i matka twierdzi, że nie, ma się zrzec i już. Bo tak! Bo matka NIE UZNAJE prawa własności córki do części mieszkania po ojcu.
                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 09:57
                  No to matki problem.
                  • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 10:04
                    Aye, ale ja odpisuję Babci, która twierdzi, że "Matka pewnie nie orientuje się w sprawach prawnych" i "Wystarczy ze corka wyjasni matce sytuacje i wystapi przy kolejnych operacjach jako wspołwlascicuelka w 1/4 sprzedawanych i kupowanych nieruchomościach". Co świadczy, że Babcia bije pianę a nie czytała ani całego wątku (to jeszcze mogę zrozumieć, bo rozrośnięty), ale i nie czytała nawet wpisów autorki. big_grin
      • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 12:17
        zgadzam się
      • vasaria Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 20:46
        triismegistos napisała:

        > Ja bym się zrzekła "swojej"części. Uważam że dom rodziców należy do rodziców, i
        > nie przeszłoby mi przez głowę domagać się od matki pieniędzy za to że zostanie
        > wdową (czy tam odwrotnie, odpukać rodzice jeszcze żyją)
        >

        Też jest to dla mnie szokujące . Dorabiali się razem, to jest po prostu jej mieszkanie !
        • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 01:22
          Czyli uważasz, że dzieciom nic się po zmarłym rodzicu nie należy?
          • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 01:24
            osobiscie uważam, że ważniejszy jest komfort rodziców i ich swoboda dysponowania ich majątkiem a nie to co chcą bąbelki - które zapewne nie dołożyły się do mieszkania rodziców
            • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 11:56
              cranberries1983 napisał:

              > osobiscie uważam, że ważniejszy jest komfort rodziców i ich swoboda dysponowani
              > a ich majątkiem a nie to co chcą bąbelki - które zapewne nie dołożyły się do mi
              > eszkania rodziców


              mało tego !!
              bąbelki nie dość, że się nie dołożyły to jeszcze generowały koszty ! - psuły sprzęty, kolorowały ściany, niszczyły zalewały wodą,-to jak były małe. a jak były już starsze to trzeba było remont zrobic !-i pokój urządzić tak jak chciał nastolatek ! mało tego - były tak bezczelne, że wymgały by kupowac im ubrania i karmić !
              tongue_out
              • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 13:53
                Masz rację Wapaho. Tylko koszty. Kto ma pszczoły, ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma smród.
                Moi rodzice przepisali na mnie mieszkanie za swojego życia, po to, by nie robić kosztów w przyszłości. Jestem hieną i nie dość, ze nie wyrzuciłam ich (przeprowadziłam do mieszkania o wyższym standardzie i do niego dopłaciłam), to jeszcze pomagalam im finansowo w miarę możliwości.
                .
            • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:41
              Ale jeden z tych rodziców, ten zmarły, najwyraźniej chciał, żeby dzieci jego część odziedziczyły, skoro nie przedsięwziął żadnych kroków, żeby to zmienić.
              Jego swoboda dysponowania swoją częścią majątku już się nie liczy?
          • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:40
            Należy - po śmierci obojga, a nie że jedno, jak to czasem bywa, pod most, bo dzieci żadają spłaty. Albo rodzeństwo zmarlego, jeśli dzieci w małżeństwie nie było, a rodzice zmarłego (teściowie pozostałe go przy życiu) nie żyją.
            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:45
              To prawo jest bezwzględne w niektórych sytuacjach.
      • nelamela Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 12:24
        triismegistos napisała:

        > Ja bym się zrzekła "swojej"części. Uważam że dom rodziców należy do rodziców, i
        > nie przeszłoby mi przez głowę domagać się od matki pieniędzy za to że zostanie
        > wdową (czy tam odwrotnie, odpukać rodzice jeszcze żyją)
        >

        Rozumiem że byłoby Ci obojętne gdyby żyjąca mamusia lub tatuś(do wyboru) poznali miłość życia u schyłku życia i przepisali wszystko na nowego małżonka? No przecież jakby nie było dom rodziców należy do rodziców....
        • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 13:46
          U bliskiej znajomej rodziców mieszkanie zostało przepisane na osobę zatrudnioną do opieki. Co gorsza, seniorka zdała sobie sprawę, co zrobiła niedługo po fakcie, bardzo ją to gryzło, ale nie bała się przyznać. To zaś mocno wpłynęło na pogorszenie stanu zdrowia.
          O ładowaniu gotówki na kościół, Rydzyka czy wspieranie prasy katolickiej szkoda nawet gadać. Ciotki matka zaraz po otrzymaniu emerytury całość przelewała Rydzykowi. Po czym chodziła do sąsiadów pożyczać, bo naprawdę była bez grosza. Tyle, że nie łączyła zaciągnięcia pożyczki z koniecznością spłaty...
          Musiał utrzymywać ją syn. Dawał więc pieniądze sąsiadce i ta "pożyczała" matce po trochu. Bo gdyby otrzymała na raz na dużo, nadwyżkę od razu przelałaby ojcu dobrodziejowi.
    • kropkacom Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:22
      Gdyby ojciec żył to też byś stanęła okoniem na taki pomysł?
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:00
        Ale na jaki pomysł? Gdyby ojciec żył, to dysponowałby swobodnie swoją częścią i to z nim mama musiałaby uzgodnić co dalej.
      • panna.nasturcja Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 00:29
        Gdyby żył ojciec to ona nie byłaby właścicielką spadku po nim, nie sądzisz?
        A ojciec nie żyje i chciał by dostała część mieszkania, gdyby nie chciał to napisałby testament na żonę.
        • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:16
          Kto z tego pokolenia myśli przyszłościowo w kontekście dziedziczenia...
          • alicia033 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 11:22
            ayelen40 napisała:

            > Kto z tego pokolenia myśli przyszłościowo w kontekście dziedziczenia...

            och, całe masy myślą i uprawiają w ten sposób zarządzanie rodziną.
            • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 01:25
              która ma sama testament, niech pierwsza rzuc komentarz!
              • m_incubo Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 07:02
                Ja 🤷🏻‍♀️
              • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:46
                Ja mam.
              • husky_cat Re: Sytuacja ze spadkiem 11.02.24, 13:41
                Ja też.
                Co więcej testament zostawiła także moja babcia urodzona w 1930 r., czyli można
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Sytuacja ze spadkiem 12.02.24, 17:01
                Mamy oboje z mężem.
              • arthwen Re: Sytuacja ze spadkiem 13.02.24, 12:48
                Nie mam, ale mi w pełni wystarcza dziedziczenie ustawowe. Nie potrzebuję tu testamentu, bo mam prostą sytuację rodzinną - jeśli się zmieni, to rozważę wink
    • hejoa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:22
      Bez słowa zrobiłabym darowiznę, dom rodziców to dom rodziców. I z drugiej strony gdyby w przyszłości mój syn kiedyś w takiej sytuacji zażądał ode mnie spłaty swojej 1/8 domu to dopilnowałabym aby po mnie nic już więcej nie dostał.
      • anvalley Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:30
        Mylisz sytuację z zażądaniem spłaty swojej części (o której tutaj nie ma w ogóle mowy) z żądaniem matki żeby zrobić jej darowiznę.
      • is-laura Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:40
        I co, zabierzesz wszystko do grobu czy przepiszesz na kościół? To nie zdziw się, że na starość będziesz płakać, że rodzina cię nie odwiedza. Normalni rodzice dzielą się z dzieckiem, a nie odwrotnie. Matka, która chce wyrolować dziecko z jego części spadku to harpia
      • alpepe Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:05
        Misiu o małym rozumku i jeszcze dopalony.
      • vasaria Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 20:48
        hejoa napisała:

        > Bez słowa zrobiłabym darowiznę, dom rodziców to dom rodziców. I z drugiej stron
        > y gdyby w przyszłości mój syn kiedyś w takiej sytuacji zażądał ode mnie spłaty
        > swojej 1/8 domu to dopilnowałabym aby po mnie nic już więcej nie dostał.


        Zgadzam się w 100 % i w szoku jestem ile na tym forum hien 🤮
        • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 21:29
          Pierwszy raz zetknęłaś się z kodeksem? Ile to lat pod kamieniem?
          • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:47
            A to kodeks to Pan Bóg czy jakieś inne wcielenie sprawiedliwości pisało? Istnieje jeszcze przyzwoitość.
            • m_incubo Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 09:25
              Przyzwoitość według kogo?
              • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 09:37
                Chyba jednak według większości społeczeństwa. Wystarczy prześledzić ten wątek.
                • chatgris01 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 09:46
                  Stare, wdrukowane wzory, że każdych rodziców trzeba szanować, nawet jak oni nie szanują swoich dzieci.
                  BTW, z wypowiedzi na ematce doskonale widać, kto miał przemocowych, toksycznych rodziców.
              • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 13:54
                Według głupiutkiej trollicy.
        • cranberries1983 Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 21:43
          podbijam, rodzice Ci nie wystawiali rachunków za wszystko co zrobili
          i tak na koniec do Ciebie to wróci, a jak matka przeje, to i tak sama się dorobiła
          • m_incubo Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 07:05
            Akurat nie masz bladego pojęcia, jakich miała rodziców i czy nie wystawili jej za nic rachunku.
            Rodziców generalnie nikt nie zmusza do zostania rodzicami i dbanie o dzieci, utrzymanie ich, jest ich za$ranym obowiązkiem.
          • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 14:02
            > i tak na koniec do Ciebie to wróci

            A ty wiesz i zaświadczasz, że tak będzie. Więc tak na pewno się stanie. Amen.
            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 14:26
              U nas po babci wróciło. Nikt nie miał cienia wątpliwości, że mogłaby wyjść drugi raz za mąż 😉.
              • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 14:43
                ayelen40 napisała:

                > że mogłaby wyjść drug
                > i raz za mąż 😉.

                Przecież to jest nie tylko kwestia zamążpójścia. Może wyjść za mąż, może dokonać darowizny, może zawrzeć umowę dożywocia, może sprzedać i pieniądze wydać na cokolwiek. Jeżeli komuś się wydaje, że te czynności potem tak łatwo "odkręcić" bo rodzic nie wiedział co robi, to jest "w mylnym błędzie." To są długoletnie procesy. Jeżeli komuś się wydaje "to będziemy wiedzieć, że coś się dzieje i ubezwłasnowolnimy" to też jest w mylnym błędzie. Warto sobie poczytać wtedy te wątki o seniorach, którzy funkcjonowali dość dobrze a potem okazywało się, że jest proces demencyjny już posunięty. Pierwsze zmiany czasem są niedostrzegalne dla otoczenia. I wreszcie trzeba mieć świadomość, że kwestia ponoszenia opłat za DPS rodzica to przepisy administracyjne. I tam wyłączenia są określone. Może więc zajść sytuacja, że dziecko swój spadek rodzicowi odda a płacić za opiekę i tak będzie.
                Dlatego jeśli dawać to nie licząc na to, że wróci, tylko licząc się z tym, że się grosza później nie zobaczy.
                Ale to jest częsta sytuacja - daje się w nadziei, że otrzyma się w przyszłości coś w zamian. Tylko jeśli tego "czegoś" nie gwarantują nam przepisy ani zapisy (np. umowne) to warto mieć świadomość, że możemy tego nie dostać. Był tu taki wątek dziewczyny, która pod wpływem ojca i ciotki zrezygnowała ze spadku po matce. Ojciec kupił mieszkanie, które "miało być" dla jej dziecka i oczywiście "miał" jej zostawić wszystko w spadku. Potem znalazł nową żonę i chyba nawet dziecko się pojawiło a w mieszkaniu zamieszkały o ile pamiętam starsze dzieci pani.
                Jak to się mówi "Miał? Kot też miał. Całe życie płacze, że miauuu."
                • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 14:47
                  No dobrze, ale myśmy i tak dali.
                  • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 14:48
                    My byśmy
                    • daniela34 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 14:56
                      No i git. Każdemu wolno darować swoje.
                • kropkaa Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 15:27
                  Nie wiem, co się stało z Arweną, ale zawsze miała takich historii na podorędziu bez liku. I zapamiętałam zdanie, które cytowała za jakimś prawnikiem, który wypowiedział je w jakimś programie publicystycznym (chyba "Sprawa dla reportera"): NIE DARUJE SIĘ MAJĄTKU ZA ŻYCIA.
    • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:45
      Świeżo jestem po podobnej historii w otoczeniu. Tylko tu okazalo sie po śmierci jednego rodzica, że zanim rodzic umarł, to po cichu 3/4 majątku trafilo do jednej osoby (2 dziecka zmarlego).
      • rzepicha-piastowa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:49
        O, kurcze, to slabo! Ja wlasnie obawiam sie, ze tak sie wydarzy w moim przypadku.
        • rzepicha-piastowa Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:50
          Tzn, ze kiedys, po smierci mojej matki odkryje ze zrobila cos podobnego.
          Opowiesz cos wiecej o tej sytuacji?
          • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:59
            Nic strasznego się nie stało, kosztowało to plus minus 10000 pln (wycena nieruchomości przez biegłego plus adwokat) i trwalo 2 lata. Skończyło się na pierwszej rozprawie sądowej. Wcześniejsze próby załatwienia polubownie spełzły na niczym. Darowizna przekazana jednemu z rodzeństwa wchodzi w skład masy spadkowej, więc sąd uwzglednia tę kwotę jako przekazaną z części majątku rodzica przed jego śmiercią. Da się wyliczyć ile kto otrzymał, a potem musi nastąpić rozliczenie. Jeśli rodzina dalej się upiera, to postępowanie komornicze itede.
            • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:21
              no widzisz baziu
              a ja dzięki mojemu "dobremu sercu, dobrym relacjom bla bla bla" straciłam dom rodzinny. Pomijając aspekt finansowy ( wówaczs ćwierć miliona dzisiaj ok pół miliona) straciłam WSZYSTKO co zostawiamy w domu rodzinnym-albumy, zdjęcia, pamiątki, szkolne zeszyty etc etc

              serducho serduchem-a rozum rozumem
              • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 18:23
                Ja nauczylam się tego, że nie wolno kierować się sercem podczas podziału majątku po mojej babci, siostra mamy zagarnęła całość i mama była w podobnej sytuacji, jak Ty. Serdecznie współczuję.
                • primula.alpicola Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 20:38
                  Z ciekawości, czy mama kiedykolwielwiek wyartykułowala siostrze prosty i prawdziwy komunikat: "ty mnie okradłaś"?
                • wapaha Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 20:59
                  Dziekuje
                  • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:52
                    U mojej babci, tej której naszą cześć chałupki po śmierci dziadki "oddaliśmy", też tak było, że jej siostra zgarnęła wszystko po rodzicach. Ba, tam nawet oszustwo notarialne miało miejsce. Później ta siostra próbowała się przed moją mamą i jej siostrą tłumaczyć, na co usłyszała, że one w ogóle nie wiedzą, kim ona jest.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:51
        bazia_morska napisała:

        > Świeżo jestem po podobnej historii w otoczeniu. Tylko tu okazalo sie po śmierci
        > jednego rodzica, że zanim rodzic umarł, to po cichu 3/4 majątku trafilo do jed
        > nej osoby (2 dziecka zmarlego).

        No to przecież taka darowizna w chodzi do masy spadkowej i normalnie jest traktowana jako część spadku.
        • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:01
          Tak, ale pozostający przy życiu rodzic domagał się przepisania części spadku po drugim rodzicu, obiecywał rozliczenie w dalekiej przyszłości, za pomocą testamentu.
          • bazia_morska Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:02
            I nie chciał przeprowadzać działu spadku.
            • ayelen40 Re: Sytuacja ze spadkiem 10.02.24, 08:53
              Ach ten terroryzm rodziców...
    • swinka-morska Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 16:53
      W życiu nie zrzekłabym się spadku tylko dlatego, że ktoś się tego domaga.

      Lektura tego wątku jest dosyć dołująca - jak dużo jest kobiet z podejściem "dzieci są własnością rodziców, a jak rodzic każe oddać twój spadek, to masz oddać bez gadania".
      • 11marlenka Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 07:52
        Dokładnie. To chore. Dzieci mają obowiązek oddać swoją część spadku rodzicowi - a jak nie oddadzą to rodzic (w zemście) powinien zapisać cały swój majątek na kościół lub jakąś inną instytucję... (by furiatka_wariatka)
    • dwa_kubki_herbaty Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 17:10
      Na miejscu matki wzięłabym swoje 3/4 i dobrała kredyt i kupiła mieszkanie na własność.
      Nie chciałabym mieć współwłasciciela, ho jak ty umrzesz to wskoczy do udzialu np. rwój mąż jak masz, albo jak narobisz dlugów to jeszcze komornik siadzie na ten twój udział.
      • agniesia331 Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 19:01
        dwa_kubki_herbaty napisała:

        > Na miejscu matki wzięłabym swoje 3/4 i dobrała kredyt i kupiła mieszkanie na wł
        > asność.
        > Nie chciałabym mieć współwłasciciela, ho jak ty umrzesz to wskoczy do udzialu n
        > p. rwój mąż jak masz, albo jak narobisz dlugów to jeszcze komornik siadzie na
        > ten twój udział.
        Kredytu raczej nie w tym wieku. Zawsze mnie dziwi,że starzy ludzie chcą mieszkac w dużych mieszkaniach,w których żyli np w 4ro.Rozum8em.ze starych drzew się nie przesadza,więc tego bym matce nie zaproponowała. Ale tu matka sama chce zmienić. I to rozumiem.ze nie 30 m2 na 30 ,tylko większe na większe.Czy po śmierci ojca nie starczy że matka kupi 1 pokój mniej? Mieszkałaś z rodzicami w 2 czy 3 pokojach?
        • niemcyy Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 22:30
          Jakie duze mieszkanie? Ona ma raptem 45m2, co z tego, ze dwa pokoje, skoro są klitkami? To i tak bardzo malo powierzchni i nawet na jedną osobę nie za dużo, jesli chce np. jesc przy jakims stole, a nie na kolanach.
          • eilian Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 20:35
            45 m2 to mało na jedną osobę? Oczadziałaś?
            • niemcyy Re: Sytuacja ze spadkiem 09.02.24, 21:30
              Powiedzmy, ze akurat, ale na pewno nie taki zbytek, zeby sprzedawac glownie w celu zmiany na mniejsze.
              90m2 na dwie osoby to owszem, bardzo duzo, ale 45m2 na jedną tyłka nie urywa.
    • kocynder Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 18:46
      Tak jak większość już napisała: absolutnie nie zrzekłabym się swojej części. Bo nie i już. Przy czym również absolutnie nie blokowałabym matce sprzedaży mieszkania i kupna nowego - proszę, bardzo, ale na dokładnie tych samych warunkach, jak było dotąd, czyli 3/4 mieszkania jej, a 1/4 moja.
      W tym przypadku - dla zasady, bo mnie by ubodło, że matka UWAŻA, że to jest jej i ja w związku z tym jej uważaniem MUSZĘ cokolwiek. No to nie, nie muszę. Mogę. Ale w takiej sytuacji - nie chcę.
      Nie wiem jaka "poza tym" jest twoja mama, jakie są wasze relacje, na ile jesteście z sobą zżyte, szczera, na ile możesz na matce polegać itp. Ale dla mnie czerwoną lampkę alarmową włączyłby fakt, że mama uważa swoje (wbrew faktom) i fakty mają się do jej zachcianki dopasować.
      Jedyne co jest niewykluczone - to że twojej mamie po prostu nie przyszło do głowy, że jest możliwość zmiany mieszkania a pozostawienia współwłasności. Zapewne bym to zaproponowała (i poczekała na reakcję). Jeśli mama by się ucieszyła to ok, dalej już zgodnie z prawem. Jeśli byłby foch, że ona tak nie chce, bo ona chce być jedyną właścicielką i ja MUSZĘ przepisać moją część po ojcu na nią za free - to byłaby opcja "po moim trupie". Oraz po trupach moich spadkobierców.
    • 71tosia Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 20:45
      Mieszkanie rodziców dopóki żyje któreś z nich uważam za ich mieszkani i, dopóki sa w pełni władz umysłowych sami o nim decyduja, nawet Jezeli dziedziczyłaby w jakieś części.
    • mayaalex Re: Sytuacja ze spadkiem 08.02.24, 22:18
      Jeszcze rok-dwa lata temu napisalabym Ci, ze przeciez i tak odziedziczysz mieszkanie kiedys po mamie wiec co to za problem. A dzis po wlasnych doswiadczeniach z teoretycznie ogarnieta, kochajaca i dobrze funkcjonujaca mama, radze Ci nie poddawac sie emocjonalnym szantazom. Albo mama Cie splaca i kupuje sama mieszkanie, albo kupujecie je razem i Ty jestes wpisana wszedzie jako oficjalna wlascicielka 1/4. Mojej mamie oddalam naprawde duza gotowke po tacie ale i tak ma fochy, ze zatrzymalam udzial w mieszkaniu (w ktorym mama mieszka i ktorego splaty sie nie domagam a kilkanascie lat temu wyremontowalam im dach na swoj koszt). Tym bardziej, ze mieszkanie z dodatkowym wlascicielem trudniej bedzie mamie sprzedac jakims oszustom bez Twojej wiedzy a jesli przekaze je Rydzykowi lub schronisku dla nietoperzy to choc ta 1/4 zostanie, zeby miec na opiekunke.
      Kiedys tez myslalam, ze w rodzinie papierki nie sa potrzebne. No i teraz juz tak nie mysle wink
      Ale z drugiej strony, tesc wszystko jeszcze za zycia przepisal na dzieci, zeby nie mieli dodatkowej bieganiny i zalatwiania po jego smierci. Tylko ze tesciowie zawsze dzieci stawiali absolutnie na pierwszym miejscu (a dzieci pozniej wspieraly ich finansowo bez proszenia i dbaly o to, zeby zylo im sie dobrze i wygodnie). Mama domagajaca sie darowizny jednak niespecjalnie rokuje, to jest oczywiscie przykre ale lepiej sie zabezpiecz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka