Dodaj do ulubionych

Obraza z mojej strony

18.02.24, 12:09
Mam pewien problem, z którym nie mogę sobie wewnątrz głowy poradzić.
Będzie w dużym skrócie. Bliska koleżanka, znamy się prawie 20 lat. Spotykamy się rzadko, przez odległość, zresztą jak jestem w moim mieście, to też się nie spotykamy. Ale piszemy i rozmawiamy bardzo często. Bywa że codziennie.

Problem. Koleżanka leczy się od roku z miłości. Miłość absolutnie absurdalna, poznali się przez internet, on jej nie chciał, powiedział to kiedy dowiedział się, że koleżanka ma dzieci, uciął kontakt a ona jeszcze przez parę miesięcy go nagabywała, potem dała spokój, jednak codziennie cierpi, płacze.

No i minął ten rok. Któregoś dnia, ze 3 tygodnie temu scrollowałam po Facebooku i na grupie dla kobiet z mojego miasta jakaś dziewczyna pytała o opinie na temat specjalisty dr. P czy ktoś go zna i może polecić. On mieszka setki km od naszego miasta, nie ma tu rodziny ani znajomych, jedynie moja koleżanka zatrudniła go do drobnych prac, gdzie zarobił z weekend wiele tysięcy i tyle go widziała, ten rok temu.
Zrobiłam wtedy screena, 3 tyg temu, wysłałam jej go, jakoś nie połączyłam od razu kropek, że on przyjeżdża do niej. Czyli po roku cierpienia, leczenia u terapeuty, wycia w poduszkę znowu do niego napisała a ze mnie zrobiła idiotkę, bo kiedy wysłałam jej tego screena, to odpisała, o kur***, a co to? Zaraz do niego napiszę i zapytam. Po czym po 5 minutach pisze do mnie, że tak, on będzie przyjeżdżał i wykonywał te drobne prace, ale ona jest zakochana w innym, tu moje znaki zapytania bo o nikim nie wspominała i że jest wobec P obojętna.

Potem zaczęła się tłumaczyć w nagranych wiadomościach, jak to w ogóle się stało że on przyjeżdża. Generalnie chciała wybrnąć z tego, ale w tamtym momencie miałam już połączone kropki i nie odpisałam na wiadomości. Nie odbieram też telefonów od niej. Po prostu po pierwsze, uważam że jest bardzo głupia, że się do tego gościa odezwała, on w tych wiadomościach do niej sprzed roku obrażał ją i jej dzieci, pisał że została cytuję, wybębniona przez swojego byłego, ma nieślubne dzieci czyli bekarty.
A po drugie zrobiła ze mnie idiotkę udając że nie wie że typ przejeżdża do miasta.

Moje pytanie, jestem obrażalska, czym mam prawo nie mieć tymczasowo ochoty na kontakt z nią? Wątek powstał spontanicznie, bo znowu zadzwoniła po paru tygodniach a ja nie odebrałam.
Obserwuj wątek
    • mdro Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:17
      Nic nie rozumiem poza tym, że jakąś łamigłówkę rozwiązywałaś z łączeniem kropek. Ale co ma do tego koleżanka i jakiś typ?
      • koronka2012 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:20
        A już myślałam że to ja jestem jakaś upośledzona😂😂😂
        • madami Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:05
          Nic nie zrozumiałam, dołączam do kluby
        • magda.z.bagien Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 19:27
          Ja też nie. Utknęłam na dr specjaliście zatrudnionym do drobnych prac na których zarobił wiele tysięcy.
          • kot.z.kosmosu Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 10:55
            magda.z.bagien napisała:

            > Ja też nie. Utknęłam na dr specjaliście zatrudnionym do drobnych prac na któryc
            > h zarobił wiele tysięcy.

            Po tamtym tekście wróciłam jeszcze raz przeczytać początek, bo myślałam że to ja jestem jakaś rozkojarzona. Ale nie, to po prostu nie ma sensu 🤷
    • kk345 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:18
      Czy ktoś może to skrócić i wypisać w punktach? Bo nie łapię tej intrygi
      • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:23
        Podpisuję się! A myślałam, że kawy mi za mało.
        • kk345 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:24
          To wątek filemona, wiec puenta będzie taka, jak zwykle: "wszystkie baby są głupie oprócz mnie", ale środka nie rozumiem ni w ząb.
      • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:35
        Wysokiej klasy specjalista dr P przyjeżdża do pipidowy do pani X żeby za pieniądze raz na jakiś czas zaorać jej ogródek….
        • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:39
          To nie jest pipidówa, 500.000 coś koło tego, ale on jest z większego miasta. Reszta się zgadza.
          • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:55
            Koniecznie daj namiar - implanty zrobione na jednej wizycie w weekend brzmią jak oferta życia. 👍
    • szpil1 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:23
      Widzę, że nie tylko ja nie rozumiem kto, co i po co.
      • homohominilupus Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:27
        I ja.
        Jaki specjalista? What de heck???
        • mdro Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:57
          No specjalista. Od "drobnych prac", o których jest napisane niżej ("on się wtedy z nią przespał, dużo zarobił"). Tylko nie wiem, dlaczego go tytułować doktorem wink
          • ayelen40 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:11
            Pewnie stawki ma jak po doktoracie.
            • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:27
              Ja jestem zdania, że nie zarabia jakoś dużo, skoro opłaca mu się jechać 500 km do koleżanki. U siebie robi też operacje dwuszczękowe, usuwa 8 itd. U niej tylko implanty.
              • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:39
                Dentysta stomatologiczny!
    • aqua48 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:28
      To proste - jest Kot, jej koleżanka i typ który nie chce dzieci koleżanki. Prócz tego jest jakiś tajemniczy dr. P. oraz inny typ który robi drobne naprawy setki kilometrów od miejsca zamieszkania. A Kot łączy kropki między dramatis personae i nie odpisuje na wiadomości koleżanki oraz nie odbiera od niej telefonów, bo jest obrażalska.
      I czego tu nie rozumieć?
      • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:31
        To ten dr P. i drugi typ to są dwie osoby? Ja zrozumiałam, że chodzi o jedną 🤯
        • homohominilupus Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:37
          Ja najpierw też ale później jednak się pogubiłam.
        • banicazarbuzem Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:37
          Ja też zrozumiałam, że to ta sama osoba, kot połączył kropki i coś jej wyszło ale nie wiem co bo ja nie umiem w kropki 🤪
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:49
            To jedna osoba. Natomiast ona próbując wybrnąć z kłamstwa zaczęła zmyślać, że jest zakochana na chwilę obecną w kimś innym i tylko dlatego będzie mogła pracować z dr P, bo jest jej już obojętny. Co jest absolutnym kłamstwem.
            • halyna_z_trzebowniska Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:51
              No i co z tego?
            • aqua48 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:03
              Wiesz lepiej od koleżanki z którą nie rozmawiasz w kim jest aktualnie zakochana? Hmmm..
              • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:04
                To się działo 3 tygodnie temu.
                • aqua48 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:21
                  kot_filemon88 napisał(a):

                  > To się działo 3 tygodnie temu.

                  A co to ma za znaczenie?
        • 18lipcowa3 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:29
          Dr P wykonuje drobne prace domowe?
          • m_incubo Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:31
            A gdzie przeczytałaś o pracach domowych?
    • halyna_z_trzebowniska Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:33
      Z czego ma doktorat doktor P wykonująćy drobne prace za grubą kasę w jeden weekend? Bo myślę o dokształceniu się, a to wygląda dobrze.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:50
        Implanty, nie wiem czy ma doktorat ale jest chirurgiem.
        • halyna_z_trzebowniska Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:51
          Doktor bez doktoratu?
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:01
            A jak mam go zatytułować, pan P? Zresztą może ta doktorat, nie googlowałam go nigdy.
          • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:02
            Na wsiach i wśród starszych się tak mówi na lekarzy smile
            • kk345 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:23
              marta.graca napisała:

              > Na wsiach i wśród starszych się tak mówi na lekarzy smile
              >
              Jestem z miasta i też wchodząc do rodzinnej, mówię "jestem umówiona do doktor X"...
            • homohominilupus Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:14
              marta.graca napisała:

              > Na wsiach i wśród starszych się tak mówi na lekarzy smile
              >
              Mowi się dochtór 😉
              • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:34
                Doktór, tak ostatnio Kaczyński przedstawiał Tobiasza Bocheńskiego !
                • lauren6 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:05
                  Ostatnio przedstawiał go jako Tomasza. Tobiasz, Tomasz, doktór, kto by spamiętał.
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:04
            Nie ma doktoratu, napisane że lekarz specjalista.
            • ayelen40 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:12
              I facet od implantów wykonuje drobne prace porządkowe? 😵‍💫😵‍💫😵‍💫
              • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:27
                Nie chciałam pisać co robi, napisałam drobne prace. Ale potem powstają pytania i musiałam.
              • m_incubo Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:31
                Nie pisała nic o pracach porządkowych przecież.
                • mallard Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:03
                  m_incubo napisała:

                  > Nie pisała nic o pracach porządkowych przecież.

                  Ale to wisiało w powietrzu...
                  • jowita771 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:25
                    mallard napisał:

                    > m_incubo napisała:
                    >
                    > > Nie pisała nic o pracach porządkowych przecież.
                    >
                    > Ale to wisiało w powietrzu...
                    >


                    Faktycznie wisiało, ja też sobie wyobraziłam faceta kręcącego się po obejściu. Tylko się zdziwiłam, co co to za doktor, co tak musi dorabiać.
                • ayelen40 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 20:09
                  No tak, to już wytwór mego przeciążonego umysłu.
              • arthwen Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:44
                No wiesz, ktoś ci spieprzył implant i facet od implantów tu przytnie, tam dołoży - jak nic drobne prace porządkowe wink
                • banicazarbuzem Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:55
                  Jeszcze zależy czego to implanty 🤭🤣🤪
              • ginger.ale Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:34
                ayelen40 napisała:

                > I facet od implantów wykonuje drobne prace porządkowe? 😵‍💫😵‍💫😵‍💫


                W jamie ustnej.
    • bei Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:37
      Ja nie rozumiem, dlaczego tak bardzo wchodzisz w życie koleżanki, przecież Ty za nią tego życia nie przeżyjesz. Niech spotyka się z kim chce, to ona ponosi konsekwencje. .
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:52
        Nie wchodzę w jej życie, ale ona od roku prawie dzień w dzień pisze o nim, mówi, radzi się, ja tłumaczę a potem dowiaduje się z neta, że znowu z nim zaczęła. Więc zamilkłam bo po prostu nie wiem co miałabym jej powiedzieć.
        • aqua48 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:07
          A po co miałabyś w jakikolwiek sposób komentować cudze problemy sercowe? Chcesz to słuchaj i kiwaj głową, nie chcesz słuchać, to powiedz koleżance wprost, że męczą Cię już jej wynurzenia na temat tego pana i zakończ sprawę. Radzić absolutnie nie musisz. A tym bardziej nie oczekuj, że te Twoje porady zastosuje. Jest (zapewne) dorosła i to jej życie i jej wybory.
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:11
            Bo mnie o to pyta. Nie daję porad niepytana. Ma ponad 40 lat i jest matką.
            • aqua48 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:19
              kot_filemon88 napisał(a):

              > Bo mnie o to pyta.

              Odpowiadaj że nie umiesz jej poradzić.
        • kira_03 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:30
          Nie, Ty sie na nią obraziłaś, bo nie skorzystała z Twoich rad. Koleżanka pewnie ma swoje deficyty, wybiera jak umie, jej życie. No chyba, ze jest toksyczna i jesteś dla niej kubłem na emocje, to wtedy należy się odciąć.
          • trampki-w-kwiatki Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 08:56
            O to, to!
            • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 09:00
              Właśnie nie zgodzę się. Nie mam nakazującej osobowości, na zasadzie, masz zrobić tak jak ci mówię. Chodzi o to że grała, że nie wie nic o przyjeździe tego typa a potem zaczęła się tłumaczyć jeszcze jak do tego doszło, w licznych wiadomościach głosowych. Bo już wiedziała, że mam połączone kropki i było jej głupio. Jednak do końca zdecydowała się grać. Wymyśliła jakieś kolejnego gościa, w którym jest zakochana od 13 stycznia. Historie całą stworzyła, która kupy się nie trzymała. Chodzi mi o to, że miała mnie za idiotkę.
    • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:44
      Wiedziałam, że to skomplikowane, dlatego mimo że chciałam, to nie napisałam tego wątku 3 tygodnie temu, na gorąco.

      Jeszcze raz. Rok temu moja koleżanka zakochała się przez internet w gościu, doktorze P, który od początku nie rokował. Spotkali się raz, ona go zatrudniła do prac, których sama nie wykonuje, ale ma do tego gabinet. On się z nią wtedy przespał, dużo zarobił, wyjechał i od razu dał jej znać że nie jest nią zainteresowany romantycznie, bo ona ma dzieci.
      Potem on już nie chciał przyjeżdżać, bo wiedział co ona do niego czuje. I przez ten rok ona nie mogła o nim zapomnieć, płakała, chodziła na terapię, sam terapeuta był załamany, bo nic nie docierało.

      I teraz jest rok później. Ja siedząc w necie, na miastowej grupie dla kobiet widzę pytanie jakiejś dziewczyny, czy ktoś zna TEGO dr P i może go polecić. Gość mieszka setki km stąd, dla przypomnienia . Zrobiłam screena tego zapytania z grupy i wysłałam go koleżance, a ona udawała że nie wie o co chodzi. W rzeczywistości kontaktowała się z nim dużo wcześniej i namówiła go ponownie żeby przyjechał i u niej pracował w wybrany weekend.
      • halyna_z_trzebowniska Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:46
        Widocznie wstydzi się tego przed tobą bo wie, że jest popieprzona. Zerwij kontakt, z wariatkami nie ma co się zadawać.
        • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:55
          Tyle że to ogólnie dobra osoba, wiem bo miałam też psiapsi toksyka. Po prostu mam problem z tym, że zwątpiła w moją inteligencję myśląc że nie połączę kropek.
          • halyna_z_trzebowniska Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:58
            Może osądziła Cię po sobie. Dla niej to było morderstwo doskonałe, dla Ciebie mniej.
          • yadaxad Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:06
            Wątpię, że mając obsesję na punkcie jakiegoś dupka, ma się w ogóle w głowie własną inteligencję, a tym bardziej myśli o cudzej. Ale jak nie chcesz uczestniczyć w bezproduktywnych rozmowach o miłości do pana, to można się na to obrazić, taktycznie wykorzystując pretekst.
            • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:14
              Dobry punkt widzenia
          • abecadlowa1 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:22
            kot_filemon88 napisał(a):

            > Po prostu mam problem z tym, że zwątpiła w moją inteligencję myśląc że nie połączę kropek.

            Błędem jest Twoje założenie, że w tej historii jesteś kimś ważnym i że Twoja inteligencja ma tu jakiekolwiek znaczenie i że koleżanka w swoich kompulsywnych działaniach uwzględnia Ciebie bądź Twoją inteligencję. Obawiam się, że służysz jej jedynie jako wiaderko na emocjonalne rzygowiny. Możesz nałożyć pokrywkę żeby nie chłonąc w siebie tych toksyn.
            • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:35
              Hmm, nie patrzyłam na to od tej strony, wydaje mi się nietoksyczną osobą. Zazwyczaj wymieniałyśmy się dramatami związkowymi, ale tych u mnie teraz brak więc tak jakby ona zawłaszcza całą rozmowę, nie pytając w sumie co u mnie. Do przemyślenia.
              • abecadlowa1 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:27
                Widocznie potrzebujecie się wzajemnie. Koleżanka odwala niedorzeczne akcje z Doktorem. A Ty zamiast się odsunąć, gdy pomoc jest niemożliwa, obrażasz się, bo osoba, która straciła zdrowy rozsądek ma głęboko gdzieś Twoją inteligencję. Grasz w jej grę.
              • claudel6 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:42
                boże kobieto, ale dlaczego oczekujesz, że ludzie zakochani będą się zachowywali logicznie i racjonalnie? i brak takiego zachowania odbierasz jako przytyk personalny wobec Ciebie. nie zwierzyła Ci się, bo było jej wstyd. normalna ludzka emocja. zamiast nie odbierać telefonu jak dzieciak, zachowaj się dojrzale, jak sama oczekujesz od innych dojrzałości i skonfrontuj się z nią - spytaj czemu Ci nie powiedziała o tej wizycie i czy zdaje sobie sprawę jakie będą jej konsekwencje?
                • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:50
                  Nie, ona nie musiała mi tego mówić, że typ wraca. Chodzi tylko o jej reakcję, kiedy wysłałam screena z Facebooka. Czyli udała, że pisze do niego w tamtym momencie i pyta go czy przyjeżdża do naszego miasta. Kiedy była z nim już pewnie dawno ugadana.
                  Gadać z nią nie chcę, bo nie mogę już o nim dłużej słuchać, naprawdę.
            • trampki-w-kwiatki Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 08:59
              abecadlowa1 napisała:

              > kot_filemon88 napisał(a):
              >
              > > Po prostu mam problem z tym, że zwątpiła w moją inteligencję myśląc że ni
              > e połączę kropek.
              >
              > Błędem jest Twoje założenie, że w tej historii jesteś kimś ważnym i że Twoja in
              > teligencja ma tu jakiekolwiek znaczenie i że koleżanka w swoich kompulsywnych d
              > ziałaniach uwzględnia Ciebie bądź Twoją inteligencję. Obawiam się, że służysz j
              > ej jedynie jako wiaderko na emocjonalne rzygowiny. Możesz nałożyć pokrywkę żeby
              > nie chłonąc w siebie tych toksyn.

              10/10
      • mdro Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:55
        "On się z nią wtedy przespał, dużo zarobił"

        big_grinbig_grinbig_grin
        Ta druga koleżanka też chce go do takich drobnych prac zatrudnić?
        • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:56
          Tam nie ma drugiej koleżanki
          • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:03
            Ta, co w internecie pisała.
            • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:05
              To nieznajoma mi osoba. Ona chciała robić implanty i pytała czy ktoś tego dr zna.
      • jammer1974 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:44
        Dalej nie kumam jaki jest problem. Slowo daje. Na grupie poprosilam o opinie. Kto? Ona? Po co to komu? O czym ty piszesz.
        • claudel6 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:52
          to jest w sumie zabawne, bo osoba formułująca w ten sposób wypowiedzi pisemne nie zdałaby egzaminu ósmoklasisty z jęz. polskiego.
      • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:46
        >ona go zatrudniła do prac, on się z nią wtedy >przespał,
        Skoro go zatrudniła i zapłaciła, to pracę wykonał zgodnie ze zleceniem.
        • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:56
          Żebyś wiedziała. I jeszcze po kawę rano pognała w hotelu i przyniosła do pokoju. Miał pełen serwis.
          • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:45
            Widocznie musi mieć ku…sa ze złota i skill do tego, skoro pani od roku przeżywa i nawet po kawę polazła.
            • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:35
              Albo jej dużo makaronu na uszy nawinął w tym pokoju, wyznając miłość i obiecując dom z ogródkiem i białym labradorem.
              • claudel6 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:53
                niekoniecznie. czasem dobry seks jest na wagę złota. i kobiety też tracą dla niego głowę.
                • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:57
                  Już Filemon napisała poniżej, że miał się po tym jednym stosunku prawie oświadczać.
                  • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:02
                    Nie, kiedy poznali się przez internet, pisali ze soba dzień w dzień, cały miesiąc, często do 5 nad ranem. I wtedy był w niej niby zakochany, bo ona to na pewno. Potem dowiedział się o dzieciach, tzn ona mu napisała i zmienił ton. Ale że ona już wpadła po uszy, to zaproponowała mu współpracę i on przyjechał po kolejnym miesiącu. Wtedy nie był już zainteresowany, pisali o wiele mniej, ale utrzymywali kontakt. On przyjechał, seks, ale dał do zrozumienia że nigdy nie będą razem i zniknął.
              • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:59
                On pisze średniowiecznym językiem, jej to imponowało, makaron nawijał się wcześniej podczas miesięcznej wymiany wiadomości na Messengerze. Jak się dowiedział o dzieciach, czyli na krótko przed ich spotkaniem to od razu zmienił ton. Ale i tak się z nią przespał.

                • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 18:14
                  Chcesz powiedzieć, że ona się w nim zakochała, zanim go w ogóle zobaczyła?
                  • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 18:19
                    To chcę powiedzieć.
                    • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 20:25
                      O szit. No to nie widzę nadziei dla twojej koleżanki.
            • lauren6 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:10
              > Widocznie musi mieć ku…sa ze złota

              Albo tak ciężko o dobrego specjalistę od implantów, że w bonusie do wynagrodzenia trzeba mu zrobić full serwis.
              • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 19:02
                Jeśli robi te implanty jako „drobne prace” na jednej wizycie, to nie ma co się nawet zastanawiać!
      • figa_z_makiem99 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:53
        Kretynka bez honoru, nic bym nie mówiła, przestałabym wysłuchiwać jej gorzkich żali, jesteś jej potrzebna jako poduszka do wyyplakiwania się, gdyby chciał z nią być na stale, olałaby cię.
        • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:58
          Ale że ten dentysta stomatologiczny z noblem i ons z przyjaciółką to jest facet Filemona??? 😱
          • figa_z_makiem99 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:07
            A skąd to wywnioskowałaś? Może on jest stomatologiem dentystycznym i lubi seks grupowy?
            • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:37
              No po tym co napisałaś do Koty:
              „gdyby chciał z nią być na stale, olałaby cię”
              Ergo: muszą mieć wspólnego.
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:15
            Ja nie mam faceta, mąż mnie rzucił, pisalam o tym.
        • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:15
          Przecież ja ją znam od lat, 100 razy mogłaby zakończyć ze mną znajomość, wcześniej była z ojcem tych dzieci i normalnie miałyśmy kontakt. Jednak rzeczywiście teraz kiedy jesteśmy starsze, a ona lata za jakimś lekarzem, to milczy czasem przez miesiąc aż pierwsza napiszę. Bardzo pochłaniają ją te znajomości.
          • figa_z_makiem99 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:31
            Może jej odwaliło na punkcie doktora od implantów i wydrepcze go sobie, a skoro facet wraca, ma w ty jakiś interes. Mało jest takich kobiet? A panowie korzystają. Uważam, że koleżeństwo ma termin przydatności i nie należy się przywiązywać.
            • figa_z_makiem99 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:32
              "w tym"
            • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:37
              Masz rację, zresztą teraz nie gadamy od tych 3 tygodni i nie brakuje mi jej.
    • conena Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:45
      Co?
    • alina460 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:49
      Odpuść sobie ten dziwny układ z koleżanką.
    • zosia_1 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:53
      Pozazdrościć Ci kłopotów.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 12:57
        To jest forum, mam problemy, ale wolę ich nie opisywać w internecie. Jednak polecam mój wątek z byłym mężem.
    • ginger.ale Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:04
      Serio nie masz nic ciekawszego do roboty niż rozkminianie życia koleżanki?
      Obie nie jesteście najmądrzejsze, bywa.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:05
        Nieeeee, chodzi o to czy słusznie się obraziłam, reszta to dygresja.
        • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:10
          Czy słusznie się obraziłam, nie wierzę w to co czytam. A jak forum uzna, że niesłusznie, to co zrobisz?
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:15
            Czasami jest tak, że ktoś inny widzi coś inaczej, cenię takie spojrzenie, po prostu czasem nie ufam swojemu poglądowi, zastanawiam czy się może w tej sytuacji jestem małostkowa, mam gdzieś wyrzuty sumienia że nie odebrałam od niej znowu telefonu.
            • aqua48 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:20
              kot_filemon88 napisał(a):

              > mam gdzieś wyrzuty sumienia że nie odebrałam od niej znowu
              > telefonu.

              To odbierz, albo sama zadzwoń. I nie udzielaj jej więcej porad na litość wszechczasów.
              • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:37
                Właśnie gdybym chciała, to bym odebrała, chyba nie jestem na to jeszcze gotowa. Czuję blokadę w kontakcie z nią, bo nie rozumiem jak można dawać zarobić kolesiowi który tak ją potraktował. Nie opisałam całej jej historii, bo to rok wylewania żali, ale naprawdę on ją sponiewierał. A ta go teraz zatrudnia.
                • aqua48 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:47
                  kot_filemon88 napisał(a):

                  > nie rozumiem jak można dawać zarobić koles
                  > iowi który tak ją potraktował.
                  > naprawdę on ją sponiewierał. A ta go teraz zatrudnia.

                  Ale to nie Ty masz do czynienia z panem P. Nie musisz rozumieć, akceptować, ani pochwalać działań koleżanki.
            • afro.ninja Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:07
              Moim zdaniem nieslusznie sie obraziłaś. Jeśli koelzanka przez rok przeżywa gościa, to znaczy, ze nadal ma bzika na jego punkcie. A ze zaprasza go, zeby ludziom implanty robil, to wreszcie ma pretekst do spotkania i byc moze kolejnego zbliżenia.
        • aqua48 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:18
          kot_filemon88 napisał(a):

          > Nieeeee, chodzi o to czy słusznie się obraziłam, reszta to dygresja.

          Jakbyś tak jeszcze wyjaśniła o co konkretnie się obraziłaś?

          O to że koleżanka zakochała się w dr. P, który ją olał?
          O to że zwierzała Ci się ze swoich uczuć i prosiła o rady?
          O to że tych rad nie słuchała, bo były jej nie w smak?
          O to że nie powiedziała Ci że dr.P przyjeżdża do niej, bo wiedziała że ją za to potępisz?

          Jakby nie patrzeć, najlepiej nie obrażać się i nie wtrącać w cudze życie uczuciowe. Dla mnie zachowanie przedszkolne.
          • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:50
            Ja nie wiem skąd przekonanie, że jak pan stuknął panią jeden raz w ramach ons i potem nie chciał mieć z nią nic wspólnego, to po roku przyjeżdża specjalnie po to, żeby panią stuknąć ponownie..?
            • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:01
              Ona twierdzi że chciał jej się oświadczyć wtedy kiedy pisali ze soba przez miesiąc. To było zanim się spotkali i zanim powiedziała mu o dzieciach.
              Właśnie tego się boję, że odbiorę telefon a ona powie że się z nim przespała. Ja wiem że historia jest zawila, ale do niej przyjeżdżają przedstawiciele w Nobla i oni znają tego dr i powiedzieli, tylko nie wiem w którym miesiącu, ale na przełomie roku, że dziecko mu się urodziło. Więc gdyby się z nią przespał ponownie, to bym miała złe zdanie o obojgu.
              Tę kobietę z którą dr rzekomo ma dziecko, też wyśledziła w necie.
              • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:47
                Noblista ze złotym ku..sem! Dawaj namiar, teraz to ja też chcę go zaprosić by użyźnił mi trawniczek!
                • marta.graca Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:37
                  Teraz widać, że koncepcja ku..sa nie jest prawdziwa, on ja wyrwał na obietnicę małżeństwa, a nie na super seks.
                  • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:03
                    Tak, ona bardzo chce ślubu kościelnego.
                  • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 19:05
                    Niby jak, skoro już na etapie smsów, a po otrzymaniu info o przychówku Hitlera, pan ochlodl w swoich średniowiecznych wyznaniach i został ściągnięty na drobne robótki podstępem, że niby pitu-pitu zeby ma robić…?
        • ginger.ale Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:10
          kot_filemon88 napisał(a):

          > Nieeeee, chodzi o to czy słusznie się obraziłam, reszta to dygresja.


          Niesłusznie.
          Możesz kończyć wątek. 🙄
    • eliszka25 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:30
      Hmmm, przeczytałam cały wątek i nie mam pojęcia o co afera, a tym bardziej obraza 🤔🤷‍♀️
      • ginger.ale Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:11
        eliszka25 napisała:

        > Hmmm, przeczytałam cały wątek i nie mam pojęcia o co afera, a tym bardziej obra
        > za 🤔🤷‍♀️

        O implantologa stomatologicznego 😂
        • eliszka25 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:26
          🤣🤣🤣
    • jammer1974 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:41
      Nic z tego nie rozumiem co napisalas. Kompletnie. Wiec nie mam pojecia czy powinnas sie obrazic.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:55
        Naprawdę chciałabym jaśniej, ale nie potrafię 😑to dziwna sytuacja.
        • jammer1974 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:58
          Najlepiej w ogole sie tym nie przejmuj. To juz przeszlosc. Juz nie istnieje.
        • yadaxad Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:03
          Jeśli pytasz, czy słusznie się obraziłaś, że nie doceniała twojej inteligencji, czy zamierzenie robiła w konia, to sądzę, że o ty jej nawet przez myśl nie przeszłaś, w jej zafiksowaniu się jak mieć pana.
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:14
            Wierzę w to i ona jest kompletnie zafiksowana na jego punkcie, ale ja nie mam ochoty o nim dłużej słuchać, zwłaszcza że zaczyna od początku po 12 miesiącach. Bo on odjedzie a ta będzie ryczeć , że jej nie odpisał. Teraz widzę jaka to dziecinada. Poza tym straciłam do niej tak jakby zaufanie bo zamiast powiedzieć, tak, gadam z nim od 2 tygodni ale wstyd mi było się przyznać, to szła w zaparte że nie wie o co chodzi i nie wie dlaczego jakaś kobieta pyta o niego na grupie.
            • ayelen40 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:18
              Daj sobie z nią spokój. Męcząca ta znajomość.
              • lauren6 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:12
                Męcząca to jest autorka wątku, która strzela focha z powodu zatrudnienia implantologa stomatologicznego.
            • konsta-is-me Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 02:19
              A dlaczego ona miałaby wiedzieć czy jakaś kobieta na grupie o niego pyta ?
              Zna tę kobietę czy o co chodzi ?
              • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 08:48
                Nie chodzi o kobietę, jej nie znała, tylko wiedziała że typ przyjeżdża do niej pracować a przede mną udawała, że nie wie o co chodzi i zaraz go zapyta czy ten się do naszego miasta wybiera, kiedy w rzeczywistości byli już ugadani.
    • m_incubo Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 13:52
      Chyba tylko ty łączysz te kropki, bo z twojego postu ani nie wynika, kto ma rację ani nie wiadomo, o co w ogóle chodzi.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:03
        Podejmę ostatnią próbę.

        Moja koleżanka zakochała się w doktorze P i po to, żeby się z nim zobaczyć po miesiącu rozmów internetowych nazbierała mu pacjentów na jeden weekend. On przyjechał, zrobił te zęby, skasował odpowiednią sumę, przespał się z nią i pojechał do siebie setki kilometrów z powrotem, informując ją, że nie jest zainteresowany romantyczną znajomością.

        To było rok temu i ona od tej pory płacze, a raczej wyje, nie funkcjonuje, w końcu poszła na terapię która też niewiele zmieniła, mimo że jak sama mówiła, terapeuta się starał.

        Czyli minął rok.

        3 tygodnie temu, czyli rok i 3 tygodnie później, ja, siedząc w necie na Facebooku zobaczyłam na grupie lokalnej zapytanie jakiejś babki, która pytała czy ktoś zna dr P i może go polecić. Dr P to ten typ, w którym zakochała się koleżanka. Ja będąc z nią wtedy w stałym kontakcie myślałam, że co prawda dalej za nim wyje, ale się z nim nie kontaktuje.
        Zrobiłam wtedy screena tego zapytania i wysłałam koleżance, a ta udawała że nie wie o co chodzi, mimo że już była z nim ugadana na kolejną współpracę.
        I teraz dodam, że to duże miasto więc ona nie była skazana akurat na tego chirurga który mieszka na drugim końcu Polski, tylko mogła wziąć innego z miasta, miała ich już 3 zresztą.
        Dobra bo sama się już zmęczyłam tą historią
        • m_incubo Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:11
          Po wyjaśnieniu wyżej już skumałam o co chodzi z koleżanką, tylko nie widzę powodu do obrazy.
          Koleżanka może robić co chce, nawet płacić mu za seks zamiast za pracę, to nie twój problem przecież i twoja inteligencja czy jej brak nie mają nic do rzeczy.
          Możesz jej za to zwyczajnie powiedzieć, bez obrażania się, że nie chcesz słuchać więcej o doktorze P. Bo swoje już powiedziałaś, koleżanka swoje robi i wszelkie dyskusje o panu P. są stratą (twojego) czasu.
          Ona nie ma obowiązku postępować wedle twoich rad, ty nie masz obowiązku wysłuchiwać w koło tego samego, zmieńcie temat rozmów bez głupich fochów i tyle.
        • afro.ninja Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:11
          Koleżance zależy na kolesiu, a ty jeśli chciałaś słuchać żalów, to już twój problem.
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:20
            No tak, bo czasami ja też mam żale, ale rzeczywiście jej żale zdominowały ostatni rok. Dziękuję wszystkim za porady, rzeczywiście nie ma się na co obrażać, odetchnę jeszcze a potem którego dnia się z nią skontaktuję. Tylko ja naprawdę nie chcę już słyszeć: kotfilemon, nie odezwał się, czy ty możesz w to uwierzyć? Prawie zawsze tak zaczyna się rozmowa lub wiadomość od niej. W ogóle chirurgów i innych było już sporo, ale ten trzyma ją najdłużej.
      • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:50
        Podpowiem… Ważna informacja - komisja noblowska również przyjeżdża do Pipidowa żeby omówić przymioty dentysty stomatologicznego!
        https://external-preview.redd.it/UJVzwRVBbC2x-g764N31ebpshNSHIGcpnDJQGYt3zNg.jpg?auto=webp&s=e2341b3a378bb5c53eaaa5af3eaab3a3c3698dcc
        • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:17
          Chodzi o przedstawiciela implantów
          • ginger.ale Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:22
            kot_filemon88 napisał(a):

            > Chodzi o przedstawiciela implantów


            😹
            • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:40
              Czy przedstawiciel implantów również przyjeżdża niby to prezentować towar, ale tak naprawdę wykonywać drobne prace, tj stuknąć panią?
              • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:04
                Nie wiem kto dokładnie przyjeżdża, wiem o dwóch osobach, ale płeć jest nieznana.
                • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 19:06
                  Niektórym płeć nie przeszkadza 🤷‍♀️
    • anorektycznazdzira Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:35
      czy dr P i internetowy typ co nie chciał dzieciatej to ta sama osoba
      czy babka pytająca w necie o dr P który mieszka setki km od waszego miasta i twoja koleżanka to ta sama osoba
      to miasto jest twoje, jej, czy wasze
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:42
        Dr P to osoba, w której zakochała się koleżanka. Inna kobieta, mi nieznana, po prostu z grupy internetowej zapytała czy ktoś robił u niego implanty i może go polecić.
    • arthwen Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:46
      Jak rany, a co cię obchodzą przeżycia sercowe koleżanki, z którą nawet się nie widujesz?
      Dorosła kobieta, niech sobie robi co chce, w czym w ogóle problem?
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:03
        Tak jak pisałam, cała historia z zakochaniem to dygresja, musiałam ją opowiedzieć żeby zadać pytanie, czy jestem małostkowa i słusznie się obraziłam.
        • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:53
          Czy znany specjalista dr P, najwyraźniej będący w obszarze zainteresowania komisji noblowskiej, Tobie również wkładał coś w usta, że poczułaś potrzebę hodowania urazy, że i koleżanka chce to i owo włożyć/mieć włożone?
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:22
            Nie widziałam go na oczy, ale niestety byłam bombardowana jego fotkami. Nie ma szans żeby mnie zainteresował. Przede wszystkim tak jak pisałam, obrażał ją i jej dzieci, widziałam screeny.
    • milupaa Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 14:56
      Rany boskie, zajmij się własnym życiem 🤦🙃 Nie jestes jej koleżanka z tego co widać.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:02
        Dlaczego tak uważasz? Jestem gotowa zakończyć tę znajomość, bo mnie wymęczyła.
    • jammer1974 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:03
      Moze niech kolezanka pojdzie na hipnoterapie. Jej absurdalne dlugotrwala zauroczenie Kims takim jak ten pan ma pewnie drugie dno.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:05
        Tak, miała ciężkie życie, o tym rozmawia z terapeutą właśnie. Ale o kolesiu i tak nie może zapomnieć a zapraszając go do współpracy rozdrapie ranę. Tzn już pewnie rozdrapała i dlatego prawdopodobnie znowu zadzwoniła się żalić.
        • yadaxad Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 15:26
          Za celowe wprowadzanie w błąd, manipulowanie postawą wobec siebie, nie jest małostkowością się obrazić. Ale znając jej stan, podejrzewać, że na zimno coś kalkuluje w stosunku do ciebie, raczej podejrzewać się nie da. Po prostu głupio działa, nie oceniając rozumnie sytuacji, ani swoich ruchów.
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:24
            Oczywiście, nie widzę jej jako złej, toksycznej osoby, wybrnęła jak umiała. Ale jesteśmy dorosłe, mogła od razu się przyznać ze znowu z nim kręci pod pozorem umawiania pacjentów.
            • irma223 Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 04:30
              Gorzej, ona jest jakąś koszmarną desperatką, jeśli zakochała się w facecie z internetu i to tak nadgorliwie, że nie wiedząc, jakim on jest dentystą umówiła mu pacjentów na miejscu tylko po to, by go ściągnąć do swojego miasta. A poza tym, czy pan zapłacił twojej koleżance za udostępnienie gabinetu na czas przyjmowania jego pacjentów i za pomawianie mu tych pacjentów? Czy koleżance wystarczyła ta "zapłata w naturze"?
              • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 08:49
                Nie wiem jak się rozliczają, ona jest podczas całej jego wizyty, też na tym zarabia.
    • skumbrie Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:25
      Obrazalska nie jesteś, tylko zwyczajnie glupia. Mentalność gimnazjalistki.
    • dni_minione Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:34
      Czyli pani tęskni za panem, który nazwał jej dzieci bękartami, a ją "wybębnioną". No co zrobić, nie rozkminiaj tylko narób sobie popcornu i obserwuj weekendowe odnowienie tej wspaniałej relacji. Ale potem już się nie angażuj w wysłuchiwanie żalów i płaczów, mow jej to, co mówi forum emama: nie ma ofiar.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:39
        Dlatego nie odbieram. Żałosne było wymyślenie kogoś trzeciego, w kim się niby zakochała. Myślała że to łyknę.
        To co on jej pisał jest dla mnie niewyobrażalne, porównał jej dzieci do Hitlera bo on też był z nieślubnego związku.
        • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:44
          Ale oczywiście wiesz, że Hitler nie był z nieślubnego związku…?
          • dni_minione Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 16:48
            Może dentyście stomatologicznemu chodziło o Hitlera Seniora wink
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:05
            Nie wiem, on tak jej napisał.
            • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 19:09
              Czyli mamy dentystę stomatologicznego od prac drobnych i nieistotnych jak implanty zakładane w weekend, który mówi średniowiecznym językiem, ale o historii nie ma pojęcia zielonego…? Jest też wyjątkowo skutecznym uwodzicielem nawijającym makaron na uszy tak, że przez rok się kluski trzymają, ale poza tym to chamem?
              • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 19:25
                Ja bym mogła tu jeden ze screenów wrzucić jak ze soba gadali, kiedy jeszcze miał się oświadczać ale wolałabym nie.
                Co do Hitlera, ten gość pasjonuje się historią, na tyle że przyjeżdżając do naszego miasta, koleżanka wpadła w panikę i uczyła się o historii jego powstania.
                Ja naprawdę nie chcę ich obgadywać, problem dotyczył mnie i już sobie poukładałam to w głowie.
                • memphis90 Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 08:43
                  Pasjonat historii który uważa, że Hitler był bękartem i stukając panią na ons’ach ma problem z dziećmi poczętymi bez ślubu…? Serio, wykreowana postać wydaje się jakby niespójna…
                  • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 08:50
                    Dlatego każdy jej go odradzał, bo jest nienormalny. Poza tym sam ma krzywe zęby.
        • claudel6 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:01
          jezu co za poziom big_grin
          • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:06
            No właśnie. Więc jej siostra, jej jeszcze jedna bliska koleżanka oraz ja, tłumaczyłyśmy od roku że to nie jest odpowiednia dla niej osoba, ale to było na nic.
            I jeszcze terapeuta na koniec.
          • lauren6 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:15
            Może używa argumentum ad hitlerum, ale za to jakie implanty robi!
    • jowita771 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 17:43
      Na początku zupełnie nie zrozumiałam, ale po przeczytaniu całego wątku wiem więcej. Ja bym się nie obrażała, ale powiedziałabym koleżance, że to jej życie i zrobi, jak zechce, ale nie będę z nią więcej rozmawiała na temat tego pana bez względu na to, czy im się ułoży czy nie. Nie chcę słyszeć o panu i koniec.
      A tak poza tym, jesteście pewne, że to lekarz, a nie jakiś oszust? Bo jakiś dziwny koleś tak ogólnie.
      • kot_filemon88 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 18:10
        Niby masz rację, ale czy tak wolno? Miałabym ograniczać kogoś albo dyktować tematy… Już chyba wolę w ogóle z nią nie gadać.
        Lekarzem jest na pewno, jak by inaczej wiedział jak wszczepić implant, koleżanka nie mówiła że ktoś się skarżył. Ona uważa że jest najlepszy ze wszystkich jakich miała i najmądrzejszy.
    • sloneczna_paraolka1 Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 20:21
      Uciąć kontakty nie jest ci potrzeba.

      Ja zerwałam kontakt w podobnym przypadku.
    • saszanasza Re: Obraza z mojej strony 18.02.24, 20:28
      Też nic nie zrozumiałam🙈
    • pytajacakinga Re: Obraza z mojej strony 19.02.24, 08:37
      Kazdy popelnia błędy widocznie miała slabszy,dzien i go zaprosila a teraz sie tego wstydzi przed toba wiec tak brnela w klamstwo.
      Wybacz jej i zyj dalej bajwyzej jak ja znowu przeleci i oleje to powiesz a nie mowilam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka