Dodaj do ulubionych

Potrafiłybyście żyć samotnie?

19.02.24, 11:46
Ja uczciwie powiem - nie. Aczkolwiek krótką samotność w określonych ramach czasowych uwielbiam, to na dłuższą metę jest to dla mnie rujnujące we wszelkich obszarach życia. I sądząc z badań dokładnie tak samo ma większość mężczyzn. U kobiet jest ponoć inaczej, więc ciekaw jestem relacji płynących od samych zainteresowanych....
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 11:53
      Tak.
    • mieszkanienaturalnie Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 11:54
      Bez problemu 😅
    • kamin Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 11:55
      Większość kobiet ma świadomość (wynikającą z prostej obserwacji), że końcówkę życia spędzi samotnie. Moja babcia przeżyła swojego męża o ponad 30 lat.
      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:03
        kamin napisał(a):

        > Większość kobiet ma świadomość (wynikającą z prostej obserwacji), że końcówkę ż
        > ycia spędzi samotnie. Moja babcia przeżyła swojego męża o ponad 30 lat.

        To jest podwójnie wzmacniane, bo nie dość, że kobiety żyją w Polsce ok. 7-8 lat dłużej, to jeszcze b. często wychodzą za mąż za dużo starszych facetów.

        Ps. Ujął mnie jakiś czas temu wywiad z pewną stuletnią panią o umyśle jak brzytew, która wspominała szalone wyjazdy wypoczynkowe z grupą przyjaciół w końcu lat 50-tych/pocz. 60-tych. Mówiła, że pamięta to wszystko jak by było wczoraj, a wszyscy ci faceci nie żyją już od kilkudziesięciu lat... i świadomość tego jest straszna.
        • milupaa Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 14:24
          Dlatego należy wiązać się z facetami młodszymi 🙂🙂
          • borsuczyca.klusek Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 14:31
            Zasada jest taka - pierwszy mąż 10-15 lat starszy, drugi o tyle młodszy 🙂
            • mamkotanagoracymdachu Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 15:05
              Z pierwszym mi nie wyszło, ale z drugim nadrobię!
            • default Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 20:22
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Zasada jest taka - pierwszy mąż 10-15 lat starszy, drugi o tyle młodszy 🙂

              Nie wiem czy pierwszy mąż mojej mamy był od niej starszy i ile, bo się z nim dość szybko rozwiodła. Natomiast drugi mąż - mój ojciec - był młodszy od niej 11 lat... I co z tego. Przeżyła go o 8 lat.
        • homohominilupus Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 15:31
          U mojej mamy w bloku same wdowy... coś w tym jest, że w Polsce mężczyźni statystycznie żyją krócej. ALE

          Obserwuje hiszpańskich staruszków i tutaj jest mnóstwo par! Chodzą sobie za rączkę, spacerują, chodzą na tance, siedzą w barze. Zdecydowanie więcej starszych panów w dobrym zdrowiu. I się tak zastanawiam, z czego to wynika? Wychodzi mi, że słońce, styl życia, coś jeszcze?
          • borsuczyca.klusek Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 15:39
            homohominilupus napisała:

            > Wychodzi mi
            > , że słońce, styl życia, coś jeszcze?
            >

            Polskim panom na pewno nie pomaga dieta
          • al_sahra Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 16:50
            homohominilupus napisała:

            > U mojej mamy w bloku same wdowy... coś w tym jest, że w Polsce mężczyźni statys
            > tycznie żyją krócej. ALE
            >
            > Obserwuje hiszpańskich staruszków i tutaj jest mnóstwo par! Chodzą sobie za rąc
            > zkę, spacerują, chodzą na tance, siedzą w barze. Zdecydowanie więcej starszyc
            > h panów w dobrym zdrowiu.

            Potęga dowodu anegdotycznego smile. Tymczasem w rzeczywistości średnia wieku, jakiego dożywają kobiety w Hiszpanii (86.2) jest o 6 lat wyższa niż średnia dla mężczyzn (80.3).

            www.statista.com/statistics/974658/life-expectancy-at-birth-in-spain-by-gender/
            Oczywiście spodziewana średnia przy urodzeniu jeszcze niczego nie przesądza, bo teoretycznie więcej mężczyzn mogłoby umierać we wczesnym wieku, zaniżając średnią, a w starszym wieku to mogłoby się wyrównywać. Ale okazuje się też, że aż 3/4 populacji hiszpańskich stulatków stanowią kobiety.

            www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8507300/
            • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:07
              No tak, tylko że ta męska średnia w Hiszpanii jest jednak sporo wyższa niż w Polsce. Może dlatego da się zaobserwować tyle par w starszym wieku trzymających się za rączki i chadzających do baru/ na tańce.
              • al_sahra Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:43
                riki_i napisał:

                > No tak, tylko że ta męska średnia w Hiszpanii jest jednak sporo wyższa niż w Po
                > lsce. Może dlatego da się zaobserwować tyle par w starszym wieku trzymających s
                > ię za rączki i chadzających do baru/ na tańce.

                Oczywiście tak jest. Ale przedpiśczyni sugerowała, że różnica w dļugości życia, którą obserwuje się w Polsce, nie dotyczy Hiszpanii. Tymczasem w Hiszpanii obie płcie żyją dļużej (jeden z najbardziej dļugowiecznych narodów), ale różnica w dalszym ciągu jest.
                • homohominilupus Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:06
                  Nie znałam statystyk, dzięki za dane.

                  No to z czego w takim razie ta ich długowieczność wynika?
                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:04
                    Nie wiadomo. Przypuszcza się, że z diety oraz walorów klimatycznych.
                  • al_sahra Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 13:53
                    homohominilupus napisała:

                    > No to z czego w takim razie ta ich długowieczność wynika?

                    Oprócz diety i klimatu wymienia się dobrą opiekę medyczną i styl życia. Może są też czynniki genetyczne, nie wiem.

                    Czytałam też, że obawiają się przynajmniej przejściowego spadku długowieczności w momencie, kiedy w starość wkroczy pokolenie, w którym kobiety zaczęły masowo palić.
      • ga-ti Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 18:43
        Moja swojego też. I nawet miała jakieś propozycje "związkowe" od przyjemnych panów, jednak wszystkich uprzejmie przeganiała.
        Za to była otoczona dziećmi, wnukami, sąsiadeczkami, na samotność narzekała tylko w końcówce życia, gdy koleżanki się wykruszały sad
    • alicia033 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 11:57
      ale że bez kotów?
      To nie, nie potrafiłabym.
      • moni_485 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:14
        smile
    • nowel1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 11:57
      Tak. Moim zdaniem umiejętność życia z samym sobą ułatwia życie w związku.
      • magda_lena_muc Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:10
        w punkt!
      • martishia7 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 13:45
        O właśnie. Podkreślić wężykiem.
    • pursuedbyabear Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 11:57
      Tak. A co?
      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:04
        pursuedbyabear napisała:

        > Tak. A co?

        Jest to istotne z punktu widzenia różnic między płciami.
        • kropkacom Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:30
          Jedyna różnica, że lubicie siebie postrzegać tak a nie inaczej. Na szczęście są wyjątki.
    • kruszysia Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 11:58
      Masz na myśli "samotnie, czyli bez partnera" , czy też "samotnie czyli zero kontaktów socjalnych"?
      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:05
        kruszysia napisała:

        > Masz na myśli "samotnie, czyli bez partnera" , czy też "samotnie czyli zero kon
        > taktów socjalnych"?

        To pierwsze, aczkolwiek w przypadku facetów pierwsze często przeistacza się w drugie, zwłaszcza jak jedynym kontaktem socjalnym staje się flaszka.*

        *obalana samotnie
        • paskudek1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 16:13
          riki_i napisał:

          > kruszysia napisała:
          >
          > > Masz na myśli "samotnie, czyli bez partnera" , czy też "samotnie czyli ze
          > ro kon
          > > taktów socjalnych"?
          >
          > To pierwsze, aczkolwiek w przypadku facetów pierwsze często przeistacza się w d
          > rugie, zwłaszcza jak jedynym kontaktem socjalnym staje się flaszka.*
          >
          > *obalana samotnie


          A to już problem tych ameb intelektualnych, które nie umieją sobie życia niczym zapełnić.
          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:10
            Wiesz, te "ameby intelektualne" często całe życie zapitalały jak kunie pociągowe i nie znają innego odstresowywacza jak flaszka. W czasie życia zawodowego rozpijana rzadko, po jego zakończeniu ciągle - jako jedyna znana rozrywka.
            • paskudek1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:31
              Bla bla, bla bla. No kobiety to tylko leżą i, pachną całe życie. Kotku, konoetu zapierdalały i zapierdalają nie mniej ciężko od facetów. Przeayan więc łaskawie pieprzyć.
            • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:45
              Dziwne że kształcony i bywały człowiek nie zauważył że odstresowywacza każdy ma takiego jaką ma skłonność wewnętrzną, bez względy na płeć i dawkę zapitalania. Mało znasz nie zapitających i bez większych obciążeń i pijących, kobiet i mężczyzn? Jeśli ktoś relaksuje się tylko przy pomocy alkoholu to albo jest uzależniony, albo pusty jak sagan.
            • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 18:17
              Jak ktoś po całodziennym zapitalaniu nie umie wymyślić innego odstresowywacza niż flaszka, to albo jest tą amebą intelektualną, albo alkoholikiem.
              • paskudek1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:12
                marta.graca napisała:

                > Jak ktoś po całodziennym zapitalaniu nie umie wymyślić innego odstresowywacza n
                > iż flaszka, to albo jest tą amebą intelektualną, albo alkoholikiem.
                >

                Dokładnie. Człowiek w miarę rozwinięty, z wlanymo zainteresowaniami znajdzie aobie zajęcie.
              • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:17
                marta.graca napisała:

                > Jak ktoś po całodziennym zapitalaniu nie umie wymyślić innego odstresowywacza n
                > iż flaszka, to albo jest tą amebą intelektualną, albo alkoholikiem.

                Znam i znałem różnych gości - od wojskowego aż po wysokiego menago- którzy w swoim życiu albo zapitalali na 1000% albo ostro chlali. Wielu artystów też tak miało, np. Phil Collins.
                • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:23
                  To ostra patologia. Do odstrzału.
            • memphis90 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:21
              Znów bajeczki o „kuniach pociągowych”…?
    • borsuczyca.klusek Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 11:59
      riki_i napisał:

      > I sądząc z badań dokładnie tak samo ma większość mężczyzn.

      Bo większość mężczyzn pasożytuje na kobietach. Energetycznie i fizycznie.
      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:28
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Bo większość mężczyzn pasożytuje na kobietach. Energetycznie i fizycznie.

        Dobry związek to wymiana energii. A wampiry energetyczne zdarzają się u obu płci (przy jednej takiej schudłem do kości i czułem się jakby ktoś ze mnie wyssał całą moc. Btw gdy już zeszła pierwsza chuć i zauroczenie jej urodą oraz umiejętnościami łóżkowymi, miałem wrażenie jakbym obcował z mumią egipską - bo energetycznie miała w sobie tyle "prądu" , co owa mumia właśnie).
        • borsuczyca.klusek Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:40
          Zdarzają się, ale jednak w większości przypadków w życiu codziennym to mężczyźni więcej biorą niż dają od siebie.
        • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:43
          riki_i napisał:

          > borsuczyca.klusek napisała:
          >
          > > Bo większość mężczyzn pasożytuje na kobietach. Energetycznie i fizycznie.
          >
          >
          > Dobry związek to wymiana energii.

          Dobry związek, nie związek jako taki.
    • szarmszejk123 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:00
      W sensie życia bez posiadania partnera?
      Oczywiście, bez problemu.
      Za to mój mąż absolutnie, chyba dlatego nadal jesteśmy razem:p ( żart taki)
      Jeśli chodzi o życie w ogóle z dala od ludzi, to na dłuższą metę nie.
    • kochamruskieileniwe Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:03
      Tak. Nie nudzę się w swoim towarzystwie.
    • mabel_mora Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:03
      z pieniędzmi i kontaktami społecznymi - tak
    • agniecha80 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:04
      Tak, każdy normalny potrafi, ale wiemy, wiemy, do czego pijesz - ty byś nie umiał, bo byś nie miał gdzie qtasa moczyć, a sama ręka to dla ciebie za mało.
      Tak, to kolejny temat, żeby w końcu wyskoczyło jedno: SEKS!
      To masz: seks, seks, seks.
      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:08
        Agniecha80, co ja poradzę na to, że facet musi uprawiać seks, albo dość szybko rozwala się na kawałki? A niniejszy wątek obejmuje , wybacz, jednak znacznie szerszą perspektywę niż tylko "te sprawy".
        • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 14:03
          Nie musisz tak dramatyzować z tym rozwalanie. na kawałki, znałam wielu długoletnich singli i nic podobnego im się nie działo.
          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:13
            W ascezie seksualnej owi single przecież nie żyli. Ja mówię o długotrwałym bezseksiu. Kobietom nie szkodzi, facetom bardzo.
            • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:17
              Ależ szkodzi riki, ale Ty masz od lat błędnie zakodowane że kobiety uprawiają seks w celach prokreacyjnych lub dla korzyści materialnych.
              • ewka.n Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:23
                primula.alpicola napisała:

                > Ależ szkodzi riki, ale Ty masz od lat błędnie zakodowane że kobiety uprawiają
                > seks w celach prokreacyjnych lub dla korzyści materialnych.

                Biedny riki - kobiety tylko z tych powodów z nim "kocurkują" wink
              • pursuedbyabear Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:10
                primula.alpicola napisała:

                > Ależ szkodzi riki, ale Ty masz od lat błędnie zakodowane że kobiety uprawiają s
                > eks w celach prokreacyjnych lub dla korzyści materialnych.

                Groch o ścianę.
                Dla niego kobiecy seks to wypięcie dupy na pięć minut, kiedy trzeba.
                Gdyby spotkał napaloną kobietę, to by uciekł. No, ale nie spotka takiej.
                • azalee Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 10:05
                  pursuedbyabear napisała:

                  > Gdyby spotkał napaloną kobietę, to by uciekł. No, ale nie spotka takiej.

                  Spotkal, spotkal, pozycie z ex lubiaca sex i majaca duze libido opisuje jako koszmar big_grin
                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 10:18
                    A te zmiany pozycji...big_grin
            • kochamruskieileniwe Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:28
              riki_i napisał:

              > W ascezie seksualnej owi single przecież nie żyli. Ja mówię o długotrwałym bezs
              > eksiu. Kobietom nie szkodzi, facetom bardzo.

              Sądzę, że o zespole Kehrera nigdy nie słyszałeś? Może nie dotyka wszystkich kobiet, ale jednak sporą część.
              • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:37
                kochamruskieileniwe napisała:

                >
                > Sądzę, że o zespole Kehrera nigdy nie słyszałeś? Może nie dotyka wszystkich kob
                > iet, ale jednak sporą część.

                Ja nie słyszałam, idę guglać z nadzieją, że tego nie mam.
                • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:38
                  primula.alpicola napisała:

                  > kochamruskieileniwe napisała:
                  >
                  > >
                  > > Sądzę, że o zespole Kehrera nigdy nie słyszałeś?
                  >
                  > Ja nie słyszałam, idę guglać z nadzieją, że tego nie mam.


                  Kurde, mam. Tzn. miałabym, gdybym do tego dopuściła🤪
            • ewka.n Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:53
              riki_i napisał:

              > W ascezie seksualnej owi single przecież nie żyli. Ja mówię o długotrwałym bezs
              > eksiu. Kobietom nie szkodzi, facetom bardzo.

              "dobrym sposobem na walkę z Zespołem Kehrera może okazać się masturbacja."
              link

              A faceci to nawet w pingwinka nie muszą inwestować. Darmowego porno w bród, a ostatnio było nawet parę artykułów, że teraz młodzież i młodzi dorośli to mniej się sekszą niż ich rodzice, a i coraz więcej facetów np. w USA woli porno+masturbację od użerania się z babami smile
            • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 18:03
              Właśnie żyli.
            • bazia_morska Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 19:54
              Nie sądź innych po sobie. Masz prostą wizje świata: kutas, pieniądze, władza. No nie, tak to nie działa.
          • m_incubo Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:14
            A skąd śmiałe założenie, że single nie uprawiają seksu?
            • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 18:02
              Tamci nie uprawiali.
              • m_incubo Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:31
                I mówili ci o tym czy sama pytałaś?
                • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:34
                  Może smęcili jak józek i tanebo cool
                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:42
                    Trochę smęcili, o poszukiwaniu prawdziwej miłości i takie tam.
                  • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:44
                    A ja smęcę?
                    • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:46
                      Bez przerwy.
                      • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:47
                        Mylisz mnie z kimś innym,
                        • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:53
                          Nie mylę. Ja nie mylę użytkowników forum suspicious
                          Zwłaszcza tych mocno aktywnych.

                          Ale fakt, józek jojczy jeszcze bardziej.
                          • ewka.n Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:00
                            Uporządkujmy:
                            - tanebo smęci
                            - józek jojczy jeszcze bardziej
                            - riki pierniczy starczo (nie mylić ze "z tarczą") wink
                            • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:16
                              Józek co prawda jojczy bardziej, ale nie jest na forum często. Wpada tylko co jakiś czas, popisze farmazony, a później zaszywa się w outernecie i chyba wstydzi za to, co powypisywał.
                              • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:17
                                To prawda, no i on się nie wypiera tego, że jojczy.
                              • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:24
                                Józio to przypadek absolutnie ekstremalny. Jakby mu postawić przed nosem Miss World deklarującą miłość aż po grób , to też by natychmiast uciekł.
                                • borsuczyca.klusek Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:26
                                  Zostawcie w spokoju Józia, nie udziela się w tym wątku, w ogóle rzadko pisze na ematce. Po co go wywoływać do tablicy?
                                  • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:34
                                    Może mu będzie miło, że jest pamiętany.
                                    • borsuczyca.klusek Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:45
                                      chatgris01 napisała:

                                      > Może mu będzie miło, że jest pamiętany.
                                      >

                                      No może 🙄
                                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:10
                                    Bo jest żywą legendą tego forum i pewnego rodzaju antywzorcem.
                                    • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:50
                                      Ale nicki ma czasem dobre. Można się pośmiać. No i ten niepowtarzalny styl wypowiedzi do rozpoznania "po jednej nutce" big_grin
                • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:41
                  Mówili.
        • homohominilupus Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 15:26
          riki_i napisał:

          > Agniecha80, co ja poradzę na to, że facet musi uprawiać seks, albo dość szybko
          > rozwala się na kawałki?

          Zaczyna się. Facet MYSI. Który facet? Ty, kumple z twojej bańki? Wiesz, że nie jesteście KAZDYM facetem?
          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 17:12
            Tak, oczywiście, są jeszcze tacy jak Tanebo i Józek.
        • agniecha80 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:15
          riki_i napisał:

          > Agniecha80, co ja poradzę na to, że facet musi uprawiać seks, albo dość szybko
          > rozwala się na kawałki? A niniejszy wątek obejmuje , wybacz, jednak znacznie sz
          > erszą perspektywę niż tylko "te sprawy".

          I dlatego, jak nie może tego seksu z jakiegoś powodu uprawiać, to maca córkę po cyckach?
          • agniecha80 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:20
            To znaczy tak między innymi, tak niewinnie.
            • agniecha80 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:24
              Ale wy (nie wszyscy, bo normalni faceci też są!), nawet mając bzykanko zapewnione, macie jakieś odchyły na punkcie seksualnym. Czasami oblesne odchyły. Mam znajomego, który kiedyś bez żenuy przyznał, że mu się fiut usztywnia zawsze przy kuso ubranych małolatach. Jakoś ten wątek mi to przypomniał i to jego szczere zdziwienie, że dla większości to jednak normalne nie jest.
              • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:33
                Bo niektórzy faceci kompletnie nie panują nad swoim popędem (sztandarowe przykłady to DSK czy Weinstein). Jak goryle w rui.
                • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:43
                  To przecież Riki nie raz pisał, jak to facetom chcica mózg wyłącza.
                  • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:45
                    Może jemu...
                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:08
                    marta.graca napisała:

                    > To przecież Riki nie raz pisał, jak to facetom chcica mózg wyłącza.

                    Pisałem o takich skutkach jak wybuchowość, drażliwość, machanie łapami, także rozmaite choroby (btw ostatnio był artykuł, nie wiem nawet czy nie na gazecie/wyborczej to czytałem, jak to brak seksu u faceta radykalnie zwiększa ryzyko raka prostaty).

              • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:05
                agniecha80 napisała:

                > Ale wy (nie wszyscy, bo normalni faceci też są!), nawet mając bzykanko zapewnio
                > ne, macie jakieś odchyły na punkcie seksualnym. Czasami oblesne odchyły. Mam zn
                > ajomego, który kiedyś bez żenuy przyznał, że mu się fiut usztywnia zawsze przy
                > kuso ubranych małolatach. Jakoś ten wątek mi to przypomniał i to jego szczere z
                > dziwienie, że dla większości to jednak normalne nie jest.

                Jest normalne. Mój kolega jest dyrektorem w pewnej samorządowej instytucji. 90% pracowników po układzie, głównie spady z lokalnej polityki, więc roboty mało, a rozluźnienie w rozmowach duże. Brzuchaci nieapetyczni panowie tuż przed emeryturą z wielką ochotą rozprawiają o własnej erekcji w metrze na widok skąpo odzianych małolat. Tematem do rozmów są też "młode cyce" na ulicy, prześwitujące stringi, waginsy / spodnie z lycry i tym podobne rzeczy. Bez cienia żenady (nawet kumpel jest czasem zniesmaczony).


                • agniecha80 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:10
                  Jest normalne, jak facetowi pała staje na widok dziewczęcia lat 13-15?
                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:19
                    agniecha80 napisała:

                    > Jest normalne, jak facetowi pała staje na widok dziewczęcia lat 13-15?

                    Nie wiem czy mogę cokolwiek napisać, bo znowu mnie zbanują na 2 miesiące.

                    Generalnie, powieść "Lolita" Nabokova nie wzięła się znikąd.
                    • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:49
                      dla mnie pociąg do nieletnich i znacznie młodszych osób świadczy o sporych deficytach emocjonalnych. i nie chodzi o to, ze to obleśne. tylko te osoby nie są żadnymi partnerami do seksu dla osób dojrzałych. a gdy ktoś nie jest partnerem, to nawet jak jest pełnoletni - dla mnie to jest wykorzystanie seksualne. i nieważne o jakiej płci mówimy.
                      oglądałam ostatnio film Obsesja o prawdziwej historii nauczycielki, która uwiodla swojego 14-letniego ucznia, poszła do więzienia, gdzie urodziła mu córkę, a po wyjściu z więzienia wyszła za niego za mąż, tworząc związek dorosłej kobiety z nastolatkiem (tylko pełnoletnim). czułam bardzo głęboki dyskomfort patrząc na nią i na ten kompletnie nierównoważny manipulacyjny związek. dla mnie tacy młodzi chłopcy to jest tabu. bez względu na to jak chłopak wygląda, nic by mi nie "stanęło". a żeby nie było - wolę młodszych facetów. ale u mnie młodszy to teraz ktoś w okolicach 40-tki, czy 35+.
                      • agniecha80 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:02
                        Ten mój znajomy opowiadał, że jak widzi taka kuso ubrana dziewczynę - kuso, czyli: mocno widoczny biust, tyłek - to zaraz mu się w głowie tworzą obrazy, jak taka młodziutką małolatę posuwa, dla niego to ostro podniecajaca wizja.
                        Imho trochę coś nie tak jest z takim człekiem.
                        • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:07
                          agniecha80 napisała:

                          > Ten mój znajomy opowiadał, że jak widzi taka kuso ubrana dziewczynę - kuso, czy
                          > li: mocno widoczny biust, tyłek - to zaraz mu się w głowie tworzą obrazy, jak t
                          > aka młodziutką małolatę posuwa

                          Mi się żadne obrazy w głowie nie tworzą, erekcji też nie mam, natomiast to jest coś a la cieknąca ślina u psa na widok jedzenia. Odruchowo się gapię po prostu.
                      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:04
                        claudel6 napisała:

                        > dla mnie pociąg do nieletnich i znacznie młodszych osób świadczy o sporych defi
                        > cytach emocjonalnych. i nie chodzi o to, ze to obleśne. tylko te osoby nie są ż
                        > adnymi partnerami do seksu dla osób dojrzałych.

                        Różnie bywa. Na oczach tej mojej, jak miała 15 lat w 2014 roku, walili z helikoptera do domów i ludzi na ulicy (Donbas). Była świadkiem jak z chałupy zostało gruzowisko. Po takich przeżyciach człowiek jest młody już tylko fizycznie.
                        • iwles Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:09

                          "Piękne" usprawiedliwienie gwałtów wojennych ☹️
                          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:16
                            Zlituj się, jakich gwałtów? Na Ukrainie maturę robi się w wieku 17 lat, obywatele tego kraju jeszcze jako niepełnoletni przyjeżdżają na studia do Polski. Prezentując przy tym stadne zachowania znane w Polsce z gimnazjów ('urwanie się ze smyczy', pokazuchy w grupie rówieśniczej itp.). Tej mojej rodzice załatwili transport busikiem do Polski, kierowało dwóch młodziaków z sąsiedniego miasta na Donbasie. Przespała się z oboma (z jednym od razu po przekroczeniu granicy, z drugim po jakimś czasie w Polsce). Dobrowolnie i bez gwałtu. big_grin
                            • memphis90 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:31
                              Jakiej reakcji właściwie oczekujesz po tych „rewelacjach”?
                              1. Ależ Ci zazdrościmy takiej wyzwolonej dojrzalej 15 letniej partnerki, my stare, ozięble ematki
                              2. Olaboga, co za szok, ta twoja to jakaś małoletnia k…rwa, która nawet mając nad głową gruzy budynku myśli o kuta..ach
                              3. Biedne to dziecko - ofiara wojny, poszukujące w przypadkowym seksie namiastki bezpieczeństwa i relacji, co zostało wykorzystane przez dwóch mężczyzn zobowiązanych do ochrony tego dziecka

                              Jakiś cel miałeś pisząc to, co napisałeś, a - mówię teraz w imieniu forum - naprawdę chcemy prawidłowo zareagować.
                              • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:36
                                Żadnej reakcji nie oczekuję. Napisałem swoje zdanie, może powtórzę żeby dotarło - pani była przedwcześnie dojrzała emocjonalnie z racji przeżyć wojennych.

                                Napisałem to, ale jednocześnie ogarniam fakt, że ktoś może jej zachowania odczytywać zupełnie inaczej. Jego prawo.
                                • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:46
                                  riki_i napisał:

                                  > Żadnej reakcji nie oczekuję. Napisałem swoje zdanie, może powtórzę żeby dotarło
                                  > - pani była przedwcześnie dojrzała emocjonalnie z racji przeżyć wojennych.

                                  Poznałem takie dwie dziewczyny, jeszcze przed 15 szukały faceta do związku. Rodziny normalne, a te się uparły jak głupie i dopięły swego z równolatkami. Oba małżeństwa trwają, rodziny się śmiały z tego, ale co poradzisz?

                                  Co tam w głowie siedzi, nie wiemy. U każdego jest inaczej.
                                • memphis90 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:38
                                  Gdyby 15l dziewczynka była wyjątkowo dojrzała emocjonalnie, to by nie pozwoliła na wykorzystanie seksualne przez 2 dorosłych mężczyzn tuż po zawaleniu się jej na głowę budynku mieszkalnego.
                                • 152kk Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 11:05
                                  "Pani" ( a tak naprawdę dziecko) nie była dojrzała, tylko straumatyzowana. To całkiem co innego, ale nie spodziewam się, że zrozumiesz.
                                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 11:25
                                    Aha. Czyli każda 19-latka jest dzieckiem, albo jest straumatyzowana, albo zaburzona borderka, albo deficyty z dzieciństwa i brak ojca ... itp. Nie ma takiej opcji, żeby była dojrzała i świadomie rżneła się ze starszym facetem. Pięknie! Ale jak 40 letnia baba bierze sobie 22-latka to wszystko jest ok , jak wynika z wielu tutejszych wątków. Dialektyka godna komunizmu naukowego. Coś a la "mężczyzna porzuca, a kobieta kończy związek bez przyszłości ".
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 11:40
                                      Nie każda 19 latka jest dzieckiem.
                                      Tak samo jak nie każdy 22 jest dzieckiem.
                                      Twój problem polega na tym, że nie potrafisz odróżnić dojrzałej kobiety od straumatyzowanej dziewczyny i wchodzisz w relacje z tymi drugimi. Z jakiegoś powodu. Który w sumie cię nie interesuje, bo coś ci to łata i tak ci wygodnie.

                                      Ale jednak od czasu do czasu rzucasz się jak piskorz na piachu bo intuicyjnie czujesz, że coś tu nie bangla i mogłoby być inaczej a nie jest.
                                      I wtedy wchodzi narracja "cały świat jest taki, wszyscy mężczyźni są tacy i wszystkie kobiety są takie, mam na to dowód w postaci osób z mojej bańki!" i już masz usprawiedliwienie, możesz jechać dalej.
                                      • grruu2.0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 11:56
                                        To się powinno przed seksem wymagać od potencjalnego kochanka/kochanki zaświadczenia od psychologa o braku przeciwwskazań wink Od cholery ludzi jest straumatyzowanych i zaburzonych i jednak mają mimo wszystko prawo do życia seksualnego
                                    • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 22:19
                                      no ale właśnie nie rżnie. 22-letni chłopak wygląda i zachowuje się jak dziecko.
                                      • grruu2.0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 22:21
                                        To może upośledzony, wtedy rzeczywiście jakoś tak głupio... Normalny 22-latek wygląda i zachowuje się jak młody mężczyzna.
                                      • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 23.02.24, 07:38
                                        Yyy, daj spokój. Pamiętam jeszcze siebie i swoich kolegów w wieku 20-22 lat. Zachowywali się normalnie, nie jak dzieci.
                        • boogiecat Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:13
                          riki_i napisał:

                          > claudel6 napisała:
                          >
                          > > dla mnie pociąg do nieletnich i znacznie młodszych osób świadczy o sporyc
                          > h defi
                          > > cytach emocjonalnych. i nie chodzi o to, ze to obleśne. tylko te osoby ni
                          > e są ż
                          > > adnymi partnerami do seksu dla osób dojrzałych.
                          >
                          > Różnie bywa. Na oczach tej mojej, jak miała 15 lat w 2014 roku, walili z heliko
                          > ptera do domów i ludzi na ulicy (Donbas). Była świadkiem jak z chałupy zostało
                          > gruzowisko. Po takich przeżyciach człowiek jest młody już tylko fizycznie.

                          Nie pierdol Riki. Dzieci i mlodziez z wojennymi czy innymi przemocowymi doswiadczeniami nie sa dojrzalsze emocjonalnie w ten sposob co dorosly czlowiek zyjacy w normalnych warunkach.
                          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:18
                            Jedni są dojrzalsi, inni nie.

                            Jeden wrzucony na głęboką wodę błyskawicznie nauczy się pływać, inny utonie idąc na dno jak kamień.

                            Nie twierdzę, że wszyscy ludzie są tacy sami.
                        • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:17
                          mieszasz porządki.
                          była straumatyzowana przez wojnę i nadal dzieckiem emocjonalnie niegotowym do bycia partnerką w seksie z dorosłym mężczyzną.
                          ja zdecydowanie od trendu "stary dziad leci na lolitkę" wolę bardziej na czasie trend "milf", dzięki któremu jestem atrakcyjna dla facetów w nieprzyzwoitym wieku zaczynającym się od 2 i 3. jakby mi ktos powiedział 20 lat temu, że w tym wieku będę postrzegana jako obiekt pożądania przez młodych mężczyzn o ciałach bogów, to bym nigdy nie uwierzyła. to są złote czasy teraz dla kobiet.
                          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:20
                            claudel6 napisała:

                            > to są złote czasy teraz dla kobiet.

                            Dla mężczyzn takich ja - też. Choć trzeba bardzo uważać, bo przecież w tle jest zgoła coś innego niż "nastojaszczaja ljubow" wink
                            • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:20
                              *takich jak ja
                            • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:24
                              dla meżczyzn to zawsze były. załatwiliście sobie prawo własności waszych partnerek/żon na 4 tys lat, a poza tym i tak ruchaliście co się ruszało.
                              my dopiero teraz możemy tak samo.
                              • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:26
                                Nie wiem, czy jest się z czego cieszyć. Statystyki młodych mężczyzn w ogóle nie uprawiających seksu rosną dramatycznie. W Japonii to już ponoć 30% populacji.
                                • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:27
                                  Czasy są trudne. Albo się dostosowujesz, albo nie.
                                • memphis90 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:33
                                  Trudno- niech się uczą pływać lub idą na dno…
                                • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:33
                                  riki_i napisał:

                                  > Nie wiem, czy jest się z czego cieszyć. Statystyki młodych mężczyzn w ogóle nie
                                  > uprawiających seksu rosną dramatycznie. W Japonii to już ponoć 30% populacji.

                                  Jaki w tym dramat? big_grin
                                  Teraz jest dostępnych dużo ciekawszych aktywności, a jeżeli chłopaki są zarobione, to po pracy myślą, jak odespać, a nie o głupotach. W Japonii podobno jeszcze jest kult pracy, więc się im nie dziwię.
                                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:38
                                    bistian napisał:

                                    > W Japonii podobno jeszcze jest kult pracy, więc się im nie dziwię.

                                    I karoshi, czyli śmierć z przepracowania.
                                • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:44
                                  no, dlatego napisałam - seksualnie to jest nasz czas, nie mężczyzn. w zasadzie w każdym wieku mamy łatwy dostęp do seksu (o ile nie oczekujemy w zamian miłości) i mozemy wybierać z facetów. i nie tylko te atrakcyjne 25-latki. 45-latka może sobie w jeden wieczór znaleźć faceta do łóżka w dowolnym wieku i jakby się uparła to mogłaby rzucić filtr na konkretny wzrost, sylwetkę, kolor skóry i wlosów.
                                  • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:47
                                    A kiedyś nie miałyście?
                                    • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:53
                                      powiedz, jakie kontakty społeczne miała kiedyś 45-latka z 30-latkami? jesli miala w pracy, to takie kobiety były traktowane jak nietykalne matrony.
                                      a teraz jest internet. możesz zamieścić profil na portalu/aplikacji, gdzie jest jasne, ze szukasz partnerów. więc faceci nie boją się do Ciebie odezwać, bo samo bycie tam jest już sygnalem wysłanym, że jesteś zainteresowana.
                                        • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:07
                                          w tym filmie dojrzała kobieta uwodzi młodego. przekracza pewne normy społeczne. bardzo niewiele kobiet kiedys było na to stać.
                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:48
                                    claudel6 napisała:

                                    > 45-latka może sobie w jeden wieczór znaleźć faceta do łóżka w dowolnym wieku i jakby się u
                                    > parła to mogłaby rzucić filtr na konkretny wzrost, sylwetkę, kolor skóry i wlosów.

                                    Widać, że jesteś atrakcyjna, stąd takie naiwne myślenie.
                                    • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:57
                                      haha.
                                      słuchaj, jest grupa młodych facetów, którzy maja taką obsesję tego milfa, że ta atrakcyjność ma mniejsze znaczenie niż sam wiek. mają obsesję zaliczenia tego doświadczenia, choćby raz. trochę to wynik porno - w PL najpopularniejszą kategorią na stronach porno jest własnie milf.
                                    • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 11:25
                                      bistian napisał:

                                      >
                                      >
                                      > Widać, że jesteś atrakcyjna, stąd takie naiwne myślenie.

                                      Żadne tam naiwne, ona ma rację.
                                      • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 11:36
                                        primula.alpicola napisała:

                                        > bistian napisał:
                                        >
                                        > >
                                        > >
                                        > > Widać, że jesteś atrakcyjna, stąd takie naiwne myślenie.
                                        >
                                        > Żadne tam naiwne, ona ma rację.

                                        Ma odrobię racji, ale to tak, jak z dowodami anegdotycznymi. Młode dziewczyny mogą przebierać w chłopakach, młode chłopaki mogą przebierać w dziewczynach o ile ci nie mają widocznych defektów.
                                        Potem już jest gorzej, kobietom jest łatwiej, niektórym mężczyznom nadal jest łatwo, ale to kobietom jest zdecydowanie łatwiej. Mimo to, nie mogą przebierać, czasami muszą się bardzo postarać, żeby znaleźć kogoś pasującego. To nie duży dom towarowy, tylko mały lombard albo może nawet sklep z rzeczami używanymi big_grin
                                        • azalee Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 12:08
                                          bistian napisał:

                                          > Mimo to, nie mogą przebierać, czasami muszą się bardzo postarać, żeby znaleźć kogoś pasującego. To nie duży d
                                          > om towarowy, tylko mały lombard albo może nawet sklep z rzeczami używanymi big_grin

                                          Ale ona wyraznie zaznaczyla, ze chodzi o sam sex, nie o szukanie partnera do zwiazku.
                                          Do samego sexu 40-latka bez problemu znajdzie chetnego w baaardzo szerokich widelkach wiekowych.
                                          • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 12:50
                                            azalee napisał(a):

                                            > Ale ona wyraznie zaznaczyla, ze chodzi o sam sex, nie o szukanie partnera do zw
                                            > iazku.
                                            > Do samego sexu 40-latka bez problemu znajdzie chetnego w baaardzo szerokich wid
                                            > elkach wiekowych.

                                            Pewno, że znajdzie, ale będzie musiała z czegoś zrezygnować.
                                            Keanu czy Willis czy inni tacy, są pojedynczo, a do nich przecież są kolejki wink
                                            • azalee Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 14:00
                                              Wybor jest wystarczajaco duzy, zeby znalezc kogos satysfakcjonujacego.
                                              A do Keanu 20-latki rowniez latwego dostepu nie maja wink
                                              • boogiecat Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 14:20
                                                Przez was polazlam na strone Paris Match, ktory rzetelnie donosi, ze Keanu kocha pincdziesieciolatke z krotkimi siwymi niezwlosingowanymi wlosami.
                                                • azalee Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 14:22
                                                  I z opadajacym owalem surprised
                                                  • boogiecat Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 14:24
                                                    Ozesz ty zmijo!

                                                    I skinny fat, w plaskim obuwiu oraz bez makijazu.
                                            • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:01
                                              bistian masz zerowe pojęcie możliwościach dojrzałych kobiet na rynku seksualnym, ponieważ taką nie jesteś, ale masz mocną potrzebę wypowiadania się. ;p
                                              tak, i zdarzają się faceci wyglądający jak modele. z pustką w głowie, ale fizycznie 10/10.
                                              • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:39
                                                claudel6 napisała:

                                                > bistian masz zerowe pojęcie możliwościach dojrzałych kobiet na rynku seksualnym
                                                > , ponieważ taką nie jesteś, ale masz mocną potrzebę wypowiadania się. ;p

                                                Coś wiem na ten temat. Znam kobiety, które szukają faceta i go nie mają, a nie chcą przypadkowego gościa po kilku głębszych wspólnie.
                                                Sama masz zerowe pojęcie o życiu.

                                                > tak, i zdarzają się faceci wyglądający jak modele. z pustką w głowie, ale fizyc
                                                > znie 10/10.

                                                Pustaków po stronie kobiecej jest również masa.
                                                • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 00:04
                                                  tego ostatniego zdania nie zrozumiałeś. nie chodziło mi o to, ze zdarzają się w przyrodzie. nie wiem po co miałabym pisać taki truizm.

                                                  "Znam kobiety, które szukają faceta"
                                                  uparcie cały czas TO SAMO. nie mówimy o szukaniu partnera życiowego. czy chłopaka. zakładam, ze to właśnie robią te Twoje koleżanki. wolny facet dobrej jakości w pewnym wieku jest na wagę złota. mówimy o partnerach do jednorazowego seksu. serio nie kumasz różnicy?

                                                  no i na jakiej podstawie twierdzisz, ze mam zerowe pojęcie o życiu? na podstawie przysrywu?
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 07:41
                                                    claudel6 napisała:

                                                    > uparcie cały czas TO SAMO. nie mówimy o szukaniu partnera życiowego. czy chłopa
                                                    > ka. zakładam, ze to właśnie robią te Twoje koleżanki.

                                                    Ja nie mam żadnych koleżanek. Kobieta nie jest w stanie być koleżanką, zawsze kręci jakieś interesy, a gdy traktuje się kobietę, jak koleżankę, tej się po chwili wydaje, a nawet jest tego pewna, że facet na nią leci.

                                                    > wolny facet dobrej jakośc
                                                    > i w pewnym wieku jest na wagę złota. mówimy o partnerach do jednorazowego seksu
                                                    > . serio nie kumasz różnicy?

                                                    Kumam, ale niektóre musiałyby dopłacić. Taka pani na H z telewizji pisowskiej.
                                                    Znam kobiety, które szukają faceta na spotkania, ale nie chcą się pakować w kłopoty. Są też takie, które łażą za facetami i też jest licho, w końcu coś wychodzą, ale to nie jest tak, że facet jest na pstryknięcie. Mężczyźni nie chcą się pakować w kłopoty.
                                                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 07:51
                                                    Kobieta jest w stanie być koleżanką, po prostu faceci każde pozytywne emocje w swoją stronę odbierają, jak lecenie na siebie
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 07:56
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Kobieta jest w stanie być koleżanką, po prostu faceci każde pozytywne emocje w
                                                    > swoją stronę odbierają, jak lecenie na siebie

                                                    Kobieta nie jest w stanie być koleżanką, bo za chwilę kombinuje, jak wykorzystać sytuację.
                                                    Koleżeństwo jest jedynie między facetami, bo to może być relacja bezinteresowna.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 08:16

                                                    > Kobieta nie jest w stanie być koleżanką, bo za chwilę kombinuje, jak wykorzysta
                                                    > ć sytuację.
                                                    > Koleżeństwo jest jedynie między facetami, bo to może być relacja bezinteresowna
                                                    > .

                                                    Coś takiego, coś takiego.
                                                    A ja myślę, że tu nikt nikogo nie chce wykorzystać, tylko jak człowiek jest porządnie wysłuchany i okazuje się mu zrozumienie, to mu się załącza takie złudzenie poznawcze, jakie ludzie mają czasem z własnym terapeutą. I to złudzenie poznawcze daje się we znaki tym silniej, im bardziej atrakcyjna wydaje się przy tym ta wysłuchująca koleżanka/ kolega. Zaczyna się nam wówczas wydawać, że tu zachodzi jakaś romantyczna relacja. I popadamy w tarapaty. Dlatego łatwiej kolegować się z osobą tej samej płci.
                                                    Natomiast jak spotykają się ze sobą dwie całkiem zaspokojone wysłuchaniowo, emocjonalnie czy seksualnie osoby, to żadne takie zjawisko nie zachodzi. Ot, pogadają, pośmieją się i jest fajnie.
                                                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 08:21
                                                    Dzięki Trampki za wyjaśnieniesmile
                                                  • pursuedbyabear Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 08:34
                                                    bistian napisał:

                                                    > Kobieta nie jest w stanie być koleżanką, bo za chwilę kombinuje, jak wykorzysta
                                                    > ć sytuację.
                                                    > Koleżeństwo jest jedynie między facetami, bo to może być relacja bezinteresowna

                                                    Mam nadzieję, że to sarkazm, bo czegoś tak głupiego chyba byś na serio nie napisał.
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:08
                                                    pursuedbyabear napisała:

                                                    > Mam nadzieję, że to sarkazm, bo czegoś tak głupiego chyba byś na serio nie napi
                                                    > sał.

                                                    Zupełnie na serio napisałem, trochę znam życie i niejedno widziałem.
                                                    Z kobietą można mieć dobry układ, jeżeli to jest koleżanka ze szkoły czy studiów, ma swój związek, dzieci, pracę i jakoś jej się układa, zna się ją, zna jej rodzinę od lat, wtedy jest w porządku.

                                                    Jeżeli to jest luźniejsza znajomość towarzyska, a kobieta jest samodzielna, to po krótkim czasie już kombinuje, jak zagospodarować zasoby faceta. A już zupełnie nie rozumieją, że facet też może mieć własne plany i własne zobowiązania finansowe wobec rodziny, które dla niego są priorytetem. Nie wytłumaczysz.
                                                  • pursuedbyabear Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:11
                                                    Ciekawe bardzo. Nie będę komentować...
                                                  • szarmszejk123 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:14
                                                    Cóż Riczardzie, nie od dziś wiadomo, że obracasz się od młodości w specyficznym towarzystwie, więc i takie dziwaczne doświadczenia nie dziwią.
                                                    Na szczęście w normalnym świecie, wśród normalnych ludzi bywają normalne relacje, bez czyhania na niczyje zasoby.
                                                  • szarmszejk123 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:16
                                                    Sorry, nie spojrzałam na nick a wynurzenia w stylu rikiego!
                                                    Widocznie twoje towarzystwo też specyficzne 🤷
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:30
                                                    szarmszejk123 napisał(a):

                                                    > Sorry, nie spojrzałam na nick a wynurzenia w stylu rikiego!
                                                    > Widocznie twoje towarzystwo też specyficzne 🤷

                                                    Ja nie mam żadnego towarzystwa. A Riki mnie zawsze dziwi, jest młody, a pisze jakby przeżył wojnę rosyjską-japońską. smile
                                                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:54
                                                    bistian napisał:

                                                    > szarmszejk123 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Sorry, nie spojrzałam na nick a wynurzenia w stylu rikiego!
                                                    > > Widocznie twoje towarzystwo też specyficzne 🤷
                                                    >
                                                    > Ja nie mam żadnego towarzystwa. A Riki mnie zawsze dziwi, jest młody, a pisze j
                                                    > akby przeżył wojnę rosyjską-japońską. smile

                                                    Bo jako nastolatek jeździłem po świecie w ramach przedsięwzięcia artystycznego z kilkudzisieciosobowa grupą ludzi starszych ode mnie co najmniej o 10-15 lat (a byli tam też ludzie starsi o 50 lat). Pobyty trwały czasem i 3 miesiące ciurkiem. Na końcu świata.

                                                    Ps. Pisałem wielokrotnie, ale nie zaszkodzi przypomnieć.
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:27
                                                    szarmszejk123 napisał(a):

                                                    > Na szczęście w normalnym świecie, wśród normalnych ludzi bywają normalne relacj
                                                    > e, bez czyhania na niczyje zasoby.

                                                    Większość ludzi kombinuje, jak sobie poprawić życie, nie ma o co się obrażać. Jednak, duża część jest świadoma, że nie warto o tym mówić, że to powinno samo wyjść, jeżeli się państwo dogadają.
                                                    U kobiet to jest inaczej, są motorem i mają "świetne" pomysły, żadna patologia, normalne kobiety, 2-3 miesiące bez sugestii, a potem im się włącza gospodarz.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:08
                                                    Napisał serio, bo pewnie nie miał okazji być w sytuacji, w której w relację koleżeństwa wchodzą dwie osoby bez deficytów. I stąd jego "nigdy niedasię". Da się, ale trzeba zrobić porządek ze sobą a potem z ludźmi, których się do siebie dopuszcza. Najczęściej jednak jest tak, że osoba z deficytami spotyka drugą osobę z, deficytami i się wspólnie razem wzajemnie zaburzają. No to w takich okolicznościach faktycznie się nie da.
                                                  • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 19:45
                                                    "Kobieta nie jest w stanie być koleżanką, bo za chwilę kombinuje, jak wykorzystać sytuację."
                                                    idiotyczna szowinistyczna opinia zaprzeczająca doświadczeniu setek ludzi.
                                                    przedawkowałeś czerwoną pigułkę bistian.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 09:17
                                                    No jak słyszę od kogoś takie określenia jak "z mężczyznami nie da się kolegować!", "z kobietami nie da się pracować!" albo jakiś taki wielki kwantyfikator, to niestety ale jedyne co mogę doradzić osobie, to terapię. Bo coś się grubo odjaniepawliło w systemie, jeśli człowiek ma takie błędne przekonania i bez naprawy się z tego pokręcenia nie wydostanie.
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 09:33
                                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                                    > albo jakiś taki wielki kwantyfikator, to
                                                    > niestety ale jedyne co mogę doradzić osobie, to terapię.

                                                    Proponujesz przeprogramowanie, żeby było po Twojemu? big_grin
                                                    Każdy pisze na podstawie własnych doświadczeń i ma prawo do własnych wniosków, innym nic do tego.

                                                    Kobiety na tym forum bardzo często piszą, że faceci są do niczego i w sumie to wrzód na zdrowym ciele społeczeństwa. Czytam, rzadko reaguję, ale nigdy nie proponuję przeprogramowania, panie mają takie doświadczenia, więc mają swoje wnioski.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 09:57
                                                    Po mojemu? A w życiu, mnie nic nie robi, że masz takie a nie inne przekonania. Chcesz je mieć, to je miej, widocznie ci z nimi wygodnie. GDYBY mnie ktoś taki zapytał co z tym fantem zrobić, to bym odpowiedziała, że chyba jedynie terapia może pokazać skąd, dlaczego i po co tkwi się w takim złudzeniu. Ale jak ci wygodnie i o radę nie pytasz, to proszę bardzo, rozgość się, to twoje złudzenia, czuj się jak u siebie.
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 10:05
                                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                                    > GDYBY mnie ktoś taki
                                                    > zapytał co z tym fantem zrobić, to bym odpowiedziała, że chyba jedynie terapia
                                                    > może pokazać skąd, dlaczego i po co tkwi się w takim złudzeniu.

                                                    Widzisz, ale sugerujesz przeprogramowanie już drugi raz. smile
                                                    To może Ty masz z tym jakiś problem? wink A nie chcesz się dać przeprogramować w związku z tym? tongue_out
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 10:08
                                                    No no, tak właśnie i otóż.
                                                    Swoją drogą "przeprogramowanie", matko jedyna, ale się zabetonowałeś. Wiesz, że są też terapeuci mężczyźni (skoro już tak nie znosisz kobiet) ?
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 10:26
                                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                                    > No no, tak właśnie i otóż.
                                                    > Swoją drogą "przeprogramowanie", matko jedyna, ale się zabetonowałeś. Wiesz, że
                                                    > są też terapeuci mężczyźni (skoro już tak nie znosisz kobiet) ?

                                                    Ale wiesz lepiej, że powinienem iść się przeprogramować, bo Ci nie pasuję? smile
                                                    Mężczyzna czy kobieta, którzy wiedzą lepiej ode mnie, jak powinienem myśleć i jak żyć, nie są potrzebni.
                                                    Rozumiem, są ludzie sprawdzający czy ktoś się nadaje na kierowcę, czy może dostać broń do ręki, są też tacy, do których przychodzą ludzie w stresie i proszą o pomoc, bo nie mogą sobie z tym poradzić, ale wysyłanie obcego człowieka, który myśli inaczej, ale jest współpracujący i nieagresywny, to niby w jakim celu?
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 11:13
                                                    A kto cię gdziekolwiek wysyła i kto wie lepiej? Słyszysz głosy, których nie wypowiedziałam. Nie pytasz o radę, to nic nie mówię, rozgość się w swoich przekonaniach i czuj jak u siebie.
                                                  • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 11:56
                                                    bistian napisał:

                                                    > marta.graca napisała:
                                                    >
                                                    > > Kobieta jest w stanie być koleżanką, po prostu faceci każde pozytywne emo
                                                    > cje w
                                                    > > swoją stronę odbierają, jak lecenie na siebie
                                                    >
                                                    > Kobieta nie jest w stanie być koleżanką, bo za chwilę kombinuje, jak wykorzysta
                                                    > ć sytuację.
                                                    > Koleżeństwo jest jedynie między facetami, bo to może być relacja bezinteresowna
                                                    > .

                                                    Przepraszam ale chyba nie zrozumiałam: chcesz powiedzieć że kobieta z kobietą nie mogą się kumplować lub przyjaźnić czy kobieta z mężczyzną?
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 12:09
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Przepraszam ale chyba nie zrozumiałam: chcesz powiedzieć że kobieta z kobietą n
                                                    > ie mogą się kumplować lub przyjaźnić czy kobieta z mężczyzną?

                                                    Są przyjaźnie i koleżeństwa między mężczyznami i między kobietami, ale gdy to jest między kobietą i mężczyzną, lepiej być czujnym wink
                                                  • grruu2.0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 12:13
                                                    Może po prostu nigdy nie miałeś fajnych koleżanek. Ja mam kumpli i w niczym ich nie wykorzystuję, żadnego interesu nie mam. Jedynie co to czasami mi służą doradztwem rowerowym
                                                  • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 12:16
                                                    bistian napisał:
                                                    >
                                                    > Są przyjaźnie i koleżeństwa między mężczyznami i między kobietami, ale gdy to j
                                                    > est między kobietą i mężczyzną, lepiej być czujnym wink

                                                    Aha, ok. Myślę że koleżeństwo między kobietą i mężczyzną jest łatwiejsze i prostsze gdy obie strony nie traktują się w kategoriach erotycznych.
                                                  • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 17:51
                                                    Bzdura! Mam mnóstwo przyjaciółek.
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 18:35
                                                    tanebo001 napisał:

                                                    > Bzdura! Mam mnóstwo przyjaciółek.

                                                    Jesteś niesamowity! Masz tyle przyjaciółek. Powiedz, jak to robisz?
                                                    Ze mną nie chcą się przyjaźnić tylko jakieś świństwa wymyślają sad
                                                  • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 18:39
                                                    W sumie nie dziwi, że normalne kobiety nie chcą się z tobą przyjaźnić.
                                                  • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 19:57
                                                    Nie traktuję ich jak przedmioty.
                                                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 18:50
                                                    Myślę, że zdecydowanie nadużywasz słowa przyjaźń. Bardzo trudno o przyjaciela w dzisiejszych czasach, a mnóstwo?
                                                  • boogiecat Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 13:33
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > bistian napisał:

                                                    > > Koleżeństwo jest jedynie między facetami, bo to może być relacja bezinter
                                                    > esowna
                                                    > > .

                                                    Uprzejmie donosze kruzganek oswiaty: juz co najmniej starozytni Grecy wiedzieli, ze meskie kolezenstwo/przyjazn ma za solidna podstawe INTERES (wtedy okreslany jako polityczny).
                                                  • grruu2.0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 13:40
                                                    W Grecji to często jeszcze zupełnie interes wchodził - nomen omen - w męską przyjaźń
                                                  • szarmszejk123 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 13:48
                                                    Gruu? Tyś jest??? Powiedz, że ty!
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 13:49
                                                    Po wieku i trójce dzieci węszę, że ona.
                                                    I nick jakoby podobny 😉
                                                  • szarmszejk123 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 13:52
                                                    O podróby nie trudno, czeba być ostrożnym!
                                                  • grruu2.0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 13:54
                                                    Tak, ja. Podaję hasło: stary indianin 😀
                                                    Stęskniona Lilly mnie na forum przyciągnęła, może potwierdzić.
                                                  • szarmszejk123 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 14:00
                                                    Cieszę się! Hawk! 🪶
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 14:04
                                                    Wpadłaś w samąporę. Co się odjaniepawliło w wątku o śmierci komendy to przerosło chyba wątki berdżitty!
                                                  • grruu2.0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 14:12
                                                    Nawet nie zaglądałam, bo uznałam, że nie ma o czym gadać
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 17:52
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Nawet nie zaglądałam, bo uznałam, że nie ma o czym gadać

                                                    Połowa i tak wycięta
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 17:58
                                                    Ja nic z tego nie zrozumiałam. Tyle tylko, że nadejszedł był kałszkwał i zostały poczynione zniszczenia. Jakoś jatki berdżitty były bardziej czytelne 🙄
                                                  • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 18:30
                                                    Jak nie doczytałaś dziś rano, to już nie zrozumiesz, wycięto połowę wątku (z ponad 320 postów zostało 168).

                                                    Bergojatki po wycięciu nie były bardziej czytelne.
                                                  • boogiecat Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 18:09
                                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                                    > Wpadłaś w samąporę. Co się odjaniepawliło w wątku o śmierci komendy to przerosł
                                                    > o chyba wątki berdżitty!


                                                    W watku o smierci Komendy?😱🤔

                                                    Wez stresc.

                                                    Ja na razie przyblokowalam na Andabie wyjasniajacej w watku o 50-latkach, ze po xuj podstarzalej kobiecie seks.
                                                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 18:52
                                                    Ziuta przypieprzyła się do lilii z doliny i później już poszłooo.
                                        • figa_z_makiem99 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 21:51
                                          W facetach do samego seksu można przebierać, jeśli kobieta dba o siebie to do starości. Mam w rodzinie wdowę i w wieku 70 lat ma kandydatów.
                                          • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:42
                                            figa_z_makiem99 napisała:

                                            > W facetach do samego seksu można przebierać, jeśli kobieta dba o siebie to do s
                                            > tarości. Mam w rodzinie wdowę i w wieku 70 lat ma kandydatów.

                                            W tym wieku to raczej nie chodzi o seks, tylko o sympatyczne towarzystwo
                                            • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:48
                                              Zdziwiłbyś się.
                                              • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:57
                                                chatgris01 napisała:

                                                > Zdziwiłbyś się.

                                                Raczej nie. Ja trochę znam życie. Znam takich po 80 z potrzebami i możliwościami, ale o takich opowiada się żartobliwie, więc to raczej nie jest norma.
                                                Nie mam nicka na R, nie będę wszystkiego opowiadał, mam trochę inne podejście do rozmów na takie tematy.
                                                • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 23:00
                                                  Może w Polsce są spokojniejsi (choć sądząc po tym, co się dzieje w sanatoriach, to niekoniecznie).
                                                  Znajomi francuscy siedemdziesięciolatkowie odstawiają ogniste romanse.
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 23:12
                                                    chatgris01 napisała:

                                                    > Może w Polsce są spokojniejsi (choć sądząc po tym, co się dzieje w sanatoriach,
                                                    > to niekoniecznie).
                                                    > Znajomi francuscy siedemdziesięciolatkowie odstawiają ogniste romanse.

                                                    Romanse i nasi staruszkowie odstawiają i niech im będzie na zdrowie, ale czy jest moc do seksu? Nie wiem.
                                                    Poza tym, do sanatorium jadą wyselekcjonowane grupy, można mieć błędne przekonanie, że wszyscy tak mają.

                                                    Ja nie jestem aseksualny, ale bardzo mnie cieszy, że nie kierują mną instynkty w taki sposób, jak to bywało, gdy miałem dwadzieścia kilka lat.
                                                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:59
                                                    bistian napisał:

                                                    > Ja nie jestem aseksualny, ale bardzo mnie cieszy, że nie kierują mną instynkty
                                                    > w taki sposób, jak to bywało, gdy miałem dwadzieścia kilka lat.

                                                    Jak.mialem dwadzieścia kilka lat, to mogłem RÓWNIEŻ zwalić gruchę w potrzebie, ale jak mam 50+ to wymagam seksu i żadna masturbacja niczego mi nie załatwi. Oczywiście poziom libido jest niższy, tego nie neguję.
                                                  • pursuedbyabear Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 10:00
                                                    "Wymagam" big_grin big_grin
                                                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 10:09
                                                    pursuedbyabear napisała:

                                                    > "Wymagam" big_grin big_grin

                                                    "Dawaj natychmiast dupy, bo będą problemy" <marszczy brwi, cedzi słowa i robi groźną minę >

                                                    Ps. W skrócie especially for you 😀
                                                  • pursuedbyabear Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 10:21
                                                    No tak, zapomniałam, że dla ciebie seks to wypięcie dupy na pięć minut. Szał szał szał.
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 10:08
                                                    riki_i napisał:

                                                    > Jak.mialem dwadzieścia kilka lat, to mogłem RÓWNIEŻ zwalić gruchę w potrzebie,
                                                    > ale jak mam 50+ to wymagam seksu i żadna masturbacja niczego mi nie załatwi. Oc
                                                    > zywiście poziom libido jest niższy, tego nie neguję.

                                                    Co to za również? big_grin
                                                    Gdy jestem zarobiony, zazwyczaj jestem przez cały rok, to nie w głowie mi seks, a kobiety prędzej drażnią, niż kuszą.
                                                    Kiedyś się jeździło do dziewczyn i spotykało, teraz, szczęśliwie, już mi to nie chodzi po głowie. Wolność od instynktów, jeszcze muszę się oduczyć chęci do jedzenia wink
                                                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 10:13
                                                    Przecież seks jest w głowie, kolega którego orali w korpo do nieprzytomności (przedstawiciel handlowy) opowiadał jak mimo harmonogramu napiętego jak guma od majtek umówił się na noc z panną z marketingu. Dotarł do hotelu późnym wieczorem tak wymęczony, że zasypiał na stojąco , a i tak próbował (penetrować nie był w stanie , coś tam podziałał oralnie zanim padł)
                                                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 10:17
                                                    Bistian to chyba inna branża, niż korpo smile
                                                  • bistian Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 10:29
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Bistian to chyba inna branża, niż korpo smile

                                                    Pracuję jako rzemieślnik. Po 260 godzin miesięcznie, niby niedużo, ale często mam dosyć.
                                                    W korpo bym nie przeżył, jak dla mnie, strasznie nudna praca i za mało aktywności fizycznej.
                                                  • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 10:49
                                                    To wcale nie jest niedużo smile
                                            • figa_z_makiem99 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 23:22
                                              Etam, całują się namiętnie i pan ma parcie na seks, a ona zwleka, może słabo wyjdzie, ale chęci i emocje są.
                                  • bywalec.hoteli Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:57
                                    claudel6 napisała:

                                    > no, dlatego napisałam - seksualnie to jest nasz czas, nie mężczyzn. w zasadzie
                                    > w każdym wieku mamy łatwy dostęp do seksu (o ile nie oczekujemy w zamian miłośc
                                    > i) i mozemy wybierać z facetów. i nie tylko te atrakcyjne 25-latki. 45-latka mo
                                    > że sobie w jeden wieczór znaleźć faceta do łóżka w dowolnym wieku i jakby się u
                                    > parła to mogłaby rzucić filtr na konkretny wzrost, sylwetkę, kolor skóry i wlos
                                    > ów.

                                    Wypróbowałaś te możliwości? O ile dobrze pamiętam to masz męża (i ojca twojego dziecka)?
                                    • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:58
                                      a to już kompletnie nie Twoja sprawa co ja mam i co wypróbowałam.
                                      • bywalec.hoteli Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:17
                                        claudel6 napisała:

                                        > a to już kompletnie nie Twoja sprawa co ja mam i co wypróbowałam.

                                        Nie o to mi chodzi. Wspominałaś chyba, że macie z mężem/partnerem podejście niemonogamiczne.

                                        Tylko czy wypróbowałaś czy rzeczywiście coś się da na tym tinderze czy co masz na myśli na jednorazową przygodę złapać. Bo to chyba portal do klikania a nie realnego stukania big_grin
                                        • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:36
                                          nie mam doświadczeń z tinderem poza takimi, że wiem, jak działa i uważam go za toksyczną aplikację. ale to na osobny wątek.
                                          bywalec ja się tu na pewno nie będę zwierzać ze swoich doświadczeń. potraktuj moje uwagi jako pewne generalne obserwacje. jak do nich doszłam to moja sprawa.
                                          • bywalec.hoteli Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:50
                                            Claudel no ja Ciebie rozumiem. Ale moim zdaniem to o czym mówisz, to złudzenie. Nawet dzisiaj trudniej o to o czym mówisz, przy tej elektronice, internecie itp.
                                            • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:25
                                              poczekaj, trudniej o seks? no to chyba wam. zdecydowanie nie nam.
                                              tylko że większość kobiet nie szuka tylko seksu.
                                              • bywalec.hoteli Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 00:47
                                                No większość na tinderze tych 30+ to szuka portek do domu, względnie ojczyma dla swoich dzieci itp. Mało która seksu
                              • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:28
                                OK. To kiedy kobiety idą do wojska?
                                • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:43
                                  A ty kiedy?
                                  • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:46
                                    Już byłem. A ty?
                                    • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:08
                                      Ja nie.
                        • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:07
                          riki_i napisał:

                          > claudel6 napisała:
                          >
                          > > dla mnie pociąg do nieletnich i znacznie młodszych osób świadczy o sporyc
                          > h defi
                          > > cytach emocjonalnych. i nie chodzi o to, ze to obleśne. tylko te osoby ni
                          > e są ż
                          > > adnymi partnerami do seksu dla osób dojrzałych.
                          >
                          > Różnie bywa. Na oczach tej mojej, jak miała 15 lat w 2014 roku, walili z heliko
                          > ptera do domów i ludzi na ulicy (Donbas). Była świadkiem jak z chałupy zostało
                          > gruzowisko. Po takich przeżyciach człowiek jest młody już tylko fizycznie


                          Dorośli też nie są, są zatrzymani w rozwoju, skłonni do kompulsywnych zachowań w tym seksualnych. Przedwcześnie postarzałe dzieci. Nie tworzą dojrzałych więzi. Posuwanie nastolatki po przejściach "bo sama chciała" to posuwanie nastolatki i tyle, nie ma co tłumaczyć posuwającego rzekomą dorosłością posuwanej.
                      • memphis90 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:46
                        Ja czytałam polecanego tu na ematce Dehnela - historia o końcu świata z powodu inwazji zombie. I w finale 13 latka trafia z małą grupą ocalencow na Jasną Górę czy tam do Malborka, zombie walą do bram, już wiadomo, że nikt nie przeżyje. I co stanowi główny problem 13l dziewczynki wg Dehnela? Może to, że właśnie straciła rodziców? Że zginęły wszystkie jej przyjaciółki? Że ją samą czeka lada moment paskudna śmierć/zzombienie? No nawet - ze nie miała chłopka, nie przeżyła pierwszej miłości, pierwszego pocałunku, nigdy nie weźmie ślubu w pięknej białej sukience, wyglądając jak księżniczka?

                        Otóż nie. Wg Dehnela jedynym problemem 13l dziewczynki w obliczu nieuchronnej śmierci jest to, że przed śmiercią… nie zazna bolca, a jak na złość utknęła na Jasnej Górze z dwoma gejami, więc sprawa przegrana, nikt jej nie wylomota i umrze z zachowaną błoną. Serio.

                        Moja reakcja:
                        🤔🤔🤔
                        🤯🤯🤯
                        🤮🤮🤮
                        • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:09
                          Serio? Hahaha!
                • bi_scotti Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:12
                  Jak to tam bylo z krowami & psami? Krowa co duzo ryczy, malo mleka daje/pies co duzo szczeka, nie gryzie ... Tak to i z tymi brzuchatymi oblesniakami po 50tce - the more they say, the less probable, eh ... Co mu tam moze stawac gdy pod tym brzuchem to on nawet nie wie, co ma & czy w ogole jeszcze ma surprised C'mon, Riki - don't believe your buddies - they are dreaming, that's all. Cheers.

                  PS. A na pytanie watku - yes, potrafilabym zyc samotnie, but without joy - me like people around ... choc niekoniecznie people z penisami na bacznosc 24/7 tongue_out
              • ewka.n Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:20
                agniecha80 napisała:

                > przyznał, że mu się fiut usztywnia zawsze przy
                > kuso ubranych małolatach. Jakoś ten wątek mi to przypomniał i to jego szczere
                > zdziwienie, że dla większości to jednak normalne nie jest.

                Normalne to raczej nie są tego typu zwierzenia. Natomiast nie mam złudzeń, że tak reagują prawie że wszyscy. Czysta fizjologia, niczym moje odruchowe ślinienie się pod wpływem zapachu niektórych potraw. Poza tym oni w tych tematach to są nadzwyczaj prości "w konstrukcji" - tylko jedna dźwignia do obsługi itd. wink
                • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:26
                  ewka.n napisał(a):

                  Natomiast nie mam złudzeń, że t
                  > ak reagują prawie że wszyscy. Czysta fizjologia, niczym moje odruchowe ślinieni
                  > e się pod wpływem zapachu niektórych potraw. Poza tym oni w tych tematach to są
                  > nadzwyczaj prości "w konstrukcji" - tylko jedna dźwignia do obsługi itd. wink

                  Bzdura
                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:29
                    Człowieku, w ogóle nie prowadzisz życia płciowego, jesteś ciemny jak tabaka w rogu i pozwalasz sobie autorytatywnie komentować erotyczną instrukcję obsługi faceta? Zamilknij się nie kompromituj.
                    • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:33
                      Nie! I co mi zrobisz?
                      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:45
                        Nic. Sam sobie wystawiasz świadectwo, będąc obiektem śmichów-chichów.

                        Ps. Mnie też postponują, no ale raczej z "deczko" innej perspektywy. big_grin
                        • memphis90 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:35
                          Tak. Z Tanebo można posmieszkowac, ale Ty jesteś oblechem, z którym żadna nie chciałaby mieć do czynienia…
                          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:39
                            Toż przecież w realu się nikomu nie prezentuję.
                      • rosapulchra-0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 07:11
                        tanebo001 napisał:

                        > Nie! I co mi zrobisz?
                        >

                        Piszczysz jakby ci ktoś cukierka nie dał.
                • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:27
                  ewka.n napisał(a):

                  > Poza tym oni w tych tematach to są
                  > nadzwyczaj prości "w konstrukcji" - tylko jedna dźwignia do obsługi itd. wink

                  Jak byłem z tą 28 lat młodszą Ukrainką, to ona uwielbiała pokazywać mi erotyczne pogaduchy z panami na komunikatorach (rówieśnicy lub do 10 lat starsi, Polacy którzy do niej startowali) i wskazywać mi palcem, w którym miejscu takiej konwersacji dany pan zaliczył ejakulację. Dodam, że to nie były żadne seksy on line , tylko próby wstępnego flirtu ze strony tych panów. Natomiast ona tak sprytnie kierowała rozmową, że faktycznie część z nich nie wytrzymała napięcia i było to widać w tym co i jak pisali.
                  • borsuczyca.klusek Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:37
                    Ciekawe co pokazywała twojemu następcy 🙄
                    • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:40
                      Nie dopytuj się tak, bo jeszcze opisze cool
                      • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:18
                        🙄
                    • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:43
                      Następcą został jakiś bogaty Ukrainiec w wieku mi nieznanym. Z tego co mi powiedziała przy pożegnalnym seksie gość zdecydowanie mało wyluzowany, zasadniczy i mocno kontrolujący. Wątpię, aby w ogóle kiedykolwiek pokazała mu podobne rzeczy.
                  • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:20
                    a Ty w ogóle masz o czym rozmawiać z taką 20+latką? bo ja sie narozmawiałam trochę z osobami młodszymi od siebie i mam wrażenie, że człowiek przestaje mieć trociny w głowie tak dopiero w wieku 35+.
                    choć oczywiście rozumiem, że niektórym do seksu nie jest potrzebna rozmowa (również kobietom). mi akurat jest, w ogóle większość napięcia i pożądania rodzi się u mnie w słowach.
                    • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 22:59
                      Rozmawiało się całkiem nieźle, no i odświeżyłem sobie rosyjski. Oglądaliśmy sobie na YT Kwartał 95 i inne ukraińskie kabarety (do 2022 robili je w jęz. rosyjskim), ja puszczałem jej Adama Zwierza i rumuńskie manele - można było się pośmiać. Była całkiem inteligentna, no i wyjęta z czasów, które w Polsce skończyły się w latach 90-tych. Więc tutaj byliśmy kompatybilni, np. mogliśmy sobie fachowo porozmawiać o godzinie milicyjnej ("komendanckim czasie"), czołgach na ulicach, pędzeniu bimbru w domu, przekupywaniu milicjantów itp. itd. Nie nudziłem się z nią, natomiast powiem rzecz absolutnie obrazoburczą, za którą mnie tutaj ukamienują - jak byłem młody, to taka jak ona była dla mnie daniem po spożyciu alko i to na jeden raz. Głowa faceta się nie starzeje. Wiem , że to brzmi strasznie, ale rozumiem śp. Andrzeja Łapickiego, który zamiast dziękować bogom, że ma 60 lat młodszą partnerkę, zgryźliwie uświadamiał jej, że jest brzydka. ;-(
                      • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:31
                        to ja chyba nie rozumiem- obniżyły Ci się standardy z wiekiem? czemu kiedyś byłaby na jeden raz? bo szedłeś w ilość?
                        • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:54
                          no jak to nie rozumiesz - przecież to jasne i oczywiste. Mając lat 53 , niechęć do pracy zawodowej i głównie bierne pasożytowanie na kurczących się zasobach, nawet jeśli zachowuję jeszcze jakiś tam wygląd (a moim zdaniem nie bardzo), to czym niby miałbym skusić choćby 35-letnią panią Opozdę (taki typ urody mnie kiedyś kręcił)? Kobiety, które mogłem niegdyś skutecznie podrywać reprezentując sobą młodość, wygląd i dość dobre wówczas zasoby, dziś są dla mnie całkowicie niedostępne. Powtórzę się - czym niby miałbym je do siebie przekonać? Opowieściami z mchu i paproci, jakie zapodaję na forum e-mama? W dawnych czasach leciały na mnie kobiety, przy których ta Ukrainka wyglądowo była sporo pięter niżej (mimo, że wcale nie była brzydka). Więc nawet jakbym w młodości miał z nią tete a tete, to zapewne bez ciągu dalszego, albo jako opcję rezerwową. Btw ona pytała mnie o przeszłe baby, pokazałem jej znaną na forum bulimiczkę, która była naprawdę absolutny first class, no i.....pani Ukrainka wkrótce przefarbowała się na blond i zrobiła sobie identyczną fryzurę. Potem jeszcze kombinowała z ustami. Wot, ljubow! wink
                          • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:06
                            uou jaka samokrytyczna ocena sytuacji!
                            no jak miałeś słabość do lasek wyglądających jak modelki, to faktycznie to były wysokie progi.
                            ale jeśli sprzęt Ci jeszcze działa (a to wcale nieoczywiste w tym wieku ;p) to raczej dostęp do seksu będziesz jeszcze przez kilka lat miał, bo jest spora grupa młodych kobiet z daddy issues. szukają świadomie i celowo starszych facetów, a rówieśnicy są dla nich przezroczyści.
                      • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 08:48
                        riki_i napisał:

                        > Głowa faceta się nie starzeje. Wiem , że to brzmi straszni
                        > e, ale rozumiem śp. Andrzeja Łapickiego, który zamiast dziękować bogom, że ma 6
                        > 0 lat młodszą partnerkę, zgryźliwie uświadamiał jej, że jest brzydka. ;-(


                        To akurat jest typowe dla narcyzów.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 06:27

                    > Jak byłem z tą 28 lat młodszą Ukrainką, to ona uwielbiała pokazywać mi erotyczn
                    > e pogaduchy z panami na komunikatorach


                    Serio, jest czymś ohydnym pokazywanie komuś takich rzeczy. Dziewczyna jest mocno skrzywiona, nie ma pojęcia czym jest intymność a ty uważasz, że wcześnie dojrzała? Wcześnie to jej może cycki urosły ale z dojrzałością to nie ma nic wspólnego.
                    • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 06:43
                      Ale Riki też ma mocno skrzywione podejście do seksu.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 08:21
                        No to wiadomo, ale to jego sprawa co ma skrzywione. Natomiast mówienie o skopanej emocjonalnie i bardzo niedojrzałej dziewczynie, że zachowuje taką niesamowitą otwartość seksualną, bo wcześnie dojrzała, to powielanie szkodliwych bzdur. To skrzywdzona osoba i powinno się od takich osób albo trzymać z daleka albo im pomóc, a nie czerpać korzyści.
                    • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:38
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      >
                      > > Jak byłem z tą 28 lat młodszą Ukrainką, to ona uwielbiała pokazywać mi er
                      > otyczn
                      > > e pogaduchy z panami na komunikatorach
                      >
                      >
                      > Serio, jest czymś ohydnym pokazywanie komuś takich rzeczy.

                      Ale nie doczytałaś, bo to nie było wzajemne podkręcanie się/masturbacja , tylko napaleni kolesie, którzy zaczepiali i na siłę próbowali właśnie takich rzeczy. Ona w tych rozmowach trzymała poziom, natomiast owi faceci.... no niektórzy od razu lecieli po bandzie i nie przeszkadzał im zupełny brak feedbacku.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 11:58
                        Zdrowa kobieta zamyka takim nieproszonym absztyfikantom drzwi na czole a nie kontynuuje rozmowę by potem screenami tej rozmowy i opowieściami kto ją kiedy w co jak i czym podkręcać jakiegoś 50 latka szukającego dupy na boku.
                        • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 12:17
                          trampki-w-kwiatki napisała:

                          > Zdrowa kobieta zamyka takim nieproszonym absztyfikantom drzwi na czole a nie ko
                          > ntynuuje rozmowę by potem screenami tej rozmowy i opowieściami kto ją kiedy w c
                          > o jak i czym podkręcać jakiegoś 50 latka szukającego dupy na boku.

                          Ejże, jesteś sama w obcym kraju, 50 latek ma żonę i wpada z rzadka, co niby masz robić jak zewsząd dopada nuda, a jakiś random jeden czy drugi usilnie zaczepia na komunikatorze? Lepsza taka rozrywka niż żadna, a i język polski można poćwiczyć. Poza tym wiele można się z tego nauczyć o facetach w ogóle. Ona robila różne numery, np. jeden gość męczył ją o nagie zdjęcia, wysłała mu cudze z netu, a ten zaraz wszedł w tryb szantażu. Btw mój znajomy zresztą, patus do potęgi
                          • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 12:24
                            Zaprawdę jest tyle pożytecznych czynności, którymi można wypełnić czas zmarnowany na nudę.
                            I zaprawdę można się języka uczyć inaczej niż ssąc brudne fiuty starym dziadom. Nazywajmy rzeczy po imieniu, wykorzystana o zniszczona dziewczyna robiła sobie krzywdę robiąc to, co dobrze znała, czyli dając się wykorzystywać. A tacy jak ty jedli z tej tacy, bo im było wygodnie, a żeby nie czuć się jak szmaty, doprawiali sobie tę potrawę sosem z przekonań typu "jest dojrzała na swój wiek".
                            • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 12:52
                              Przecież to ona łowiła, ona się mi napraszała równie namolnie co wychowanki domu dziecka z Zambrowa (przypominam dla porządku- sąd okręgowy w Łomży wszystkich panów uniewinnił !!!). Chcącemu nie dzieje się krzywda, a gdybym się skusił małżeńsko na te frukta, to przecież ja dzisiaj byłbym ofiarą. I co byś wtedy powiedziała?
                              • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 14:15
                                Ja bym ci powiedziała, że od takich osób trzyma się zdrowy człowiek z daleka. Widziałam na własne oczy jak uczennica mojego ex męża, dziewczę bardzo skrzywdzone w dzieciństwie, pchała się do jakiejś intymnej relacji z nim. I co by nie mówić o moim byłym mężu, potrafił pięknie pokazać jej w jakiej odległości powinna stać gdy z nim rozmawia a gdy to nie podziałało skutecznie pozbył się jej ze swoich zajęć.
                                • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 15:13
                                  Trzyma, nie trzyma, wiadomo o co jej chodziło i -po innym opisywanym przeze mnie doświadczeniu , z wielokrotnie ładniejszą escort girl z Ukrainy- wiem, że qtas rządzi i w innej konfiguracji personalnej mógłbym ulec i wpaść w prawdziwy związek z taką osobą, w którym to Z DEFINICJI ja byłbym ofiarą. No bo chyba nikt tutaj nie ma wątpliwości, że "ljubow" tej pani była nader określonej próby (z gatunku tombaku udającego złoto, z nowiczokiem z pakiecie smile ).
                      • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 12:02
                        No, ale w jakim celu coś takiego pokazywać następnym absztyfikantom?
                        • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 12:18
                          Dla funu i rozkminy , do czego są zdolni napaleni faceci. Niezależnie od wieku, bo jeden młody też wszedł na podium żenady.
                          • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 13:19
                            🙄 Mam zupełnie inną definicję funu.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 14:17
                              Ja też. Gdy czytam opowieści Ryszarda widzę jakieś skrzywione ofiary przemocy seksualnej, które idą w stronę krzywdy a Rysiek myśli, że impreza jest fajna i wszyscy się dobrze bawią.
                              • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 19:55
                                no ale dziewczyny obawiam się, ze połowa pokolenia w wieku 20-30 to są jakieś ciężkie ofiary przemocy, bo pokazywanie cudzych wiadomości (włącznie ze zdjęciami nude) jest teraz normą. jest taką normą, że nawet pokazują to seriale.
                                • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 23:09
                                  claudel6 napisała:

                                  > pokazywanie cudzych wiadomości (włącznie ze zdjęciam
                                  > i nude) jest teraz normą. jest taką normą, że nawet pokazują to seriale.

                                  Oczywiście! Tak dokładnie jest.
                                • pursuedbyabear Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 13:50
                                  claudel6 napisała:

                                  > no ale dziewczyny obawiam się, ze połowa pokolenia w wieku 20-30 to są jakieś c
                                  > iężkie ofiary przemocy, bo pokazywanie cudzych wiadomości (włącznie ze zdjęciam
                                  > i nude) jest teraz normą. jest taką normą, że nawet pokazują to seriale.

                                  Raczej głównie pokazują to.seriale, skąd riki i ty bierzecie ewidentnie wiedzę o seksualności.
                        • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 15:14
                          Choćby żeby wzbudzić zazdrość. Nie znasz typowych damskich gierek?
                          • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 15:25
                            Ale czyją zazdrość? Faceci, z którymi miałam do czynienia, przeważnie nie chcieli słuchać o żadnych swoich poprzednikach. A gierek nie znam, nie stosuję, jestem z natury prostolinijna, także w relacjach międzyludzkich.
                            • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 18:56
                              Wielu facetów wpada w szał zazdrości, gdy widzą, że jakiś inny samiec startuje do "ich kobiety".
                              • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 19:02
                                Ale ona tobie pokazywała jakichś facetów z przeszłości, to kto miał zazdrościć, czego i komu?
                                • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 19:38
                                  Nie z przeszłości. Rwali ją nieustannie. Mnie to nie ruszało, wspólne czytanie tego stanowiło element rozrywkowy.
                                  • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 19:57
                                    riki dobra rada na przyszłość - nie tłumacz się z cudzych zachowań.
                                    tu na ematce generalnie musisz tłumaczyć się z tego, że oddychasz, po co sobie dokładać.
                                    • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 23:03
                                      claudel6 napisała:

                                      > riki dobra rada na przyszłość /.../
                                      > tu na ematce generalnie musisz tłumaczyć się z tego, że oddychasz,

                                      Wiem, wiem. Ciężkie środowisko.
                                      • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 06:05
                                        Co cię nie zabije, to cię wzmocni😂Może nie zdziadziejesz.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 23:35
                            riki_i napisał:

                            > Choćby żeby wzbudzić zazdrość. Nie znasz typowych damskich gierek?

                            W życiu nie widziałam zjawiska.
                            Typowe chyba w twoim uniwersum.
                            • waleria_bb Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 11:56
                              Też tak uważam, normalny facet w momencie takich gierek zareaguje stanowczo i uświadomi kobiecie, że ta się kompromituje.
                • fgh05 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:38
                  ewka.n napisał(a):

                  > Natomiast nie mam złudzeń, że
                  > tak reagują prawie że wszyscy. Czysta fizjologia,

                  Serio ? Facet w średnim wieku i na widok w sumie jeszcze dziecka ma erekcję...?
                  • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:41
                    I to jest właśnie dziwne. Nastolatki nie wyglądają jak kobiety. Nie mają ich cech związanych z seksualnością. Nie każcie mi wymieniać nazw narządów.
                    • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 20:59
                      Co Ty wygadujesz? Poczytaj może trochę i się zastanów. Na przykład Koran dopuszcza seks z dziewczynkami przed wystąpieniem pierwszego okresu, czyli przed 12-13 rokiem życia (pomijam zupełnie ekstremalne wyskoki samego Mahometa). No i teraz zastanów się chłopie - skąd to się wzięło?
                      • fgh05 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:02
                        Z pedofilii. Proste
                        • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 21:11
                          Mahometa pomińmy, bo to pedofilia level hard, ale ten niski wiek przyzwolenia w islamie wskazuje jednak dobitnie , że facetów kręcą kobiety w wieku dojrzewania.

                          Ps. Oczywiście potępiam kulturę islamu.
                          • paskudek1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 07:37
                            riki_i napisał:

                            > Mahometa pomińmy, bo to pedofilia level hard, ale ten niski wiek przyzwolenia w
                            > islamie wskazuje jednak dobitnie , że facetów kręcą kobiety w wieku dojrzewani
                            > a.
                            >
                            > Ps. Oczywiście potępiam kulturę islamu.

                            Raczej to że wtedy mieli pewność że wybranka jest nienaruszona. Oraz że z powodu żadnych doświadczeń nie będzie mieć porównania i nie oceni gwałciciela.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 06:30
                              No otóż. I że jako dziecko będzie całkowicie podporządkowana.
                              • paskudek1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 14:04
                                trampki-w-kwiatki napisała:

                                > No otóż. I że jako dziecko będzie całkowicie podporządkowana.

                                Też.
        • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 19:27
          Rozwala na kawałki? Nie przesadzaj...
        • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:49
          nie każdy facet, ale dla wielu jest to bardzo silna fizjologiczna potrzeba.
          kobiety potrafią sublimować potrzeby seksualne. odstawić seks na półkę nawet na lata, uśpić swoją seksualność.
          mężczyźni potrafią znosić celibat (np z miłości tkwić w związkach, gdzie partnerka odmawia seksu latami), ale przypłacają to ogromnym dyskomfortem i fizycznym, i psychicznym.
          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 00:07
            claudel6 napisała:

            > nie każdy facet, ale dla wielu jest to bardzo silna fizjologiczna potrzeba.
            > kobiety potrafią sublimować potrzeby seksualne. odstawić seks na półkę nawet na
            > lata, uśpić swoją seksualność.
            > mężczyźni potrafią znosić celibat (np z miłości tkwić w związkach, gdzie partne
            > rka odmawia seksu latami), ale przypłacają to ogromnym dyskomfortem i fizycznym
            > , i psychicznym.

            Dziękuję za tę wypowiedź. 100% racji.
            • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 00:24
              100% bzdura
              • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 00:36
                Chłopie, ja jak nie jeżdżę na łyżwach, to się nie wypowiadam o łyżwiarstwie figurowym. I Tobie radzę to samo.
                • iwles Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 07:54
                  riki_i napisał:

                  > Chłopie, ja jak nie jeżdżę na łyżwach, to się nie wypowiadam o łyżwiarstwie fig
                  > urowym. I Tobie radzę to samo.


                  Serio?
                  Jak nie jesteś Robertem Lewandowskim, to nie mozesz komentować meczów?

                  • m_incubo Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 09:39
                    Mecze możesz komentować, zresztą większość to robi, nie mając żadnego pojęcia o piłce.
                    Natomiast tanebo przedstawiający instrukcję obsługi kobiety... Wybacz.
                    • memphis90 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 16:20
                      Tabebo pisze akurat o mężczyznach i postponuje riczardowe tezy jak to niby „facet musi”, w przeciwnym zaś razie kobieta powinna spodziewać się startowania z łapami (do bicia) i awantur.
                      • m_incubo Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 18:01
                        Tak, o to mi chodziło.
                      • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 21:04
                        Dokładnie. A w tej perspektywie jestem samym Pele.
                      • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 01:45
                        memphis90 napisała:

                        > Tabebo pisze akurat o mężczyznach i postponuje riczardowe tezy jak to niby „fac
                        > et musi”, w przeciwnym zaś razie kobieta powinna spodziewać się startowania z
                        > łapami (do bicia) i awantur.

                        Co on może postponować jak sobie w ogóle nie uaktywnił tych potrzeb?

                        Jeśli facet dojdzie do etapu regularnego stałego seksu , to potem zejść z tego do zera jest w zasadzie niemożliwie bez ciężkich konsekwencji psychicznych i zdrowotnych. Więc niech Pan , który nigdy nie ru**ał , nie prawi tutaj swoich mundrości , bo g***o wie na te tematy.
                        • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 06:47
                          Ty masz jednak coś z głową. Wiesz w ogóle, czym są ciężkie konsekwencje zdrowotne i psychiczne? Jak ktoś trafia do szpitala nieprzytomny, nie może oddychać, potrzebuje respiratora lub operacji, a psychicznie- ma urojenia, płacze non stop, nie jest w stanie wstać z łóżka.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 08:24
                          Te ciężkie konsekwencje zdrowotne i psychiczne i zdrowego emocjonalnie faceta sprowadzają się do walenia gruchy, oglądania porno i ewentualnie potrzeby ruchu typu "zrobię ileś kilometrów na rowerze". Żaden ze znanych mi mężczyzn nie trafiał do szpitala w czasach seksualnej posuchy. Gorzej znosili brak "długiego wybiegania" podczas pandemii niż brak seksu...
                          • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 08:34
                            Otóż to! Nie dziwię, że faceci umierają przy 37 stopni gorączki 🙄
                          • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:45
                            trampki-w-kwiatki napisała:

                            > . Żaden ze znanych mi mężczyzn nie traf
                            > iał do szpitala w czasach seksualnej posuchy.

                            Ile mieli tej posuchy? Miesiąc? Dwa?

                            Korelacja między długotrwałym brakiem seksu u faceta a rakiem prostaty jest dość dobrze udowodniona.

                            Btw znam też tanebopodobnego gościa 50+, który nigdy w życiu nie ruc*ał i ma on poważne dolegliwości związane z nerkami i układem moczowym. Oczywiście, dowodu na piśmie ze stemplem notariusza, że to z powodu braku ciupciania nie mam (koleżanka Araceli zaraz zamelduje nieważność tego świadectwa).
                            • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 12:01
                              Mówię o roku czy dwóch a nie miesiącu.
                              A hydraulikę można zachować w sprawności na ręcznym jak już pan taki dbały o zdrowie.
                            • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 13:20
                              Moi znajomi całe lata lata. Żaden do szpitala nie trafił ani nawet na SOR.
                            • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 13:25
                              To nie jest korelacja między brakiem seksu, tylko brakiem wytrysków.
                              • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 13:39
                                No tak, masz rację, ale jedno wiąże się z drugim.
                                • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 13:50
                                  Nie musi się wiązać.
                                • trampki-w-kwiatki Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 14:12
                                  Ryczard, ty nie masz rączek czy jak?
                            • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 17:40
                              A mi nic nie dolega. Więc twoja teoryjka bierze w łeb.
                  • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 10:37
                    iwles napisała:

                    > riki_i napisał:
                    >
                    > > Chłopie, ja jak nie jeżdżę na łyżwach, to się nie wypowiadam o łyżwiarstw
                    > ie fig
                    > > urowym. I Tobie radzę to samo.
                    >
                    >
                    > Serio?
                    > Jak nie jesteś Robertem Lewandowskim, to nie mozesz komentować meczów?

                    Mogę komentować mecz, ale nie w stylu "no ja to bym tę piłkę inaczej zagrał ", albo "wszyscy napastnicy muszą mieć codziennie 2 h wysiłkowego treningu- ja to po prostu wiem". Tanebo rzucający autorytatywne prawdy o życiu erotycznym kobiet i mężczyzn to jest bardziej krindżowe niż ksiądz prawiący o seksuologii.Bo ten ksiądz może i coś tam zaruc*ał kiedyś na boku, a Tanebo....
          • pade Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 09:06
            claudel6 napisała:

            > nie każdy facet, ale dla wielu jest to bardzo silna fizjologiczna potrzeba.
            > kobiety potrafią sublimować potrzeby seksualne. odstawić seks na półkę nawet na
            > lata, uśpić swoją seksualność.
            > mężczyźni potrafią znosić celibat (np z miłości tkwić w związkach, gdzie partne
            > rka odmawia seksu latami), ale przypłacają to ogromnym dyskomfortem i fizycznym
            > , i psychicznym.

            to w takim razie jestę mężczyzną
            • marta.graca Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 09:49
              Ja też.
            • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 14:57
              Ja też jestę mężczyzną. Włącznie z tym ze moje libido najwyższe było we wczesnej młodości a potem sobie spokojnie opadało.
              • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:13
                ooo tu jest różnie u różnych mężczyzn. z tym opadaniem.
                • tanebo001 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:17
                  No właśnie. Mi nie opadło,
                  • rosapulchra-0 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 07:13
                    tanebo001 napisał:

                    > No właśnie. Mi nie opadło,
                    >


                    Bo nie ma co opaść.
                • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:45
                  Chodzi mi o w miarę równomierny spadek wzdłuż linii czasu. Pewnie że niektórym opada powoli.
            • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:14
              a jaką miałaś najdluższą przerwę w seksie?
              • pade Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 08:18
                parę miesięcy - ciąża zagrożona, właściwie to obie
          • ritual2019 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 15:51
            claudel6 napisała:

            > nie każdy facet, ale dla wielu jest to bardzo silna fizjologiczna potrzeba.
            > kobiety potrafią sublimować potrzeby seksualne. odstawić seks na półkę nawet na
            > lata, uśpić swoją seksualność.
            > mężczyźni potrafią znosić celibat (np z miłości tkwić w związkach, gdzie partne
            > rka odmawia seksu latami), ale przypłacają to ogromnym dyskomfortem i fizycznym
            > , i psychicznym.

            Nie wszystkie kobiety to potrafia bez dyskomfortu psychicznego i fizycznego. Moze wiele wmawia sobie i otoczeniu ze tak jest, zeby jakos ten dyskomfort masmowac
            • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:11
              jak jest taka sytuacja (brak seksu w związku), to raczej nikt się tym nie dzieli z otoczeniem.
              • ritual2019 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:24
                claudel6 napisała:

                > jak jest taka sytuacja (brak seksu w związku), to raczej nikt się tym nie dziel
                > i z otoczeniem.

                To skad wnioski jak wyzej?
                • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 20:03
                  no z otoczeniem miałam na myśli - dzielenie się z dużą liczbą osób, taką której zazwyczaj się melduje innego typu problemy (z pracą, zdrowiem itp). a nie że w ogóle z nikim. ludzie się zwierzają. ale nie dzielą wszem i wobec.
              • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:47
                claudel6 napisała:

                > jak jest taka sytuacja (brak seksu w związku), to raczej nikt się tym nie dziel
                > i z otoczeniem.

                Faceci w swoim gronie się dzielą. Na bazie spotkań z moimi kumplami wyprodukowałem milion pięćset sto dziewięćset stosownych wątków na tym forum.
                • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 09:50
                  Ps. Aha, dodam dla funu. Najbardziej zawsze odpadałem w tych wątkach jak zabierała głos jakaś dziunia z tekstem, że (pseudo) koledzy jej misia z korpo, którym ten miś w nadzieji na awans wchodzi w dupę i umawia się na weekend na rowery czy cuś w tym guście, w ogóle nie meldują o podobnych problemach. 😀
                  • kochamruskieileniwe Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 20:42
                    Ale w dość specyficznym środowisku, e którym się obracasz...
                    Riki, żyjesz w pewnej bańce. Ale wiedz, że banki są różne. A doświadczenia ze swojej banki rozciagasz na całą populację. Tak to nie działa. Statystyka się kłania😜
                    W zasadzie dobrze,że zrezygnowałeś z nauki, bo gdybyś w ten sposób prowadził badania, nie miałbyś szans na żadną publikację. Recenzenci pękliby ze śmiechu.Sorry, że tak brutalnie, ale no cóż. Tak to już jest w realu.
                    Wiedz, że to co w Twojej bańce uchodzi za szczyt wyluzowania i zajefajnosci ( opowieści o podbojach) w wielu bankach - tak, męskich! uchodzi za szczyt żenady.
                    • riki_i Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 22:56
                      Ale dlaczego mieszasz wódkę z kisielem? Co mają moje opowieści do uprawiania nauki? Jak profesor opowiada dowcipy wąsatego wujka na weselu to automatycznie znaczy, że się nie nadaje do badań terenowych, bo będzie naciągał próby i fałszował statystyki? Z nauki zrezygnowałem, bo umiem liczyć. Jako zwykły chałturnik mam ponad milion zł w zusie i jeszcze trzynaście rocznych waloryzacji. Do tego dodatek w wysokości minimalnej emerytury brutto wypłacany już teraz. I jeszcze trochę innych rzeczy, o których nie chcę juz wspominać. W kraju gdzie Czarnek jest doktorem habilitowanym, a pospolici kryminaliści właścicielami wielu (pseudo) uczelni , tylko hobbysta lub kretyn zajmuje się na poważnie nauką, która -robiona naprawdę- stanowi ciężkie galery. Ty jesteś ścisłowcem w dyscyplinie, która jeszcze opiera się na racjonalnej naukowej weryfikacji, a nie na hucpie. Niestety, polska humanistyka to w większości ściek spływający gnojowicą. Mój kumpel 20 lat powtarzal , ze tkwi w tym bagnie tylko dla bzykania studentek (wysiadl z pociagu 10 lat temu i nawet do dzis nie odebral z uczelni dyplomu doktora habilitowanego, mówiąc że sra na ten papier (robi biznesy i do niczego nie jest mu potrzebny)). Z tym, ze akurat ci koledzy, ktorych doswiadczenia posluzyly mi za kanwe większości moich odnosnych wątków to akurat nie byli przeszli znajomi z uczelni.
                      • kochamruskieileniwe Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 06:59
                        Absolutnie nic nie mieszam. Zostawiając na boku aspekty finansowe - po prostu widzę Twoje metody. Doświadczenia bardzo specyficznej grupy (artyści jeżdżący na długie tournee, menadżerowie wyższego stopnia itp itd), mający pewien wspólny rys charakteru - tak, grono znajomych, zwykle dobiera się w pewien sposób. I chociaż ci ludzie mogą mieć np. różne poglądy, istnieje jakaś pewna cecha, która łączy rozciagasz na całą populację mężczyzn (w Polsce). I robisz to od lat, zupełnie nie przyjmując do wiadomości, to co od lat forumiki Ci piszą - że Twoje doświadczenia - do doświadczenia dosyć wąskiej grupy. Zawsze masz odpowiedź - że nie, tak nie jest, bo Twoi znajomi.....
                        Twoja "próba badawcza" no nie, nie jest reprezentatywna dla całej populacji. Jakbyś nawet chciał to jakoś naciągac - nie. Nie da rady. To tak jakbyś wziął wyniki wyborcze w gminie Godziszów w okręgu lubelskim i na tej podstawie mówił o preferencjach wyborczych w całej Polsce.
                        I jeszcze powtórzę. Mimo że od lat forumki wskazuja Ci, że Twoja bańka nie jest reprezentatywna dla całej (polskiej) populacji - zarówno kobiet, jak i mężczyzn - z uporem maniaka powtarzasz swoje. Nie bierzesz pod uwagą, że społeczeństwo (polskie) to nie tylko Twoja bańka.
                        Chcąc wysnuć wiarygodne wnioski należy dobrać odpowiednią próbę badawczą. O to mi chodzi.

                        I ten profesor - opowiadający sprośne kawały, tez będzie pasował do tego grona ;P
                        • kochamruskieileniwe Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 22.02.24, 07:00
                          zabrakło myślnika po wtrąceniu

                          która łączy - rozciagasz
      • alex_vause35 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 10:23
        He he, nie da się go inaczej podsumować, każdy wątasek o tym samym big_grin.
    • aagnes Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:04
      Tak, wiem, bo tak żyje. owszem mam córke 16 letnią ktora juz zaczyna miec wiecej swoich spraw. zaraz bedzie samodzielna, lubie siebie, swoje zycie, nie odnajduje w ludziach niczego ciekawego, nic bez czego nie moglabym sie obejść. nie moglam i nie moge wytrzymac z nikim w jednym mieszkaniu dluzej niz kilka godzin. nie chce byc uzalezniona finansowo od nikogo. nazywam to wolnością.
    • m_incubo Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:06
      No pewnie.
    • kropkacom Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:10
      Jestem zwiazku od szkoły średniej z człowiekiem, którego kocham i lubię. I tak, byłoby mi ciężko bez niego.
      • kropkacom Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:12
        Z czego, umiem się sobą zająć. Zarabiam. Potrafiłabym więc.
    • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:12
      Ale ze samotnie bez żywych kontaktów z ludźmi i zwierzętami? Tak to absolutnie nie! Bez emocjonalnego dobrego związku z mężczyzną (jestem hetero)? Daję radę bez większych uszczerbków na psychice. Bez jakiegoś faceta w domu na co dzień? Jest cudnie.
      • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:17
        Widocznie w przeciwieństwie do większości facetów nie potrzebuję rodzica do opieki w podstawowych kwestiach, statysty do wypełniania tła w czterech ścianach, radia brzęczącego i wypełniającego ciszę.
        • subskrybcja Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 13:58
          aandzia43 napisała:

          > Widocznie w przeciwieństwie do większości facetów nie potrzebuję rodzica do opi
          > eki w podstawowych kwestiach, statysty do wypełniania tła w czterech ścianach,
          > radia brzęczącego i wypełniającego ciszę.
          >

          A masz chłopaka? Czy sama mieszkasz bez rodziców?
          • aandzia43 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 14:36
            subskrybcja napisała:

            > aandzia43 napisała:
            >
            > > Widocznie w przeciwieństwie do większości facetów nie potrzebuję rodzica
            > do opi
            > > eki w podstawowych kwestiach, statysty do wypełniania tła w czterech ścia
            > nach,
            > > radia brzęczącego i wypełniającego ciszę.
            > >
            >
            > A masz chłopaka? Czy sama mieszkasz bez rodziców?

            Mam 60 lat i mieszkam sama big_grin Połowę dorosłego życia byłam mężatką. Pisałam o aspekcie opiekuńczym związku który to aspekt wydaje się być bardzo istotny dla panów, w pewnym wieku szczególnie. Jak mają kobitę to oczywiście narzekają że mędzi, ogranicza, narzuca, pilnuje, wtrąca się. Coś jak matka dla zbuntowanego nastolatka - obiekt do opieki i do wyładowania buntu. Jak nagle zostają samo to się rozsypują albo natychmiast biorą sobie następną żeby się nie rozsypać.
            • trzebasiebawic Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 21.02.24, 00:02
              Nie jestem na bieżąco, jesteś sama po rozwodzie? Pamiętam Cię lata temu z wpisów na innym forum i dobrego związku o którym pisałaś.
          • claudel6 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 22:15
            aandzia już kawałek czasu mieszka bez rodziców big_grin
    • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:15
      Pewnie tak, ale jednak wolałabym z mężczyzną.
      • black_magic_women Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:07
        primula.alpicola napisała:

        > Pewnie tak, ale jednak wolałabym z mężczyzną.

        Już myślałam, że żadna tego nie napisze.
        Reasumując: umiałabym ale wolałabym nie.
        • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 23:21
          Tak, to rzadka odpowiedź w tym wątku.
          • m_incubo Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 07:52
            Pytanie było o to czy umiałybyśmy, a nie czy wolałybyśmy.
            • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 08:51
              m_incubo napisała:

              > Pytanie było o to czy umiałybyśmy, a nie czy wolałybyśmy.
              >

              Właśnie.
              A woleć, to wolałabym mężczyznę dochodzącego.
              • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 11:19
                chatgris01 napisała:


                > A woleć, to wolałabym mężczyznę dochodzącego.
                >
                >
                O to nietrudno, prawie każdy dochodzi😁
            • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 11:26
              m_incubo napisała:

              > Pytanie było o to czy umiałybyśmy, a nie czy wolałybyśmy.
              >

              Tylko przypuszczam, że pewnie tak. Nigdy nie próbowałam.
              Czas pokaże, to Ci kiedyś złożę zeznania, czy bym umiała
              • m_incubo Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 11:37
                W sensie nigdy nie żyłaś bez faceta?
                Bo tak rozumiem pytanie ze startera, że bez faceta na co dzień, a nie samotnie jak Robinson przed Piętaszkiem.
                Zresztą tak jak Robinson też bym umiała, jestem dla siebie całym światem wink ale takich typów jest zdecydowana mniejszość.
                • primula.alpicola Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 20.02.24, 12:50
                  No tak. Chyba ze studia się liczą, wtedy mieszkałam sama.
    • piataziuta Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:17
      Wydaje mi się, że nie.
    • lucky80 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:21
      nie potrafiłabym. I nijak ma się to do wrodzonej samodzielności itp. Po prostu potrzebuję być zaopiekowaną emocjonalnie.
    • chatgris01 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:23
      Tak, bez problemu (zresztą, już przez kilka lat tak żyłam).
    • atoness Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:24
      Potrafiłabym, a nawet potrafię. Od wielu lat.
    • simply_z Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:27
      Tak, bez problemu.
    • beataj1 Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:28
      Tak. Mam mocny rys introwertyzmu i kocham spędzanie czasu z sama sobą.
      A z drugiej strony mam mocne relacje z przyjaciółkami. To znaczy: utrzymuje mało relacji z ludźmi, a jak już to głębokie.

      Bez problemu ogarnęłabym się sama.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Potrafiłybyście żyć samotnie? 19.02.24, 12:32
      Wydaje mi się, że tak ale nigdy nie byłam samotna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka