Dodaj do ulubionych

Mam pytanie

07.03.24, 21:22
Mamy dwie kobiety w ciąży. Zaszły tego samego dnia.

Jedna rodzi wcześniaka, Zdzisia, po 6 miesiącach. Zdzisio jest człowiekiem, o się urodził (chociaż nie jest zdolny do samodzielnego życia).

Druga nadal jest w ciąży i, jak rozumiem, ponieważ nie urodziła wcześniaka, to przebywający w macicy osobnik pozostaje płodem, tak?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:22
      *bo się urodził
    • astomi25 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:26
      Marna prowokacja🥱
      • taki-sobie-nick Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:27
        Ależ nie, szczere pytanie.

        Podobno płód staje się człowiekiem w momencie porodu. Płód ludzki rzecz jasna. Zatem dopytuję o szczegóły.
      • gorzka.gorycz Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:59
        Nie, ćwiczenie intelektualne.
        • semihora Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:13
          gorzka.gorycz napisała:

          > Nie, ćwiczenie intelektualne.


          Chyba dla opornych, podobnych tobie.
          • gorzka.gorycz Re: Mam pytanie 08.03.24, 10:55
            Ale czy odpowiedziałaś? Nie . To spróbuj.
            • iwles Re: Mam pytanie 08.03.24, 14:34
              gorzka.gorycz napisała:

              > Ale czy odpowiedziałaś? Nie . To spróbuj.


              A ty odpowiedziałaś? Nie widzę.
      • szorstkawelna Re: Mam pytanie 08.03.24, 21:31
        Żadna prowokacja. Po prostu unaocznienie sobie samoistnienia zlepka komórek czyni go trochę bardziej kłopotliwym w usunięciu/ogarnięciu - o ile jest w stanie przeżyć poza organizmem matki.
        BTW nie jestem przeciwniczką aborcji.
    • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:30
      Dziecko nieurodzone jest płodem. Odpowiadam,choć mam przeczucie, że pożałuję...
      • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:31
        Ja właśnie postanowiłam jednak się powstrzymać. Mogłabym. Mogłabym i z orzecznictwem i z analizą art.148 k.k. Ale jednak sobie odpuszczę.
        • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:33
          Ja jakoś wewnętrznie jestem ciekawa, co tu dalej się odjaniepawli🙈
          • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:34
            A to to bezwzględnie! Poczytamy - zobaczymy.
          • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:34
            Czuję, że dyskusja nie skręci w stronę wyjaśniania, że noworodek to do miesiąca, a niemowlę do ukończenia roku...
            • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:39
              Nie, nie, w tę stronę nie pójdzie.
              Ale może choć o nasciturusie będzie (oddala się pełna nadziei).
              • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:56
                Nasciturus, godne imię dla dziedzica rodu.
                • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:57
                  A ten z przykładu dreg13, ten co żyje, ale jednak nie, to mógłby być Moribundus. Też ładne imię.
                  • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:00
                    A jego młodszy brat: Vagabundus. Tylko jak nazwać siostrzyczkę?
                    • trampki-w-kwiatki Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:06
                      Siostrę to obowiązkowo Tradycja!
        • gorzka.gorycz Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:01
          A czy to prawda, że nienarodzone dziecko dziedziczy spadek? Czyli jeśli spadkodawca umrze przed narodzeniem spadkobiercy, ale jego matka (spadkobiercy) już będzie w ciąży, to to dziecko ma prawo do spadku? Jak to wygląda od strony prawnej??
          • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:06
            No więc mamy naszego nasciturusa! Słusznie byłam pełna nadziei. A otóż mamy taką zasadę prawną, sięgającą jeszcze prawa rzymskiego: "Nasciturus pro iam nato habetur quotiens de commodo eius agitur." Oznacza to, że płód uważa się za już urodzony tam, gdzie chodzi o jego korzyść. W Polsce to zasada wyrazona jest w art. 927 k.c.: "dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe."
            Czyli nie, płód nie dziedziczy bedąc w macicy, odziedziczy jeśli urodzi się żywe. Warunkiem jest zatem jak najbardziej urodzenie.
            • gorzka.gorycz Re: Mam pytanie 08.03.24, 10:58
              Rozumiem, że urodzenie. Ale to jasne, że martwy nie ma praw spadkowych. Czyli warunek jest zrozumiały. Natomiast same potencjale prawa ma jako spadkobierca w macicy. Czy można podzielić spadek, nie biorąc pod uwagę, że kobieta jest w ciąży i nosi spadkobiercę? Z tego, co pisałaś dalej, nie. Więc te prawa w jakimś stopniu ma już dziecko nienarodzone.
              • daniela34 Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:15
                Spadek podzielić można, z tym że po jego podzieleniu i żywym urodzeniu potomka trzeba będzie podział robić od nowa. A nasciturus ma nie tyle prawa ile ekspektatywę praw - jeśli urodzi się żywy to je (te prawa) nabędzie.
              • iwles Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:16

                Nie. Dziecko nienarodzone nie ma żadnych praw. Nabywa je dopiero w momencie urodzenia się (żywego).
                Gdyby miało prawa jako płód, to matka, jako opiekun prawny, mogłaby tym majątkiem zarządzać, a nie może 🤪
                • dragona Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:36
                  iwles napisała:


                  > Gdyby miało prawa jako płód, to matka, jako opiekun prawny, mogłaby tym majątki
                  > em zarządzać, a nie może 🤪

                  Majątkiem urodzonego płodu też zarządzać w pełni nie może. Ergo urodzony też nie jest człowiekiem tongue_out
                  • iwles Re: Mam pytanie 08.03.24, 12:26

                    Gdzie użyłam słowa "w pełni"?
              • arthwen Re: Mam pytanie 08.03.24, 16:57
                Nie ma prawa.
                Jak masz sytuację - jak w przykładzie Danieli, że zmarły nie miał żony, ani dziecka, to dziedziczą po nim rodzeństwo i rodzice. Jak okazało się, że jest ten nasciturus, to jeśli się urodzi żywy to dziedziczy po ojcu, a rodzice tegoż ojca, jak również rodzeństwo muszą obyć się smakiem.
                Ale jeśli nie urodzi się żywy, to nie ma znaczenia, że po nim dziedziczyłaby jego matka. Nie nabył praw, bo się nie urodził żywy. Dopiero po urodzeniu je nabędzie.
              • rycerzowa Re: Mam pytanie 10.03.24, 16:57
                gorzka.gorycz napisała:

                Natomiast same potencjale prawa ma jako spadkobierca w
                > macicy. Czy można podzielić spadek, nie biorąc pod uwagę, że kobieta jest w cią
                > ży i nosi spadkobiercę? Z tego, co pisałaś dalej, nie. Więc te prawa w jakimś s
                > topniu ma już dziecko nienarodzone.

                Prawo mieć będzie, jeśli się urodzi żywe.
                Prawa - jak mówi Konstytucja - są PRZYRODZONE.
                Czyli płód jako płód nie dziedziczy.

                Prawo, że dziedziczy się dopiero po urodzeniu - chroni życie płodu.
                Jeśli płód by dziedziczył, matka (i nie tylko ona) mogłaby być zainteresowana, by się żywy nie urodził, bo wtedy dziedziczyłaby po nim. Albo ktoś inny.
          • dreg13 Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:07
            Czy jeśli matka w ciąży odrzuca spadek w postaci długów, to dlugi nie przechodzą na nienarodzone dziecko? Czy też jest sprawa przed sądem, który decyduje o tym, czy matka nie działa na szkodę płodu?
            Czy kobieta może odrzucić spadek bez sprawdzenia jej testem ciążowym?
            • 35wcieniu Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:10
              XD

              Postuluję "sprawdzanie jej testem ciążowym" na sali rozpraw w towarzystwie biegłych i koniecznie publiczności.
            • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:15
              dreg13 napisała:

              > Czy jeśli matka w ciąży odrzuca spadek w postaci długów, to dlugi nie przechodz
              > ą na nienarodzone dziecko?

              Można odrzucić spadek za nasciturusa ale "osobno" - tak jak za żyjące dziecko i wg takich samych zasad, odrzucenie przez kobietę spadku w swoim imieniu nie rozciąga się na nasciturusa. Więc kobieta bez testu odrzuca spadek tylko za siebie, nie za ewentualne poczęte dziecko.


              • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:25
                Swoją drogą jak kto chce o nasciturusie to mam ładną historię - sprawa oparła się o Sąd Najwyższy.
                Jest sobie Pani Mama, ma 3 dzieci, dwóch synów i córkę. Jeden z synów umiera. Matka przedkłada testament na swoją korzyść. Nabywa spadek i natychmiast daruje nieruchomość (główny składnik spadku) swojej córce (siostrze zmarłego). W międzyczasie okazuje się, że partnerka zmarłego była w ciąży, urodziła, stwierdzono ojcostwo, doszło do zmiany postanowienia spadkowego i szafek nabyło dziecko. No ale nieruchomość już darowana na te siostrę. I co teraz? Ani SN ostatecznie stwierdził, że siostra nie nabyła nieruchomości, działała bowiem w złej wierze (a testament, jak się okazało sfałszował mąż tej siostry).
                Ot taka historyjka nieduża.
                • ib_k Re: Mam pytanie 08.03.24, 10:54
                  Pytanie doszczegóławiajace, rozumiem że tutaj powodem cofnięcia spadkobrania było oszustwo a nie fakt że pan miał dziecko?
                  Gdyby oszustwa nie było, testament byłby ważny, to na jakiej podstawie sąd cofnąłby spadkobranie matki?
                  • daniela34 Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:21
                    Gdyby nie fałszerstwo to by się należał zachowek.
                • trampki-w-kwiatki Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:03
                  O, a to ciekawa historia.
    • goccia_dopo_goccia Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:38
      Oba są płodami, a ten pierwszy nie powinien być sztucznie i na siłę podtrzymywany przy życiu.
      Przecież pan buk ma podobno moc uzdrawiania, a nawet wskrzeszania, więc w czym problem? 🤣
    • dreg13 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:39
      Mam takie pytanie. Jest dwóch mężczyzn urodzonych tego samego dnia. Jeden umarł w 2019 roku. Czy to oznacza, że ten drugi tez jest martwy, chociaż nadal żyje?
      • taki-sobie-nick [...] 07.03.24, 21:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:42
        Tak. I jak takiego na przykład nabijesz na kozik, to już nie będzie zabójstwo tylko usiłowanie nieudolne zabójstwa. No bo nie da się zabić trupa 💀
        • arthwen Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:46
          A bezczeszczenie zwłok?
          • daniela34 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:48
            A to zależy od zamiaru. Jak chciałaś zabić a nie wiedziałaś że on już trup to nie ma odpowiedzialności za bezczeszczenie zwłok, bo byś musiała mieć świadomość, że dźgasz zwłoki (to przestępstwo jest tylko umyślne).

            • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:56
              *sprawdzić, czy nie zombie
    • arthwen Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:45
      Tak, w uproszczeniu - tak.

      Zdzisia aborcja już nie dotyczy, bo Zdzisio nie znajduje się w macicy. Natomiast tego drugiego, owszem, można wyabortować, bo zapewne do tego dążysz w pytaniu. Nie w Polsce, ale można.
      • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:49
        Tylko Swarożyc się, dokąd ona może dążyć. I dokąd dojdzie.
        • alpepe Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:53
          Chyba wolałam jej wątki o butach i spodniach.
        • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:54
          *wie, nie się
    • dreg13 Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:49
      Można iść dalej.
      Jest sobie kobieta w ciąży. Idzie sobie, potyka się i roni.
      Jest sobie facet, który w celach np. rabunkowych wali mocno kobietę w ciąży w brzuch i ona roni.
      Czy w obydwu przypadkach kobieta i mężczyzna powinni ponieść taką samą karę?
      • demodee Re: Mam pytanie 07.03.24, 21:57
        > Jest sobie facet, który w celach np. rabunkowych wali mocno kobietę w ciąży w brzuch i ona roni.

        Facet to chyba w takiej sytuacji odpowiada za podwójne zabójstwo?
        • kk345 Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:01
          Dlaczego podwójne?
          • demodee Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:38
            A sorry, źle przeczytałam, ze on zabija tę kobietę i w związku z tym dziecko nienarodzone też umiera.

            A ten facet wiedział, że kobieta jest w ciąży i dlatego walnął ją w brzuch? Czy też chciał zabić matkę, a zabił dziecko?
            • iwles Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:43

              A kobieta wiedziała, że jest w ciąży i dlatego się potknęła?
              • demodee Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:08
                > A kobieta wiedziała, że jest w ciąży i dlatego się potknęła?

                Jeśli wiedziała, to może chciała tym potknięciem dokonać aborcji? A jeśli nie wiedziała, potknęła się, złamała nogę, zawieźli ją na SOR, tam, przed zdjęciem rtg zrobili jej badanie testem ciążowym i okazało się, ze jest ciąży? A potem, po nałożeniu gipsu, w domu znów sobie zrobiła test i wyszło jej, że poroniła z tego stresu?

                A co do faceta - udawał rabunek, bo nie chciał, żeby nasciturus się urodził żywy, więc dźgnął osobę w ciąży nożem w brzuch i ukradł jej kosztowności, które potem wrzucił do Wisły (nigdy się nie odnalazły). Bo to był dziadek prawowitego dziecka milionera, a kobieta była kochanką bogacza.
                • maslova Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:32
                  > Jeśli wiedziała, to może chciała tym potknięciem dokonać aborcji? A jeśli nie wiedziała, potknęła się, złamała nogę, zawieźli ją na SOR, tam, przed zdjęciem rtg zrobili jej badanie testem ciążowym i okazało się, ze jest ciąży? A potem, po nałożeniu gipsu, w domu znów sobie zrobiła test i wyszło jej, że poroniła z tego stresu?

                  Myślę, że w takich przypadkach trzeba powiadomić prokuraturę i wszcząć śledztwo. Przyczyny potknięcia się powinny zostać szczegółowo zbadane. Kobiety w ciąży muszą zachowywać się odpowiedzialnie, nie powinny mieć swobody potykania się.
                  • dragona Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:37
                    maslova napisała:


                    > Myślę, że w takich przypadkach trzeba powiadomić prokuraturę i wszcząć śledztwo

                    Póki co nie trzeba, aborcja wykonywana na swoim własnym płodzie nie jest penalizowana.
                    • maslova Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:41
                      > Póki co nie trzeba,

                      Dobrze, że napisałeś "póki co".
                      • dragona Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:47
                        maslova napisała:


                        > Dobrze, że napisałeś "póki co".

                        Halo, pobudka. Nie ma już pisoskiej dyktatury, tylko uśmiechnięta, praworządna Polska.


                        • maslova Re: Mam pytanie 08.03.24, 13:46
                          Dopóki nie zaczną rządzić kolejne zyeby .
                • maleficent6 Re: Mam pytanie 08.03.24, 17:12
                  zawieźli ją na SOR, tam, przed zdjęciem rtg zrobili jej badanie testem ciążowym i okazało się, ze jest ciąży? A potem, po nałożeniu gipsu, w domu znów sobie zrobiła test i wyszło jej, że poroniła z tego stresu?

                  Mam dwa pytania.
                  1. Od kiedy na sorze robią profilaktycznie testy ciążowe?

                  2. Gdzie mogę zakupić taki szybki test ciążowy pokazujący poronienie?
                • iwles Re: Mam pytanie 08.03.24, 17:43
                  "przed zdjęciem rtg zrobili jej badanie testem ciążowym i okazało się, ze jest ciąży?"

                  I zrobili jej RTG?
                  No to już wiadomo, czemu poroniła.
    • dreg13 Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:09
      Czy mężczyzna może uprawiać seks z kobietą w ciąży, czy jest to pedofilia?
      • arthwen Re: Mam pytanie 07.03.24, 22:18
        Ty się nie śmiej, były już takie wątki - że seks w ciąży jest zboczony i obrzydliwy, bo jak to tak dźgać penisem swoje własne dziecko! Fuj, ohyda.

        No ale jak ktoś nie skończył podstawówki, nie uważał na biologii, a na dodatek google mu zablokowali...
    • mieszkankaroztocza Re: Mam pytanie 08.03.24, 10:50
      To i to człowiek, tylko jeden płód, a drugi noworodek.
    • dragona Re: Mam pytanie 08.03.24, 11:25
      To proste. Macica jest magiczną barierą, za którą płód nabywa status człowieka. Swoista królicza nora albo drzwi do Narni.
      • fogito Re: Mam pytanie 08.03.24, 20:06
        Piękne 😊
    • leosia-wspaniala Re: Mam pytanie 08.03.24, 14:37
      Tak.
    • asfiksja Re: Mam pytanie 08.03.24, 21:24
      Z prawnego punktu widzenia jeden jest obywatelem, drugi nasciturusem. Z medycznego - jeden skrajnym wcześniakiem, drugi płodem. Z kościelnego - jeden życiem poczętym, drugi mało interesującym życiem narodzonym. Z punktu widzenia ich matek zapewne obaj są dziećmi (ale to już trzeba by zapytać matek - może jeden jest bachorem? a drugi upragnionym dzieciątkiem? i który?). Ale mieszanie tych paradygmatów i wywodzenie z tego jakichś wniosków o charakterze politycznym jest głupie. Pogódź się, przegraliście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka