Dodaj do ulubionych

Blizny po samookaleczeniu

09.03.24, 20:17
Jestem osobą która kiedyś się cięła, było to dość dawno, ale blizny pozostały. Mam całe uda i biodra w bardzo szerokich, szpecących, białych paskach. Jestem po terapii, która dała mi bardzo dużo, ale choćby nie wiem co nie potrafię zaakceptować tych blizn. Niedługo zacznie się robić cieplej, a ja od kilku lat nie miałam na sobie krótkich spodenek, tego lata chciałabym się przemóc i nie kisić się w długich spodniach. Kilka miesięcy temu zaczęłam intensywnie ćwiczyć, uważam, że mam ładną figurę, ale przez te cholerne blizny boje się pokazać ciało, nie chodzi tu tylko o kuse ubrania, ale tez o to, że odpadają niektóre aktywności - choćby basen (a uwielbiałam pływać). Kolejną kwestią są relacje, nigdy nie byłam w związku i obawiam się, że gdy kogoś poznam, to gdyby miało dojść do zbliżenia, to facet stwierdzi, że mam obrzydliwe ciało albo się wystraszy. Nie wiem co mam robić, mam poczucie, że przez dawne błędy straciłam możliwość życia pełnią życia, stad moje pytania:
Jakie macie odczucia widząc u kogoś takie blizny? Współczucie? Obrzydzenie? A może zupełnie nie zwracacie na to uwagi?
Czy osoba z takimi bliznami ma szanse na poznanie drugiej połówki? Czy w waszych oczach taka osoba jest skreślona?
Obserwuj wątek
    • usha Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 20:27
      Zafunduj sobie zabieg scarink-mikronankłuwanie plus żele Gen Factor. Nie zniweluje blizn w 100 % ale na pewno sprawi, że będą mniejsze a to doda Ci pewności.
      Nie obrzydzają mnie blizny, właściwie to nawet nie zwracam uwagi. Masz szansę być szczęśliwa i znaleźć drugą połówkę, czego Ci życzę.
    • berdebul Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 20:36
      Kup kostium sportowy z nogawkami i ciesz się basenem bez stresu.

      Cudze ciało mnie mało interesuje, zauważyłam gdyby ktoś pływał w stroju Wielkiego Ptaka, ale ze ma blizny?
      Pewnie, ze masz szanse na spotkanie „drugiej połówki”.
    • nanowo-1 Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 20:37
      Bliska mi osoba w rodzinie, późna nastolatka, ma pocięte uda, łydki i ramię. Mam nadzieję, że trudności które ja do tego popchnęły, już za nią. Do brzegu: umawia się z chłopakami, chodzi na plażę, basen i siłownię, nosi krótkie rękawy i nogawki. Kiedy widzę jej blizny, to oczywiście jest to morze współczucia, ale nie z powodu blizn tylko cierpienia, które ją popychało do autoagresji. I podziw, że jest dzielna i pcha życie do przodu.
      Ludzie mają nieidealne ciała. Mają blizny, plamy, narośla, brodawki. Takie życie.
      Szkoda by było, gdyby przeszłość tak mocno na ciebie wpływała. Nie musisz się drugi raz karać za to samo.
      • ga-ti Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 20:39
        Dobrze napisane.
        • moni_485 Re: Blizny po samookaleczeniu 15.04.24, 06:12
          Bardzo dobrze.
      • lampasufitowa Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 19:43
        Tak
      • jaktolecialo Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 19:53
        Podobnie. Mam w rodzinie studentkę, która w okresie nastoletnim miała zachowania autodestrukcyjne, jednym z nich było cięcie się. Kiedy widzę te blizny, to wiem, jaki ogrom cierpienia był z nimi związany. Czuję współczucie, miłość i dumę, że ten burzliwy i bardzo trudny okres ma za sobą. Ciężko na to pracowała. Blizn nie ukrywa, jest w szczęśliwym związku.
        Dodatkowo znam osobę, która pracuje z młodymi ludźmi. Całkiem sporo z nich ma różnego rodzaju blizny po samookaleczeniach. Wbrew pozorom to nie jest rzadkie zjawisko, czego nie byłam wcześniej świadoma.
        Powodzenia! 😀
    • 1matka-polka Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 20:37
      "Czy osoba z takimi bliznami ma szanse na poznanie drugiej połówki? Czy w waszych oczach taka osoba jest skreślona?"

      Jesli zadajesz takie pytania, to jak najbardziej kwalifikujesz się na kolejną terapię.
      • katiemorag Re: Blizny po samookaleczeniu 15.04.24, 02:00
        Dokładnie o tym samym pomyślałam. Nie masz akceptacji swojej osoby. Gdyby problemy były za Tobą byś nie zadawała takiego pytania.
    • dreg13 Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 20:41
      Widzę czasem. Znałam osoby, ktore się cięły.
      Co myślę, jak to widzę?
      Chyba podziw, że z tego wyszły. A wyszły, bo żyją.

      Poza tym, prawdę mówiąc, to dla mnie te blizny są mniej oszpecajàce niz tatuaże. Tatuaże mnie bolą wizualnie. Blizny nie.

      Basen jest idealną formà ruchu, bo nawet jak mocno się wstydzisz, to zdejmujesz ręcznik przed samym wejściem. Chociaż dla mnie to żaden powód do wstydu, tzn ja bym na ciebie tak nie patrzyła.
    • grruu2.0 Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 20:41
      Współczuję, bo to znaczy, że mierzyła się z ciężkimi problemami. Nie budzi to mojego obrzydzenia. I jak najbardziej takie osoby mają partnerów. To jest w Twojej głowie tylko.
    • abecadlowa1 Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 21:00
      Blizny kojarzą mi się z wojownikami. Gdy widzę ludzi z bliznami po operacjach lub okaleczeniach, moje pierwsze skojarzenie: przeszli ciężką walkę.
    • pytajacakinga Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 21:41
      Żele na blizny zabiegi na blizny lub chirurgiczne wycięcie blizn
    • pseudo_stokrotka Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 21:57
      Spotykałam się kiedyś z chłopakiem z takimi bliznami. Było mi go bardzo żal, że miał za sobą ciężkie przeżycia. Na nasz związek w ogóle to nie wpłynęło, blizny mi nie przeszkadzały. Patrząc na nie, myślalam tylko o tym, ile przeszedł i jakim dzielnym człowiekiem był, że dał radę.
    • eagle.eagle Re: Blizny po samookaleczeniu 09.03.24, 22:16
      Widziałam kiedyś takie blizny, na rękach. Poczułam sympatię i chęć przytulenia (oczywiście tego nie zrobiła).

      Myślę że parę osób zwróci na to uwagę ale dużo mniej niż Ci się wydaje.

      Ja mam dwie spore na ręce , często o nich zapominam, jakby co to wymyśliłam nawet niezłą historię co do nich ... Na szczęście nikt się nie pyta co się stało.
    • milupaa Re: Blizny po samookaleczeniu 10.03.24, 11:26
      Mój ostatni partner miał duże blizny po poparzeniu, blizna na ręce i ramieniu, duża. Nie miała dla mnie żadnego znaczenia. Jeśli ktoś je zaakceptuje bo ty mi stę spodobasz jako osoba to blizny nie będą żadnym problemem.
    • healios Re: Blizny po samookaleczeniu 10.03.24, 11:46
      Z racji pracy znam wiele osob z bliznami po samookaleczeniach. Nie robia na mnie zadnego negatywnego wrazenia, raczej budza sympatie i daja informacja ze ta osoba przeszla ciezka droge. To sa blizny po stoczonej walce, nos je z duma ze wygralas.
    • n-ell Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 09:27
      Ja mam całe pośladki i uda w białych paskach. To rozstępy, które pojawiły się u mnie ok 13r.ż. Ludzie maja niedoskonała skórę, żaden z moich partnerów ich nigdy nie skomentował negatywnie i sama też nie traktowałam ich, jako przeszkody w czymkolwiek. Ot, mój unikalny wzorek na skórze. Mój mąż ma takie same na pośladkach. Lubię jak mówi do mnie „tygrysek”.
      Tobie blizny kojarzą się z trudnymi chwilami w życiu, ale może kiedyś uda Ci się spojrzeć na nie z życzliwością. Może przy wsparciu terapeuty jednak.
    • zajonc_w Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 09:38
      Nie jest skreślona. Absolutnie!
      Rzadko widzę, ale jeśli widzę na przykład na przedramieniu, to gdzieś głęboko budzi się we mnie współczucie, ponieważ zdaję sobie sprawę, że ta osoba mierzyła się z przeżyciami ponad siły.
      W żaden sposób, nigdy, nie komentuję, nie wpatruję się.
      Cięła się w liceum moja przyjaciółka, którą poznałam na studiach. Problemy miała takie, że odcięła się jako dorosła od własnych rodziców (przemoc psychiczną była grana). Po terapii ta osoba weszła w szczęśliwy związek, ma dzieci.
    • beataj1 Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 09:43
      Blizny, rozstępy, pieprzyki czy nawet cellulit są dla mnie neutralne. To znaczy są częścią skóry i nie podlegają ocenie. Po prostu są, są częścią osoby tak jak jej ręce czy nogi.
      Nie widzę też powodu by miały być ukrywane z innego powodu niż zdrowotny. Znam parę osób z widocznymi bliznami po operacjach, poparzeniach i cięciu się. I chodzą z nimi tak samo jak z rękami i nogami.
      Nie ma to wpływu na postrzeganie takiej osoby,
      Mało tego jedna koleżanka ma sieć nacięć na udach. I musze powiedzieć, że one ładnie wyglądają. Takie srebrzyste niteczki na skórze.
      To nie znaczy, że komuś polecam takie rzeczy - ale to też nie znaczy, że blizna musi id razu być brzydka.
    • kropkacom Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 09:44
      Blizny z czasem tracą na mocy. Widać to nie było tak bardzo dawno jak piszesz. Poza tym, większość ma nieidealne ciała a jak ktoś ma negatywne skojarzenia to już jego problem.
    • turzyca Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 09:46
      >nigdy nie byłam w związku i obawiam się, że gdy kogoś poznam, to gdyby miało dojść do zbliżenia, to facet stwierdzi, że mam obrzydliwe ciało albo się wystraszy.

      To wtedy bardzo szybko zakładasz ubranie i jeszcze szybciej odprowadzasz do tego, żeby między Wami były drzwi. Zamknięte. Na zawsze.
      Serio.
      Nie ma sensu tracić czasu na takiego palanta, szczególnie w kontekście długoterminowego związku. Jeśli świetne ciało kobiety jest niezbędne do związku, to ten związek nie będzie stabilny. Ludzkie ciała są nieidealne i każde zbiera ślady przeżyć, z czasem oddalając się coraz bardziej od gładkiego "ideału". Ale te przeżycia tworzą nas, osoby, którymi jesteśmy, bez nich nie miałybyśmy tej empatii, doświadczenia życiowego, umiejętności. One są ważne, trzeba je cenić, można z nich być dumną.
    • jehanette Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 14:57
      W wodzie nie widać, zresztą w okularach pływackich i tak niewiele widać. Pamiętaj, że większość ludzi to nie ematki i nie zajmuje się tak bardzo ludźmi naokoło.
      Pewnie są jakieś zabiegi na blizny, to w końcu może być problem każdego - poszukaj, może coś się da zrobić?
    • igge Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 14:58
      Zupełnie nie zwracałabym uwagi.
    • madame_edith Re: Blizny po samookaleczeniu 11.03.24, 15:56
      Ja mam blizny po operacjach, też duże, widoczne jak jestem w stroju kąpielowym. Myślałam wcześniej, że będę się ich wstydzić, ale zupełnie tak nie jest. Są częścią mnie, mojej historii.
      Nie spotkałam się nigdy z negatywną reakcją. Nie odmawiaj sobie przyjemności i nie czuj się gorsza. Przetrwałaś, to wielki powód do dumy.
    • lampasufitowa Re: Blizny po samookaleczeniu 12.03.24, 05:58
      Co myślę kiedy widzę blizny? Absolutnie daleka jestem od obrzydzenia! Wiesz, moja córka też je ma. Kocham ją nad życie, serce mi pęka kiedy na nie patrzę… patrząc na takie blizny u osób trzecich co czuje? Współczucie i smutek a że wysokowrażliwa jestem na moje nieszczęście, pilnuje się aby tego nie było po mnie widać..
      Co do związku, moja córka ma chłopaka. Całkiem fajny i dobrze jej przy nimsmile Ty też będziesz miała zobaczyszsmile
      Życzę Ci siły dużo, wiary w siebie i w to że świat nie jest taki zły. Przytulam dzielna dziewczyno!
    • lanotte Re: Blizny po samookaleczeniu 15.04.24, 00:26
      Powiem Ci, że ja mam spore stare blizny na udach i na brzuchu, ale już nauczyłam się z nimi żyć, nie myślę o nich za bardzo, chodzę na luzie w spodenkach, krótkich spódnicach i crop topach i nigdy nikt nie skomentował. Jedyne komentarze słyszałam, jak miałam jeszcze czerwone, świeższe rany i strupy, ale jak to już są białe blizny, to naprawdę żadnego komentarza nie słyszałam, nawet nie zauważyłam, żeby ktoś się jakoś gapił, a chodzę większość lata z gołymi nogami i często z brzuchem na wierzchu. Wiadomo, wolałabym nie mieć tych blizn, ale już traktuję je obojętnie i polecam takie podejście.
      U innych nie zwracam na to uwagi.
      Co do związków to mam chłopaka od ponad 3 lat, znam też dużo osób, które mają nawet i gorsze blizny, widoczne bardziej, bo na rękach, a są w związkach.
    • kropkaa Re: Blizny po samookaleczeniu 15.04.24, 01:24
      Dość często widzę u sprzedawców w różnej maści sklepach. Patrzę, współczuję i idę dalej. Chyba przestał to być temat tabu.
    • moni_485 Re: Blizny po samookaleczeniu 15.04.24, 06:11
      <Jakie macie odczucia widząc u kogoś takie blizny? Współczucie? Obrzydzenie? A może zupełnie nie zwracacie na to uwagi?
      Czy osoba z takimi bliznami ma szanse na poznanie drugiej połówki? Czy w waszych oczach taka osoba jest skreślona?>

      Co najwyżej rejestruję kątem oka, że ktoś ma blizny po czym po chwili zapominam. Tak, taka osoba ma szanse na fajny związek i nie jest skreślona, bo niby dlaczego? Myślę, że w klinice medycyny estetycznej pomogą, może nie w 100 %. Czasem ludzie mają całe ręce w bliznach i żyją. Nie ma co robić z tego tragedii, ważne że nie robisz sobie nowych ran.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka