krwawy.lolo 15.03.24, 07:52 "Odkryłem" ogórki kiszone, o "polskim" smaku. (Waldibenów już od dłuższego czasu nie widziałem, a inne niemieckie ogórki robione z dodatkiem kwasu mlekowego nie są tak dobre.) Polskie sklepy też w mojej okolicy poznikały. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krwawy.lolo Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 07:53 Kosztują 2,29 €, tak że mniej, niż "firmowe" za 2,99. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 08:14 Grunt by bez octu były. Niemcy "wszędzie" ocet ładują... Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 08:17 poszukam u siebie - ale u mnie waldibeny sa wciaz. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 09:41 O, dobrze wiedzieć. Przy najbliższych zakupach w Niemczech się rozejrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 09:46 "Polnische Gurken" też w Niemczech są, oczywiście z octem. Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 09:47 Dzięki, spróbujemy! Kurczę tylko nasze rewe zamienili na kaufland. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 11:39 Nieee. Tam brakuje czosnku więc te ogórki są mdłe. Nie wiem też po co, skoro wiele Rewe akurat prowadzi polskie produkty i można kupić tam polskie ogórki, np te marki Vitarol, które są zdecydowanie lepsze. Nie należy się przejmować hasłem "kwaszone", one są normalnie kiszone. W moim Rewe mają też polskie kiszone w woreczki, innej marki i tej samej jako przecier ogórkowy do zupy. Ja ten przecier też czasem kupuję na kanapki. Słoiczek kosztuje 99 centów. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 11:56 U mnie w okolicy nie ma. Bywały kiedyś te w woreczku. Bywały. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 12:11 Przestań. Masz tylko jedno Rewe w okolicy? Edeka ma też polskie produkty. I Kaufland. Do tego u mnie są co najmniej 3 polskie sklepy, w sąsiednim mieście znam 2, a pewnie wielu nawet nie odkryłam. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 12:31 Nie przestanę. W mojej okolicy są trzy Rewe i od jakiegoś czasu nie ma w nich polskich ogórków, tak jak w Edece, gdzie też bywały. W Edekach przestali zamawiać większość polskich produktów. Dostaniesz jedynie musztardę, jakieś ohydne mielonki składające się głównie ze smalcu i żołądkową gorzką. Polskie sklepy zniknęły. Zdrugiej strony, nie zaglądam do Rewe codziennie, więc może mam pecha i Waldibeny znikają przed moją wizytą. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 18:04 krwawy.lolo napisał: > Nie przestanę. W mojej okolicy są trzy Rewe i od jakiegoś czasu nie ma w nich p > olskich ogórków, tak jak w Edece, gdzie też bywały. Hmm, nie gniewaj się, ale jak dopiero dziś znalazłeś produkt , który sprzedawany jest w Rewe od wieków, to trochę wątpię w to, czy potrafisz się zorientować w sklepie. A jak nie ma polskich ogórków, to niemieckie Salzgurken produkuje też marka Kühne i Spreewaldrabe. Obie powinny być Rewe. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 18:10 Może na Westfalii. Tutaj nie widziałem do tej pory. A za każdym razem przeczesuję regały z ogórkami dokładnie. Zresztą we wpisie startowym wspomniałem o ogórkach za 2,99, właśnie Kühne, Hengstberg, czy jakieś enerdowskie Lasy Szprewskie (też kiszą). Nimo. Jak chcesz, zapraszam na romantyczną wycieczkę po sklepach samoobsługowych. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 18:14 A Hornbach macie na tym zadoopiu? Mają super garnki do kiszenia. Ogórki w sezonie dostaniesz u Turka, ale Turków pewnie u ciebie też nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 18:22 Posiadamy tzw. "sztajnop" (to językowa scheda mojej żony) i rzeczywiście, ze dwa razy udało mi się kupić gruntowe ogórki u Turka. Chrzan wykopywałem na polu, a z winnic podkradałem liście. Niemniej rozmawiamy o tu (pod Stuttgartem - Waiblingen) i teraz, na przednówku. W sztajntopie kisimy ogóry przywiezione latem z Polski. Tutaj "Einlegegurken" to prawie wygrana w totolotka. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 18:28 krwawy.lolo napisał: >Tutaj "Einlegegurken" t > o prawie wygrana w totolotka. U mnie nawet, uwaga, uwaga, w Rewe w sezonie mają. W Edece też widziałam, ale cena w okolicach 3 euro za kg uważam za przesadę, więc zaglądam zwykle do Kauflandu. Tam w normalnej cenie kosztowały zeszłego roku 1,69 za kg, w promocji nawet 99 centów. Tam mają też często chrzan i koper do kiszenia. Nie wiedziałam, że Stuttgart to taka prowincja. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 18:39 Kiedyś w Edece były ogórki kiszone w beczce. Można było sobie drewnianymi szczypczykami nakładać, jak w Polsce. Komuś to przeszkadzało. Odpowiedz Link Zgłoś
pseudo_stokrotka Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 17:04 Fajnie, że U CIEBIE są polskie produkty w sklepach. U mnie nie ma. W rewe nie, w Kauflandzie też nie. W Edece 30 km dalej mam cukierki z Polski i jakieś ukraińskie pierniki i kwas. Polskie ogórki widziałam dopiero w Kauflandzie 60 km od domu. Naprawdę, nie wszędzie jest tak, jak u ciebie, moze wyjedź gdzieś czasem dla poszerzenia horyzontów? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 17:59 Może się uspokój, bo ogórki czy ich brak nie jest chyba pierwszym życiowym problemem. Ale jak tak cię gniecie ich brak, to zamów sobie online: poloniamarket.de Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 18:04 Zajrzę przed Wielką Nocą. Może dla Jezuska zamówią więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 12:32 A ja bym chciała wiedzieć , gdzie w Polsce kupić prawdziwe kiszone ogórki ,takie "jak kiedyś", bo nawet eko- sreko ,robione o świcie ksiezyca,za milion monet są niedobre. Sama nie umiem zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 12:56 Mnie często smakują i te z Biedry i z Auchana. Rzadko trafiają się niezbyt dobre. Mówię o małosolnych. W przypadku kiszonych nie jestem zbyt wybredny. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 18:41 Małosolne są ok, ja szukam dobrych kiszonych -takich orzeżwiajacych, z goryczka, nie kwasnego paskudztwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 19:37 Może chodzi ci o takie z dodatkiem liści wiśni? Babcia znajomego ze studiów takie robiła. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Do eMatki z Niemiec 15.03.24, 21:47 o super! poszukam u siebie w rewe ... akurat za ogorkami kiszonymi tesknie. Dobrze ze ser bialy jest bardziej dostepny - chociaz tyle radosci. Odpowiedz Link Zgłoś