Dodaj do ulubionych

Historie dot. stalkingu

16.03.24, 09:47
Taki problem pojawil się w moim otoczeniu i stąd mam pytanie, czy znacie podobne historie i wiecie, że jakiś "bat" naprawde zadzialal na stalkera? Ja tutaj nie pytam o rady "Postrasz policja albo prokuratura" tylko o realne przykłady tego, co zadziałalo na serio.
Pytam i niestety nie liczę chyba na wiele odpowiedzi, bo z tymi stalkerami to jest tak, ze ciągle się o nich slyszy "z Internetu", a w realu to - w sumie na szczęście - mało kto się z tym problemem zetknal.
Czy znacie kogos komu udalo się skutecznie rozprawic ze stalkerem?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 10:18
      Znam dwie, w obu stalker kobieta. U obu kwestia chorób psychicznych. W pierwszym przypadku policja nieszczególnie była zainteresowana działaniem, w drugim stalkowany nie był zainteresowany zgłoszeniem na policję bo nie odbierał tego jako zagrożenia, a o części sytuacji w ogóle nie wiedział.
    • zajonc_w Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 10:38
      Piękna przyjaciółka (moja) studetka medycyny padła ofiarą stalkera. Wypatrzył ją w jakiejś grupie pomocowej dla środowisk zagrożonych zachowaniami pato, w którą się zaangażowała. Chłopak (2-3 lata starszy), nieporadny życiowo, podejrzewaliśmy, że z deficytami IQ, roił sobie w głowie alternatywną rzeczywistość typu dała mu słowo, że coś tam (pójdzie do kina, na kawę, do łóżka, do oltarza). Serio. Sprawa z przełomu lat 90 i 2000. Jak na człowieka z deficytami szybko ustalił gdzie mieszka koleżanka, jaki jest jej numer telefonu (stacjonarny rzecz jasna). Ja oberwałam rykoszetem. Wydzwaniał do moich rodziców, grzecznie prosząc mnie do telefonu a potem wyzywając od k., bo w jego głowie ukrywałam przed nim przyjaciólkę. Co miał do powiedzenia więcej nie mam pojęcia, bo szybko odkładałam telefon. No i bardzo się wstydziłam (dziś nie wiem dlaczego) tych telefonów.
      Zgłosiłyśmy sprawę na policję, ale to nie były czasy, w których coś na ten temat się mówiło. Pomimo zgłoszenia nic się nie zadziało.

      Pan jak się nagle pojawił, tak nagle zniknął.
      Objawił się po kilku latach w mediach z nagłówkami "Podli urzędnicy zachodnich krajów siłą odbierają wzorowym i Bogu ducha winnym Polakom dzieciatka"

      Pan i jego konkubina 3 słów przed obiektywem nie byli w stanie sklecić, bo nagle trzeba było coś powiedzieć bez przerwyników na k. Tylko tych czterech dzieciątek mi żal się zrobiło, na bank w przemocowym domu.
      Odtąd mam alergię na takie "dzieciątka odbierają, my niewinni".
    • koko8 Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 10:41
      Tak. W kolejności pokrótce- zgłoszenie na policji, zeznania, sprawa trafia do prokuratury, zakaz zbliżania wydany przez prokuratora, rozprawy kolejno 1. i 2. Instancji. Zakończone prawomocnym wyrokiem dla stalkerki (więzienie w zawiasach plus zakaz zbliżania).
      • kotnaprad Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 14:05
        Jeszcze jakies historie?
        • halyna_z_trzebowniska Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 20:20
          Stalkerka mojej znajomej miała nieszczęśliwy wypadek, ale to był zbieg okoliczności. Albo i nie.
    • eagle.eagle Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 16:16
      Na mojego stalkera tylko sąd i wyrok zadziałał.

      Miałam rady aby wynająć Ukraińców, ale nikt nie znał numeru telefonu do nich. Nawet policja mi radziła abym pogadała z jakimś "niekarem" ale też takowego nie znałam a oni też nie chcieli pośredniczyć.
    • arabelax Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 16:40
      od razu przypomina mi się zamordowany Miss. od razu zglaszalabym na policję plis rady od forumek.
      • arabelax Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 16:40
        zamordowana
    • jowita771 Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 17:26
      Podobno działa tylko całkowite ignorowanie. Każda wiadomość, także taką w stylu riposty wujka Staszka, przedłuża stalking.
      • piataziuta Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 20:23
        Potwierdzam.
        • eagle.eagle Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 20:33
          Nie zawsze. Ale i wg mnie to najlepsza strategia co do stalkera.
        • koko8 Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 21:06
          Niekoniecznie. Z doświadczenia wiem, że brak reakcji dla zdespetowanego lub/i zawziętego stalkera jest jeszcze mocniejszym triggerem.
    • danaide2.0 Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 19:42
      Miałam stalkera. Do dziś nie wiem kogo. Ustalił mój nr tel, dzwonił do mnie.
      Wyprowadziłam się z mieszkania i zarazem miasta.
    • annaboleyn Re: Historie dot. stalkingu 16.03.24, 20:33
      A możesz powiedzieć coś więcej? Na czym ten konkretny stalking polega?
      • apallosa Re: Historie dot. stalkingu 17.03.24, 02:27
        Ja, podobnie jak Danaide miałam wydzwaniającego dziwoląga i pomogła mi wyprowadzka , absolutnie z owym dziwadlem niezwiązana. Potem zaś rodzice zlikwidowali numer stacjonarny i problem sam się był rozwiązał.
        Do dziś nie mam bladego pojęcia,kto to był...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka