anilorak174
27.03.24, 11:37
Zadzwonił uroczy pan mówiący z silnym wschodnim akcentem i kusił wypłatą 6000 euro za bitcoiny jakie mam na swoim koncie założonym niby dwa lata temu. Miał nr telefonu, imię i nazwisko. Oczywiscie, żeby wypłacić te pieniądze lub zlikwidować konto mam podać swoje dalsze dane...
Spryciulek jeden.