Dodaj do ulubionych

Wizyta u psychola

27.03.24, 19:29
1. Czy jak siebie wie dokładnie o co samej sobie chodzi to jest sens iść do psychologa?Szczerze, to nie potrafię sobie wyobrazić jak miałaby wówczas taka rozmowa przebiegać...

2. Jest różnica między lekarzem kobietą a mezczyzną? W określonym wieku itp.? Czym się kierować przy wyborze?

3. Jesli ktoś jest z Wrocławia - to może kogoś konkretnego polecić?
Obserwuj wątek
    • eva_evka Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 19:32
      Tak, warto iść. Może rozwiazanie Twojego problemu jest prostsze niż myślisz. Ale! Tylko do poleconego specjalisty.
      • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 22:55
        To też nie daje gwarancji, hehe.

        Trafiłam do poleconego specjalisty i spytałam jej, dlaczego podejmuje działania typu X.

        Oznajmiła, że ich nie podejmuje, bo byłoby to sprzeczne z jej pracą terapeutyczną (a podejmowała je stale!).

        Miałam wybór: albo kłamie, albo jest idiotką nie zdającą sobie sprawy z sensu swoich działań.

        Zrezygnowałam.
    • piataziuta Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 19:38
      Tytuł wątku wskazuje, że jesteś oporna na wiedzę i rozwój, więc daj se siana - szkoda czasu i kasy.
      • bistian Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 19:48
        piataziuta napisała:

        > Tytuł wątku wskazuje, że jesteś oporna na wiedzę i rozwój, więc daj se siana -
        > szkoda czasu i kasy.

        Gdzie jest wiedza? Tam, gdzie są również emocje?
        Uważam, że myślisz magicznie i do tego zachęcasz innych wink
        • piataziuta Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 08:00
          > Gdzie jest wiedza? Tam, gdzie są również emocje?

          Wiedza o emocjach.

          > Uważam, że myślisz magicznie

          A ty po prostu głupio.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 22:46
        piataziuta napisała:

        > Tytuł wątku wskazuje, że jesteś oporna na wiedzę i rozwój, więc daj se siana -
        > szkoda czasu i kasy.

        O dzięki! Miałam napisać to samo, jeśli autorka wątku pisze per "psychol" to niech da se siana.
        • ayelen40 Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 08:07
          Myślałam, że o jakimś psychopatycznym członku rodziny będzie...
      • imponderabilia22 Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 13:22
        Dzięki za info. Wezmę twe zdanie pod uwagę na pewno.
        • piataziuta Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 17:35
          Możesz wziąć moje zdanie pod uwagę, albo nie wziąć.
          Alternatywą jest kupienie godzin u "psychola".
          Nie słuchaj mnie, jestem tylko głupią forumką z netu. big_grin
    • zaspasniegowa Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 19:39
      Wiesz, wszyscy myślą że wiedzą gdzie leży problem. Ale bardzo często okazuje się że to tylko czubek góry lodowej i problem jest całkiem gdzie indziej.
      Kilka pytań terapeuty może otworzyć całkiem nowe przemyślenia.
      • bistian Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 19:50
        zaspasniegowa napisała:

        > Kilka pytań terapeuty może otworzyć całkiem nowe przemyślenia.

        Wiedza, mądrość, doświadczenie i empatia, zawsze na tym samym najwyższym poziomie? wink
        Czy raczej stawki za godzinę niezachwiane? big_grin
        • angazetka Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 22:59
          Jakieś złe doświadczenia?
        • marta.graca Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 08:06
          A co, uważasz, że powinni robić za pięć złotych?
        • aandzia43 Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 14:12

          > Czy raczej stawki za godzinę niezachwiane? big_grin

          Nie ma przymusu korzystać z usług psychologa, dentysty, kosmetyczki, krawcowej, itd. Nie podobają się ceny to nie patrz w ich stronę.
          • bistian Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 14:03
            aandzia43 napisała:

            > Nie ma przymusu korzystać z usług psychologa, dentysty, kosmetyczki, krawcowej,
            > itd. Nie podobają się ceny to nie patrz w ich stronę.

            Nie porównujmy tego. Kosmetyczka może zrobić błąd i można sądownie domagać się naprawy czy odszkodowania, to samo jest z krawcową i dentystą. Psychologowi można nagwizdać. Dobre pieniądze i żadnej odpowiedzialności.
            • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 21:42
              To niestety prawda, a w porywach demonstrują arogancję "ale o co wam właaściwie chodzi?"
            • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 21:46
              Psychiatrze też.

              Albo nie będzie chciał rozmawiać o twoich problemach, ale opłatę weźmie całą.

              Albo załatwi cię byle szybko i bardzo obrażona, że to jej ulubiona pacjentka, w dodatku robiąc głupie uwagi ("Miała pani przyjść kiedy indziej" - owszem, ale się przepisałam, nie moja wina, że recepcja jej nie przekazała) - tu nazwisko mogę podać, bo pamiętam.

              A wybrałam ją właśnie dlatego, że się rozczulała nad pacjentką...
              • pursuedbyabear Re: Wizyta u psychola 30.03.24, 15:40
                Tak, koniecznie podaj nazwiska wszystkich łapiduchów, którzy ci podpadli. Czekamy!
        • bene_gesserit Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 13:45
          bistian napisał:

          > zaspasniegowa napisała:
          >
          > > Kilka pytań terapeuty może otworzyć całkiem nowe przemyślenia.
          >
          > Wiedza, mądrość, doświadczenie i empatia, zawsze na tym samym najwyższym poziom
          > ie? wink
          > Czy raczej stawki za godzinę niezachwiane? big_grin

          Borze, oni za to biorą pieniądze, niebywale!
      • sueellen Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 23:09
        zaspasniegowa napisała:

        > Wiesz, wszyscy myślą że wiedzą gdzie leży problem.

        Często jednak naprawdę wiadomo gdzie leży problem i nie potrzeba psychologa by dotarł do źródła problemu. Najczęstszym problemem z jakim ludzie się mierzą nie są jakieś traumy z dzieciństwa tylko najzwyklejsze w świecie problemy z finansami albo stres w pracy. Przyziemne i nudne.
        • panna.nasturcja Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 23:26
          A wiesz to, gdyż jesteś psychologiem/psychoterapeutą i to właśnie są problemy z jakimi ludzie do ciebie przychodzą?
          • igge Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 09:09
            smile
        • zaspasniegowa Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 00:09
          To prawda, ale to jak sobie z tym stresem radzisz też często ma jakieś podłoże.
        • marta.graca Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 08:07
          No i? Psycholog ma im pomóc sobie z tymi problemami radzić.
          • sueellen Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 13:42
            marta.graca napisała:

            > No i? Psycholog ma im pomóc sobie z tymi problemami radzić.
            >
            Można na przykład trenować odpieranie hejtu na forum emama. Jeśli skutecznie zlejesz hejterów w internecie, będzie łatwiej stawić czoła prześladowaniom w pracy smile
            • marta.graca Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 13:58
              Nie sądzę. Nie na darmo jest powiedzenie: Kozak w necie, p..zda w świecie.
              • sueellen Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 14:05
                marta.graca napisała:

                > Nie sądzę. Nie na darmo jest powiedzenie: Kozak w necie, p..zda w świecie.

                Piękne podsumowanie hejtujacych ematek big_grin
                >
                • marta.graca Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 16:06
                  A skąd możesz wiedzieć, znasz którąś osobiście?
            • paskudek1 Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 15:03
              sueellen napisała:

              > marta.graca napisała:
              >
              > > No i? Psycholog ma im pomóc sobie z tymi problemami radzić.
              > >
              > Można na przykład trenować odpieranie hejtu na forum emama. Jeśli skutecznie zl
              > ejesz hejterów w internecie, będzie łatwiej stawić czoła prześladowaniom w prac
              > y smile


              Dobrze by było jeszcze umieć odróżnić czy to że ktoś ci pisze że pieprzysz głupoty to hejt cz RZECZYWIŚCIE pieprzysz głupoty.
        • pursuedbyabear Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 09:13
          Co za upiornie głupi komentarz. Na poziomie kogoś plującego nielubianym ludziom do kawy.
          • sueellen Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 13:55
            pursuedbyabear napisała:

            > Co za upiornie głupi komentarz. Na poziomie kogoś plującego nielubianym ludziom
            > do kawy.

            Ty pilnuj swoje kubka.
            • pursuedbyabear Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 15:16
              Na szczęście nie mam w otoczeniu prostaczek twojego pokroju. A teraz, jak to mówią przeciwnicy terapii, idź pobiegaj. Może sarenki wypatrzysz.
              • sueellen Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 16:35
                pursuedbyabear napisała:

                > Na szczęście nie mam w otoczeniu prostaczek twojego pokroju. A teraz, jak to mó
                > wią przeciwnicy terapii, idź pobiegaj. Może sarenki wypatrzysz.

                Przyganiał kocioł garnkowi
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 07:50
          Dokładnie. Większość ludzi ma problem nie z jakimiś mniej lub bardziej wydumanymi traumami z dzieciństwa z gatunku "mojemu bratu rodzice dawali 3 gałki lodów, a mnie tylko 2", ale z neoliberalnym kapitalizmem: przepracowaniem, brakiem stabilności, niskimi zarobkami, odebraniem godności w pracy. Na to nie ma leków ani psychoterapii.
          • marta.graca Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 08:30
            Mi leki i psychoterapia bardzo pomogły sobie radzić z traumatycznymi przeżyciami, przepracowaniem i stresami w pracy.
      • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 23:11
        "Dlaczego Pani dziś ma na sobie spódnicę?"

        Autentyczne z kliniki nerwic. Mogę jeszcze nazwisko podać.
        • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 09:47
          I? Pytanie o spódnicę, w tamtym momencie wbrew pozorom moglo mieć znaczenie...
          • sueellen Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 13:43
            helka.na.zakrecie napisała:

            > I? Pytanie o spódnicę, w tamtym momencie wbrew pozorom moglo mieć znaczenie...


            Na przykład jakie?
            • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 14:01
              Np caly czas zakladasz spodnie,, opowiadasz, że jesres. Malokobieca, a kobiety noszące sukienki to dziwki i pewnego dnia przechodzisz w kwiecistej mini...
              Wiadomo, ze ta, spodnica jest zawsze w jakims kontekście, tego co dzialo sie wcześniej w relacji pacjent- terapeuta
              • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 00:48
                Bzdura.

                Zachowywałam się mało kobieco, ponieważ jest to moje normalne zachowanie.

                Żadnych podobnych bzdur nie opowiadałam.

                I nie kwiecistej mini, tylko gładkiej maxi. Czasem wkładałam spodnie, czasem sukienkę, bez szczególnych refleksji.

                W dniu, kiedy miano decydować o ewentualnym wyrzuceniu mnie z terapii, włożyłam kieckę i rozpuściłam włosy, a to celem zmanipulowania psychologów, którzy jakoś bardziej akceptowali kiecki niż spodnie u pacjentek. Także celem zmanipulowania co bardziej macho kolegów-pacjentów. Zadziałało.

                Ci biedacy (pogardliwie o psychologach) mieli jakieś urojenia, że pacjentka uspódnicowiona jest bardziej uspołeczniona od noszącej spodnie.
                • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 00:49
                  A mnie się wydawało, że chodzi o nasze zdrowie, a nie o uspołecznianie...
                • marta.graca Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 06:08
                  Czyli widzisz, pytanie miało sens, bo miałaś na celu zmanipulowanie psychologów.
                • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 13:55
                  Ale zwróciłaś uwagę, ze napisalam " np"?, i o kontekście?... I że bez niego trudno jakkolwiek próbować rozumieć zachowanie pacjenta?
                  • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 01.04.24, 23:35
                    Zatem fascynujący kontekst był taki, że raz miałam na sobie spodnie, i wtedy pytała mnie, czemu mam spodnie, a innym razem kieckę, i wtedy pytała o kieckę.

                    Kontekst był zapewne taki, że było to ważne dla tej psycholog.
                    • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 01.04.24, 23:35
                      Dodam, że zmienili mi ją na inną, i tamta nie pytała o ubiór.
                  • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 01.04.24, 23:38
                    Zwróciłam. Usiłujesz wszelkimi siłami dowieść sensowności zachowania psychologów, a ja w tę sensowność bardzo często powątpiewam.
                    • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 01.04.24, 23:47
                      To po co z nich korzystasz?..
                      Żeby udowodnić ich ignorancję? I do czego jest Ci to potrzebne?
                      • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 01.04.24, 23:52
                        Aktualnie nie korzystam.

                        Wówczas, no cóż, wyobrażałam ich sobie tak wspaniale, że byliby zachwyceni widząc to wyobrażenie w lustrze.

                        Na moją ocenę zapracowali sobie sami, nie są to uprzedzenia, tylko doświadczenia.

                        Zakładam, że część jest rozumna i że być może na takiego rozumnego trafię.
                        • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 07:22
                          taki-sobie-nick napisała:

                          > Aktualnie nie korzystam.
                          >
                          > Wówczas, no cóż, wyobrażałam ich sobie tak wspaniale, że byliby zachwyceni widz
                          > ąc to wyobrażenie w lustrze.
                          >
                          > Na moją ocenę zapracowali sobie sami, nie są to uprzedzenia, tylko doświadczeni
                          > a.
                          >
                          > Zakładam, że część jest rozumna i że być może na takiego rozumnego trafię.

                          "

                          Tak mi sie to z Tobą skojarzyło: ...
                          :""W rozmowie terapeutycznej jest nadzieja. Terapeuta, słuchając pacjenta, daje mu między wierszami poczucie, że mu pomoże. Nie mówi: "Miej nadzieję!", tylko tak formułuje swoje pytania i myśli, że pacjent zaczyna ufać, iż terapeuta naprawdę chce go zrozumieć. Dlatego gabinet terapeuty jest często pierwszym miejscem, w którym pacjent mówi o rzeczach, o których nie mówił dotąd nikomu. Między terapeutą a pacjentem tworzy się związek. On jest fundamentem, na nim buduje się zaufanie. Kiedy go nie ma, nawet w zwyczajnej rozmowie, rozmówca cały czas się zasłania, boi się, czy ten drugi nie wyrządzi mu krzywdy."

                          profesor Bogdan de Barbaro
                          • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 23:41
                            Niestety prof. Bogdan de Barbaro jest uprzejmy zajmować się wyłącznie dziećmi i młodzieżą, a ja utraciłam status młodzieży w 1992 i jako taka się doń nie załapię.

                            Zresztą przyjmuje w Krakowie.
                          • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 23:44
                            Ale pomaga mu albo nie, co wiem z doświadczenia.

                          • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 23:52
                            Mam do ciebie prośbę.

                            Nie próbuj na mnie wpływać wpisując te różne cytaty o wspaniałych terapeutach i samooszukujących się pacjentach.

                            Nie zmienisz w ten sposób mojego nastawienia, a możesz mi poważnie zaszkodzić, a też doprowadzić do tego, że wybuchnę i powypisuję ci różne nieprzyjemne rzeczy, a tego bym nie chciała.

                            Wiem, że nie wydaje ci się to logiczne, ale tak jest. Proszę, zastosuj się do mojej prośby niezależnie od swoich odczuć.
                • pursuedbyabear Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 14:41
                  Wylecieć z terapii nie tak łatwo. Ciekawe, co zmajstrowałaś.
      • imponderabilia22 Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 13:22
        No właśnie - ja nie wiem....
    • tiffany_obolala Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 20:18
      Psychol to nie psycholog, prędzej jego pacjent.
      Psycholog to nie lekarz (choć niektórzy lekarze, w tym lekarze psychiatrzy, skończyli szkołę psychoterapii).
      Nie każdy psycholog jest psychoterapeutą.
      Nie każdy psychoterapeuta to psycholog.

      Czasami wiesz, skąd się wziął problem, ale nie wiesz, jak go rozwiązać, albo nie widzisz, że możesz spojrzeć na niego z innej strony. Ogólnie - jeśli jesteś pewna źródła problemu, przydatna może być terapia skierowana na rozwiązania (np. poznawczo-behawioralna), a jeśli chciałabyś zrozumieć, dlaczego reagujesz tak, a nie inaczej, prześledzić procesy i zmienić skrypty, to warto wybrać terapię opartą na wglądzie (np. psychodynamiczną). Badania pokazują, że to nie nurt jest ważny, a relacja terapeutyczna, tzn. czy masz chemię z terapeutą, ale jeśli ma cię irytować grzebanie w dzieciństwie, to najlepszy terapeuta nie pomoże big_grin
      A sama chemia to sprawa osobowości, więc polecajki tu nie działają - co pasuje jednemu, nie będzie pasować innemu. Np. ja szukałam osoby ciepłej i empatycznej, a moje dziecko - ostrej, wymagającej i konkretnej.

      W mężczyźnie mogłabym się zakochać, mnie to przeszkadza, więc wolę kobiety. Młodsze ode mnie wydaje mi się, że g.. wiedzą (co niekoniecznie jest prawdą), więc wolę w moim wieku albo starsze, ale nie 65+, bo te z kolei już nie czają bazy (znów - w moim odczuciu).
      • imponderabilia22 Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 13:23
        Dzieki !
      • aandzia43 Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 14:20
        "albo starsze, ale nie 65+, bo te z kolei już nie czają bazy (znów - w moim odczuciu)."

        W jakich kwestiach nie czają? Straciły pamięć, mają demencję?
        • tiffany_obolala Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 17:22
          Mogą mieć słabszą pamięć, gorzej kojarzyć fakty, nie rozumieć odniesień do gwary młodzieżowej (której używam jako matka nastolatki) albo typowo współczesnych problemów ("co to znaczy nagrywać tiktoki", "ale dlaczego burger drwala jest taki ważny") - takie drobiazgi, na które traci się czas w związku z różnicą pokoleń i pewną ogólną niechęcią starszych osób do opanowywania współczesności. Ja seniorów nie traktuję jak w pełni dorosłych i samodzielnych ludzi big_grin Przy czym osobiście znam i bardzo cenię terapeutkę, która jest koło 70 - wszystko wyżej wymienione ma i mi to najzupełniej nie przeszkadza.
          Ja podałam tylko moje osobiste preferencje, uzasadnione moim prywatnym odczuciem. Na pewno są świetni młodzi specjaliści i doskonali bardzo doświadczeni eksperci, którzy nie muszą iść na emeryturę. MNIE najlepiej rozmawia się z terapeutami mniej-wiecej w moim wieku.
          • angazetka Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 23:12
            > Ja seniorów nie traktuję jak w pełni dorosłych i samodzielnych ludzi big_grin

            Yyyyyyy. Żałosne.
            • tiffany_obolala Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 11:52
              Dlaczego żałosne? Seniorzy w mojej rodzinie (oczywiście, nie 65, a bardziej 75+) potrzebują, żeby z nimi iść do banku, do lekarza, wnuki ogarniają im telefony, obsługę pieca czy internet, są odbierani z przystanku czy dworca, wożeni samochodem, jeśli tylko się da, przynosi się im zakupy, kupuje słodycze, i w ogóle traktuje jak dzieci. Nie zostawiłabym z nimi np. 4-latka, choć fizycznie są zupełnie sprawni. Są niemal zupełnie bezradni w nowych sytuacjach. Czy tak się traktuje samodzielnych dorosłych?
              • pade Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 12:01
                No niby nie. Ale. Masz świadomość, że ludzie 65+ nie czają bazy bo świat zmienił się za szybko, a nie dlatego, że im styki nie działają właściwie? Oni nadal mogą być sprawni intelektualnie i fizycznie, ale zwyczajnie nie nadążają.
                Czterdziestolatkowie, zwłaszcza mając małe dzieci nie mają wyjścia, muszą być na bieżąco, ale gdy te dzieci dorastają, nadążanie za czymś, co zmienia się z dnia na dzień wręcz, przestaje być przymusem. Na szczęście.
                • tiffany_obolala Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 12:37
                  Całkowicie się zgadzam i dokładnie o to mi chodzi smile
              • sueellen Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 12:40
                tiffany_obolala napisała:

                > Dlaczego żałosne? Seniorzy w mojej rodzinie (oczywiście, nie 65, a bardziej 75+
                > ) potrzebują, żeby z nimi iść do banku, do lekarza, wnuki ogarniają im telefony
                > , obsługę pieca czy internet,

                Zdajesz sobie sprawę, że dwieście lat temu 3 pokolenia ludzi żylo mniej więcej tak samo. Były oczywiście niewielkie innowacje, potem wielka industrializacja, ale jednak życie było dla tych ludzi takie samo gdy byli dziećmi i dziadkami. Wtedy doświadczenie starych ludzi miało wartość, bo to oni wiedzieli co robić gdy nadejdzie sroga zima, długie deszcze i inne zjawiska. Bez tej wiedzy młodzi byli bezbronni dlatego cenili i szanowali starszych. A dziś? Rewolucja technologiczna następuje w takim tempie, że nie sposób za nią nadążyć. Teraz starsi ludzie mają przerąbane. Nikt ich nie cenił gdy byli młodzi, a ich doświadczenie życiowe też jest dziś psu na budę. Nas czeka dokładnie to samo.
                • marta.graca Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 13:16
                  No nie wiem, ja jakoś bez problemu się przystosowałam do zmian, jakie zaszły w ostatnim 20-leciu, moi rodzice też całkiem dobrze dają radę, nawet babcia śmiga z tabletem. Jak ktoś całe życie był aktywny intelektualnie i zdrowie mu się nie posypie, to na pewno i na starość będzie sobie radzić.
                  • sueellen Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 13:36
                    Gratuluję. Jednak poza twoja rodzina jest całe multum innych osób które nie są lotne technologicznie. Widzę to choćby w pracy. Dzisiesze zetki przychodzą do roboty i jak nie dostaną tableta to panikują. Nie ogarniają excela, głupiej klawiatury bo muszą mieć wszystko bezdotykowe.
                    • marta.graca Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 14:28
                      Nie, nie muszą. Po prostu im się nie chce kiwnąć nawet palcem, żeby się czegoś nauczyć. Mój dziadek też tak miał. U mnie w pracy też są zetki i normalnie piszą na klawiaturze. Większość urządzeń działa na tyle intuicyjnie, że czasem je ogarnia szympans, ale jak ktoś nie zamierza być w obiegu, to jego wybór.
                  • pseudo_stokrotka Re: Wizyta u psychola 01.04.24, 23:34
                    marta.graca napisała:

                    > No nie wiem, ja jakoś bez problemu się przystosowałam do zmian, jakie zaszły w
                    > ostatnim 20-leciu, moi rodzice też całkiem dobrze dają radę, nawet babcia śmiga
                    > z tabletem. Jak ktoś całe życie był aktywny intelektualnie i zdrowie mu się ni
                    > e posypie, to na pewno i na starość będzie sobie radzić.

                    Ciekawe, czy za 20 lat też będziesz taka hop do przodu...?
              • pseudo_stokrotka Re: Wizyta u psychola 01.04.24, 23:32
                Ale ci twoi seniorzy pracują? No chyba nie...
    • eriu Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 20:50
      W temacie 2 w zależności z czym przychodzisz wybieraj terapeutę pod problem. Jeśli problemy z ojcem to nie idź do mężczyzny w wieku swojego ojca żeby się nie kojarzył z ojcem, bo będzie ciężko o tym rozmawiać i blokady się potworzą, tak samo problemy z matką nie brać kobiety w wieku matki żeby się podświadomie nie kojarzyła. Problem ze związkami, bo się łatwo zakochujesz w jakimś typie mężczyzny to nie wybieraj terapeuty, który jest w tym typie.

      Bo jeśli nawet wybierzesz polecaną osobę ale uruchomisz podświadome mechanizmy to będzie bardzo trudno. Lepiej iść bez takich obciążeń.
      • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 09:41
        Albo dokładnie na odwrót. Masz problem z ojcem, idź do mezczyzny terapeuty, to szansa na przeżycie korektywnego doświadczenia...
        • pade Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 11:34
          Oczywiście, że tak.
          Wybieranie terapeuty pod kątem "żeby nic się broń boże nie otworzyło/odtwarzało" jest całkowicie bezsensowną stratą pieniędzy.
          • eriu Re: Wizyta u psychola 30.03.24, 15:59
            Stratą pieniędzy jest pójście na terapię gdzie nie jesteś w stanie się otworzyć na terapeutę i zbudować relacji terapeutycznej, bo podświadomie ciągle będą się uruchamiać mechanizmy obronne, bo będzie się on kojarzył z osobą, z którą dana osoba ma problem. A dużo osób nie potrafi powiedzieć terapeucie jaki ma problem w danej chwili w relacji z nim i może się skończyć ta terapia zanim się zacznie. Zwłaszcza na początku. Niektórzy później też nie potrafią.

            Każdy musi wybrać podejście dla siebie i to pod różnym kątem jeśli chodzi o terapię.
            • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 07:29
              eriu napisała:

              > Stratą pieniędzy jest pójście na terapię gdzie nie jesteś w stanie się otworzyć
              > na terapeutę i zbudować relacji terapeutycznej, bo podświadomie ciągle będą si
              > ę uruchamiać mechanizmy obronne, bo będzie się on kojarzył z osobą, z którą dan
              > a osoba ma problem. A dużo osób nie potrafi powiedzieć terapeucie jaki ma probl
              > em w danej chwili w relacji z nim i może się skończyć ta terapia zanim się zacz
              > nie. Zwłaszcza na początku. Niektórzy później też nie potrafią.
              >
              > Każdy musi wybrać podejście dla siebie i to pod różnym kątem jeśli chodzi o ter
              > apię.
              >


              Więc jak mam problem z matką,siostra itp. ,to mam unikać kobiet terapeutek? Ale wiesz ze nad mechanizmami, oporem się pracuje? To proces. . I relacja terapeutyczna też się buduje powoli.
    • trampki-w-kwiatki Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 22:44
      Nawet psychoterapeuta chodzi na sesje do supervisora, więc tak, warto.
      Ja znam siebie dobrze, ogarniam swoje mechanizmy. A jednak czasem fajnie jest skonsultować swoje emocje z kimś z boku. Pogadać o nich, podrążyć.
      • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 22:49
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > Nawet psychoterapeuta chodzi na sesje do supervisora

        Podobno wygląda to tak, że mówi o tym, co dla niego ważne, a niekoniecznie np. o tym, że 3 osoby na 10 zgłaszają na niego skargi (jeśli to uważa za nieważne).
        • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 09:48
          Ty wiesz... 🙈🙈🙈🙈🙈
          • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 00:49
            Oczywiście, że wiem. Od dyplomowanego psychiatry.
            • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 13:58
              Jednego?... Aha...
              Moze być niedyplomowany psychiatra? 🤔🤔🤔... Co to za twór?...
              • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 21:11
                Może. Psychiatra na stażu.

                Powiadasz, że jeden to za mało? No na ogół nie chodzę do siedmiu naraz. A ilu potrzebujesz, żeby uznać wiadomość za wiarygodną? 30? 70? Napisz.

                • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 21:12
                  Jeśli koniecznie chcesz sobie wyobrażać, że terapeuci to rozumne, empatyczne istoty, to raczej mnie nie czytaj.

                  Bo ja mogę nagle przestać czytać ciebie i tyle twojej wredoty się zmarnuje...!
                • marta.graca Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 10:19
                  Stażysta już ma dyplom.
                  www.gov.pl/web/zdrowie/staz-podyplomowy-lekarzy-i-lekarzy-dentystow
      • demodee Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 22:49
        > A jednak czasem fajnie jest skonsultować swoje emocje z kimś z boku. Pogadać o nich, podrążyć.

        "That's what friends are for".
        • trampki-w-kwiatki Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 00:31
          Zgodzę się, jak mamy mądrych przyjaciół to oni totalnie wystarczą. Ale są w życiu chwile, gdy ci ludzie są nieobecni, bo cośtam. No i wtedy można, ale nie trzeba, zapłacić komuś, kto się zawodowo zajmuje słuchaniem.
          • panna.nasturcja Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 01:20
            Psychoterapeuta nie zajmuje się zawodowo słuchaniem i w żadnym stopniu jest zastępstwem dla przyjaciół.
            Nie ma to jak się wypowiadać na temat o którym się nie ma pojęcia.
            • panna.nasturcja Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 01:20
              * w żadnym stopniu NIE jest
            • igge Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 09:12
              Z ust mi to wyjęłaś.
            • trampki-w-kwiatki Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 23:09
              No popatrz, a mój sobie słucha, czasem postawi jakąś hipotezę, którą dyskutujemy.
              I spokojnie podobne rozmowy miałam z moimi bliskimi koleżankami, które nota bene pracują w tym zawodzie.
              Ale ja korzystam niejako profilaktycznie, bo nie mam żadnego poważnego problemu.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 08:42
              Poza CBT skuteczność psychoterapii jest dokładnie taka sama jak "pogadać z życzliwą osobą".
              • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 10:12
                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                > Poza CBT skuteczność psychoterapii jest dokładnie taka sama jak "pogadać z życz
                > liwą osobą".

                No jednak nie...
                sekcjanaukowapsychoterapii.org/skutecznosc-psychoterapii/
                >
              • pursuedbyabear Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 13:54
                Pierniczysz jak zwykle.
          • marta.graca Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 08:10
            Przyjaciel zazwyczaj jest w jakiś sposób zaangażowany emocjonalnie, co może mu utrudniać spojrzenie z boku. Może też zwyczajnie nie mieć wiedzy na temat emocji i mechanizmów działania, patrzeć przez pryzmat swoich doświadczeń i mieć tendencję do pouczania. Zupełnie inna bajka niż psycholog.
          • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 09:51
            Tia....wystarczą, np jak masz nasilone OCD, nerwicę lękowa, myślui" S"...
            • bene_gesserit Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 14:04
              Otóż to

              Przyjaciele to wspaniała sprawa, także jako wsparcie w trudnych chwilach. Ale problem może daleko przekroczyć ich kompetencje. Jak moja przyjaciółka oświadczyła niż że chce się zabić, powiedziałam jej kilka istotnych rzeczy, poczym - na tym samym oddechu - poleciłam dzwonić do jej terapeuty i psychiatry.

              Dziewczyna żyje, wyleczyła depresję, bywa szczęśliwa. Strach pomyśleć, co by było, gdybym wpadła na pomysł, że przecież wystarcząbprzyjaciele.
          • pursuedbyabear Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 14:56
            Nie, przyjeciele nie wystarczą totalnie. Jest to niestety bzdura.
    • taki-sobie-nick Re: Wizyta u psychola 27.03.24, 22:49
      Wyrażaj się normalnie, myślałam, że chodzi o psychola sensu stricto.
    • bene_gesserit Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 09:07
      Jeśli Zalas nogę i wiesz, że to złamanie otwarte, jedziesz do szpitala, czy leczysz sama, ew z pomocą YT?

      Od płci ważniejsza jest fachowość i chemia. A przede wszystkim zwróć uwagę, wg jakiej metody terapeuta/to pracuje i o niej poczytaj.
    • majaa Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 10:25
      Ja uważam, że ma to sens. Nawet jeśli znasz problem (albo tak Ci się tylko wydaje), to niekoniecznie będziesz potrafiła samodzielnie właściwie go rozwiązać. I tak, jak napisała Bene, ważna jest fachowość i poczucie, że między wami faktycznie "zaskoczyło", a stosowana terapia zdecydowanie ma szansę być skuteczna.
    • livia.kalina Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 12:01
      Ale chcesz iść do lekarza czy do psychologa?
      • jofin Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 17:14
        Wizyta i terapia u psychola nie ma calkowicie sensu. Jest skazana od poczatku na niepowodzenie.

        Wizyta u psychologa ma sens jak najbardziej.

        Najpierw zdecyduj sie u kogo chcesz szukac pomocy.

        Sposob, jak zdefiniujesz i nazywasz osobe, u ktorej szukasz pomocy ma ogromne znaczenie dla powodzenia terapii.
    • cegehana Re: Wizyta u psychola 28.03.24, 17:43
      Przed pójściem warto sobie przygotować odpowiedź na pytanie, po co się przyszło (co chcę osiągnąć, kiedy będę wiedzieć że wizyta odniosła skutek). Jeśli masz jakieś przekonania na temat wyższości którejś płci to wybierz zgodnie z nimi.
    • alex_vause35 Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 12:39
      Tytuł clickbaitowy, widzę.
      Już się o ciebie bałam... big_grin
    • arthwen Re: Wizyta u psychola 29.03.24, 13:20
      Jeśli ten psycholog jest jednocześnie psycholem, to ja bym nie szła...
    • helka.na.zakrecie Re: Wizyta u psychola 01.04.24, 23:52
      imponderabilia22 napisała:

      > 1. Czy jak siebie wie dokładnie o co samej sobie chodzi to jest sens iść do psy
      > chologa?Szczerze, to nie potrafię sobie wyobrazić jak miałaby wówczas taka rozm
      > owa przebiegać...
      >
      >

      „Często wspólnym czynnikiem w tych terapeutycznych wysiłkach jest poszukiwanie prawdy, wskazywanie przez terapeutę na sposoby, w jakie pacjent utrzymuje się w błędzie – samooszukując się, błędnie postrzegając, zniekształcając rzeczywistość, opierając się na fałszywych założeniach albo angażując się we wzorce zachowania, których nie jest świadom i których implikacji nie rozumie. (…) Żadna skuteczna terapia nie może pominąć tych perspektyw. Ale droga ku uświadomieniu i modyfikacji tego, co problematyczne nie musi się koncentrować na interpretowaniu, poznawczej restrukturyzacji czy innych sposobach korygowania, informowania albo punktowania pacjenta, które przeważały dotąd w terapeutycznej praktyce. Odnosząc się do alternatywnych tradycji w ramach z każdej z głównych terapeutycznych orientacji, polecam metodę terapeutyczną, która kładzie nacisk na czynienie miejsca na myśli, percepcje i uczucia, których pacjent nauczył się bać i unikać oraz na pomaganiu pacjentowi, żeby bardziej zaakceptował, to kim jest.”

      Paul L. Wachtel, Making Room for the Disavowed, The Guilford, 2023, s. 80, 81
      fot Hannah Olinger
    • kanna Re: Wizyta u psychola 02.04.24, 11:14
      Z takim (negatywnym) nastawieniem nie spotkasz osoby, która Ci przypasuje / pomoże.

      Szkoda czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka