ormo-prl
28.12.08, 18:00
Trudno się dziwić Polonii, że czuje się dotknięta. Ci ludzie odbili
się od sytuacji, kiedy trzeba było gryźć ściany, żeby przetrwać.
Niechętnie do tego wracają. Według badań psychologów przeciętny
emigrant chciałby być postrzegany w Polsce jako ten, który "mówi
płynnym angielskim, ma wyższe wykształcenie, zarabia 20 funtów za
godzinę, jeździ nowym modelem auta, wynajmuje penthouse nad morzem,
odwiedza restauracje, można go spotkać w muzeum albo galerii". Ale
to jest myślenie życzeniowe.
wyborcza.pl/1,75475,6088459,_Londynczycy__i_polskie_kompleksy.html