tanebo001 01.04.24, 07:52 Dziś śmigus dyngus. Pamiętam że gdy byłem mały wświęta przed blokiem stała wanna pełna wody. Chłopcy łapali przechodzące ulicą dziewczyny i zanurzali je. W celach rytualnych. A dziś pustki nikt nie goni się z wiadrami... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maslova Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 08:26 A ty, zamiast stać z wiadtem z wodą przed blokiem, marudzisz na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 08:33 W tym wieku już nie uchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 08:31 a jedna co za dobrze uciekała i jej nie złapali była jedyna sucha a wszystkie inne mokre- tak się tym poczuła poniżona, że sama do tej wanny skoczyła Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 08:34 No ba! Jedna nawet na dziękowała że zdjęliśmy jej zegarek przed zanurzeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:41 Super. Przemoc pod pretekstem "tradycji" Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:43 Jaka przemoc? Przecież zdjęliśmy jej zegarek. Była z innego osiedla. Mogła nie przychodzić na nasze. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:22 > Mogła nie przychodzić na nasze. Oczywiście. Jak zawsze - sama sobie winna, po co tam poszła. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:33 Zwłaszcza że przyszła z wiadrem... Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:49 Jasne. Sama, z wiadrem. Tylko zapomniała zdjąć zegarka. Już nie brnij dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 20:36 I byla w krótkiej spódniczce Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 20:48 Nie. W sztruksowych dzwonach. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 08:41 Gdy byłam mała, mój ojciec wyprowadzał nas w śmigus dyngus na spacer albo do babci. Szedł w odpowiedniej odległości z tyłu, a gdy jakiś chłopak leciał z wiadrem wody, to - w celach rytualnych - sprzedawał mu kopa. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:00 piataziuta napisała: > Gdy byłam mała, mój ojciec wyprowadzał nas w śmigus dyngus na spacer albo do ba > bci. Szedł w odpowiedniej odległości z tyłu, a gdy jakiś chłopak leciał z wiadr > em wody, to - w celach rytualnych - sprzedawał mu kopa. Jarał się tymi kopami? 🤦 Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:20 kanna napisała: > Lubię Twojego tatusia > Gorzej jakby okazało się, że któryś z tatusiów kopanych chłopaków ma bardziej umięśnioną nogę (i twardsze obuwie 🙃) Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:24 Myślę, ze przeciętny chłopak jest szybszy od dowodnego tatusia Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 23:01 mallard napisał: > kanna napisała: > > > Lubię Twojego tatusia > > > > Gorzej jakby okazało się, że któryś z tatusiów kopanych chłopaków ma bardziej u > mięśnioną nogę (i twardsze obuwie 🙃) > Tatusiów - którzy by bronili swoich syneczków, oblewających wodą małe dziewczynki - jakoś nigdy nie było (a my byłyśmy trzy). Co robiłeś mallard, gdy twoi synowie próbowali oblewać wodą słabszych od siebie? Piłeś Odpowiedz Link Zgłoś
husky_cat Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:10 Pamiętam, że w czasach nastoletnich przez kilka lat nie wychodzilam z domu w lany poniedziałek? Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:14 Bo nikt cię nie oblewał? Odpowiedz Link Zgłoś
husky_cat Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:18 Wręcz przeciwnie. Ja nigdy nie chciałam być oblewana, naprawdę nigdy nie musiałam w ten sposób się dowartosciowywac Odpowiedz Link Zgłoś
tromedlov Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:23 Był taki moment, że w lany poniedziałek na ulicach mojego miasta było totalnie pusto, jedynie przemykający ludzie z i do kościoła. Starsi ludzie w grupkach. I powiedzmy, że tam dziewczyna była jeszcze prawie bezpieczna. Prawie, bo jednak byli tacy, co mieli starszych ludzi gdzieś. Pamiętam, jak mojemu ojcu grupka kolesi wlała do samochodu wiadro wody. Zatrzymał się na światłach, ja siedziałam z tyłu i miałam otwarte okno. Pamiętam, jak już tydzień przed świętami brałam do szkoły zapasowe ubranie. Na przerwach nie dało się wyjść na dwór. A powrót do domu był bardzo ryzykowny. Jakoś nie tęsknię. I nie współczuję dzieciom, że omija je ta rozrywka. Odpowiedz Link Zgłoś
husky_cat Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:36 Dokładnie, to naprawdę nie było nic przyjemnego. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:24 U mnie wszyscy mokrzy byli konkretnie w domu. Na podwórku spokój Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:32 Tak tak, kiedyś to perwersyjne podszyte sadyzmem nieco tylko zakamuflowanym zabawy mieliśmy na porządku dziennym, to były czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:40 A ja pamiętam, że nie wychodziłam z domunw ten cholerny dzień! Cele rytualne, pfffff. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:24 A weź...lata dziewięćdziesiąte pod tym względem tp jakiś horror byl: oblewanie samochodów wiadrami wody (oczywiście po przedniej szybie, żeby kierowca spanikowal), zrzucanie worków z wodą z wyższych pięter bloków. Koszmarnie to wspominam. Odpowiedz Link Zgłoś
larix_decidua77 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 10:44 My się laliśmy sprawiedliwie, nie było że chlopcy oblewali dziewczyny. Laliśmy się też z rodzicami, ciotkami, wujkami i sąsiadami. Bardzo lubiłam, teraz niecierpię. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:03 Bo podstawowym aspektem było to, że to była WSPÓLNA zabawa! Jak byłam dzieciakiem - to uwielbialiśmy się chlapać wodą, cała banda z okolicy, chętnie dołączali niektórzy dorośli i zabawa była przednia. Ale... Ale nie przyszłoby nam do głowy ( a gdyby przyszło, to zapewne dłuuugo byśmy na d.. nie mogli siedzieć, za głupotę!) np lanie wiadrami wody w otwarte drzwi tramwaju zatrzymującego się na przystanku, oblewanie ludzi idących do/wracających z kościoła, ogólnie osób "nie bawiących się z nami", postronnych. Tak, także koleżanki, która pół godziny wcześniej się z nami "lała wodą", a teraz idzie w odświętnej sukience na Mszę czy z wizytą do cioci. Niestety był taki okres, że niewychowane patusiarstwo lało wiadrami właśnie osoby "nie bawiące się" i to bardzo źle nastawiło do w sumie nieszkodliwej i fajnej zabawy... Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:40 Tak samo, u nas też to była rodzinna zabawa, w domu, na podwórku, cała rodzina się bawiła. Święta spędzałam u babci na wsi i nie znałam tam żadnych dzieci, a zresztą uwielbiałam spędzać czas z rodziną, z dawno niewidzianymi ciociami, wujkami, rodzeństwem ciotecznym. Poza tym, my się nie oblewaliśmy wiadrami, mieliśmy takie specjale plastikowe pisanki-sikawki, czasami jakiś malutki pistolecik na wodę, tak że nikt wodą nie ociekał. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:56 Clou zabawy (każdej, nie tylko lanoponiedziałkowej) jest to, że musi bawić WSZYSTKICH uczestników. To co opisuje Tanebo (czyli gromadne wpychanie dziewczyn do wanny z wodą (zapewne nie pierwszej czystości i świeżości) plus "łaska" bo np pozwolili jednej NAWET zdjąć zegarek - to właśnie pochwała patolstwa, pod hasłami "tradycji". Niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:00 To była tylko JEDNA dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:13 tanebo001 napisał: > To była tylko JEDNA dziewczyna. > Przecież napisałes w poście startowym: Chłopcy łapali przechodzące ulicą dziewczyny i zanurzali je Liczba mnoga Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:18 Jednej, to łaskawcy z patologii pozwoliliście zdjąć zegarek. A w starterze sam piszesz "Chłopcy łapali przechodzące ulicą dziewczyny i zanurzali je". DziewczynY. W liczbie mnogiej. I na pewno ta wanna i woda, po skąpaniu w niej x osób, w ciuchach i butach była czyściutka. Nie broń patusiarstwa. A przynajmniej miej odwagę przyznać, że brałeś w tym udział bo młody i głupi byłeś. Młodość ci przeszła... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:24 Ja tych zwyczajów nie wymyśliłem. Nie łapałem i wrzucałem. Byłem na tyle mały że latałem z butelką i sam mocniej oberwałem. Tylko opisuję jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:35 "jedna nawet na dziękowała że zdjęliśmy jej zegarek", "nie chciało nam się latać" - świadczą, nie że pamiętasz, że ktoś tam tak robił, a że sam w tym udział brałeś. Gdybyś tylko obserwował, napisałbyś "że ZDJĘLI/POZWOLILI jej zdjąć zegarek", "nie chciało IM się latać". Oni, im. A nie MY zdjęliśmy, NAM się nie chciało. Nie brnij, bo robisz z siebie głupszego niż jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:01 Chamstwem byłoby wrzucanie ich do Paprocan. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:03 A woda i wanna była czyściutka. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 15:53 Tak, nówka z Castoramy i po każdej wykapanej pannie w butach zmieniliście wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 21:35 Zapewne przed wrzuceniem do wanny zdejmowali dziewczynom buty 😏 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 11:19 A jaki to był rytuał? I dlaczego dotyczył tylko dziewczyn? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 11:40 Nienawidziłam i nie znałam żadnej dziewczyny, która by lubiła. Nieco się to ucywilizowało po upadku komuny, jak weszły wodomierze. Wtedy lanie wiadrami bolało kieszeń rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
nevereveragain Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 15:18 Wodę się lało z hydrantów, przynajmniej przy mojej ulicy - nie wychodziłam tego dnia z domu Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 17:32 Może i u ciebie. Osiedle z wielkiej płyty, woda z własnych kranów. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 11:49 Jeden z najgłupszych zwyczajów W lany poniedziałek nie dało się normalnie wyjść z domu. Człowiek siedział zamknięty w 4 ścianach bo stado debili latało z wiadrami. Mnie jeszcze tego dnia wysyłano do kościoła samą, bo tych które szły z rodzicami nikt nie lał. A ja szłam sama, matka jakoś się nie kwapiła A potem reszta dnia na tyłku w domu. Cieszę się, że to już za mną. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:17 heca7 napisała: > Jeden z najgłupszych zwyczajów W lany poniedziałek nie dało się normalnie wy > jść z domu. Człowiek siedział zamknięty w 4 ścianach bo stado debili latało z w > iadrami. Dokładnie tak wspominam lane poniedziałki z dzieciństwa. Koszmar, nienawidziłam tego zwyczaju. Człowiek nie mógł się swobodnie przemieścić z powodu lejących lodowatą wodą chuliganów, a wszystko to uświęcone "tradycją", nosz kurdę. Jak dobrze, że to minęło. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:47 Tradycja to była taka, że chłopak próbował oblać wodą dziewczynę, która mu się podobała. Jak była sprytna i zwinna, to udawało jej się uciec. I tyle. Łapanie dziewczyn i zanurzanie w wannie - zakładam, że to nie była walka jeden na jeden tylko co najmniej dwóch chłopaków łapało jedną dziewczynę - no sorry, ale to mi się bardzo źle kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 12:57 Wanna była postawiona w innym celu - nie chciało nam się latać do domów po wodę. A ona była z innego osiedla. Jeśli nie jesteś z Tychów to nie wiesz co to oznacza. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:02 No to w sumie bardzo się cieszę, że nie jestem z Tychów Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:11 Nie jestem z Tychów, więc mi może wytłumacz, co to oznacza? Może panna powinna się cieszyć, że zaliczyła tylko kąpiel, a nie pobicie i gwałt zbiorowy? To miałeś na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:20 Chyba tak... Choć może na gwałt to oni za smarkaci byli, a starsi w domu po półlitrze spali? Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:31 Tychy od początku było projektowane jako miasto 15-minutowe. Jest podzielone na osiedla. Na każdym osiedlu była szkoła, przedszkole, place zabaw. Bajtel poza osiedle nosa nie wychylał. No chyba że na Skałkę. Ale wiesz jak to było za smarkacza. Latało się z kluczem na szyi i z kumplami robiło bandy. Jak pojawiał się ktoś z innego osiedla w piaskownicy to się go przeganiało. Chyba że się go znało to grało się z nim kapsle. Oczywiście nie dotyczyło to głównych ulic. To raczej dotyczyło sfery kumpelskiej. A o gwałcie zbiorowym to już zupełnie odleciałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
leyla76 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:25 Szczerze to ja nie mam żadnej traumy z okazji lanego poniedziałku. Będąc dzieckiem i wczesną nastolatką muszę przyznać, że była to fajna zabawa. Mieszkałam na małym osiedlu, 8 bloków, gdzie większość się znała. Było tam sporo dzieciarni w podobnym wieku i spędzaliśmy czas w większości pod blokami bawiąc się w podchody, dwa ognie, chowanego, graliśmy w palanta (cos typu amerykański baseball) itp. Lany poniedziałek to była kolejna okazja do zabawy i spędzania czasu razem poza domem. Zawsze robiliśmy podchody, dziewczyny przeciwko chłopakom. Popularne były gumowe rękawiczki, balony, preserwatywy wypełniane wodą, bo z tym się najwygodniej biegało. Napełnialiśmy to wodą w blokowej pralni. Wtedy nie było jeszcze domofonów, a piwnice byly otwarte. Dodam, że nie było u nas zwyczaju wylewania wiader wody na postronne osoby czy też na kogoś starszego, albo osoby których nie znaliśmy. Do tego było zazwyczaj zimno, więc z koleżankami suszyłyśmy sie i ogrzewałyśmy na klatkach schodowych przy kaloryferach. Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:25 Nie żartuj, moje dzieci już dwa razy się przebierały. Biegają z pistoletami na wodę od 8 rano 🙂. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 13:37 Cytując klasyka, fanatyka wędkarstwa - i bardzo qrwa dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
nevereveragain Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 15:24 Pamietam jak kilkanaście (albo i już ze dwadzieścia lat temu), jakiś dziadyga w Łodzi wyszedł z domu z przygotowanym za pazuchą kwasem solnym - dla pierwszego wyrostka, który go będzie chciał oblać. Niestety użył go, parząc twarz i oczy, nastąpiła u tego chłopaka utrata wzroku. Lania wiadrami wody do autobusów, co kiedys widziałam, absolutnie nie pochwalam, ale taka chęć dania nauczki to przegięcie straszne Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 15:49 Wiadrami i workami z wodą z pięter to się tylko totalna patologia bawiła. Ja pamiętam, że już na długo przed świętami i po świętach biegało się z butelkami po Ludwiku i wspominam to jako świetną zabawę. Ale zasada była prosta - nie napadało się na obcych i na osoby nieuzbrojone. Czyli jak szłam gdzieś bez butelki, to znaczy, że w tym momencie się nie bawię. Jak się stawiałam na podwórku z butelką, to znaczy, że można mnie oblać. Ale fakt, że jak już wyrosłam z zabaw podwórkowych, to pojawiło się sporo hołoty wlewającej wodę do tramwajów i oblewającego przechodniów z balkonów. Wtedy minimalizowanie wyjścia z domu i jeśli już to pilnowałam, którędy chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 15:55 Byłam z dzieckiem na spacerze w parku. Nad wodą. To takie miłe, że nigdzie nie było widać debili polujących na dziewczyny, żeby nie oblać. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 17:09 Kiedyś pamiętam relacje telewizyjne pokazujące centra miast praktycznie wyludnione w lany poniedziałek. Ludzie nie chcieli chodzić z rodzinami, dziećmi bo stada wyrostków lały wszystkich jak popadnie. TV pokazywała relacje zmoczonych ludzi, jakaś kobieta szła na autobus, miała jechać w jakieś odległe miejsce a była zlana do majtek. U mnie jest przejazd kolejowy, od zawsze na długo zamykany. I wtedy ludzie nie mieli zamków centralnych w autach więc taki debil podbiegał do malucha czy fiata czekającego pod szlabanem, otwierał drzwi i lał do środka. O wodę było łatwo bo na rogach ulic były ogólnodostępne pompy ręczne ( z powodu dużej ilości budynków kwaterunkowych niepodłączonych do wodociągów). Jak cudownie, że to już minęło! Odpowiedz Link Zgłoś
tromedlov Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 17:20 A pamiętasz w jakich to było latach? Ja kojarzę, że w sumie to było bardzo krótko. Tzn. między 1990 a 1996. W 1993 r. wyszła "Pulpecja" Musierowicz i tam była opisana scena własnie z lanego poniedziałku, z grupą chłopaków, która oblała dziewczyny. Doskonale pamiętam, że jeszcze w 95 byłam oblana wodą w szkole i cała mokra szłam do domu, żeby się przebrać. Ale już później w ogóle tego nie kojarzę. Chyba wprowadzono wysokie mandaty za coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 17:38 tromedlov napisał(a): > A pamiętasz w jakich to było latach? U mnie to były lata 1980- 1996. Potem rzeczywiście zaczęło się uspokajać. Ale też sukcesywnie likwidowali te dostępne pompy. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 18:13 Ha ha, przypomniał mi się mój śmigus dyngus w pewnym ciepłym kraju. osiedle polskich expatów i tradycji zadość. W sumie chyba za mojà zgodà. W sumie miło było. Zdjęcie z góry kiedy na mnie czatujà, podwórko już zlane, nie byłam pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 17:23 To było chyba po 89'. Pamiętam że skończyłem te zabawy długo przed końcem podstawówki. Ale były pewne zasady - laliśmy się tylko między sobą. A w latach 90' zrobiło się bydło. Dzieciaki nie lały się miedzy sobą a lali osoby postronne. Pamiętam że nawet straż pożarna polewała samochody przed remizą. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 20:58 Poza tymi dziewczynami wciąganymi i podtapianymi w wannie. Już ci się optyka zmieniła od pierwszego postu? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 17:29 Jako dziewczyna mieszkałam z widokiem na kościół. Przed kościołem - rzeczka. No przecież masakra tam była w Lany Poniedziałek. Stada debili czatujących na wracających ze mszy. BTW dwa lata temu debile mnie oblali z okna samochodu, ale to było na wsi u męża rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Kompletny upadek obyczajów 02.04.24, 16:00 Byłam kiedyś u rodziny, w niedzielę było wesele, w poniedziałek poprawiny. Wyszłam chwilę przed dorosłymi przed blok i po chwili byłam mokra do majtek. Na poprawiny nie poszłam, bo nie miałam w czym. Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 21:46 dziś dzieci z alergiami, orzeczeniami i zaburzeniami by się rozpusciły Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 22:16 My się dziś oblewaliśmy od rana ale w naszym gronie. Lubię tą tradycję i nawet trochę czasem i tęskno za tym, laniem też na ulicach, ale z drugiej strony tylko dlatego, że ja pamiętam to bardziej jako psikanie przechodniów czy wychodzących z kościoła z sikawki, co w sumie bardziej uważam, za zabawę i nie widzę powodu, żebym miała się za takie coś obrażać, czy bać, natomiast takiego oblewania z wiader, wrzucania do wanien czy rzucania worków z okien nie przeżyłam, i faktycznie wolałabym, żeby to na taką skalę popularne nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 22:56 W parafii u mojej śp. Babci, po mszy ksiądz przy wyjściu stał z wiadrem wody i polewał ludzi przy użyciu kropidła. Odpowiedz Link Zgłoś
karpie_gdyjem Re: Kompletny upadek obyczajów 01.04.24, 23:01 Z tej tradycji, przed wojną we wsi mojego dziadka podobno dziewczyna zginęła wrzucona do rzeki, wrzucili ją kawalerowie prosto na wbity w dno kołek, pozostałość po starej kładce. Ja sobie tylko zdarłam do krwi kolano i podarłam spodnie, nawiewając przed bandą wyrostków z wiadrami w latach 90-tych. Serdecznie dziękuję za tak rozumianą tradycję. Odpowiedz Link Zgłoś