Dodaj do ulubionych

Liraglutyd

18.04.24, 08:44
Czy ematka ma jakieś doświadczenia? Pozytywne, negatywne?
Obserwuj wątek
    • swinka-morska Re: Liraglutyd 18.04.24, 09:08
      Mam w otoczeniu - pozytywne doświadczenia dwóch osób.
      Zdaniem mojej endokrynolożki działa praktycznie tak samo jak semiglutyd i wydaje się być nieco skuteczniejszy dla pacjentów-mężczyzn.
      Wada: zatrzyki codziennie (a nie co tydzień jak przy semiglutydzie). Zalety: da się go kupić w aptece, bez polowania i jeżdżenia 200 km.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 18.04.24, 09:18
        Napiszesz coś więcej o tych dwóch osobach? Jak długo są w terapii, jakie efekty? Jak długo planują kontynuować?
        • swinka-morska Re: Liraglutyd 18.04.24, 20:43
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > Napiszesz coś więcej o tych dwóch osobach? Jak długo są w terapii, jakie efekty
          > ? Jak długo planują kontynuować?

          Małżeństwo 40+, oboje z nadwagą, on na pograniczu cukrzycy, ona - nie wiem jakie obciążenia.
          Każde schudło ponad 20 kg, bardzo dobrze się czuli i mieli świetnie wyniki badań, ostatnio mieli już odstawiać lek, nie wiem jaki jest aktualny status.
      • princesswhitewolf Re: Liraglutyd 18.04.24, 13:30
        Te semigluty podwyzszaja ryzyko raka tarczycy jako skutek uboczny. Ciekawe jak ten ...
        • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 19.04.24, 06:44
          princesswhitewolf napisała:

          > Te semigluty podwyzszaja ryzyko raka tarczycy jako skutek uboczny. Ciekawe jak
          > ten ...

          U myszy, przy dawce ponad 30x wyższej (proporcjonalnie) niż u ludzi. U małp tej zależności nie stwierdzono.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Liraglutyd 18.04.24, 09:22
      Pozytywne.

      Natomiast:
      1. To nie jest żaden cudowny środek, dzięki któremu błyskawicznie i łatwo chudniesz. Jest ciężko. Ale warto.
      2. Można manipulować dawką, co jest cenne z wielu powodów (koszty, skutki uboczne).
      3. Owszem, wstrzykiwanie codziennie, ale jest to ogarnięcia.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 18.04.24, 09:41
        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

        > Pozytywne.
        >
        > Natomiast:
        > 1. To nie jest żaden cudowny środek, dzięki któremu błyskawicznie i łatwo chudn
        > iesz. Jest ciężko. Ale warto.

        Co właściwie zmienia się w stosunku do odchudzania się bez farmakologii?
        Teorię znam, ale w praktyce?

        Czytam też, że w badaniach wyszło, że grupa stosująca farmakologię miała o 5% wyższy ubytek masy ciała niż grupa placebo - ale nigdzie nie mogę doczytać - 5% spadku, czy 5% masy ciała?? Bo jeśli to pierwsze, to słabo.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Liraglutyd 18.04.24, 09:49
          Zmienia tyle, że najadasz się mniejszymi porcjami, nie masz napadów głodu, nie masz ciągów typu "muszę natychmiast zjeść coś słodkiego". Nie myślisz non-stop o żarciu.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 18.04.24, 09:59
            Niby tak. Tylko w tym kontekście te 5% brzmi trochę demotywująco.

            A wiesz może jak wygląda odstawienie leku? Częśc publikacji zaleca nieodstawianie (do końca życia?).
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Liraglutyd 18.04.24, 10:30
              Na forach jest trochę ludzi, którzy odstawili pół roku - rok temu i w miarę trzymają wagę, +/- 2 kg.

              Fizycznie niemożliwe, nikogo normalnego na to nie stać, bałabym się też, że jednak przyjdą skumulowane skutki uboczne.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 18.04.24, 10:36
                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                > Na forach jest trochę ludzi, którzy odstawili pół roku - rok temu i w miarę trz
                > ymają wagę, +/- 2 kg.
                >
                > Fizycznie niemożliwe, nikogo normalnego na to nie stać, bałabym się też, że jed
                > nak przyjdą skumulowane skutki uboczne.
                >

                Bez przesady z kosztami, to nie jest aż tak drogie, zwłaszcza w dawce podtrzymującej. Ale te długofalowe skutki uboczne to osobny temat.
                • halyna_z_trzebowniska Re: Liraglutyd 18.04.24, 13:51
                  A nie lepiej zainwestować w terapię u kogoś, kto Ci wytłumaczy, dlaczego jesz więcej niż potrzebujesz i pomoże przestać to robić?
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Liraglutyd 18.04.24, 14:48
                    To ja Ci wytłumaczę za darmo: ludzie jedzą więcej niż potrzebują, bo mają skopane przetwarzanie cukrów.
                    • halyna_z_trzebowniska Re: Liraglutyd 18.04.24, 16:23
                      To ja ci wytumaczę, też za darmo, że niektórzy jedzą więcej niż potrzebują również dlatego, że nie odróżniają głodu fizjologicznego od emocjonalnego.
                  • jammer1974 Re: Liraglutyd 18.04.24, 17:05

                    > A nie lepiej zainwestować w terapię u kogoś, kto Ci wytłumaczy, dlaczego jesz w
                    > ięcej niż potrzebujesz i pomoże przestać to robić?

                    A znasz kogos u kogo to poskutkowalo?
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 19.04.24, 06:45
                    halyna_z_trzebowniska napisał(a):

                    > A nie lepiej zainwestować w terapię u kogoś, kto Ci wytłumaczy, dlaczego jesz w
                    > ięcej niż potrzebujesz i pomoże przestać to robić?

                    Próbowałam 20 lat. Wystarczy, czy ile jeszcze muszę próbować, żeby uznała, że już mi wolno sięgnąć po farmakologię?
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Liraglutyd 19.04.24, 07:40
                      No, dokładnie, ludzie, którzy latami próbowali wszystkiego: psychologów, psychodietetyków, "normalnych" dietetyków, liczenia kalorii, nieliczenia kalorii (ale np. liczenia żarcia garściami), koktajli w proszku, aloesów, diet pudełkowych, diet keto, wszystkich możliwych wariantów "trochę mniej jeść i trochę więcej się ruszać", i gie to dawało, skoki +/- po 3 kg.

                      I wytłumacz teraz deb1lom od "inwestowania w terapię", od "trochę mniej jeść i trochę więcej się ruszać", czym jest dla kogoś takiego zrzucenie 10 kg w dwa miesiące.
                    • jammer1974 Re: Liraglutyd 19.04.24, 22:35
                      mamkotanagoracymdachu napisała:
                      > Próbowałam 20 lat. Wystarczy, czy ile jeszcze muszę próbować, żeby uznała, że j
                      > uż mi wolno sięgnąć po farmakologię?

                      😁 No mysle ze juz mozesz.
                      Ps. Mnie powiedziano dopiero jak zapisalam sie na operacje ze tymi probami to mialam ...1% szansy na sukces. Fajnie sie tego dowiedziec po 15latach prob i wyrzutow sumienia ze znowu nie wyszlo.
                      • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 21.04.24, 11:19
                        Tak, ja właśnie też przeczytałam jakiś czas temu badania, że ludziom z podobnymi obciążeniami, które ja mam, udaje się z sukcesem zrzucić kilogramy i utrzymać wagę w mniej niż 5% przypadków. A lekarze nadal będą Ci mówić, że „mniej jeść i więcej się ruszać”.

                        To jest podobnej jakości rada, co poradzić osobie chorej na depresję więcej się uśmiechać i wyjść na spacer.
                        • jammer1974 Re: Liraglutyd 21.04.24, 13:11
                          mamkotanagoracymdachu napisała:

                          > To jest podobnej jakości rada, co poradzić osobie chorej na depresję więcej się
                          > uśmiechać i wyjść na spacer.

                          Kiedys to bylo trudne. Poczatkowe operacje bariatryczne byly bardzo ciezkimi operacjami. A farmakologii nie bylo wcale, wiec w zasadzie jedyne co bylo to wmawianie pacjentowi ze sie uda.
                          Osobiscie uwazam ze zawsze warto i trzeba samemu sprobowac. Ale nie czekac latami bo to przynosi tylko frustracje a nawet depresje z powodu nieustajacych porazek.
                          I nie tak czlowiek musi walczyc. Pomoc medyczna (farmakologia i chirurgia) to tylko pomoc. Taki pierwszy kop na szczescie. Reszte czlowiek musi sam wypracowac. Ale warto poprosic o pomoc zamiast latami walczyc z wiatrakami.
        • bib24 Re: Liraglutyd 18.04.24, 14:01
          hamuje apetyt i jeść ci się nie chce. jeżeli nie wmusisz na siłę odpowiedniej dawki białka stracisz mięsnie.
        • swinka-morska Re: Liraglutyd 18.04.24, 20:44
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > Co właściwie zmienia się w stosunku do odchudzania się bez farmakologii?
          > Teorię znam, ale w praktyce?
          >
          > Czytam też, że w badaniach wyszło, że grupa stosująca farmakologię miała o 5% w
          > yższy ubytek masy ciała niż grupa placebo - ale nigdzie nie mogę doczytać - 5%
          > spadku, czy 5% masy ciała?? Bo jeśli to pierwsze, to słabo.

          Moja endokrynolożka mówi, że najczęściej jest to około 10% ubytku masy ciała.
          Ja straciłam 15% wyjściowej masy.
    • joasia33 Re: Liraglutyd 18.04.24, 15:28
      O liraglutydzie nie powiem nic, ale mam doświadczenie z semaglutydem w postaci Rybelsusa. Otóż u mnie nie zadziałał praktycznie wcale. Nawet w najwyższej dawce. Przestałam brać, bo szkoda mi było wydawać 400 zł co miesiąc. Zainwestowałam w kettle, ćwiczę codziennie, staram się trzymać deficyt (różnie bywa, ale za to taniej smile ). Natomiast brali też semaglutyd lekarze z mojej kliniki. Bardzo ładnie pochudli, nie powiem. I teraz tak, jedna lekarka trzyma wagę, a po dwóch innych widać, że już przybrali z powrotem po odstawieniu.
      • princesswhitewolf Re: Liraglutyd 18.04.24, 15:37
        >Zainwestowałam w kettle,

        Co to jest kettle bo chyba nie piszesz ze zainwestowalas w ...czajnik...?
        • halyna_z_trzebowniska Re: Liraglutyd 18.04.24, 16:25
          Jak to jest, że ty niby taka obcykana z językiem polskim, również potocznym, a ja też od 20 lat na emigracji a jakoś wiem, że jak ktoś pisze "kettle" to ma na myśli "kettlebell".
          • princesswhitewolf Re: Liraglutyd 18.04.24, 17:36
            Ja nie przebywam w towarzystwie pakerów ktorzy używają takich skrotow a normalnie nikt tak nie mowi.
            Kettlebells to kettlebells.
            • joasia33 Re: Liraglutyd 18.04.24, 18:40
              No popatrz, a ja też nie przebywam w towarzystwie pakerów, natomiast wszyscy dokoła, którzy mają w jakiś sposób do czynienia z ćwiczeniami tego typu skracają kettlebell do potocznego kettla. (I tak, znam poprawną nazwę, wyobraź sobie, na dodatek, olaboga, jestem anglistką.)
              • princesswhitewolf Re: Liraglutyd 18.04.24, 18:58
                packer= osoba ktora ma do czynienia z cwiczeniami a la silownia.
                packer nie oznacza zaraz kulturysty

            • jakis.login Re: Liraglutyd 19.04.24, 07:05
              princesswhitewolf napisała:

              > Ja nie przebywam w towarzystwie pakerów ktorzy używają takich skrotow a normaln
              > ie nikt tak nie mowi.

              Wszyscy tak mówią, wszyscy tak piszą, wszyscy wiedzą, a princess jak zwykle...
              • princesswhitewolf Re: Liraglutyd 20.04.24, 00:34
                Wszyscy z Twojej banki.
                • jakis.login Re: Liraglutyd 20.04.24, 08:49
                  princesswhitewolf napisała:

                  > Wszyscy z Twojej banki.

                  Ta bańka nazywa się: ludzie prawidłowo posługujący się językiem.
      • princesswhitewolf Re: Liraglutyd 18.04.24, 15:39
        >a po dwóch innych widać, że już przybrali z powrotem po odstawieniu

        Bo to sa leki na cukrzyce tak naprawde a nie na odchudzanie. Moja mama bierze Trulicity i jakos nie schudla
        • joasia33 Re: Liraglutyd 18.04.24, 18:42
          No tak, wiem o tym. I myślę, że lekarze też wiedzą. smile Ale postanowili przetestować, bo skoro pacjentom każą się odchudzać, to pewnie stwierdzili, że sami dadzą przykład. big_grin
        • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 19.04.24, 08:54
          princesswhitewolf napisała:

          > >a po dwóch innych widać, że już przybrali z powrotem po odstawieniu
          >
          > Bo to sa leki na cukrzyce tak naprawde a nie na odchudzanie.

          No nie do końca, liraglutyd jest rekomendowany do leczenia otyłości, a nie cukrzycy. Owszem, obniża poziom cukru we krwi, ale to nie jest jego jedyne działanie.
          • princesswhitewolf Re: Liraglutyd 20.04.24, 00:36
            Ermm chyba raczej i to i to.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Liraglutyd 19.04.24, 08:57
        joasia33 napisała:

        > O liraglutydzie nie powiem nic, ale mam doświadczenie z semaglutydem w postaci
        > Rybelsusa. Otóż u mnie nie zadziałał praktycznie wcale. Nawet w najwyższej dawc
        > e. Przestałam brać, bo szkoda mi było wydawać 400 zł co miesiąc.

        400 zł co miesiąc to chyba nie mogła być najwyższa dawka?
        Jak długo brałaś dawkę terapeutyczną?
        • kiddy Re: Liraglutyd 20.04.24, 09:40
          No mogła być. Rybelsus kosztuje ok. 400 zł miesięcznie bez względu na dawkę.
          • joasia33 Re: Liraglutyd 21.04.24, 14:02
            Właśnie tak. Tirzepatyd, ten najnowszy, podobno najbardziej skuteczny ma cenę rosnącą wraz z dawką. Kosmiczną cenę, przynajmniej dla mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka