fuertateneryfa
08.05.24, 14:57
Mam cienkie, lekko falowane, puszące się jak siano włosy do ramion. Włosy mam nie farbowane, nie suszone suszarką, nie traktowane piankami, lakierami i innymi. Po prostu beznadziejne od urodzenia. Do tego przetłuszczające się od skóry głowy, końce suche jak siano. Zdecydowałam się na nanoplastię, bo bez wielogodzinnych włosingów mogę z domu wyjść jedynie w spiętych włosach. Zawsze chciałam mieć proste włosy. Czy któraś emama robiła ten zabieg? Warto?