Dodaj do ulubionych

Start w życie dorosłe

    • mikawi Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 17:11
      Ale chyba student nie rzuca się od razu na 50 metrów? Sorry, ale w mojej bańce moi znajomi nawet pracując tuż po studiach wynajmowali mieszkania na spółkę albo celowali w kawalerki, a nie 50m.
      W 1999r o wynagrodzeniu 5000 to mogłam pomarzyć a moje pierwsze mieszkanie, to była wynajęta kawalerka jakieś 16m na Mokotowie - i tak luksus bo tuż obok stacji metra, więc coś za coś. Na pierwsze kupione to jeszcze długo musiałam pracować, żeby dostać kredyt w ogóle.
      Naprawdę narzekania na obecne ceny są mocno na wyrost, szczególnie gdy młodzi ludzie chcą od razu full wypas. No jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co ma. Bez przesady.
    • m_incubo Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 17:14
      No cóż, chyba z innej planety nadajesz, więc ciężko mi się odnieść.
      Nie dość, że dziwią cię ceny mieszkań w 2024, to jeszcze w 1999 zarabiałaś 5000 zł big_grin
      • 35wcieniu Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 18:10
        I wszyscy znajomi zaraz po studiach też. Wszyscy!
    • ichi51e Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 17:35
      Bardzo drogi ten wynajem. Ja bym szukała jednak taniej.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 18:04
      Rodzice koleżanki gdy ta szla na studia kupili mieszkanie w miescie którym ona studiowała 3 pokojowe, w starym budownictwie, brali na kredyt, przez kolejne 5 lat + kolejne 2 lata ona mieszkała w jednym pokoju pozostala 2 wynajęte.
      Po 7 latach sprzedali, splacili reszte kredytu a córka dostała kasę i kupiła sobie nowe mieszkanie oczywiscie musiała dobrać kredyt.
      Przez te 7 lat do mieszkania nie dokładali ani do kredytu ani na remont, pachniało u niej latami '80 ale mieszkala za darmo a później dodatkowo 100 tyś miała na nowe.
    • nostalgia81 Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 18:26
      Czyli masz mieszkanie dla syna, ale odsalas za darmo Ukrainkom?
      Skad u ciebie dylemat - podziekuj im, powiedz ze potrzebujesz mieszkania i niech sobie ogarniaja nowe
      Bez przesady, ludzie z ukrainy normalnie zyja w Polsce, to nie uchodzcy wojenni ci co zostali.,
      ps. tez dawalam za darmmo mieszkanie ukraincom, ale pol roku
    • chococaffe Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 18:33
      gaska - jeżeli masz drugie mieszkanie i nie zamierzasz go oddać go za darmo lokatorkom.

      Kiedyś i tak pewnie przyjdzie ten przykry moment, że będziesz musiała im umowę wypowiedzieć, tego raczej nie unikniesz (no chyba, że same zrezygnują z róznych powodów). To co możesz zrobić to dać im uczciwe warunki wypowiedzenia, żeby mogły się jakoś przygotować. Zwykły okres wypowiedzenia jest chyba 3 miesiące? IMHO to trochę mało.
    • smoczy_plomien Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 18:36
      Dobra, "liczy oszczędności" i "stać go na 2.5m2" => czyli chłopak odłożył 30k i chce już kupować mieszkanie w Wawie? No to faktycznie trochę trudno wink z taką kasą nawet 15 lat temu mógł nadal tylko przeliczać swoje 30k wte i wewte.
      • jolie Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 20:10
        Ale po co w ogóle ma teraz coś kupować, skoro rodzina ma mieszkanie, w którym za darmo mieszkają obcy ludzie? Ja nie ogarniam, przecież najłatwiej byłoby mu zbierać na wkład własny i mieszkać w tym mieszkaniu zajętym przez Ukrainki.
        • m_incubo Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 20:25
          Nie, bo ona "nie ma serca" wymówić Ukrainkom ;l
          • jolie Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 21:19
            No jest to dziwaczne. Przecież bliższa koszula ciału.
    • malia Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 19:56
      Chciałabym wiedzieć kiedy studenta było stać na własne, samodzielnie kupione, mieszkanie??? Co w tym dziwnego, że stać go na na 2,5 metra mieszkania?
    • princesswhitewolf Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 21:05
      Tak mi się skojarzylo...

      • ichi51e Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 21:53
        🤣
    • arabelax Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 21:43
      moze sobie znajdzie dziewczynę z mieszkaniem i po problemie. Wam problemz głowy, syn zadowolony i Ukrainki 😃
      • tania.dorada Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 04:07
        arabelax napisał:

        > moze sobie znajdzie dziewczynę z mieszkaniem i po problemie. Wam problemz głowy
        > , syn zadowolony i Ukrainki 😃

        Albo dwa w jednym - niech się ochajta z jedną z tych Ukrainek.
        • arabelax Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 07:35
          To lepsze, nie pomyślałam😃
    • bywalec.hoteli Re: Start w życie dorosłe 09.05.24, 22:33
      Warszawskie ceny nieruchomości to stan umysłu 🙁
      Może niech młody zacznie od wynajmu pokoju a nie całego mieszkania 50 m2?
    • anomaliapogodowa81 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 07:25
      Mnie raczej szokuje, że w kontekście wyprowadzki studenta z domu wszystkie dyskutują o kupieniu mieszkania.
      Ludzie drodzy, nigdzie na świecie człowiek w tym wieku nie kupuje mieszkania! Znajduje kumpla lub dwóch i wynajmuje mieszkanie przez kolejne lata, ewentualnie znajduje sześciu i wynajmują dom. Jednocześnie idą do pracy, którą godzą ze studiami, rodzice im trochę pomagają i tak się żyje, bez luksusów ale wesoło.
      Wy się już kompletnie odkleiłyście...
      • heca7 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 08:06
        A czy musimy być jak wszyscy na świecie?! Czy wszyscy na świecie muszą być jak my?! Nie, więc o co chodzi...Nie interesuje mnie system amerykański, hiszpański, włoski, norweski czy chiński tongue_out Robię to co uważam za stosowne, na co mnie stać itd. Kupiliśmy córce mieszkanie i uważamy, że to była najlepsza decyzja jaką mogliśmy podjąć. Nie żałujemy ani trochę, minęło już ponad dwa lat odkąd w nim mieszka i nadal studiuje. Pracuje też, żyje wesoło bo nie zakupiliśmy jej domu pogrzebowego z salą do pożegnań tylko mieszkanie tongue_out Ty możesz zrobić co chcesz i jak chcesz, twoje życie, twoja sprawa. Ale nic ci do tego co robią ze swoim majątkiem i życiem inni sciana
        • moni_485 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 08:42
          Jest też dużo młodych ludzi, którzy sami chcą sobie kupić mieszkanie lub dom. Ja mam satysfakcję, że sama sobie zapracowałam tzn. razem z mężem na wszystko. Fajnie na "stare lata" wspominać akademik lub pokój u starszej pani, fajnie cieszyć się spłaconym kredytem, fajnie mieć satysfakcję, że coś się w życiu osiągnęło. Cieszę się, że kiedyś odziedziczę dom po rodzicach, ale wiem że bez tego sobie poradziłam w życiu. Lubię też poczucie, że nic nikomu nie zawdzięczam i nikt mi nic nie wypomni. A na twoim miejscu bałabym się, że dzieci kiedyś będą mieć pretensje, że jedno dostało mieszkanie w innym kraju warte tyle, inne przy linii metra warte tyle, a trzecie mieszkanie jeszcze za inną wartość. I zamiast podziękowania dostaniesz pretensje.
          • heca7 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 08:55
            Ani drugie ani trzecie nie będą narzekać. Bo dostają dokładnie, identycznie to samo. A żaden z nich nie chce mieszkać za granicą.
            Moja córka ma co wspominać bo pół roku mieszkała w pseudoakademiku gdzie jeden z pokoi zasiedlił bezdomny. Kilka dni po tym jak się wyprowadziła podpalił to pomieszczenie. W ogólnodostępnej lodówce były robaki, tysiące larw- gdzieś mam to nagranie. A w kuchni była uszkodzona instalacja elektryczna i kopało prądem.
          • imponderabilia20 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 10:26
            Normalny rodzic i normalnie wychowane w normalnych wartościach dzieci raczej niczego nie wypomną i pretensji mieć nie będą. Może i fajnie żyć na kupie w akademiku i się dorabiać i mieć potem z tego satysfakcje, ale nie oszukujmy się - jeszcze fajniej mieć łatwiejszy start - odkładać pieniądze na własne konto a nie komuś finansować kredyt na wynajmie, podróżować, po prostu korzystać z życia. Dlaczego tego typu osoby, które urodziły sie w takiej a nie innej rodzinie są krytykowane - że niewdzięczne, że nie nauczone pracy, że wygodnickie.
        • pursuedbyabear Re: Start w życie dorosłe 11.05.24, 09:19
          Jeszcze muszą mieć ten majątek, heco. Taki drobny szczegół.
          • heca7 Re: Start w życie dorosłe 11.05.24, 11:39
            pursuedbyabear napisała:

            > Jeszcze muszą mieć ten majątek, heco. Taki drobny szczegół.

            Przecież piszę o tych co mają majątek oraz o tych, którzy wiedzą lepiej co z tym majątkiem (obcych ludzi) powinno się zrobić wink
        • anomaliapogodowa81 Re: Start w życie dorosłe 11.05.24, 16:44
          Twoja odpowiedź heca jest bardzo elegancko z dupy i nie na temat big_grin
          Otóż nie odnoszę się do rodziców kupujących mieszkanie dziecku, tylko do postu założycielskiego oraz większości wypowiedzi w tym wątku, tj. biadolenia studentów, że nie stać ich na kupienie mieszkania. Jakby to było takie naturalne, że studenci kupują mieszkania...
          No ale uderz w stół a nożyce się odezwą, nieprawdaż big_grin
          • heca7 Re: Start w życie dorosłe 11.05.24, 17:14
            Elegancko i z dupy pieprzysz o czymś innym.niz ja napisałam tongue_out
      • imponderabilia20 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 08:17
        No człowiek nie, ale zdarza się, że kupują mu rodzice, jeśli ich stać - bo po co ładować pieniądze w najem. Albo dziedziczy po babci, albo wykupuje się komunalne na własność, jeśli ktoś miał taką sposobność. No każdy student je papier i mieszka na kupię z innymi.
        • heca7 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 08:28
          Ja rozumiem, że kogoś nie stać (pewnie większość) albo nie chce kupić bo takie ma przekonania. Ale nie powinien mówić innym co mają robić ze swoją kasą i w jaki sposób wydawać ją na dzieci.
          • moni_485 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 08:44
            heca7 napisała:

            > Ja rozumiem, że kogoś nie stać (pewnie większość) albo nie chce kupić bo takie
            > ma przekonania. Ale nie powinien mówić innym co mają robić ze swoją kasą i w ja
            > ki sposób wydawać ją na dzieci.
            >

            Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, tak samo jak ty masz prawo chwalić się w każdym wątku prawdziwym lub wymyślonym bogactwem.
            • heca7 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 08:48
              Wyrazić swoją opinię a mówić ludziom co mają zrobić ze swoimi pieniędzmi to dwie zupełnie inne sprawy. Co mnie obchodzi, że ktoś się kiedyś zafascynował serialem Friends i wyobraża sobie, że to jedyna szansa na życie wesołe i beztroskie?! Niech w takim razie zaproponuje to własnemu dziecku a nie cudzemu.
              A ciebie widzę, że tyłek mocno boli skoro ciągle łazisz za mną i się czepiasz. Możesz sobie wyobrażać co chcesz, to też jest twoje prawo tongue_out
              • homohominilupus Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 15:48
                heca7 napisała:

                > Wyrazić swoją opinię a mówić ludziom co mają zrobić ze swoimi pieniędzmi to dwi
                > e zupełnie inne sprawy. Co mnie obchodzi, że ktoś się kiedyś zafascynował seria
                > lem Friends i wyobraża sobie, że to jedyna szansa na życie wesołe i beztroskie?
                > ! Niech w takim razie zaproponuje to własnemu dziecku a nie cudzemu.
                > A ciebie widzę, że tyłek mocno boli skoro ciągle łazisz za mną i się czepiasz.
                > Możesz sobie wyobrażać co chcesz, to też jest twoje prawo tongue_out
                >


                Heca, nie wiem czy jesteś świadoma ale moni = padalec. Pod jednym.nickiem uprzejmie z Tobą konwersuje, pod drugim nie potrafi bo prawdziwa natura z niego wylazi 😉
                • heca7 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 19:53
                  Domyślam się wink Ma taki charakterystyczny sposób pisania i czepiania się o wszystko. Ale ja pierwotnie zaczęłam odpowiadać niejakiej Anomaliipogodowej i tak poooszło...
    • aga_sama Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 09:53
      Pierwsze mieszkanie kupiliśmy ponad 20 lat temu. Wygwizdów totalny, bloki w szczerym polu, kupowanie dziury w ziemi. Ale... ale metr kosztował 200 zł więcej niż moje miesięczne wynagrodzenie netto (na umowę o dzieło ofkors) na juniorskim stanowisku w agencji reklamowej. Kilkanaście tysięcy, które zostało nam z wesela spokojnie starczyło na 10% wkładu własnego. Ale kredyt oczywiście w walucie. Dzisiaj to mieszkanie jest wart 4 razy tyle.
      Nie wiem, kto wchodzący teraz na rynek pracy (nawet w branży reklamowej) zarabia tyle, żeby za miesięczne wynagrodzenie kupić metr mieszkania na obrzeżach Warszawy.
      Obiektywnie wydaje mi się, że nam na początku lat 2000 było łatwiej. Nam, czyli właśnie mojej warszawskiej bańce z branży kreatywnej.
      Ale przyłączam się do głosu, że idealizowanie tamtego czasu jest głupie. Wałki z kredytami walutowymi, powszechne wykorzystywanie młodych ludzi na stażach/ praktykach, umowa o pracę jak święty graal, brak pracy w mniejszych ośrodkach. Młode matki na śmieciówkach bez kasy po urodzeniu dziecka...
      20 lat temu weszliśmy do unii i to nie przypadek że w następnych kilku latach w Polski wyjechały setki tysięcy młodych ludzi. Tak było tu dobrze wtedy.

    • sky.1983 Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 10:19
      W 2008 zacząłem pierwszą pracę w zawodzie po studiach. Inżynier budowy, 2500 zł brutto (około 1800 zł netto). Mieszkania w Krakowie były wtedy po 7-8 kPLN/m2. Później przyszedł kryzys i mieszkanie w Krk kupiłem w 2013 po 6700 zł za m2 (zarabiając już wtedy około 4 000 zł netto). Obecnie zarabiam ponad 2 razy więcej niż w 2013, ale poprzez wysokie stopy procentowe i ceny mieszkań - w mojej dzielnicy nowe są po 14-15 kPLN/m2 zakup podobnego metrażu byłby dla mnie bardzo mocno obciążający finansowo. Streszczając: współczuje młodym obecnej sytuacji.
    • eva_evka Re: Start w życie dorosłe 10.05.24, 20:16
      Zawsze mnie śmieszą te porównania: "kupiłam za 3.000 zł za metr a teraz są po 15 za metr, ale zarobiłam!".
      Tak mówią powiedzieć Ci, co mają mieszkan kilka lub kilkanaście. Jeśli ktoś mieszka sam w takim mieszkaniu, a często nadal spłaca kredyt, to co to ma do rzeczy, ile wzrost ceny? Pytanie jest tylko takie, jak już sprzeda się za te 15k (to tylko przyklad) to co jesteśmy w stanie za to kupić? Bo myślę, że i tak będzie to nieruchomoac mnieksza/ w gorszej dzielnicy.
    • te_de_ka Re: Start w życie dorosłe 11.05.24, 19:46
      A ten młody to ma taki mental dziadersa, że tak siedzi i przebąkuje czy to tylko takie rytualne jojczenie matki: ojojoj dziecko, jak ty sobie poradzisz, my to mieliśmy kiedyś lepiej a teraz jak żyć? Jak żyć?

      O ile jojcząca matka odpuści trochę to jojczenie, młody po prostu może gniazdować, od tego się nie umiera i korzystać z życia na tyle, ile może. Może zamiast przebąkiwać zainteresuje się jakimiś erasmusami, discoverami, workawayami czy co tam jeszcze mlodzież ma w zasięgu ręki i niech trochę rozluźni pępowinę, nie mówię, żeby ją od razu przecinać, to by był pewnie zbyt wielki szok dla
      matusi😀


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka