Dodaj do ulubionych

A propos otyłych

    • suki-z-godzin Re: A propos otyłych 21.05.24, 16:04
      > Kto za, kto przeciw, kto się wstrzymał?

      roszczeniowa baba, zapewne gdyby reprezentowała inną grupę społeczną, byłaby równie roszczeniowa. jak na 90 tysięcy obserwatorów, szczęśliwie ma nieduże poparcie.
    • bigzaganiaczzz Re: A propos otyłych 21.05.24, 16:07
      Tak w zasadzie to kogo obchodzi jakas chorobliwie otyla influncerka, do 40stki i tak nie dociagnie
      • chicarica Re: A propos otyłych 21.05.24, 18:12
        Moja babcia z piekła rodem, gruba do śmierci, pozdrawia z zaświatów. Dociągnęła do 90+.
        • marta.graca Re: A propos otyłych 22.05.24, 09:15
          Brat mojego dziadka, gruby tak, że nawet z chodzeniem miał trudności i pod koniec życia jeżdził na wózku, dożył do 88 lat.
          • borsuczyca.klusek Re: A propos otyłych 22.05.24, 09:23
            marta.graca napisała:

            > Brat mojego dziadka, gruby tak, że nawet z chodzeniem miał trudności i pod koni
            > ec życia jeżdził na wózku, dożył do 88 lat.
            >

            Rzeczywiście super przykład
            • marta.graca Re: A propos otyłych 22.05.24, 10:36
              To było w odpowiedzi do zaganiacza, który uważa, że grubi muszą umierać przed 40.
              • bigzaganiaczzz Re: A propos otyłych 22.05.24, 11:19
                Nie musza ale umieraja
                youtu.be/BEp0SOpTGnY?si=vdkSfjj88j1kj-fx
                Zreszta wasze fantacje o dziadkach i kim tam jeszcze nie uwzgledniaja ze te fat influencerki sa monstrualnie otyle w wieku 20+
          • bigzaganiaczzz Re: A propos otyłych 22.05.24, 09:24
            Tak tak teraz bedzieci tu wtawiac anegdotyczne historyjki o 200kg dziadkach babkach i stryjenkach co do 150 lat zyli, typowe

        • aandzia43 Re: A propos otyłych 22.05.24, 13:08
          chicarica napisała:

          > Moja babcia z piekła rodem, gruba do śmierci, pozdrawia z zaświatów. Dociągnęła
          > do 90+.
          >

          Moja też smile Do 90tki miała wyniki jak młódka - ciśnienie niezmiennie 120/80, cholesterol, wątrobowe, morfologia, inne w normie. Taka grubsza w sobie była całe życie, jadła chętnie i dużo choć chyba nie przejadała się dramatycznie. Jeden z rzadkich w naszej populacji przypadków ludzi cięższej wagi zaprogramowanych genetycznie na taką budowę. Babci nawet nie można było powiedzieć: "proszę się odchudzić to będzie pani zdrowsza" bo ona była zdrowa jak byk do późnej starości big_grin Ale to wyjątek, zdecydowana większość ludzi z nadwagą zdrowieje/ma lepsze wyniki kiedy zrzuci co większe nadmiary.
          • chicarica Re: A propos otyłych 22.05.24, 16:08
            Nie z nadwagą. Badania pokazują że ludzie z nadwagą żyją dłużej i są zdrowsi niż ludzie z wagą w normie, a różnica jest jeszcze większa niż w przypadku ludzi z niedowagą. Natomiast ludzie z otyłością, zwłaszcza dużą, statystycznie żyją krócej i mają gorsze zdrowie. Oczywiście to nie wyklucza pojedynczych przypadków takich jak moja i Twoja babcia, ale ogólnie otyłość wykańcza. Nadwaga nie, przeciwnie wręcz.
            • bigzaganiaczzz Re: A propos otyłych 22.05.24, 16:13
              Nie z nadwagą. Badania pokazują że ludzie z nadwagą żyją dłużej i są zdrowsi niż ludzie z wagą w normie,


              Taaa
              A tu masz badania ze m and m sa zdrowsze niz mieso
              www.porkbusiness.com/news/industry/peanut-mms-are-healthier-beef-and-pork-bill-gates-funded-study-claims
            • bywalec.hoteli Re: A propos otyłych 22.05.24, 16:16
              chicarica napisała:

              > Nie z nadwagą. Badania pokazują że ludzie z nadwagą żyją dłużej i są zdrowsi ni
              > ż ludzie z wagą w normie

              Chica, czy możesz podać źródło tych badań?
              Czy w związku z powyższym masz nadwagę a nie otyłość?
              • mamkotanagoracymdachu Re: A propos otyłych 22.05.24, 16:47
                "The comprehensive study confirmed that obese people tend to die earlier than people of normal weight. But it also found that overweight people – those with a body mass index (BMI) of 25 to 30 – had a lower risk of dying than people of normal weight."

                edition.cnn.com/2013/01/16/health/weight-study/index.html
                • bigzaganiaczzz Re: A propos otyłych 22.05.24, 16:52
                  American Medical Association na pasku fajzera wybadaja kazdy bzdet na jaki dostana zlecenie

                  A po drugie przestrzegaj zalecen zywieniowych Journal of the American Medical Association dobijesz do 200kg bez mrugniecia okiem
          • mamkotanagoracymdachu Re: A propos otyłych 22.05.24, 16:44
            aandzia43 napisała:

            Jeden
            > z rzadkich w naszej populacji przypadków ludzi cięższej wagi zaprogramowanych
            > genetycznie na taką budowę. B

            Na jakiej podstawie twierdzisz, że to rzadkie?
            Ludzie miewają różną budowę i znam sporo ludzi z nadwagą według dzisiejszych kryteriów, którzy świetnie się odżywiają, uprawiają sport i są okazami zdrowia.
            • bigzaganiaczzz Re: A propos otyłych 22.05.24, 16:48
              Jak by sie swietnie odzywiali to by nie byli grubi


              • mamkotanagoracymdachu Re: A propos otyłych 22.05.24, 16:52
                bigzaganiaczzz napisał(a):

                > Jak by sie swietnie odzywiali to by nie byli grubi
                >
                >

                Dlaczego?
            • aandzia43 Re: A propos otyłych 22.05.24, 17:30
              mamkotanagoracymdachu napisała:

              > aandzia43 napisała:
              >
              > Jeden
              > > z rzadkich w naszej populacji przypadków ludzi cięższej wagi zaprogramow
              > anych
              > > genetycznie na taką budowę. B
              >
              > Na jakiej podstawie twierdzisz, że to rzadkie?
              > Ludzie miewają różną budowę i znam sporo ludzi z nadwagą według dzisiejszych kr
              > yteriów, którzy świetnie się odżywiają, uprawiają sport i są okazami zdrowia.

              Twierdzę że rzadkie bo zdrowych grubasów (ludzi z nadwagą, nie otyłych) nie znam poza moją śp. babcią, koleżanką i kolegą, może ktoś jeszcze by się znalazł. Reszta jak się upasła to wcześniej czy później płaciła za kilogramy.
            • ardzuna Re: A propos otyłych 22.05.24, 22:20
              mamkotanagoracymdachu napisała:

              > Ludzie miewają różną budowę i znam sporo ludzi z nadwagą według dzisiejszych kr
              > yteriów, którzy świetnie się odżywiają, uprawiają sport i są okazami zdrowia.

              Skąd wiesz, czy są okazami zdrowia? Nie każdy lubi się uskarżać i nie wszystkie dolegliwości są wdzięcznym tematem.
              • marta.graca Re: A propos otyłych 25.05.24, 17:36
                Jeśli to ktoś z bliskiej rodziny lub znajomych, to można mieć wiedzę o jego zdrowiu.
    • anorektycznazdzira Re: A propos otyłych 22.05.24, 07:44
      Domagać się od linii może, kto jej zabroni, a linia sobie zdecyduje czy zacznie oferować darmowe miejsce ekstra czy nie.
      Póki tak się nie stanie pani plus ma zas**ny obowiązek kupić sobie tyle miejsc, żeby nie siedzieć na moim, które ja kupiłam dla siebie a nie dla niej, w wypadku, gdyby nam się zdarzyło trafić obok siebie.
    • mgla_jedwabna Re: A propos otyłych 22.05.24, 09:02
      Taaak, a długonogim miejsce dla długonogich jakoś się za darmo nie należy.

      • chicarica Re: A propos otyłych 22.05.24, 10:21
        A powinno.
        Uważam, że skoro linia lotnicza nie jest w stanie zagwarantować, że osoby o wzroście jaki wcale nie tak rzadko występuje wśród ludzi (nie wiem jakie są statystyki dotyczące wzrostu, ale wysokich widuję w samolotach co najmniej tak często, jak grubych) będą mieścić się w fotelach ze standardowym miejscem na nogi, to powinny mieć możliwość zabukowania miejsca przy wyjściach awaryjnych i to bezpłatnie.
        • bigzaganiaczzz Re: A propos otyłych 22.05.24, 11:10
          Za darmo to mozesz w dziub dostac
    • bigzaganiaczzz Re: A propos otyłych 23.05.24, 08:51
      youtu.be/D4GwTglQtQk?si=iMoivXgDgXDuwzzA
      Tu macie kolejna perfekcyjnie zdrowa influencerka
      Jak twierdzi tlen jej spadl po przejsciu 20 metrow okaz zdrowia
      Jej zadania to trening dla obslugi, o treningu dla siebie nic nie wspomniala
      • borsuczyca.klusek Re: A propos otyłych 23.05.24, 08:58
        bigzaganiaczzz napisał(a):

        > youtu.be/D4GwTglQtQk?si=iMoivXgDgXDuwzzA
        > Tu macie kolejna perfekcyjnie zdrowa influencerka

        To ta sama kobita
      • yenna_m Re: A propos otyłych 23.05.24, 12:45
        bigzaganiaczzz napisał(a):

        > youtu.be/D4GwTglQtQk?si=iMoivXgDgXDuwzzA
        > Tu macie kolejna perfekcyjnie zdrowa influencerka
        > Jak twierdzi tlen jej spadl po przejsciu 20 metrow okaz zdrowia
        > Jej zadania to trening dla obslugi, o treningu dla siebie nic nie wspomniala

        Tak, ale to jej sprawa. Tak jak Twpja sprawa jest to, czy naduzywasz alkoholu, palisz, zazywasz narkotyki, wykazujesz inne ryzykowne zachowania.
    • slightly_light Re: A propos otyłych 23.05.24, 13:08
      ZaJAZer
    • tol8 Re: A propos otyłych 23.05.24, 14:03
      Jestem za wyrównaniem wagi pasażerów z i h bagażami. Dlaczego szczupła kobieta ma płacić za bagaż, a gruba wchodzi do samolotu bez dopłaty?
      • shule_aroon Re: A propos otyłych 23.05.24, 14:10
        Infuencerka waży 191kg, toteż powinna zapłacić za przelot mniej/wiecej tyle samo co azjatycka rodzina 2+1 z 20kg bagażu.
    • zerlinda Re: A propos otyłych 23.05.24, 18:16
      Jestem przeciw. Niech kupi dwa miejsca albo schudnie. A tym wózkiem to kto ją ma wozić? Przecież to waga powyżej wszelkiim normom bhp.
      • borsuczyca.klusek Re: A propos otyłych 23.05.24, 18:19
        zerlinda napisała:

        > A tym wózkiem to kto ją ma wozić? Przecież to waga powyżej wszelkiim normom bhp.

        No właśnie też mnie to zastanowiło chyba, że to był wózek z jakimś wspomaganiem elektrycznym
      • chicarica Re: A propos otyłych 24.05.24, 05:42
        Pjerdololo. Na wózku przewieziesz bez problemu tyle kg ile w życiu nie pchnęłabyś bez wózka. A problem dotyczy w mniejszym stopniu wagi, a w większym - oceny stanu zdrowia i tego, że jakiś wózkowy bez wiedzy medycznej rości sobie prawo do oceniania, czy osoba na wózku jest czy nie jest w stanie przejść sama tylko dlatego, że jest gruba i w grę wchodzą wszystkie uprzedzenia wobec niej. Dla mnie to jest problem. Na tej samej zasadzie technik farmacji który odmawia wydania lekarstwa przepisanego przez lekarza też jest problemem. Pani ma orzeczenie o niepełnosprawności i prawo do asysty medycznej i koniec. Ani ematka, ani wózkowi z lotniska nie mają wystarczającej wiedzy żeby ocenić jej stan zdrowia. Ciekawe czy ematka poparłaby gdyby odmówiono pomocy osobie bez nóg „bo przecież może sobie przekicać na rękach”.
        • zerlinda Re: A propos otyłych 24.05.24, 07:18
          Osoba bez nóg to jednak trochę inny przypadek niż upasiona ponad wszelkie granice baba. I skoro wystawia się na widok publiczny, to będzie oceniana. Oczywiście że powinna moc wykupić usługę przewozu wózkiem, oraz wykupić szerokie miejsce. Osoba bez nóg powinna mieć to za darmo.
          • chicarica Re: A propos otyłych 24.05.24, 09:16
            Nie wiesz dlaczego dana osoba nie ma nóg. Być może np. z powodu chlania dorobiła się cukrzycy i amputacji - nie taki rzadki przypadek. Albo np. jest na wózku bo w przypływie bezmózgowia skakała na główkę do płytkiej wody. I nie tobie ani nie reszcie planktonu oceniać kto i z jakich przyczyn jest niepełnosprawny.
            • arwena_111 Re: A propos otyłych 24.05.24, 09:23
              Ale jak ktoś waży 200 kg - to trudno wymagać od innych aby go wozili. Tu chyba też są jakieś normy bhp. No chyba, że dadzą wózek z jakimś wspomaganiem.
              • chicarica Re: A propos otyłych 24.05.24, 20:02
                Nie, nie ma problemu żeby wozić i więcej kg, to jest na kołach. Na ręcznym wózku paleciaku też się wozi więcej. A już na pewno nie decyduje o tym pchacz wózka. Jeśli miał zastrzeżenia, powinien zgłosić do swojego przełożonego.
            • husky_cat Re: A propos otyłych 24.05.24, 12:23
              Zabawne, że nie nazywasz planktonem mlodej kobiety, która upasla się do 200 kg tylko tych, którzy krytykują jej roszczeniowosc.
              Osoba bez nóg nie sprawi by one jej odrosly, a ta pani mogłaby schudnąć zamiast żądać udogodnień dla grubasów.
              • babcia47 Re: A propos otyłych 24.05.24, 12:52
                husky_cat napisała:

                > Zabawne, że nie nazywasz planktonem mlodej kobiety, która upasla się do 200 kg
                > tylko tych, którzy krytykują jej roszczeniowosc.
                > Osoba bez nóg nie sprawi by one jej odrosly, a ta pani mogłaby schudnąć zamiast
                > żądać udogodnień dla grubasów.

                Nie każdy może schudnąć to rozmiarów akceptowanych przez wiele forumek i niestety promowanych przez media bez powstania problemów zdrowotnych. Czesto mnie szlag trafia gdy czytuję takie wpisy bo. Mialam w młodości dwie koleżanki ktore obecnie mozna by było uznać za " grubasy" i dobrze znałam ich sytuacje. Obie razem ze mną chodziły na treningi, obie byly bardzo wysportowane. Sama przy intensywnym uprawianiu sportu nie jadłam ale żarłam!! Potrafiłam na obiad zjeść dosłownie 2x taka porcje co moi rodzice razem tyle ze moj organizm zawsze dążył do utrzymania stałej wagi czyli przez lata 47,5 kg przy której byłam szczupla. Kolezanki mimo podobnego wysiłku odmawiały sobie jedzenia a i tak byly zawsze " duzymi" dziewczętami a później kobietami. Najsmutniejsze ze również wówczas spotykaly się czesto z przytykami, obrażeniami a jedna z nich, mimo że jej mężem zostal facet jak z obrazka ( widac, ze jemu się najbardziej podobala) bywala tak zaszczuta ze skończyła z poważnymi problemami psychicznymi i na długotrwałych terapiach. Podobnie było w rodzinie mojej mamy. Wśród siostr 3 wdały się w ojca a jedna w matkę gdy chodzi o budowę i wchłanianie. Mimo identycznych warunków gdy chodzi o wysiłek fizyczny i identycznej diety, gdy pozostałe siostry jadły nawet wiecej i bezkarnie ta jedna zawsze miala skłonność do nadwagi i wyraźnie większych kształtów. Wszystkie ciężko pracowały w gospodarstwie. W późniejszych latach nawet te "chude" praktycznie tego wysiłku juz nie ponosiły, prowadziły kanapowy tryb życia
                • husky_cat Re: A propos otyłych 24.05.24, 13:17
                  Nadwaga czy nieco tezsza budowa ciała to jednak inna kwestia niż 191 kg u młodej kobiety.
                  Ok, być może ona ma taką budowę, że nigdy nie będzie miała figury modelki, ale pomiędzy nadwagą, a tak olbrzymią otyłością jest kolosalna różnica.
                  Byłaby "duża" ważąc 80-90 kg i ok jestem skonna przyjąć do wiadomości, że z różnych powodów lzszejsza nie będzie, ale 191 kg nie jest normalne i pani zamiast żądać od innych by swoim kosztem ułatwiali jej życie powinna o siebie zadbać.
              • chicarica Re: A propos otyłych 24.05.24, 20:06
                Plankton to osoby których zdanie nic nie znaczy w danej sprawie i które nie będą pytane o zdanie, mogą sobie ewentualnie pogulgotać. Nie wiesz ani ty ani pchacz wózka na jakiej podstawie pani miała orzeczenie o niepełnosprawności i związane z tym uprawnienie do korzystania z asysty. To nie jest tak, że człowiek pojawia się na lotnisku i melduje: jestem gruby, proszę mnie pchać. Zaświadczenie do tego wystawia lekarz i pchacz wózka ma obowiązek się do tego zastosować. Nie podoba się to niech się wykształci i zostanie lekarzem.
                • husky_cat Re: A propos otyłych 24.05.24, 20:14
                  Ależ to twoje zdanie nic nie znaczy w tej sprawie, więc jesteś planktonem☺
                  Znacznie łatwiej będzie jak 200 kg grubaska schudnie, dla własnego zdrowia, a jak się nie podoba to niech siedzi w domu i nie zawraca ludziom głowy swoimi roszcxeniami tylko dlatego, że się spasla
                  • chicarica Re: A propos otyłych 24.05.24, 20:21
                    Ależ oczywiście że moje zdanie nic nie znaczy w tej sprawie i nie mam z tym problemu. Waga tej pani to sprawa pomiędzy nią a jej lekarzem, zwłaszcza tym, który będzie dawać jej zaświadczenie pozwalające jej skorzystać z asysty. Mnie nic do tego i reszcie forumowiczek też nie. No chyba, że mam prawo żądać od linii lotniczych żeby nie przewoziły zochy, bo mi się zocha nie podoba.
                    • husky_cat Re: A propos otyłych 24.05.24, 20:29
                      Nie powinny raczej przewozić analfabetek, których umiejetnosci przerasta przepisanie osmioliterowego nicka ☺
                      Strasznie emocjonalnie podchodzisz do kwestii grubasów na lotniskach ☺
                      A waga tej pani, za sprawą jej roszczeniowosci, to problem wszystkich dookoła
            • zerlinda Re: A propos otyłych 24.05.24, 15:03
              Osoba bez nóg najprawdopodobniej ma własny wózek i sama się na nim porusza, nawet ten alkoholik z cukrzycą, a nie wymaga od innych, żeby się dostosowali. O tym, kto jest niepełnosprawny decyduje lekarz, czy nawet cała komisją lekarska, a nie upasiony plankton. A i tak nikt postronny nie ma prawa żądać od takiej osoby papierów, że jest niepełnosprawny. Więc nie bredz.
              • chicarica Re: A propos otyłych 24.05.24, 19:59
                Mylisz się. Po lotnisku nikt nie porusza się na własnym wózku, osoba z niepełnosprawnością swój wózek oddaje na bagaż a do poruszania się dostaje wózek lotniskowy i asystenta, który prowadzi ten wózek. Zakładam że skoro pani z artykułu dostała taką pomoc to musiała w tym celu okazać odpowiedni dokument od lekarza. I owszem, od osób wymagających asysty wymaga się różnych papierów, ale nie widzi ich na oczy ani nie ocenia tych dokumentów pchacz wózka, żeby sobie mógł pomarudzić kogo zechce pchać a kogo nie. I bardzo mnie dziwi że ktoś może takie foszki personelu popierać. Jak będzie lecieć twoja babcia z zaburzeniami równowagi, to też uznasz że wszystko ok i foszki są uzasadnione bo babcia dwie nóżki ma? Wolne żarty.
                • zerlinda Re: A propos otyłych 24.05.24, 23:05
                  Bierzesz to bardzo osobiście, domyślam się, czemu. Gdzieś chyba pisałaś, że jesteś otyła. Zadbaj o siebie zamiast obwiniać otoczenie jak ta roszczeniowa influencerka. Otyłość nie jest zdrowa, a świat się nie dostosuje do roszczeniowych ludzi.
                  • chicarica Re: A propos otyłych 25.05.24, 06:15
                    Nie mam problemu ani z poruszaniem się, ani ze zmieszczeniem się w fotelu czy zapięciem w normalnym pasie, więc akurat kwestii grubych w samolocie nie biorę aż tak osobiście. Dziwi mnie natomiast i przyznaję że również oburza sposób w jaki ematki wyrażają się o osobach z otyłością, również w tym wątku. Za troskę o moje zdrowie nie dziękuję, wsadź ją sobie w d, o moim zdrowiu rozmawiam z lekarzem.
                    • zerlinda Re: A propos otyłych 25.05.24, 12:27
                      Osoby z otyłością mam gdzieś, ich sprawa co i ile jedzą i czy są zdrowe czy nie. Mnie oburza, że osoby otyłe, matki bombelkow i wiele innych osób oczekuje, że im się należy kosztem pozostałych osób. Tylko czasy nie są takie, żeby ktoś wziął na poważnie ich i ich żądania. Jest coraz większy egoizm i każdy patrzy na własny komfort.
                      • marta.graca Re: A propos otyłych 25.05.24, 14:16
                        No, to nie rozumiem, czemu osoby z otyłością nie mają patrzeć na swój komfort, tylko na czyjś?
                        • zerlinda Re: A propos otyłych 25.05.24, 14:20
                          No właśnie patrzą. A szczupli na swój. Stąd w ogóle ta dyskusja.
                        • husky_cat Re: A propos otyłych 25.05.24, 14:33
                          Dlatego, że oczekują tego komfortu na cudzy koszt, czy to jest zajmowanie części miejsca sąsiada (bo na swoim się nie mieszczą, a drugiego nie wykupili) czy też oczekiwanie miejsca gratis, co jak wiadomo linie wrzuca sobie w koszty pozostałych biletów.
                          • marta.graca Re: A propos otyłych 25.05.24, 17:37
                            Ale tak jest przecież zawsze przy takich sporach, raczej trudno pogodzić komfort miłośnika ciszy i matki z rozwrzeszczanym bomblem.
                      • ardzuna Bombelki 25.05.24, 15:10
                        Także i dlatego bombelków jest coraz mniej - bo ludzie zaczęli uważać, że ich wychowanie to problem matek, a nie sprawa całej wioski.
                        • arwena_111 Re: Bombelki 25.05.24, 15:22
                          Ludzie tak zaczęli uważać czy madki Spróbuj zwrócić bombelkowi uwagę, że zachowuje się źle/za głośno itd - madka cię zje.
    • srubokretka Re: A propos otyłych 24.05.24, 02:52
      nypost.com/2009/12/04/should-this-man-be-able-to-fly-on-a-plane/

      Ja sie wstrzymam... od jedzenia i innym z takimi pomyslami rowniez radze to zrobic.
    • eliszka25 Re: A propos otyłych 24.05.24, 11:11
      Mój mąż i synowie są wysocy. W samolocie na normalnym siedzeniu zawsze mają za mało miejsca na nogi. W związku z tym rezerwujemy siedzenia np. w pierwszym rzędzie czy przy wyjściu awaryjnym, gdzie jest więcej miejsca na nogi. Za to się dopłaca. Nie widzę najmniejszego problemu, żeby otyli robili tak samo i dokupowali sobie dodatkowe fotele.
    • 71tosia Re: A propos otyłych 25.05.24, 01:09
      w samolotach powinny być większe fotele i większe między nimi odstęp dla wszystkich, to co robią linie lotnicze zwłaszcza na długich trasach to tragedia. Jestem niewysoka i nie jestem gruba a i tak mam problem by się zmieścić, gdy osoba przede nachyli oparcie fotela to praktycznie leży mi na kolanach.
      • turzyca Re: A propos otyłych 25.05.24, 15:33
        >tak mam problem by się zmieścić, gdy osoba przede nachyli oparcie fotela to praktycznie leży mi na kolanach.

        Swoją drogą w pociągach są takie fotele, że odchylanie się przesuwa siedzenie do przodu czyli zmniejsza miejsce osoby odchylającej się.
        Skoro jest to możliwe w pociągach jadących z prędkością samolotów to dlaczego nie miałoby to być możliwe w samolotach? Dlaczego linie lotnicze wolą te cyrki o to, czy ktoś może odchylić fotel, które drenują siły personelu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka