n-ell
10.03.25, 17:48
Jeszcze tu chyba nie pisałam o tak trudnej i prywatnej sprawie. Ale teraz ja też potrzebuje przytulenia i porady ematki. Na mieszanie w kotłach niestety za późno. Mój tata jeszcze trzy tygodnie temu zabierał wnuczkę do restauracji, a teraz jest w stanie w zasadzie wegetatywnym (rozległy zawał, długo oiom), pod respiratorem, karmiony dojelitowo, bez kontaktu… zdecydowanie nie jest to stan w który moja mama jest w stanie się nim zajmować w domu. Szpital chce go wypisać. Jak dzwonimy po ośrodkach to brak miejsc.. Wiem, że pracownik socjalny w szpitalu, coś jeszcze?