larix_decidua77
02.06.24, 02:28
Miałyście tak kiedykolwiek, że komuś bardzo pomagalyście, nie raz, ale kilka lat? Bo kasa, bo ktoś chory, potrzebujący wsparcia, ktoś mu choruje, umiera, dzieci się rodzą, no obiektywnie potrzebuje pomocy a to jest siostra, brat, bliska przyjaciółka a wy pomagcie, wozicie obiady, jeździcie do szpitala, pilnujecie dzieci, łapiecie ich rzygi, wozicie na badania. Same proponujecie pomoc, bezinteresownie, pożyczacie tysiące, poświęcacie morze czasu a i tak zawsze słyszycie, że zrobiłyście źle, za mało, nie wtedy co trzeba, nie to co trzeba. Pretensje są tylko do was, inni święci, co tylko jednym palcem kiwnęli? A wy im więcej zrobiliście tym więcej powodów żeby się przypieprzyć, że nie było idealnie?