Dodaj do ulubionych

Zachowanie matki

10.06.24, 14:37
Wyobraźcie sobie sytuację, że mama informuje swoją czterdziestokilkuletnia córkę po paru miesiącach od śmierci ojca, że ten ojciec dawno temu, bo prawie 40 lat temu miał romans sanatoryjny. Córka miała zawsze bardzo dobre relacje z ojcem, był on wg córki dobrym zaangażowanym w życie rodzinne mężem.
Co myślicie o zachowaniu matki, która wywleka takie sprawy w zasadzie tuż po śmierci ojca i jakieś 40 lat po tym wydarzeniu?
Obserwuj wątek
    • qwirkle Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:41
      Że w końcu jej się udało? Dla oczyszczenia wspomnień po nim, że nie był taki kryształowy?
      • qwirkle Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:45
        qwirkle napisał(a):

        > Że w końcu jej się udało? Dla oczyszczenia wspomnień po nim, że nie był taki kr
        > yształowy?

        *Że jej się w końcu uLało
    • andaba Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:44
      A cóż można mysleć?
      Gdyby córka miała lat 4 czy chocby 14 to może byloby to niefajne, ale 40-latka to duża dziewczynka i chyba może sie prawdy dowiedzieć? Może matka się chciala wyżalić w końcu. Albo ją wkurzało, że corka wynosi ojca na piedestał, a on w sumie świnia bywał.
      • gorzka.gorycz Re: Zachowanie matki 12.06.24, 09:10
        Ale po co? Dziecko zawsze pozostanie dzieckiem swoich rodziców i wcale nie musi wiedzieć wszystkiego o ich życiu.
    • 35wcieniu Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:44
      Nic. Chciała to powiedziała.
    • ingaki Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:46
      Uważam, że bez sensu taka informacja córce była, to czy był kryształowym mężem czy nie, nie zmieni przecież relacji jakim był ojcem. Dorosła kobieta mogła sobie darować dyskusje o zmarłym. Chyba że był łajdakiem całe życie a wszyscy mówią że był kryształowy to powinna taka żona po prostu odejść od niego bądź za życia powiadomić bliskich.
      • turbinkamalinka Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:31
        ingaki napisała:

        > Uważam, że bez sensu taka informacja córce była, to czy był kryształowym mężem
        > czy nie, nie zmieni przecież relacji jakim był ojcem. Dorosła kobieta mogła sob
        > ie darować dyskusje o zmarłym. Chyba że był łajdakiem całe życie a wszyscy mówi
        > ą że był kryształowy to powinna taka żona po prostu odejść od niego bądź za życ
        > ia powiadomić bliskich.
        >

        Moja matka podobnie zrobiła. Jak miałam z 16 lat (mniej więcej rok po mojej wyprowadzce od i niej) poinformowała mnie że ojciec wcale nie jest mój. Po co to zrobiła? Znając ją to pewnie żeby mnie zranić
        • princesswhitewolf Re: Zachowanie matki 10.06.24, 18:06
          A gdybys przypadkiem sie dowiedziala to tez bys czula sie zraniona ze ci nie powiedziala. Nie dogodzisz.
          Przepracuj problem matki.
          • turbinkamalinka Re: Zachowanie matki 10.06.24, 18:09
            princesswhitewolf napisała:

            > A gdybys przypadkiem sie dowiedziala to tez bys czula sie zraniona ze ci nie po
            > wiedziala. Nie dogodzisz.
            > Przepracuj problem matki.

            Skup się. Gdzie napisałam że mnie zraniła? Napisałam że próbowała. Problem z matką miałam jak żyła. Szczęśliwie moja matka sama rozwiązała swój problem umierając.
            • princesswhitewolf Re: Zachowanie matki 10.06.24, 18:15
              A juz nie cie rozpoznaje. "Probowala" zapewne w Twojej glowie. Po prostu ci powiedziala bo uznala w koncu za istotne za to.

              Zakladasz watek jakby conajmnie to mialo.miejsce w tym roku. Matka w grobie a ty do niej zale o drobiazgi w dodatku bez powodu. To nie ons meza zdradzila
              • turbinkamalinka Re: Zachowanie matki 10.06.24, 18:39
                princesswhitewolf napisała:

                > A juz nie cie rozpoznaje. "Probowala" zapewne w Twojej glowie. Po prostu ci pow
                > iedziala bo uznala w koncu za istotne za to.
                >
                > Zakladasz watek jakby conajmnie to mialo.miejsce w tym roku. Matka w grobie a t
                > y do niej zale o drobiazgi w dodatku bez powodu. To nie ons meza zdradzila

                Jaki założyłam wątek ty się dobrze czujesz? Odpowiedziałam jednej forumce czemu matka mogła to powiedzieć dorosłej córce.

                Nie znałaś mojej matki, nie wiesz jaka była, nie znasz sytuacji w której próbowała mnie "uświadomić" Ale wiesz że chciała abym wiedziała. Problem tylko polegał na tym że ojciec był moim ojcem A ona wredną suką której nagle po mojej wyprowadzce wyparowały alimenty. Już nie mogła sobie pracować na 1/2 etatu tylko wreszcie musiała wziąć się do roboty
                • princesswhitewolf Re: Zachowanie matki 10.06.24, 18:56
                  a sorry, polaczylam ciebie z osoba z poczatku watku w jedna osobe.

      • koronka2012 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 20:39
        Może córka zarzucała coś matce? Albo wyrażała jakąś pretensje że nie dość mocno przeżywa żałobę? Czy coś w tym stylu
    • bi_scotti Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:48
      Prawda nas wyzwoli tongue_out Tata byl human, mama umie byc discreet - 40latka ma szanse na ewaluacje swoich (dotychczasowych) opinii o rodzicach - good thing. Cheers.
    • abria Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:50
      w ogóle by mnie to nie ruszyło na miejscu tej córki: miał to miał, to nie moja sprawa

      no chyba ze okaze sie, ze jest rodzenstwo chetne do spadku po tym romansie, to bym sie wkurzyla
      • 3-mamuska Re: Zachowanie matki 11.06.24, 23:39
        abria napisała:

        > w ogóle by mnie to nie ruszyło na miejscu tej córki: miał to miał, to nie moja
        > sprawa

        Serio nietwoja sprawa ze skrzywdził twoją matkę?

        > no chyba ze okaze sie, ze jest rodzenstwo chetne do spadku po tym romansie, to
        > bym sie wkurzyla

        No tak tylko kaska sie liczy , a ze skrzywdził matkę i jej uczucia mozna olac ,wazny spadek.
        • berdebul Re: Zachowanie matki 12.06.24, 09:21
          Sam zainteresowany umarł, czasu nie cofną, ani go nie wskrzeszą.

          Jak czuła się skrzywdzona, to mogła kopnąć niewiernego małżonka w zad. Z jakiegoś powodu tego nie zrobiła.
          • ixiq111 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 09:38
            >> Jak czuła się skrzywdzona, to mogła kopnąć niewiernego małżonka w zad. Z jakiegoś powodu tego nie zrobiła

            Nie zdziwię się, jak powie, że była z mężem ze względu na dziecko...
            I teraz córka powinna "spłacić dług" wobec mamusi.
    • majenkirr Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:51
      Co myślicie o zachowaniu matki, która wywleka takie sprawy w zasadzie tuż po śmierci ojca i jakieś 40 lat po tym wydarzeniu?

      Że jej to leżało na wątrobie od 40 lat? Ojcu już wszystko jedno, że córka się dowiedziała.;
    • aankaa Re: Zachowanie matki 10.06.24, 14:51
      że, w końcu, zdarła nieco pazłotka z tego pomnika tongue_out
    • hosta_73 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:05
      Myślę, że mamie się "ulało"...
    • wapaha Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:13
      stokrotka00000 napisała:


      > Co myślicie o zachowaniu matki, która wywleka takie sprawy w zasadzie tuż po śm
      > ierci ojca i jakieś 40 lat po tym wydarzeniu?


      że oszalała z rozpaczy
      • alpepe Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:22
        Cio? A niby dlaczego, może ją mierziło to ubóstwianie przez córkę człowieka zakłamanego, albo i gorzej.
        • wapaha Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:48
          alpepe napisała:

          > Cio? A niby dlaczego, może ją mierziło to ubóstwianie przez córkę człowieka zak
          > łamanego, albo i gorzej.
          >
          może tak a może nie
          z tym ubóstwieniem pojechałaś
          z zakłamaniem tez

          padło tylko to
          Córka miała zawsze bardzo dobre relacje z ojcem, był on wg córki dobrym zaangażowanym w życie rodzinne mężem.
          • alpepe Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:50
            Z posądzaniem matki o utratę rozumu to ty pojechałaś.
            Jak napisałam poniżej, kluczowa jest wiedza, czy był już podział spadku, bo to może być preludium do poznania przyrodniego rodzeństwa "sanatoryjnego".
            • wapaha Re: Zachowanie matki 10.06.24, 18:01
              alpepe napisała:

              > Z posądzaniem matki o utratę rozumu to ty pojechałaś.


              chyba się zapędziłaś nieco
              serio, obce ci są dziwne zachownia ludzi po takiej tragedii ?
              rozpacz różne rzeczy podpowiada, nie zawsze wytłumaczalne i racjonalne, czesto przemijalne i chwilowe

              nie sądze żeby matka straciła rozum -może bardzo cierpieć i mówić rożne rzeczy, po prostu
              >
              • alpepe Re: Zachowanie matki 10.06.24, 19:07
                Ty się czasem czytasz, tak w ogóle? Nie? To, przeczytaj, na co tobie odpisałam. Bo potem się wycofujesz raczkiem, raczkiem i dziwne rzeczy wychodzą, ale to może ten zapach chloru działa...
                • wapaha Re: Zachowanie matki 12.06.24, 08:15
                  alpepe napisała:

                  > Ty się czasem czytasz, tak w ogóle? Nie? To, przeczytaj, na co tobie odpisałam.
                  > Bo potem się wycofujesz raczkiem, raczkiem i dziwne rzeczy wychodzą, ale to mo
                  > że ten zapach chloru działa...
                  >
                  wiem co napisałam i podtrzymuje
                  czepiasz się dla czepiania- w dodatku personalnie-co chcesz pokazac ? jaka złośliwosć ci wyszła ? jak pilnie czytasz forum ? liczysz ze znajdziesz punkt który zaboli ?
                  no przykro mi- pudło
        • dwa_kubki_herbaty Re: Zachowanie matki 10.06.24, 16:38
          Ale przecie on nie zdradzal przez 40 lat, tylko dekady temu w senatorium ;P
          • wapaha Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:10
            dwa_kubki_herbaty napisała:

            > Ale przecie on nie zdradzal przez 40 lat, tylko dekady temu w senatorium ;P

            może dlatego że był w tym sanatorium czterdzieści lat temu czyli jak autorka była w brzuchu jeszcze/była małym bąbelkiem ? suspicious
    • alpepe Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:22
      To zależy, czy była już sprawa spadkowa.
    • bezpocztypl Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:22
      Zapytałabym czemu nie powoiedziała o tym wcześniej, a teraz to "o zmarłych niech mówi dobrze albo wcale".

      Ja np byłam wychowywana w przekonaniu, że jak ślub to już obowiązek po grób i po zaobrączkowaniu nikt się nie zdradza, bo małżenstwo to wyrok na jednego faceta, inni przestaja istnieć.
      Więc niezłym szokiem było dla mnie, gdy cudowny, miły, zaangażowany, zakochany i oświadczający i się na klęczkach "mój facet" okazał się "cudzy". Nie ogarniałam, że tak można.

      Matka owszem, napier.... na ojca całe życie, że ją źle traktuje a do innych to się uśmiecha, ale za moich młodych lat nigdy wprost nie powiedziała o co konkretnie jej chodzi, jedynie miałam wpajane że to ojciec jest "zły" i miała focha, że ja z nim lubię spędzać czas.

      Przykre, że matkom tak zależy, żeby córki nie myślały "za dobrze" o swoich ojcach.
      • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:48
        Albo chcą, aby poznaly prawde?
        • aqua48 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:57
          gryzelda71 napisała:

          > Albo chcą, aby poznaly prawde?

          Ale po co córkom taka "prawda" o tym jakim mężem był ojciec?
          • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:45
            Córki juz dorosłe, przezyją info, ze nie dla kazdego był rownie dobry.Ot ojciec nie był idealny.
        • szare_kolory Re: Zachowanie matki 10.06.24, 19:03
          Ale jaką prawdę? O tym, że ojciec zdradził? Przecież to zdarzenie w relacji między małżonkami, nie między rodzicem a dziećmi. O tym, że matka dusiła całe życie tę informację w sobie? Czego matka oczekiwała? Jakiej reakcji? Ani tego nie można teraz zweryfikować (może wcale się nie zdarzyło, a może więcej razy niż tylko wtedy?) ani pogadać z ojcem, jakoś wyjaśnić. No, chyba, że to wstęp do informacji o rodzeństwie.
          • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 19:10
            Ot powiedziała. Może informacyjnie, może wrednie. Żyć dalej.
          • koronka2012 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 20:44
            Ale postrzegasz rodziców również przez pryzmat tego jak się zachowują względem siebie. Oceniasz ich nie tylko jako rodziców ale również jako ludzi

            Czasami zrozumienie z czego wynika dynamika ich relacji wpływa też na ocenę tego jakimi są ludźmi a nie tylko rodzicami
            • ksawerysa Re: Zachowanie matki 13.06.24, 16:29
              Bywa jednak, że zdrada wynikająca z przejściowego zauroczenia to mniejsze zło niż ciągłe toksyczne napiep..anie na drugą osobę. Nie ma wytłumaczenia "robię piekło całej rodzinie bo ON kiedyś patrzył na inną"- a znam takie układy małżeńskie. Czasem to poświęcenie się, że "zostałem z nim mimo zdrady" i mam prawo być wredna, to tylko wymówka osoby która wredna była już przed zdradą.
      • hanusinamama Re: Zachowanie matki 12.06.24, 08:43
        Zupełnie nie rozumiem "o zmarłych niech mówi dobrze albo wcale" Bardzo toksyczne podejście
    • primula.alpicola Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:27
      To było idiotyczne i zbędne.
      • nostalgia81 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:56
        dokladnie
    • szara.myszka.555 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:28
      Powiedziałabym matce, że romans śp. ojca to nie moja sprawa. Jeśli matka o tym wiedziała, i zdecydowała się z nim pozostać - to już jej decyzja.

      Jeśli miała potrzebę podzielić się tą wiadomością - jej prawo, ale jako córka powiedziałabym: "Mamo, to była sprawa między Wami. Skoro pozostałaś z ojcem w małżeństwie, to widocznie tak zdecydowałaś. Jeśli teraz po 40 latach wciąż ta sprawa Cię boli, może warto porozmawiać z kimś, kto pomoże Ci to przepracować."
      • philippa_p Re: Zachowanie matki 12.06.24, 08:48
        Podpisuje sie pod tym
      • zona_glusia Re: Zachowanie matki 12.06.24, 11:19
        Chyba to jest najlepsza reakcja.
    • asia_i_p Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:42
      To może być bardzo dużo różnych rzeczy w zależności od osobowości matki.

      Oprócz tego, co już wymienione w tym wątku, widzę przynajmniej dwie możliwości:
      - wkurzenie matki, że córka idealizuje nieżyjącego rodzica jej kosztem - to jeśli ze strony córki plynęły jakieś sygnały, że to był ulubiony rodzic, że bez niego czuje się całkowitą sierotą, itp;
      - zwątpienie matki w słuszność swojej decyzji i w sens tego małżeństwa - w takim razie wyczekiwaną odpowiedzią było "W życiu bym nie powiedziała, on cię zawsze tak kochał".
      • hanusinamama Re: Zachowanie matki 12.06.24, 08:45
        Ale matka była i jest dorosła, sama musi ponosić konsekwencje ze została w związku mimo zdrady. Mi to zalatuje takim : on był taki zły, ja z nim zostałam dla twojego dobra a ty teraz taka podła dla mnie...
        • eriu Re: Zachowanie matki 12.06.24, 09:00
          Hanusina to po prostu forma karania córki za swoje wybory.

          Czy dzieciom się opowiada o swoim życiu seksualnym? To dlaczego jest ok opowiadać o zdradach? Bycie partnerem to jedno a bycie rodzicem to drugie. Po prostu. Są pewne granice z konkretnych powodów: żeby nie wymuszać na dzieciach „kochaj go mniej bo on mnie zdradził”. To nie jest zdrowe zachowanie. Matka powinna mieć od tego kogoś żeby pogadać o tym temacie, ale nie córkę, bo to nie jest sprawa córki.
          • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 12:27
            To dziecko po 40. Jakiekolwiek były powody wyznania matki, żyć dalej. No chyba da radę?
            • eriu Re: Zachowanie matki 12.06.24, 13:44
              I po 40 nagle można dzieciakom o swoim życiu seksualnym opowiadać? Chciałabyś poznać ulubioną pozycję mamy i ulubioną pozycję taty? Tak w ramach przyjaźni?

              Wiadomo, że ludzie są w stanie przeżyć różne rzeczy ale po co komuś to robić?
              • alex_vause35 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 15:08
                Opowiadanie o zdradzie NIE JEST opowiadaniem o własnym życiu seksualnym, skąd taka prymitywna interpretacja.
                To raczej opowieść o braku lojalności, być może problemie z zaufaniem, być może o trudnościach z pokonaniem tego kryzysu, jeśli on się do dziś tak odbija czkawką.
              • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 17:07
                A były jakieś opowieści o życiu seksualnym?
                A ponieważ nic nie wiemy o okolicznościach maminej opowieści i ojcowskiej zdradzie, ani tez o relacjach między kobietami, obecnie dorosłymi dodam, to nie ma co się pochylać nad krzywda córki.
          • hanusinamama Re: Zachowanie matki 12.06.24, 13:32
            Ja to wiem.
    • imponderabilia20 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 15:52
      Ze ja wolałabym chyba tego nie wiedziec.
    • turbinkamalinka Re: Zachowanie matki 10.06.24, 16:13
      Ale w jakiej sytuacji informuje? Bo jeśli córka znowu wspomniała ojca jakim to był cudownym człowiekiem to może matce się zwyczajnie rzygneło od takiego pierdzielenia. A jak przy rozmowie o pogodzie wypaliła "a wiesz że ten twój ojciec to mnie zdradzał w Ciechocinku..." to może wyraziła smutek, żal że ten mąż jednak nie był idealny, tak jej się przypomniało. W pierwszym przypadku trochę rozumiem że matka miała dość, w drugim informacja zupełnie zbędna dla córki
      • yadaxad Re: Zachowanie matki 10.06.24, 16:30
        Romans sanatoryjny przed 40stu laty? Córka czterdzieści parę? Był w młodym wieku na hoże emerytki?
        • aankaa Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:56
          do ruchocinka itp miejsc przyjeżdżają także młode niewiasty
    • helka.na.zakrecie Re: Zachowanie matki 10.06.24, 16:28
      Wkurzylabym się za to włączanie w ich małżeńskie sprawy. Skoro mogla milczeć 40 lat, to po co teraz mówi to córce.. Chyba tylko z, zawiści, by zburzyc dobry obraz ojca.. Odwet, którego ostatnią ofiara stała się córka..
    • dwa_kubki_herbaty Re: Zachowanie matki 10.06.24, 16:34
      Są powody, zeby nie wierzyć matce?
      Nic nie robię, nie mnie ojciec zdradził, pamiętam kim był dla mnie, a jak matkę tak gryzło to mogła się rozwieźć.
      Miała na to 40 lat.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Zachowanie matki 10.06.24, 16:36
        A i są czasem brudy rodzinne które wychodzą po xx latach, tu taki przyklad - a chociaż jakies rodzeństwo z tej zdrady było?
      • alpepe Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:48
        Rozwozić to można mleko.
      • 3-mamuska Re: Zachowanie matki 11.06.24, 23:46
        dwa_kubki_herbaty napisała:

        > Są powody, zeby nie wierzyć matce?
        > Nic nie robię, nie mnie ojciec zdradził, pamiętam kim był dla mnie, a jak matkę
        > tak gryzło to mogła się rozwieźć.
        > Miała na to 40 lat.

        W szoku jestem z takiej postawy.
        A dziwic sie ze kobieta kobiecie.
        Jak ciebie nie zdradzail to w sumie super ekstra gosc. Koszmarne z was dzieci dla matek.
        Potem sie dziwić ze w spoleczenstwie jest przyzwolenie do krywdzenia kobiet. Skoro krzywda jednej i to nabliższej , nie obchodzi druga.
        • mamaafg Re: Zachowanie matki 12.06.24, 00:18
          Zgadzam sie 3mamuska. Autentycznie przeraza mnie ten watek.
          • 152kk Re: Zachowanie matki 12.06.24, 08:03
            Przede wszystkim relacja matka-córka to nie jest relacja przyjacielska czy w ogóle równa relacja dwóch kobiet. To jest relacja w której odpowiedzialność za jej kształt ponosi rodziców, a nie dziecko. I toksyczne jest oczekiwanie, że córka będzie pocieszycielką matki w jej problemach małżeńskich, których ta matka sama nie potrafiła rozwiązać/przepracować, a które miały miejsce kiedy córka była dzieckiem. Dziecko w ogóle nie jest od tego, żeby być wsparciem dla rodzica w tego typu sytuacjach, bo to wpędza je w konflikt lojalności.
            Żeby nie było - uważam zdradę za coś ohydnego i nie dziwię się, jeśli matka pamięta ją po latach i nadal ją to boli, nawet jeśli zdecydowała się nie rozstawać z mężem z tego powodu. Ale to jest ból matki, a nie córki i matka nie powinna córki tym obciążać.
            • ichi51e Re: Zachowanie matki 12.06.24, 08:15
              Nawet jak ta córka ma 40 lat? W ogóle ta relacja ma nie ewoluować?
              • 152kk Re: Zachowanie matki 12.06.24, 08:52
                Oczywiście, że ewoluuje. Często dzieci wszak opiekują się rodzicami w starszym wieku, wspierają ich w ich problemach ze zdrowiem ito. Ale nie powinna w tym kierunku, że córka staje się powiernicą i pocieszycielką matki w kwestii relacji erotycznych matki, a szczególnie relacji matki z ojcem tego dziecka.
                • zona_glusia Re: Zachowanie matki 12.06.24, 11:26
                  Dokładnie.
                • gorzka.gorycz Re: Zachowanie matki 12.06.24, 21:53
                  152kk napisała:

                  > Oczywiście, że ewoluuje. Często dzieci wszak opiekują się rodzicami w starszym
                  > wieku, wspierają ich w ich problemach ze zdrowiem ito. Ale nie powinna w tym ki
                  > erunku, że córka staje się powiernicą i pocieszycielką matki w kwestii relacji
                  > erotycznych matki, a szczególnie relacji matki z ojcem tego dziecka.

                  Dokładnie tak. Zgadzam się w 100%.
              • eriu Re: Zachowanie matki 12.06.24, 09:04
                I jak ma ewoluować? Nagle córka ma się stać powiernicą problemów związanych z alkową i romansami? I to jeszcze w momencie kiedy nie da się tego skonfrontować z drugą stroną?

                152 ma pełną rację.
        • never.surrender7 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 09:16
          Ale dlaczego widzisz tylko krzywdę matki a nie dostrzegasz krzywdy córki? I czy ta krzywda matki jest realna, skoro dotyczy sprawy sprzed 40 lat, a żałoba córki jest aktualna? Dlaczego matka chce twraz zohydzić córce kochanego ojca, którego (najprawdopodobniej niedawno) straciła? Dlaczego nie szanuje straty córki?
          Dlaczego mówi o tym teraz, kiedy ojciec nie może zaprzeczyć, ani cokolwiek wyjaśnić?
          Dlaczego włącza dziecko (dorosłe, ale jednak dziecko, tzn. osoba spoza relacji małżeńskiej) w konflikt między nią a mężem?
          • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 11:51
            Bosze.... córka.dorosła. da.radę.
            • gorzka.gorycz Re: Zachowanie matki 12.06.24, 11:59
              Ale po co? Miała dobrą relację z ojcem, czemu ma dawać race, bo matce się czka przeszłością, z którą nic nie zrobiła? Trzeba było to załatwiać od razu albo być cicho.
              • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 13:03
                Nie więc co tam się wydarzylo i co się dzieje.
            • eriu Re: Zachowanie matki 12.06.24, 17:56
              Matka jest dorosła i to ona dokonała wyboru, że zostaje z tym mężem. I nagle się okazuje, że biedna matka, bo ona „już nie daje rady” a córka „ma dać radę”. To podwójne standardy szczerze powiedziawszy.
              • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 18:04
                Ale.dlaczego córka ma nie dac rady, toż to nie ona została zdradzona.
                • never.surrender7 Re: Zachowanie matki 12.06.24, 21:37
                  Córka przeżywa właśnie (pogłębioną najwyraźniej) żałobę i jak wynika z postu startowego jednak nie daje rady...
                  • gryzelda71 Re: Zachowanie matki 13.06.24, 00:17
                    Jaka rada ematkowa pójść na terapię.
                    Co się wydarzyło, że nie daje rady?
                    No chyba, że faktycznie okazało się, że ma rodzeństwo. To moze buyc trudne, bo i spadek mniejszy... I jakieś siostry, czy bracia nowa trudna sytuacja.
                    Ale jeśli to tylko info, że ojciec nie był.super mężem, wysłuchać i żyć dalej. Bez histerii.
    • livia.kalina Re: Zachowanie matki 10.06.24, 16:50
      Nie miałabym z tym najmniejszego problemu. ojciec dawno nie żyje, emocje wszelkie opadły jak matka dojrzała do takiego wyznania to z empatia bym posłuchała.
      • yadaxad Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:02
        Brałabym z dużym dystansem. W tym wieku ludziom ludziom się robią różne zawoje wspomnieniowe.
      • kandyzowana3x Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:05
        Ja chyba podobnie. Nie zburzylo by to mojego obrazu ojca jako rodzica, Mamie chyba bym nawet podziekowala, ze nie dzielila sie tym ze mna kiedy ojciec zyl, bo chyba wlasnie potwierdzenia swoich decyzji, moja mama by ode mnie oczekiwala. Ogolnie dramatow by to juz nie wzbudzilo.
      • zona_glusia Re: Zachowanie matki 12.06.24, 11:28
        Ale w przypadku autorki wątku jej ojciec umarł 4 miesiące temu.
        • livia.kalina Re: Zachowanie matki 12.06.24, 14:51
          miałabym pretensje jakby mi powiedziała w dniu śmierci albo dzień po. Bo w te dni naprawdę już wystarczy emocji. 4 miesiące to już można zrozumieć, ze ojciec umarł (tym bardziej jak był stary albo/i chory). Ojca juz nie ma, jest matka i jej emocje. I to one się wtedy liczą.
          • zona_glusia Re: Zachowanie matki 12.06.24, 15:14
            >miałabym pretensje jakby mi powiedziała w dniu śmierci albo dzień po. Bo w te dni naprawdę już wystarczy emocji. 4 miesiące to już można zrozumieć, ze ojciec umarł (tym bardziej jak był stary albo/i chory). Ojca juz nie ma, jest matka i jej emocje. I to one się wtedy liczą.

            Nie mogę się zgodzić. Córka też jest w żałobie po stracie rodzica (nawet jeśli był stary i chory). Zwyczajowo, psychologicznie też, żałoba trwa około roku. Naprawdę uważasz, że dzień po pogrzebie córka powinna już być po żałobie?
          • philippa_p Re: Zachowanie matki 12.06.24, 15:18
            livia.kalina napisała:

            > miałabym pretensje jakby mi powiedziała w dniu śmierci albo dzień po. Bo w te d
            > ni naprawdę już wystarczy emocji. 4 miesiące to już można zrozumieć, ze ojciec
            > umarł (tym bardziej jak był stary albo/i chory). Ojca juz nie ma, jest matka i
            > jej emocje. I to one się wtedy liczą.
            >

            Ale chcesz powiedziec, ze emocje matki bardziej sie licza, niz corki? Bo przeciez corka tez je ma. Mnie sie zawsze wydawalo, ze nalezy sie wspierac _wzajemnie_
            • livia.kalina Re: Zachowanie matki 12.06.24, 16:23
              Matka ma emocje związane ze zdradą. To jej cierpienie i ból.
              Ojciec zdradami oczywiście krzywdził całą rodzinę ale przede wszystkim matkę.
              Mój rodzic to mój przyjaciel (odkąd jestem dorosła) i jeśli ma potrzebę porozmawiania ze mną, to ja te potrzebę rozumiem i respektuję.

              Ludzie umierają, to zupełnie naturalne i normalne. Życie toczy się dalej. tego samego dnia trzeba jeszcze zrobić jedzenie dla rodziny, umyć się, iść spać. po kilku dniach wraca się do pracy. Jak ktoś umarł to juz nie zmartwychwstanie. Liczą się z żywi. Ile stara matka ma czekać na ważną dla niej rozmowę z córką? Aż umrze?
              • gorzka.gorycz Re: Zachowanie matki 12.06.24, 16:50
                To jest rozmowa, która nigdy nie powinna była zostać przeprowadzona. A relacja stary rodzic - dorosłe dziecko nie jest tym samym, co relacja przyjaciół - równolatków. Pewne rzeczy powinny być załatwienie od razu miedzy rodzicami albo zostać przemilczane. A matka, nawet stara, nie powinna mieszać dziecka, nawet dorosłego, w swoje problemy małżeńskie sprzed lat.
                • livia.kalina Re: Zachowanie matki 12.06.24, 17:07
                  Ja mam zupełnie inną relację z rodzicami. Mama nie żyje, tata jest mi bardzo bliski. Moze mi powiedzieć wszystko, co chciałby mi powiedzieć. uważam, że właśnie od tego jestem. Od bliskości. Jak coś czuje, jak ma taką potrzebę- niech mówi.
                  Jestem dorosła, stabilna psychicznie, emocjonalnie. Jestem niezależna. Mam silne oparcie w najbliższych. taka rozmowa nijak by na mnie nie wpłynęła. Tylko bym współczuła zdradzanemu i starała okazać mu jak najwięcej wsparcia i zrozumienia.
                  • gorzka.gorycz Re: Zachowanie matki 12.06.24, 17:34
                    Ale to taka relacja, o której piszesz, nie wyklucza nadal pozostawienia sfery życia mąż - żona dla nich, bez wciągania w to dzieci. I tu nie chodzi o brak stabilności psychicznej dorosłego dziecka, tylko o to, że nie powinno być o takim fakcie informowane po śmierci rodzica, z którym miało bliską i dobrą więź.
    • cegehana Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:16
      Że jest na drodze godzenia się ze śmiercią męża i widzi całe małżeństwo z dystansu, może potrzebuje się tym podzielić. Czterdziestoletnia babka to chyba nie powinna być zszokowana tym, że jej ojciec nie jest takim ideałem jakim może go postrzegała jako dziecko.
      • 152kk Re: Zachowanie matki 12.06.24, 08:56
        To powinna się podzielić z siostrą, przyjaciółką oto, a nie ze swoim dzieckiem. No chyba że to wyznanie ma znaczenie dla dziecka np. jak już tu pisano - istnieje przyrodnie rodzeństwo (ale gdyby o to chodziło to chyba wątkodajka by napisała?).
        • stokrotka00000 Re: Zachowanie matki 13.06.24, 16:22
          Nie ma żadnego przyrodniego rodzeństwa. Tato nie był kryształowy, ale byl bardzo dobrym fajnym człowiekiem. Z mamą jakoś przeżyli 60 lat
          ,małżeństwo wydawało się całkiem udane.
          • m_incubo Re: Zachowanie matki 13.06.24, 16:25
            A zapytałaś, dlaczego ci to mówi?
    • ewa_2009 Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:49
      bo masz przyrodnie rodzeństwo? (to będzie w dalszej części)
    • pytajacakinga Re: Zachowanie matki 10.06.24, 17:59
      Myślę że w koncu stac bylo ją psychicznie na wyznanie tej prawdy ktora na pewno ciazyla jej w sercu i mysle że bedzie czuła sie teraz lzej .
    • princesswhitewolf Re: Zachowanie matki 10.06.24, 18:08
      Myslimy ze mogla to wczesniej powiedziec a nie zatajac informacje. A ze po smierci ojca? Hmm....no corke to widac boli ze skazila jego wizerunek a ona chciala zyc w przekonaniu ze byl kryszalowy. . Wole wiedziec takie rzeczy a nie myslec ze czlonek rodziny jest idealem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka