andallthat_jazz
22.06.24, 08:38
Uparlam sie na przyszloroczne praktyki w placowce bardzo oddalonej ode mnie. Liczylam cicho, ze sa tam jakies mieszkania pracownicze i uda mi sie chociaz pokoj dostac. Mieszkania byly, ale juz nie ma. Szukalam opcji jakiegos noclegu, ale praktyka trwa prawie 3 miesiace i na nic mnie tam nie stac (hotel przy godpodzie np.) Zostaje opcja codziennych dojazdow. 2 autobusy+pociag. W sumie czas jazdy w jedna strone to ok. 2 godziny + czekanie na polaczenie + ewentualne obsuwy w stylu spoznienie/odwolanie pociagu. Zmiany 8-12 godzinne. Bardzo, ale to bardzo mi zalezy na odbyciu tam praktyk. Jak bedzie tzw. chemia z zespolem i beda mnie chcieli zatrudnic po szkole (a juz w przyszlym roku pisze prace i zdaje egzamin panstwowy, wiec dlugo czekac nie musza), jestem gotowa sie tam przeprowadzic. Ktoras e-matka tyle dojezdzala? Dala rade?