Dodaj do ulubionych

Życie bez seksu

28.06.24, 18:33
Na kanwie wątku o kobietach, które po odejściu partnera żyły przez kilkadziesiąt lat same. Czyli żyły tyle lat w ogóle bez seksu? Czy aż tyle osób jest aseksualnych i nie potrzebuje tego do szczęścia?
Obserwuj wątek
    • obrus_w_paski Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:35
      Ale wiesz że można mieć seks bez stałego partnera?
      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:38
        No ale właśnie z tamtego wątku wynikało że te panie nie miały żadnego partnera, nawet na dochodne.
        • kropkacom Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:41
          Nie trzeba mieć w ogóle partnera.
          • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:42
            Czyli te wszystkie samotne babcie i teściowe po prostu niezobowiązująco stukały się na boku z facetami z tindera. 🙄
            • kropkacom Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:46
              Nieważne... big_grin
            • m_incubo Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:48
              Nie jest potrzebny żaden facet, naprawdę.
              • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:54
                No mnie jest do seksu potrzebny facet.
                • m_incubo Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:06
                  A to jest wątek o tobie jako wiekowej singielce?
                  No to rzeczywiście możesz mieć mały problem.
                  • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:10
                    Wątek jest o tym że panie z tamtego wątku przez kilkadziesiąt lat obywały się bez seksu z mężczyzną. Bo na to wygląda. I najwyraźniej oznacza to że nie miały takiej potrzeby. To mnie dziwi, was nie dziwi że można nie potrzebować seksu?
                    • m_incubo Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:17
                      Nie, wątek był o tym, że panie po śmierci męża/partnera nie wchodziły w kolejne długoletnie/stałe związki.
                      Co oczywiście mogło wiązać się z brakiem seksu, ale naprawdę nie musiało.
                      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:21
                        Ale raczej się wiązało bo nie wchodziły w ŻADNE związki - nawet krótkie. Zresztą takich osób jest przecież wiele. Wiem że seks to niestety nadal temat tabu co widać nawet tutaj ale zastanawia mnie jak te osoby sobie radzą. Nie odczuwają popędu seksualnego do płci przeciwnej? Oddały się pasji/pracy i seks im serio nie jest potrzebny? Ciężko mi to zrozumieć.
                        • maleficent6 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:37
                          Mogę zadać ci kluczowe pytanie, 00zxc00?
                        • iwles Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:49
                          00zxc00 napisał(a):

                          > Wiem że seks to niestety nadal temat tabu co
                          > widać nawet tutaj


                          Aha, a ty jesteś taaaaka odważna. Tylko czemu założyłaś nowe konto, żeby porozmawiać o seksie?

                        • m_incubo Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:51
                          Skoro tak świetnie się orientujesz, że na pewno jakieś obce, losowe, nieznane ci kobiety nie wchodziły w ŻADNE związki, to powinnoś orientować się co najmniej tak samo dobrze w przyczynach.
                          Nie mieszkam z moją matką od cwiercwiecza, skąd miałabym wiedzieć, co i z kim robiła każdego dnia przez ostatnie 25 lat?
                          Matka też nie wiedziała, kiedy i z kim uprawiam seks, obu nam bardzo odpowiadała i odpowiada ta niewiedza.
                    • bi_scotti Re: Życie bez seksu 29.06.24, 01:30
                      00zxc00 napisał(a):

                      > Wątek jest o tym że panie z tamtego wątku przez kilkadziesiąt lat obywały się b
                      > ez seksu z mężczyzną.

                      A skad az tak daleko idace wnioski? One night stands are very popular/useful wink Jest tyle innych opcji zaspokajania sexual needs.
                      BTW, watek nie byl o sexual life samotnych kobiet - sprawdz tytul & pierwszy wpis! Cheers.
                    • 4sycje Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:05
                      > Wątek jest o tym że panie z tamtego wątku przez kilkadziesiąt lat obywały się
                      > bez seksu z mężczyzną. Bo na to wygląda. I najwyraźniej oznacza to że nie miały
                      > takiej potrzeby. To mnie dziwi, was nie dziwi że można nie potrzebować seksu?

                      Może po prostu seks z mężczyzną nie dawał im satysfakcji (rozumianej jako orgazm). Może takich kobiet wcale nie jest mało, nawet w dzisiejszych czasach. A masturbacja to dla nich pewniejszy sposób dojścia do celu. Czyli jeśli ktoś ma alternatywę seks bez orgazmu i masturbacja z orgazmem, to tak, może "nie potrzebować seksu". I nie chcieć probować dalej, zwłaszcza jeśli z jakichś powodów nie ma ochoty na przelotne znajomości, a związek w pakiecie z seksem jawi się jako mało atrakcyjny.
      • engine8t [...] 28.06.24, 20:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • furiatka_wariatka Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:09
        Można też kupić sobie wibrator, na prawdę nie potrzeba sapiącego samca, żeby się zaspokoić seksualnie
        • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:12
          Nie dla każdego są takie zabawki. Ja np nigdy za tym nie przepadałam. O wiele bardziej wolę sapiącego samca obok. Bo taki co nie sapie i jest cichy to nie znoszę tak jak i w/w plastiku/gumy z baterią.
          • homohominilupus Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:35
            To fakt. Zawsze do seksu wolę żywego człowieka.
        • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:14
          Ale seks z facetem to coś więcej niż sam orgazm.
          • ritual2019 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 19:26
            00zxc00 napisał(a):

            > Ale seks z facetem to coś więcej niż sam orgazm.

            ??? A czym wiecej jest seks?
          • okruchlodu Re: Życie bez seksu 30.06.24, 18:12
            Może brakuje mi doświadczenia bo nigdy nie umawiałam się strite na seks spotkania ale widzę przewagę wibratora:
            1. Nie muszę obawiać się chorób wenerycznych
            2. Nie muszę obawiać się zaangażowania emocjonalnego, która nie spotka się że wzajemnością
            3. Nie muszę ryzykować, że trafię na złodzieja lub kogoś, kto będzie chciał mi zrobić krzywdę
            4. Nie muszę się dostosowywać do drugiego człowieka czasowo i przestrzennie

            Podsumowując masturbacja jest wygodna i bezpieczna.
    • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:38
      Nie trzeba być w związku, żeby mieć życie seksualne
      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:39
        🙄 I myślisz że te panie po sześćdziesiątce które z żadnym mężczyzną się nie związały po śmierci męża 20 lat temu to ochoczo oddawały się ONS?
        • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:48
          Ons nie, ale wiele z nich miewało przyjaciół
          • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:13
            No to jednak nie były same i nie powinny być w tamtym wątku.
            • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:20
              No nie, można być singielka i mieć kochanka, to nie jest związek
              • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:22
                Ale tamte panie nie miały kochanków.
                • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:25
                  Skąd wiesz?
                  • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:30
                    Myślisz że twoja 60letnia samotna sąsiadka ma kochanków na pęczki i zmienia ich jak rękawiczki? Na ematce jak zwykle alternatywa rzeczywistość. Ale zejdźmy z obłoków. Naprawdę nie znasz żadnych samotnych osób?
                    • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:53
                      A dlaczego na pęczki? Wystarczy jeden... Znam samotnych ludzi ale nie przepytuje ich o życie seksualne
                      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:16
                        Skoro miała JEDNEGO partnera to znaczy że NIE była samotna. I była z nim w jakimś tam związku czy relacji, jak zwał tak zwał.
                        • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:17
                          Nie partnera tylko dochodzącego luźnego kochanka może mieć i nie być w związku
                          • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:45
                            No ale jednak KOGOŚ ma. Mowa o osobach które nikogo nie miały po stracie męża. Luźny kochanek to też partner, jeśli seks jest raz na tydzień. A jeśli seks jest raz w roku to wtedy mieści się w kategorii „życie bez seksu”.
                            • mizantropka_20 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:27
                              Jestem autorką tamtego wątku i chodziło mi o wchodzenie w trwałe związki, a nie o przypadkowy, okazjonalny bez zobowiązań i jak by go tam jeszcze nie nazwać sex.Jeśli chodzi o przywołane tam panie (w wieku pobalzakowskim), to jestem w stanie uwierzyć, że nie miały przygód seksualnych i to wcale nie dlatego, że nie miały potrzeb, lecz dlatego, że przyzwoitej kobiecie "nie wypadało". Królowała pruderia i z tego co mi wiadomo, to nawet niektóre mężatki traktowały zbliżenie jako przykry, małżeński obowiązek. Oczywiście nie wszystkie i nie tylko mężatki😉
                    • bi_scotti Re: Życie bez seksu 29.06.24, 01:36
                      00zxc00 napisał(a):

                      > Myślisz że twoja 60letnia samotna sąsiadka ma kochanków na pęczki i zmienia ich
                      > jak rękawiczki?

                      Wystarczy, ze ma jednego "good friend", z ktorym once in a while ... this or that - ani Ty, ani reszta swiata nie musza o tym wiedziec. Gdy bedziesz single woman po 60tce ... who knows ... moze bedziesz miec wiecej niz jednego "good friend" - good luck wink Cheers.
                • 152kk Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:29
                  Czy miały czy nie miały to tylko one wiedzą bo przecież w tamtym wątku forumki pisały w większości o wieloletnich znajomych singielkach a nie o sobie. Prawdopodobnie część z tych singiel miała niezobowiązujace relacje, o których po prostu nikt nie wiedział. Część pewnie odbywała się bez seksu z partnerem, ale może się masturbowały? Warto zdawać sobie sprawę, że ludzie są różni i mają różne potrzeby i różnie je realizują.
                  .
                  • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:32
                    No ale chyba wiedziałabyś że twoja matka ma niezobowiązującą relację?
                    Owszem wiem że ludzie mają różne potrzeby ale dziwi mnie że niektórzy nie mają żadnych potrzeb w tej sferze. Ciebie to nie dziwi?
                    • turbinkamalinka Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:37
                      Nie wiedziałam. Wiedziałam o tyle że się domyślałam ale miałam gdzieś czy moja matka idzie się pukać czy na brydża. Z resztą życie matki mnie nie interesowało. Do domu raczej ich nie przyprowadzała.
                      Dziwi mnie że ciebie to dziwi. Jak kobieta zostaje sama po 30 to brak potrzeb może się wydawać dziwny, ale z drugiej strony mogłą mieć od zawsze małe potrzeby. U pani po 50-60 małe libido lub jego brak wcale mnie nie dziwi
                    • 152kk Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:38
                      Skąd miałabym wiedzieć, że mogą matka ma niezobowiązująca relację, jeśli mieszkamy osobno i matka nie chciałaby się zwierzać? Naprawdę nie każdy opowiada dzieciom o swoich kochankach.
                      To jakie kto ma potrzeby w ogóle mnie nie dziwi bo od dawna wiem, że ludzie są różni. Zresztą sam fakt posiadania potrzeb nie zawsze wymusza ich realizację. To są indywidualne decyzję i mnie nic do tego, dopóki nie wpływa to na moje życie i nikogo nie krzywdził.
                      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:39
                        Chyba byś wiedziała że szykuje się na randkę albo w piątek nie może przypilnować dzieci. Takie rzeczy się wie. Zresztą dlaczego matka miałaby ukrywać że kogoś ma?
                        • turbinkamalinka Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:45
                          To że babcia nie może/ nie chce zajać się wnukami świadczy o romansie? Mnie się wydawało że tylko o tym że nie zamknęła się w domu i nadal ma życie towarzyskie.
                        • 152kk Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:51
                          No chyba żartujesz. Skąd mam wiedzieć, że moja matka się szykuje i w ogóle gdzieś wychodzi? Przecież wyraźnie napisałam, że mieszkamy osobno i nie kontroluję jej całego życia. I moja matka nie zajmuje się na codzień moimi dziećmi, skąd w ogóle ten pomysł? Owszem - o jej stałych związkach wiedziałam, ale czy miała jakieś niezobowuązujące relacje - no sorry, ale to jej prywatna sprawa i nie widzę powodu, żeby w to wnikać.
                        • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:11
                          Nie mam pojęcia, co moja matka robi w piątkowe wieczory, przecież z nią nie mieszkam. Ona też nie ma pojęcia o tej sferze mojego życia
                        • bi_scotti Re: Życie bez seksu 29.06.24, 01:40
                          00zxc00 napisał(a):

                          > Zresztą dlaczego matka miałaby ukrywać że kogoś ma?

                          Because she is discreet? Jesli nie ma sie ochoty/potrzeby przedstawiac swojego aktualnego (!!!) kochanka komukolwiek, to sie swoje przyjemnosci zachowuje dla siebie - tak robia dorosli ludzie ... regardless of gender. Cheers.
                    • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:54
                      A dlaczego matka miałaby się zwierzać córce z takich rzeczy?
                    • kachaa17 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:04
                      Rozwiodłam się 9 lat temu. Od tej pory nie byłam w związku ale nie żyłam w celibacie. Myślę natomiast, że moja mama np. jest przekonana, że ja przez ten czas nie byłam z facetem w łóżku. Nie jestem dumna z takiego stanu rzeczy bo wolałabym być w związku ale jakoś nie wyszło. Mam natomiast znajomego, z którym czasem się spotykam i idziemy do łóżka. Na początku to była wielka chemia i myślałam, że może coś z tego będzie ale jednak szybko okazało się, że nie.
          • berdebul Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:35
            I przyjaciółki suspicious
        • turbinkamalinka Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:22
          A myślisz że poprzednie pokolenia to jakieś święte były? Może dyskretniejsze, może się "o tych sprawach" nie gadało tak otwarcie ale przyjaciela mogły mieć. W tamtym wątku panie deklarowały że nie chcą nowych gaci w domu.
          • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:25
            O tych sprawach to nadal jak widać nie da się na poważnie porozmawiać.
            Przecież ludzie samotni jednak istnieją i wielu z nich nie ma kochanków i przygód na jedną noc.
            • turbinkamalinka Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:31
              Bo to głupie pytanie. Powiedz mi skąd miałabym wiedzieć czy moja babka która rozwiodła się przed 1960 rokiem kogoś miała? Myślisz że mi się zwierzała? Dzieciom też raczej nie opowiadała o swoim seksie. Moja matka miała np kochanków ale po rozwodzie zamieszkała tylko z jednym ale na krótko. Deklarowała że już faceta na stałę nie chce wieć miała dobiegaczy.
              • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:35
                No czyli jednak kogoś miała. A są osoby które w ogóle nie mają życia seksualnego i tak - przyznaję że mnie to dziwi i zastanawiam się czy po prostu tego nie potrzebują czy z czego to wynika.
                • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:11
                  Niektórzy ludzie nie mają pieniędzy. Myślisz że ich nie potrzebują czy z czego to wynika?
                • babcia47 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 23:46
                  A zakonnice cie nie interesują? One z założenia żyją w celibacie.
                  • mizantropka_20 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:33
                    A dziewice konsekrowane?
                • bi_scotti Re: Życie bez seksu 29.06.24, 01:44
                  00zxc00 napisał(a):

                  > A są osoby które w ogóle nie mają życia seksualnego

                  And they are clients Adult Stores czy jak sie to tam nazywa w roznych krajach. Podejrzewam, ze na produkcji good vibrators mozna niezle zarobic. A dla wielu to opcja pomiedzy ex lover & next lover wink Cheers.
            • m_incubo Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:33
              I równie wielu jednak ma, więc o czym tu właściwie dyskutować?
            • 152kk Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:34
              Ludzie samotni oczywiście istnieją. Bywają też ludzie odbywający się bez seksu z partnerem przez wiele lat, a nawet całe życie. Ale niekoniecznie otoczenie wie dokładnie kto z kim i dlaczego🤣
              A poważnie dałoby się porozmawiać, gdybyś wcześniej nie napisało: "Nie odczuwają popędu seksualnego do płci przeciwnej? Oddały się pasji/pracy i seks im serio nie jest potrzebny? Ciężko mi to zrozumieć". Bo jak komuś cięzko jest przyjąć, że ludzie są różni i niekoniecznie tacy, jacy się wydają, to trudno z taką osobą rozmawiac poważnie
              • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:36
                Dlatego wysunęłam tezę że być może osób aseksualnych jest więcej niż nam się wydaje.
                • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:38
                  Ludzie są różni ale jednak większość potrzebuje jeść, spać i odbywać stosunki seksualne. To są podstawowe ludzkie potrzeby.
                  • 152kk Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:47
                    Jeść i spać każdy musi bo inaczej umrze. Odbywać stosunków nie musi. To ogromna różnica - bo odbycie stosunku jest zależne od woli.
                    A jeśli pytasz dlaczego ktoś jednak nie decyduje się na jakiekolwiek relacje, nawet ONS - to odpowiedzi może by bardzo wiele. Jedną z nich są małe potrzeby (libido), inną brak możliwości (są osoby które nie mają po prostu chętnych albo takich chętnych, którzy byliby atrakcyjni dla tej osoby), bywają też ludzie z zahamowaniami, nieśmiali, wstydliwi lub mający bardzo specyficzne potrzeby. No co człowiek - to inna historia po prostu.
                • pursuedbyabear Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:54
                  Mylisz osoby aseksualne z osobami nieuprawiającymi seksu, nowy nicku.
        • bi_scotti Re: Życie bez seksu 29.06.24, 01:34
          00zxc00 napisał(a):

          > 🙄 I myślisz że te panie po sześćdziesiątce które z żadnym mężczyzną się nie zw
          > iązały po śmierci męża 20 lat temu to ochoczo oddawały się ONS?

          Who knows czemu sie oddawaly ... ochoczo ... badz jakie balety inicjowaly/inicjuja z wlasnej ochoty & potrzeby. Chyba nikt z forum nie mieszka po lozkiem zadnej single pani po 60tce - nobody can say anything for sure ... pozostaja domysly tongue_out Cheers.
    • sueellen Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:38
      Jak to powiadała moja ciotka: jak masz ochotę na kawałek kiełbasy, nie musisz od razu nosić całej świni.
      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:41
        To oczywistość. Ale z wątku wynikało że te panie po prostu nikogo nie miały od czasu straty męża.
        • bene_gesserit Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:44
          Seks z samą sobą to też życie seksualne.
          • igge Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:49
            Hmm
            Niby tak

            Mnie się wydaję, ale nie zapytam za nic, że np moje rodzinne seniorki i 1 singielka po 50tce ( ale tu nie dam uciąć sobie glowy) po prostu lata temu jakby odzwyczaiły się od seksu raz i na zawsze.
            Nie mają z kim.
            Może nawet już nie chcą.
            • bene_gesserit Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:52
              Wiele może się wydawać, ale zaskoczeń może być w kontekście wydawania się sporo.

              Seksu nie wymyślono w młodość ematek, wibratory sprzedawano legalnie w PR, leciwe panie o imionach Władysława i Ludwika potrafią surfować po imternetach, więc i o pingwinku mogą sobie poczytać. Albo zamówić.

              Myślę, ze znakomitą większość samotnych kobiet w najróżniejszym wieku się onanizuje. Więc ma życie seksualne.
        • bi_scotti Re: Życie bez seksu 29.06.24, 01:46
          00zxc00 napisał(a):

          > z wątku wynikało że te panie po prostu nikogo nie miały od czasu straty męża.

          To TY tak ten watek odczytalas (one can wonder why ... hmmm surprised) - sex matters nie byly tematem tamtego watku. Cheers.
    • hrasier_2 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:43
      Lepiej mieć stałą partnerkę niż bujać się w gronie przygodnych kobiet. Nawet posmakować nie można.
      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:44
        Czego posmakować?
    • maleficent6 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:47
      Jakby ci to....związek nie jest żadnym gwarantem seksu, więc można być i małżeństwem i latami seksu nie uprawiać, można być samotnym i mieć bogate życie seksualne.
      • trampki-w-kwiatki Re: Życie bez seksu 28.06.24, 23:28
        A to też prawda!
    • palacinka2020 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 18:58
      Moze nie potrzebuje. Moja babcia mi dlugo powtarzala, ze seks jest dla mezczyzn, ze kobiety nie maja z tego przyjemnosci I mam nie wierzyc filmom. Dziadek wczesnie zachorowal.
      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:12
        Chyba wiele ematek też tak uważa. Nie potrzebują faceta do seksu.
        • homohominilupus Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:25
          Co ty chrzanisz nowy nicku?!

          A może nowy/stary nicku?
          I strasznie jesteś upierdliwe, mam wrażenie że ematki podpuszczasz i na gorące wyznania liczysz.
          Brzmisz trochę jak trololo zapomnialosiehehe1 🤢
          • borsuczyca.klusek Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:40
            Dla mnie brzmi jak asma 🙄
            • kachaa17 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:07
              A dla mnie jak ta od siostry, która musiała zajmować się bratem bo nie chciał chodzić do świetlicy. Te same tępo powtarzane pytania.
            • elinborg Re: Życie bez seksu 29.06.24, 06:57
              A dla mnie jak demodee. Dziwowanie się i pytanka w kółko pod tezę
        • m_incubo Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:31
          Było już podpuszczanie do zwierzeń o seksie, ale podpuszczania do zwierzeń o braku seksu chyba jeszcze nie było, więc możesz uznać, że twoje zainteresowania są raczej niszowe.
          • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:43
            „Podpuszczanie”, „zwierzenia” sugerują że dla ciebie seks to temat tabu. Do rozmowy o warzywach można podpuszczać?
            • beneficia Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:51
              Niekoniecznie tabu, po prostu sfera intymna.
            • m_incubo Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:13
              Seks nie jest dla mnie tematem tabu, ale hipotetyczny seks mojej matki, ciotki czy świętej pamięci babki jest dla mnie kompletnie, ale to kompletnie nieinteresujący i nie jest tematem, który będę roztrząsać na forum pełnym różnej maści oszołomów, z tobą na czele.
        • bi_scotti Re: Życie bez seksu 29.06.24, 01:48
          00zxc00 napisał(a):

          > Chyba wiele ematek też tak uważa. Nie potrzebują faceta do seksu.

          Smiala teza big_grin How do you know? Cheers.
          • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:09
            bi_scotti napisała:

            > 00zxc00 napisał(a):
            >
            > > Chyba wiele ematek też tak uważa. Nie potrzebują faceta do seksu.
            >
            > Smiala teza big_grin How do you know? Cheers.

            Może czytaj wątek zanim się wpiszesz, Biscotti, to bedziesz wiedziała how I know. Kilka forumek napisalo wprost:

            Mincubo: Nie jest potrzebny żaden facet, naprawdę.
            Kropka com: Nie trzeba mieć w ogóle partnera

            To nie jest MOJA teza tylko cytaty z ematek.
    • marta.graca Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:25
      Znam osoby, które dłuższy czas żyją bez seksu. Może nie mają tak dużych potrzeb.
    • katiemorag Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:33
      Ja żyłam bez seksu z 5 lat po zakończeniu toksycznego związku. Nie czułam żadnego pociągu seksualnego. Byłam całkowicie wyjałowiona. Na koniec ex wymusił kilka razy seks siłą. Milo mojego sprzeciwu. Nie miałam miesiączki ze stresu prawie 2 lata a do tego zachorowałam na ciężką chorobę autoimmunologiczną i depresję. Małe chore dziecko na stanie. Przetrwanie to było jedyne na co byłam nastawiona. Szukanie chłopa i seks - tego nie było wcale na mojej liście zadań. Wszytsko mi się poprawiło z czasem ale z seksem do końca nie miałam ochoty próbować. Ja jestem nastawiona na jednego partnera. Muszę mieć warunki do seksu oraz partner musi być mi bliski emocjonalnie abym miała z tego przyjemność. Sądzę, że gdyby nie obecny partner spokojnie bym żyła bez seksu. Nie jest mi to potrzebne jako czynność fizyczna do życia. Nigdy nie było.
    • beataj1 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 19:36
      Może być tak że spokój i komfort bycia razem był tak duży że nawet najlepszy seks go nie przebijał.

      Seks jest fajny, ale serio całkiem bez problemu wyobrażam sobie ze z niego rezygnuje jak w innych obszarach jestem zadowolona z życia.
      Masturbacja też jest bardzo ok.

      Zresztą od kiedy dowiedziałam się że Lenny Krawitz nie uprawiał seksu od niemalże dekady, bo nie znalazł kobiety dla której był gotowy zrezygnować z osiągniętego komfortu życia. Nic juz nie dziwi.
    • tanebo001 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:04
      A co chcesz wiedzieć?
      • 00zxc00 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:10
        Dlaczego ludzie latami żyją bez seksu.
        • tanebo001 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:18
          Bo muszą
    • pffpffpff Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:19
      Mnie to w pokoleniu naszych matek i babć nie dziwi z prostej przyczyny.
      Otóż w tych starszych pokoleniach sporo kobiet wizyty u ginekologa uważa za zbędne, a większość niedogodności związanych z przekwitaniem traktuje na zasadzie “tak już jest”.
      Jestem w stanie zrozumieć, że pani, której stosunki w pewnym wieku zaczynają sprawiać ból czy dyskomfort z powodu atrofii pochwy, a która wstydzi się o tym powiedzieć ginekologowi, woli sobie odpuścić seksy niż się męczyć.
      I tyle.
      • 4sycje Re: Życie bez seksu 29.06.24, 19:42
        > Jestem w stanie zrozumieć, że pani, której stosunki w pewnym wieku zaczynają sp
        > rawiać ból czy dyskomfort

        Pytanie, czy wcześniej sprawiały jej przyjemność.
        • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:58
          Wcześniej można mieć np. dolegliwości po porodzie.
    • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:26
      Niektórzy ludzie mają małe libido, napięcie seksualne można rozładować masturbacją i drugi człowiek nie jest do tego potrzebny, wręcz przeszkadza. Odbycie stosunku seksualnego u człowieka jest zależne od woli, zwierzątka kopulują z kim popadnie w czasie rui, człowiek nie. Seks sprawia szczególną radość w pewnym okresie życia i są rzeczy przyjemniejsze od orgazmu, niektórym popęd seksualny może przeszkadzać i być zbędny, bo ogranicza.
      • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:30
        Podobnie jest z jedzeniem, można jeść, żeby się najeść, robić sobie przyjemności jedzeniowe co jakiś czas i można jeść nałogowo.
    • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:45
      Wierzę że można się obejść całkowicie bez seksu. Po pewnym czasie libido spada do zera, czasem się może na chwilę podniesie ale jak dalej będzie abstynencja to coraz rzadziej będzie się odzywało. I nie trzeba być aseksualnym.
      • tanebo001 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 21:31
        Bzdura
        • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 28.06.24, 21:49
          Dla Ciebie może to bzdura.
          Ja na spokojnie mogę i pół roku przeżyć bez seksu, myślę że gdybym była np wdową to na spokojnie miłość do zmarłego męża sprawiłaby że brak ochoty na innego mężczyznę by się wydłużyła na parę lat. Dodatkowo, pełno ematek które tylko z miłością potrafią pójść do łóżka ... I masz przepis na abstynencję seksualną do końca życia, a żadna z w/w nie jest aseksualna.
          • tanebo001 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:00
            Uściślę - pisząc bzdura miałem na myśli spadek libido. U mnie nie spadło. Ale to nie jest coś co powoduje jakiś dyskomfort.
            • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:05
              A u mnie w czasie abstynencji libido spada i jest na poziomie zerowym. A jak mi się czasami wtedy zachciało to byłam za leniwa aby wybrać się na jakąś randkę, i po kilku dniach znowu się odechciewało.
            • marta.graca Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:16
              A u mnie powodowało. Po dłuższym czasie bez seksu miałam już prawie tylko jedno w głowie.
              • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:34
                marta.graca napisała:

                > A u mnie powodowało. Po dłuższym czasie bez seksu miałam już prawie tylko jedno
                > w głowie.
                >


                Bo u każdego może być inaczej.
                Ja np im więcej mam seksu tym więcej go chcę. A im mniej tym mniej myślę o nim i potrzebuję.
          • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:05
            Zgadzam się, teraz już potrzebuję bliskości, "pokrewieństwa dusz" jakkolwiek nie brzmi głupio, przyjaźni, lojalności, wspólnego języka. Potrzeby w życiu się zmieniają i nie są takie same w poszczególnych fazach, jak w wieku 15, 20, czy 30 lat.
            • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:22
              Z mężczyznami w życiu jest podobnie jak z koleżankami, czy przyjaciółkami, są ludzie z którymi jest nam po drodze w pewnych okresach, zostają miłe wspomnienia, ale nie ma potrzeby odgrzewania tych znajomości i nie można wrócić do takiej samej bliskości. A jest osoba, z którą bliskość się utrzymuje, pomimo zmian w życiu, przy której nie trzeba grać i udawać, nawet po długiej przerwie zawsze klika.
              • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:32
                Czasami klika z osobą dopiero co poznaną.

                Tylko że, już nie pamiętam w którym wątku, duża część ematek zadeklarowała się że ona seks tylko z osobą którą kocha - więc nie z przyjacielem , z dawnym partnerem czy kochankiem.
                • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:46
                  Czasem osobę z którą klika poznajemy na późniejszym etapie życia.
      • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:17
        eagle.eagle napisała:

        > Wierzę że można się obejść całkowicie bez seksu. Po pewnym czasie libido spada
        > do zera, czasem się może na chwilę podniesie ale jak dalej będzie abstynencja t
        > o coraz rzadziej będzie się odzywało. I nie trzeba być aseksualnym.

        Może u kobiet.
        • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:21
          U kobiet i to pewnie też u niektórych.
    • youngagain Re: Życie bez seksu 28.06.24, 20:46
      Ja sobie nie wyobrażam. U mnie jest granica 2 miesięcy gdzie już widzę że potrzebuję...
    • cegehana Re: Życie bez seksu 28.06.24, 21:53
      Większość osób potrzebuje seksu, a przynajmniej kontaktu i czułości. To duży problem wśród seniorów w domach opieki np., wcale nie są szczęśliwi, że nikt ich nie dotyka poza pielęgniarką w rękawiczkach. A jeśli chodzi o takie panie jeszcze na chodzie, to jest różnie. Jak ktoś oglądał film "Kobieta samotna" to tam jest taka scena jak po w sumie mało romantycznych zalotach mężczyzna odwiedza kobietę i ona rozbiera się do bielizny, siada i czeka a on się bierze do roboty. Tak to dość często wyglądało, że o seksie się nie mówiło, seksu się wstydziło, ale nie znaczy, że się go nie uprawiało.
    • cranberries1983 Re: Życie bez seksu 28.06.24, 22:01
      część osob wybiera życie bez seksu - po prostu nie ma z kim, po długim związku, bolesnej stracie, nie są z róznych przyczyn w stanie wejść w nową relację seksualna

      nie wydaje mi się, żę zwyczajna osoba, mająca możliwość prowadzenia zycia seksualnego, z opodiwadającym sobie partnerem zrezygnuje z tego
    • dracaria Re: Życie bez seksu 28.06.24, 23:04
      Seks jest jak telewizor - spokojnie można się bez niego obejść.
    • ga-ti Re: Życie bez seksu 29.06.24, 00:33
      Nie czytałam wątku, do którego nawiązujesz. Znana mi seniorka, została sama w wieku około 55 lat, żyła kolejne 30 sama i prawie na pewno bez seksu z facetem (kobietą też nie). Czemu? Bo małżeństwo nie było zawarte z miłości, seks był obowiązkiem, żeby dzieci spłodzić, podejrzewam, że się skończył gdy zakończyły się plany prokreacyjne.
      Nie zaznała przyjemności z seksu i nie szukała go później.
      Mnie by brakowało.
      Aha, współcześnie znam sporo samotnych seniorek, w wieku 60++, 70+, które szukają partnerów, nie godzą się na życie w samotności.
      • 4sycje Re: Życie bez seksu 29.06.24, 19:44
        > Nie zaznała przyjemności z seksu i nie szukała go później.

        A ty siedziałaś u niej pod łóżkiem. 😂
    • anatewka11 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 01:13
      Ciekawią mnie ematki deklarujące, że one bez seksu absolutnie nie wytrzymają. Życie pisze różne scenariusze , mój mąż chorował poważnie 8 lat i ostatnim moim zmartwieniem była abstynencja seksualna. Wcześniej ja miałam raka i też było różnie. Mąż zmarł 8 lat temu i nikogo nie mam. No i co w takiej sytuacji waszym zdaniem? Zostawisz męża bo nie może/ nie ma siły uprawiać seksu ? Czy będziesz go zdradzać bo sobie nie wyobrażasz 2 miesięcy bez ?
      Oczywiście można się zaspokoić samemu ale tu padały deklaracje, że nie ma mowy o braku seksu z facetem .
      • homohominilupus Re: Życie bez seksu 29.06.24, 05:49
        W tym wątku jest przykład totalnego oderwania od rzeczywistości niektórych ematek 🤷‍♀️
        Oraz braku wyobraźni.
        • m_incubo Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:06
          A co konkretnie jest tym brakiem wyobraźni?
          • infinitypool Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:15
            No to, że właśnie życie może napisać i taki scenariusz. Matki wchodzą w przedział wiekowy od 50, niedługo tych scenariuszy (szczególnie raki) będzie więcej i tutaj niestety
            • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:19
              Brakiem wyobraźni to jest przekonanie, że wszyscy partnerzy chorych osób są wierni
              • infinitypool Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:29
                No to już by była niezła jazda... żona w trakcie leczenia onko a maz hula na lewo i prawo..albo na odwrótsmile
                • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:32
                  Niekoniecznie na lewo i prawo natomiast nie ma co udawać, że ludzie nie zawsze wytrzymują do końca. Sama znam kobietę, która swojego drugiego męża poznała, jak pierwszy byl pod koniec ciężkiej choroby. I nie jestem przekonana, że aż do pogrzebu tylko patrzyli sobie w oczy. Życie...
                  • infinitypool Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:38
                    No ale.mnostwo ludzi wytrzymuje bo nie są.szujami i kochają parnera/partnerke
                • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:32
                  Skoro w trakcie ciąży czy po urodzeniu dziecka są w stanie hulać, to czemu nie w trakcie leczenia? Riki by ci powiedział, że facetowi seks jest niezbędny i jak go nie ma, to mu się rzuca na głowę.
                  • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:05
                    Będę kontrowersyjna, niektórzy nigdy nie dogrzebią się w sobie głębszych uczuć i spędzą życie jak wór mięsa kierujący się popędami i nawykami, rzucany gdzie popadnie, który zgnije bez względu na to co byśmy z nim nie robili, zajęci wyłącznie sobą i swoimi potrzebami, które muszą być zaspokajane tu i teraz niezwłocznie, zostanie po nich smród i niesmak. Są osoby za którymi tęsknimy, kiedy ich zabraknie, a są takie, których odejście sprawia ulgę.
                    • 152kk Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:54
                      Hmm, ale niekoniecznie ci piszący o innych "wór mięsa" są tymi, za którymi będziemy najbardziej tęsknić...
                      • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 14:09
                        Nie pragnę, żebyś za mną tęskniła. A czym jesteś bez uczuć wyższych, jeśli nie worem mięsa ? wink Dzięki uczuciom wyższym tworzymy trwałe więzi, bo popędy są zmienne
                        • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 14:13
                          Tesknilabys za mamusią czy tatusiem, którzy myśleli o własnej dudzie? Tęsknisz za kimś kto zbudował z tobą więź. Ilu ludzi pisze na forum, o tym jak uniknąć opieki na trutniem?
                          • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 14:53
                            Dzieci bardzo często tęsknią za dysfunkcyjnymi rodzicami
                        • 152kk Re: Życie bez seksu 30.06.24, 07:55
                          Chwalić się posiadaniem uczuć wyższych to każdy potrafi. A o tym, czy rzeczywiście je ma świadczy m.in. to, jak wypowiadam się o innych ludziach, również na codzień, nie tylko w sytuacjach ekstremalnych. Bo negatywnie oceniać można czyny, ale żeby człowieka ocenić to musiałabyś siedzieć w jego głowie i sercu. To tak do przemyślenia na przyszłość.
                      • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 14:49
                        Czasem oglądasz filmy, jak traktowali się ludzie w dawnych czasach, w miejscach gdzie nie dotarła cywilizacja i każdy mógł robić co chciał? Właśnie jak worki mięsa.
                        • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 14:54
                          Masz na myśli na przykład Polskę międzywojenną i podejście do służby?
                  • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:22
                    marta.graca napisała:

                    > Riki by ci powiedział, że facetowi seks jest niezbędny i jak go nie ma, to mu się rzuca na głowę.
                    >

                    Tak sie dzieje w zdecydowanej większości przypadków.
                    • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:44
                      Nawet nie wiesz, ile kobiet ma problem, bo facet nie chce seksu. I mówię o młodych mężczyznach, którzy mają dziewczyny, ale wolą porno albo granie w gry i seksu nie ma tygodniami. A dla odmiany faceci z mojego pokolenia to jadą na antydepresantach i psychotropach lub ćpaja i też z libido i możliwościami jest różnie
                      • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:52
                        Tak, wiadomo mi o tym. Jednak słynni "koledzy Rikiego" z półki 50+ snują raczej narracje o aseksualnych żonach.
                        • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 22:04
                          Trudno żeby snuli inne... Ale problem od z drugiej strony też jest i to nie taki niszowy
                        • 152kk Re: Życie bez seksu 30.06.24, 08:01
                          Snuć opowieści to każdy potrafi. Jakoś wątpię, żeby te przechodzone i sterane życiem egoistyczne bubki (bo tak ich odpisujesz) były bogami seksu.
                          • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 08:23
                            Poza tym Riki dość plastycznie opisał w tym wątku wygląd faceta 40+, zdecydowana większość się masakrycznie zapuszcza, jak facetowi może opaść na widok własnego brzucha w lustrze to kobieta też może mieć obniżoną ochotę od patrzenia na to
                            • riki_i Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:05
                              Kolega z wielokrotnie większym brzuchem niż mój oraz paskudnymi obwisłymi jajami od lat ma dziesiątki młodych partnerek. Dla wielu pań są inne priorytety faceta niż wygląd.
                              • tanebo001 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:07
                                Porshe carrera GT?
                                • riki_i Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:12
                                  Jakieś drogie bmw z tego co ostatnio mówił
                              • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:20
                                Zależy dla jakich pań. Poza tym w długim związku jak człowiek się zapuszcza to na drugą stronę działa to zniechęcająco
                              • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:20
                                A nie jest możliwe, że jest po prostu dobry w łóżku?
                      • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:19
                        Nawet ostatnio pisał o tym Newsweek podobno 30 parę proc. facetów w związkach nie uprawia seksu, bo nie mają ochoty.
                        • tanebo001 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:22
                          Bo nie mają z kim. thehill.com/blogs/blog-briefing-room/3868557-most-young-men-are-single-most-young-women-are-not/
                          • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:57
                            Faceci w związkach nie mają z kim? Bo tego dotyczył artykuł.
                        • riki_i Re: Życie bez seksu 30.06.24, 20:02
                          marta.graca napisała:

                          > Nawet ostatnio pisał o tym Newsweek podobno 30 parę proc. facetów w związkach n
                          > ie uprawia seksu, bo nie mają ochoty.

                          To już raczej nie moje pokolenie, tylko młodzież przebodźcowana na pornolach z netu , tudzież kolejne pokolenie zachrzaniania ponad siły w korpo itp.
                          >
                          • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 20:50
                            No zdecydowanie młodsi, koło 30-40. Plus problemy psychiczne też pewnie robią swoje.
              • m_incubo Re: Życie bez seksu 29.06.24, 09:27
                grruu2.0 napisała:

                > Brakiem wyobraźni to jest przekonanie, że wszyscy partnerzy chorych osób są wie
                > rni

                No już nie chciałam tak wprost.
            • homohominilupus Re: Życie bez seksu 29.06.24, 09:14
              infinitypool napisał(a):

              > No to, że właśnie życie może napisać i taki scenariusz.

              Właśnie to mialam na myśli. Że nie zawsze będziemy zdrowi i w super nastroju. A nawet może się trafić długa, wyniszczajaca choroba. Atenette już kiedyś o tym pisala.
              Nawet niżej niektóre się dziwują, że jak to, nie miałaś ochoty jak się do chorego męża przytulałaś?
              No więc brak wyobrazni= Że komuś nie mieści się w głowie, że chory na nowotwór człowiek z różnych (oczywistych dla mnie) powodów może nie mieć ochoty się seksić.
              • infinitypool Re: Życie bez seksu 29.06.24, 10:34
                No ja właśnie się z Toba zgadzam. Albo to wypisywanie ze ludzie zdradzaja chorych (np na nowotwór). Wtf. Oczywiście że będą takie przypadki ale nie większość. W takim okresie seks schodzi na daleki plan i chodzi tylko aby ta fazę ( leczenie, powrot do zdrowia) przetrwac.
                • homohominilupus Re: Życie bez seksu 29.06.24, 10:39
                  infinitypool napisał(a):

                  > No ja właśnie się z Toba zgadzam. Albo to wypisywanie ze ludzie zdradzaja chory
                  > ch (np na nowotwór). Wtf. Oczywiście że będą takie przypadki ale nie większość.

                  Nie wiem, czy większość partnerów osób chorych chodzi na boki, czy są to pojedyncze przypadki. Nie chciałabym natomiast zakładać że jak mi się chlop popsuje to na pewno sobie znajdę kochanka, bo bez seksu żyć nie mogę. I że mój partner zrobiłby identycznie, bo jest to norma i facet musi (Rki 👋)


                  > W takim okresie seks schodzi na daleki plan i chodzi tylko aby ta fazę ( lecze
                  > nie, powrot do zdrowia) przetrwac.

                  No otóż.
                  Tak daleko sięgam wyobraźnią. Mimo że na szczęście nie byłam w takiej sytuacji.
                • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 10:41
                  Chyba nikt nie pisał, że większość. Mnie się wydaje, że w obliczu poważnej choroby raczej nie miałabym głowy i nastroju do seksu, ale ktoś może mieć inaczej.
                  • infinitypool Re: Życie bez seksu 29.06.24, 10:58
                    Natychmiast pojawiła się teza ze "brakiem wyobraźni jest przekonanie ze partnerzy takich osób pozostają wierni". Dla mnie to jest implikowane ze większość w takiej sytuacji jednak nie jest wierna, z czym ja się nie zgadzam.
                    Ja nie mówię że się nie zdarza, bo.sie zdarza napewno ale jednak większość ludzi aż takimi szujami nie jest.
                    • 4sycje Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:26
                      > Natychmiast pojawiła się teza ze "brakiem wyobraźni jest przekonanie ze partner
                      > zy takich osób pozostają wierni". Dla mnie to jest implikowane ze większość w t
                      > akiej sytuacji jednak nie jest wierna, z czym ja się nie zgadzam.

                      Mnie to wręcz zażenowało. Ematki dostawały piany na pyskach w obliczu sk.wysynstw mniejszego rzędu niż zdradzanie chorego na raka partnera, oczywiście w sytuacjach które odbierały tak, że mogłyby dotyczyć ich osobiście jako strony pokrzywdzonej. Tak, wiem, że każdy może zachorować na raka, ematka też. Ale sytuacja, gdzie zdradza się roztytą poporodową żonę że szczupłą koleżanką, tudzież 50-letnia żonę z 30-latką, tudzież opowieści dziwnej treści Rikiego, tudzież nieplacenie alimentow na dziecko którego sie nie chciało i co z tego, że partnerka mówiła że się zabezpiecza, trzeba było używać gumek - niektóre chyba razi bardziej niż totalne qrestwo, które opisano powyżej.
                      • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:29
                        Mnie to razi i to bardzo, ale moje oburzenie nie sprawi, że zjawisko zniknie.
                        • 4sycje Re: Życie bez seksu 29.06.24, 19:28
                          Oburzenie nie sprawi też, że zniknie np. przemoc w związku, a o niej mało kto pisze wzruszając ramionami. Żeby nie było - to nie jest personalny przytyk do ciebie, raczej ogólna refleksja.
                      • infinitypool Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:44
                        No gruu nawet opisuje sytuację gdzie żona mająca umierającego męża, zdradzała go z następnym. Cóż, niech sie lepiej modli ta kobiecina żeby zawsze była piękna, młoda, zdrowa i zawsze bez wzgledu na okolicznosci, chetna do seksu
                        • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:54
                          To są damskie wersje Rikusia, ludzie nie są idealni, zakochują się i związki się wypalają, potrzebują czułości, wsparcia i różnie się dzieje w życiu, ale zakładanie, że jeśli partner się zepsuje, pójdę żreć gdzie indziej bo muszę, jest odpychające. Ktoś taki nie jest w stanie nawiązać głębokiem więzi z drugim człowiekiem, bo buduje ją tylko na zaspokojeniu popędu, chyba, że zakładają obydwoje wolny związek. Kłamca i tchórz jest odpychający.
                          • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:29
                            figa_z_makiem99 napisała:

                            > To są damskie wersje Rikusia, ludzie nie są idealni, zakochują się i związki si
                            > ę wypalają, potrzebują czułości, wsparcia i różnie się dzieje w życiu, ale zakł
                            > adanie, że jeśli partner się zepsuje, pójdę żreć gdzie indziej bo muszę, jest o
                            > dpychające. Ktoś taki nie jest w stanie nawiązać głębokiem więzi z drugim człow
                            > iekiem, bo buduje ją tylko na zaspokojeniu popędu, chyba, że zakładają obydwoje
                            > wolny związek. Kłamca i tchórz jest odpychający.

                            A co ma piernik do wiatraka? Głęboka więź głęboką więzią, a fizjologia fizjologią. Niezaspokojony seksualnie facet po pewnym czasie robi się nie do zniesienia , coś jak alkoholik na głodzie, wiecznie rozdrażniony, czepliwy, czasem agresywny. A Ty piszesz w takim tonie, że jak chce seksu, to z definicji prymityw, który nie potrafi stworzyć głębokiej więzi. A jak kobieta nie chce/nie może/nie lubi/traktuje seks w kategoriach kary-nagrody/itp. to mężczyzna ma obowiązkowo złożyć ruki pa szwam i zawiązać sobie fiuta na supełek. No sorry, ale u facetów to tak nie idzie.
                        • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:59
                          Miałabyś rację, gdyby zawsze karma wracała. A bardzo często jest tak, że ci, co krzywdzą innych, żyją sobie jak pączki w maśle, bez żadnych wyrzutów sumienia.
                          • figa_z_makiem99 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 12:06
                            Potem taki tatuś czy mamusia oczekują wsparcia od dzieci, kiedy pseudo związeczki się skończą, chyba, że ma kasę, to ktoś się skusi do podcierania tyłka za pieniądze.
                        • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:33
                          To było dwadzieścia parę lat temu, już dawno nie są oboje młodzi, a ich dziecko jest dorosłe
                        • 152kk Re: Życie bez seksu 29.06.24, 14:06
                          No niestety ludzie są różni i związki są różne. Bywają związki bez głębszych uczuć ( z jednej strony lub z obu). Niekoniecznie żona czy mąż zdradza bo jest sukin..synem/suką, a choroba nie zmienia chorego w lepszego męża/zonę jeśli wcześniej taki nie był/a (czasami nawet w gorszego niestety).
                          Ja jestem zdecydowanie przeciwko zdradzie, ale w każdej sytuacji, nie tylko gdy zdradza się chorego. No ale zdrady się zdarzają i nie widzę dlaczego zdrada wobec chorej osoby byłaby gorsza. Czy chodzi o to, że ta chora jest na gorszej pozycji i "należy jej się"? Niby tak i ja bym chciała co do swojego zwiazku wierzyć, że by tak było. Ale jeśli związek był przemocowy i to przemocowiec się pochorował, a ofiara kogoś poznała i poczuła się wreszcie na tyle silna, by odejść? No różnie bywa
                          • kachaa17 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:45
                            152kk napisała:

                            > No niestety ludzie są różni i związki są różne. Bywają związki bez głębszych No ale zdrady się zdarzają i nie widzę dlaczego zdrada wo
                            > bec chorej osoby byłaby gorsza. Czy chodzi o to, że ta chora jest na gorszej po
                            > zycji i "należy jej się"?

                            Tak, ja uważam, że zdrada osoby chorej to gorsze świństwo właśnie dlatego, że jest ona wówczas słabsza. Nie chodzi o to, że jej się należy ale o jakąś przyzwoitość. To tak samo jak zdradzanie kobiety w ciąży, która nie może uprawiać seksu.
                            • 4sycje Re: Życie bez seksu 29.06.24, 19:34
                              Nieee, jesteśmy na ematce, zdradzanie kobiety w ciąży to zbrodnia, a zdradzanie męża chorego na raka to "związki bywają różne".
                            • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:35
                              kachaa17 napisała:

                              > Nie chodzi o to, że jej się należy ale o jakąś przyzwo
                              > itość. To tak samo jak zdradzanie kobiety w ciąży, która nie może uprawiać seks
                              > u.

                              A ręce czy usta też ma chore? Jak się chce złowić faceta w okresie polowania , to tak jak w piosence można się seksić i na drabinie. A potem to i pierzyna nie taka i w ogóle wszystko nie takie i ty też mój miły nie taki, idź se stąd tylko kasę mi dawaj.
                              • 152kk Re: Życie bez seksu 30.06.24, 08:12
                                Duża część facetów robi to samo - jak etap polowania to kwiaty, komplementy i bóg seksu, dla którego seksualna satysfakcja kobiety ważniejsza niż własna. A jak kobieta zdobyta to nagle "co zarobiłem to moje", inne są młode/zgrabne/interesujące i je warto adorować, a ty stara żono wypnij się na 5 minut i daj zrobić swoje bo inaczej się zrobię agresywny.
                                Ty taki świat opisujesz i chyba w nim żyjesz, akceptując go i sam w sumie tworząc dla siebie i swojej żony.
                                Ja na szczęście żyję w innym.
                              • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 08:26
                                Czy napisałeś w tym wątku właśnie, że dyskomfort związany z własnym ciałem skutecznie pozbawił Cię erotycznego nastroju? A przecież Ty się brzucha dorobiłeś z powodu własnych wyborów i zaniedbań, w ciąży ciało żyje trochę własnym życiem i jak najbardziej dla kobiety to, że ma ogromny brzuch i waży 20 kg więcej może być czynnikiem działającym tak jak lustro na Ciebie.
                                • riki_i Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:02
                                  Ale kobieta nie musi mieć wzwodu ani być szczególnie podniecona, aby odbyć stosunek seksualny. Więc ten przykład taki trochę nieadekwatny.
                                  • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:21
                                    Ale nie każda kobieta ma chęć na beznamiętne wypinanie na kilka minut, bez podniecenia. Lepiej książkę poczytać.
                                  • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:24
                                    Facet też ma ręce i usta, prawda? I może panią zaspokoić bez żadnego podniecenia. Więc zupełnie nie ma powodu, żeby w przypadku zaburzeń erekcji wycofywał się z życia erotycznego
                                    • riki_i Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:59
                                      grruu2.0 napisała:

                                      > Facet też ma ręce i usta, prawda? I może panią zaspokoić bez żadnego podnieceni
                                      > a. Więc zupełnie nie ma powodu, żeby w przypadku zaburzeń erekcji wycofywał się
                                      > z życia erotycznego

                                      Tak, oczywiście, masz rację.
                                  • beneficia Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:37
                                    riki_i napisał:

                                    > Ale kobieta nie musi mieć wzwodu ani być szczególnie podniecona, aby odbyć stos
                                    > unek seksualny. Więc ten przykład taki trochę nieadekwatny.

                                    Łopatologicznie: kiedy kobieta jest podniecona, wydziela się śluz. Brak podniecenia= brak śluzu, pochwa jest sucha = stosunek jest bolesny.
                                    To jest nieprawdopodobne, żeby człowiek w tym wieku tego nie wiedział.
                                    • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:45
                                      Akurat w ciąży to się właśnie często nie wydziela mimo podniecenia co dodatkowo utrudnia, natomiast Riki miał raczej na myśli stosunki inne niż genitalne
                                      • riki_i Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:56
                                        Tak, pisałem nie tylko o stosunkach genialnych. Ps. Co prawda któraś żona Wiśniewskiego była przez niego publicznie wychwalana, jaka to sprawna 'ręcamy i ustamy' podczas końcówki ciąży i w połogu, a potem.... i tak się z nią rozwiódł! 😉
                                        • riki_i Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:57
                                          *genitalnych (T9)
                                    • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:48
                                      A potem się dziwią, że kobiety nie są chętne do seksu🙄
            • 152kk Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:52
              No życie piszę różne scenariusze i ludzie rózżnie się zachowują w trudnych sytuacjach. Nie zawsze ciężka choroba odcina chęci czy możliwości seksualne i nie wszyscy partnerzy osób chorych są wierni. Ale oczywiście nie neguję, że bywa i tak jak napisała anatewka.
              • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:55
                Myślę że w ogóle w tamtym przypadku seks nie musiał być na pierwszym planie. Kobieta była koszmarnie wykończona opieką nad ciężko chorym mężem, dziećmi i pracą. Biorąc pod uwagę, że oni się potem pobrali, mieli dziecko i do dziś są razem to raczej nie była tylko seksualna zachcianka
      • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:30
        Przez 8 lat byłaś blisko swojego męża, dotykalas, całowałaś, przytulałaś i naprawdę nie miałaś ochoty na seks ? Ani on ?
        • beataj1 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 14:07
          Ale ochota nie oznacza realizacji tej ochoty.
          Tak jak oczekuje od facetow by na widok ładnej kobiety nue odpalali funkcji : ładna, chce mieć, muszę natychmiast coś zrobić z łaskotaniem w okolicy krocza Tak samo kobiety nawet jak mają ochotę na seks mogą ta potrzebę odłożyć na plan dalszy jak są inne rzeczy ważniejsze.
          • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:05
            Kiedyś usłyszałam od faceta że największym kompletem jaki może dostać kobieta to stwierdzenie że dany facet miałby ochotę na nią. Jak dla mnie prostackie, ale coś w sobie ma.
            Ale tak sobie myślę że w drugą stronę to już całkiem inaczej wygląda. Że facetowi akurat pasuje fakt że dana kobieta ma na niego ochotę.
            • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:41
              eagle.eagle napisała:

              > Kiedyś usłyszałam od faceta że największym kompletem jaki może dostać kobieta t
              > o stwierdzenie że dany facet miałby ochotę na nią. Jak dla mnie prostackie, ale
              > coś w sobie ma.

              Przecież całkiem niedawno któraś forumka popełniła tutaj szczery post o tym , jak na domówce pojawił się jakiś kolega męża i przechodząc obok niej , gdy nikogo innego nie było rzucił znienacka tekst , że chętnie by ją teraz zerżnął - a ona mało nie odleciała tak silnie się-ku swemu największemu zdumieniu- w jednej chwili podnieciła. I rozkminiala w wątku, skąd się wzięło to podniecenie, skoro wcześniej facet jakoś automatycznego kisielu w majtkach nie powodował, ot facet, dość fajny, i tyle.
              • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:46
                Znaczy prawda to...

                Sama się przekonałam że prawda, jak mój były były były, sprzed ponad 20 lat facet po przywitaniu powiedział : patrz, jak pamięta, tylko przytulenie a ten już stoi.

                • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:13
                  eagle.eagle napisała:

                  > Znaczy prawda to...
                  >
                  > Sama się przekonałam że prawda, jak mój były były były, sprzed ponad 20 lat fa
                  > cet po przywitaniu powiedział : patrz, jak pamięta, tylko przytulenie a ten już
                  > stoi.

                  No ja tę prawidłowość wielokrotnie przypominałem na forum.

                  I ma to wielki aspekt praktyczny w przypadku pań 40+ porzuconych przez męża dla nowszego modelu. Takie panie zawsze w pierwszym rzędzie powinny się odezwać do swoich byłych facetów z przeszłości. Na tej zasadzie , że "ch.. pamięta " każdy z nich będzie zachwycony i bardzo chętny. Często i na małżeństwo.
    • trampki-w-kwiatki Re: Życie bez seksu 29.06.24, 07:16
      Moje ciało adaptuje się do absolutnie każdej sytuacji. Jest człowiek, jest libido. Nie ma człowieka albo jest problem zdrowotny, libido śpi. Absolutnie wyobrażam sobie życie bez seksu. Ale ciężko mi sobie wyobrazić życie bez przytulania...
      • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:33
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > Moje ciało adaptuje się do absolutnie każdej sytuacji. Jest człowiek, jest libi
        > do. Nie ma człowieka albo jest problem zdrowotny, libido śpi. Absolutnie wyobra
        > żam sobie życie bez seksu. Ale ciężko mi sobie wyobrazić życie bez przytulania.
        > ..

        No ale jak już się przytulisz ... To nie masz ochoty na seks ?


        • dybusia Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:38
          Sex jest fajny jak się ma dwadzieścia lat,potem jest żenujący.Stare ciała kotłujace się,fałdy tłuszczu i pot.fe
          • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:39
            Od którego roku życia przestaniesz się seksic?
            • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:41
              Napisała - w wieku 20 lat. A grubi nigdy, bo przecież gruby dwudziestolatek i seks przy tym tłuszczu? Fuj
              • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 08:46
                Grubi ?, przecież nawet szczupłe dwudziestolatki często mają celluitis, one też nie powinny uprawiać seksu.
          • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 10:43
            Szczupli się nie pocą? To chyba intensywnego seksu nie widziałaś 🤔
            • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 10:48
              marta.graca napisała:

              > Szczupli się nie pocą? To chyba intensywnego seksu nie widziałaś 🤔
              >


              Widziałaś?

              Seks się przeżywa a nie patrzy na niego 😁.

              Współczuję osobie która w czasie uniesienia myśli o tym jak właśnie wygląda , czy się za bardzo nie spociła, czy jej fałdki na brzuchu nie widać albo makijaż nie rozmazał.
              • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:13
                No, mnie takie zastanawianie się nad tym, czy dobrze wyglądam, by dekoncentrowało i wykluczało dobry seks. Pisanie, że tylko urodziwi ludzie mogą uprawiać seks, to tak, jak by pisać, że związki są tylko dla ładnych ludzi. A w życiu bym nie powiedziała, że im ktoś przystojniejszy, tym jest lepszym kochankiem- w końcu jak głosi mądrość ludowa- z ładnej miski się nie najesz wink
          • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:43
            dybusia napisała:

            > Sex jest fajny jak się ma dwadzieścia lat,potem jest żenujący.Stare ciała kotłu
            > jace się,fałdy tłuszczu i pot.fe

            Starsze ciało z młodym też wygląda obleśnie. Niestety mam tu na myśli m.in. siebie.
            • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:48
              riki_i napisał:

              > Starsze ciało z młodym też wygląda obleśnie. Niestety mam tu na myśli m.in. sie
              > bie.

              Przestań oglądać swoje sekstaśmy. I problem rozwiązany.
              • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:07
                Miałem jeden raz lokal z takim wielkim lustrem na całej długości szafy i to co na łóżku odbijało się w tym lustrze. Jak zobaczyłem samego siebie dobierającego się do tej mlodej Ukrainki, to doznałem takiego obrzydzenia, że nie zaliczyłem wtedy nawet cienia wzwodu.

                Ps. Samokrytycznie muszę to napisać w imię prawdy, która wyzwala 😀
                • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:08
                  Nauka na dziś: unikaj pomieszczeń z lustrami.
                • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:09
                  A Ukrainki są inne jak Polki ?

                  • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:15
                    Obrzydzilem się sobą, nie nią. Głównie moim wielkim brzuchem.
                    • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:23
                      riki_i napisał:

                      > Obrzydzilem się sobą, nie nią. Głównie moim wielkim brzuchem.

                      Tak i ja to zrozumiałam.
                      Chociaż ... Ja tam lubię brzuszek mojego kochanka 😁
                      • riki_i Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:34
                        Odkąd jestem wege i ograniczyłem słodycze , brzucha nie mam (wzgl. mam akceptowalny). Natomiast ta pani w okresie kuszenia (bo ja dość długo nie korzystałem) przesyłała mi masę filmików xxx ze swoim chłopakiem równolatkiem z Ukrainy i jakoś mi się to w głowie zakodowało. Kontrast sytuacji intymnej jej i kogoś młodego, a jej i mnie, jeszcze z tym brzuchem wówczas...no zemdliło mnie po prostu. Fatalne to było.
                        • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 22:05
                          Siłownia niweluje problem wink
                          • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:23
                            Proponuję barter- Riki tobie przekaże sposoby na zdobycie bogatego faceta, a Ty jemu kilka ćwiczeń na wydobycie jelita 🙂
                            • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:28
                              Jestem za stara na bogatych, dlatego muszę uskladać kilku biedniejszych to się uzbiera 😀
                              • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:56
                                Nie bądź taka surowa dla siebie 😁
                                • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 18:04
                                  Ale to sama przyjemność tak dobierać karty do talii 😉
                                  • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 18:20
                                    Tylko nie obniżaj za bardzo poprzeczki, pamiętaj że jesteś ematką 🤭
                                    • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 18:40
                                      Poprzeczka bardzo wysoko wink
                              • riki_i Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:53
                                grruu2.0 napisała:

                                > Jestem za stara na bogatych,

                                Bogaty 60+ na pewno będzie Tobą zachwycony, a ci z forsą w tym wieku czasem wyglądają super (vide amerykańska zdobycz pani Ordowskiej)
                                • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 20:13
                                  A co, Polko znów się rozwodzi? wink A serio to ja w ogóle nie szukam związku, nie ten etap życia
                            • tanebo001 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 18:46
                              marta.graca napisała:

                              > Proponuję barter- Riki tobie przekaże sposoby na zdobycie bogatego faceta, a Ty
                              > jemu kilka ćwiczeń na wydobycie jelita 🙂
                              >
                              czego wydobycie? Jelita? Prolapse wam się zachciewa? Zboczeństwa!!! Borsuczyca przybywaj!!!
                              • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 18:49
                                Jelito musi wychodzić obok pępka
                                • tanebo001 Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:02
                                  Ale jak?
                                  • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 19:49
                                    Od razu widać, że nie jesteś bywalcem wątków fitnessowych 😉
                    • trampki-w-kwiatki Re: Życie bez seksu 29.06.24, 21:30
                      Ryszardzie, mniej frytek, więcej pompek!
            • marta.graca Re: Życie bez seksu 30.06.24, 17:24
              O, i tu znów sobie przypominam tę parę, u której byłam na weselu - ona 30, on 50 lat.
        • trampki-w-kwiatki Re: Życie bez seksu 29.06.24, 19:39
          Jestem zdrowa i mam partnera, więc oczywiście, że mam libido. Natomiast gdybym nie miała aktualnie partnera, to bym się pewnie zaadaptowała i nie miałabym ciśnienia. Natomiast moja głowa słabo sobie radzi bez dotyku pełnego czułości i to bez kontekstu erotycznego - przytulasa od mojej mamy, od córki, od kogoś bliskiego z rodziny.
          • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 20:09
            Oki, rozumiem.

            Oczywiście, zadając moje pytanie miałam na myśli przytulanie z facetem.

            Mam podobnie jak ty, mam z kim to mam ochotę, nie mam nikogo to nie mam ochoty.
            Za to jestem wrażliwa na dotyk, nie umiem np dotknąć drugiej osoby, przytulić się, czy choćby szturchnąć niby przypadkiem - bo wiem że mogłabym się wtedy odpalić, oczywiście nie od razu, ale gdyby to np była jakaś impreza to by już było niebezpiecznie - więc zawsze się tego wystrzegam.
    • siedemkropek82 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 09:51
      Zawsze lubiłam sex i miałam wysokie libido.Niestery ciągle trafiałam na facetów,którzy mieli problem,by się kochać np.na pijaka,któremu nie stawał,na faceta,który nie potrzebował w ogóle sexu,na cukrzyka,który miał małego i nie mógł dojść.W życiu,to miałam chyba tylko 1porzadnego w związku kochanka.Zaznaczam,że wszyscy to kawalerowie i byliśmy że sobą prawie z każdym 4 lata.Dzis jestem sama i żyje bez sexu.Daje radę.
    • anomaliapogodowa81 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:17
      Czyli po prostu przylazłaś tu dziwić się, że ludzie nie uprawiają seksu. Ty masz 15 lat?
      Otóż całe masy ludzi nie uprawiają seksu całymi latami, nie tylko ci samotni ale również ci w związkach.
      Sprawę popędu rozładowują w samotności. I żyją, są normalni, szczęśliwi, spełnieni. Wbrew pozorom regularny seks z drugim człowiekiem wcale nie jest jedyną, wyłącznie obowiązującą formą życia intymnego.
      To, że coś ci się nie mieści w głowie, świadczy o tobie a nie o zjawisku.
      • dybusia Re: Życie bez seksu 29.06.24, 11:37
        Chodzi mi o to,że młodemu człowiekowi wszystko pasuje i taniec i całowanie się w parku itd,Wyobrażacie sobie pięćdziesięciolatkę całującą się w parku ?No nie jest to nieestetyczne ze względu na pomarszczone usta.
        Lepiej poczytać książkę na tarasie niż uprawia migdalenie.
        • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 12:01
          Starszym nie pasuje taniec? Dlaczego? A jak taka dwudziestolatka jest np. z bliznami po wypadku, to może się migdalić, czy tylko zostaje jej czołganie się do cmentarza?
          • dybusia Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:11
            Ponieważ jest to śmieszne ,młodym nawet z bliznami czy grubawym uchodzi wszystko.I wtedy sex jest radosny i świeży.W pewnym wieku lepiej popracować w ogrodzie.
            • homohominilupus Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:22
              dybusia napisała:

              > Ponieważ jest to śmieszne ,młodym nawet z bliznami czy grubawym uchodzi wszystk
              > o.I wtedy sex jest radosny i świeży.W pewnym wieku lepiej popracować w ogrodzie
              > .

              To bierz grabie i do roboty trollico.
            • grruu2.0 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:34
              To pracuj, pracuj, a inni będą się całować w parku i mieć radosny seks długo po dwudziestce
            • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:43
              Odpowiesz mi w końcu w jakim wieku przestaniesz uprawiać seks ?
            • arthwen Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:32
              Masz rację, to co piszesz jest bardzo śmieszne big_grin

              Chyba specjalnie będę całować męża za każdym razem jak będziemy przechodzić przez jakiś park big_grin
              • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 15:41
                To już zakrawa niemal na zboczeństwo 🙄
                • arthwen Re: Życie bez seksu 29.06.24, 19:17
                  Ale to dopiero jak skończę 50 lat! big_grin
                  • marta.graca Re: Życie bez seksu 29.06.24, 19:23
                    😁
        • eagle.eagle Re: Życie bez seksu 29.06.24, 12:07
          Dalej nie odpowiedziałaś mi na pytanie. Jak ile będziesz miała lat to przestaniesz się kochać fizycznie, a dodatkowo tańczyć i okazywać miłość innym w miejscach publicznych, znaczy w każdym bo w domu też to przecież będzie nieestetycznie.
        • pffpffpff Re: Życie bez seksu 29.06.24, 12:12
          WHAT?!
        • heca7 Re: Życie bez seksu 29.06.24, 12:31
          Że jakie usta?!? Niektórym upał daje się jak widać we znaki... sciana
        • aequoreavictoria Re: Życie bez seksu 30.06.24, 18:56
          Podchodzisz do ludzi całujących się w parku na tyle blisko, że jesteś w stanie przyjrzeć się ich ustom i dostrzec, czy są pomarszczone?
    • srubokretka Re: Życie bez seksu 29.06.24, 12:45
      Nie mam pojecia bywalec.
    • kropkaa Re: Życie bez seksu 29.06.24, 13:35
      A skąd my mamy to wiedzieć? Myślisz, że na imieninach głównym tematem przy stole było wypytywanie o życie sexualne ciotek i babć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka