Dodaj do ulubionych

trudna seniorka

21.07.24, 11:03
Juz pisalam tu wczesniej o klopotach zdrowotnych Mamy ,ktora sobie nie radzi mieszkajac sama a zadne moje propozycje nie przypadaja jej do gustu. Juz nie wiem naprawde jak z nia postepowac .Mama zaawansowane Pochp pali dalej ,wypozyczony tlen ustawiony przez lekarza w okreslony sposob i ma okreslony czas podowania .Mama ustawia sobie na max i pobiera tlen przez 12/ 15 minut co niewiele daje i moze prowadzic do powiklan ( wytumaczone ) ale Mama oszczedza prad . Opiekunkce, ktora do Mamy przychodzila Mama skrocila godziny i dni ( opiekunka za posrednictwem Mopsu ) wiec do czasu kolejnej aktywacji ja place dodatkowo opiekunce aby przychodzila do Mamy prywatnie .Wczoraj Mama do opiekunki zadzwonila ponownie sama mimo ,ze byla w piatek aby poslac ja do sklepu po papierosy ( mi powiedziala,ze potrzebuje zeby zrobila jej cos do jedzenia).Mama potrafi godzinami nie odbierac telefono nie oddzwaniac mimo ze widze ze laczy sie na WhatsApp na facebooka potem wymysla ze miala klopoty z telefonem.Chce pomocy ale na swoich warunkach czyli zebym przyjechala ,mieszkam we Wloszech) i z nia siedziala.Odmawia przyjazdu do mnie ( zreszta teraz zadna linia lotnicza nie wzielaby jej na poklad) o domu opieki nie chce slyszec ,na opiekunke na stale ani jej ani mnie nie stac. Wymaga pomocy sasiadki mojej kolezanki,ktora jest bardzo uczynna i zawsze sie odwdzieczalam .Mogla to byc pomoc taka jak wczesniej od czasu do czasu obecnie nie ma mowy aby kolezanka byla na zawolanie Mamy dzien w dzien. Mama tego nie rozumie zlosci sie potrafi mojej kolezance cos niemilego powiedziec .Obecnie kolezanka przez 2 tyg na wyjezdzie w mieszkaniu zostal jej partner ,ktorego praktycznie nie znamy Mama sie pyta czy moge zaangazowac partnera 🤦‍♂️. W przyszlym tygodniu jade na weekend wczesniej nie dam rady .Mama mowi ,ze nareszcie i moze cos pomoge.Szczerze nie wiem jak mam pomoc .Mama wypisala sie na wlasne zadanie ze szpitala nie pozwalajac na diagnostyke byla ponownie karetka wezwana przez lekarza rodzinnego ,Mama sie nie zgodzila na pojechanie do szpitala.Bez ustawienia kuracji nie pomozemy lekarz rozklada rece .Leki Mama bierze wedlug wlasnego widzimisie niektorych wziewnych ( mocniejszych) nie przyjmuje bo twierdzi ze ma stare.Mama oczekuje jakiegos cudu ode mnie ale ja nie jestem lekarzem ani cudotworca.Zaarganizowalam sprzataczke ktora Mamie na blysk wysprzatala mieszkanie ( musi byc w sterylnych warunach ) 2 razy lekarza prywatnego na wizyte domowa ( lekarz rozklada rece mowi ,ze Mama nie wspolpracuje ).Moj partner mowi zebym sie wycofala bo to niema sensu ja ja jakos zawsze ratuje i zwyczajnie nie ma mozliwosci zdac sobie sprawy z wlasnych ograniczen
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: trudna seniorka 21.07.24, 11:18
      Posłuchać partnera.
    • zerlinda Re: trudna seniorka 21.07.24, 11:26
      Tak, posłuchać partnera. Twoja matka ma tupet, serio. A kolezanka sąsiadka święta kobieta. I po co opłacasz dodatkowe godziny opiekunce? Żeby matce chodziła po papierosy? Ale skoro masz dużo kasy, to czemu nie.
    • helka.na.zakrecie Re: trudna seniorka 21.07.24, 11:52
      Stara terrorystka..
      Partner ma rację.
      Twoja praca, to uznanie braku wpływu na matke, bys nie miała jakichkolwiek poczuć winy wobec niej. Nie chce sie leczyć, to nie.. Trudno. A gdybyś Ty umarła, to jak matka musiałaby dawać sobie radę?
    • eagle.eagle Re: trudna seniorka 21.07.24, 11:55
      Ile lat ma mama ?
      Dlaczego nie może sama chodzić do sklepu?
      Sama sobie gotuje?
      Przez cały dzień siedzi sama w domu ?
      • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:13
        Mama ma 77 lat to wszystko sie stalo w ciagu ostatnich 4 tyg wczesniej byla na chodzie.Teraz nie ma sily ( robi to z chodzikiem) przejsc do lazienki.Potrzebuje kogos kto by byl z nia caly czas ( zdanie lekarzy) ale musi ona podpisac zgode na ewentualny osrodek . Rozwiazaniem bylby szpital zdiagnozowac problem i moze udaloby sie jeszcze Mame na jakis czas postawic na nogi .Tylko ,ze Mama sie wypisala bo nie mozna palio i takiej nie pomoga poprzednim razem ty mi pomoglas .Poprzednim razem 2 lata temu to byl ropien ja faktycznie zaaktywowalam wszystko co moglam ale Mama chciala sie leczyc wspolpracowala .Teraz zla na caly swiat wyzywa sie na mnie oczekuje cudu nie chce uznac ,ze moglaby zrobic cos inaczej .Celowo nie odbiera telefonow pewnie zebym sie martwila i kogos przyslala wtedy moglaby podyszec temu komus i w miedzyczasie poprosic o pojscie po papierosy .
        • eagle.eagle Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:20
          Może potrzebuje więcej czasu aby to zaakceptować, ciężko się przyzwyczaić że raptownie nie jest się samodzielnym.

          Jest szansa że zmieni swoje nastawienie.
          Rób to co możesz i nic więcej. Jak woła opiekunkę aby kupiła jej papierosy niech sama za to płaci. Dopóki sama nie będzie chciała się leczyć nic się nie da zrobić.
        • asia.sthm Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:36
          > Potrzebuje kogos kto by byl z nia caly czas ( zdanie lekarzy) ale musi ona podpisac zgode na > ewentualny osrodek .

          Może być w odwrotnej kolejności w nagłych wypadkach. Przewozi się pacjenta, a potem uzyskuje ewentualnà zgodę od samego pacjenta lub rodziny jeśli psycholog w ośrodku oceni pacjenta jako nieświadomego swojego stanu.
          Sà na to sposoby. Pełnomocnictwo albo ubezwłasnowolnie.
          • balladyna Re: trudna seniorka 21.07.24, 13:26
            Ośrodek może też podpisać z córką umowę na świadczenia usług i zamiast płacić dochodzącej opiekunce, wątkodawczyni może opłacać ośrodek, w którym będzie przebywać matka.
            • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 13:37
              Nie bardzo rozumiem.Wiem ,ze mozna ubezwlasnowolnic ale sa to dlugie sadowe sprawy i nie wiadomo co sad uzna.Nie moge przeciez wpakowac Mamy do samochodu i pojechac do osrodka nic jej nie mowiac przeciez w tym osrodku odstawi takie scene ze nikt jej tam nie wezmie. Jesli jej powiem gdzie jedziemy idem nie wsiadzie do samochodu.Moze jest cos czego nie wiem wolelabym jednak uniknac sytyacji robienia czegos na sile
              • asia.sthm Re: trudna seniorka 21.07.24, 13:55
                No niestety, ale musisz poczekać aż stan mamy pogorsxy się na tyle, że przewóz będzie po wezwaniu pogotowia ratunkowego. Najpierw szpital, następnie ośrodek i dopiero uzyskanie tzw zgody.
                Przerabiałam w zeszłym roku, stan chorej wymagał inwazyjnego wchodzenia di mieszkania przez balkon. Nie była już w stanie otworzyć drzwi wejściwych. Ja w innym kraju, żadnej rodziny na miejscu.
                Tyle, że mi było łatwiej bo to nie matka, ale strasznie trudne decyzje musiałam podejmoeać po przyjeździe po dwóch dniach. Szpital pomógł w zoorganizowsniu ośrodka. Po trzech tygodniach w szpitalu przewóz ambulansem i adaptacja w ośrodku. Pacjentka po dojściu do zmysłów wyraziła nie tyle zgodę co brak sprzeciwu, co zostało umieszczone w dokumentacji. Potem dostałam pełnomocnictwo poświadczone na miejscu, w ośrodku przez notariusza wezwanego z pobliskiej kancelarii.
                Oni tam wiedzà co robić, takich przypadków jest wiele.
                Ja ci życzę powodzenia, każdy przypadek jest inny ale nie jesteś pierwsza ni ostatnia.
                • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 16:06
                  Dziekuje a jeszcxe pytanie czy ja moge wybrac osrodek czy to jest jakos ustalone z gory? ( rozumiem ze osrodek panstwowy) .Czy gdybym potem chciala mame przeniesc do prywatnego to czy to cos zmienia dalej mam pelnomocnctwo?
                  • asia.sthm Re: trudna seniorka 21.07.24, 16:27
                    marianna211272 napisał(a):

                    > Dziekuje a jeszcxe pytanie czy ja moge wybrac osrodek czy to jest jakos ustalon
                    > e z gory? ( rozumiem ze osrodek panstwowy) .Czy gdybym potem chciala mame przen
                    > iesc do prywatnego to czy to cos zmienia dalej mam pelnomocnctwo?


                    To pewnie zależy od tego czy jest miejsce.
                    W naszym przypadku pani socjalna w szpitalu obdzwoniła różne aż znalazła.
                    Oczywiście możesz mamę przenieść według woli i potrzeb.
                    Nam się dobrze trafiło. Pierwszy rok komercyjnie ale dom podpięty pod Zus więc i na fundusz się doczekało. To niestety trwa.
                    • asia.sthm Re: trudna seniorka 21.07.24, 17:06
                      > podpięty pod Zus więc...

                      jaki zus, pod NFZ oczywiście.
                      I jeszcze jedno, nie bój się tak strasznie wszystkiego nowego. Krok po kroku bo zwariowac przyjdzie. Każdy to robi pierwszy i miejmy nadzieję ostatni raz, w sumie każdy jak we mgle zaczyna.
              • trut_u Re: trudna seniorka 21.07.24, 15:10
                Jest cala masa ludzi w takiej sytuacji - nie ma ubezwłasnowolnienia, do samodzielnego życia się nie nadają, do ośrodka nie chcą... Oni to tam mają na co dzień, awantury również. Jak nie spróbujesz, to wiadomo...
            • kk345 Re: trudna seniorka 21.07.24, 15:40
              balladyna napisała:

              > Ośrodek może też podpisać z córką umowę na świadczenia usług i zamiast płacić d
              > ochodzącej opiekunce, wątkodawczyni może opłacać ośrodek, w którym będzie przeb
              > ywać matka.
              Bzdury piszesz.
              • asia.sthm Re: trudna seniorka 21.07.24, 15:58
                > Bzdury piszesz.

                Nie pisz tak definitywnie.
                Można podpisać kontrakt z ośrodkiem jeszcze przed uzyskaniem pełnomocnictwa.
                Ja jestem w kontrakcie tzw. finansujàcà, tak to się nazywa. Wszystkie faktury przychodzà do mnie mejlowo, ja jestem zobowiázana do płacenia.
                Trudno, żeby pacjent to ogarniał.
              • balladyna Re: trudna seniorka 21.07.24, 20:52
                Nie, nie piszę bzdur. Masa ludzi jest w takiej sytuacji, ubezwłasnowolnienie trwa i ludzie muszą szukać jakichś sposobów. Przerabiałam osobiście, stosując dokładnie taką metodę, więc wiem, o czym mówię. Umowa była między mną a ośrodkiem (prywatnym), o opiekę nad chorą osobą. Zwykła usługa za którą płaciłam, na mnie były wystawiane faktury. Fakt, że stan chorego był taki, że niewiele miał do powiedzenia. Zmarł, zanim sprawa o ubezwłasnowolnienie się zakończyła. Może więc nie wypowiadaj się tak kategorycznie.
                • kk345 Re: trudna seniorka 21.07.24, 23:40
                  Wystarczy, ze chory sprzeciwi się przebywaniu w ośrodku i zostajesz z tą umową, jak Himmilsbach z angielskim. Więc tak, to bzdury.
                  • balladyna Re: trudna seniorka 22.07.24, 09:35
                    Ja piszę o moim własnym, osobistym doświadczeniu. Asia tak samo. I choćbyś nie wiem jak się buntowała, to nie zmienisz tego, że takie sytuacje są możliwe. Nie twierdzę, że zawsze, na pewno zależy i od stanu chorego i od elastyczności domu opieki, ale są i warto o nich wiedzieć. A twoja opinia nie ma w tym momencie żadnego znaczenia, jest tylko głupim zaprzeczaniem rzeczywistości, w związku z tym dalsza dyskusja jest totalnie bez sensu.
                    • kk345 Re: trudna seniorka 23.07.24, 00:20
                      balladyna napisała:

                      > Ja piszę o moim własnym, osobistym doświadczeniu.
                      Nie. Piszesz dokładnie tak:

                      "Ośrodek może też podpisać z córką umowę na świadczenia usług i zamiast płacić dochodzącej opiekunce, wątkodawczyni może opłacać ośrodek, w którym będzie przebywać matka".

                      Więc nie, to rada do roztrzaśniecia o kant stołu, bo matka wątkodawczyni nie ma zamiaru przebywać w jakimkolwiek ośrodku. Ergo: towje doświadczenie z niekontaktującym pacjentem ma się nijak do jej przypadku.
                      EOT.
        • taki-sobie-nick Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:03
          Tylko ,ze Mama sie wypisala bo nie mozna palic

          Geniuszka. Nie mogła się przed szpital wywlec na papierosa, skoro pali?
          • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:15
            no nie mogla jakby mogla to by wychodzila
          • ga-ti Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:15
            Ledwie idzie do łazienki, z chodzikiem, więc pewnie nie bardzo mogła wywlec się przed szpital.
            • taki-sobie-nick Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:16
              A, faktycznie, przeoczyłam.
    • berdebul Re: trudna seniorka 21.07.24, 11:58
      Odcięłabym od papierosów - opiekunkę uprzedzić że ma nie kupować, podobnie koleżanka. Jak mama zmieniła godziny to nie płaciłabym dodatkowo opiekunce.
      Mama zdaje sobie sprawę jakim ryzykiem jest palenie przy butli z tlenem?
      • brenya78 Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:46
        "Odcięłabym od papierosów "

        No genialny pomysł.
        • blasckbird13 Re: trudna seniorka 21.07.24, 13:58
          brenya78 napisała:

          > "Odcięłabym od papierosów "
          >
          > No genialny pomysł.
          >
          Genialny, pilny i absolutnie niezbędny.
          W przeciwnym razie jest duża szansa, że starsza pani spłonie żywcem i puści z dymem mieszkanie.

          Marianno, uprzedź opiekunki, że nie wolno im dostarczać mamie papierosów.
          Po prostu NIE WOLNO.
          • 35wcieniu Re: trudna seniorka 21.07.24, 16:06
            Genialny to nie, po prostu oczywisty i rozsądny. Sama nie wychodzi, a wciąż pali bo dostarcza jej fajki opiekunka? Osobie, która ma korzystać z aparatu tlenowego? Absurd przecież.
        • berdebul Re: trudna seniorka 21.07.24, 14:19
          Pani potrzebuje tlenu. Ma pochp. Na wuj jej te papierosy?
          • zerlinda Re: trudna seniorka 21.07.24, 14:23
            Bo jest uzależniona. Na własne życzenie, ale to nic nie zmienia na ten moment.
            • kk345 Re: trudna seniorka 21.07.24, 15:42
              Pani pali przy butli z tlenem i zaraz puści z dymem zarówno swoje, jak i sąsiednie mieszkania
      • gunila7 Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:23
        Może ma koncentrator, głośne to i sapie, ale bezpieczniejsze.
    • asia.sthm Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:00
      Posłuchać partnera.
      Sama przed sobà musisz przyznać brak wpływu na matkę, brak możliwości kontroli, brak mocy sprawczej. Wykończysz się tylko.
      • banicazarbuzem Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:03
        Mama może złożyć wniosek o dofinansowanie do prądu, wchodzi od 1 sieroienia. Niby chyba to jest 100 zł ale to zawsze coś u jie będzie musiała oszczędzać na podawaniu tlenu
        • is-laura Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:09
          Założę się, że to oszczędzanie prądu to tylko wymówka, żeby móc palić papierosy.
        • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:24
          nie wiem jakie sa warunki dofinansowania ale nie sadze zeby Mama sie lapala, dodatkowo nie jest w jakiejs wyjatkowo trudnej sytuacji finansowej .Kiedy tydzien temu kazala mi liczyc ile bedzie ja kosztowal prad z koncentratorem( bardzo nieprzyjemnie zreszta potraktowala pania ktora ten tlen dostarczyla) powiedzialam ,ze nie wiecej niz jej papierosy ( przecietny wydatek miesieczny Mamy to ok 130 euro, mam dostep do konta i widze ile wydaje) .Rozpetala sie burza dowiedzialam sie jaka to jestem okropna corka ,ze ona od 6 lat placi 1/4 mojego czynszu ( mieszkanie w 1/4 jest moje po Tacie) i ze skoro jest tez moje to ja powinnam placic ecc ( Mama w tym mieszkaniu mieszka i je zwyczajnie utrzymuje) .
          • asia.sthm Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:41
            Wiesz, bez papierosów to ona ma abstynencję.
            Może jakieś plastry nikotynowe albo podobnego. Mama będzie wierzgać bez nikotyny. Uzależnienie od nikotyny jest tak silne jak od heroiny twierdzà specjaliści.
          • berdebul Re: trudna seniorka 21.07.24, 14:20
            Pali paczkę dziennie?
            • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 14:51
              przez cale zycie palla 2 paczki .Od 6 lat robi sobie skrety kiedys probowalam policzyc i wychodzilo mi przecietnie 66 skretow dziennie .Przed chwila slyszalam sie z opiekunka i ona twierdzi ze Mama juz nie pali ,ze w mieszkaniu nie smierdzi i mama tez do niej mowi ze nie pali .Moze tak byc ze zwyczajnie juz nie daje rady przez telefon ledwie co mowila ( moja Mama) a paczke musi miec.Prosimy zeby zgodzila sie na szpital ale nie ma mowy .Powiedzialam opiekunce , ze jakby stracila przytomnosc dzwonic po karetke ja nawet stad nie moge zamowic karetki do Mamy w pl a obcy czlowiek nie bedzie podejmowal decyzji za moja Mame
              • beaucouptrop Re: trudna seniorka 21.07.24, 15:06
                Jejku. Bardzo trudną masz sytuację. Szczególnie fakt, że jesteś daleko i nie możesz być szybko na miejscu. Znam z autopsji. Też mam trudną mamę. Też pali pomimo problemów zdrowotnych. Trzymaj się.
    • clk Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:03
      U mnie podobna sytuacja - tylko że mam 2 trudnych seniorów (i kiepskich rodziców).
      Co robię? NIC.
      Żyje swoim życiem za granicą. Ludzi nie zmienię. Nie przyjadę do Polski. Nie zrujnuje sobie życia.
      Jestem wycofana - nie jest to moim problemem, przestałam się tym przejmować.
    • mayaalex Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:04
      Kurcze, Marianna, bardzo Ci wspolczuje. Naprawde niewiele mozna zrobic jesli mama nie wspolpracuje - ona ma swoja wizje, jak wg niej powinnas sie nia zajmowac (Ty i inni) i tyle. Partner ma racje, powinnas zastanowic sie, co jest dla Ciebie realne i wykonalne i to robic, wiecej sie nie da.
      I nie miej poczucia winy, to nie Ty postepujesz nierozsadnie, to nie Ty ignorujesz zalecenia lekarzy, to nie Ty masz wymagania z kosmosu. Niestety, nie mamy wplywu na to, jakich mamy rodzicow (a czasem nawet najrozsadniejsi i najlepsi pod wplywem choroby zaczynaja zachowywac sie zupelnie idiotycznie), zadbaj tez o siebie bo inaczej wykonczysz sie psychicznie w tej sytuacji.
    • hrabina_niczyja Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:40
      Przestań się cackać. Skróciła godziny, ma mniej opiekunki. Wzywa opiekunkę sama płaci. Partner ma rację. Widocznie jeszcze sobie sama radzi. Najwyżej się zapali na śmierć albo tlen wybuchnie.
    • brenya78 Re: trudna seniorka 21.07.24, 12:44
      Przestań pomagać.
    • feniks_z_popiolu Re: trudna seniorka 21.07.24, 13:13
      Weź obrób stylistycznie tego posta, którego napisałaś i prześlij go mamie. Nie jest w stanie zrozumieć racjonalnych argumentów to trudno. Chciałaś dobrze, nie przyjmuje twoich propozycji no cóż nic nie jesteś w stanie więcej zrobić
    • alpepe Re: trudna seniorka 21.07.24, 13:44
      Życzę ci, by twój problem szybko się skończył.
      • panterarei Re: trudna seniorka 22.07.24, 16:31
        Podłe to wyjątkowo
    • eagle.eagle Re: trudna seniorka 21.07.24, 14:05
      Opisz mamie na co może liczyć zostając w domu i nie lecząc się. Znaczy że na opiekunkę - x razy w tyg i nie więcej. W kryzysowych momentach na sąsiadkę - ale to naprawdę w kryzysowych np wezwać karetkę, a nie aby poszła do sklepu. I niech decyduje, w końcu jest dorosła.
      • zerlinda Re: trudna seniorka 21.07.24, 14:16
        Mama tego nie rozumie zlosci sie potrafi mojej kolezance cos niemilego powiedziec .Obecnie kolezanka przez 2 tyg na wyjezdzie w mieszkaniu zostal jej partner ,ktorego praktycznie nie znamy Mama sie pyta czy moge zaangazowac partnera 🤦‍♂️.
        Matka przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Za chwilę partner sąsiadki się zirytuje i skończy się wykorzystywanie obcej osoby. Ja wiem, że ma niedotleniony mózg na skutek choroby. Ale to jej problem, nie obcych ludzi.
    • cegehana Re: trudna seniorka 21.07.24, 16:38
      Jeśli tak jak piszesz, wszystko stało się 4 tygodnie temu, to nic dziwnego, że Twoja mama nie odnajduje się w nowej i niezbyt miłej roli. Rób co możesz i nie miej wyrzutów sumienia, że czegoś nie możesz. Może być tak, że za jakiś czas mama pogodzi się z losem i otworzy na rozne formy pomocy.
    • bei Re: trudna seniorka 21.07.24, 17:07
      Twoja Mama zachowuje się jak nierozsądny, krnąbrny dzieciak, musisz kategorycznie powiedzieć, że musi wspopracować, bo inaczej grożą jej konsekwencje. Nie jesteś w stanie wspomagać jej na jej chorych warunkach, nic lepszego nie wymyślisz.
    • taki-sobie-nick Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:03
      Opiekunkce, ktora do Mamy przychodzila Mama skrocila godziny i dni

      Dlaczego?
      • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:12
        zeby oszczedzic przypuszczam .Mi nic nie powiedziala kiedy teraz zaczela sie zle czuc i skontaktowalam sue z opiekunka okazalo sie ze ma polowe tego co miala .Tylko ze aktywacja nie jest tak od reki musi przyjsc pracownik socjalny zwiekszych ecc juz dzwonilam i powiedzieli mi ze sprobuja ale od sierpnia
        • taki-sobie-nick Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:19
          Szanowna mamusia ma niedobory finansowe czy po prostu kutwi?
          • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:23
            kutwi .Pewnie mozna by bylo zawsze miec lepiej ale zawsze jej na koncie cos zostaje i na wieksze sprawy jestem ja wiec nie ma ,ze na chleb nie bedzie
    • ga-ti Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:26
      Weź daj matce żyć na jej zadadach. Paliła całe życie, to niech pali dalej, jej kada, jej zdrowie, najwyżej wcześniej skończy, pewnie jej nie zależy, jest w takim stanie, że to jedyna jej przyjemność. Nie chce do szpitala, to nie, trudno, siłą nie zaciągniesz, w szpitalu cudów nie zdziałają. Jej wybór.
      Póki daję radę niech mieszka sama. Ty ustal na ile godzin potrzebna jest opiekunka, umów się z opiekunką, że to Ty ustalasz zasady i Ty płacisz. Opiekunki wiedzą, że seniorzy bywają trudni i nieprzyjemni.
      Matka jest w szoku pewnie, że tak szybko się jej pogorszyło, nie może się z tym pogodzić, do tego pewnie zmiany starcze, może efekty niedotlenienia.
      Ty się zdystansuj na ile możesz. Kontroluj dyskretnie i nie ograniczaj matki, bo i po co.
      • marianna211272 Re: trudna seniorka 21.07.24, 21:40
        Moze by mi sie nawet udalo gdyby nie stawiala na nogi calego bloku bo zle sie czuje.Biega sasiadka , wydzwania do drugiej ,ktora nie biega bo akurat jest po operacji .Koniec koncow oni dzwonia do mnie abym cos poradzila ,Mama tez dzwoni i dyszy mi albo sie zlosci albo konczy rozmowe ,ktora dopiero zaczela .Placze
        opiekunce zeby przyszla ,opiekunka dzwoni do mnie i tak w kolo macieju .Ja w tym wszystkim pracuje mam spotkania z pacjetami czasami zwyczajnie nie moge przerwac ( wyciszam telefon) odddzwaniam Mama nie odbiera i tak robi sie z tego z 10 tel w ciagu calego dnia .Dodatkowo sama mam problemy zdrowotne silne bole glowu ,ktore diagnozuje i pewnie ok 8 sierpnia bede sie musiala polozyc w szpitalu zeby mnie przebadali. Wolalabym do tego czasu miec spokojna glowe zeby skupic sie na wlasnym zdrowiu
        • jdylag75 Re: trudna seniorka 22.07.24, 08:38
          Załóż monitoring w mieszkaniu, tak, byś mogła podejżeć co sie dzieje, zdaje sie pisałaś, ze masz być u matki. Być moze da Ci to poczucie wiekszej kontroli i troche uspokoi.
          Pokaż też komuś (sąsiadce czy opiekunce) gdzie ustrojstwa są, jakby sie cos powyłączało to beda mogły interweniowac.
          Bardzo Ci współczuję, jesteś w słabej sytuacji.
        • fogito Re: trudna seniorka 22.07.24, 09:13
          Powiedz matce, że jak chce popełnić samobojstwo, to ty jej w tym nie będziesz przeszkadzać. Albo niech zgodzi się na ofiarowana pomoc, albo niech nie dzwoni. Sąsiadom matki powiedz, żeby nie reagowali. Kamery w mieszkaniu możesz założyć, ale tylko będziesz się więcej denerwować. Matce na siłę nie pomożesz. Zadbaj o siebie.
        • aqua48 Re: trudna seniorka 22.07.24, 09:36
          Musisz postawić granice temu szaleństwu. powiedz mamie, że jeden telefon rano i jeden wieczorem żeby sprawdzić co u niej, więcej nie będziesz dzwonić. Jeśli możesz zatrudnij dodatkowo na godzinę - dwie dziennie prywatną opiekunkę, która będzie zdawała sprawę wyłącznie TOBIE i której mama nie będzie mogła zwolnić, a która np. dopilnuje brania leków. Sąsiadom podziękuj i uprzedź że mama jest zaopiekowana i żeby nie reagowali na jej ewentualne żądania. Jeśli mama się źle czuje to karetka - szpital i koniec.
        • blue_meerkat1 Re: trudna seniorka 22.07.24, 09:48
          Dziewczyno, wykanczasz sie.
          Przekaz sasiadkom i opiekunce ze w razie kryzysow dzwonia po karetke, nie do ciebie. Oddzwaniaj raz dziennie.
          Wspolczuje, ale nie jestes w stanie nic zrobic.


        • ga-ti Re: trudna seniorka 22.07.24, 10:37
          Rozmowa z sąsiadkami. Jeśli chcą pomagać to spoko, ale do Ciebie niech dzwonią w krytycznych sytuacjach. Musisz sama postawić granice, bo się wykończysz. I tak, jak radzą dziewczyny, kamery, telefon rano i wieczorem, opiekunka zatrudniona przez Ciebie do codziennej kontroli.
          Współczuję.
    • marianna211272 Re: trudna seniorka 22.07.24, 16:52
      Dziekuje wszystkim .Mama dzis sama chciala karetke mimo ,ze wczoraj jeszcze sie upierala rzucila sluchawka mnie ,mojemu synowi.Dzis poprosila opiekunke zeby zadzwonila ,przyjechali i zabrali Mame do szpitala poludniowego .Zostala juz przyjeta na interne i robia badania: podlaczona do tlenu ,slaba ,ma przetaczana rowniez krew ( nie potrafia wytlumaczyc co ma niskie mowila tylko 5 prawdopodobnie hemoglobina, nie sadze zeby w badaniach podstawowych bylo zelazo) .Mam
      nadzieje ,ze tym razem sie nie wypisze doszla chyba do sciany.
      • asia.sthm Re: trudna seniorka 22.07.24, 17:01
        > ze tym razem sie nie wypisze doszla chyba do sciany.

        I tego wlasnie potrzebowala. Teraz niech jej zrobia wszystkie badania i doprowadza troche do pionu.
        Nastepnie narazie, czasowo osrodek, upieraj sie ze mamy nie mozna wypisac do domu, bo mieszka sama.
        Inaczej znow bedzie karuzela bez trzymanki.
    • madami Re: trudna seniorka 22.07.24, 18:05
      Może pozwolić mamie na własne decyzje, starsi ludzie czasem podejmują takie które im szkodzą ale trudno
      przestać się angażować, proponować rozwiązania sensowne i logiczne ale liczyć się z ich odrzuceniem i zaakceptować to, przestać kopać się z koniem
    • iza232 Re: trudna seniorka 23.07.24, 10:31
      Jakbym o swojej czytała. Moja też taka uparta i samowolna i na wszystkie moje propozycje i porady ma jedną odpowiedź: "ja sama wiem, co jest dla mnie najlepsze". No i wyszła na tym jak Zabłocki na mydle. Siedzi sama jak palec, zniedołężniała i stara, bo nikt normalny nie może z nią wytrzymać. Już parę lat temu odpuściłam sobie ułatwianie jej życia, skoro ona nie chce. I teraz ponosi konsekwencje własnych decyzji. Trudno - nie zmuszę jej do zajęć dla seniorów, posiadania zwierzaka albo czytania książek. Najlepiej jakbym ja siedziała u niej codziennie i zabawiała towarzyską rozmową. Na szczęście ma opiekunkę.
    • marianna211272 Re: trudna seniorka 27.07.24, 20:31
      Mama od poniedzialku w szpitalu bedzue jeszcze prawdopodobnie do przyszlego tygodnia.Trafila na naorawde wspanialego lekarza ktory ja prowadzi ma do niej podejscie .Mama trafila z hemoglobina 2,8 w stanie ciezkiej niedokrwistosc zagrazajacej zyciu .Wlasciwie w ostatniej chwili,szukaja przyczyny narazie wszystko negatywne .Wyniki sie poprawiaja ale homoglobina narazie 7 bardzo slaba wlasciwie sama nierozumie dlaczego wczesniej nie pojechala na pogotowie .Dzis zalatwilam dom opieki narazie na 2 tygodnie aby mama po wyjsciu ze szpitala pojechala tam bezposrednio ( mama na szczescie sie zgodzila) Moze sie uda namowic ja na dluzej mam nadzieje.W 5 tygodni Mama schudla 10 kg z 77 na 67 wyglada jak siedem nieszczesc z sinikami na calym ciele .
      • asia.sthm Re: trudna seniorka 27.07.24, 21:02
        No widzisz, mama sama musiała się przekonać.
        Życzę ci wytrwałości w stanowczości a mamie poprawy zdrowia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka