marianna211272
21.07.24, 11:03
Juz pisalam tu wczesniej o klopotach zdrowotnych Mamy ,ktora sobie nie radzi mieszkajac sama a zadne moje propozycje nie przypadaja jej do gustu. Juz nie wiem naprawde jak z nia postepowac .Mama zaawansowane Pochp pali dalej ,wypozyczony tlen ustawiony przez lekarza w okreslony sposob i ma okreslony czas podowania .Mama ustawia sobie na max i pobiera tlen przez 12/ 15 minut co niewiele daje i moze prowadzic do powiklan ( wytumaczone ) ale Mama oszczedza prad . Opiekunkce, ktora do Mamy przychodzila Mama skrocila godziny i dni ( opiekunka za posrednictwem Mopsu ) wiec do czasu kolejnej aktywacji ja place dodatkowo opiekunce aby przychodzila do Mamy prywatnie .Wczoraj Mama do opiekunki zadzwonila ponownie sama mimo ,ze byla w piatek aby poslac ja do sklepu po papierosy ( mi powiedziala,ze potrzebuje zeby zrobila jej cos do jedzenia).Mama potrafi godzinami nie odbierac telefono nie oddzwaniac mimo ze widze ze laczy sie na WhatsApp na facebooka potem wymysla ze miala klopoty z telefonem.Chce pomocy ale na swoich warunkach czyli zebym przyjechala ,mieszkam we Wloszech) i z nia siedziala.Odmawia przyjazdu do mnie ( zreszta teraz zadna linia lotnicza nie wzielaby jej na poklad) o domu opieki nie chce slyszec ,na opiekunke na stale ani jej ani mnie nie stac. Wymaga pomocy sasiadki mojej kolezanki,ktora jest bardzo uczynna i zawsze sie odwdzieczalam .Mogla to byc pomoc taka jak wczesniej od czasu do czasu obecnie nie ma mowy aby kolezanka byla na zawolanie Mamy dzien w dzien. Mama tego nie rozumie zlosci sie potrafi mojej kolezance cos niemilego powiedziec .Obecnie kolezanka przez 2 tyg na wyjezdzie w mieszkaniu zostal jej partner ,ktorego praktycznie nie znamy Mama sie pyta czy moge zaangazowac partnera 🤦♂️. W przyszlym tygodniu jade na weekend wczesniej nie dam rady .Mama mowi ,ze nareszcie i moze cos pomoge.Szczerze nie wiem jak mam pomoc .Mama wypisala sie na wlasne zadanie ze szpitala nie pozwalajac na diagnostyke byla ponownie karetka wezwana przez lekarza rodzinnego ,Mama sie nie zgodzila na pojechanie do szpitala.Bez ustawienia kuracji nie pomozemy lekarz rozklada rece .Leki Mama bierze wedlug wlasnego widzimisie niektorych wziewnych ( mocniejszych) nie przyjmuje bo twierdzi ze ma stare.Mama oczekuje jakiegos cudu ode mnie ale ja nie jestem lekarzem ani cudotworca.Zaarganizowalam sprzataczke ktora Mamie na blysk wysprzatala mieszkanie ( musi byc w sterylnych warunach ) 2 razy lekarza prywatnego na wizyte domowa ( lekarz rozklada rece mowi ,ze Mama nie wspolpracuje ).Moj partner mowi zebym sie wycofala bo to niema sensu ja ja jakos zawsze ratuje i zwyczajnie nie ma mozliwosci zdac sobie sprawy z wlasnych ograniczen