zonazgorzna
22.07.24, 08:13
Pisalam juz, ze maz zorganizowal wakacje we Wlochach we Fruli w takim kurorcie co sie nazywa wilazia turystyka. mamy miec taka wille co sie nazywa bilo i ma werande i sajding.
Tylko ze dzisiaj przeczytalam, ze tam jest niebezpiecznie i po plazach chodzi mafia.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,31159837,panika-na-wloskiej-plazy-zamaskowani-mezczyzni-oddali-strzaly.html#do_w=46&do_v=1118&do_st=N&do_sid=1014&do_a=1014&s=BoxNewsLink&do_upid=1118_t&do_utid=31159837&do_uvid=1721484316243
To moze lepiej jechac do Mielna gdzie byliśmy przed epidiemia? Ja najchetniej pojechalabym do rodziców doGorzna, maz tez ma pod Gorznem swoich rodzicow. Zielen, cisza, dobre powietrze dla dzieckow, rzeczka nieopodal. Troszke pomozemy przy zniwach, do domu wezmiemy na powrot kartofelki i ogorki w occie co je tesciowa robi.