biala_ladecka Re: Studenckie dylematy 02.08.24, 12:43 Mam wrażenie, że przyszłaś tu z już podjętą decyzją i szukacz potwierdzenia dla swoich wyborów, bo coś Ci jednak nie klika, ale to Twoja prywatna sprawa, co budzi Twój niepokój. Ja tylko chciałabym zwrócić uwagę, że deklarowanie się nastolatka, co będzie robił za kilkanaście lat (lojalka) brzmi dla mnie jak abstrakcja i dostaję duszności na samą myśl o takim zobowiązaniu. Dodam też, że kryterium dochodowe nie oznacza z automatu, że akademika nie dostaniecie, tylko że macie na niego mniejsze szanse niż rodziny z niższymi dochodami. Ja osobiście wybrałabym stacjonarne w ZG, ale ja mam akurat dziecko, które na pewno na medycynę nie pójdzie i już przebiera nogami na myśl o studenckim życiu, a jeszcze rok do matury Niewykluczone, że gdyby nie czuła się komfortowo z decyzją o usamodzielnieniu, zrobiłabym wszystko, żeby jej pomóc na miejscu. Trzymam kciuki za Was Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Studenckie dylematy 02.08.24, 15:31 Wybrałabym lekarza po studiach stacjonarnych, powinno być to napisane na dyplomie i oznaczone jakimś symbolem na pieczątce. Jako pacjentka chciałabym wiedzieć kto mnie leczy Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Studenckie dylematy 04.08.24, 12:35 a w czym lepszy jest ten stacjonarny? Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Studenckie dylematy 05.08.24, 17:30 Wycofuję się z tego, dla mnie niestacjonarny = zaoczny, nie wiedziałam że na medycynie jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Studenckie dylematy 04.08.24, 12:26 w przypadku wyboru (w przyszłości) specjalizacji - ukończona uczelnia nie ma znaczenia, dla podjęcia pracy - w zasadzie też nie, chyba, że to jakaś Rydzykowa itp uczelnia. Studia niestacjonarne, różnią się tylko tym, że sa płatne i studenci nie są w żaden sposób inaczej traktowani od pozostałych (niestacjonarnych/niepłatnych) mają identyczne zajęcia jak pozostali, u nas na uczelni niestacjonarni są wrzuceni w jedną grupę ćwiczeniową i seminaryjną (ale z biegiem lat - na prośbę studenta też bywają wymieszani). Co do kredytu studenckiego i wspomnianej lojalki związanej z umorzeniem kredytu - to i tak większoąc lekarzy pracuje w szpitalach, szczególnie gdy planuje specjalizacje ( do umorzenia kredytu są wybrane specjalizacje - te poszukiwane m.in. pediatria). Jeżeli syn lubie być z wami, to w czym problem, niech nadal mieszka w domu, nie przejmuj się opiniami o nieodciętej pępowinie. To ciężkie studia, naprawdę dużo nauki, a do tego przemieszczania się (są uczelnie gdzie jest kampus, ale na niektorych studenci muszą kursować pomiędzy szpitalami, katedrami...więc zamiast dodatkowo tracic czas na zakupy, pranie, ogarnięcie jedzenia, będzie miał więcej czasu na naukę. Odpowiedz Link Zgłoś
marzec2022 Re: Studenckie dylematy 04.08.24, 14:45 To są kwestie, które nas przekonały - nie martwi się o czyste ubranie, o obiad, o zakupy etc. Moze poświęcić sie tylko nauce. A diagnoza, via forum, o nieprzeciętej pęwinie jest dla mnie śmieszna. Nawiasem mówiąc, bardziej niż nieprzeciętej pępowiny dopatrywałabym się umiłowania wygody rodzinnego domu Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Studenckie dylematy 04.08.24, 16:07 Nie przejmuj się. Mój syn się wyprowadził w wieku 19 lat - bo studiował w Anglii. Córka mieszka dalej z nami - studiuje ( zrobiła teraz licencjat ) w Warszawie. Może wyprowadzi się do drugiego mieszkania po 1 roku magisterki, jak ogarniemy remont po lokatorach. Jakoś nie pchała się do wyprowadzki. Widziała jak trudno było koleżankom z roku w wynajmowanych mieszkaniach/pokojach - kiedy musiały ogarniać nie tylko studia ale i codzienne czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
jusytka Re: Studenckie dylematy 04.08.24, 17:18 Mam dwóch synów na studiach, obaj w wielkich miastach daleko od domu, obu wynajmowaliśmy mieszkania i wierz mi, 50 000 rocznie + koszty utrzymania - to nie kosztowało Studia trwają 6 lat, więc to sobie pomnóż i sama odpowiedz na pytanie czy cię na to stać, bo nikt tu tego nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzec2022 Re: Studenckie dylematy 15.08.24, 09:40 Zdecydowaliśmy się na studia w Warszawie. Różnica wynosiła, po dokładnym przeloczeniu wszystkiego max 20 tys rocznie. To nie są pieniądze, na tyle duże żeby podejmować decyzję wbrew synowi. Zaważyła też jego argumentacja, ze woli zostać w domu studiując tak trudny kierunek. Bralismy tez pod uwagę rybek pracy i możliwości rozwoju na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
bib24 Re: Studenckie dylematy 15.08.24, 11:06 20 tys rocznie to 100 tys na czas studiów i to jest tylko różnica, bo jeszcze jest baza Odpowiedz Link Zgłoś
pseudo_stokrotka Re: Studenckie dylematy 15.08.24, 11:16 120 - studia trwają 6 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
tymianek21 Re: Studenckie dylematy 15.08.24, 12:24 marzec2022 Wg.mnie bardzo dobra decyzja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Studenckie dylematy 15.08.24, 12:47 Przecież to od początku było oczywiste, ze wcale sie nie wahacie, a decyzja juz podjeta, po co dorabiać dudzie uszy i pisac o rynku pracy i rozwoju, jakby uczelnia przywiazywala absolwenta do miasta na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
marzec2022 Re: Studenckie dylematy 15.08.24, 13:34 Leosiu, nie sądzisz chyba, ze Twoje lub innych piszących w internetach będzie tutaj kluczowe? Po to się pisze na forum, aby zasięgnąć opinii innych, a postępuje i kieruje życiem tak jak własny rozum podpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś