milka_z_karmelem
30.07.24, 23:38
Maluch 3-letni. Właśnie zasnął koło mnie, ale ten sen poprzedził prawie godzinny ryk. Nie płacz, a ryk. Dziecko nawet jak już się "da" uspokoić i zaśnie, to potrafi się kilka razy w nocy obudzić i zawsze oznacza to marudzenie, płacz, jakby się czegoś bał. Ma fazę na "mama, mama" i jak jest poza domem czy zostaje pod opieką kogoś innego, to też uskutecznia "koncerty". Poza tym ma normalny apetyt, nie zauważyłam niczego innego niepokojącego. Gdzie szukać przyczyny? Od blisko 9 miesiecy bardzo dużo się u nas dzieje, nie są to, niestety, miłe sprawy. Dużo poświęcałam na ratowanie dorosłego dziecka. Z partnerem, który jest ojcem małego, też mieliśmy chwilowy kryzys. Ja sama byłam chodzącym kłębkiem nerwów, choć staraliśmy się, żeby mały miał poczucie bezpieczeństwa. Czy jest możliwe, ze u dziecka zaczęło to wychodzić teraz? Zaczęło się około miesiąca temu. Gdzie jeszcze szukać przyczyny? Raz, że żal dziecka, bo i ono jest niedospane, zdenerwowane, a i też ja powoli padam na twarz.
W ciągu dnia jest w porządku.