hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:44 Nie brać go do zakopanego...tylko cały rok pilnować kondycji. PO 10 latach zainteresowałeś się kondycją potomka to masz... Odpowiedz Link Zgłoś
margaretta80 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:31 Ja się interesuje od małego, ale mój 4 latek nie jest typem sportowca. Od małego woli spokojne zabawy na dywanie. Cały czas zachęcam, a to rower, a to basen, a to plac zabaw. Chętnie przyjmę rady jak dbać o ruch u jednostki antyruchowej. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:56 NO ale jakby był zainteresowany to mzoe by go zabrał nad jezioro (moze dziecko lubiłob pływać),,, Odpowiedz Link Zgłoś
ania_z_zielonymii Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 14:01 Z mojej perspektywy (mam 14latka, który od małego nie lubił się ruszać) jak był mały: - jeśli jeździliśmy rowerem to w jakieś super ciekawe dla niego miejsca, czyli musiał pomęczyć się na rowerze, ale na końcu czekała nagroda - wykupiliśmy indywidualne lekcje basenu a po basenie zawsze szliśmy do kina/ulubionego kolegi/na lody, zawsze w związku z tym z utęsknieniem czekał na dzień basenowy. Dużo też zrobiła szkółka pływacka, która co jakiś czas organizowała egzaminy na odznaki pływackie. - syn znalazł sobie równie stacjonarnego co on przyjaciela, a my zakolegowaliśmy się z jego rodziną, więc razem jeździliśmy rowerami na pikniki/do lasu/na lody. Obecność kolegi była na tyle dużą atrakcją, że można było spokojnie zrobić 30 km bez jęczenia dzieciarni. - nad morzem spacerowaliśmy kilometrami brzegiem szukając najpiękniejszych muszelek - zapisaliśmy syna na naukę jazdy konnej i to był strzał w dziesiątkę, bo sama obecność koni była super atrakcją a podczas jazdy trenerka dawała mu duży wycisk. I tak codziennie małymi krokami, czasem spacer, czasem rower, lekcje basenu, jazda konna. Byłam nawet na rozmowie z WFistą szkolnym, żeby wspólnie pomyśleć jak zachęcić syna do wysiłku (z powodzeniem, ale dzięki temy, że WFista jest genialnym pedagogiem). Mój syn bardzo szybko rósł i wg fizjoterapeuty, gdyby nie regularny ruch byłaby masakra, ale i tak jest problem z kręgosłupem. Ale najważniejsze, że udało się wpoić potrzebę ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:11 Ale to się robi regularnie. Są dzieci któe lubią sport bardziej innej mniej. Riki napisał jakby przypadkowe, obce dziecko zabrał w góry...a nie własnego 10latka Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:14 Swoją drogą zazdroszcze wfisty. MOja starsza trenuje pływanie, jazdę konną, jeździ od 3 roku życia na rowerze, od 4 na nartach, jezdzi ( i to dużo) na rolkach, na łyżwach. Lubi chodzić (10-15km na luziku). I nienawidzi WFu...NIe przez to, ze czegoś nie umie bo ma same 5 i 6. WFista jest podobno świetnym trenerem osobistym dla doroslych, totalnie nie umie pracować z dziecmi Odpowiedz Link Zgłoś
wkswks Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:21 Jakieś atrakcje po drodze lub w tzw. międzyczasie? Nawet dziecko, które chodzi po górach moze byc marudne, weź to pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:27 Czy Dolina Chochołowska to ta, w której idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz - a jak już stwierdzisz, że masz ochotę się położyć w rowie i umrzeć z nudów, to znienacka widzisz tablicę, że ta dolina się zaczyna w tym miejscu i trzeba będzie iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, iść, jeszcze co najmniej drugie tyle...? Plus to samo w drodze powrotnej...? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:41 Memphis90, po wysiłku jaki włożyłaś w napisanie tego posta, widzę, że dolina chocholowska dała ci kiedyś w kość. No więc spieszę donieść, że nawet bez bardzo kosztownego wynajmowania roweru elektrycznego nie musi tak to wyglądać. Otóż wsiadasz w autobus lub busik z napisem "Dolina Chocholowska", który wjeżdża maly kawałek w tę dolinę i kończy trasę przy szlabanie Tatrzanskiego Parku Narodowego, gdzie się kupuje bilety wstępu. Po lewej stronie jest placyk , z którego co pół godziny kursuje spalinowa ciuchcia, czyli kolejka turystyczna "Rakoń". Dojeżdża ona do miejsca , gdzie kończy się asfalt i gdzie kiedyś dojeżdżał PKS, mniej więcej w ponad połowie drogi. Dalej masz już drogę żwirową , potem kamienistą i wielokrotnie ciekawsze widoki niż na tym pierwszym odcinku gdzie jest las i tyle. Idzie się godzinkę. Uwierz mi, że w tym wariancie całość nie wygląda tragicznie. Ps. Kolejka "Rakoń" kosztuje 10 zł bilet normalny, 5 zł ulgowy, więc nie zbiedniejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 12:54 Żadna wycieczka szkolna nie mogła się obyć bez Chochołowskiej/Kościeliskiej! Nuuuuuuuuda. >. Idzie się godzinkę. Nieprawda, to trwa jakiś tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:59 memphis90 napisała: > Czy Dolina Chochołowska to ta, w której idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, > idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz, idziesz Tak, to ta sama. Kościeliska jest taka sama, jeżeli ktoś nie wie, że można odejść ze szlaku i coś innego zobaczysz, to faktycznie nuda na pierwszy raz. Aż musiałem sprawdzić, Chochołowska z drogi, to 2 godziny, Kościeliska 1,5 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:18 Znajomi ci dziecko podrzucili???? W życiu bym z czyimś dzieckiem nie wyjechała na tak długo? Czy może odnalazłeś syna po 10 latach? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:52 Wróciłem z orkiestrą cygańską po latach spędzonych w Paragwaju jak Janusz, syn Mariana Paździocha. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:56 Mówiłąm, bocian mu 10latka pod drzwi tydzień temu podrzucił... Odpowiedz Link Zgłoś
ta_jedna_karen Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 16:38 Nie żeby mnie riki i jego potomek specjalnie obchodzili, ale ile jeszcze razy w tym wątku napiszesz to samo? Chyba się już z 15 razy podpięłaś z tym samym tekstem. Napisz lepiej jak to jest u twoich znajomych, przynajmniej będzie jakaś odmiana. Odpowiedz Link Zgłoś
beneficia Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:31 Hanusina zawsze pisze po 10 razy to samo, nie przetłumaczysz 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
anka_one_and_only Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 20:06 Zauważyłam, że czasem nawet pisze to samo kilka razy do tej samej osoby bo nie kuma, że ktoś ją zignorował Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:22 Jakieś towarzystwo mu znajdź, bo się pewnie nudzi na tych wycieczkach. (Raz jeden jak byłam w górach sama z rodzicami jako siedmiolatka, to obrzydziło mi to góry na całe życie.) Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:28 Liczę , liczę na to towarzystwo. Dzisiaj są tu animacje dla bombelków, a ośrodek mega duży, więc koledzy powinni się znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 12:07 A w ogóle to jest duży dzieciak już, daj mu zaplanować, co chcę robić, niech wyszuka atrakcje sam, mniej się marudzi jak się samemu odpowiada za przebieg dnia. Rafting może będzie chciał, albo coś w tym stylu, jak się nie musisz martwić o kasę to możecie zaszaleć Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Dzieciak bez kondycji 22.08.24, 09:57 Bardziej chodziło mi o towarzystwo dzieci na wędrówki. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Dzieciak bez kondycji 22.08.24, 10:04 Ma kolejne obce dziecko porwać?:p Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Dzieciak bez kondycji 22.08.24, 14:42 Ale tylko takie, które zaakceptuje pierwsze porwane dziecko xD Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 22.08.24, 15:11 Może Riki chciał po prostu nieśmiało zapytać tym wątkiem, czy jakaś ematka nie nudzi się właśnie z bombelkiem w Tatrach 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dzieciak bez kondycji 23.08.24, 11:17 I zamiast budowaniem relacji z synem zajmie się wyrywaniem matki kolegi syna. Obciach Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusowepole Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:20 Ale to są aktywności które Ty zaplanowałeś . Czy zapytałeś co go interesuje co chciałby zobaczyć ?czy realizujecie tylko Twoja listę ? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:27 Jak nigdy nie był, no to co może wiedzieć ? Poza tym, że chce na basen? Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 20:41 No to już wiesz, że góry go nudza. Przyjmij do wiadomości, że niektórych góry nudzą choćby nie wiem ile ich rodzice bedą ciągać, a wtedy to je mogą nawet znienawidzić. Na basenie pewno by mu się podobało skoro sam sygnalizuje. Mój też nie przepada za górami - próbowaliśmy z nim trochę, a to Gubałówka szlakiem papieskim z Białego Dunajca, a to Sarnia Skała, a to Morskie Oko, w tym roku Trzy Kopce Wiślańskie (to akurat polecam, trasa najłatwiejsza z możliwych, nie zmęczył sie wcale, a na górze był fajny punkt widokowy, stary trabant koło schroniska), ale on też woli basen. Aquaparki to jest to. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 21:14 Gdyby człowiek się słuchał dziecka w temacie co go nudzi i co chce robić to by dziecko robiło tylko to co zna Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:41 Dokładnie takiego zachowania oczekiwałabym od 10-letniego dziecka. Łażenie po górach jest dla pasjonatów, ja sama nie cierpię, a po prostu większość dzieci się nudzi bez celu i atrakcji. Ruch jest fajny, jak mamy dobrą motywację - wciągającą zabawę, sport, który lubimy, aktywność, która sprawia przyjemność. Skąd pomysł, że współczesny, mocno stymulowany elektroniką, przyzwyczajony do gier i filmów o szybkiej akcji i intensywnych zabaw z kolegami 10-latek będzie lubił po prostu łazić godzinami po lesie? Na pewno są takie dzieci, ale to rzadkość. Odpuścić jakieś nudne dolinki, rozruszać fajnymi aktywnościami, które on lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:53 Na co chorował, że brał antybiotyk? I kiedy go skończył? Czymś dobre buty do chodzenia? Jeśli szybko rośnie, serce może nie nadążać i potrzebuje dłuższej aklimatyzacji. Zwróć uwage na to jak oddycha - czy dostaje zadyszki przy podejściach, wtedy to kondycja i trzeba jednak powolutku, czy nie- wtedy to tylko nuda. Jak nuda, to bym go pogoniła Dolina Jaworzynki na a Gąsienicowa albo zawiozła na Kasprowy i niech schodzi. Rzecz w tym, żeby zobaczył Tatryz bliska, może zaskoczy.A Ty sobie przypomnij Tragedię tatrzańskie i w drodze opowiadaj, dzieci uwielbiają straszne historie. Odpowiedz Link Zgłoś
beneficia Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:34 "Jeśli szybko rośnie, serce może nie nadążać i potrzebuje dłuższej aklimatyzacji" Przy wadze 50 kg u 10-latka to może być dobry trop (oprócz oczywistego znudzenia) Odpowiedz Link Zgłoś
segregatorwpaski Re: Dzieciak bez kondycji 22.08.24, 15:06 Zacznij pracować nad jego kondycją, zapisz na zajęcia takie jakie sobie wybierze sam, zbliża się wrzesień - pewnie masz wokół sporo zajęć typu aikido, czy inny sport. Jak nie sport to może lubi tańczyć, w szkołach tańca są zajęcia dla dzieciaków typu hip-hop itp. To jedno ale do tego jeszcze po razie w tygodniu: duży spacer (Papry wokoło ), basen, rolki, lodowiska (w zimie masz do dyspozycji te darmowe, zewnętrzne), no i rower tez jest fajny. Niech wybierze co chce, Twoją rolę będzie tylko wozić/towarzyszyć i tam gdzie trzeba płacić Odpowiedz Link Zgłoś
dzuma_czy_cholera Re: Dzieciak bez kondycji 22.08.24, 23:18 Pierwsze wrażenie? Dzieciak Ci spadł z nieba. Wielkim zaskoczeniem dla mnie było, że to Twoje dziecko. Nie mówisz tak o nim, prawie w ogóle nie pada określenie "syn". To ciekawe. Właściwie niepokojące. Tymczasem... To jest syn, a Ty się po 10 latach budzisz i nie masz pojęcia, jak zorganizować wakacje, żeby był wilk syty i owca cała. W efekcie realizujesz swój plan, żeby czas z dzieckiem był odhaczony. Góry są specyficzne. Albo się to ćwiczy od maleńkości (i często i tak nic z tego), albo góry człowiek dla siebie odkrywa w dorosłości (i często i tak nic z tego). Góry są piękne pod budowanie relacji. Ale nie, cholera, w Zakopanem i okolicach, w sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Dzieciak bez kondycji 23.08.24, 11:07 ja jako 10 latka tak spadlam wlasnemu ojcu z nieba na wakacje. Na szczescie mnie nie zmuszal do niczego i staral sie byc mily kupujac lody i ciastka. Ale prawda jest taka, ze zupelnie nie umial mi tych wakacji zorganizowac i spedzic razem czasu na budowaniu relacji, nie umial rozmawiac, ot jakiegos ufoludka dostal na wakacje. Wynudzilam sie tak, ze do tej pory pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
ursula.iguaran Re: Dzieciak bez kondycji 23.08.24, 10:52 Moim zdaniem problem nie jest w kondycji fizycznej a motywacji. Mój najmłodszy syn pierwszy raz w Tatrach był jak miał 5 lat, na pewno kondycyjnie słabszy był niż 10 - latek. Najważniejsze było w jego przypadku znalezienie jakiegoś celu (szrlotka w schronisku) plus nie zmuszanie do niczego. Robiliśmy częste przerwy, dużo gadaliśmy, miałam ksiązkę z bajkami zakopiańskimi i czytałam fragmenty na postojach, szukaliśmy roslin, zbieraliśmy szyszki i robiliśmy mnóstwo rzeczy oprócz marszu. Tylko to trzeba mieć anielską cierpliwość - mój mąz nie miał do tego głowy i wolał iśc szybciej ze starszymi dziećmi. Przyznaję dla mnie tempo było uciążliwe ale młody złapał bakcyla i dzieki temu polubił góry. Jeżeli dziecko z którym jesteś jest oporne i nie lubi chodzić to myślę że trzeba poszukać innych atrakcji w Zakopanem i oklicach. Muzea, termy, jakieś parki linowe czy inne atrakcje dla dzieci. Nie wiem jaki jest twój cel, jeśli miłe spędzenie czasu wspólnie to chyba nie ma sensu zmuszanie dziecka do czegoś czego nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
niemoralna Re: Dzieciak bez kondycji 25.08.24, 01:21 Dla mnie to jest absolutnie niewyobrażalną sytuacja Riki aby 10 latek wpadal w totalna histerie i z wrzaskami wymuszał na tobie jakiekolwiek zmiany. No jestes facet ojciec czy melepa rodzicielska? Przerosło ciebie postawienie do pionu rozkapryszonego smarka odstawiając wokół niego komiczny bal murzynów . Dzieciak sie meczy bo jest przerozwydrzone i ma za dużo w duuudzue a ty sie męczysz własnym dzieciakiem bo miałeś go zbyt długo w duuudzie i teraz jedno z drugim jak na ringu bokserskim Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Dzieciak bez kondycji 25.08.24, 12:14 To ty się nie nadajesz do niczego, nie dzieciak. Czy ty wiesz cokolwiek o dzieciach, o swoim własnym synu? W tym wieku samotny wyjazd z jednym z rodziców i to jeszcze na dorosłe wakacje ( łażenie po górach) to przepis na katastrofę. Muszą być rówieśnicy (a nie zdziadziały i marudny ojciec), musi być coś co go rozrusza - boisko do piłki, park wodny z atrakcjami, skatepark, to już powinieneś wiedzieć najlepiej co go kręci. Jeden dzień wyprawy w góry dla taty to nie problem, ale dzień w dzień? Zawaliłeś sprawę i jak zwykle obwiniasz wszystkich tylko nie siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
yannefer Re: Dzieciak bez kondycji 25.08.24, 12:27 Jestem ciekawa jak dalej wyjazd się potoczył Odpowiedz Link Zgłoś