Dodaj do ulubionych

Dzieciak bez kondycji

20.08.24, 18:37
Co zrobić z dzieciakiem leniwcem (prawie 10 l.)? Wziąłem go do Zakopanego, niestety nie nadaje się prawie do niczego.

Dzień 1 - wjechał wyciągiem krzesełkowym na Butorowy Wierch i jakoś doczłapał się grzbietem na Gubałówkę (zjechał kolejką). Do samochodu pod dolną stację Butorowego chciał wzywać taksówkę! Z trudem wymusiłem dojście na przystanek i przejechanie 2 przystanków autobusem.

Dzień 2 - widząc co się dzieje , zaproponowałem Dolinę Chochołowską na rowerach elektrycznych. Taka przyjemność na 4 godziny kosztuje prawie trzy stówy! No ale na włączonym wspomaganiu "turbo 5 poziom" jakoś dojechał do samego schroniska. Było sporo czasu, więc mówię 'chodź podejdziesz kawałek na Grzesia'. Gdzie tam! Dał radę może z 10 minut i koniec. Powrót rowerami z górki i finito.

Dzień 3 - myślę sobie, może zrobimy lekutką łatwiznę na dwie godziny pt. Dolina Strążyska. Podwiozłem go pod samo wejście do doliny, no i idziemy. W połowie wpadł w absolutną histerię, że jest zmęczony i natychmiast mamy wracać. Natychmiast. Z wrzaskami i dzwonieniem na skargę do mamusi. Wqrwiony na maxa wziąłem go na barana (waży prawie 50 kg!) i wtaszczyłem aż do schroniska (to znaczy "Herbaciarnia" to się teraz nazywa, schroniskiem jako takim oczywiście nie jest). Uspokoił się i w dół zlazł bez problemu. Ale zły jak cholera.

Będę tu jeszcze kilkanaście dni i jest mi słabo na myśl, że poza zaordynowaniem wjazdu i zjazdu na Kasprowy Wierch nie zadzieje się nic, bo potomek będzie odwalał akcje.

Ja w jego wieku latałem po całych Tatrach.

Droga emamusiu! Pytanie mam. Odpuścić mu całkowicie klnąc na czym świat stoi czy próbować go rozruszać? I jak niby miałbym to zrobić, skoro nawet emerycka Dolina Strążyska jest wyzwaniem?
Obserwuj wątek
    • bardzo_wredna_dziewucha Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:41
      A co robiłeś do tej pory? Bo przez 10 lat nie zauważyć, że dzieciak nie znosi aktywności fizycznej to cokolwiek dziwne...
      • alpepe Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:45
        Był zajęty damskimi dupami.
        • riki_i [...] 20.08.24, 18:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:46
            NO chyba tez ręce i nogi.
            MOje dzieci regularnie chodzą na basen, na rowery, na łyżwyczy rolki, spacery, wycieczki całodniowe. I uwaga!!!!! Z ojcem. Ich tatuś aktywnie zajmuje sie ich wychowaniem, dba o kondycję u jednej od 12 lat u drugiej o 7 i tak mam sprawne 7 i 2-latkę
            • colorful_n Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:09
              No właśnie. Jak tatuś się budzi po czasie i widzi, że dziecko już dorosło. Ale najlepiej tu kobietami wywijać na forum, zamiast z dzieckiem spędzać czas.
            • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:18
              A z mamusią nie chodzą?
              • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:42
                Przecież napisałem wielokrotnie - leniwiec olinkluziwowy.
                • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:46
                  To do Hanusinej było, bo pisze że jej dzieci z ojcem wszystko robią
                  • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:47
                    A czemu żeś wywnioskowała że wszystko. To nie ejst wszystko. Masę rzeczy robimy razem (czyli mamusia i tatuś biorą udział), czasami tylko tatuś, czasami mamusia...rozrysować ci?
                • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:47
                  Ależ ty nie lepszy...dziecko ma też tatusia...chyba
              • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:46
                Ale tu tatuś marudzi, ze dzieciak nie ma kondycji. Bardziej jest zdziwiony. Nie wiem moze mu bocian 10latka podrzucił pod drzwi..
    • przyjazna_miastu Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:44
      Bądź ojcem przez cały rok a nie dwa tygodnie w roku.
      • afro.ninja Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:46
        A to.nie dziadek?!
    • borsuczyca.klusek Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:45
      Znalazłeś to dziecko dzisiaj na progu, że taki zaskoczony jesteś?
      • sol_13 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 23:07
        Ja myślałam po przeczytaniu posta startowego, że to nie jego dziecko, tylko jakieś dziecko kuzynów wziął na wakacje.
        • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:47
          Uwielbiam takich ojców, raz zabiorą dzieciaka na "męską wyprawę" i narzekają, ze dziecko się nie nadaje
          • colorful_n Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:12
            Ale tu kobietki mają dobre serce to przytulą biednego tatę. Nawet mu pomogą wychować.
            • homohominilupus Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:59
              colorful_n napisała:

              > Ale tu kobietki mają dobre serce to przytulą biednego tatę. Nawet mu pomogą wyc
              > hować.

              Mówisz z własnych doświadczeń?
    • kamin Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:45
      A macie też w planach atrakcje dla dzieci? Czy tylko emeryckie spacery?
      Aquapark? Park linowy? Chlapanie się w potoku? Tor saneczkowy?
      Może na zmianę- jeden dzień turystyczny, jeden rozrywkowy. Łażenie dla wielu dzieci jest nudne i męczące.
      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:48
        Ok, rozważę. Tyle, że jest świeżo po antybiotyku i trochę się boję aquaparku, co uwielbia.
        • ta_jedna_karen Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:58
          Riki, mamy 21 wiek, dziecko po antybiotyku jest zdrowe.
        • bei Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:25
          Po antybiotyku może być osłabiony, dlatego nie ma kondycji!
          • ta_jedna_karen Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:56
            Wierzcie dalej w te zabobony, to Wam będą rosły słaniające się na nogach mimozy.
          • marta.graca Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:59
            To napisałby przecież od razu, że jest osłabiony, a nie o braku kondycji.
    • cegehana Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:47
      Mariusz Kamiński, zdobywca obu biegunów pisał kiedyś o swoich wyprawach górskich z dzieckiem, że wtedy dziecko jest biegunem. Nie jakiś Grześ czy Gubałówka.
      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:50
        Co może być łatwiejszego od Strążyskiej? Dolina ku dziurze? To mi zajęczy, że tam nic ciekawego nie ma (mniej więcej zgodnie z prawdą).
        • malia Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:51
          To cudze dzieckoczy twoje? Znasz go w ogóle?
          • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:53
            No przecie już padło w dyskusji, że w ogóle nie znam , w przeciwieństwie do krocza rozmaitych pań.
            • malia Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:03
              Bez wstawek kroczach pan nie potrafisz rozmawiać o własnym dziecku? Zapytaj go co lubi robic( jak do tej pory nie miałeś się okazji dowiedziec) , daj mu kilka rzeczy do wyboru, a przede wszystkim zaakceptuj że dzieciaka gory mogą wcale nie pociągać, bo on nie jest tobą
            • black.emma Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:41
              riki_i napisał:

              > No przecie już padło w dyskusji, że w ogóle nie znam , w przeciwieństwie do kro
              > cza rozmaitych pań.
              To strasznie smutne co piszesz ale dobrze, że naszła cię refleksja.

              Teraz możesz dostosować pobyt do możliwości dziecka. Krótsze szlaki i kolejki, przeplatane z czymś co lubi. Jaki sport uprawia na codzień? Może to jest klucz - można wynająć kort jak gra w tenisa, idź z nim pokopać piłkę, albo popływać. Rozruszasz go i przy okazji nawiążesz jakaś więź. Zmuszanie do łażenia po górach, co jest śmiertelnie nudne swoją droga, za każdym razem skończy się histeria.

              A potem, no cóż, od lat ci ematki piszą - zajmij się tym dzieckiem.
        • kariwitch00 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:55
          Może po covidzie taki zmęczony, albo ma zaburzenia lękowo depresyjne jak wiele dzieciaków i starych obecnie. Świat nawet te 20 lat temu nie wyglądał tak jak dziś a ty wracasz myślami do swojej kondycji w latach 70 tych
        • cegehana Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:00
          Dziecko jest biegunem tj. celem wyprawy, a nie Strążyska. Tak jak w górach: musisz opracować szlak, przygotować plecak, sprawdzić pogodę - tak musisz przygotować się do zdobycia tego bieguna, żeby nic Cię po drodze nie zaskoczyło.
          • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:11
            Dobrze ujęte plus trzeba dziecko umiejętnie zachęcać.
            Np trzeba wyczuć czy faktycznie jest zmęczone czy po prostu jest narzekaczem - każda z tych sytuacji adresuję się inaczej. Pomaga angażowanie dziecka w wyznaczanie trasy, mapa (jak na 10 to już w szkole będzie zaraz przerabiał) to że dziecko wie ile mu to zajmie i jak trzeba rozłożyć wysiłek. Warto samemu się otworzyć i mówić o swoich uczuciach przypatrzyć się co mi w tym chodzeniu daje radość - dojście do celu? Droga? Jakieś duperele po drodze? Ważne żeby dobrze skończyć pochwalić wysiłek a nie tak “pochwalić” żeby dziecku w gardle stanęło.
            Ja jestem przekonana że moje za 20 lat będzie gadało “po górach od małego śmigałem aż miło” a ile pracy psychologicznej ja z TZ w to wkładamy to głowa mała.
      • livia.kalina Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:36
        >Mariusz Kamiński, zdobywca obu biegunów pisał kiedyś o swoich wyprawach górskich z dzieckiem, że wtedy dziecko jest biegunem.

        Bardzo ładnie powiedziane i bardzo prawdziwe. Nie znałam tego. Dzieki cegehana.
        • heniek.8 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:58
          livia.kalina napisała:

          > >Mariusz Kamiński, zdobywca obu biegunów pisał kiedyś o swoich wyprawach gó
          > rskich z dzieckiem, że wtedy dziecko jest biegunem.
          >
          > Bardzo ładnie powiedziane i bardzo prawdziwe. Nie znałam tego. Dzieki cegehana.
          >

          nie znałaś bo Mariusz to ten nasz ananas co się dostał do PE, a polarnik ma na imię Marek smile

          https://paczaizm.pl/content/wp-content/uploads/kaminski-wasik-kiedy-platforma-tak-cie-rozliczyla-ze-zamiast-harnasia-musisz-pic-belgijskie-piwo-na-rynku-w-brukseli.jpg
          • cegehana Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 15:17
            Bardzo przepraszam za pomyłkę, zupełnie nie wiem skąd to skojarzenie 😃
            • marta.graca Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 15:43
              😄
    • szarmszejk123 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 18:54
      Jakie są wasze stosunki na co dzień? Lubicie się?
      W jaki sposób starasz się go zachęcić do tych wycieczek?
    • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:00
      A jaki ma tryb życia na co dzień? Wozidupka samochodowa? Są jakieś aktywności, które lubi? Bo pytanie, czy on nie ma kondycji czy nie lubi chodzenia po górach. Góry są dla dzieci dość trudne nie kondycyjnie tylko dlatego, że to nuda trochę - to nie jest wiek na podziwianie widoków. Jak daje radę na rowerze, na rolkach, wspina się na ściankę, gania z piłką to odpuścić i dobierać aktywności, które lubi.
      Jak jest przyrośnięty do kanapy to działać jak najszybciej. Ale właśnie - tu się liczy modelowanie, a nie tylko kazać ruszyć tyłek. Wy jesteście aktywni sportowo?
      W tym miejscu muszę nieco przybergamocić - trudno mi radzić, bo nie znam problemu, raczej taki że na tyłkach nie usiedzą (ta telegonia...wink )
      Ale faktycznie marudzą trochę w górach, trzeba animować dodatkowymi atrakcjami, kusić naleśnikami w schronisku, szukać czegoś, dać mapę i kompas itp.
      • tania.dorada Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:30
        grruu2.0 napisała:

        > A jaki ma tryb życia na co dzień? Wozidupka samochodowa?

        Dziesieciolatek, nawet wozidupka samochodowa, nie powinien mieć problemu z tymi trasami.
        • beneficia Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:37
          On pewnie nie ma problemu z trasami, tylko po prostu jest to dla niego nudne
          • tania.dorada Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:41
            Też tak myślę, nie wiem jak musiałabym się nudzić żeby jechać przez Dolinę Chochołowska w środku wakacji z rikim. Jest masa niższych, malowniczych, mniej zadeptanych szlaków w innych górach.
            • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:29
              Ej, już nie marudź. Rowerem elektr. to jest lajcik. Z dwoma dłuższymi postojami i prowadzeniem roweru na tych dwóch stromych podjazdach po ostrych kamieniach , w godzinę jesteś przy schronisku. Z powrotem jedziesz pół godziny maks. Więc sorry, ale to nie jest nudna wycieczka. Mimo, że dolina ogromna i idąc pieszo faktycznie można stracić chęci (zwłaszcza ten pierwszy odcinek).
              • kk345 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:48
                Notorycznie w tym wątku mylisz "łatwe-trudne" z "ciekawe-nudne". Co ciekawego ma niby być dla ośmiolatka w przejeździe przez jakąś dolinę?
                • kk345 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:02
                  *dziesięciolatka
                  • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:50
                    Na przykład to, że z powrotem gazuje po asfalcie z górki (na tym łatwym odcinku) czterdzieści na godzinę. To dla niego sztos. A przyroda też mu się podobała. Oraz "łowieczki z baranami i dzwonkami"
                    • memphis90 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:49
                      10l pędzący 40km/h na szlaku pełnym ludzi...? Poyebawszy...?
                      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:55
                        Nie, na tym asfalcie na końcowym prostym jak strzała odcinku nie było pełno ludzi. Zwłaszcza, że szło już na deszcz. No i mówimy o krótkiej chwili, gdy złapał tyle na wyświetlaczu, przecież na stałe tyle nie jechał. Rower powyżej 25 km/h wyłącza wspomaganie , rozpędzić się możesz jak masz z górki i jeszcze mocno dołożysz pedałami.
              • agiq_agiq Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:38
                A to można rowerem do samego schroniska? Kiedyś chyba zostawiało się rowery na polanie huciska czy trochę dalej...
                • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:48
                  agiq_agiq napisała:

                  > A to można rowerem do samego schroniska? Kiedyś chyba zostawiało się rowery na
                  > polanie huciska czy trochę dalej...

                  Jak najbardziej można, stoi nawet masa stojaków na rowery przed wejściem do schroniska (niektóre dedykowane dla konkretnych wypożyczalni).

                  Natomiast nie widzę tej trasy inaczej niż elektrykiem, końcówka jest wymagająca.

                  Btw wspomaganie w obu modelach jakie wypożyczyłem, kompletnie nie dawało już rady na wspomnianych ostatnich stromych i kamienistych podjazdach. Przynajmniej na tych cięższych biegach. Kawałek trzeba było elektryczny rower podprowadzić. Więc już kompletną abstrakcją jest dla mnie wjazd po czymś takim zwykłym rowerem (oczywiście wiem, że można wszystko i Pan Henio czy Gienio nie takie podjazdy robi, zresztą chyba nawet mignął mi jeden taki klient. Ale umówmy się, że nie mówimy o rowerowcach-hardkorowcach)
                  • agiq_agiq Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:53
                    Rowerem byłam tam sto lat temu i wtedy tak nie bylo, na piechotę chodzę ale na stojaki przy schronisku nie zwróciłam uwagi bo ostatnio byłam w lutym, śniegu była moc wink
                    • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:59
                      Ja byłem poprzednio 30 lat temu i też mógłbym wiele napisać o tym, co się zmieniło. W zasadzie zmieniło się wszystko , z przyrodą włącznie (masa zrywek , tną drewno na potęgę).
              • thank_you Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:52
                No dobra, ale dałeś mu mapę? Pokazałeś, że możecie ze szlaku zboczyć na (i tu wpisz sobie dowolne?)? Może wejdź z nim gdzieś wyżej a nie ciągasz po szlakach wózkowych i emeryckich?
                U mnie ze starszakiem też tego problemu nie było - wytargałam mu na Morskie Oko hulajnogę, weszliśmy na Czarny Staw pod Rysami, posililiśmy się gdzieś na skalce, i potem hulajnoga w dół. Miał… 4 lata?

                Poza tym - ile on ma wzrostu, że w wieku 10 lat waży 50 kg? tongue_out
                • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:57
                  Jest ekstremalnie wysoki jak na swój wiek. Ja i żona też wysocy, mam nadzieję, że nie dojdzie do dwóch metrów, bo to kalectwo.

                  Zboczyliśmy ze szlaku - po zapięciu rowerów pod schroniskiem próbując drogi na Grzesia. Rowerem można tylko do schroniska i z powrotem, nawet 500 metrów w bok do kaplicy na polanie chochołowskiej jest niedozwolone.

                  Btw wzięłaś hulajnogę na Morskie Oko? Absolutnie zabronione, podobnie jak i jakikolwiek rower. Można pieszo albo kuniem - takie info wisi na stronach TPN-u.
                  • thank_you Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:04
                    Wiem, że zabronione ale to była Mini Micro, taka trojkolowa, uznałam, że sobie po prostu z nim zbiegnę z góry. Ja zdychałam po tym sprincie a on potem jeszcze w termach kilka h pływał. Widzisz, to druga strona problemu - jedne dzieci są zmęczone od przebudzenia a drugie nigdy 😅

                    Ok, jeśli jest wysoki to spoko, mój ma 167 i dobił do 41, stąd moje zdziwienie masą 10-latka.

                    Weź zabierz go jutro do Bani, do Czorsztyna, na Słowację, idź do Kempińskiego na obiad i pokaż mu z tarasu Gerlach, może do Słowackiego Raju którego dnia? Mój bardzo lubi Sarnia Skalke - nie ma wypadu w góry bez Sarniej. Kurde, tam jest tyle atrakcji, a Ty sie meczysz wraz z nim, bez sensu.
                    • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:13
                      Tak, Słowacja to jest dobry pomysł. Bania chyba nie, bliżej mam parę zbliżonych obiektów.
              • nangaparbat3 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:38
                Przyznam się że jestem zaskoczona, że po Chochołowskiej można rowerami elektrycznymi jeździć. Naprawdę świat się kończy.
                • homohominilupus Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:49
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Przyznam się że jestem zaskoczona, że po Chochołowskiej można rowerami elektryc
                  > znymi jeździć. Naprawdę świat się kończy.
                  >
                  Etam się kończy.

                  Czym uwłacza Ci rower elektryczny w Tatrach?
                  W Pirenejach mnóstwo ludzi tak jeździ. Góry nie staky sue przez to mniej piękne.
                  • homohominilupus Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:50
                    *stały się
                  • lauren6 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 22:08
                    Dla przykładu my nie kupowaliśmy rowerów elektrycznych, żeby szpanować nimi w Miasteczku Wilanów (wtf???!!!!). Rowery na bagażnik samochodowy, jazda do hotelu, a następnie w trasę na rowerach. W górach również na nich jeździmy. Jest coraz więcej szlaków górskich dla rowerzystów. Za granicą jakby więcej, ale po polskich górach też da się jeździć.
                    • lauren6 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 22:10
                      Dodam jeszcze, że chodzenie w góry z małym dzieckiem to mordęga. A tak młoda siedzi sobie w foteliku rowerowym i podziwia świat.
                • thank_you Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 22:12
                  Co w tym zaskakującego?
                • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 22:39
                  A co to za różnica elektryk czy zwykły?
          • black_magic_women Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 23:17
            beneficia napisała:

            > On pewnie nie ma problemu z trasami, tylko po prostu jest to dla niego nudne


            Otóż to!!
          • homohominilupus Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:05
            beneficia napisała:

            > On pewnie nie ma problemu z trasami, tylko po prostu jest to dla niego nudne

            O tak, potwierdzam.

            Jestesmy teraz w górach z ośmiolatką. Marudzi, gdy jej się nudzi na prostej trasie ale nagle dostaje powera gdy cos się dzieje, np jakieś kamienie i wyzwanie wspinaczkowe, wodospady czy opuszczony hotel 😉
            • bistian Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:27
              homohominilupus napisała:

              > Jestesmy teraz w górach z ośmiolatką. Marudzi, gdy jej się nudzi na prostej tra
              > sie ale nagle dostaje powera gdy cos się dzieje, np jakieś kamienie i wyzwanie
              > wspinaczkowe, wodospady czy opuszczony hotel 😉

              Ta Wasza ośmiolatka jest pewno dużo bardziej sprawna od tamtego dziesięciolatka i zdecydowanie nie waży 50 kg. wink Nadwaga i brak kondycji są wrogiem dłuższej aktywności.

              Oglądam ostatnio małolaty i dzieci będąc przejazdem, mogę sobie tylko cicho zakląć pod nosem, gdy widzę dzieci z rodzicami. Nie wiem, po co rodzice to robią dzieciom, chyba ze źle rozumianej troski?
            • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:31
              No właśnie - dzieckiem w trasie trzeba umieć zarządzać w białych rękawiczkach…
              • homohominilupus Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:03
                To moje pierwsze doświadczenia z dzieckiem na górskim szlaku, myslalam ze będzie zupełnie inaczej no ale plany musialysmy nagiąć no i lektura tego wątku też mi dala do myślenia i dziś robimy lżejszy dzień z atrakcjami w postaci góry czarownic 😎
                Zadowolony dziubasek to niemarudzacy dziubasek.
        • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:00
          Jak najbardziej kanapowa wozidupka może mieć dramatycznie słabą kondycję. Tak na marginesie - jak waży 50 kg to jak nie jest bardzo wysoki to sporo
          • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:25
            Jest wysoki jak cholera. Ale i tak za dużo.
          • marta.graca Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:02
            Sorry, ale nawet mając dramatycznie słabą kondycję nie ma się problemu z przejściem Doliny Strążyskiej.
            • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:34
              marta.graca napisała:

              > Sorry, ale nawet mając dramatycznie słabą kondycję nie ma się problemu z przejś
              > ciem Doliny Strążyskiej.

              Dokładnie tak!!!
              • kamin Re: Dzieciak bez kondycji 25.08.24, 07:32
                Z czego wniosek, że po prostu on nie chciał znowu łazić bez se su donikąd. Mało które dziecko to lubi.
        • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:47
          Jeżeli nigdzie nie chodzi w ciągu roku to będzie mieć problem...ale ti wina tatusia a nie dziecka
      • anka_one_and_only Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:22
        Ten forumowicz powatpiewal w istnienie piecdziesieciolatkow uprawiajacyc kitesurfing a Ty pytasz, czy sa aktywni sportowo? On sportu pewnie nawet nie oglada w przyrodzie, co najwyzej w telewizji jako zjawisko nieosiagalne dla zwyklych smiertelnikow.
    • angazetka Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:01
      Dlaczego jestes na wakacjach z jakimś obcym dzieckiem, którego nie lubisz?
    • heca7 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:02
      A czy problem nie leży gdzie indziej? Tzn nie jest tak, że dzieciak oderwany od laptopa i telefonu odstawia szopkę, że jest umierający, zmęczony, znudzony, wszystko go boli i chyba ma gorączkę. A jak tylko dotrze do łóżka i telefonu magicznie wyzdrowieje? suspicious
      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:23
        heca7 napisała:

        > A jak tylko dotrze do łóżka i telefonu magi
        > cznie wyzdrowieje? suspicious

        Oczywiście, że tak. Tyle, że on niby chce chodzić w góry. Ale jak dochodzi co do czego, no to jest tak, jak opisałem w poście otwierającym.
        • heca7 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:31
          Hehheee wink Jako matka dwóch takich gagatków czułam pismo nosem tongue_out Pozostaje ci umawiać się z nim bardziej konkretnie. I odpuść łażenie. Jak jechał rowerem to trzeba było dalej tak jechać (wiem, drogo). Niech sam bierze udział w planowaniu a na koniec daj mu perspektywę jakiejś przyjemności. I to takiej, która podoba się 10 latkowi a niekoniecznie tobie wink Prawdopodobnie wasze wyobrażenia o chodzeniu w góry mocno się rozmijają. On widzi spacerek najdalej do Morskiego Oka a ty choć szybki marsz na Gubałówkę tongue_out Jest jakieś zejście z Gubałówki teraz? Jak jest to trzeba było wjechać i zaproponować schodzenie. Też ruch a by ci nie marudził, że go kolana bolą.
          • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:39
            Z Gubałówki chcial zjeżdżalnię grawitacyjną , ale była kolejka koszmar.

            Rowerami po parku narodowym to można tylko w kilku miejscach, z ciekawych to jest dojazd na hale gąsienicową do Murowańca, od dupy strony. Trasa taka, że wymiękali najwięksi hardkorowcy (ostre wielkie kamienie przez 6 km I stromo do góry), ale wyczytałem, że ostatnio ponoć zasypali je żwirem i da się już przejechać nie tylko czołgorowerem. Tyle, że ja zbankrutuję, jak dalej ma iść w ten deseń.
            • kk345 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:03
              riki_i napisał:

              >trasa taka, że wymiękali najwięksi hardkorowcy (ostre wielkie kamienie przez 6 km I stromo do gó
              > ry), ale wyczytałem, że ostatnio ponoć zasypali je żwirem i da się już przejechać
              Koniecznie go tam zabierz, koniecznie big_grin
              • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:29
                Jeśli faktycznie wyrównali te kamienie, to czemu nie? Natomiast wcześniej było tak
                www.youtube.com/watch?v=twRAj4flieA
                i ten wyczynowy gość ledwo przejechał , a do tego trwale uszkodził rower.
                • kk345 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:58
                  To "stromo do góry" też zasypali żwirem i zrobili płasko? big_grin Nie możesz być prawdziwy...
                  • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:02
                    Nie napisałem , że zrobili płasko, tylko, że zasypali żwirem. Ponoć, bo tam dotąd nie byłem. Jak wypożyczę elektryka na cały dzień i pojadę, to ci zdam relację. A tak btw to widzę mocarne dumanie, jak by tu mi dowalić - lubisz ludziom dosrywać, co nie?
                    • kk345 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:29
                      riki_i napisał:

                      > Nie napisałem , że zrobili płasko, tylko, że zasypali żwirem. Ponoć, bo tam dot
                      > ąd nie byłem. Jak wypożyczę elektryka na cały dzień i pojadę, to ci zdam relacj
                      > ę. A tak btw to widzę mocarne dumanie, jak by tu mi dowalić - lubisz ludziom do
                      > srywać, co nie?

                      Obserwuję cię jak skamielinę, z ciekawością ale bez większych emocji.
                      W tym konkretnym wątku czekam, kiedy zajarzysz, że skoro dzieciak był zmęczony w dolince, to zabranie go na wyrównaną trasę "ostro pod górę" może skończyć się jedynie spektakularną katastrofą.
                      EOT.
                      • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:33
                        Cały plus eleketryka jest taki że nie ma znaczenia czy trasa jest Polska czy pod górę bo pedałujesz tak samo.
                        • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:42
                          Tak jest, ale jak masz ekstremalną górkę i to jeszcze z mega wybojami, to może nie dawać rady.
                      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 23.08.24, 14:50
                        kk345 napisała:

                        > riki_i napisał:
                        >
                        > > Nie napisałem , że zrobili płasko, tylko, że zasypali żwirem. Ponoć, bo t
                        > am dot
                        > > ąd nie byłem. Jak wypożyczę elektryka na cały dzień i pojadę, to ci zdam
                        > relacj
                        > > ę. A tak btw to widzę mocarne dumanie, jak by tu mi dowalić - lubisz ludz
                        > iom do
                        > > srywać, co nie?
                        >
                        > Obserwuję cię jak skamielinę, z ciekawością ale bez większych emocji.
                        > W tym konkretnym wątku czekam, kiedy zajarzysz, że skoro dzieciak był zmęczony
                        > w dolince, to zabranie go na wyrównaną trasę "ostro pod górę" może skończyć się
                        > jedynie spektakularną katastrofą
                        .
                        > EOT.

                        Nastąpiła "spektakularna katastrofa ". 😀 Trollica zejdzie na zawał. wink

                        Wypożyczyłem rowery elektryczne w Murzasichlu i dojechałem tą trasą do Murowańca. Prawie 10 km. Dzieciak też dał radę, choć rowery z duzo gorszym wspomaganiem niz te w Chocholowskiej . Za to liczą je duzo taniej! Jest tu milion ludzi. Drogę faktycznie wysypali żwirem, da się jechać, choć stromizny duże. Ufff! Muszę odpocząć i z powrotem. Jednak jest to konkretny hardkorek.
              • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:49
                Pisałam : tatuś roku!!!
            • nick_z_desperacji2 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:19
              Czyli z całej wyprawy na Gubałówkę pozbawiłeś go jedynego ciekawego punktu.
              • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:24
                Kolejka była na ponad godzinę czekania. Zakręcona trzy razy.
                • black.emma Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:45
                  No a co miałeś lepszego do roboty?
                  • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:06
                    Bilet łączony miałem (Butorowy w górę, Gubałówka w dół). Więc motywacji, aby rezygnować, dopłacić i jeszcze stać w mega długaśnej kolejce nie było.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:17
                      U Ciebie nie było. U niego nie było motywacji, żeby znowu gdzieś leźć, bo stary sobie wymyślił.
                • heca7 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:09
                  Niestety ale wybrałeś kiepski moment na urlop z dzieckiem. I do tego jedno z najbardziej zatłoczonych miejsc. Dlatego albo stoisz w kolejce albo wysłuchujesz pretensji. Następnym razem poszukaj z synem czegoś innego niż okolice Zakopanego. Po górkach (niższych ale może będzie mniej marudził) można chodzić i bliżej morza. A będzie taniej. Wystarczyłoby żebyś wcześniej wrzucił m/w region planowany na ematkę a dostałbyś rady co można tam z dzieckiem zwiedzić i nie umrzeć z nudów i frustracji wink
        • tania.dorada Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:37
          riki_i napisał:

          > Oczywiście, że tak. Tyle, że on niby chce chodzić w góry. Ale jak dochodzi co
          > do czego, no to jest tak, jak opisałem w poście otwierającym.

          Jeśli rzeczywiście w jego wieku miałeś zaliczone całe Tatry, to pewnie pamiętasz coś takiego jak odznaki GOT? Nawet jeśli nie zbierałeś tych pieczątek to mogli ci się to obić o uszy.
          I one miały taką zasadę: trasy w Tatrach się liczyły dopiero do złotej, pieczątkę oczywiście można sobie było wbić dla hecy wcześniej ale do popularnej, brązowej i srebrnej się ta trasa nie liczyła. To było specjalnie w ten sposób wymyślone, żeby zniechęcić takich ludzi jak ty, tzn wezmę bombelka na pierwszą wycieczkę w góry i dlaczego by nie zacząć od Tatr, tam są „cenniejsze” trasy i żeby się upewnić, że zanim zaczną zbierać w Tatrach to najpierw schodzą swoje w niższych górach.
          • trampkoss1 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:34
            ??????
          • profes79 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:30
            Od kiedy trasy w Tatrach liczyły się tylko do złotej? Bo łażę po górach od lat i nie pamiętam, żeby na małą brązową i srebrną zakwestionowano mi punkty za szlaki tatrzańskie.
            • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:43
              No właśnie tak mi się wydawało, że liczą wszystkie szlaki.
        • mdro Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:40
          "Tyle, że on niby chce chodzić w góry"

          Jest z ojcem, którego zapewne kocha. Tyle że tego rodzaju aktywność nie sprawia mu przyjemności. Próbowałeś mu zaproponować coś innego? Albo powiedzieć, by to on zaproponował?
          • black_magic_women Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 23:22
            mdro napisała:

            > "Tyle, że on niby chce chodzić w góry"
            >
            > Jest z ojcem, którego zapewne kocha. Tyle że tego rodzaju aktywność nie sprawia
            > mu przyjemności.


            Pięknie napisane. Staram się tam tłumaczyć i mojemu mężowi, który podobnie do Rickiego obrusza się na 10 latka.
      • nick_z_desperacji2 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:26
        Ja podejrzewam, że to "atrakcyjność" wyjazdu i towarzystwa, a nie sam brak kondycji. Pomijając już, że góry latem na tych najpopularniejszych szlakach tracą jedyny (moim zdaniem) sens, czyli ciszę, widoki i siebie z własnymi myślami.
      • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:48
        NO jak ojciec raz w roku się nim zainteresował ( odkrył ze jego 10latek nie ma kondycji, brawo dla tego pana!!!) to co się dziwisz. Komórka i komputer robiły za niańkę...
        • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:55
          Nieee, tam jest raczej w tle lękowa mamusia robiąca sobie z jedynaka "projekt dziecko" i trzęsąca się nad dzieciakiem ponad miarę. Więc to bardziej klimaty "nie biegaj bo się spocisz", nie dotykaj bo brudne, uważaj bo spadniesz" niż "masz tablet i się odczep'. Jak Riki nie tupnie nogą (a zdaje się odważny to on jest poza domem a nie żeby małżonce podskoczyć) to albo dzieciaka będzie tył i odstawał od kolegów coraz bardziej, a potem nie zrobi pół kroku za daleko, bo mamusie będzie serce bolało z nerwów albo wręcz odwrotnie - zacznie szukać wrażeń jak się tylko zerwie ze smyczy. Jedno i drugie słabe
          • thank_you Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:08
            Tupanie nogą u moich kolegów miało opłakane skutki dla ich rodzin, a żadnej z tych kobiet nie dało się przetłumaczyć, że krzywdzi dziecko.
            • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:43
              thank_you napisała:

              > Tupanie nogą u moich kolegów miało opłakane skutki dla ich rodzin, a żadnej z t
              > ych kobiet nie dało się przetłumaczyć, że krzywdzi dziecko.

              Miło mądrej posłuchać.
          • lauren6 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:04
            Przekichany los jedynaka. Pozostaje tylko trzymać kciuki za rikiego by z jakąś Ukrainką zmajstrował synowi rodzeństwo 🙄
          • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:50
            Ale ty serio bierzesz to co pisze riki jeden do jednego?
            Poza tym jest też tata i moze wychowywać ale widać mu się nie chciało
            Ja tez jestem bardziej matka kwoka, co nie ograniczało mojego meża zeby dzieci puszczał np. na drabinki na które ja bym się może bała.
            Jak dwoje bierze czynny udział w wychowaniu, to dzieciak korzysta i z tej martwiązcej się mamusi i odważnego taty.
            Widzę ze ty team "wychowanie to rola matki"...
        • thank_you Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:02
          Bzdura, to typowy jedynak niepracującej matki, mam tego multum wśród znajomych.
          • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:20
            Żona Rikiego pracuje przecież. Zresztą moja też pracowała i to nic nie dawało. Może ten przykład Rikim wstrząśnie 😀
            • thank_you Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:56
              Fakt, w tej mojej historii zapomniałam o jednej z moich bliższych, pracujących koleżanek. Nie będę opisywała szczegółów. smile
            • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:51
              Ale ze po 10 latach zainteresuje się dzieckiem?
          • lauren6 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:10
            a) Chłopiec jest po antybiotykoterapii
            b) Dzieci uwielbiają symulować śmiertelne zmęczenie jeśli chcą rodzica zmanipulować. Moja 4 latka, gdy każę jej posprzątać zabawki to kładzie się na podłodze i mówi, że jest taka zmęczona. Taka zmęczona, a żeby szaleć z bratem ma siłę - cud!

            Problemem nie jest kondycja dziecka, ale to że spacery po górach go nudzą.

            Natomiast ematka jest niezawodna i oczywiście musiało się oberwać żonie rikiego. Nie wiecie nic o kobiecie, poza tym że rogi ma jak lepszy z Wiedźmina, ale już oceniłyście jej kompetencje rodzicielskie. Żenujące.
            • lauren6 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:11
              *leszy
            • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 11:38
              Wiemy to co Riki pisał wprost i nie wprost.
              • lauren6 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 12:33
                Wybacz, nie czytam rikiego z zapartym tchem jak ty, żeby znać tyle szczegółów o jego żonie i wiedzieć, że to zła matka była.

                W inne jego opowieści jak te o studentkach, które twierdzą że jest lepszym kochankiem od 20-latków, również wierzysz bez mrugnięcia okiem?
                • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:24
                  Tak, wierzę że tak któraś powiedziała - motywacja to rzecz zupełnie inna wink Akurat uważam, że Riki na poziomie faktów nie kłamie, co najwyżej podaje fakty że swojej bańki i bez sensu wyciąga z nich uniwersalne wnioski.
                  Nikt tu nie użył określenia złą matką, raczej po prostu ześwirowana na punkcie dziubaska, lękowa i zdmuchująca mu pyłki sprzed nóżek.
                  I w ogóle co to za nowość, jak można było wielokrotnie na forum pisać jakiego ojca mają moje dzieci, to dlaczego nagle nie wolno pisać, jaka matkę ma dziecko Rikiego?
                  • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:53
                    NO też mnie zaskoczyła ta wiara w co on wypisuje...Nie przypierdalałąbym się do matki, która sama wychowuje jak widać dziecko. Jakoś fakt, ze tatuś obudził się po 10 latach posiadania potomka, ze dzieckiem się coś robi ciebie nie mierzi...
                    • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 14:03
                      Riki jest bardziej wiarygodny niż Ty i Twoi znajomi pasujący do każdego tematu na forum 😀
                      Z tym obudzeniem się po 10 latach to nie przesadzaj, bo przecież on co roku ma kultowe wakacyjne wątki, w zeszłym roku targał syna z rowerami w jakąś karkołomną podróż nad morze
                  • pursuedbyabear Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 14:54
                    grruu2.0 napisała:

                    > Nikt tu nie użył określenia złą matką, raczej po prostu ześwirowana na punkcie
                    > dziubaska, lękowa i zdmuchująca mu pyłki sprzed nóżek.

                    Ale skąd właściwie wiesz, że jest ześwirowana i lękowa? Riki generalnie o swojej żonie nie pisuje, a jeśli już, to raczej pejoratywnie. Natomiast jeśli ma dziecko od 10 lat, to chyba powinien zauważyć, że u chłopca są kłopoty z kondycją i aktywnością. Chyba że całą opiekę scedował na żonę, a sam się tylko poświęca na te 2 tygodnie w roku. I jedzie po linii najmniejszego oporu typu Zakopane.

                    > I w ogóle co to za nowość, jak można było wielokrotnie na forum pisać jakiego o
                    > jca mają moje dzieci, to dlaczego nagle nie wolno pisać, jaka matkę ma dziecko
                    > Rikiego?
                    • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 15:07
                      Początkowo z różnych półsłówek, z wątku "żona nie wyjedzie nigdzie nawet jak syn będzie na studiach bo będzie musiała być blisko", z opisów że nie można swobodnie nigdzie jechać bo żona się boi że synek nie będzie miał odpowiedniego jedzenia. Wreszcie Riki sam potwierdził wprost moje domysły, więc go pytaj o szczegóły jak chcesz.
                      Plus to się zgrywa z całym tłem psychologicznym ale tu już sobie daruję wywody .
                      Ps. Riki absolutnie nie pisuje o żonie pejoratywnie, wręcz przeciwnie, co jakiś czas robi wrzutkę o ogniu w sypialni mimo 30 lat znajomości, a opowieść o tym, że uroda jego żony zatrzymywała ruch na ulicach, która w rzeczywistości okazała się historyjka "wyszła długowłosa laska w mini na ulicę i egzotyczni panowie trąbili" była tak słodka, że aż nie miałam serca mu napisać, że tak reagują na każdą kobietę w letnim stroju 😀
                      • marta.graca Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 15:45
                        Potwierdzam, kojarzę te wpisy. Btw, ciekawe że jako najważniejsze zalety wieloletniej małżonki wymienia się urodę i ogień w łóżku ( tym bardziej, że oprócz tego pisze się o młodych kochankach).
                      • przyjazna_miastu Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 15:56
                        Mamy drugą adwokatkę na forum. Tylko, ze grruu postanowiła zostać osobistą adwokatką rikiego.
                        • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 16:04
                          Ja tylko twierdzę, że Riki pisze prawdę, natomiast czy to jest dobrze dla niego to inna sprawa 😀
                        • moni_485 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 17:12
                          przyjazna_miastu napisała:

                          > Mamy drugą adwokatkę na forum. Tylko, ze grruu postanowiła zostać osobistą adwo
                          > katką rikiego.
                          >

                          Pewnie dlatego, że na tym forum jest duża grupa która tylko czeka żeby się do rikiego przyczepić. Niezależnie od tego czy jest powód czy nie, a to naprawdę słabo wygląda.
                        • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:06
                          BO przeciez za wychowanie odpowiada matka. Ojciec dał połowe genów, wystarczy
                      • pursuedbyabear Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 16:13
                        Hmm, widzę, że po odejściu triss i bergi riki wreszcie znalazł nową obrończynię. To miłe.
                        Tak czy inaczej, jeśli widział (no chyba że nie widział), że dzieciak jest wychowywany przez mamusię na leniwca, to dlaczego sam nie pchał go w aktywności?
                        • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 16:46
                          Jaką obrończynię? Ja się akurat z Rikim w większości kwestii nie zgadzam, jedynie twierdzę, że nie ściemnia. A dlaczego nie pchał syna w aktywności to już jego pytaj
                        • moni_485 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 17:15
                          pursuedbyabear napisała:

                          > Hmm, widzę, że po odejściu triss i bergi riki wreszcie znalazł nową obrończynię
                          > . To miłe.
                          > Tak czy inaczej, jeśli widział (no chyba że nie widział), że dzieciak jest wych
                          > owywany przez mamusię na leniwca, to dlaczego sam nie pchał go w aktywności?

                          Pamiętał jak pisał, że jeździ z nim na rowerach po Lesie Kabackim i dojeżdżają tam metrem bo syn jest leniuszkiem.
                      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:14
                        grruu2.0 napisała:

                        > opowieść o tym,
                        > że uroda jego żony zatrzymywała ruch na ulicach, która w rzeczywistości okazał
                        > a się historyjka "wyszła długowłosa laska w mini na ulicę i egzotyczni panowie
                        > trąbili" była tak słodka, że aż nie miałam serca mu napisać, że tak reagują na
                        > każdą kobietę w letnim stroju 😀

                        W krajach arabskich tak reagują. A rzecz się działa w Playa de Ingles na Gran Canaria, w czasach gdy na ulicy dominowali Niemcy i Holendrzy. Jest różnica.
                        • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:19
                          Nie chcę Ci psuć legendy, bo to w sumie urocze takie spojrzenie zakochanego faceta, ale tak reagują w bardzo różnych miejscach, jeśli kobieta jest względnie zgrabna i skąpo ubrana
                          • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:25
                            Nie, nie reagują. Na 20-letnią studentkę, która kładła trupem cały męski staff na wydziale, a z którą byłem dokładnie w tym samym miejscu , tak nie reagowali. Jedyne co, to że sprawnie wyżebrała parę euro od jakiegoś gościa na ulicy, gdy nam zabrakło na wstęp do modnego klubu. Ale nikt na nią nie trąbił.
                    • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 15:14
                      Ale my nic w sumie nie wiemy poza tym że prawie 10 latek wydał się ojcu mieć słabą kondycję (bo on to w tym wieku ho ho!) z opisu nie wyłania się jakieś szczególnie nieruchawe dziecko - raczej narzekacz.
            • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:51
              Nie e-matka tylko gruu, która ojców widać traktuje wyłacznie jako płodziemierzy...gdzieżby ojciec miał aktywnie dziecko wychowywać, no po co?
              • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 14:05
                Taaak, szczególnie ja 😀 Jak wiadomo dokładnie tak wybrałam faceta, jak niektóre ematki, które jak paluszkiem nie pokażą, to facet nie zrobi zakupów, nie ogarnia domu i dziecka.
                • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:09
                  Ja nie piszę nic o twoich partnerach. Mówię o ojcach jako grupie....nie ojcach twoich dzieci. Twoje życie osobiste mnie aż tak nie zajmuje, niedawno się dowiedziałam ze masz więcej dzieci...
                  • primula.alpicola Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:13
                    Ale nie zdążyłaś się dowiedziec, że dzieci grruu mają ojca, a nie ojcow, hmm?
                  • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:20
                    Ale piszesz że ja ojców traktuję jak plodzimierzy... Ciekawe na jakiej podstawie? Jak ja akurat wybrałam na ojca moich dzieci faceta, który jest rodzicielsko zaangażowany.
              • moni_485 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 17:17
                hanusinamama napisała:

                > Nie e-matka tylko gruu, która ojców widać traktuje wyłacznie jako płodziemierzy
                > ...gdzieżby ojciec miał aktywnie dziecko wychowywać, no po co?
                >

                Gruu pisała, że dzieli się opieką z ojcem dzieci.
                • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 17:30
                  Ojciec moich dzieci zabrał trójkę sam na dwa tygodnie wakacji i w ogóle ze wszystkimi swoimi dziećmi zawsze dużo jeździł. W przypadku starszych dzieci był w ogóle jedynym rodzicem zapewniającym im wakacje, więc Hanusina wyjątkowo mało trafnie się mnie czepia.
                  • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:07
                    Ja się nie ciebie czepiałam a rikiego, Tyś go zaczeła bronić niczym Rejtan. I ty mnie się czepiłaś, że moj mąż wyłącznie dziećmi się zajmuje
                    Nie wiem co ci jest ostatnio ale plujesz jadem i widać nawet nie zauważasz...
                    • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:22
                      W którym miejscu go bronię? Wyraźnie napisałam, że jak się szybko nie ogarnie to będzie tylko gorzej z dzieckiem. A Ty tak śmiesznie napisałaś, że Twoje dzieci z ojcem mają aktywności - to zapytałam czy z Tobą też czy jednak uważasz że od aktywności jest jeden rodzic.
                • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 19:06
                  A ja nic nie pisze o jej sytuacji rodzinno domowej...
    • hrabina_niczyja Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:04
      Odpuść. Nienawidzę chodzić po górach. A już góry latem jawia mi się jak przedsionek piekła. Nie widzę absolutnie nic wspaniałego w chodzeniu po szlakach. Jestem zwierz miejski, w miastach, na plażach mogę chodzić kilometry.
      • black_magic_women Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 23:23
        Hrabino, z ust mi to wyjęłaś 😗
      • la_mujer75 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:42
        Ja to samo. Góry latem to nawet nie przedsionek, a samo piekło.
        A ja to jestem wodne zwierzę. Potrzebuje wody do życia i ruszania się.
        • ponis1990 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 17:48
          A to ja uwielbiam ale moje dziecko już nie. I jakoś muszę to zaakceptować.
      • arwena_111 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:55
        Każdy jest inny. My uwielbimy góry. W lato ciężko pochodzić, nie obijając się o innych. Ale zawsze kilka ciekawszych tras zrobiliśmy. Zaczynaliśmy od dolinek- ale dzieciaki miał wtedy 5 i 4 lata, potem dłuższe trasy, wyżej. Ponieważ córka miała kłopoty z kolanami -to chodzenie wysoko z nią odpadało. Ale wtedy mąż szedł z synem a my szłyśmy na basen.
        Odkąd syn skończył 10 lat, oprócz wakacyjnych wspólnych wyjazdów - miał wyjazd tylko z ojcem we wrześniu - wtedy zaliczali najdłuższe trasy. Syn to uwielbiał. Ostatnio na wakacjach nawet coś mówili, że muszą powtórzyć taki wyjazd, tylko zgrać grafiki będzie ciężko.
        • hrabina_niczyja Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:47
          No jest. U mnie mąż ze starsza całe życie są team góry. Starsza nawet trenuje wspinaczkę. Wraca mega wypoczęta i zadowolona z tych swoich obozów. Teraz pojechali we dwoje poużywać gór. Za to ja żyje w miastach, nad wodą. Wtedy dostaje skrzydeł i motorka 😀
    • arthwen Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:13
      A gdzie byłeś przez te 10 lat życia tego dziecka? Teraz się zorientowałeś, że dziecko
      a) nie lubi się ruszać i chodzić
      b) nie lubi atrakcji dla emerytów
      c) prawdopodobnie w ogóle nie jest fanem dzikiej przyrody, bo - tadam - rodzice tego nie nauczyli

      Zaplanuj jakieś aktywności, które dla dziecka będą atrakcyjne, a nie ciągniesz je po dolinkach tatrzańskich. Skoro już wiesz, że dziecko przerasta przejście tych paru km, to planuj króciutkie trasy, wjazdy kolejką, trochę spaceru na górze i zejście, albo zjazd, jeśli zejście też będzie problemem. Mieszaj wyjścia w góry z zajęciami, w których dziecko chciałoby wziąć udział, jeden dzień tak, drugi tak. Wyszukaj takie trasy, na których będzie coś ciekawego dla 10-latka.
      Jeśli dziecko się na co dzień nie rusza, to nagle, teraz na wyjeździe, go nie naprawisz, żeby nie wiem co. Naciskając i dogadując tylko zrazisz do takiej aktywności.
      A po powrocie z wakacji zainteresuj się tym co dziecko robi na co dzień i skąd taka niechęć do ruchu.
    • kandyzowana3x Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:18
      Jesli rzeczywiscie ma problemy z kondycja, oddychniem ,zmeczeniem itd, a nie tylko nuda, to sprawdzilabym sprawy krążeniowe. Przy okazji elektryki to raczej tylko z karta rowerowa .
      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:33
        kandyzowana3x napisała:

        > Przy okazji elektryki to raczej
        > tylko z karta rowerowa .

        Nikt tego nie sprawdza. W Warszawie też (już pół roku jeździ elektrykiem)

        Btw to co mnie naprawdę zaskoczyło, to fakt, że na trudnym od połowy trasy wjeździe na Chocholowską (bo wcześniej jest asfalt) absolutnie nikt nie jechał w kasku. A tam pod samym schroniskiem są dwa długie podjazdy, gdzie bez pełnej amortyzacji nie da się podjechać nawet elektrykiem (dróżka z ultra kanciastych kamieni , bardzo stromo). W wypożyczalniach na poczatku doliny nikt nawet nie proponuje kasku. No ciekawe to jest. 😉
        • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:07
          A po co dziesięciolatkowi elektryk w Warszawie? To trochę tłumaczy brak kondycji...
          • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:24
            Błagał, to i dostał od babci.
            • ta_jedna_karen Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:25
              Od której babci?
              • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:30
                A jakie to ma znaczenie? Babcie i dziadki to znane obiekty wymuszeniowe u milusińskich.
                • ta_jedna_karen Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:58
                  Chciałam ci podbić wątek i miałam nadzieję na jakiś off top o tej babci, która pali nielegalne fajki z bazaru.
                  • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:41
                    A co jest złego w nielegalnych fajkach z bazaru, poza uszczuplaniem dochodów podatkowych/akcyzowych państwa polskiego? Jestem zaciekłym wrogiem papierosów, więc może się nie znam, ale poza narzekaniem na jakość tych podróbek (smak, moc etc.) chodzi chyba o kasę, czyż nie? Jak ktoś jest nałogowcem i kopci jak komin, to kupienie tego syfu za połowę ceny robi mu różnicę.
                    • ta_jedna_karen Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:55
                      Złego? A gdzie to wyczytałeś? Ja wprost uwielbiam te twoje kombatanckie opowieści.
            • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:29
              A na zwykłym rowerze nie jeździ? Bo niestety to wygląda jak konsekwentna praca nad tym, żeby dzieciak nie miał kondycji. Jak moja pięciolatka jest w stanie 22 km na rowerze zrobić (oczywiście w dwie strony, pomiędzy plac zabaw) to co dopiero dziesięciolatek - powinien pedałować a nie jeździć elektrykiem jak emeryt
              • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:31
                Jeździł zwykłym, po czym zażyczył sobie elektryka. No i teraz ja odpadam usiłując go dogonić na zwykłym.
                • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:38
                  Może rower powinien się zepsuć wink Bo wygląda to nieciekawie: waży za dużo, kondycji nie ma, wysiłku unika. Jak teraz z tym czegoś nie zrobisz to będzie tylko gorzej, bo to się nakręca - nastolatek odstający ruchowo od rówieśników będzie tego ruchu unikał
              • trampki-w-kwiatki Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 23:55
                Bez kitu, elektryk dla 10 latka??
                Moja siedmiolatka robiła w tym roku po 30 km dziennie na Mazurach. Łydki ma z żelaza, a chude to jak sarna (20 kilo waży ledwie). Dziecko ma zużywać energię a nie wozić dupsko sad
                • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:33
                  Jezu Ematka jak zwykle - a syn mojej koleżanki codziennie jeździ do szkoły 8km w jedną i w drugą chyba ze leje wtedy bierze tramwaj…
        • kandyzowana3x Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:11
          Nie sprawdza do czasu aż dojdzie do byle wypadku. Osobiście znam dzieciaka ze sprawa skierowana do sądu, bo został potrącony na przejezdzie rowerowym, a jechał elektrykiem bez karty. Niestety.
          A sero jeśli dzieciak ma nadzwyczajne trudności z kondycją, łatwo się męczy, brakuje mu tchu itd sprawdźcie ciśnienie itd.
          • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 18:37
            Dzieci w wieku lat 10+ w Polsce musza mieć kartę rowerową jeśli mają być bez opiekuna (a de facto “poruszać się samodzielnie” czyli wszystkie). Na każdy rower.
        • mikams75 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:05
          A w ogóle to w pl elektryk dla dziesięciolatka jest legalny?
          • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:08
            Chyba tak. Nic mi nie wiadomo o zakazie. Poza tym te rowery -przynajmniej w teorii- muszą mieć blokadę wspomagania do 25 km/h. Czyli jak jedziesz szybciej niż 25 km/h to ci już nie ułatwia.
            • kandyzowana3x Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:16
              No właśnie nie. Dopiero, jeśli posiada karę rowerową może prowadzić rower elektryczny,hulajnogę elektryczna itd.
            • mikams75 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 12:07
              Wiem jak działa rower elektryczny i wiem ile waży i ze jest zwyczajnie niebezpieczny dla dziecka.
              • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 15:43
                Boże żebyś widziała jakie to tu dzieci zjeżdżają z góry serpentyna na rowerach uncertain dobrze chociaż że w kaskach naramiennikach i pancerzu na kręgosłup…
                • mikams75 Re: Dzieciak bez kondycji 22.08.24, 09:29
                  ale na elektrykach? Bo ze dzieciaki sobie szaleja po gorach na roznych trailach to ok, oby z rozsadkiem. I na zwyklym rowerze.
    • mdro Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:26
      Nie będę ci dokładać pt. "nie znasz własnego dziecka", bo już zrobiły to inne, ale najprawdopodobniej zachodzą oba przypadki naraz:
      1. Jesteś nudny jako towarzysz.
      2. Chodzenie po górach jest nudne.
      I wizja "jutro znowu mnie będzie wlókł na jakieś idiotyczne spacery" z pewnością nie pomaga w miłym wspólnym spędzaniu czasu. Ciekawe, kiedy odegra przedstawienie pt. "bardzo boli mnie noga, nie mogę iść na żadną dłuższą wycieczkę".
    • nenia1 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:31
      serio współczuję, widuję czasem takie dzieci. Nie wiem co ci poradzić, sama byłam inna, na szczęście córka wdała się we mnie, bo bardzo fajnie jest robić sobie takie rodzinne wspólne wypady. A i jeszcze zięć podobny do niej, z tym, że i ona i on od małego z rodzicami ganiali. Choć im dłużej żyję tym mniej wierzę w wychowanie a coraz bardziej w geny, to jednak żeby chodzić trzeba mieć jako taką kondycję. Ja też w jego wieku i później latałam po górach (w sumie dalej latam) ale kiedyś to było po prostu częste zachowanie wśród znanych mi dzieci i młodzieży (zwłaszcza w harcerstwie). Dla mnie frajdę stanowiło zdobywanie odznak PTTK, zdobywanie pieczątek schronisk do odznaki GOT, to zdaje się dalej działa ale nie wiem czy dzisiaj jest to jeszcze jakaś atrakcja.
      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:35
        No to znaczy nenia1, że geny poszły po mamusi (skrajny leniwiec ol-inkluziwowy)
        • mdro Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:41
          Aha. To nie przypadkiem ty opisywałeś swoją wymarzoną emeryturę jako leżenie nad basenem z drinkiem w ręku i w młodym damskim towarzystwie?
          • beneficia Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:18
            Tak 😀
            • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:33
              No jak widać po wniesieniu 50kg kloca na barana pod górę (od połowy trasy), mimo uwielbienia drinków nad basenem z młodymi dupami jednak jakaś tam kondycję jeszcze mam. Przynajmniej na chwilę.
              • beneficia Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:40
                Przecież to nie chodzi o kondycję, tylko o upodobania 🙂
                A na żonę nie narzekaj, sam sobie taką wybrałeś i z nią jesteś ile, ze 20 lat?
                • beneficia Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:44
                  A swoją drogą kondycję podziwiam.
                  50 kg u 10latka to chyba sporo?
                  No ale dzieci i młodzież teraz takie dosyć duże. Nie mówię, że grube, tylko właśnie duże objętościowo.
                  • bieda_tubka Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:44
                    >No ale dzieci i młodzież teraz takie dosyć duże. Nie mówię, że grube, tylko właśnie duże objętościowo.

                    czyli grube
                    • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:54
                      No nie, mogą nie mieć nadwagi tylko być wysokie i masywne z wagą w normie
                      • bistian Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:03
                        grruu2.0 napisała:

                        > No nie, mogą nie mieć nadwagi tylko być wysokie i masywne z wagą w normie

                        Tak może być, jeżeli ma wzrostu ze 150 cm, to zdecydowanie nie będzie gruby, ale to raczej nie jest ten przypadek, sądząc po tym, jaką ma kondycję.
                        • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:59
                          Dziecko mające 140 cm i 50kg jest wagowo w 80centylu a wzrostowo w 44. Przy 150 jest i wagowo i wzrostowo w 80.
                          Stawiam że dziecko waży mniej bo żeby ponieść w górach 50kg na plecach ojciec musiałby być wa prawdę w świetnej kondycji.
                          • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:46
                            Waży 49 kg, 150 cm przekroczone. Wqrwiony ojciec może na chwilę być niby w świetnej kondycji. Ale to na zasadzie chwilowego wzrywu.
                • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:37
                  Prawie trzydzieści. Z przerwami oczywiście.
                  • moni_485 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:47
                    riki_i napisał:

                    > Prawie trzydzieści. Z przerwami oczywiście.


                    Myślałam, że jest dużo młodsza od ciebie.
                    • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:52
                      7 lat różnicy i poznałem jak robiła maturę.
              • ta_jedna_karen Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:58
                A czy ty i żona też jesteście otyli?
                • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:36
                  ta_jedna_karen napisała:

                  > A czy ty i żona też jesteście otyli?

                  Żona nie, ja powiedzmy, że niewielka otyłość brzuszna. wink
              • obrus_w_paski Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 00:12
                Bardzo chciałabym zobaczyć pana przed 60tka noszącego 10 letnie dziecko na barana w Tatrach 🥹🙏🏽
                • jakis.login Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 06:33
                  obrus_w_paski napisała:

                  > Bardzo chciałabym zobaczyć pana przed 60tka noszącego 10 letnie dziecko na bara
                  > na w Tatrach 🥹🙏🏽

                  Tak to widzę mniej więcej
                  https://bi.im-g.pl/im/82/2e/17/z24308610IH,Mateusz-Morawiecki-z-dziecmi.jpg
                • bistian Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 07:47
                  obrus_w_paski napisała:

                  > Bardzo chciałabym zobaczyć pana przed 60tka noszącego 10 letnie dziecko na bara
                  > na w Tatrach 🥹🙏🏽

                  Pan się lubi bardzo postarzać, ale pan jest raptem po 50. wink
                  Noszenie takiego kloca na barana po ścieżce jest mocno niemądre, gdyby się wywalili, dopiero by było. big_grin
    • lauren6 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:46
      > Co zrobić z dzieciakiem leniwcem (prawie 10 l.)? Wziąłem go do Zakopanego, niestety nie nadaje się prawie do niczego.

      To nie dziecko jest leniwe i do niczego się nie nadaje, tylko Ty nie potrafisz mu zapewnić rozrywki.

      > Dzień 1 - wjechał wyciągiem krzesełkowym na Butorowy Wierch i jakoś doczłapał się grzbietem na Gubałówkę (zjechał kolejką).

      Po pierwszym dniu już wiesz, że człapanie po górach go nie interesuje. Wiesz to, a mimo to:

      > Dzień 2 - widząc co się dzieje , zaproponowałem Dolinę Chochołowską

      🙄

      > No ale na włączonym wspomaganiu "turbo 5 poziom" jakoś dojechał do samego schroniska.

      Dzieciak pewnie pierwszy raz jechał na rowerze w górach, a ty narzekasz, że na turbo wjeżdżał? I kto tu marudzi: syn czy ojciec?

      > Dzień 3 - myślę sobie, może zrobimy lekutką łatwiznę na dwie godziny pt. Dolina Strążyska. Podwiozłem go pod samo wejście do doliny, no i idziemy. W połowie wpadł w absolutną histerię, że jest zmęczony i natychmiast mamy wracać.

      Dzieciak nie lubi gór i właśnie zafundowałeś mu trzeci dzień z rzędu zdobywania szczytów. Nudzi się na tym szlaku i buntuje, bo wolałby robić coś ciekawszego.

      > Wqrwiony na maxa wziąłem go na barana [...] Uspokoił się i w dół zlazł bez problemu. Ale zły jak cholera.

      Dostrzegasz rodzinne podobieństwo?

      > Ja w jego wieku latałem po całych Tatrach.

      Było was jedenaścioro i mieszkaliście w jeziorze.

      > Droga emamusiu! Pytanie mam. Odpuścić mu całkowicie klnąc na czym świat stoi czy próbować go rozruszać?

      Tak to jest jak chłop za młodu za dupami lata, a w wieku boomerskim wpada na pomysł by zostać ojcem. No nie wiem? Może rozejrzyj się w koło? Wytęż słuch? Tam, gdzie usłyszysz głosy dziecięce, śmiechy, krzyki, tam pewnie wolałby przebywać twój syn. W tym aquaparku, na letnim torze saneczkowym, figlogaju, z innymi dziećmi, a nie ze starym boomerem w głuszy. To nie ten wiek, gdy podziwia się owce wypasające na hali.

      Na przyszłość zapytaj się na forum ZANIM wyjedziesz sam na sam z synem co można robić z 10 latkiem w miejscowości X latem/zimą. Zaczynanie posta od narzekania na dziecko nie świadczy o tobie dobrze.
      • bieda_tubka Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 08:47
        >Dzieciak nie lubi gór i właśnie zafundowałeś mu trzeci dzień z rzędu zdobywania szczytów.

        jakich szczytów? wjazd na Gubałówkę to nie zdobycie szczytu.
    • ruscello Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:50
      Wiem, że dzieci są różne, ale nic dziwnego, że 10-latek nie chce spędzić całego wyjazdu na chodzeniu po górach. Po prostu potrzebuje urozmaicenia i aktywności, które go interesują. U nas sprawdza się woda w każdej postaci, wspinaczka, tyrolka, rowery po płaskim itp.
    • ta_jedna_karen Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:55
      riki_i napisał:

      . Wqrwiony na maxa wziąłem g
      > o na barana (waży prawie 50 kg!) i wtaszczyłem aż do schroniska (

      - Co państwo chcieliby najbardziej zobaczyć?
      - Pana Rikiego, który niesie 50 kilowego synka pod górę najbardziej chcielibyśmy zobaczyć.
      • ewka.n Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 23:40
        - Przepraszam państwa, ale żonie chciałem kwiaty, a maleństwu jakiś bilet do Tatrzańskiego Parku Narodowego na dobrą wróżbę. Pozwolą państwo?
        - Przepraszam pana, jestem lekarzem pediatrą. A ile waży syn?
        - 50 kilo.
        - 50? Słuszną linie ma nasza władza...
    • stasi1 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:56
      Tak z 15 lat temu znajomi całym autobusem jeździli w góry. Stale był jeden około 10 letni chłopak z mamą. Wszystko robili to co i inni wycieczkowicze. Tylko nie niósł plecaka bo za mały. Raz był jeszcze jeden mniejszy Staś z mamą. Oni trochę odstawali od peletonu. Ale wtedy smartfonów nie było więc sie dało
    • waleria_bb Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:56
      Dziecko nie jest Tobą, nie każdy lubi góry. Mnie tak tato ganiał (byłam w podobnym wieku do twojego syna), ale w okolicznościach nadmorskich, xx kilometrów po plażą do sąsiedniej miejscowości. Też nie lubiłam i marudziłam, bo samo łażenie NIE jest atrakcją samą w sobie dla przeciętnego dziecka. Nie mierz miarą dorosłego i bierz pod uwagę jedno. Dziś dzieciaki mają bodźce i jeszcze raz bodźce na każdym kroku i takie spacerki to dla ich mózgu szok, nuda. Zaproponuj coś odpowiedniego do wieku syna.
    • karyna-z-radzymina Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 19:57
      Może jest w miasteczku na dole jakas świetlica albo półkolonie? Mógłbyś go tam podrzucić i iść nacieszyc się górami.
    • vivi86 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:04
      50 kg dzieciaka uniosłeś na barana? To formy młody ewidentnie nie ma po tobie..

      Chyba zostaje metoda bardzo małych kroków. Morskie Oko na piechotę? Od tego parkingu?
      • tania.dorada Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:08
        Litości, Morskie Oko na piechotę to atrakcja na poziomie tej Chochołowskiej. Przecież są wakacje, tam będą wszyscy koloniści i obozowicze z południowej Polski.
        • vivi86 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:43
          Ale łatwiejszej trasy chyba nie ma, a tu trzeba małymi krokami.
          • arwena_111 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 09:16
            Trasa na Morskie Oko jest nudna. Zdecydowanie ciekawsze jest przejście doliną Kościeliską nad Smreczyński staw ( jak tam jest pięknie i mało ludzi ) a potem obiad w schronisku na Hali Ornak. Albo przejście z doliny Chochołowskiej do doliny Kościeliskiej. Dolina Strążyska jest nudna - ale przejście z dolin Białego, przez Sarnią Skałę do doliny Strążyskiej ( w tej Herbaciarni mieli kiedyś świetne naleśniki ) już jest fajne. Wjazd na Kasprowy i zejście przez Murowaniec ( mieli super napoleonki i żurek kiedyś ) do Kuźnic - jest atrakcyjne. Albo w drugą stronę na Giewont czy tylko do przełęczy pod Kopą Kondracką i zejście do schroniska na Hali Kondratowej.

            Robiłam te trasy z dzieciakami 4-6 letnimi ( dla córki mieliśmy nosidło na wszelki wypadek ). Dzieciaki muszą mieć jakiś cel w drodze.
            • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:51
              Arwena, wszystkie trasy bardzo dobre, no ale nie z klientem , który wysiada w połowie dojścia na Strążyską.
              • arwena_111 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:27
                Bo trzeba było zacząć od doliny Białego. Po pierwsze łatwiejsza na początku - więc zanim się zmęczy - to jesteście pod drogą na sarnią skałę, wiec nie opłaca się wracać - bo po drugiej stronie czekają naleśniki/lody/żurek - czy co tam lubi i wodospady.
                Dużo strumieni, można pomoczyć nogi itd. Zaplanować sobie trasę na 3/4 dnia a nie na 2h.
                Do tego pomaga towarzystwo rówieśników. Pamiętam wyjazdy na rekolekcje ze szkoły dzieciaków. Mamy szły sobie spokojnym tempem, a dzieciaki - zwłaszcza chłopcy zasuwały z opiekunami. Maluchy ganiały dookoła. Nawet największe leniwce szły sprawnie. Poszukaj dziecku towarzystwa.
                • paszczakowna1 Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 13:56
                  Dobry trop, że musi czekać atrakcja, ale nie wiem, czy wodospady są wystarczająco atrakcyjne. Natomiast może być dobrym pomysłem Nosal (z Kuźnic jest bardzo blisko, a bądź co bądź to skalisty szczyt, i nawet spaść z niego można), albo jaskinia Mylna lub Mroźna (jaskinie wydają się atrakcyjne z natury dla dzieci). Można też pojechać na Słowację (większe i bardziej widowiskowe jaskinie).

                  A na przyszłość unikać Zakopanego, zwłaszcza w pełni sezonu.
          • kamin Re: Dzieciak bez kondycji 25.08.24, 07:41
            Ale dziecko NIE LUBI chodzenia po górach. Ani po łatwych, ani po trudnych trasach.
            • bistian Re: Dzieciak bez kondycji 25.08.24, 08:11
              kamin napisał(a):

              > Ale dziecko NIE LUBI chodzenia po górach. Ani po łatwych, ani po trudnych trasa
              > ch.

              Dziecko nie lubi żadnego chodzenia, nie tylko po górach, takie są moje obserwacje podobnych egzemplarzy. Lubi pojeździć rowerem, ale rower nie może być byle jaki, bo wtedy wstyd, ta jazda też nie może być za długa.
              Niektórzy tak mają, czasami z tego wyrastają, czasami nie do końca.
            • ichi51e Re: Dzieciak bez kondycji 25.08.24, 09:27
              Czy dziecko lubi po górach tego nie wiemy. Zapewne jak każdy Gory raczej lubi tyle że nie lubi się męczyć i niechętnie pod górkę/z górki.
              • profes79 Re: Dzieciak bez kondycji 25.08.24, 09:51
                Tu nie jest zapewne kwestia luibi/nie lubi; tu jest kwestia tego, że rzadko który 10-latek tęskni za samotnym łażeniem czy to po terenie pagórkowatym czy płaskim. Jak w dzieciństwie chadzałem z dziadkiem na piesze wycieczki to zawsze w towarzystwie równolatka, żebyśmy mieli jakieś towarzystwo poza starymi. I to działało.
      • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:22
        vivi86 napisał(a):

        > 50 kg dzieciaka uniosłeś na barana? To formy młody ewidentnie nie ma po tobie..

        Myślałem, że zejdę. Spociłem się i do tego budziłem sensację (obok dzielnie maszerowały 3-4 latki, także z państw zatoki perskiej). Nie dość, że 50 kg, to jeszcze mało mnie nie udusił kurczowo chwytając obiema rękami za szyję.


        > Chyba zostaje metoda bardzo małych kroków. Morskie Oko na piechotę? Od tego par
        > kingu?

        Od parkingu to mowy nie ma. Chyba, że go wwiozę fasiągiem i przejdzie tylko te ostatnie niecałe 3 km.
        • marta.graca Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:08
          Haha, może ktoś zrobił zdjęcie i przerobił na mema, porównując do kuni nad Morskim Okiem?
        • black.emma Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:12
          riki_i napisał:

          > vivi86 napisał(a):
          >
          > Myślałem, że zejdę. Spociłem się i do tego budziłem sensację (obok dzielnie ma
          > szerowały 3-4 latki, także z państw zatoki perskiej). Nie dość, że 50 kg, to j
          > eszcze mało mnie nie udusił kurczowo chwytając obiema rękami za szyję.

          O matko! Umarłam ze śmiechu! Nie mogliście po prostu zejść?
          • riki_i Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:31
            Zaciąłem się i postanowiłem, że nie dam się małolatowi sterroryzować. wink
            • black.emma Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:47
              Ktoś w tym towarzystwie musi być dorosły…
              Uważasz, że lepiej było odgrywać Mateuszka i robić z siebie pośmiewisko?
            • novembre Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 22:04
              No, ale dałeś się sterroryzować, bo on nóżek do wspinaczki nie użył smile
        • thank_you Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:57
          Uuu, normalnie jak u znajomych, ale tam jest jeszcze udawanie przed sobą i innymi: no nie wiemy czemu nasz Stachu taki brzuszek
          Ma, no ale jak urośnie, to inni go popamiętają. A Stachu na każdym wyjściu i spacerze marudzi tak, że rodzice go na ręce biorą. Rówieśnik mojego 🤣🤣🤣
        • stasi1 Re: Dzieciak bez kondycji 22.08.24, 23:06
          Ale jak 10 lat i 50 kg to trochę za dużo. Chyba że wyrośnięty
    • marta.graca Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:09
      Nasłuchał się, że faceci szybko dziadzieją, to chce zacząć zawczasu wink
      • grruu2.0 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:31
        Albo dba to żeby nie być spracowanym kuniem 😀
        • marta.graca Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:07
          Fakt smile dopiero teraz doczytałam o popylaniu po mieście na elektryku.
      • thank_you Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 21:58
        🤣🤣🤣
    • czarna_kita Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:13
      Żadna atrakcja jak dla 10latka... szkoda że nic pod niego nie wymyśliłeś. Jakbym ja tak targała moje dzieci to by więcej nie chciały ze mną nigdzie jechać.
      • hanusinamama Re: Dzieciak bez kondycji 21.08.24, 10:48
        Dokładnie. My co roku jedziemy na tydzien w góry ale...szukamy miejsca gdzie jest basen/jazioro/zalew. Dzieci nasze lubią wodę, wiec po sniadaniu idziemy w góry, po powrocie na kąpielisko..
    • cranberries1983 Re: Dzieciak bez kondycji 20.08.24, 20:15
      moze zacznij z nim coś rbobić? rower, basen, piłka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka