Dodaj do ulubionych

overbooking, a nastolatkowie

02.09.24, 13:00
Czy wasi nastolatkowie poradziliby sobie gdyby linia lotnicza zostawiła ich za granicą na lotnisku z powodu overbookingu?

www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/koszmar-14-letniego-chlopca-na-lotnisku-w-rzymie-szokujace-okolicznosci/wlxd3b6
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:21
      Zawsze. A twoi?
    • imponderabilia20 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:34
      E-dziecko jest zazwyczaj obieżyświatem i obywatelem świata. Także to raczej oczywiste....
    • aguar Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:42
      Mój pewnie nie, ale ja będąc nastolatką w Rzymie na tydzień - hej przygodo!
      • aguar Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:44
        Ale tak poza tym to overbooking uważam za sk..wysyństwo.
      • glanaber Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 14:00
        aguar napisała:

        > Mój pewnie nie, ale ja będąc nastolatką w Rzymie na tydzień - hej przygodo!
        >
        Hej przygodo, sama w Rzymie na tydzień w wieku 14 lat? Serio? Hm, zastanówmy się co może pójść nie tak….
      • koronka2012 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 21:43
        aguar napisała:

        > Mój pewnie nie, ale ja będąc nastolatką w Rzymie na tydzień - hej przygodo!
        >
        Mając do dyspozycji całe 250 € na tydzień…? Aha
    • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:42
      Myślę, że tak. Choć oczywiście też bym interweniowała, żeby mieć pewność, że dziecko ma zapewniony lot.
      I jak dziecko latało samodzielnie to przygotowywałam dziecko na różne nieprzewidziane problemy. Plus w czasie samodzielnej podróży dziecka jestem dostępna pod telefonem i pilnujęeby telefon nie leżał wyciszony w torebce. Dziecko też ma włożone do głowy, że ma pilnować tego, żeby telefon był naładowany.
      Problem większy by był z noclegiem, bo nie jestem pewna czy hotele przyjmują nieletnich bez opieki. A nie chciałabym, żeby się ktokolwiek opiekował moim dzieckiem w pokoju hotelowym. W takiej sytuacji lepiej koczować na lotnisku.
      • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:49
        Dodam, że moje dziecko zna bdb języki krajów, gdzie podróżuje samodzielnie plus angielski, więc przede wszystkim nie byłoby problemów z komunikacją.
        • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:56
          To ile tych języków?
          • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:17
            5, jak doliczyc lokalny dialekt to bedzie i 6.
            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:44
              Mówi biegle w 6 językach (tych 5 plus angielski) i dialekcie?
              • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 23:06
                w jednym z tych mowi niebiegle, ale rozumie w zasadzie wszystko i umie sie dogadac. Reszta biegle.
                • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 00:17
                  Biegle - to znaczy tak dobrze jak wykształcony człowiek mówi po polsku - zgadza się?
                  • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 09:26
                    co tak drazysz? tak jak przystalo na dziecko w tym wieku. Mowimy o nastolatku, nie profesorze literatury.
                    • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 21:49
                      A co się tak rzucasz? Napisałaś "mówi bdb", a teraz się wykręcasz, że "mówi tak, jak przystało na dziecko w tym wieku" [czyli nie wiadomo jakim, bo wieku dziecka nie podałaś].

                      Niemniej niezależnie od wieku dziecka - osoby w TYM SAMYM, DOWOLNYM wieku mogą mówić bardzo różnie (pomijając może niemowlęta) w obcym języku, więc argument "przystało tak, jak mówi na dziecko w tym wieku" [nie wiadomo jakim zresztą] jest absurdalny.

                      Dlaczego drążę? Bo dla mnie "bdb" oznacza "biegle", a mało kto, dziecko czy dorosły, mówi biegle w 5 językach i dialekcie.
                      • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:07
                        Jeżeli mieszka w kraju gdzie funkcjonuje kilka języków urzędowych i wychowuje się w wielojęzycznej rodzinie to raczej niespecjalna rzadkość a z tego co kojarzę tak jest w tym.przypadku. naprawdę pusze tu całkiem sporo osób mieszkających poza granicami kraju z partnerami innych narodowości.
                        • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:10
                          slonko1335 napisała:

                          > Jeżeli mieszka w kraju gdzie funkcjonuje kilka języków urzędowych i wychowuje s
                          > ię w wielojęzycznej rodzinie

                          A jeżeli mieszka w kraju, gdzie funkcjonuje jeden język, a każde z rodziców mówi innym, to zna dwa.
                          • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:27
                            Podejrzewam, że uczy się jeszcze jakich w szkole jednak dodatkowo. To raczej norma. Moje dziecię mieszka w tym samym.kraju z którego są jego rodzice i swobodnie porozumie się w 3.
                            • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:40
                              dokladnie tak slonko, uczy sie dodatkowo jezykow.
                          • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:39
                            > A jeżeli mieszka w kraju, gdzie funkcjonuje jeden język, a każde z rodziców mówi innym, to zna dwa.

                            umiesz liczyc?
                            Poza tym mozna zyc w kraju, w ktorym funkcjonuje wiecej jezykow niz jeden.
                            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:44
                              Umiem. Mieszkają powiedzmy w Niemczech, ojciec mówi po niemiecku, matka po polsku, to ile języków razem...?

                              Poza tym fakt, że gdzieś funkcjonuje kilka języków, nie oznacza, że się je wszystkie zna.
                              • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:50
                                > Umiem. Mieszkają powiedzmy w Niemczech, ojciec mówi po niemiecku, matka po polsku, to ile języków razem...?

                                A jak mieszkaja w Chinach, ojciec mowi po hiszpansku, matka po wegiersku, nauka bedzie sie odbywac w szkole miedzynarodowej z wykladowym angielskim to ile bedzie? A jak dolozymy jakis dialekt plus jezyk obcy w szkole?
                                • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:53
                                  Ale ten wykładowy angielski to tak dosłownie...? Lekcje się odbywają po angielsku? tongue_out
                                  • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:59
                                    No raczej jeżeli to szkola międzynarodowa z wykładowym angielskim....
                                    • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:01
                                      No to wtedy trzeba znać ten angielski już wcześniej.
                                      • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:13
                                        nie trzeba
                                  • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:02
                                    w szkolach miedzynarodowych tak, lekcje sa po angielsku.
                      • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:46
                        > A co się tak rzucasz? Napisałaś "mówi bdb", a teraz się wykręcasz, że "mówi tak, jak przystało na dziecko w tym wieku" [czyli nie wiadomo jakim, bo wieku dziecka nie podałaś].

                        Twoje wscibskie pytania nie wnosza niczego do watku. I nie wiem czego nie rozumiesz - niezaleznie od jezyka/jezykow dziecko mowi jak przystalo na wiek. Czyli pieciolatek mowi jak pieciolatek a dziesieciolatek jak dziesieciolatek. I jeden i drugi moze mowic bardzo dobrze choc obiektywnie oceniajac starsze dziecko bedzie mowilo lepiej.

                        > [nie wiadomo jakim zresztą]

                        Czy lista jezykow cos zmieni w tej dyskusji czy wylacznie zaspokoi twoja ciekawosc?
                        • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:51
                          Dwóch pięciolatków może mówić INACZEJ nawet w swoim własnym języku - kwestia kompetencji i zdolności językowych.

                          Moje wścibskie pytania nie mają niczego wnosić. Nawet profesjonalni tłumacze rzadko mówią w DWÓCH językach biegle, zatem po prostu zdziwiła mnie twoja deklaracja i okazałam nieufność.

                          Skoro już pytasz, zamiast listy języków wolałabym precyzyjną informację o poziomie znajomości tychże.

                          www.profi-lingua.pl/blog/poziomy-znajomosci-jezyka-w-skali-europy
                          • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:51
                            taki-sobie-nick napisała:

                            > Dwóch pięciolatków może mówić INACZEJ nawet w swoim własnym języku - kwestia ko

                            > Skoro już pytasz, zamiast listy języków wolałabym precyzyjną informację o pozio
                            > mie znajomości tychże. tongue_out

                            Emota miała być.
                          • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:05
                            Dla mnie "bardzo dobrze mówi w obcym języku" oznacza poziom B2 i wyżej. Dlatego pytałam.
                            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:05
                              Oczywiście u zwykłego człowieka, u tłumacza to raczej powyżej C2.
                            • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:13
                              czy piecioletnie przecietne dziecko zda egzamin b2?
                              • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:14
                                Nie zostanie do niego dopuszczone, ale owszem, 16-letnie już tak.
                          • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:07
                            a wg Ciebie pieciolatek mieszkajacy w Polsce jaki poziom osiaga w jezyku ojczystym? Jaki poziom osiagnie w wieku 10 lat?
                            Wiesz jak sie odbywaja takie egzaminy w zaleznosci od wieku dziecka?
                            Slowa biegle ty uzywasz caly czas, ja uzywam okreslenia bdb. Czy pieciolatek zyjacy w Polsce i mowiacy po polsku mowi biegle? Czy to jest w ogole mozliwe? Skrecasz dyskusje w absurdalna strone a na oczy nie widzialas dziecka wielojezycznego.
                            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:09
                              mikams75 napisała:

                              > a wg Ciebie pieciolatek mieszkajacy w Polsce jaki poziom osiaga w jezyku ojczys
                              > tym?

                              Ale twój jest nastolatkiem, prawda?

                              • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:11
                                i co z tego? jak moje dziecko mialo piec lat, tez mowilo bardzo dobrze.Piec lat pozniej rowniez, choc juz na innym poziomie.
                                • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:16

                                  Aha, czyli twoje dziecko po prostu mówi według ciebie bardzo dobrze. tongue_out tongue_out
                                  • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:28
                                    nie tylko wg mnie.
                            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:10
                              mikams75 napisała:

                              > a wg Ciebie pieciolatek mieszkajacy w Polsce jaki poziom osiaga w jezyku ojczys
                              > tym?

                              Powtarzam - zależy od pięciolatka.
                              • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:11
                                usrednij
                                • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:13
                                  Nie mogę. Posługuję się systemem biegłości językowej, a do certyfikatów dowodzących tej biegłości dopuszcza się od 16 roku życia.
                            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:15
                              mikams75 napisała:

                              > a wg Ciebie pieciolatek mieszkajacy w Polsce jaki poziom osiaga w jezyku ojczys
                              > tym? Jaki poziom osiagnie w wieku 10 lat?
                              > Wiesz jak sie odbywaja takie egzaminy w zaleznosci od wieku dziecka?

                              Dopuszcza się do nich osoby po 16 roku życia i niech sobie radzą...
                              • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:29
                                nie, mlodsze tez sie dopuszcza. Ale wiesz dlaczego nie male dzieci mowiace bardzo dobrze?
                                • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:33
                                  No to od 14 roku życia.
                                  • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:40
                                    mlodsze, moje cos tam zdawalo. Problemem jednak u dzieci nie jest znajomosc jezyka a znajomosc swiata, pojmowanie szerzej roznych problemow, uzywanie swiadomie bardziej fachowych okreslen. Takich egzaminow nie zdaloby dziecko w jezyku ojczystym nawet znajac jezyk bdb, bo wiele zalezy od wieku. I to ci probuje caly czas wytlumaczyc.
                                    • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:42
                                      mikams75 napisała:

                                      > mlodsze, moje cos tam zdawalo.

                                      "Coś tam" to może być taki egzamin specjalnie dla dzieci, poza zalinkowaną klasyfikacją.
                                      • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:17
                                        nie, zdawalo wg tej klasyfikaci. Okreslenie cos tam mialo oznaczac, ze nie bede tu pisac szczegolow.
                                        • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:21
                                          OK.
                                    • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:12
                                      No ale nadal nie wiesz, czemu omawiamy przypadek 5-latka, skoro masz nastolatka.
                                      • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:13
                                        Tfu, "nie wiem". To znaczy wiem właściwie, niemniej mnie to nie przekonuje...

                                      • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:19
                                        bo my w tym watku nie rozmawiamy o moim dziecku, poza tym kiedys mialo te piec lat i wiem jak mowia dzieci w tym wieku. I co oznacza mowienie bardzo dobre w zaleznosci od wieku dziecka. Ty natomiast nie mialas nigdy kontaktu z wielojezycznymi dziecmi i probujesz cos udowadniac.
                                        • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:24
                                          Ty natomiast nie mialas nigdy kontaktu z wielojezyc
                                          > znymi dziecmi i probujesz cos udowadniac.

                                          Miałam natomiast kontakt z licznymi językami, a kiedy podchodziłam do B2 z niemieckiego [sto lat temu, dawno nieważny], razem ze mną podchodził nastolatek.

                                          Jak na razie próbuję jedynie udowodnić, że do twierdzenia "mówi bardzo dobrze/dobrze" trzeba mieć jakieś podstawy, choćby opinię nauczyciela języka.
                                        • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:25
                                          mikams75 napisała:

                                          > bo my w tym watku nie rozmawiamy o moim dziecku

                                          Trzeba było nie twierdzić, że mówi bardzo dobrze pięcioma językami; takie tezy działają na mnie jak płachta na byka.
                                          • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 07:50
                                            Na mnie nie dziala, znam wiecej takich dzieci i nie jest to nic wyjatkowego. Ale mozesz sobie byc niedowiarkiem, bo spotkalas jednego nastolatka na kursie jezykowym.
                                            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 23:46
                                              Jeśli ty praktycznie dowolny, niezweryfikowany w żaden sposób poziom językowy nazywasz bardzo dobrym, to z pewnością znasz więcej nastolatków, którzy mówią różnie, ale według ciebie zawsze bardzo dobrze[sarkazm].

                                              Mając 14 lat byłam na kolonii pod Berlinem, rok przed powtórnym zjednoczeniem Niemiec. Wszyscy mieliśmy po 14 lat. Po niemiecku najlepiej mówiłam ja, ale był to poziom najwyżej dostateczny, a być może i to nie.

                                              Inni Polacy nie potrafili napisać normalnie tekstu w języku niemieckim i dyktowano im go fonetycznie, brrrr. Nie potrafili konstruować prostych zdań.

                                              Oczywiście rodowici Niemcy, na tej kolonii obecni, także w naszym wieku, zapewne mówili po niemiecku dobrze lub bardzo dobrze*, no ale tego ocenić nie potrafiłam.


                                              No ale zapewne według ciebie wszyscy mówiliśmy bardzo dobrze, bo według ciebie dziecko w każdym wieku mówi bardzo dobrze.

                                              Na maturze zdawałam rozszerzony niemiecki i był to poziom dobry, a nie bardzo dobry. Wielu 19-latków w tym czasie nie mówiło w tym języku wcale, a niektórzy biegle, więc to NIE JEST tak, że dziecko w dowolnym wieku mówi "bardzo dobrze".

                                              To byłoby na tyle odnośnie moich doświadczeń ze znajomością języka dzieci w danym wieku.

                                              No ale twoje oczywiście mówi bardzo dobrze, bo ty tak twierdzisz[facepalm wielokrotny].

                                              *To zdanie oczywiście jest ironiczne.
                                              • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 08:25
                                                dziecko wypowiadajace sie plynnie w rozmowie z doroslymi na rozne tematy mowi bardzo dobrze, moze to byc potwierdzone egzaminami, ale nie musi, moje dziecko zdawalo rozne egzaminy ale nie ze wszystkich jezykow, ktore zna. Ja tez dobrze wiem jak wyglada jaki poziom, sama na co dzien uzywam jezykow obcych i zdawalam egzaminy. Wiem, co to jest B2, C1 i C2. I to nie na podstawie kolonii.
                                                Nie porownuj nauki jezykow obcych w PRL z mozliwosciami, jakie maja dzieci dzisiaj, szczegolnie dzieci na emigracji. Szczegolnie w krajach, gdzie wielojezycznosc istnieje od zawsze i jest mnostwo nauczycieli i pedagogow umiejacych wspierac i rozwijac wielojezycznosc. Owszem, duzo zalezy od wewnetrznej motywacji, wsparcia w domu i predyspozycji np. sluchowych ale otoczenie odgrywa duza role.
                                                Mozesz ggooglowac do upadlego starajac sie umniejszyc czyjas znajomosc jezykow obcych, jesli sprawia ci to satysfakcje. Nie zmieni to faktu, ze dzisiejsze dzieciaki sa w jezykach o wiele lepsze niz sie wielu doroslym wydaje a my kiedys tylko moglismy pomarzyc siedzac nad cyrylica.
                                                • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 08:28
                                                  jeszcze tylko dodam, ze akurat moje dziecko nie poradziloby sobie w szkole, w ktorej jest bez bardzo dobrej znajomosci konkretnych jezykow.
                                                  • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 08:56
                                                    mikams75 napisała:

                                                    > jeszcze tylko dodam, ze akurat moje dziecko nie poradziloby sobie w szkole, w k
                                                    > torej jest bez bardzo dobrej znajomosci konkretnych jezykow.

                                                    Ale ilu? Jakiś jest język wykładowy i rozumiem dodatkowy/e. Nie oznacza to jednak że nauka języka dodatkowego to jest kwestia poradzenia sobie lub nie na wszystkich zajęciach w szkole. Jeśli polski ćwiczy tylko z tobą, w domu, i to w interakcjach jeden na jeden bo językiem rodzinnym jest inny język to ta znajomość może być dobra ale nie będzie bardzo dobra. Chyba że ma talent. No ale to wtedy trzeba od razu zaznaczać.
                                            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 00:36
                                              www.google.com/search?q=bardzo+dobra+znajomo%C5%9B%C4%87+angielskiego&client=firefox-b-e&sca_esv=952e16db1ef3d0c8&ei=-N_YZoj7OLO6wPAP4dvZuAI&ved=0ahUKEwiI17D8q6qIAxUzHRAIHeFtFicQ4dUDCBA&uact=5&oq=bardzo+dobra+znajomo%C5%9B%C4%87+angielskiego&gs_lp=Egxnd3Mtd2l6LXNlcnAiJWJhcmR6byBkb2JyYSB6bmFqb21vxZvEhyBhbmdpZWxza2llZ28yBhAAGBYYHjIGEAAYFhgeMggQABiABBiiBDIIEAAYgAQYogQyCBAAGIAEGKIEMggQABiABBiiBEikF1DuAliqFHABeAGQAQCYAY0BoAHnDKoBBDAuMTS4AQPIAQD4AQGYAg-gAuYNwgIKEAAYsAMY1gQYR8ICBRAAGIAEwgIKEAAYgAQYQxiKBZgDAIgGAZAGCJIHBDEuMTSgB6xT&sclient=gws-wiz-serp

                                              Bardzo dobra znajomość to B2 albo C1, nie chce być inaczej. Tak, dotyczy to również nastolatków.


                    • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 21:51
                      Biegła znajomość języka nie wiąże się ze stopniem profesora literatury. tongue_out tongue_out
                      • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 20:35
                        Dodam, że nie chce już mi się czytać twoich odpowiedzi do mnie -


                        zasadą jest, że twój bombelek mówi bardzo dobrze w dowolnym języku, bo jest twoim bombelkiem.


                        Jeśli pozna dwa słowa po chińsku, to po chińsku też mówi bardzo dobrze.


                        W ogóle mówi zapewne bardzo dobrze we wszystkich językach i dialektach świata.


                        A serio: twoje powtarzanie w kółko "bardzo dobrze, bardzo dobrze" i "nie znasz się na nastolatkach" nie przekonuje mnie w najmniejszym stopniu. Możesz tak powtarzać jeszcze tydzień.


                        Jeśli bombelek potrafi czytać w danym języku książki (literaturę dla bombelków, żebyś mi znowu nie wyleciała z brakiem wiedzy ogólnej u bombelków) to tak, mówi bardzo dobrze.

                        Jeśli potrafi jedynie zapytać "jak dojechać do dworca?" i zrozumieć odpowiedź to nie, nie mówi bardzo dobrze.

                        • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:46
                          Bez obaw, czyta ksiazki dla doroslych, oglada filmy, chodzi do teatrow i nie potrzebuje tlumacza. Aczkolwiek mozna czytac/ogladac a nie mowic.
                          Tlumacze, tlumacze a ty swoje, ze na pewno mowi dwa slowa, rozumie tyle o ile proste rzeczy itd. Bo ty widzialas mlodziez w prl na koloniach. Ilez mozna. Nie wierzysz, to nie. Ale nie wmawiaj mi, ze znasz moje dziecko lepiej ode mnie.
                          • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:50
                            mikams75 napisała:

                            > Bez obaw, czyta ksiazki dla doroslych, oglada filmy, chodzi do teatrow i nie po
                            > trzebuje tlumacza.

                            No i było tak od razu, a nie powtarzać w kółko "bardzo dobrze, bardzo dobrze".

                            A teraz pytanie: i te filmy ogląda w 5 językach i dialekcie?


                            Aczkolwiek mozna czytac/ogladac a nie mowic.
                            > Tlumacze, tlumacze a ty swoje, ze na pewno mowi dwa slowa, rozumie tyle o ile p
                            > roste rzeczy itd. Bo ty widzialas mlodziez w prl na koloniach.

                            Ty w ogóle nie rozumiesz, o co mi chodzi. Młodzież w prl-u na koloniach dowodzi, że nie każdy bombelek mówi bardzo dobrze.

                            Mowa była w tym wpisie - uwaga! - nie wyłącznie o twoim bombelku, ale o różnych bombelkach.
                            • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:52
                              O różnych zaś dlatego, że uogólniłam twoją wypowiedź o bombelku, który mówi bardzo dobrze (wrrr... będę miała alergię na to określenie) w każdym wieku i odniosłam ją do bombelków ogółem.

                              Kumasz?
                            • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:54
                              > A teraz pytanie: i te filmy ogląda w 5 językach i dialekcie?

                              oczywiscie.

                              Mlodziez w prl dowodzila, ze nauka jezykow obcych w tym czasie byla do kitu. Ze mozliwosci byly bardzo ograniczone.
                              • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:56
                                Były, istotnie. Ale wtedy żyliśmy i takie mieliśmy możliwości.

                                A książki też czyta w 5 językach i dialekcie?
                                • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:57
                                  Przeciez juz to pisalam.
                          • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:53
                            I bombelek gada bez problemu na dowolny interesujący go temat w pięciu językach i dlalekcie?

                            A czy jednym z tych języków jest polski, czy polski jest dodatkowy?
                            • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:56
                              Nie dam sie wziac na wsibskie spytki. Mozesz nie odpisywac domyslami ani probowac mnie podpuscic. Dobranoc.
                              • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:57
                                mikams75 napisała:

                                > Nie dam sie wziac na wsibskie spytki.

                                Aha, czyli z tym mówieniem i czytaniem książek w pięciu językach i dialekcie jakby gorzej. Tak myślałam.
                                • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:59
                                  Aha, czyli wracamy do punktu wyjscia w dyskusji mimo, iz juz napisalam. Bo znowu nie wierzysz. Trudno, nie musisz.
                                  • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:59
                                    Bo nie udowadniasz, tylko się wykręcasz.
                                    • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 23:00
                                      Na razie twierdzisz, że bombelek ogląda filmy i czyta książki jednym języku (jakim?). Dobrze, wierzę. Zostały jeszcze cztery - i dialekt.
                              • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:59
                                Aha, to znaczy, że polski wliczasz do owych pięciu języków, inaczej odpisałabyś z dumą, że polski zna dodatkowo.

                                • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 22:59
                                  > Mozesz nie odpisywac domyslami ani probowac mnie podpuscic. Dobranoc.
                                  • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 23:01
                                    To nie domysły, to wnioski.
                                  • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 23:09
                                    A jaki to dialekt?
      • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 00:28
        A ile ma lat szanowne dziecko?

        ps. po co ktoś ma się dzieckiem opiekować w pokoju hotelowym?
        • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 09:27
          jak jest dzieckiem to znaczy, ze jest niepelnoletnie a wiekszosc hoteli nie przyjmuje nieletnich bez opieki.
    • alibaba098 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:43
      Zadzwoniliby do mnie i razem byśmy podziałali na bookingu.
    • geez_louise Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:58
      Poradzić to by sobie poradził, na szczęście bdb mówi po angielsku i często lata, ale na pewno byłby zestresowany. Nie powinno być możliwości niewpuszczenia na pokład osoby niepełnoletniej z powodu overbookingu.

      Mnie w Polsce wku.w by strzelił i dziecko by zostało sierotą 🙄
    • laura.palmer Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 13:59
      Mnie się w tej sprawie włącza identyczny lęk jaki miałam gdy zamknięto mnie podczas covida na dwumiesięcznej kwarantannie. Czyli co ma zrobić taki nastolatek, gdy dopadnie go jakiś bolesny, ale niezagrażający życiu problem zdrowotny, np. silny ból zęba. Żaden lekarz nie przyjmie w tej sytuacji nieletniego pacjenta bez opiekuna prawnego, dzieciak musiałby pewnie czekać w bólu aż dojdzie do zapalenia okostnej i dzwonić na pogotowie. Ta sprawa jest skandaliczna i linia powinna zapłacić takie odszkodowanie, żeby na przyszłość nikomu nie przyszło do głowy zostawiać nieletniego. Swoją drogą overbooking powinien być zakazany, wiadomo. A tu mamy overbooking w samolocie który lata co tydzień, co jest dodatkowo bulwersujące.
      • glanaber Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 14:40
        Ja mam córkę, akurat 14-letnią. Zostawienie jej samej na tydzień w obcym mieście w obcym kraju jawi mi się jako horror. Mam w głowie scenariusz w stylu „Uprowadzonej”. I nie ma znaczenia poziom samodzielności dziecka czy znajomości języków. To jest, do licha, dziecko. Jeśli linie lotnicze dopuszczają lot 14-latków bez opieki, to super, to powinni go wsadzić do samolotu i przewieźć bez opieki, a nie zostawiać bez opieki na tydzień w obcym kraju. Jak chcieli zagwarantować, że wróci żywy i cały do domu?
        • ewa.ewartxxxx Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 17:36
          glanaber napisała:

          > Ja mam córkę, akurat 14-letnią. Zostawienie jej samej na tydzień w obcym mieści
          > e w obcym kraju jawi mi się jako horror. Mam w głowie scenariusz w stylu „Uprow
          > adzonej”. I nie ma znaczenia poziom samodzielności dziecka czy znajomości język
          > ów. To jest, do licha, dziecko. Jeśli linie lotnicze dopuszczają lot 14-latków
          > bez opieki, to super, to powinni go wsadzić do samolotu i przewieźć bez opieki,
          > a nie zostawiać bez opieki na tydzień w obcym kraju. Jak chcieli zagwarantować
          > , że wróci żywy i cały do domu?

          mi osobiscie nie chce sie wierzyc w te forumowe opowiesci jakoby kazdy 14 latek (uczen podstawowki przypominam ) dawal sobie z palcem w tylku rade na lotnisku w obcym kraju,bo lata sam non stop etc
          Nie znam rodziny w ktorej dzieci z podstawowki lataja regularnie same liniami lotniczymi oraz na chillu ogarniaja wszelakie zwiazane z tym zagadnienia-a znam wiele osob,i to raczej z polki mocno zamoznej.
          ja tez nie wyobrazam sobie aby moje dziecko mialo latac same ( w jakim celu zreszta?) ,zwlaszcza ze to dziewczynka wyjatkowo atrakcyjna a zatem narazona na przerozne ,niefajne rzeczy.
          kosmos.
          • kocynder Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:29
            100/100
            Tez nie wierze, że ebombelki takie super - ogarnięte, Włochy, Anglia, wsio rawno, łeb do góry i patataj. I że ebombelki już jako przedszkolaki same ogarniają booking, więc taki tydzień w Rzymie to "pikuś".
            A swoją drogą - ciekawi mnie jedno. Skoro to linie nie wpuściły małoletniego na pokład (pomimo posiadania przez niego biletu) - to KTO odpowiada za takiego dzieciaka? Nie wiem, schodząc po schodach potknie się i nogę złamie. Kto ma go przez ten tydzień w Rzymie utrzymywać (posiłki, noclegi)? Jak wygląda odpowiedzialność karna w przypadku popełnienia przez młodocianego wykroczenia?
            • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:36
              No przecież wygląda standardowo. Utrzymywać go pewnie muszą opiekunowie prawni, odpowiedzialność karna jest wedle prawa włoskiego. Przewoźnik reguluje tylko warunki przewozu.
              • kocynder Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:00
                Ale linie uniemożliwiły prawnym opiekunom sprawowanie pieczy. I uniemożliwiły powrót. Sorry, ale nie każdego stać ot tak, na wytrzepanie kasy na tydzień w Rzymie. Przewoźnik właśnie, kurde, NIE DOTRZYMAŁ warunków przewozu, bo czternastoletni dzieciak miał wrócić lotem x z grupą kolegów i trenerem. A linie przehandlowały jego miejsce i uj.
                • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:53
                  kocynder napisała:

                  > Ale linie uniemożliwiły prawnym opiekunom sprawowanie pieczy. I uniemożliwiły p
                  > owrót. Sorry, ale nie każdego stać ot tak, na wytrzepanie kasy na tydzień w Rzy
                  > mie. Przewoźnik właśnie, kurde, NIE DOTRZYMAŁ warunków przewozu, bo czternastol
                  > etni dzieciak miał wrócić lotem x z grupą kolegów i trenerem. A linie przehandl
                  > owały jego miejsce i uj.
                  >

                  Założę się że warunki przewozu to uwzględniają, plus dostał odszkodowanie. On dla linii nie był z grupą, każdy sobie sam ten bilet kupował. Ale przewoźnik nie jest odpowiedzialny za nastolatka, odpowiedzialni są rodzice.
                • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 11:30
                  Przewoźnik właśnie, kurde, NIE DOTRZYMAŁ warunków przewozu

                  Znowu drążysz i znowu źle. Owszem, warunki umowy regulują przypadek overbookingu.
            • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:20
              tydzien w obcym miescie to kosmos, zgadzam sie i w ogole nie powinna zaistniec cala ta sytuacja, ale jesli mowa o samych lotniskach to jakos szczegolnie sie nie roznia miedzy soba i obslugi tez jest zazwyczaj duzo, zeby uzyskac jakies informacje.
              • kocynder Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:39
                Ale mi8 właśnie chodzi o ten TYDZIEŃ! Kurczę, no ok, przełożyć lot o dwie czy tam trzy godziny, na następny dzień, ale TYDZIEŃ? No i właśnie - nie każdego stać, żeby ot tak, "se fundnąć" tydzień w Rzymie". Bo to są bardzo konkretne i wcale nie koniecznie niskie koszta. Do tego, gdyby właśnie - chłopiec schodząc po schodach złamał/skręcił nogę, wybił ząb, cokolwiek - kto za to odpowiada? Rodzice? Przecież te linie lotnicze de facto uniemożliwiły im sprawowanie opieki nad dzieckiem. Trener? To samo. Więc kto? Albo jeśli nastolatek, dajmy na to, naruszy jakieś przepisy ruchu drogowego, mandat kto będzie płacił? Może jakby odpowiedzialność za taką ujową politykę spadała na linie - to by się skończyło "overbookowanie"?
                • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 23:08
                  alez ja sie zgadzam, mnostwo pytan i niewiadomych ale zapewne dzieciak zmuszony w konkretnej sytuacji by sobie poradzil przy zalozeniu, ze jednak nog nie lamie i ma srodki finansowe na przetrwanie.
                • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 10:58
                  kocynder napisała:

                  > Ale mi8 właśnie chodzi o ten TYDZIEŃ! Kurczę, no ok, przełożyć lot o dwie czy t
                  > am trzy godziny, na następny dzień, ale TYDZIEŃ? No i właśnie - nie każdego sta
                  > ć, żeby ot tak, "se fundnąć" tydzień w Rzymie". Bo to są bardzo konkretne i wca
                  > le nie koniecznie niskie koszta. Do tego, gdyby właśnie - chłopiec schodząc po
                  > schodach złamał/skręcił nogę, wybił ząb, cokolwiek - kto za to odpowiada? Rodzi
                  > ce? Przecież te linie lotnicze de facto uniemożliwiły im sprawowanie opieki nad
                  > dzieckiem. Trener? To samo. Więc kto? Albo jeśli nastolatek, dajmy na to, naru
                  > szy jakieś przepisy ruchu drogowego, mandat kto będzie płacił? Może jakby odpow
                  > iedzialność za taką ujową politykę spadała na linie - to by się skończyło "over
                  > bookowanie"?
                  >
                  Ale jaka odpowiedzialność? Przecież to jest w warunkach przewozu. No to skoro rodzice czują że ich dziecko nie może lecieć samo w razie overbookingu to niech go samego nie puszczają, to jest ich odpowiedzialność. Linie lotnicze mają odpowiadać za wszelkie wypadki losowe bo mają w regulaminie że 14 latek jest traktowany jako osoba dorosła a na wypadek overbookingu dostaje odszkodowanie, jak każdy inny dorosły?
                  • kocynder Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 21:19
                    Czyli jeżeli linia sobie wymyśliła, że czternastolatek jest dorosły to w samolocie dorosły facet może przelecieć (nomen - omen) czternastolatkę i nie będzie mu grozić zarzut pedofilii? Bo linie se uznały, że jest dorosła?
                    Właśnie odpowiedzialność głównie finansowa - czyli skoro przehandlowaliście więcej biletów niż macie miejsc - to uj, WASZ problem utrzymanie ludzi, którzy bilet kupili, a z racji WASZEJ polityki finansowej nie mają jak polecieć. WY, jako sprzedawca fundujecie przez czas do następnego lotu żarcie, hotel itd. I WY ponosicie odpowiedzialność za ewentualne straty, szkody, w przypadku nieletniego zdrowie i ewentualne mandaty.
                    • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 07:03
                      kocynder napisała:

                      > Czyli jeżeli linia sobie wymyśliła, że czternastolatek jest dorosły to w samolo
                      > cie dorosły facet może przelecieć (nomen - omen) czternastolatkę i nie będzie m
                      > u grozić zarzut pedofilii? Bo linie se uznały, że jest dorosła?
                      > Właśnie odpowiedzialność głównie finansowa - czyli skoro przehandlowaliście wię
                      > cej biletów niż macie miejsc - to uj, WASZ problem utrzymanie ludzi, którzy bil
                      > et kupili, a z racji WASZEJ polityki finansowej nie mają jak polecieć. WY, jako
                      > sprzedawca fundujecie przez czas do następnego lotu żarcie, hotel itd. I WY po
                      > nosicie odpowiedzialność za ewentualne straty, szkody, w przypadku nieletniego
                      > zdrowie i ewentualne mandaty.
                      >
                      Linia reguluje warunki PRZEWOZU. Jezu, jak ty funkcjonujesz w życiu skoro nie rozumiesz takiej podstawowej rzeczy. I owszem, dla większości linii dorosły pasaser, czyli taki któremu linia nie zapewnia dodatkowej opieki w czasie przelotu jest od 14, czasem 15 lat.
                      • paskudek1 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 07:13
                        Tylko że tutaj zdaje się linia lotnicza uznala nie, że pasażer może u nich lecieć bez opieki, ale że może zostać tydzień w obcym mieście bez opieki. To trochę robi różnicę nie sądzisz?
                        • kocynder Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 07:19
                          No dokładnie.
                        • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 08:47
                          paskudek1 napisała:

                          > Tylko że tutaj zdaje się linia lotnicza uznala nie, że pasażer może u nich leci
                          > eć bez opieki, ale że może zostać tydzień w obcym mieście bez opieki. To trochę
                          > robi różnicę nie sądzisz?
                          >

                          Ja sądzę ale nie dla linii lotniczych i regulaminu który akceptujesz. Równie dobrze samolot mógł się zepsuć, kolejny za tydzień. Pasażer jest wg warunków przewozu dorosły, nie wymaga opieki na przewóz, a co poza nim to już linii nie interesuje.
                          • paskudek1 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 14:02
                            Tylko gdyby samolot się zepsuł to nie poleciałby NIKT, w tym trener tego dziecka.
                        • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 08:58
                          paskudek1 napisała:

                          > Tylko że tutaj zdaje się linia lotnicza uznala nie, że pasażer może u nich leci
                          > eć bez opieki, ale że może zostać tydzień w obcym mieście bez opieki. To trochę
                          > robi różnicę nie sądzisz?
                          >
                          I linia nie reguluje twojego życia poza przewozem. To tak jakby twierdzić że skoro pozwala ci lecieć bez opieki to musi się też upewnić że masz jak dotrzeć na lotnisko bez opieki, wcześniej umiesz się spakować się bez opieki i wiesz jak się zachować na lotnisku bez opieki.
            • kasiamat00 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 22:25
              > Kto ma go przez ten tydzień w Rzymie utrzymywać (posiłki, noclegi)?

              Linia lotnicza. I ja nie zartuje, linia lotnicza jest odpowiedzialna za zapewnienie zakwaterowania i wyzywienia do momentu dowiezienia pasazera do miejsca docelowego. Oczywiscie plus odszkodowanie.

              europa.eu/youreurope/citizens/travel/passenger-rights/air/index_pl.htm#care-overbooked-1

              W rzeczywistosci, linia lotnicza w takiej sytuacji powinna (i przyzwoite linie to robia) przebukowac na najblizszy dostepny lot, byc moze z przesiadka, jakiejkolwiek innej linii. Bylam tak przebukowywana SFO->AMS->ZRH na SFO->LAX->ZRH jak w Amsterdamie wialo tak, ze skasowali polowe lotow. KLM na Swiss, nawet inny sojusz linii lotniczych.
              • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 03:54
                kasiamat00 napisała:

                > > Kto ma go przez ten tydzień w Rzymie utrzymywać (posiłki, noclegi)?
                >
                > Linia lotnicza. I ja nie zartuje, linia lotnicza jest odpowiedzialna za zapewni
                > enie zakwaterowania i wyzywienia do momentu dowiezienia pasazera do miejsca doc
                > elowego. Oczywiscie plus odszkodowanie.
                >
                > europa.eu/youreurope/citizens/travel/passenger-rights/air/index_pl.htm#care-overbooked-1
                >
                > W rzeczywistosci, linia lotnicza w takiej sytuacji powinna (i przyzwoite linie
                > to robia) przebukowac na najblizszy dostepny lot, byc moze z przesiadka, jakiej
                > kolwiek innej linii. Bylam tak przebukowywana SFO->AMS->ZRH na SFO->
                > ;LAX->ZRH jak w Amsterdamie wialo tak, ze skasowali polowe lotow. KLM na Sw
                > iss, nawet inny sojusz linii lotniczych.

                Tanie linie nie mają takich umów a to o taką linię chodziło właśnie w historii z nastolatkiem pozostawionym w Rzymie.
          • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:12
            zazwyczaj dzieci samotnie i regularnie latajace sa z rodzin emigranckich i leca na wakacje/weekend do rodziny.
            I to nie jest zamozna polka, wrecz przeciwnie, taniej wyslac samo dziecko niz go wozic i odbierac.
            • kocynder Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:42
              Nadal - czym innym jest zaplanowany przez rodziców lot do dziadków, gdzie mama/tata odstawia na lotnisko, a na drugim lotnisku czeka babcia/dziadek, a czym innym jest wyjazd z grupą i trenerem, a potem nagle, w sposób w żaden sposób nie planowany odrąbanie dzieciaka i od grupy i od opiekuna.
              • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 23:11
                pytalas skad te samotnie i regularnie latajace dzieci, wiec odpowiedzialam na to pytanie. Istnieja i jest ich calkiem sporo.
                A co do ostawienia/odbierania - moje odmowilo po dwoch lotach, dociera gdzie potrzebuje autobusem/pociagiem.
                I tak, sytuacja tego chlopca to co innego, ale pytanie bylo, czy nastolatkowie by sobie poradzili. No jakos by sobie poradzili.
        • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:28
          To nie jest ich problem. W tej historii matka kupiła dziecku bilet na kolejny samolot innej linii, nie pamiętam już czy tego samego czy kolejnego dnia. Do tego czasu dzieckiem zajęła się para która też przez overbooking nie wsiadła do samolotu.
        • taki-sobie-nick Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:13
          glanaber napisała:

          > Ja mam córkę, akurat 14-letnią. Zostawienie jej samej na tydzień w obcym mieści
          > e w obcym kraju jawi mi się jako horror. Mam w głowie scenariusz w stylu „Uprow
          > adzonej”.

          A po cóżby ją mieli porywać?
          • ewa.ewartxxxx Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 10:55
            taki-sobie-nick napisała:

            >
            >
            > A po cóżby ją mieli porywać?

            wygodny byl kamien spod ktorego wypełzłaś? xd
            pomyślmy co tez moze sie zdarzyc dziecku ,biorac pod uwage,ze swiat to nie kraina jednorozców rzygajacych tęczą :

            gwalt
            uprowadzenie do burdelu ( jak samotna to tym lepiej i latwiej )
            kradziez
            molestowanie przez oblechow,zaczepki
            niespodziewana choroba-chocby złe samopoczucie
            moze byc zaczepiona przez grupe agresywnych rowiesnikow

            etc etc etc

            naprawde ,nie sa to scenariusze rodem z hollywoodzkiego filmu klasy B -to rzeczywistosc w wielu europejskich krajach ,wystarczy poczytac cos wiecej niz forum emama xd


            - sa
          • glanaber Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 13:37
            taki-sobie-nick napisała:

            > glanaber napisała:
            >
            > > Ja mam córkę, akurat 14-letnią. Zostawienie jej samej na tydzień w obcym
            > mieści
            > > e w obcym kraju jawi mi się jako horror. Mam w głowie scenariusz w stylu
            > „Uprow
            > > adzonej”.
            >
            > A po cóżby ją mieli porywać?

            A po cóż np. porwano parę lat temu kobietę, którą kilka dni kilku typów przetrzymywało w mieszkaniu, biło i gwałciło dopóki ich nie udało jej się uciec, po czym, niestety, zmarła na skutek obrażeń?
            A o handlu ludźmi kiedyś słyszałaś? O młodych dziewczynach werbowanych pod pretekstem pracy w charakterze kelnerki czy pokojówki do domów publicznych? A samotnej nastolatki bez opieki nie trzeba byłoby werbować, wystarczy dodać odpowiednią substancję do napoju i już.
      • memphis90 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 19:53
        >Żaden lekarz nie przyjmie w tej sytuacji >nieletniego pacjenta bez opiekuna prawnego
        Piszesz upoważnienie dowolnej dorosłej osobie, która chce i może pójść z dzieckiem do dentysty, kiedy Ty siedzisz na kwarantannie….? 🤔🤔🤔
        • laura.palmer Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:03
          Podczas kwarantanny bałam się o siebie. 😅 To był początek covidowej historii, zamknęli mnie na 8 tygodni i codziennie zasypiałam z lękiem przed bólem zęba, bo przecież nikt by mi tego nie wyleczył.
    • cranberries1983 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 14:42
      jak puszczasz dziecko same, to razej powinno sobie radzić z takimi problemami, bo przez tel raczej muni pomożesz
      • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 14:48
        oczywiscie, ze pomoze przez telefon. Mozna dziecko pokierowac, gdzie sie ma zglosic na lotnisku, mozna zabukowac mu nowy bilet, mozna byc mentalnym wsparciem jak sie bedzie stresowac.
        • cranberries1983 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 15:50
          Jeżeli dziecko jest na takim poziomie, to lepiej by jescze podróżowało pod opieka dorosłego
          • laura.palmer Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 15:57
            Dziecko z artykułu podróżowało pod opieką dorosłego.
          • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:15
            bez przesady.... Niby co z tego co napisalam swiadczy o tym, ze sie nie nadaje, zeby leciec? Dorosly tez sie potrafi w takiej sytuacji mocno zdenerwowac i nie myslec racjonalnie.
            • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:20
              Dokładnie tak. Niejeden dorosły w takiej sytuacji będzie miał problem .
      • kamin Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:10
        W tym wypadku dziecko nie było samo tylko na wyjeździe grupowym z opiekunem.
    • dwa_kubki_herbaty Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 16:25
      Nie.
      Tutaj dodatkowo dziecko zostało oddane za zgodą rodziców pod opiekę małżeństwa.
      Dla mnie kosmos.
      Ogólnie trener i reszta grupy powinni wysiąść, skoro w komplecie nie polecą i w dupie bym miała, że to opóźni lot.
      • przepio Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 16:45
        dwa_kubki_herbaty napisała:
        > Ogólnie trener i reszta grupy powinni wysiąść, skoro w komplecie nie polecą i w
        > dupie bym miała, że to opóźni lot.

        I Ty, jako ten trener opłaciłabyś potem z własnej kieszeni następny lot sobie i pozostałym uczestnikom?
        • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 11:33
          Lot, nocleg, jakieś papu…
          • dwa_kubki_herbaty Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 20:56
            Nie, ale jako trener nie zostawiłabym dziecka powierzonego mi pod opiekę.
            W ogóle co to ma być za polityka firmy, noe pozwalają lecieć 14 latką samym na pokladzie z opieką obsługi samolotu, ale zostawiaja samego 14 latka na lotnisku - no kogos tu popier....
            Nie, nie zgodziłabym się, mam prawo jako rodzic, który zawarł umowę na wyjazd dziecka.
            • kocynder Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 21:13
              No fajnie, nie zostawiasz. A pozostałe dzieciaki? To była GRUPA dzieciaków. Plus linia NIE DAŁA trenerowi opcji, że on zostanie, bo im się nie chciało opiekować w czasie lotu grupą...
            • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 21:20
              Ok czyli zostajesz z grupą dzieci (mieli ponizej 14 lat i nie mogli leciec sami) bez noclegu, jedzenia i biletów. Tez fajnie.
              • dwa_kubki_herbaty Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 21:35
                Nie, linie powinny wybrać doroslego pasażera.
                Ta sprawa bulwersuje i jest naganna prawnie i społecznie dlatego o niej się dowiedziała cala Europa.
                Ale nie, ematka gotowa zostawić jedno ze swoich dzieci na lotnisku i lecieć z drugim do domu.
                No mi się to w głowie nie mieści.
                Ale kto co lubi.
                Ha ... przecież bylo w zeszlym roku, ze na lotnisku dziecko mialo dowód nie ważny i go matka zostawiła, bo dziadkowie przyjadą .... Jakie wtedy byly konentarze ... he, he, ... głupie wy!
                • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 21:40
                  Oczywiście, że powinny choćby wizerunkowo bo idę o zakład, że przepisowo są zabezpieczeni odpowiednimi zapisami. Sytuacja zrobiła się neznadziejna i trudno tu było o dobre wyjscie. Grupa też dala ciała kupując oddzielne bilety, więc nie tylko linie lotnicze są winne tej sytuacji.
                • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 21:50
                  dwa_kubki_herbaty napisała:

                  > Nie, linie powinny wybrać doroslego pasażera.
                  > Ta sprawa bulwersuje i jest naganna prawnie i społecznie dlatego o niej się dow
                  > iedziała cala Europa.
                  > Ale nie, ematka gotowa zostawić jedno ze swoich dzieci na lotnisku i lecieć z d
                  > rugim do domu.
                  > No mi się to w głowie nie mieści.
                  > Ale kto co lubi.
                  > Ha ... przecież bylo w zeszlym roku, ze na lotnisku dziecko mialo dowód nie waż
                  > ny i go matka zostawiła, bo dziadkowie przyjadą .... Jakie wtedy byly konentarz
                  > e ... he, he, ... głupie wy!

                  Co to znaczy naganna prawnie?
                • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 22:09
                  Nie, linie powinny wybrać doroslego pasażera.

                  Rzecz w tym, że dla przewoźnika ten pasażer był traktowany jak każdy inny (dorosły). I pewno mają na to podkładkę w postaci bździ zapisów antydyskryminacyjnych.
    • memphis90 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 19:56
      Ja tylko nie do końca rozumiem jak do tego doszło. Podchodzi trenerka z 6 podopiecznych do okienka check-in i pani w okienku mówi „sorry, jedna osoba z tej grupy zostaje i nie, pani trenerko, to nie może być pani, bo ja już sobie drogą losowania wybrałam z tej sterty paszport małego Johanna”…?
      • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:13
        Z tego co zrozumiałam każdy miał swój bilet i się sam check-inowal. Nie jechali jako grupa.
        • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:14
          W zasadzie to chyba byłoby najrozsądniej żeby została z chłopcem skoro linia się uparła że nie mogą się zamienić.
          • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:17
            O ile oczywiście pozostali chłopcy mieli 14 lat.
            • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:31
              Wszyscy zdaje się byli w tym samym wieku, jechali na jakieś zawody.
              • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:49
                No to mogła zapakować chłopaków do samolotu bo po drugiej stronie już by ich zgarnęli rodzice i zostać z małolatem ale cała akcja kompletna porażka linii lotniczych
                • midge_m Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 21:54
                  slonko1335 napisała:

                  > No to mogła zapakować chłopaków do samolotu bo po drugiej stronie już by ich zg
                  > arnęli rodzice i zostać z małolatem ale cała akcja kompletna porażka linii lotn
                  > iczych
                  >

                  Wizerunkowa na pewno. Ale w sumie jeśli chcieli jechać razem i nie być rozdzieleni mogli kupić też bilety razem. Zwłaszcza jeśli chodziło o nastolatków.
                • laura.palmer Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 11:37
                  Podobno na takie rozwiązanie nie zgodziła się linia, bo w grupie były też dzieci młodsze niż 14 lat. Linia nie wyraziła zgody, by leciały bez dorosłego opiekuna.
                  • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 11:46
                    Jeśli tak, to organizator wyjazdu założył, że nie będą mieli pecha… w sumie niefartowna sytuacja, ale chyba nakeżało jednak kupić jeden bilet dla całej grupy.
                  • slonko1335 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 12:11
                    no jak nie mieli 14 lat to nic dziwnego
    • briar_rose Re: overbooking, a nastolatkowie 02.09.24, 20:16
      Overbooking to draństwo i nie powinien w ogóle być legalny, mam nadzieję, że rodzice coś wywalczą i ktoś tam beknie za to uncertain
      • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 11:37
        Gdyby nie overbooking bilety musiałyby być droższe i czasem nie kupiłabyś biletu na lot, chociaż w momencie wylotu byłyby w nim dostępne miejsca.
        Linia zapewne nie beknie, ponieważ nie może nikogo dyskryminować…
        • paskudek1 Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:41
          droch napisał:

          > Gdyby nie overbooking bilety musiałyby być droższe i czasem nie kupiłabyś bilet
          > u na lot, chociaż w momencie wylotu byłyby w nim dostępne miejsca.
          > Linia zapewne nie beknie, ponieważ nie może nikogo dyskryminować…

          A tego to już kompletnie nie rozumiem. Możesz wyjaśnić czemu bez overbookingu nie można by było kupić biletów w ostatnim momencie, nawet gdyby były miejsca? Oni te bilety w ciemno sprzedają? Nie wiedzą ile mają miejsc w samolocie i ile biletów sprzedali? Serio pytam bo samolotem leciałam dwa razy w życiu i się nie znam. Ale ni cholery tego gówna pt overbooking pojąć nie mogę.
          • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:59
            Możesz wyjaśnić czemu bez overbookingu nie można by było kupić biletów w ostatnim momencie, nawet gdyby były miejsca?

            A czemu mam tłumaczyć się z nie swoich słów? smile Moje dotyczyły przypadku, gdy chcesz kupić bilet, ale nie ma już miejsc, natomiast faktycznie samolot odleci z wolnymi miejscami. Z powodu przebukowania biletu, niestawienia się na odprawie, opóźnienia przy locie łączonym itd.
            Linie lotnicze znają takie statystyki i to wcale nie jest tak, że każde miejsce w samolocie jest sprzedawane kilku pasażerom, jak niektórzy wierzą.
            • kocynder Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 06:33
              No ale rzecz w tym, że tu na pokład nie zostali wpuszczeni pasażerowie, którzy MIĘLI bilety. Sorry, rozumiem sprzedaż "wolnego miejsca", jeśli takie JEST. Ale nie sprzedawanie dwóch biletów na jedno miejsce x czasu przed odprawą, gdy linia WIE, że może jej się stawić komplet pasażerów z biletami i wówczas dla x osób miejsca po prostu fizycznie nie będzie.
              • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 07:36
                No ale rzecz w tym, że tu na pokład nie zostali wpuszczeni pasażerowie, którzy MIĘLI bilet

                Ale nie znasz okoliczności. Ich miejsce mogli zająć pasażerowie z biletami na lot łączony po utracie możliwości przesiadki. Bywa.
                • mikams75 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 07:45
                  I w calym samolocie nie bylo innej doroslej osoby lecacej bezposrednio? Tak to nie bywa.
                  • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 08:04
                    Na pewno była, ale to już wałkowaliśmy: 14-latek jest traktowany tak samo, jak każdy inny pasażer.
        • leosia-wspaniala Re: overbooking, a nastolatkowie 03.09.24, 23:54
          >Gdyby nie overbooking bilety musiałyby być droższe

          Blablabla. Sprzedawanie dwa razy tego samego i tłumaczenie się, że inaczej byłoby droższe 😀 a ludzie łykają jak gęś kluski.
          • paskudek1 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:02
            leosia-wspaniala napisał(a):

            > >Gdyby nie overbooking bilety musiałyby być droższe
            >
            > Blablabla. Sprzedawanie dwa razy tego samego i tłumaczenie się, że inaczej było
            > by droższe 😀 a ludzie łykają jak gęś kluski.

            Zauważ że tam jest jeszcze też, że jakby nie było overbookingu to na ostatnią chwilę nie kupiłabyś biletu nawet jakby były miejsca. Dla mnie kompletnie nielogiczne
          • droch Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:54
            Nie masz zbyt dużego pojęcia, jak działają systemy sprzedażowe linii lotniczych, prawda?
            Po pierwsze, "dwa razy sprzedane miejsce" zwykle nie skutkuje overbookingiem.
            Po drugie, overbooking nie jest jakiś cudowny, ale np. gdy spóźni się tobie lot i ucieknie przesiadka, masz większą szansę polecieć najbliższym, nawet jeśli wszystkie miejsca są już wyprzedane.
            Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia itd.
            • paskudek1 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 06:25
              Przecież wyraźnie to napisałam, że NIE MAM pojęcia. Dlatego pytam.
            • leosia-wspaniala Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 08:27
              >Nie masz zbyt dużego pojęcia, jak działają systemy sprzedażowe linii lotniczych, prawda?

              Ojejku, nie proszę paniom, o niczym nie mam pojęcia, podróżuje tylko PKS Grójec.

              >Po pierwsze, "dwa razy sprzedane miejsce" zwykle nie skutkuje overbookingiem.

              Jakieś konkretne dane, jak często pasażer nie pojawia się na lotnisku?

              >Po drugie, overbooking nie jest jakiś cudowny, ale

              Piękne. Nie jest jakiś cudowny, zwłaszcza jak zostajesz na lotnisku mając zaplanowany urlop, spotkanie sluzbowe czy rodzinną uroczystość i brak lotów tego samego dnia, tylko kwitniesz w obcym mieście z rozwalonym planem, ale co tam. Grunt że linie lotnicze się mogły upaść bardziej (bo chyba nie myślisz, że myślą z troską o pasażerach, którzy nie zdążyli na przesiadkę?)
              • bi_scotti Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 00:23
                leosia-wspaniala napisał(a):


                > Jakieś konkretne dane, jak często pasażer nie pojawia się na lotnisku?
                >

                Tak mowi Maszyna Google: What is the percentage of passengers that do not show up for flights? On average, the number of people not turning up to flights is around 5 percent, but, in certain circumstances, that number can be up to 15 percent.
                To be honest, nie mam pojecia czy to duzo, czy malo z perspektywy biznesu. Podejrzewam, ze overbooking ma miejsce w airlines & w kierunkach, na ktorych wlasnie ta grupa niestawiajacych sie wzrasta do 15% ale to tylko my speculation. W przypadku tego konkretnego lotu z nielecacym 14latkiem, skoro airline lata raz na tydzien & stosuje overbooking, powinna miec obowiazek zapewnienia hotelu & food vouchers dla tych pasazerow, ktorzy im sie do samolotu nie zmieszcza. Regardless ile lat maja tacy pasazerowie. Zapewne gdyby taki obowiazek istnial, rachunek co sie oplaca/co sie nie oplaca moglby sie zmienic. Life.
    • danaide2.0 Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 00:11
      Moje - nie wiem. Zależy od okoliczności. Pomagałabym jak się da.

      Ja miałam 18 lat, nie 15 (byłam rok przed maturą), Londyn nie Rzym, open ticket nie overbooking. Dałam radę przeczekać 3 tygodnie ze 120 funtami w kieszeni, ale określam to mianem małego cudu.
    • iwles Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 06:17
      Oj kotko, przecież wątek na ten temat juz był.
      Niedokładnie czytasz forum. Az dziwne...przy tej ilosci nicków 😝
    • antykaa Re: overbooking, a nastolatkowie 04.09.24, 22:08
      Czy moje by sobie poradziły? Nie mam pojęcia. Języki znają, telefony maja zawsze naładowane, na pewno od razu kontaktowałyby się ze mną, a ja jak na ematke przystało, zrobiłabym dżihad. Ja z powodu overbookingu nie latam już samolotami od kilku lat - zawsze autem - ograniczam się do Europy, ale trudno, nie mam zamiaru się stresować, ze nie polecę.
    • ichi51e Re: overbooking, a nastolatkowie 05.09.24, 09:01
      Moje by sobie nie poradziło. Nie mam najmniejszych nadziei. Usiadłby i siedział do końca świata pewnie skończyłoby się że musiałabym przylecieć na to lotnisko i osobiście go odebrać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka