Dodaj do ulubionych

Koleżanka kłamczucha

12.09.24, 14:59
Mialam koleżankę. Wydawała się fajna i wesoła. Rozsądna, dobrze się z nią rozmawiało. Po 2-3 latach znajomości zauważyłam, że ona kłamie. Ale to były kłamstwa małego kalibru. Kłamała na przykład, że jej córka odkurza co drugi dzień mieszkanie. Że dostała kilka tysięcy na prezent od teściów, że mąż kupił droga sukienkę. Po jakimś czasie zapomniała i mówiła rzeczy, które przeczyły temu co mówiła wcześniej. Kłamstwa podbijające jej pozycję. Sama nie raz mówiła, że ludzie inni kłamią co mają kompleksy. Często spotykacie takich ludzi w swoim życiu ?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:07
      Tak, miałam taką panią sprzątającą. Raz mi skłamała, że ma cztery koty. Opisywała z przejęciem, jak to jeden nie ma żuchwy itp. Wiedziałam, że jeździ w weekendy do Polski. Spytałam, kto się wtedy opiekuje kotami, a ta, że spoko, dwa dni to karmę mają, wodę mają, kuwety ujdą, nic się nie dzieje. Rok później z przejęciem mi mówi, że wreszcie będzie miała kota. Ze schroniska. Ja pytam o te inne, a ta, jakby nigdy nic, że nie, że tamte to u rodziców były, ona nie miała. Mogłabym pomyśleć, że ja coś źle zapamiętałam, ale skoro ja wtedy pytałam ją o to, kto się opiekuje w weekendy, skoro jej nie ma i kotów nie bierze, to przecież wtedy by mi odpowiedziała, że źle zrozumiałam, albo ona się źle wyraziła. Obgadywała też swoich wcześniejszych klientów, raz mówiła, że geje to najbardziej porządniccy są i bardzo czyści, a raz, że Sodoma i Gomora u gejów i ubikacje obs.ane dookoła.
      • alpepe Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:09
        I chodziło o jednych i tych samych klientów, nie, że różnych. Ale ona jest alkoholiczką i notorycznie w poniedziałki nie była chora, w końcu przełożyłyśmy sprzątanie na inny dzień, by nie była skacowana.
        • alpepe Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:09
          Była chora...
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:21
      Jedną osobę znałam. Zerwałam kontakt, bo te opowieści z mchu i paproci eskalowały, i od niegroźnych historyjek doszly do poziomu absurdu.
    • eagle.eagle Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:23
      Moja szwagierka tak ma, na szczęście była szwagierka, na nieszczęście... bo chyba te cechy charakteru przejęła moja córa ...
    • ga-ti Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:44
      Małych kłamstewek nie zauważam, nie wnikam, ale jeśli ktoś ciągle ubarwią rzeczywistość i snuje kłamliwe historię to mocno ograniczam kontakty, po co mam słuchać kłamstw, film sobie obejrzę.
    • samanta1010 Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:49
      może konfabuluje i sama wierzy w to co mówi
    • laura.palmer Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:52
      Moja znajoma z dawnej pracy żaliła się regularnie ile to czasu zajmuje jej sprzątanie dużego domu oraz prasowanie. Na pytanie dlaczego nie zatrudnią pani do sprzątania (oni byli dość zamożni) mówiła że nie chce żeby jej ktoś obcy grzebał w rzeczach. Ok, nie ma obowiązku zatrudniania pani, nie mój problem.
      Tylko że którymś momencie jakoś tak wyszło, że przygotowywałam jej córkę do egzaminu z angielskiego i podczas luźnej konwersacji na temat obowiązków domowych wyszło na jaw, że tam w sumie mało co kto robi, bo pani sprzątająca jest co drugi dzień, prasowanie i gotowanie też im ogarniała. Pani zatrudniona ponoć od lat, ale to nie przeszkadzało znajomej cały czas nadawać w pracy na swój ciężki los i ogrom sprzątania. Dziwne to było.
    • montechristo4 Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 15:55
      Ja mam taką, rozluźniłam kontakty mocno. Nie chce mi się prostować jej opowiadań sprzed kilku miesięcy. I nie mam zwidów, tylko wszystko napisane, więc mogę łatwo sprawdzić, że np raz kocha sushi a raz nie przepada. Albo że gdzieś jedzie drugi raz, skoro miesiąc wcześniej twierdziła, że po raz ósmy. Ech ..... Tylko to sie bierze z kompleksów, musi być zawsze najlepsza.
    • pytajacakinga Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 16:24
      Znałam takiego faceta kłamał non stop nawet z tym jak ma na imię albo nawet wiedząc że widziałam dokumenty jego matki i jego twierdził że ma inaczej na nazwisko.
      Chory mitoman w ogóle mu nie było wstyd jak ktoś mu udowodnił kłamstwo.
    • princy-mincy Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 16:34
      Mam taka znajoma- kiedys bliska kolezanka, teraz daleka znajoma. Nie klamala wprost, ale bardzo naginala prawde, podkolorywala, zeby wypasc w swej opowiesci jak najlepiej. Przyklad- opowiada mi jak to poszla do naszych wspolnych znajomych podrzucic klucze na czas jej wyjazdu i jak to prawie sila ci znajomi wciagneli ja do domu i wyciagneli domowej roboty nalewke i nie mogla od nich wyjsc bo jej nie chcieli wypuscic. Zupelnie inaczej to wygladalo z perspektywy tych wspolnych znajomych, ktorzy nawet nie wiedzieli, co ona mi powiedziala. Ich opowiesc brzmiala tak- wprosila sie do domu pod pretekstem kluczy, bezczelnie wymusila na nich postawienie rzeczonej nalewki i gadala jak najeta przez dlugi dlugi czas nic sobie nie robiac z coraz mniej subtelnych aluzji gospodarzy. W koncu ja wywalili pod pretekstem wczesnego pojscia spac i sami oddali klucz po powrocie bo bali sie powtorki z rozrywki.
      Takich historii, gdzie przypadkiem wyszla inna wersja bylo tak wiele, dodatkowo wyszly inne kwiatki, ze zdecydowanie rozluznilam kontakty.
    • krwawy.lolo Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 16:37
      Nie mam takich problemów. Nawet, jeśli słucham, to szybko zapominam.
    • anorektycznazdzira Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 17:00
      Najbardziej to pewien kolega, co to zawsze musi być prze-naj-za-je-bisz-czy, jemu sie zawsze przytrafiają taaaakie historie, i on w tych historiach zawsze wymiata, wszystko ma, wszystko mu się udaje i w ogóle...
      big_grin
      puszczam mimo uszu, mało się przejmuję co gada, ale czasem mi ręce opadają big_grin
    • princesswhitewolf Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 17:06
      Tak. Nawet bywala na tym forum 😀, ale znam ja z innych social.mediow tez.

      Inna taka opowiadala mi o swoim domku letnim w Bulgarii. Rok pozniej pokazywala zdjecia z wakacji na Facebooku, wiec zapytalam czy to widoki wokol jej domku letniskowego w Bulgarii. Jej rodzina pode mna sie zaczela dopytywac o czym ja mowie, jakiego domku? 😀 Chyba ktos do niej zadzwonil bo szybko skasowala nie tylko moj wpis. A do mnie napisala ze to tajemnica ze ma taki domek i naeet jen ojciec i matka i brat nie wiedza 🤣
      Znam tez sympatyczna wesola Greczynke ktora niesamowicie fantazjuje ale jej historie nie sa o niej samej tylko wydarzeniach w zyciu innych ludzi
    • misiamama Re: Koleżanka kłamczucha 12.09.24, 17:08
      Znam dwie takie osoby, jedna ma takie tendencje bardzo łagodne, nienasilone, po prostu zdarza się jej koloryzować i to jest nawet fajne, znamy się w paczce przyjaciół tak długo, że wszyscy doskonale wiemy co należy "odsiać" na bieżąco i nikomu to nie przeszkadza. Druga niestety odgrywa jakieś teatralne dramy, myślę że to jest na granicy jakiegoś zaburzenia, często na jednym czacie pisze co innego, a w rozmowie tel. mówi co innego, gdzie indziej jeszcze inaczej. Jest przy tym dość egzaltowana i w sumie to jest męczące i niefajne. Nie wydaje mi się, że to kłamstwo z powodu kompleksów - raczej ma taką osobowość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka