Dodaj do ulubionych

Imieniny za stolem

05.10.24, 15:08
Takie że zeaprasza się znajomych, zastawia stół wystawia alkohol i się siedzi pije, je i gada. Urządzacie?
Bo ja nigdy i jak się dowiedziałam że moja równolatka (45 lat) takie robi, to bylam w szoku.
Mi się to kojarzy z pokoleniem moich rodziców.

No, ale ja lekko aspołeczna jestem i mogę sie mie znać.
Urządzacie takie imprezy?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:13
      Nie ale nie szokuje mnie że ludzie urządzają, gdyż nie urodziłam się wczoraj.
    • midge_m Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:16
      Nie i też mi się to kojarzy nawet nie z pokoleniem rodziców a dziadków. No ale co komu pasuje.
    • eilian Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:17
      Imienin zasadniczo to nie wyprawiamy, ale spotkania towarzyskie najczęściej odbywają się właśnie w takiej formie, czyli się siedzi, je, pije, rozmawia. Co w tym szokującego?
      • leosia-wspaniala Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:29
        Oj, bo Beata ma inaczej niż wszyscy.
        • beataj1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:49
          No chyba nie do końca. Jest tu parę innych głosów które mają tak samo.
          A po drugie, dlaczego to dla ciebie taki problem ze ktoś ma coś inaczej? To ważne by wszyscy mieli tak samo? Czemu?
          W setkach rzeczy mam podobnie niz inni i jakoś nie czuje sie z tym gorzej.
          • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:53
            Ale przecież to Ty masz problem z tym, że ktoś lubi spędzić miło czas siedząc na tyłku i co chwila coś podjadając. Ja w swoim otoczeniu (rodzina dalszą, bliższa, znajomi, ludzie z pracy - więc olbrzymi przekrój ludzi) mam mnóstwo takich osób i sama też to uwielbiam i praktykuje. To Ty dodalas dobrego negatywną narrację uzywajac sformułowań ''żrec'', ''chlac'' itp.
          • iwles Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:54
            beataj1 napisała:

            > dlaczego to dla ciebie taki problem ze ktoś ma coś inaczej? To waż
            > ne by wszyscy mieli tak samo? Czemu?


            Przeciez to TY masz problem, że ktoś ma inaczej niż ty 🤦‍♀️



            • beataj1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:56
              Ale pytanie jak wy macie jest problemem? Napisałam jak mi się to kojarzy, napisałam że tak nie mam i zapytałam jak mają inni. Gdzie wyczułaś problem?
              Jesteś pewna że to mój problem.?
              • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 12:02
                No mój na pewno nie. Za chwilę zbieram się do Mamusi na imieniny - Tereski (siedzieliśmy przy stole już w środę, a teraz o zgrozo będziemy siedziec znowu z tej samej okazji! - tylko jak to przy niedzieli trochę dłużej). Jedyne co to Mama ciasto kupiła, a nie upiekła, bo nie miała czasu. Będziemy "żrec i chlać''😉
              • iwles Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 12:15

                Skoro impreza inna niż twoja wywołuje u ciebie szok, to jednak ty masz problem 🤪
                • beataj1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 12:17
                  Szok, bo w moim otoczeniu tego się nie gra. Zatem poszerzam grupę badawcza.
                  Dużo rzeczy mnie szokuje a potem zmieniam zdanie. Tak wygląda proces nauki i rozwoju.
                  Czasem zdania nie zmieniam i utwierdzam się w szoku.
                  • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 12:20
                    Moja grupa badawcza to ludzie ok 30-70 lat, od Zachodu Polski po Roztocze.
          • nenia1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 13:35
            beataj1 napisała:


            > A po drugie, dlaczego to dla ciebie taki problem ze ktoś ma coś inaczej? To waż
            > ne by wszyscy mieli tak samo? Czemu?


            aż się wróciłam do początku, żeby sprawdzić czy to na pewno ty założyłaś ten wątek.
          • kolorowa-branzoletka Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 19:06
            Tak jak Ty maja przewanie skrajni introwertycy. A takze grupka skrajnie oszczednych. Takie "imprezy" (czy mozna to nazwac impreza, jak jest tylko dwojka gosci?) w domu moga trwac tak do dwoch godzin. No to tym bardziej zadna to impreza. Nie zaczniecie przed 16:00, bo goscie musza zdazyc zjesc obiad u siebie w domu i dojechac do Was. A skonczyc wypadaloby najpozniej o 18:00, zeby nie zdazyli zglodniec, i dodarli do domu na czas robienia kolacji. Wiec to nie jest tak, ze Ty organizujesz jakies inne imprezy, niz Twoi rodzice kiedys, czy reszta spoleczenstwa. Ty poprostu zadnych nie organizujesz. Ot, czasem zaprosisz siostre z mezem (czy kogo tam masz) na krotka kawke. I nic w tym zlego. Wolno byc introwertykiem, nie lubic imprez, nawet nie miec przyjaciol wolno. Tylko nie ma co sie dziwic, ze inni maja inaczej.
      • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:40
        Może na oglądała się amerykańskich serialu typy ''Gotowe na wszystko" gdzie nawet stypa jest przy bufecie?
    • laura.palmer Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:19
      Nie znam nikogo w moim wieku (ok. 40-ki), kto obchodziłby imieniny w jakikolwiek sposób.
    • leanne_paul_piper Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:23
      Mnie z kolei irytują imprezy, gdzie muszę jeść stek albo krewetki, stojąc, kładąc talerz na brzegu mini stolika, przeznaczonego do stojącej konsumpcji. A wino to chyba powinnam trzymać między udami.
      Jak mam zjeść coś konkretnego, więcej niż chipsy i orzeszki, to chcę kur@a, do tej czynności usiąść, jak normalny człowiek, i prowadzić normalną konwersację. Na siedząco.
      • heca007 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:30
        Tak samo. Jak mam jeść to chcę usiąść. Nie musi być miejsce jak na weselu z karteczką i białym obrusem ale takie żeby talerz dało się postawić. Najbardziej nie znoszę imprez w stylu stojącym z talerzykiem w ręku i muszę tak stojąc jeść i konwersować przeżuwając i pilnując żeby mi sztućce nie spadły.
        • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:29
          A jak jeszcze człowiek próbuje popić to jedzenie to już w ogóle nie wiadomo jak żonglować tym wszystkim. Kiedyś młodsza kuzynka takie przyjęcie urządziła i dała papierowe talerze, one były takie miękkie, że się uginały pod ciężarem jedzenia i wszystko spadało na podłogę. I myśmy później z ciotkami na kolanach to zbierały, żeby się w dywan nie wgniotło.
          • primula.alpicola Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:37
            Nie popija się jedzenia, to niezdrowe.
            • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:40
              Ja się nie przejmuję tymi waszymi nowymi modami. Nie jestem gęsia, żeby na sucho w siebie jedzenie upychać. Od 40 lat popijam i żyje.
              • heca007 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:33
                Na coś trzeba umrzeć. To już jak mogę wybrać chcę umrzeć na "popijanie jedzenia" wink
            • hosta_73 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:10
              primula.alpicola napisała:

              > Nie popija się jedzenia, to niezdrowe.

              Na szczęście to nieprawda 🙂
              • beneficia Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:16
                > > Nie popija się jedzenia, to niezdrowe.
                >
                > Na szczęście to nieprawda 🙂
                >
                Co Ty mówisz? Gdzieś tam czytałam, że proces trawienia rozpoczyna się w ustach, jakieś enzymy (?) są w ślinie, i popijanie to rozrzedza, czyli niedobrze.
                Nie jestem biologiem, nie znam się 🤷
                • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:25
                  beneficia napisała:

                  > > > Nie popija się jedzenia, to niezdrowe.
                  > >
                  > > Na szczęście to nieprawda 🙂
                  > >
                  > Co Ty mówisz? Gdzieś tam czytałam, że proces trawienia rozpoczyna się w ustach,
                  > jakieś enzymy (?) są w ślinie, i popijanie to rozrzedza, czyli niedobrze.
                  > Nie jestem biologiem, nie znam się 🤷

                  to mit żywieniowy
                  być może powstały dzięki naszym matkom/babkom jeszcze tongue_out, które miłość okazywały poprzez jedzenie i nie chciały zapełniać żołądka zbędnym ( sic tongue_out) płynem. Mowa oczywiście o ludziach zdrowych, bez problemów i dysfunkcji ukł.pokarmowego
                  Tu lista innych mitów

                  Agnieszka Rybowska
                  Akademia Morska w Gdyni MITY I STEREOTYPY ŻYWIENIOWE
                  • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:36
                    A kto to niby jest jakaś studentka ze szkoły morskiej? Co to za autorytety? Odkąd to marynarze się znają na żywieniu??
                    • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:46
                      zaneta_z_neta napisała:

                      > A kto to niby jest jakaś studentka ze szkoły morskiej? Co to za autorytety? Odk
                      > ąd to marynarze się znają na żywieniu??

                      przeczytaj cały tekst- są w nim przypisy do źródeł "niemarynarskich" wink

                      a ja prosze pani mam pytanie-okiedy żaneta jest z neta ? ?
                      • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:52
                        Nie rozumiem o co ci znowu chodzi? Były takie pseudonimy jak Karina z Radzymina, Halina z Jarocina, to ja sobie wybrałam Żanetę, co w związku z tym? Od kiedy wapaha jest wapaha?
                        • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:57
                          zaneta_z_neta napisała:

                          > Nie rozumiem o co ci znowu chodzi? Były takie pseudonimy jak Karina z Radzymina
                          > , Halina z Jarocina, to ja sobie wybrałam Żanetę, co w związku z tym? Od kiedy
                          > wapaha jest wapaha?

                          dlaczego "znowu" ? suspicious
                          • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:01
                            Bo ty taka jesteś drobiazgowa i szczegółowa, że na pewno już się przyczepiłaś. Z resztą mi się wszystkie co się mnie czepiają już mylą. Teraz Żaneta się nie podoba, a godzinę temu mi nie wolno było popijać posiłku.
                            • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:17
                              zaneta_z_neta napisała:

                              > Bo ty taka jesteś drobiazgowa i szczegółowa, że na pewno już się przyczepiłaś.
                              aaa, to ty tu długo jesteś że takie rzeczy o mnie wiesz ? suspicious


                              > Z resztą mi się wszystkie co się mnie czepiają już mylą.
                              eno, kto sie przyczpeił pierwszy, jestes niesprawiedliwa wiesz ?

                              Teraz Żaneta się nie p
                              > odoba, a godzinę temu mi nie wolno było popijać posiłku.
                              kurde, zycie to ciągła zmiana
                              wink
                • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:45
                  beneficia napisała:


                  > >
                  > Co Ty mówisz? Gdzieś tam czytałam, że proces trawienia rozpoczyna się w ustach,
                  > jakieś enzymy (?) są w ślinie, i popijanie to rozrzedza, czyli niedobrze.
                  > Nie jestem biologiem, nie znam się 🤷

                  proces trawienia rozpoczyna się w jamie ustnej a ten enzym to amylaza i rozkłada on węglowodany, w jamie ustnej zaczyna sie więc trawienie cukrów ( przy niedocukrzeniu by szybko podnieśc poziom cukru zaleca sie podanie cukrów prostych-albo łyżeczki cukru, miodu albo gotowej glukozy. . Stosowane jest to również w sporcie -dostępne są wygodne małe szybko przyswajalne tabletki deskstrozy, któe są dobrym paliwem)
                • enaw11 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:57
                  I to jest prawda.
                • hosta_73 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 19:19
                  beneficia napisała:

                  > > > Nie popija się jedzenia, to niezdrowe.
                  > >
                  > > Na szczęście to nieprawda 🙂
                  > >
                  > Co Ty mówisz? Gdzieś tam czytałam, że proces trawienia rozpoczyna się w ustach,
                  > jakieś enzymy (?) są w ślinie, i popijanie to rozrzedza, czyli niedobrze.
                  > Nie jestem biologiem, nie znam się 🤷

                  No nieprawda.🤷🏻.
                  Doktor Bartek Kulczyński kiedyś to fajnie wytłumaczył. Ilość soku żołądkowego dostosuje się do ilości jedzenia w żołądku.
              • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:05
                hosta_73 napisał(a):

                > primula.alpicola napisała:
                >
                > > Nie popija się jedzenia, to niezdrowe.
                >
                > Na szczęście to nieprawda 🙂
                >


                i w ciąży też nieprawda???
    • leosia-wspaniala Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:27
      Tak, jesteś wyjątkowa i oryginalna, wiemy przecież. Tylko Ty nie urządzasz imienin za stołem w wieku 45 lat.
      • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:29
        Przepraszam, nie chciałam od Ciebie odgapiać, wpisałam się bez czytania wątku.
        • leosia-wspaniala Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:35
          Jak widać, nie tylko ja mam takie skojarzenia.
          • 35wcieniu Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:39
            Zdziwię się jak ktoś kto kojarzy tę postać ma inne.
            Swoją drogą już chyba z kilka miesięcy nie było wątku z opisem cyrkowych ubrań. Nieszczescie. Jeszcze ktoś zapomni że beataj taka oryginalna.

            Jak niepewnym siebie i zakompleksionym trzeba być żeby w takim miejscu jak to szukać atencji i potwierdzenia własnej oryginalnosci. Przykre w uj.
            • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:57
              No właśnie przykre, bo ja takie imieniny pamiętam z domu rodzinnego i dalej takie wśród znajomych się wyprawia. Ja raczej imienin nie organizuję, ale w święta no to przecież przy stole siedzimy, nie będę babci kazała stać z talerzem, bo byłoby jej niewygodnie.
              • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:01
                Szkoda, że Beata nie napisała jak u niej wyglądają takie różne imprezy, trzeba stać? Chodzi się po domu? Na ziemi się siedzi? Ja nie jestem jakaś stara, raczej w średnim wieku, ale na takiej stanej imprezie to na pewno byłabym zmęczona no i ten talerz trzeba cały czas trzymać, a jak się człowiek chce napić, to musi na meble, albo na podłogę gdzieś odstawić.
                • 35wcieniu Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:05
                  Och, nie ważne jak, ważne ze INACZEJ i że normalne zachowania ludzi są dla niej szokujące.
                  • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:07
                    Ja bym jednak chciała się dowiedzieć od Beaty, bo mnie takie różne odmienne obyczaje i kultury ciekawią.
            • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:09
              Twój wpis jest nieco nietrafiony jeśli wziąć pod uwagę jedną z sygnaturek.
              Choć oczywiście można powiedzieć, że to też taka poza.

              "W takim miejscu jak to"? Czyli jakim? Takim, w którym każdego można zjechać, chyba że akurat czegoś lub kogoś nie można?

              Imienin nie organizuję, a na urodzinach alko brak. Wystarczająco oryginalnie?
              • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:12
                A ta znowu zaczyna awanturę. Zaraz będziesz płakać, że cię gnębią. Idź sobie jakich jabłek nazrywaj póki jesień trwa.
                • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:14
                  A ta znowu zmieniła nicka i dalej z jechać z hejtem i hipokryzją.
                  • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:15
                    Z hejtem?? Ja?? A kto zhejtował wdowę? Ty jesteś najgorszą hejterką na tym forum, wstydziłabyś się.
                    • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:31
                      Może bym się bardziej wstydziła, gdyby nie to, że "TAKIE" miejsce.
                      • leosia-wspaniala Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:01
                        To po co siedzisz w tym złym miejscu? Za karę czy co?
                        • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:10
                          Moze czeka na jabłka o których pisze żaneta!
                          Czy ktos może napisac co to za watek? W głowie mi się nie mieści żeby wymuszac awanturą owoce.
                          • leosia-wspaniala Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:36
                            Ja nie wiem, ale mogę wysłać 4 banany!
                            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:41
                              A są ekologiczne? Bo jak nie to lepiej nie! Kiedys tu dziewczyny wrzucały linka do wątku w którym ktoś kupił danaidzie pietruszkę a ona zwyzywała tamtą osobę, bo ta pietruszka nie była od rolnika.
                              • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:40
                                35wcieniu może w tym wątku napisać beacie, że ma "cyrkowe ubrania", chórek 35/leosia/et alia drwi z jej "oryginalności", a mnie nie wolno skrytykować warzywa - skrytykować warzywa, nie zwyzywać człowieka, manipulantko?

                                Podwójne standardy, hipokryzja i tyle.
                                • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:44
                                  Czytalam tamten wątek, nawet niedawno i pamietam co ty tam odstawilaś mimozo. Mozesz sobie krytykowac pietruszki jak sama je bedziesz nosic. Jak ci ktos niesie to sie dziekuje za przysluge.
                                  • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:01
                                    Mission accomplished. Po 8 latach od zdarzenia i 6 latach wypominania teoretycznie pamiętam.
                            • anka_one_and_only Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:46
                              leosia-wspaniala napisał(a):

                              > Ja nie wiem, ale mogę wysłać 4 banany!

                              Teraz sie żelki wysyla
                    • moni_485 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:10
                      zaneta_z_neta napisała:

                      > Z hejtem?? Ja?? A kto zhejtował wdowę? Ty jesteś najgorszą hejterką na tym foru
                      > m, wstydziłabyś się.

                      Ale prawda jest taka, że forumka kocham pierwsza niegrzecznie odniosła się do d. co mnie bardzo zaskoczyło bo atak raczej nigdy nie był w jej stylu. Czasem takie rzeczy naprawdę potrafią wkurzyć. To, że kogoś spotkało nieszczęście to nie znaczy, że może zachowywać się wobec innych niegrzecznie. Mnie tak kiedyś podniosła ciśnienie homo. Napisałam, że po zrobieniu makijażu perm. brwi biorę tydzień urlopu a ta umieściła pod moim wpisem emotkę, że łapie się za głowę nad moją głupotą. Co ją to obchodzi tak ja spędzam mój urlop i czy wszyscy muszą spędzać tak jak ona?
                      • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:23
                        Ale w którym wątku? W tym o zusie?
                • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:48
                  zaneta_z_neta napisała:

                  > A ta znowu zaczyna awanturę. Zaraz będziesz płakać, że cię gnębią. Idź sobie ja
                  > kich jabłek nazrywaj póki jesień trwa.


                  Dlaczego jabłek? teraz się na grzyby chodzi.
                  • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:55
                    Nie wiem dokładnie o co chodziło, ale ta Danaide obrzuciła błotem wdowę, która zadała pytanie o ZUS, dlatego, że tamta się z nią jabłkami nie podzieliła. Tzn. Kochamruskieileniwe miała jakieś jabłka, których nie chciała dać danaide. I jeszcze ruskieileniwe nie udzieliła jakiejś porady na temat żarówek. Danaide postanowiła się zemścić pisząc, że wdowa powinna móc utrzymać dziecko bez żerowania na rencie dla dziecka z Zusu, aż mnie zatkało, że można być tak podłym.
                    • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:14
                      O kurczę, serio? Przestałam czytać tamten wątek, bo nie potrafię doradzić, a tam serio takie teksty leciały?
                      • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:26
                        Tak, proszę sobie tam iść do tego wątku i poczytać. Różne tu się złośliwości wypisuje, ale tam to ja po prostu zdębiałam, że takim podłym można być.
                        • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:29
                          a mozesz dac linka do jabłek?
                          • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:33
                            Nie mam tego linka do jabłek! Ile razy można pisać? Czy ma ktoś tego linka do jabłek???
                          • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:34
                            Przepraszam, że tak się uniosłam. Mnie tak czasami nerwy puszczają i zanim pomyślę to wysyłam.
                            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:39
                              ale kazalas isc eliszce i czytac "tamten" watek, to niby jaki ma czytac?
                              • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:42
                                Jezus! Wątek o zusie!! forum.gazeta.pl/forum/w,567,178160403,178160403,_Kocham_ZUS_plus_przestroga.html
                                • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:45
                                  dzięki!
                              • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:44
                                Zusowski a nie jablkowy
                                • primula.alpicola Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:03
                                  No ale gdzie jest pierwotny o jabłkach!!
                                  Gdzie borsuczyca?! Oszaleć można.
                                  • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:07
                                    Nie mam jabłek ale tu są żarówki, nie widzę kłotni żadnej. Ktos tu sciemnia
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,178128469,178128469,Ktore_proekologiczne_zasady_najtrudniej_znosicie_.html
                                  • kochamruskieileniwe Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 18:51
                                    primula.alpicola napisała:

                                    > No ale gdzie jest pierwotny o jabłkach!!
                                    > Gdzie borsuczyca?! Oszaleć można.


                                    O matulu.
                                    Gwoli wyjaśnienia.
                                    Wątku o jabłkach jako takiego nie było. Wiele lat temu pytałam co można z papierówek zrobić oprócz suszonych, soków, musów. Bo miałam klęskę urodzaju. To była końcówka jabłek i już pomysłów nie miałam. Wątek chwilę trwał, jabłka się skończyły, Danaide odezwała się, że by wzięła trochę. Powiedziałam, że następnym razem ( że dwa lata) się odezwę. No i po dwóch latach się nie odezwałam. Dlaczego- wyjaśniłam w wątku żydowskim.

                                    To była jedyna sytuacja, która przyszła mi do głowy, za co może mieć do mnie żal.
                                    Żarówki do głowy mi nie przyszły, gdyż nie pisałam tamtego ze złymi intencjami, a po prostu wyjaśniłam. Wiele osób nie do końca wie o tych barwach światła.

                                    Tyle.
                                    • kochamruskieileniwe Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 18:54
                                      Jeju. Jakm Żydowskim???
                                      Miało być w zusowskim,🤦

                                      Słownik jest mądrzejszy a jak chce poprawc post przekierowuje mnie na gazeta pl. Cholery można dostać
                                    • primula.alpicola Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 22:00
                                      O kurde.
                                      Dzięki za wyjaśnienie.
                                    • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 06:59
                                      To gorsze od pietruszki
                                      • tt-tka Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 08:59
                                        karyna-z-radzymina napisała:

                                        > To gorsze od pietruszki


                                        Owszem. danaide nie nalezy proponowac ani drobnej pomocy, ani grubej, ani w ogole zadnej, nie odpowiadac, nie odnosic sie, nie mowic nawet dzien dobry. Co za pluskwa.
                                        • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 14:35
                                          Cała pomoc od forum to pogadanie, nie bój żaby! Przy pietruszce pomagała nie tyle forumka, co przede wszystkim koleżanka od kilku lat, która poleciła mi kiedyś to forum - to trochę inna dynamika relacji. Przy czym ten powie dobre słowo, tamten złe, jakoś to się bilansuje - jak, to inna sprawa.
                                          • po_godzinach_1 Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 14:37
                                            danaide2.0 napisała:

                                            > Cała pomoc od forum to pogadanie

                                            To jest forum dyskusyjne nie pomocowe, więc chyba jest oczywiste, że cała pomoc od forum to pogadanie.

                                            A ty czego oczekujesz?
                                            • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 14:42
                                              Oczekuję? Odpisuję na apel o niepomagania mi!
                                              • po_godzinach_1 Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 14:49
                                                danaide2.0 napisała:

                                                > Oczekuję? Odpisuję na apel o niepomagania mi!

                                                Aha.

                                                Ciekawe z czego ten apel wynika, bo to jakieś novum chyba.
                                                • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 14:58
                                                  Strzeżonego...
                                    • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 14:31
                                      Ale właściwie dlaczego uważasz, że mogłabym mieć do ciebie żal?
                                      Dlaczego w ogóle pamiętasz tamtą historię?
                                      Ty byś miała?

                                      Czy po prostu coś tam byś sobie o kimś pomyślała, włożyła do szufladki, okleiła metką i tyle.
                                      Bo tak działa to tu działa.
                              • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:59
                                Ja akurat wiem o jaki wątek chodzi, bo czytałam wątek kochamruskieileniwe o zusie zanim się rozrósł. Nie wiedziałam, że tam były takie teksty i podwątek o jabłkach.
                        • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:08
                          Jak to - zdębiałaś?

                          Przecież w TAKIM miejscu panuje przekonanie, że dziecko utrzymuje się z dochodów i majątku. Mało to razy powtarzałyście?

                          Świadczenia od państwa - renty, 800+ itp. - to wg wielu z was pasożytowanie.
                          Alimenty na dziecko - niby się należą, ale przecież matka na pewno przeżera. Taki tekst poleciał w tamtym wątku pod moim adresem.

                          Tekst nie był pod adresem ruskich, bo przecież ona zaznaczyła, że ma z czego dziecko utrzymać. W sumie to sarkazm, ale ewidentnie uwagi o tym, "z czego utrzymać dziecko" pod adresem jednych mogą padać, a w wątku - nie pod adresem - innych nie.

                          A czemu sobie pozwoliłam na sarkazm na pewno doczytacie.
                          • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:43
                            Przecież tam nikt nie pytał z czego ma to dziecko utrzymać. To było pytanie retoryczne i nikt nie oczekiwał na nie odpowiedzi. Chciałaś dosrać i wykorzystałaś to jako pretekst i tyle
                            • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:50
                              To pytał czy pytał retorycznie?
                              I dla kogo retorycznie?
                      • heca007 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:34
                        eliszka25 napisała:

                        > O kurczę, serio? Przestałam czytać tamten wątek, bo nie potrafię doradzić, a ta
                        > m serio takie teksty leciały?

                        Serio, serio. Sama to czytałam.
                        • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:42
                          Jesteś pewna, że właśnie to czytałaś?
                          Bo ja się z opisem zanety "żerowanie na rencie ZUSu" nie zgodzę.
                          Tekst źródłowy jest.
                          • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:46
                            Ja nie mogę po prostu! Jak ty się teraz wymigujesz i wypierasz!! Co z człowiek?! Przecież wszyscy widzą co napisałaś! Podłość ludzka po prostu, rozumiem jakieś dokuczanie typu nie popija się wodą posiłków, ale takie gnębienie człowieka, który akurat przeżywa tragedię?? Co z ciebie za potwór?
                            • danaide2.0 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:53
                              Cytat z żerowania, manipulantko.

                              "Jakieś dokuczanie", co? Kto decyduje kiedy się kończy jakieś dokuczanie?

                              Nie wiem, może potwór, którego stworzyłyście wyśmiewając/hejtując/gnębiąc/wybierzcie sobie same stosowny czasownik - a nie czekaj - dokuczając mu od lat za parę słów za dużo?
                              • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:18
                                chyba nikt nie zrozumiał, bo nie odpisują.
                                • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:36
                                  Ja nie zrozumiałam właśnie i dlatego nie wiem co napisać.
                                  • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:51
                                    Ona to specjalnie robi, żeby pokazać wyższość intelektualną, a tymczasem ja miałam testy na IQ i wypadłam bardzo dobrze
                                    • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:54
                                      No to przetłumacz, bo ja żadnych testów nie robiłam, a chcę wiedzieć o co chodzi i odpisać
                                      • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:02
                                        nie zrozumiałam niestety dlatego wnioskuje ze to nie ma sensu i cos namieszała liczac na to, ze nikt nie odwazy się powiedziec "sprawdzam!"
                                        • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:05
                                          Mam jeszcze pomysł, zeby to wyslac do do Dody, ona miała jeszcze wyzszy wynik niz ja, tylko nie wiem czy wypada zawracac glowę kobiecie z żałobie?
                                          • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:07
                                            Jakoś panem Markiem się nie przejmowałaś, kiedy mu matka odeszła i pisałaś do niego w żałobie.
                                            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:10
                                              No wiem, ale kobieta to jednak blizej podszewka ciału, rozumiesz? Do pana Pachuta juz pisałam pytac co widział w Turcji ale nie odczytał jeszcze wiadomosci. Ale może zagadam znów tego Marka, takie ciacho...
                              • annaboleyn Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 17:11
                                danaide2.0 napisała:


                                > Nie wiem, może potwór, którego stworzyłyście wyśmiewając/hejtując/gnębiąc/wybie
                                > rzcie sobie same stosowny czasownik - a nie czekaj - dokuczając mu od lat za pa
                                > rę słów za dużo?

                                Oooo, bejbe.
                                Powiem Ci, że stylóweczką dorównujesz Najbardziej Niezapomnianym tego forum.
                                Aż czuję przyplyw nadziei, ze jeszcze troche tworzennia potwora i zastąpisz godnie oraz całkowicie.
                                Masz potencjał!
    • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:28
      Nie znam nikogo, kto obchodzi imieniny. Natomiast jeśli spotykamy się z przyjaciółmi, bez względu na to z jakiej okazji czy bez okazji, to najczęściej przy dobrym jedzeniu. Czyli właśnie stół zastawiony jakimiś pysznościami, do tego jakieś wino czy inny alkohol lub napoje bezalkoholowe, choć zwykle to i to. Przymusu picia i jedzenia nie ma, ale nie widzę nic szokującego w spotkaniu przy dobrym jedzeniu. Czasem spotykamy się też w restauracji - jak najbardziej przy jedzeniu.
    • kozica111 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:28
      Robię wakacyjnie, tyle że grill jest, ale stawiam dodatkowo chleb, ogórki, arbuza, melona, orzeszki, musztardę, no i piwo dla chętnych.Co w tym dziwnego?
    • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:29
      Pamiętamy, pamiętamy nie musisz nam cały czas przypominać, że jesteś taka inna, wyzwolona i aspołeczna. Nie urządzamy, ale lubimy.
    • gryzelda71 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:33
      Jak jest jedzenie, zawsze jest stół i każdy ma krzeslo. Takie chodzone imprezy z talerzykami to z filmów znam, nie z życia.
    • iwles Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:47

      Pokolenie twoich rodziców nigdy nie miało 45 lat?
      • beataj1 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:55
        Oczywiście, że miało. I tak się gościło. I dlatego mi się to kojarzy z tym pokoleniem.
        • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:12
          beataj1 napisała:

          > Oczywiście, że miało. I tak się gościło. I dlatego mi się to kojarzy z tym poko
          > leniem.
          >


          a ty jak spędzasz?
    • primula.alpicola Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:51
      Akurat imieniny nie, ale inne okazje tak, dlaczego nie?
      Szokuje Cię że ludzie lubią się spotykać rodzinne- towarzysko, zjeść przy tym coś dobrego i pogadać siedząc przy stole? No to mnie szokuje twoje zszokowanie🤷‍♀️
    • homohominilupus Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 15:59
      Urządzałam.
      Jak bylam młodsza 😄
      Nie imieniny wprawdzie ale urodziny ale formula podobna.
    • mabel_mora Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:01
      Jak kogos zapraszam na "impreze" to ma zagwarantowany stołek+wyżywienie,+alko w normalnej konfiguracji - je się przy stole na siedząco przy zastawionym stole, można wyjsc do ogrodu

      tak zachowują normalni dorosli, a dzieci - tak, im trzeba zapewnić wybieg
    • superematka Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:01
      Szok po prostu. Jak żyję to przy stole nie siedziałam. Ktoś tak robi? 😱
    • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:02
      Aspoleczni ludzie nie jadają w imieniny przy stole czy o co chodzi?
      • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:05
        Może stoją przy tym stole? Ja jestem trochę aspołeczna, ale jadam normalnie przy stole siedząc, a nie stojąc.
        • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:53
          Moze za stołem to nie to samo co przy stole?
          Chciałam doprecyzowac, że my mamy przy stole, nikt za niego nie wchodzi, no może czasem jakis dzieciak, jak sie ganiają czy tam w chowanego bawią, wciśnie się ukryć za serwetą. I normalnie jest, ze na środku stół a dookoła krzesła. My robimy imieniny latem, bo lubimy grilla, a grill w listopadzie to niewypał, kiedyś próbowaliśmy, nie polecam.
          • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:17
            My robimy grilla i w listopadzie, ale nie siedzimy na tarasie, tylko przy stole w domu. Mąż rozpala tandoora, wkłada mięso, po odpowiednim czasie wyjmuje, przynosi i taki to grill 😄
            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:28
              Ja wole latem, w ogrodzie, przyjemniej jest i mniej sprzątania. Papierowe talerzyki siup do kosza, widelce jednorazowe tez siup do kosza, papierowy obrus siup do kosza no i podłogi myc i zamiatać nie trzeba.
              • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:30
                Nie doradzaj tych papierowych talerzy! Mam bardzo nieprzyjemne doświadczenia. Wyżej napisałam.
                • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:36
                  Na wigilię daje normalne, szklane, bo robimy w domu, nikt nie chciał przenieść świętowania na czerwiec żeby na zewnątrz jeść, a w srodku tak jak piszesz, nie bardzo sie sprawdzały, barszcz na obrusie, jarzynowana na dywanie....
              • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:02
                No ja bez względu na porę roku nie używam jednorazowych talerzy ani sztućców, obrusów też nie mam, więc sprzątania tyle samo. Grillem zajmuje się mąż, a w tandoorze mięsa pilnować nie trzeba, bo się go nie przekręca ani nic.
                • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:04
                  ważne zeby sie goscie nie przekręcili
                  • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:09
                    a w ogole to nie musisz tak ostentacyjnie zadzierac nosa, ze talerzy jednorazowych nigdy nie uzywasz. Wcale nie jest od tego lepsza twoja impreza od mojej
                  • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:17
                    O moich gości się martwić nie musisz
                    • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:25
                      Zgadzam się z Eliszką! Te papierowe talerze to porażka, jeszcze jak się kupuje takie najtańsze, to wszystko spada na podłogę, bo się uginają od jedzenia. I poza tym są e ogóle nie eleganckie, a niektórzy jednak dbają o estetykę.
                      • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:29
                        Nikt ich u nas nie nosi z jedzeniem, leżą sobie normalnie na stole. Ze szklanymi też nie biegamy po domu, może tak sie robi w arabskich rodzinach, ale my nie praktykujemy takich rzeczy
            • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:36
              Co to jest ta tandora?? Mnie jakieś ozdobne butelki pokazuje.
              • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:37
                taki arabski piec, eliszka chyba jest muzułmanką
                • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:44
                  Co ty znowu za głupoty wypisujesz?? Czytam to forum od dawna, ona gdzieś w górach mieszka. To któraś z Francji jest muzułmanką.
                • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:55
                  I w ogóle to nie chcę cię urazić, ale tobie się kultury pomyliły. Właśnie czytam i to nie jest piekarnik muzułmański, an indiański.
                  • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:55
                    Przepraszam piec indyjski.
                    • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:03
                      zaneta_z_neta napisała:

                      > Przepraszam piec indyjski.

                      No właśnie, a indyjski to nie tylko jest ocean ale himalaje tez, wiec mozna mieszkac w górach i byc arabką
                • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:16
                  karyna-z-radzymina napisała:

                  > taki arabski piec, eliszka chyba jest muzułmanką

                  To jest grill indyjski i nie wiem skąd ci się wzięło, że jestem muzułmanką? 🤦🏼‍♀️
                  • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:24
                    arabski tez, on jest bardzo popularny w orientalnych krajach wiec nie wydziwiaj już, z reszta wszystko jedno czy jesteś muzułmanką czy indianką, dla przeciętnego katolika to bez roznicy
                    • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:28
                      Karyna chyba się trochę ośmieszasz. Nie jestem jakoś wykształcona, ale gdzie Arabii a gdzie Indianie. Też myślałam, że w Indiach to Indianie, ale wystarczy sprawdzić w internecie. Indianie to w USA.
                      • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:29
                        miałam na mysli indyjczyków
                        • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:32
                          As to ok.
                        • pade Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:07
                          big_grinbig_grinbig_grin
                    • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:38
                      karyna-z-radzymina napisała:

                      > arabski tez, on jest bardzo popularny w orientalnych krajach wiec nie wydziwiaj
                      > już, z reszta wszystko jedno czy jesteś muzułmanką czy indianką, dla przeciętn
                      > ego katolika to bez roznicy


                      Tak, jestem Pocahontas 🤣🤣🤣🤣

                      Nie mieszkam w żadnym arabskim, hinduskim, indyjskim ani indiańskim kraju, więc przestań się już silić na te „wymyślne” złośliwości.
                      • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:49
                        Hipokrytka. Używac pieca-urne z obcej kultury to fajnie ale jak ktoś przez pomyłkę pomyśli, ze jesteś indyjką to "zlośliwość". Tobie nie jest wstyd takie rzeczy wypisywać pani ę, ą, brzydze sie jednorazowym talerzykiem? U nas nikt takich piecy nie ma, dla mnie normalne ze uzywa go arab, indyjczyk czy tam mongoł
                        • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:58
                          Zacytuj proszę, gdzie napisałam, że brzydzę się papierowych talerzy. Dosłowny cytat poprosze i przestań przekręcać i dopowiadać sobie moje wypowiedzi tylko po to, żeby potem czepiać się własnych wymysłów jako mojego rzekomego wywyższania się. Natomiast na piec tandoori ostatecznie zdecydowaliśmy się po obejrzeniu kilku filmików polskich kulinarnych youtuberow.
                          • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:06
                            Moze nie napisalas tego wprost ale dokladnie tak to zabrzmialo. Z wyższoscią osoby która ma jakis bajerancki piec i nie dla niej badziewne talerzyki. Teraz w tył zwrot zamiast przeprosic. Nigdzie tez nie napisalas o polskich jutjuberach, to niby skad człowiek ma sie tego domyslec? Chyba logiczniejsze jest, ze pochodzisz z arabskiej rodziny albo kultury innej takiej która tego uzywa normalnie. Jakbym spiewała Marsylianke we Wloszech to bym sie nie obrazala ze mnie biora za francuske
                            • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:23
                              🤦🏼‍♀️

                              To nie mój problem, że zwykła informacja „nie używam talerzy jednorazowych” cię obraża 🤷‍♀️
                              • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:27
                                moj tez nie, ze sie obrazasz na "chyba jest arabką"
                                • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:35
                                  🤣🤣🤣
                                  • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:36
                                    nie wiem o co ci chodzi, ale jestesmy kwita, juz sie nie denerwuj
                          • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:51
                            eliszka25 napisała:

                            > Zacytuj proszę, gdzie napisałam, że brzydzę się papierowych talerzy.

                            jakbys sie brzydziła to tez by było spoko
                            ja sie brzydzę drewnianych łyżeczek i widelczyków-blleeeeeeh -( moze to ma związek z badanie gardła u lekarza gdy byłam dzieckiem-takim patyczkiem, ten posmak bleeee) i brzydzę się tych pokrywek na kubki z kawą na stacjach paliw i macu-fujka..
              • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:15
                Nie tanfora tylko grill tandoori
                • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:23
                  No właśnie, takie coś mi wyskakiwało. Myślałam, że to jakaś ozdobna urna.
                • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:24
                  eliszka25 napisała:

                  > Nie tanfora tylko grill tandoori
                  wygląda jak całkiem ładna urna ! podoba mi się wink
                  • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:33
                    On wygląda bardzo ładnie na tarasie, tylko waży chyba z 500 kg, więc ustawiany był przy pomocy sąsiadów i teraz już musi stać na zawsze w tym miejscu 😄
                    • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:35
                      Ten wazon waży pół tony?? Jakiej jest wielkości?
                      • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:44
                        W sprzedaży są różne wielkości. Nasz ma chyba z 1,2 metra wysokości. Ścianki są z kamienia, grube chyba na 10 cm, jak nie więcej, więc swoje waży.
                        • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:48
                          A z czego to zrobione? Z gliny, że może pęknąć, czy taki kamień, że nie pęknie? Dałoby to się radę postawić na dużym balkonie, jakby wziąć mniejszy trochę? Dymi to bardzo?
                          • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:49
                            Balkon w bloku na ostatnim piętrze, więc jakby tylko trochę dymiło to nie szkodzi.
                          • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:03
                            To jest chyba kamień szamotowy czy coś takiego. Napewno nie glina. On jest opleciony takim stalowym stolarzem, więc tak łatwo nie pęknie, ale jak go walniesz czymś ciężkim, to by pewnie dziura była.

                            Na balkonie to nie wiem, ale one są różnej wielkości, więc jakiś mały pewnie tak.
                            • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:06
                              Ale czy dymi? Bo mam taką babę na dole, której wszystko przeszkadza
                              • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:19
                                Dymi przez chwilkę, gdy podpalasz. Potem się go zamyka i drewno się tylko żarzy, dymu przy tym praktycznie nie ma. To, co chcesz grillować wkładasz dopiero, gdy drewno się wypali, czyli wtedy już ognia nie ma. Za to kamień jest tak nagrzany, że spokojnie grillujesz przez kilka godzin, ale nic się już nie dymi. Tylko rozpalić go trzeba tak z godzinę przed grillowaniem, ale smrodzi dużo mniej niż zwykły grill.
                                • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:31
                                  tego się obawiałam jak przeczytałam, że to piec z afryki. Tamta kultura, ze tak napiszę, znana jest z opieszałości ruchów, oni sobie mogą uprawiać godzinne rozpalanie piecy i cudowanie nad nimi kolejne kilka godzin. My tu jestesmy najbardziej zapracowanym narodem w europie, ja nie mam czasu czekac godzine az piec sie nagrzeje sad
                                  • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:34
                                    karyna-z-radzymina napisała:

                                    > tego się obawiałam jak przeczytałam, że to piec z afryki. Tamta kultura, ze tak
                                    > napiszę, znana jest z opieszałości ruchów, oni sobie mogą uprawiać godzinne ro
                                    > zpalanie piecy i cudowanie nad nimi kolejne kilka godzin.


                                    kuffa karyna !-to nie kultura tylko 50 st i dzungla tongue_out
                                    • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:36
                                      Nie widziałam tam dżungli, tylko brudne miasta, w których wszyscy leniwie siedzą całymi dniami na chodnikach.
                                      • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:48
                                        karyna-z-radzymina napisała:

                                        > Nie widziałam tam dżungli, tylko brudne miasta, w których wszyscy leniwie siedz
                                        > ą całymi dniami na chodnikach.

                                        dobrze rozumiem, że uważasz że cała afryka to brudne miasta ? suspicious
                                        • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:54
                                          Ja uważam tyle ile pokazują na reklamach takich piecy i ani jednego w dżungli nie widzialam.
                                          • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:00
                                            a w ogole to ja nie jestem jakis Magelan zeby teraz Afryke odkrywac, ale jak zyje to na filmie arabskich plemion w dżungli nie widziałam, raczej na pustyni wędrują z wielbładami a tak ogólnie to łupią turystów na swoich bazarkach w Maroko albo zyja z nafty w dubaju.
                                          • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:05
                                            karyna-z-radzymina napisała:

                                            > Ja uważam tyle ile pokazują na reklamach takich piecy i ani jednego w dżungli n
                                            > ie widzialam.

                                            i nie zauważyłaś co napisałam a mimo to bijesz pianę karyna ? suspicious
                                            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:07
                                              Nie wiem co napisalaś takiego podchwytliwego i niezauważalnego ani o co ci chodzi. Coś gmatwasz i macisz zamiast wprost. Zaraz sie kolejna obraza poniesie sad
                                              • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:16
                                                karyna-z-radzymina napisała:

                                                > Nie wiem co napisalaś takiego podchwytliwego i niezauważalnego ani o co ci chod
                                                > zi. Coś gmatwasz i macisz zamiast wprost. Zaraz sie kolejna obraza poniesie sad

                                                ja się nie obrażam
                                                lubię cię

                                                no już dobrze, dobrze wink
                        • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:48
                          eliszka25 napisała:

                          > W sprzedaży są różne wielkości. Nasz ma chyba z 1,2 metra wysokości. Ścianki są
                          > z kamienia, grube chyba na 10 cm, jak nie więcej, więc swoje waży.

                          a mozesz cyknąc fotkę swojego - na tle właśnie innych przedmiotów ?
                          • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:50
                            Tak, ja też poproszę
                            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:53
                              ja tez, i chciałaby zdjecie srodka tez, z miesem najlepiej
                          • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:00
                            Aktualnie jestem na wakacjach, więc do mojego pieca mam trochę daleko. Mam gdzieś fotkę na tle męża, jak znajdę, to wrzucę.
                          • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:14
                            Znalazłam bez męża za to z barierką. Na tym zdjęciu tak dobrze nie widać, on jest wyższy od barierki na tarasie. Mi sięga gdzieś do piersi.
                            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:18
                              czy on dymi?
                              • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:21
                                Dymi chwilę podczas rozpalania, podczas grillowania już nie.
                            • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:26
                              eliszka25 napisała:

                              > Znalazłam bez męża za to z barierką. Na tym zdjęciu tak dobrze nie widać, on je
                              > st wyższy od barierki na tarasie. Mi sięga gdzieś do piersi.

                              kurde, kawał urny !
                              ( serio, podoba mi sie !)
                              • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:36
                                Mnie on się wizualnie też bardzo podoba 😄. Wygląda zupełnie nie jak grill, a wychodzą z niego półmetrowe szaszłyki 😋
                            • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:38
                              I ten dzbanek waży 500 kg? Czy ci się pomyliło?
                              • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:56
                                Nie wiem dokładnie ile waży nasz, te 500 kg napisałam z przesadą, napewno dokladnie 500 kg nie waży, ale jest bardzo ciężki. Ustawiało go 4 facetów i musieli się nieźle namachać. My mamy jeden z największych, ale można też kupić mały, wtedy masz jakieś 60 kg wagi.
                                • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:03
                                  Taki 60 kg to bym sobie sama wniosła tylko co tam upiecz kiełbasę jedną?
                                  • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:08
                                    Balkon ci sie urwie od tych 200kg
                                    • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:13
                                      Przecież wyraźnie piszę, że myślę o takim mniejszym. Od 60 kg też mi się urwie?? Ważę dużo więcej niż taki piec i jakoś nic się pode mną nie urywa!!!
                                      • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:22
                                        To moze nie powinnas juz jesc grillowanych kiełbas?
                                        • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:25
                                          Bardzo to było miłe…
                                          • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:35
                                            One są bardzo kaloryczne, ja unikam a nie ważę tyle co piec!
                                            • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:39
                                              Ważysz mniej niż 60 kg? Poczekaj już w to uwierzę 😂
                                  • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:15
                                    W nim się umieszcza jedzenie pionowo, nie poziomo, bo kamień się nagrzewa i potem nie masz już ognia, więc dostępne jest tak naprawdę całe wnętrze. Do takiego pieca są odpowiednie szpady do szaszłyków, różne haki i piętrowe ruszta. No ale wiadomo, że w mniejszym zmieści się mniej.
                              • eliszka25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:59
                                zaneta_z_neta napisała:

                                > I ten dzbanek waży 500 kg? Czy ci się pomyliło?

                                Dobra, zapytałam męża i muszę się przyznać, że trochę nakłamałam. Nasz waży coś koło 200 kg.
                • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:27
                  jesz mieso z urny ale zadzierasz nosa ze nie na jednorazowych talerzach, zaraz pęknę ze smiechu
      • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 18:23
        karyna-z-radzymina napisała:

        > Aspoleczni ludzie nie jadają w imieniny przy stole czy o co chodzi?

        w przypadku beaty, która sama często podkresla swą tusze i pisze o sobie "gruba", może chodzi o to , że się nie siedzi bo wtedy mało można zjeśc a na stojąco więcej się zmieści ?
        albo na odwrót - że to może sposób na schudnięcie- że jak się siedzi to się mniej zje? -bo brzuch ściśnięty za stołem ?

        coś jest na rzeczy..
        • anka_one_and_only Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:02
          No bez przesady, ja rozumiem ze pytanie jest glupawe i sama jestem niebodypositive jak to sie mowi nowicjuszka ale takie dokuczanie tylko z powodu tuszy jest nieladne. To nie Riki mizoginista bo jego to sama lubie szturchnac ;p
          • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:04
            Ta Beata sama ciągle o sobie pisze że jest gruba i się tym szczyci.
          • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:09
            Nie chciałam byc pierwsza ale sie zgadzam z anką
          • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:15
            anka_one_and_only napisał(a):

            > No bez przesady, ja rozumiem ze pytanie jest glupawe i sama jestem niebodyposit
            > ive jak to sie mowi nowicjuszka ale takie dokuczanie tylko z powodu tuszy jest
            > nieladne. To nie Riki mizoginista bo jego to sama lubie szturchnac ;p

            napisalam to co pisze o sobie autorka
            może to i dokuczanie- słabe i nieładne ale "nie ma ofiar" tongue_out

            a z rychem nie gadam bo sie brzydze-ostatnio zdarzyło mi się wymienic kilka postów i limit na ten rok mam wyczerpany tongue_out
            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:36
              Zakrzyczalyscie Beatę i się nie dowiem jak spędza okazje bez stołu sad
              • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:38
                karyna-z-radzymina napisała:

                > Zakrzyczalyscie Beatę i się nie dowiem jak spędza okazje bez stołu sad


                Stoi się karynko-stoi
                na bank !
              • anka_one_and_only Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:49
                Moze ma takie beczki jak w brasseries we Francji, widzialam jak bylismy z mezem na wakacjach. I przy tym ludzie stoja i pija wino. Ladne to.
                • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:53
                  anka_one_and_only napisał(a):

                  > Moze ma takie beczki jak w brasseries we Francji, widzialam jak bylismy z mezem
                  > na wakacjach. I przy tym ludzie stoja i pija wino. Ladne to.

                  takie beczki są w pubach, na pewno w Pijalni wódki i piwa
                  Więcej ludzi może się zmieścić i mogą więcej wypić tongue_out Bo najgorsza odcinka jest po piciu na siedząco - wstajesz i...wiesz że to koniec tongue_out
                • melmire Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:12
                  ladne, ale niewygodne jak cholera.
            • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:15
              Czy to przypadek, że grubość wyciąga babka co ciągle pisze o ćwiczeniach i jaka jest fit 😆
              Nie sadzę
              • wapaha Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:20
                szmytka1 napisała:

                > Czy to przypadek, że grubość wyciąga babka co ciągle pisze o ćwiczeniach i jaka
                > jest fit 😆
                > Nie sadzę

                masz rację szmytka
                to nie jest przypadek
                właśnie ze wzgędów o których piszesz wyżej zwracam dużą uwagę na niektóre historie forumowe i ich autorki
    • taje Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:05
      A Ty jak urządzasz imprezy? Bez krzeseł i stołu? Bez jedzenia?
      • boogiecat Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 12:38
        taje napisała:

        > A Ty jak urządzasz imprezy? Bez krzeseł i stołu? Bez jedzenia?
        >

        😀

        Taje, gdy spotkamy sie w Paryzu to wylacznie na krzeslach i przy stole. Co do alkoholu to nie ten watek😜
    • daniela34 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:07
      Urządzacie za stołem. Z tym że głównie się je. Się pije dość niewiele albo (tak jak ostatnio) - wcale.
    • anka_one_and_only Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:19
      A jak inaczej wyobrazasz sobie urzadzanie imienin w bloku na przyklad? Lezenie na pufach boho czy moze dreptanie po mieszkaniu wyznaczonym torem jak na zakupach w Ikei?
      • marianna1960 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 05:36
        Imprez nie urządza się w bloku a kto w ogóle obchodzi imieniny?
    • pffpffpff Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:21
      Nie wiem ile masz lat, ale ja pamiętam, że chyba podobny wątek popełniłam mając lat niespełna 30.
      Znajomi wtedy przeprowadzili się do domu i kupili duży stół i mieli oddzielną jadalnię. Mega mnie zirytowało, że zamiast jak kiedyś rozsiąść się z drinkami w salonie na sofie i fotelach czy nawet podłodze (najbardziej lubiłam w młodości siadać na domówkach na podłodze), to posadzili nas przy tym stole i kazali jeść jak u cioci na imieninach.

      Minęło parę lat i nie chcę Cię zmartwić, ale to nie jest kwestia wieku, ale warunków mieszkaniowych. Jak jest stół i krzesła, to wygodnie jest zjeść i pogadać przy wspólnym stole.
      Nawet na grillu.

      I jeszcze zależy ile osób jest na tych imieninach. Bo owszem, bywamy raz w roku na imprezie domówce na około 30 osób i wtedy jest to głównie impreza stojąco-chodząco-przysiadająca się. Z prostej przyczyny - taka ilość osób wyklucza nasiadówkę w warunkach domowych. Standardowych rzecz jasna. Zakładam, że nie mówimy tu o rezydencjach.
      • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:43
        Może nie chcieli abyś im nakruszyla. Dlatego zaprosili do stołu, żebys zjadła jak człowiek, a nie na kolanie.
        • pffpffpff Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:05
          Raczej chcieli zwyczajnie nas ugościć, jak dorośli ludzie dorosłych ludzi smile
          • pffpffpff Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:06
            Śmieję się dziś z mojego nastawienia wtedy.
    • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:25
      No pewnie, że tak. I nie tylko ja. Tyle, że zazwyczaj bez alkoholu.
    • heca007 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:27
      Kiedyś się zdarzało. Potem z różnych powodów rodzinnych odstąpiliśmy od tego. Na początku trochę głupio mi było, potem podłapali inni i teraz jestem już zadowolona, że nie robię obiadów dwudaniowych z zapraszaniem gości itd. Pozostały nam tylko urodziny obchodzone przy czymś słodkim i herbacie (nooo, chyba że ktoś się uprze na kawę to mam gdzieś skitraną). I śniadanie wielkanocne/ wigilia.
      • pffpffpff Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:38
        Ale to chodzi o urządzanie konkretnie imienin w takiej formie?
        Nie znam nikogo, kto urządza imieniny.
        • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:45
          Znam bardzo niewiele osób, które nie obchodzą imienin. Mam 42 lata.
        • heca007 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:52
          Znam dość dużo osób, które obchodzą imieniny i robią jakiś rodzaj imprezy z tego tytułu.
    • nenia1 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:34
      na Śląsku nie obchodzi się imienin, przyzwoity Ślązak nawet nie wiem kiedy je ma wink
      • alterego72 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:56
        Ja wiem. A jestem przyzwoita. Chyba big_grin

        I nie mam na imię Anna ani Barbara.

        A imprezy z okazji urodzin urządzałam i urządzam "za stołem", zza którego można przenieść się na fotel, sofę w razie chęci. W przypadku grilli czy jak kto woli garden parties zmieniają się krzesła i stół, ale formuła pozostaje raczej stacjonarna, a nie "chodzona".
      • leosia-wspaniala Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 08:33
        A Barbórka to niby co innego niż wieeeelkie imieniny patronki górników, hmm?
        • nenia1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:34
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > A Barbórka to niby co innego niż wieeeelkie imieniny patronki górników, hmm?


          to Dzień Górnika zwany potocznie Barbórką od imienia ich patronki. Nazwa faktycznie wzięła
          się od imienia świętej Barbary i jednego z dni w roku, w którym są imieniny Barbary, ale to nie są imieniny
          tylko święto górników. Dawno temu 4 grudnia było świętem religijnym. Dzisiaj 4 grudni to i imieniny Barbary i Dzień Górnika, zwany na Śląsku Barbórką.
    • po_godzinach_1 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:51
      beataj1 napisała:

      > No, ale ja lekko aspołeczna jestem i mogę sie mie znać.


      Otóż to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka