Dodaj do ulubionych

Imieniny za stolem

    • m_incubo Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 16:56
      Nie urządzam i nie uczestniczę, bo to dla mnie jeden z najgorszych sposobów na zmarnowanie czasu, ale jak ktoś lubi, to na zdrowie.
    • aluszka97 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:04
      Widocznie też jestem aspołeczna, nie, nie urządzam takich imprez, mało tego, nie piję alkoholu w ogóle. Moi rodzice tak spędzali nie tylko imieniny, pamiętam że i bez okazji takie imprezy były urządzane. W każdym domu był barek a w nim różnego rodzaju alkohole i szkło do każdego trunku.
    • heniek.8 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:04
      Nie urządzam się zdarzyło się bywać
      Jak się lubi alko i trafi na dobrego partnera to spoko, gorzej jak stare ciotki tylko nadają o tym cjak "powinna" ich zdaniem postąpić ciotka której akurat nie ma przy stole
      • po_godzinach_1 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:06
        heniek.8 napisał:

        > Nie urządzam się zdarzyło się bywać
        > Jak się lubi alko i trafi na dobrego partnera to spoko, gorzej jak stare ciotki
        > tylko nadają o tym cjak "powinna" ich zdaniem postąpić ciotka której akurat ni
        > e ma przy stole

        Przestaje być nudno gdy sie włączysz w rozmowę. Podobnie jak włączasz się w rozmowę na forum, choć też nie znasz forumek ani osób o których piszą.
        • heniek.8 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:57
          po_godzinach_1 napisała:

          > Przestaje być nudno gdy sie włączysz w rozmowę. Podobnie jak włączasz się w roz
          > mowę na forum, choć też nie znasz forumek ani osób o których piszą.

          nie znam forumek i to jest moja zaleta
          bo jak ktoś napisze np "chce mi się pić ale się wstydzę" to ja odpowiadam "spoko nie ma się co wstydzić, napij się'

          a doświadczone forumki wyciągają wpisy "z twoich wątków w 2002 roku wygląda że ci się nie chiało pić"
      • mikams75 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:01
        > Jak się lubi alko i trafi na dobrego partnera to spoko.

        Nie ma obowiazku picia a poza tym jesli zapraszasz gosci, to takich, z ktorymi masz o czym rozmawiac.
        • heniek.8 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:46
          mikams75 napisała:

          > > Jak się lubi alko i trafi na dobrego partnera to spoko.
          >
          > Nie ma obowiazku picia a poza tym jesli zapraszasz gosci, to takich, z ktorymi
          > masz o czym rozmawiac.

          może źle się wyraziłem, nie organizowałem tego rodzaju imprezek u mnie, ale bywało się w czasach małżeństwa na tego typu imprezkach
          sam bym chyba nie zrobił czegoś takiego, cebulak za bardzo
          • mikams75 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 23:13
            a co bys zrobil jakbys zaprosil gosci? Nie podalbys do stolu ani jedzenia ani picia?
            • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 23:26
              Pewnie to
              • heniek.8 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 08:25
                imponderabilia20 napisała:

                > Pewnie to

                blisko, blisko smile

                pomysł że ja przygotowuję jakąś wyżerkę dla grupy ludzi - obiad z kilku dań, jakieś ciasta, sałatki, wędliny
                jest dla mnie egzotyczny

                to było dobre 100 lat temu, kiedy większość ludzi mieszkała na wsi - przyjechało się w gości a tam głusza i las, no to wiadomo że gospodarz musi nakarmić

                albo 50 lat temu - PRL, gastronomia na słabym poziomie, poza tym często pierwsze pokolenie tych ze wsi powyżej

                ale dzisiaj jaki jest sens? zamawiamy kebsona albo pizzę, zjadamy i koniec wyżerki, można się bardziej wygodnie rozsiąść, albo wyjść na spacer

                https://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/201701/1484875443_o37j74_600.jpg
                • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 08:45
                  Nigdzie w starterze Beataj nic nie pisze o gotowaniu obiadu z kilku dań tylko o spędzaniu czasu za stołem, to co za różnica czy na stole jest własnoręcznie ubity kotlet czy pizza z pizzerni? My też czasem pizze zamawiamy
                  • heniek.8 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 08:59
                    karyna-z-radzymina napisała:

                    > Nigdzie w starterze Beataj nic nie pisze o gotowaniu obiadu z kilku dań tylko o
                    > spędzaniu czasu za stołem, to co za różnica czy na stole jest własnoręcznie ub
                    > ity kotlet czy pizza z pizzerni? My też czasem pizze zamawiamy

                    pisze że się zastawia stół, siedzi, je i pije
                    oczywiście całą tą babciową otoczkę trochę dodaję od siebie bo nie wiem jak to tam wygląda u tej koleżanki
                    ale to jest ten old schoolowy shtick gdzie jedzenie było naczelną atrakcją spotkania - kto napiekł kilka rodzajów ciast ten promieniał z radości że zna takie cudowne przepisy (a potem pakował gościom na wynos bo było za dużo tego)
                    • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 09:01
                      U beataj w ogóle to nie wygląda, bo ona tak nie robi. I zniknęła z wątku, bo ja ochrzanily, teraz się nigdy nie dowiemy co miała na mysli
                      • heniek.8 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 09:10
                        karyna-z-radzymina napisała:

                        > U beataj w ogóle to nie wygląda, bo ona tak nie robi. I zniknęła z wątku, bo ja
                        > ochrzanily, teraz się nigdy nie dowiemy co miała na mysli

                        już ten wątek ma 236 (237 teraz ) wpisów, faktycznie sprawa wzbudza emocje
                        ja dodałem może z 5, to już czas opuścić i przerzucić się na coś mądrzejszego
                        • beataj1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 09:53
                          Beata sobie odpuściła wypowiedzi bo zobaczyła jakiś histerczy atak w stylu masz kolorwe ciuchy, czasem inne zdanie a a dodatku jesteś gruba. Jabym z przedszkolakami rozmawiała.

                          U mnie imprez większych w domu po prostu nie ma. Jeżeli przychodzą ludzie to max 2-3 osoby. Siedzimy zwykle na sofie, fotelach, gadamy są przekąski i kawa. Ja nie pije alkoholu. Moi najbliżsi znajomi też. Polijawa w stylu moich pokolenia rodziciw kojarzy mi się właśnie ze starszym pokoleniem albo osobami które trochę za bardzo lubią alkohol.
                          Większe spotkania gdzie pojawia się alkohol są zwykle gdzieś w knajpach. Ale ja akurat zadko na nie chodzę bo moje najbliższe towarzystwo jest mało imprezujace.
                          • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:17
                            No i fajnie, tylko nie wiem dlaczego akurat imieniny podałaś za przykład, bo się zaczęło pisanie nie na temat o tym jakie swieta kto obchodzi a nie o imprezach, ale już pozamiatane. Załóż nowy i doprecyzuj o co ci chodziło to ci tam napisze, że ja też nie lubię w domu imprez dlatego robimy w ogrodzie wszystko co się da. Zimą takie małe spotkania na 15 osób maksymalnie
                            • wapaha Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 19:25
                              karyna-z-radzymina napisała:

                              > No i fajnie, tylko nie wiem dlaczego akurat imieniny podałaś za przykład, bo si
                              > ę zaczęło pisanie nie na temat

                              po tym co doprecyzowała wyżej -chodzi konkretnie o imieniny-bo były one w jej domu popijawami.czyli chodzi nie tylko o imprezy/spotkania rodzinne tematyczne połączone z jedzeniem- ale o alko
                              • kolorowa-branzoletka Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 19:29
                                A to jest jeszcze jedna grupa nigdy nie-imprezujaca (poza skrajnymi introwertykami i skrajnie oszczednymi). To sa DDA. Zle im sie kojarzy. Moze to jest przypadek Beaty...
                          • mikams75 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:21
                            Ale impreze, gdzie sie podaje alkohol niepotrzebnie zmieniasz w popijawe. Normalnie ludzie pijaja wino do obiadu albo i nie pijaja, bo wiadomo, ze nie wszyscy. Czasem jakies piwo. I dla mnie to nie jest zadna popijawa.
                            • wapaha Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 19:26
                              mikams75 napisała:

                              > Ale impreze, gdzie sie podaje alkohol niepotrzebnie zmieniasz w popijawe.

                              po prostu widac innych nie zna-i wtedy zrozumiałe jest że pyta innych o to, jak świętują

                          • slonko1335 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:45
                            Ale, że nie znasz imprez gdzie podawany jest alkohol i nie oznacza to od razu grubej popijawy? Ja też nie piję i generalnie z alkoholem nikt nie ma u nas problemu i nigdy się na żadnej imprezie nikt nie upił mimo, że z alkoholu można korzystać i raczej mamy problem z oprozmianiem barku na bieżąco niż jego napełnianiem....może to kwestia towarzystwa które nue piję lub pije lampkę wina, drinka czy piwo a nie od razu chleje na umor gdy widzi jakis alkohol...
                  • m_incubo Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:03
                    Ależ pisze, tylko widocznie nie aż tak dosłownie, żebyś zrozumiała.
                    Pół dnia przy stole się siedzi, gdy ten stół jest zastawiony żarciem, a nie gdy zostało na nim puste pudełko po pizzy zamówionej 3 h temu.
                    • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:14
                      Kolejna mądralińska z wyrośniętym ego. Nie, nie pisze tak jasno żeby glupia karyna zrozumiała, ale przemadrzala incubo też nie ogarniam, że do pizzy jest piwo, wino potem się siedzi i zajada przekąski, owoce i ciasteczka. I nadal bez gotowania i pieczenia można doedzic pół dnia przy zastawionym stole, ty naburmuszona, czepialska żmijko!
                • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:27
                  Ja myślę, że to jest kwestia wychowania, ale też i lenistwa. W moim otoczeniu świętuje się wszystko co tylko się da (imieniny, urodziny, dnie dziecka). Tylko że dla nas upieczenie ciasta dla bliskich czy stłuczenie tego kotleta to nie jest żadna egzotyka czy przykry obowiązek. Ja osobiście wolę schabowego mojej mamy niż restauracyjnego.
            • heniek.8 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 00:39
              mikams75 napisała:

              > a co bys zrobil jakbys zaprosil gosci? Nie podalbys do stolu ani jedzenia ani p
              > icia?

              picie to zawsze się u mnie znajdzie smile
              więc bym podał rzecz jasna
              ale wyczuwam u OP-ki taki opis stołu zastawionego sałatkami, krojonymi kiełbasami, jajkami w majonezie, gdzie wszyscy siedzą od 10 do 18
              no to niestety na to mnie nie stać
              • mikams75 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:23
                no wiec jak juz gdzies wyzej pisalam - forma spotkan na przestrzeni lat sie nie zmienila, zmienily sie tylko podawane dania, bo mlodsi ludzie maja inne preferencje. Natomiast samo siedzenie, jedzenie i picie (czegokolwiek) i gadanie to normalna formula spotkania towarzystkeigo.
                • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:50
                  Aż się cieszę, że mam w tym miesiącu urodziny, rocznicę ślubu i jeszcze może z parapetówkę się wyrobię. Będę kotlety smażyć, zeberka robic, mąż sałatki z kurczakiem, wjadą grzybki i ogóreczki 😁 i alkohol też będzie
                  • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:54
                    O nie - sałatka warzywna z majonezem musi być! I jajka.
                    • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:56
                      O jajka z majonezem bym zjadla. Ostatnio u bratowej z łososiem były dobre. Za sałatka niestety nie przepadam, nie mam dobrych ogórków kiszonych. Robię ją max 2 x w roku, na święta.
                      • mikams75 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 21:44
                        a mnie naszlo na jajka faszerowane, nie wiem czemu je robie tylko na wielkanoc.
                        • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 15:01
                          Właśnie ja też chcę dobrych faszerowanych jajek! Niech ktoś zrobi imieniny!
    • furiatka_wariatka Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:25
      Ja nie urządzam takich imprez, ale moja mama i ciotki faktycznie takie robiły. Do tej pory robią chodź niestety grono jest już mniejsze bo czesc z nich już nie żyje.
      Mam wrażenie, że ta tradycja umrze wraz z pokoleniem rodziców.
      • mikams75 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:59
        > Mam wrażenie, że ta tradycja umrze wraz z pokoleniem rodziców.

        Niekoniecznie. Obecne pokolenie ok. 50-latkow imienin nie wyprawia ale spotyka sie przy stole.
        A mlodziez tez jak sie spotyka, to je i pije ale lubi tez razem cos ogladac i przy tym komentowac. Albo posiedza przy stole, zjedza a pozniej wyleguja sie w pokoju mlodziezy gdzie sie da, po podlodze. No nie bardzo widze wylegiwanie sie po podlodze ludzi w srednim wieku.
        • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:58
          Ja ze znajomymi jesteśmy w przedziale 40-45 lat. Ich 18 letnie dzieci od jakiegoś roku same z siebie siadają z nami przy stole i uczestniczą czynnie, no może oprócz picia alkoholu. Czuję, że będzie komu podtrzymac tradycje 😄
          • slonko1335 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 12:25
            A czemu 18 latki nie mogą pić alkoholu przy stole ? Mojej 18 latce specjalnie kupuję to co lubi żeby mogła wypić jeżeli będzie miała ochotę bo lubi jakieś frizante ktorego nikt w domu i ze znajomych nie pije . Nigdy pijanej jej jeszcze nie widziałam a z niejednej imprezy odbieralam....
            • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 14:45
              Ja nie napisalam, ze nie mogą, wiec nie wiem czemu mnie pytasz? Podejrzewam, że nie kręci ich picie alkoholu z rodzicami, ale już pogadać i posłuchać głupot, to chętnie. A i jeszcze maja prawa jazdy, więc są kierowcami, bym zapomniała. Ja mam 40+ a nie piję, bo nie przepadam. Na imprezach nie interesuje mnie alkohol. Pije sama w domu, czasem wino, czasem piwo z mężem, ale imprezowo mnie nie pociąga
              • slonko1335 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 14:56
                Jasne źle zrozumiałam. Ja mam podobnie z alkoholem. Piję bardzo rzadko i mało ale w naszej bańce większość tak pije. Generalnie to, że jest dostepny alkohol nie oznacza że musi zostać wypity.
    • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:33
      Tak. Urządzamy cyklicznie. Latem robimy grilla u znajomych i siedzimy na altanie za stołem i jemy i pijemy i gadamy głupoty i się śmiejemy. W sezonie niegrillowym u nas w mieszkaniu i robimy to samo, tylko beż grilla 😁 i żarełko w większości jak z imprez rodziców, żadne tam deski serów i przekąsek, tylko kotleciory, zeberka, grzybki i te sprawy.
    • astomi25 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 17:36
      Zadnych nie urzadzam.
      Nienawidze.
    • mikams75 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:01
      imienin w ogole nie wyprawiam ale rozne spotkania towarzyskie wygladaja podobnie - jest stol, na nim jedzenie, jakies winko i inne napoje i sie siedzi (czasem gdzies tam wstaje i lazi), je i pije. Aczkolwiek dania na stole sa inne niz za czasow babci i ciotek wyprawiajacych lata temu imieniny.
    • bei Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:16
      Nie obchodziłam i nie obchodzę imienin, ale gości zapraszam z innych okazji i bez nich, i lubię coś przygotować, nie przyjmuję przy pustym stole. Raczej teraz to mało kto wyprawia imieniny, więc Twoja znajoma jest w mniejszości.
    • sattwaguna Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:39
      Co tu jsie wydarzyło?

      Dorosłe baby zrobiły gow..no burze o zwykle pytanie czy lubią pochlać na imprezkach.

      Szanuje.
      • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:41
        Może czytaj uważniej na przyszłość, bo ja się kłócę o piec arabski, więc bądź mila odszczekać pomowienia
    • pytajacakinga Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 19:54
      Ja nawet nie wiem kiedy mam imieniny ani nikt z mojej rodziny.
    • alicia033 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:02
      beataj1 napisała:

      > Urządzacie takie imprezy?

      Owszem. Każda okazja jest dobra, żeby spotkać się w miłym towarzystwie, przy dobrym jedzeniu. Nie mam też obsesji, że "każda ilość alkoholu to trucizna!".
    • ginger.ale Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:21
      Nie znam nikogo (ze swojego pokolenia) kto urządza imieniny.
      Rodzice robią obiad i siedzimy z stołem (wolę tak niż standing party, bo dania i porcje są raczej tradycyjne).
    • kolorowa-branzoletka Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:47
      To teraz sie zaciekawilam, jak u Ciebie wygladaja imprezy? U mnie nie imieniny, ale urodziny, no i wlasnie tak, z jedzonkiem i piciem, z duzym stolem i z gadaniem i z zartami. Jak to mozna robic inaczej? Jakies gry jak u dzieciakow? Czy co? Podziel sie.
    • alexis1121 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 20:58
      To ciekawe co piszesz, u mnie nikt nie wyprawia imienin, nie było to nigdy w tradycji mojej rodziny. Nawet sama nie wiem kiedy są moje imienny 😬
      • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 22:09
        Alexis ma imieniny 27 czerwca
        • alexis1121 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 08:47
          Dzięki 😅
          • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 08:52
            Proszę bardzo, możesz świętować, bardzo fajny termin wypada, bo to ciepło na dworze i tak przyjemnie posiedzieć
    • mikams75 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:03
      Musze dopytac te, ktore nigdy nie robia takich imprez. Nie zapraszacie nigdy gosci? A jak zapraszacie, to jak wyglada takie spotkanie? Nie siedzicie? Nie pijecie? Nic nie jecie? Stol pusty czy jak to wyglada?
      • asia-loi Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:43
        mikams75 napisała:

        > Musze dopytac te, ktore nigdy nie robia takich imprez. Nie zapraszacie nigdy gosci? A jak zapraszacie, to jak wyglada takie spotkanie? Nie siedzicie? Nie pijecie? Nic nie jecie? Stol pusty czy jak to wyglada?

        Też jestem ciekawa.
        • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 22:13
          Myślę, że w ogóle nie wygląda. Po prostu nie organizuje takich spotkań u siebie w domu wcale. Stąd zdziwienie.
          • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 06:29
            imponderabilia20 napisała:

            > Myślę, że w ogóle nie wygląda. Po prostu nie organizuje takich spotkań u siebie
            > w domu wcale. Stąd zdziwienie.

            Tak samo
        • tromedlov Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 22:15
          Zapraszam, sama chodzę, bez dzieci i z dziecmi. Celebruję w rodzinie obiadki bez okazji, obiadki okazyjne, sylwestry z sałatkami i tańcem przy telewizorze, letnie grille i wieczorne nasiadówki przy świetle księżyca.
          I robię imprezy na 20 osób 2 razy do roku.
    • jowita771 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:32
      Nie, w życiu by mi to nie przyszło do głowy. Też kojarzy mi się z pokoleniem moich rodziców i dziadków m
    • palacinka2020 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:40
      Nie. W ogole nie lubie imprez gdzie sie siedzi za stolem i je i pije.
    • asia-loi Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 21:42
      Robiłam i robię imieniny. W moim regionie moje pokolenie obchodzi imieniny, a nie urodziny. Młodsze pokolenie obchodzi urodziny.
      I jak najbardziej jest stół, krzesła, jedzonko, słodkości, alkohol i inne picie. Rozmawiamy, śmiejemy się, żartujemy. I ja nawet wtedy pożyczam krzesła od sąsiadów. Nie wyobrażam sobie na stojąco czy na podłodze.
      A u tych co robią urodziny, to też to tak samo wygląda.
      Przy większej liczbie osób robimy w restauracjach.
    • konsta-is-me Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 22:39
      Nie, takich nie robię.
      Takich urodzin zresztą też nie.
      Zapraszam parę bliskich osób do kawiarni na ciacho i tyle.
      Ale nie zawsze, bardziej to jest spontaniczne i powód żeby zjeść coś słodkiego niż planowana akcja.

      Nie znoszę alkoholowych imprez , niezależnie od okazji.
      A pomysł żeby nadrobić jedzenia,usiąść dookoła stołu a potem żreć i chlac ,jest rodem z koszmaru dla mnie.Wyjatek robię w Wigilię ,ale to co innego ( inna atmosfera).
      I rzeczywiście, zwyczaj zanika ,chyba nie znam nikogo kto by hucznie obchodził imieniny ,z mojego pokolenia.
      • zaneta_z_neta Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 23:19
        Żreć i chlać?? Może tak jest w twojej rodzinie i masz uraz? U mnie się po prostu siedzi dookoła stołu, zajada i rozmawia. Jakby tak te starsze ciocie zaczęły żreć i chlać, to by pewnie dla nich były ostatnie imieniny w życiu.
      • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 05.10.24, 23:23
        Ja robię przykładowo szybką zdrowa sałatkę z roszponką z grzankami, pizze, ciasto robię lub kupuje - z przepysznej cukierni. Do tego jakieś winogrona,pistacje, jak mi się zechce to deska serów itp.Wszystko jest dość proste, szybkie do zrobienia i przepyszne. Ale my Jemy, a nie żremy. Może to jest ta różnica ..😂🤦🤦
        • senin1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:47
          Nie wspomnialas o przepysznym jagielniku.
          • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:57
            senin1 napisała:

            > Nie wspomnialas o przepysznym jagielniku.


            Bo jagielnik to się kręci wyłącznie po przebiegniętym maratonie!
      • 71tosia Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:30
        Dosc dziwne co piszesz, większość moich znajomych gdy zaprasza do domu podaje jakieś ciasto czy sałatkę, czasami jakiś obiad a przy okazji wypija sie kieliszek wina. Raczej siedzimy wtedy niż stoimy a przede wszystkim rozmawiamy smile
        Ps imienin ani urodzin nie celebruje ale czasami spotykam się ze znajomymi bez okazji
      • 71tosia Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:35
        Tak z ciekawości w te wigilie to zresz i chlasz? Bo u mnie wigilia nie wiele rozni się od innych spotkan rodzinnych i towarzyskich, kilka tradycyjnych potraw czasami trochę dobrego wina - nikt nie żre i nie chla.
        • nenia1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:46
          71tosia napisała:

          > Tak z ciekawości w te wigilie to zresz i chlasz? Bo u mnie wigilia nie wiele ro
          > zni się od innych spotkan rodzinnych i towarzyskich, kilka tradycyjnych potraw
          > czasami trochę dobrego wina - nikt nie żre i nie chla.

          No i w tym tkwi chyba clou. W tym jakie kto ma doświadczenia a co za tym idzie skojarzenia.
          Jeden takie, że alkohol na stole = popijawa, drugi takie, że alkohol na stole = kieliszek wina
          do deseru czy obiadu. Tak wiem, trudno uwierzyć, że alkohol = kieliszek wina, tak samo jak w ematkę w rozmiarze 36 ale cóż, jednak się zdarza.
    • figa_z_makiem99 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 01:49
      Nigdy nie urządzałam imienin i urodzin w domu, od dawna też nie jeżdżę do znajomych na popijawy w domu. Spotykamy się w restauracji, kawiarni, albo na spacerze. Każdemu jego porno.
      • 71tosia Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 17:52
        Nigdy nie zapraszasz znajomych czy rodziny do domu? Dla mnie takie restauracyjne spotkania nie sa specjalnie sympatyczne, wokół pełno obcych ludzi, głośno a do tego drogo.
        • leanne_paul_piper Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 18:11
          71tosia napisała:

          > Nigdy nie zapraszasz znajomych czy rodziny do domu? Dla mnie takie restauracyj
          > ne spotkania nie sa specjalnie sympatyczne, wokół pełno obcych ludzi, głośno a
          > do tego drogo.

          Ja też nie rozumiem tych zachwytów nad spotkaniami w restauracji. Bywam bardzo często służbowo, bo muszę bywać i się pokazywać, ale zawsze wtedy okrutnie cierpię. A skazywać się na taki dyskomfort z własnej woli, prywatnie?I to jeszcze za własną kasę? A w życiu.
          Jedyny wyjątek robię, jak jesteśmy we dwoje i mam tę swoją Zweisamkeit, ale wtedy to dla mnie cały świat zewnętrzny nie istnieje.
    • marianna1960 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 05:20
      Takie imprezy to za komuny albo pokolenie 70+,teraz się w restauracji a kto w ogóle obchodzi imieniny relikt komuny??
      • chatgris01 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 13:36
        Takie imprezy to stale robią Francuzi, choć nie z okazji imienin tongue_out
      • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 14:05
        Co ty za głupoty opowiadasz, imieniny to normalne swieto, były imiona w kalendarzu przed PRL, jak myślisz po co je tam umieszczono? Żeby czekały aż Gomułka powie żeby świętować?
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 06:28
      Nie
    • slonko1335 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 07:46
      Ale konkretnie co Cie dziwi? Że ludzie robią impreze przy stole czy, że robią ją z powodu imienin? W mojej bańce obchodzi się raczej urodziny ale imieniny przy stole robimy na przykład w pracy.
      • m_incubo Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:27
        Ale wy wszystkie tylko udajecie, bo poczułyście się z jakiegoś powodu urażone starterem, czy naprawdę nie łapiecie, o jakim typie imprezy pisała beataj?
        • beataj1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:35
          No proszę cię. Myślisz że reakja w stylu masz brzydkie ciuchy, jesteś gruba i taaaka inna i głupia to przypadek?
          Jakbym zapytała się o to czy używają podczas imprez białych obrusów i czemu bo są nudne yo rozumiem że można mi pojechać że lubię kolory. A tu zwykle pytanie, nagle takie gwałtowne reakcje.

          Dla mnie to bardzo ciekawy wątek.
          • alexis1121 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 14:26
            Beata, wywołujesz podobne emocje jak Bergamotka 😅 Ja tam lubię twoje wątki.
            • chatgris01 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 14:45
              Nie obrażaj Beaty, jaka by nie była irytująca, to do podłości postów bergi jej daleko.
              • m_incubo Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 14:49
                O co chodzi?
                Ominęła mnie jakaś jatka z beata?
                • chatgris01 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 14:52
                  No właśnie Beata jatek nie urządza, w przeciwieństwie do bergi.
        • iwles Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:51
          m_incubo napisała:

          > Ale wy wszystkie tylko udajecie, bo poczułyście się z jakiegoś powodu urażone s
          > tarterem, czy naprawdę nie łapiecie, o jakim typie imprezy pisała beataj?
          >


          No.... pisze o imprezie, na której jest coś więcej niż same przekąski - że to żarcie i chlanie. Milusio, co nie?

          • m_incubo Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:11
            Nie, ona nie pisze o imprezie, na której jest coś więcej niż przekąski.
            Ona pisze o typie imprezy bardzo popularnej kiedyś i już dużo mniej popularnej teraz (stąd zdziwienie, że jej koleżanka tak świętuje). Czyli ludzie się zjeżdżają z okazji dowolnej (imieniny, urodziny, bardzo często święta, w tym wigilia) i jak siądą o 14.00 przy obiedzie, tak siedzą do 22.00 przy tym samym stole, przy którym zmieniają się tylko półmiski i, ewentualnie, butelki. Opcjonalnie gospodyni namawia, naciska i proponuje: Józek, jeszcze nie próbowałeś mielonych. Jadzia, nałóż sobie ziemniaków, zjadłaś tyle, co nic! Jedzcie, bo się zmarnuje, ale to nie jest obowiązkowe. Wszystkie ciotki co roku gadają mniej więcej to samo, czyli banały w stylu "ale Krysia to już pannica" lub podobne bzdury.
            • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:18
              I takie imprezy są właśnie najlepsze! Ale to trzeba kochać dobre jedzenie i swoją rodzine...
            • slonko1335 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:22
              Skoro ona pisze o typie imprezy, że ludzie się spotykają z jakiejś okazji i siedzą przy stole jedząc i pijąc to ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.
            • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:36
              m_incubo napisała:

              > Nie, ona nie pisze o imprezie, na której jest coś więcej niż przekąski.
              > Ona pisze o typie imprezy bardzo popularnej kiedyś i już dużo mniej popularnej
              > teraz (stąd zdziwienie, że jej koleżanka tak świętuje). Czyli ludzie się zjeżdż
              > ają z okazji dowolnej (imieniny, urodziny, bardzo często święta, w tym wigilia)
              > i jak siądą o 14.00 przy obiedzie, tak siedzą do 22.00 przy tym samym stole, p
              > rzy którym zmieniają się tylko półmiski i, ewentualnie, butelki. Opcjonalnie go
              > spodyni namawia, naciska i proponuje: Józek, jeszcze nie próbowałeś mielonych.
              > Jadzia, nałóż sobie ziemniaków, zjadłaś tyle, co nic! Jedzcie, bo się zmarnuje,
              > ale to nie jest obowiązkowe. Wszystkie ciotki co roku gadają mniej więcej to s
              > amo, czyli banały w stylu "ale Krysia to już pannica" lub podobne bzdury.
              >
              >
              >


              Ciekawe dlaczego niczego takiego nie napisała od razu
            • iwles Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:48
              m_incubo napisała:

              > Nie, ona nie pisze o imprezie, na której jest coś więcej niż przekąski.


              Nie.
              Dokładnie napisała tak:
              Siedzimy zwykle na sofie, fotelach, gadamy są przekąski i kawa. Ja nie pije alkoholu. Moi najbliżsi znajomi też. Polijawa [...] kojarzy mi sie z osobami które trochę za bardzo lubią alkohol.

              Czyli taki typ imprezowania wg niej jest właściwy. Broń boże na krzesełkach przy stole i coś więcej niż przekąski.
              A alkohol to już tylko dla pijaków (albo alkoholików).
              • karyna-z-radzymina Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:56
                Ja też zrozumiałam że beataj ma coś do stołu z krzesłami i jedzenia większego niż przekąski. Nie wiem skąd ten przeskok do wielkich obiadów i miliona potraw na stole z dopychaniem ludzi na siłę
                • slonko1335 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 12:02
                  Ja z kolei się zastanawialam czy jej nie chodzi o imieniny konkretnie bo akurat ostatnio rozmawiałam z mężem, że nasi znajomi świętują urodziny a imieniny to często nawet nie mają pojęcia kiedy są. Nasi rodzice z kolei nie świętowali nigdy urodzin a tylko imieniny.
                • imponderabilia20 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 12:04
                  Ja akurat nie dopycham ludzi, bo lubię jak mi coś w lodówce na następny dzień zostaje😉🤦😂
              • m_incubo Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 14:19
                Może przeczytaj starter?
                • iwles Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 20:56
                  m_incubo napisała:

                  > Może przeczytaj starter?
                  >


                  Może przeczytaj wszystkie jej posty w tym wątku?
            • heniek.8 Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 11:16
              m_incubo napisała:

              > Nie, ona nie pisze o imprezie, na której jest coś więcej niż przekąski.
              > Ona pisze o typie imprezy bardzo popularnej kiedyś i już dużo mniej popularnej
              > teraz (stąd zdziwienie, że jej koleżanka tak świętuje). Czyli ludzie się zjeżdż
              > ają z okazji dowolnej (imieniny, urodziny, bardzo często święta, w tym wigilia)
              > i jak siądą o 14.00 przy obiedzie, tak siedzą do 22.00 przy tym samym stole, p
              > rzy którym zmieniają się tylko półmiski i, ewentualnie, butelki. Opcjonalnie go
              > spodyni namawia, naciska i proponuje: Józek, jeszcze nie próbowałeś mielonych.
              > Jadzia, nałóż sobie ziemniaków, zjadłaś tyle, co nic! Jedzcie, bo się zmarnuje,
              > ale to nie jest obowiązkowe. Wszystkie ciotki co roku gadają mniej więcej to s
              > amo, czyli banały w stylu "ale Krysia to już pannica" lub podobne bzdury.

              ale Józek i Jadzia nie mogą sobie tak po prostu nałożyć
              oni muszą się krygować - najpiew powoli, jak żółw ociężale
              "dziękuję, ale już jestem pełny"
              wtedy babcia nalega, tłumaczy, czasem lamentuje "a dla kogo ja tyle nagotowałam"
              pod tym naporem mechanizmy obronne Józka i Jadzi ustępują i dochodzi do konsumpcji ilości jedzenia która ematce wystarcza na 3 dni, chyba że właśnie się odchudza, wtedy na siedem
              https://mm.pwn.pl/doro/396/074/07480/074803-00.png
            • black_magic_women Re: Imieniny za stolem 07.10.24, 13:34
              Incubo opisałaś 30 lat mojego koszmaru. Rodzina b.duza, więc zawsze ciasno, okien nie można otworzyć, bo kogoś zawieje,aaaaa. Dopiero po 40 wyprowadziłam się z rodzinnego miasta i nie bywam już na "obiadach".
          • szmytka1 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:32
            Żarcie to dla świń. Rozumiem, że swojskie kotlety to już kategoria żarcie, pańcie tylko ą ę zagraniczne dania, żeby fajnie brzmiało. Kotlety się żre, a deskę serów degustuje 😅
    • 71tosia Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 10:23
      Czasami spotykamy się ze znajomymi na obiedzie, wygodniej jest ten obiad jeść siedząc przy stole niz chodząc smile
    • kaki11 Re: Imieniny za stolem 06.10.24, 11:25
      W ogóle nie organizuję imienin, jeśli już to urodziny, chociaż tez nie koniecznie. Natomiast, jeśli ktoś w te moje czy męża imieniny wpadnie, to siedzimy przy stole, lub ławie w salonie, mamy napoje, przekąski itd. Może nie jest to spotkanie na kilkanaście osób, forma raczej luźniejsza i stół nie koniecznie specjalnie suto zastawiony, ale tez się to znacząco nie różni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka