wakacje_50
15.11.24, 17:48
Patocelebryta, który w Warszawie spowodował wypadek i zabił ojca 2 dzieci, w momencie wypadku jechał z prędkością ponad 200 km/h. W mieście, po miejskiej ulicy. Rozumiem, że to duże miasto i duże ulice, ale cała sprawa jest skandaliczna. Wcześniej zaś wypił 8 kieliszków alkoholu 40%. Tak, oburza mnie to, szczególnie, że nie czynił tych patozabiegów z samotności, a w otoczeniu innych ludzi. Nie widzieli?
Jako sąd miałabym wątpliwości do poczytalności takiej osoby.
Jak zapobiegać takim zdarzeniom? Jak wyłapywać takich patoli ZANIM kogoś zabiją?
Na marginesie, cieszy szybka i sprawna reakcja policji, oskarżony jest już w Polsce. Jakże inaczej, niż przy sprawie spod Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie koncertowo sparczono robotę.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,31467906,lukasz-z-uslyszal-zarzuty-ws-wypadku-na-trasie-lazienkowskiej.html#do_w=399&do_v=1159&do_st=RS&do_sid=1720&do_a=1720&do_upid=1159_ti&do_utid=31467906&do_uvid=1731680029339&s=BoxOpImg1