Dodaj do ulubionych

Wypuscili swoja milosc

02.12.06, 23:23
Czy fakt, kiedy istniejaca milosc pomiedzy dwojgiem ludzi odfruwa w
nieznane, znika lub wiatr ja rozwiewa jest wam obojetny. Chodzi mi o te
osoby ktorych to dotyczy bezposrednio, ktorzy pozwolili by milosc od nich
uciekla, bo np. zaciezka byla do utrzymania, stad tez i wyrwala im (wam)
sie z rak. Czy nie zal wam dzisiaj ze tak sie stalo, ze daliscie sie
(pokusze sie tu na slowo) oszukac, zaniedbujac milosc ktora pomiedzy wami
kwitla, a w tym tez i siebie ? Czy zauwazyliscie roznice w swoim zyciu
(chodzi mi glownie o wewnetrzne)i czy nie wydaje sie wam ze cos w nim
straciliscie szczegolnego? Cos, co juz nigdy do was nie wroci, a jezeli
nawet to nie bedzie to juz takie szczegolne jak bylo, bo zranione zazwyczaj.
Obserwuj wątek
    • blueska3 Re: Wypuscili swoja milosc 02.12.06, 23:36
      Wiele w życiu straciłam i gdybym mogła żyć od nowa, to napewno poszłabym w
      zupełnie inną stronę! A czy teraz jest lepiej? Tego nie jestem w stanie
      powiedzieć. Są sytuacje w których jest lepiej, a są też takie, które totalnie
      ściągają mnie w dół. Jeśli chodzi o wnętrze to.. zdecydownie sie zmieniłam.
      Jestem zupełnie inną osobą. Dwa różne bieguny życia.
      • wielo-kropek Re: Wypuscili swoja milosc 02.12.06, 23:49
        Pozwole ciebie zapytac, z ktorym "biegunem" bylo czy jest ci lepiej, z tym
        poprzednim czy obecnym? Wiem ze jest to poniekad pytanie niedoodpowiedzenia
        gdyz czas je rozdziela (tak jak bieguny) a zycie jest jedno. No, i czy uwazasz
        ze stoisz na wlasciwym, dobrym biegunie, tzn. na tym ktorym bys chciala?
        • blueska3 Re: Wypuscili swoja milosc 02.12.06, 23:53
          Który lepszy? To zalezy od sytuacji! To jest za bardzo zakręcone i jakos nie
          potrafię Ci odpowiedzieć na to pytanie. Ostatnio jakby duzo przypadków było i
          mam wrażenie że to poniekąd one decydują o tym, co sie ze mną dzieje. Ja nie
          chce tak żyć. I czuję, że to jeszcze nie jest to, ale.. pracuję nad tym.
          • wielo-kropek Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 00:08
            A co z miloscia ogolnie (ta co masz w sercu), jak ja teraz widzisz. Jaki masz
            szacunek do niej? Czy bedziesz, czy stac cie teraz na to by mocnej jej bronic
            kiedy zajdzie potrzeba, kiedy wystawiona na wiatry i burze zostanie?
            • blueska3 Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 00:10
              Nie ma miłości teraz we mnie! Pusto jest..
              • wielo-kropek Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 00:17
                Czy chcialabys zeby ona byla?
                • blueska3 Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 00:20
                  Mam wrażenie że to jakas psychologiczna rozmowa jest! Chcesz mnie zdiagnozowac??
                  • wielo-kropek Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 00:24
                    Nic z tych rzeczy. Niczego tu nie kombinuje. Chce poprostu z toba
                    porozmawiac. Nie straszy mnie to ze masz pusto z miloscia, choc wcale tez to
                    mnie nie cieszy.
                    • blueska3 Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 02:39
                      Są rzeczy, przed ktorymi nie uciekniesz. Są rzeczy, na których Ci bardzo zalezy,
                      a jednoczenie wiesz, że nie sa dla Ciebie przeznaczone. Są osoby, na których
                      wspomnienie - zawsze serce zabije mi mocniej. Jakieś uczucia we mnie sa..ale
                      takiej prawdziwej, typowej miłości - brak. Może dlatego, że w jakimś stopniu się
                      zawiodłam? Bo zawsze było i jest tak, że kiedy odnajde swój kawałek nieba -
                      pojawia sie ktos trzeci, ktoś kto burzy mój spokój i odbiera to co mam
                      najcenniejsze. I czasem dlatego, już daje sobie spokój. Bo znam zakończenie
                      historii. Wiem, że tak być nie powinno, sama to wszystkim powtarzam i..sama mam
                      z tym problem. Ahhhh..
                      • olunia34 Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 14:56
                        blueska3 pozdrawiam milutko.....i... wiem, o czym pizesz... jak ja to znam....
                        • blueska3 Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 19:19
                          :)) Pozdr również!
    • mahadeva Re: Wypuscili swoja milosc 03.12.06, 22:45
      Milosc zalezy od zdolnosci do kochania, no i trzeba trafic na osobe, ktora tez
      ma na to ochote :)
      To moze sie zdarzac wiele razy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka