gris_gris
04.12.24, 14:28
Dwa tygodnie temu wial u nas huragan, i przewrocil spektakularnie wielka glicynie, ktora rosnie wzdluz muru, i miala do niego przykrecone podpory - dwie poprzeczki z rozpietymi miedzy nimi drutami. Na szczescie sie nie polamala, ale zeby ja znow przymocowac, musze postawic wzdluz muru plytka pergole. Mysle o czyms takim, jak na zdjeciu, tylko jak ja przymocowac? Jedna noga moze byc na wybrukowanym patio, wiec sie ja przykreci we wsporniku, ale co z tymi , ktore beda musialy byc w ziemi? Czy osadzic je we wsporniku, ktory zatapia sie w betonie? Ile tego betonu by musialo byc (biorac pod uwage, ze to bedzie w grzadkach)? Do muru nie moge przymocowac, bo raz, ze te nogi beda od niego odsuniete, a dwa, jest on bardzo stary, z cegly, i widac po dziurach po wyrwanych podporkach, ze nie bylby to dobry pomysl.