Dodaj do ulubionych

Pytanie z prawa pracy o l4

27.12.24, 13:15
Dziewczyny wiem, że kilka z was zna się na prawie pracy. Mam takie pytanie. Opiszę sytuację.
Miałam operacje i byłam na zwolnieniu ponad miesiąc. Dokładnie od 18 listopada do 24 grudnia.
Czy to jest prawda i czy rzeczywiście jest taki zapis w kodeksie, że powinnam 23 grudnia stawić się do lekarza medycyny pracy?
Lekarz medycyny pracy przyjmuje 3 razy w tygodniu, ale w tym tygodniu byl tylko w poniedziałek 23.
Ja jestem umówiona do niego na poniedziałek 30, ale kadry uznały, że powinnam się umówić na 23 czyli jeszcze będąc na zwolnieniu.
Czy kadry mają rację? Czy rzeczywiście powinnam tak zrobić? Pani z kadr powiedziała mi, że nie ma znaczenia, że byłam wtedy na l4, bo pracuje w szpitalu I w szpitalu są inne obowiązujące zasady.
Obserwuj wątek
    • andallthat_jazz Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 13:21
      Mnie juz w trakcie nauki, na praktykach obowiazuja inne zasady. Radzilabym raczej podpytac w zwiazkach zawodowych, niz na forum.
      • silenta Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:16
        Lepiej się nie wypowiadaj o polskim prawie pracy.
    • lucadimontezemolo Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 13:23
      Jeśli już to u mp powinnaś się stawić w pierwszym dniu roboczym po zakończeniu zla, czyli dziś.
      • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:02
        Dziś byłam u lekarza po zaświadczenie o zakończeniu leczenia. Nie mogłam iść do medycyny przcy bo dziś nie pracują.
    • ololla Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 13:26
      Ja musiałam mięć zaswiadczenie o zakonczeniu leczenia. Dopiero z tym swistkiem do medycyny pracy w pierwszym dniu po ustaniu L4
      • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:02
        Dzis bylam po to zaświadczenie.
      • iberka Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 00:50
        Dokładnie tak samo u mnie a bez MP nie mogłam stawić się w biurze zatem wizyta rano a po niej do pracy
    • malia Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 13:56
      Ja dostałam zaświadczenie o zakończeniu leczenia przed ukończeniem l4 , w pracy mi powiedzieli że muszę z tym iść do lekarza medycyny pracy przed rozpoczęciem pracy
      • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:04
        Ja to zaswuqdczen8e dostałam dziś. Czyli w pierwszym dniu roboczym po zakończeniu zwolnienia. Gdyby medycyna pracy przyjmowała dziś to bym poszła dziś
        Niestety dopiero będzie czynna w poniedziałek.
        • kamin Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:20
          No tak. Ale jak ma zostać usprawiedliwienia Twoja nieobecność w pracy dziś?
          • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:52
            Zwyczajnie. Kadry powinny sporządzić stosowną notatkę służbową z opisem okoliczności.
          • slonko1335 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:54
            Nieobecność usprawiedliwiona płatna z odpowiednią notatką.
          • laluna82 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 22:00
            Normalnie jej nieobecność będzie usprawiedliwiona i pełnopłatna, to nie jej wina. Ona jest gotowa do podjęcia pracy, to kadry nie mogą jej pozwolić podjąć pracy bez orzeczenia lekarskiego. U mnie w kadrach powiedziano mi, że mam załatwić to w możliwie najszybszych terminach i spokojnie podjąć pracę, po dostarczeniu orzeczenia z MP.
            Moja rodzinna nie zgodziła się wystawić mi zaświadczenia o zakończeniu leczenia nawet 1 dzień przed końcem L4. Więc w pierwszy dzień po zakończeniu odbierałam to zaświadczenie, od razu poszlam do MP tam rejestracja trwała pół dnia i miałam fuksa bo lekarz przyjął mnie od razu ( znajoma rejestratorka) bo normalnie wizytę miałabym na kolejny dzień. więc w pracy pojawiłam się z orzeczeniem 2go dnia po L4 a bez znajomości byłabym 3go. W niektórych branżach potrzebne sa jeszcze specjalistyczne badania czy konsultacje (lekarz medycynyn o tym decyduje) wtedy procedura się znowu wydłuża. Wszystko zgodnie z prawem. Kadry mogą sobie dzwonić do MP jak im się nie podoba. Wszystko jest zgodne z prawem i pracownik nie musi się przejmować. Masz jakies wredoty w kadrach jak nie poinformowały cię o procedurach.
    • kadfael Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 14:36
      Po tak długim zwolnieniu nie możesz zacząć pracy bez zaświadczenia z medycyny pracy. Stąd pewnie pomysł Pań z kadr na ten 23. A jak jesteś umowiona na 30 dopiero to będziesz miała nieusprawiedliwione nieobecności.
      • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:06
        Dziś byłam po to zaswiadczenie. Dla mnie logiczne jest, że po takie zaswiadczenie idzie się po zakończeniu zwolnienia, a nie na zwolnieniu.
        Nie wiedziałam, że istnieje takie prawo, ze można czegoś wymagać od pracownika na zwolnieniu. Dlaczego nieobecność nieusprawiedliwiona?
        • silenta Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:19
          Do medycyny pracy powinnaś iść pierwszego dnia po zwolnieniu z zaświadczeniem o zakończonym leczeniu. Jeśli lekarz mp nie przyjmuje tego dnia to zapisujesz się na pierwszy termin kiedy przyjmuje. I do tego czasu powinnaś mieć nieobecność usprawiedliwioną płatną bo nie jest Twoją winą, że pracodawca ma umowę na medycynę pracy z kimś kto nie przyjmuje codziennie.
          • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:36
            silenta napisała:

            > Do medycyny pracy powinnaś iść pierwszego dnia po zwolnieniu z zaświadczeniem o
            > zakończonym leczeniu. Jeśli lekarz mp nie przyjmuje tego dnia to zapisujesz si
            > ę na pierwszy termin kiedy przyjmuje. I do tego czasu powinnaś mieć nieobecność
            > usprawiedliwioną płatną bo nie jest Twoją winą, że pracodawca ma umowę na medy
            > cynę pracy z kimś kto nie przyjmuje codziennie.

            No właśnie! Ja vos takiego wyczytałam w przepisach. Jesteś tego pewna?
            Pierwszy dzień kiedy lekarz medycyny pracy przyjmuje to poniedzialek 30 grudnia, a poprzednio przyjmował w poniedziałek 23 grudnia. Moje zwolnienie kończyli się 24, więc pytanie brzmi czy rzeczywiscie powinnam bedac na zwolnieniu i nie mając zaświadczenia od mojego lekarza umawiać się do medycyny pracy?
            • silenta Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:45
              Idź na Fb na grupy kadrowe i tam się dopytaj. Ja nie jestem kadrową ale ciekawią mnie kadrowe zagadnienia i tam się zagłębiam w takie niuanse.
              • silenta Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:47
                I ja też pracuję w szpitalu i zapewniam Cię, że tam obowiązuje ten sam kodeks pracy co innych pracowników.
                • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:24
                  silenta napisała:

                  > I ja też pracuję w szpitalu i zapewniam Cię, że tam obowiązuje ten sam kodeks p
                  > racy co innych pracowników.

                  Dzięki za odpowiedź.
                  Mnie kadrowa powiedziala, ze te przepisy mnie nie obowiazuja, bo lekarz medycyny pracy jest na obiekcie, czyli w szpitalu. Jest w pracy. Kiedy zastałam czy wobec tego przyjmie mnie dzis (piątek 27) to powiedziala, ze nie, bo nie ma go w gabinecie medycyny pracy.
                  Noe rozumiem tego
            • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:51
              Silenta ma rację.
          • droch Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:08
            Do medycyny pracy powinnaś iść pierwszego dnia po zwolnieniu z zaświadczeniem o zakończonym leczeniu.

            A jeśli (przypadkiem) wskazany przez pracodawcę lekarz MP nie ma tym dniu wolnych terminów lub w ogóle nie przyjmuje, to mimo wszystko ma pójść do niego z pistoletem?
            • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:23
              Jeśli przeczytasz cały wątek, dowiesz się, co robić w takim przypadku.
              • droch Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:25
                Jeśli złożysz odpowiednio odpowiedzi w drzewku, to zrozumiesz, że ja akurat wiem.
                • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:47
                  Więc skąd pytanie?
        • asia-loi Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:23
          turkusowozlota napisała:

          Dlaczego nieobecność nieusprawiedliwiona?

          Wg przepisów bez papieru od medycyny pracy, pracodawca nie powinien dopuścić Cię do pracy.
          Ale to zależy od pracodawcy. Jak Cię nie dopuści to pozostaje Ci chyba urlop i jak najszybciej do medycyny pracy.
          • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:49
            To nie zależy od pracodawcy, przepisy wyraźnie regulują taką sytuację. Jeśli pracownik po długotrwałym zwolnieniu lekarskim nie może wykonać badania kontrolnego że względu na niedostępność lekarza medycyny pracy, wówczas nieobecność tą sytuacją spowodowaną traktuje się jak usprawiedliwioną z prawem do wynagrodzenia.
            .Kadrowe powinny to wiedzieć. Albo wiedzą, i dlatego właśnie zasugerowały wykonanie badań na L4. Jednak na zwolnieniu lekarskim absolutnie nie można wykonywać badań kontrolnych
            • asia-loi Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 18:16
              maslova napisała:

              > To nie zależy od pracodawcy, przepisy wyraźnie regulują

              Teoretycznie tak, a w praktyce jest różnie, zwłaszcza w małych prywatnych firmach. Tam gdzie pracowałam ponad 30 lat, kilka osób po półrocznym L4, wracało do pracy jakby tego L4 nie mieli. Nie musieli mieć wypisu od lekarza od L4, ani papieru od medycyny pracy.
              Dopiero po latach tylko wobec mnie zastosowano przepisy, ale dopiero po kilku dniach mojej pracy, kadrowej się przypomniało. W razie kontroli mieliby pewnie jakiś kłopot, ale żadnej kontroli nie było.
              • slonko1335 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 18:22
                Nie jest różnie bo przepisy obowiązują również małe firmy i generalnie po pijaku też można jeździć autem dopóki nie spowoduje się wypadku lub nie trafi na kontrolę to nie wyjdzie....
            • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:30
              maslova napisała:

              > To nie zależy od pracodawcy, przepisy wyraźnie regulują taką sytuację. Jeśli pr
              > acownik po długotrwałym zwolnieniu lekarskim nie może wykonać badania kontrolne
              > go że względu na niedostępność lekarza medycyny pracy, wówczas nieobecność tą s
              > ytuacją spowodowaną traktuje się jak usprawiedliwioną z prawem do wynagrodzenia
              > .
              > .Kadrowe powinny to wiedzieć. Albo wiedzą, i dlatego właśnie zasugerowały wykon
              > anie badań na L4. Jednak na zwolnieniu lekarskim absolutnie nie można wykonywać
              > badań kontrolnych

              No wlasnie też tak myślałam, że na l4 nie można, ślę tak mi zamotały w głowie ze juz sama nie wiem. Przydałoby się podeprzeć jakimś przepisem
          • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:24
            asia-loi napisała:

            > turkusowozlota napisała:
            >
            > Dlaczego nieobecność nieusprawiedliwiona?
            >
            > Wg przepisów bez papieru od medycyny pracy, pracodawca nie powinien dopuścić Ci
            > ę do pracy.
            > Ale to zależy od pracodawcy. Jak Cię nie dopuści to pozostaje Ci chyba urlop i
            > jak najszybciej do medycyny pracy.
            >
            >
            Nie, nikt jej nie da urlopu jeśli nie jest dopuszczona do pracy przez lek. med. pracy. Nie mieszaj jak nie wiesz.
        • kadfael Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 16:26
          A wzięłaś od niego zwolnienie na dziś? To nie jest niczyja wina, ale pracodawca nie może Cię dopuścić do pracy bez zaświadczenia z medycyny pracy. I dlatego to badanie robi się albo w pierwszym dniu po zwolnieniu, albo jeżeli to niemożliwe nawet na zwolnieniu. Bo w innym wypadku przecież nie świadczysz pracy w dniach między zwolnieniem a wizytą u lekarza.
          • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:38
            Wyczytalam w kideksie, ze jest coś takiego jak dni wolne na uregulowanie dopuszczenia do pracy i że w takiej sytuacji jak moja na dzień dzisiejszy należy się taki dzień (na 27 grudnia). Ale w kadrach powiedzieli mi, że nie ma czegoś takiego i zglupialam
            • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:22
              Informujesz kadry oraz szefa, że masz zaświadczenie od lekarza prowadzącego oraz, że lek. medycyny pracy przyjmuje w poniedziałek. Dni do wizyty u med. pracy masz płatne uspr.
          • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:28
            kadfael napisała:

            > A wzięłaś od niego zwolnienie na dziś? To nie jest niczyja wina, ale pracodawca
            > nie może Cię dopuścić do pracy bez zaświadczenia z medycyny pracy. I dlatego t
            > o badanie robi się albo w pierwszym dniu po zwolnieniu, albo jeżeli to niemożli
            > we nawet na zwolnieniu. Bo w innym wypadku przecież nie świadczysz pracy w dni
            > ach między zwolnieniem a wizytą u lekarza.

            Na zwolnieniu nie może iść do lekarza med. pracy, nawet jeśli to ostatni dzień zwolnienia. Lekarz prowadzący też jej nie da na zwolnieniu zaświadczenia wymaganego przez med. pracy.
    • slonko1335 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:44
      W medycynie pracy stawiasz się pierwszego dnia po zakończeniu zwolnienia i zdobyciu świstka że jest ono zakończone. 23 grudnia nie miałaś ani świstka ani wiedzy że go dostaniesz. Pracodawca skierował Cie do medycyny pracy i nie Twpja to wina, że dziś nie pracują, migl oracodawca podpisac umiwe z kims kto pracyje rownie dobrze. Nie mogli Cie dopuścić do pracy ale nieobecność masz usprawiedliwiona.
      • slonko1335 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 17:50
        Acha ta nieobecność płatna.
      • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 18:39
        slonko1335 napisała:

        > migl oracodawca podpisac umiwe z kims kto pracyje ro
        > wnie dobrze. Nie mogli Cie dopuścić do pracy ale nieobecność masz usprawiedliwi
        > ona.
        >
        Tak, oczywiście, bo pracodawca jak Duch Święty, wszystko ma z góry znać i wiedzieć, nawet cudzy grafik pracy lekarzy najlepiej na kilka lat do przodu...równie dobrze można pisać, dlaczego pracownik nie chorował do dnia w którym przyjmuje lekarz medycyny pracy? Problem nie w pracodawcy czy w pracowniku ale w debilnych przepisach które nie uwzględniają realiów gdzie na lekarzy medycyny pracy czeka się w coraz dłuższych kolejkach. Działa to tak w głowach ustawodawców - dobra, wymyślamy kolejny przepis z doopy, przed kamerami powiemy, że dbamy o zdrowie pracowników, a jak przepis w praktyce będą przestrzegać to już ich problem, najwyżej pracodawca zapłaci za dni w których pracownika nie ma. Co to dla emerytki Zosi, która haruje na groszowej emeryturze w swoim sklepiku i która już zapłaciła za 33 dni chorobowego pracownicy pracując za siebie i za pracownicę. To niech jeszcze za tydzień zapłaci bo lekarzy medycyny pracy coraz mniej...Ale najlepiej znowu poszczuć na tych złych pracodawców, którzy powinni znaleźć lekarza 24 na dobę i wyjąć z szafy dmuchanego pracownika i nadmuchać na zastępstwo.
        • slonko1335 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 18:52
          Ależ nie muszą się wysilać ale wtedy nie mają zdolnego do pracy pracownika któremu muszą i tak zapłacić. Jak ktoś podpisuje umowę gdzie lekarz mp przyjmuje tylko w poniedzialki to niestety musi się liczyć z tym liczyć...
          • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:45
            slonko1335 napisała:

            > Ależ nie muszą się wysilać ale wtedy nie mają zdolnego do pracy pracownika któ
            > remu muszą i tak zapłacić. Jak ktoś podpisuje umowę gdzie lekarz mp przyjmuje t
            > ylko w poniedzialki to niestety musi się liczyć z tym liczyć...
            >
            niech zgadnę, całe życie na etacie? Bo cechuje się optymizm i łatwość rozwiązywania problemów. Co tam, że na rynku brakuje lekarzy, coraz dłuższe, kolejki i okres oczekiwania - "wystarczy chcieć".
            • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:47
              No ale tu chodzi o pracę na etacie. Ja pracuje na etacie w wielkim wojewódzkim szpitalu. Jesli tu nie da się egzekwować przepisów, to chyba nigdzie się nie da.
              • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:09
                turkusowozlota napisała:

                > No ale tu chodzi o pracę na etacie. Ja pracuje na etacie w wielkim wojewódzkim
                > szpitalu. Jesli tu nie da się egzekwować przepisów, to chyba nigdzie się nie da
                > .
                akurat budżetówka ma w doopie przepisy częściej niż inne zakłady pracy, ponieważ trzepanie tam po kieszeni to jak okradanie samego siebie.
                • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 22:38
                  > akurat budżetówka ma w doopie przepisy częściej niż inne zakłady pracy, ponieważ trzepanie tam po kieszeni to jak okradanie samego siebie.

                  Tak, jasne... Nigdzie nie spotkałam się z takim lekceważeniem przepisów prawa pracy jak u tzw. prywaciarzy.
                • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 06:46
                  nenia1 napisała:

                  > turkusowozlota napisała:
                  >
                  > > No ale tu chodzi o pracę na etacie. Ja pracuje na etacie w wielkim wojewó
                  > dzkim
                  > > szpitalu. Jesli tu nie da się egzekwować przepisów, to chyba nigdzie się
                  > nie da
                  > > .
                  > akurat budżetówka ma w doopie przepisy częściej niż inne zakłady pracy, poniewa
                  > ż trzepanie tam po kieszeni to jak okradanie samego siebie.

                  Jak zwykle pokazujesz poziom swojej wiedzy i kultury.
            • slonko1335 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:55
              No jak się nie da i nie chce to się nie ma pracownika zdolnego do pracy i trzeba mu jeszcze za to zapłacić. To nie jest jakby problem pracownika.
      • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:33
        Kadrowa powiedxiala mi, że lekarz medycyny pracy jest w pracy, ale na szpitalu, a nie w gabinecie lekarza medycyny pracy, dlatego nie mozna stwierdzić, że lekarza nie ma, bo na terenie szpitala jest. Spytałam czy wobec tego dzis (27 grudnia) mnie przyjmie, uslyszslam, ze nie, bo dziś nie pracuje jako lekarz medycyny pracy, ale ogólnie pracuje. Taka odpowiedź dostalam i że wobec tego wynagrodzenie za dzisiejszy dzień mi się nie należy.
        • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:33
          Nieobecnosc mam usprawiedliwiona, ale bez wynagrodzenia
          • szafireczek Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:43
            Bardzo nieładnie klamie ta kadrowa. Lekarz może mieć i 10 specjalizacji, ale w tym przypadku liczy się wyłącznie jexna - z medycyny pracy. Może sobie być w szpitalu, ale jeśli nie świadczy uslug z medycyny pracy to z punktu widzenia Kodeksu pracy jest dla pracownika, który potrzebuje dopuszczenia jest bez znaczenia, bo go po prostu nie ma - pracodawca nie zapewnia usług medyczny pracy i nie ma prawa obrażać tym pracownika i nie płacić mu wynagrodzenia
            • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:46
              Dzięki wielkie, bo już sama nie wiedziałam co o tym myśleć. Dzwonie do prawnika ale nie odbiera. Teraz taki świąteczny czas, urlopy ciężko coś załatwić.
              Wiem, że masz racje i dobrze mówisz, tylko muszę to podeprzeć jakimiś przepisami
        • lillyinchains Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:51
          Wiadomo. Lekarz medycyny Schroedingera…jest, a jakoby go nie było.
          Zabili go.
          I uciekł.
          Dzięki temu i kot syty, i mysz cała. A ustawodawca ma ręce czyste niczym Al Capone.



          turkusowozlota napisała:

          > Kadrowa powiedxiala mi, że lekarz medycyny pracy jest w pracy, ale na szpitalu,
          > a nie w gabinecie lekarza medycyny pracy, dlatego nie mozna stwierdzić, że lek
          > arza nie ma, bo na terenie szpitala jest. Spytałam czy wobec tego dzis (27 grud
          > nia) mnie przyjmie, uslyszslam, ze nie, bo dziś nie pracuje jako lekarz medycyn
          > y pracy, ale ogólnie pracuje. Taka odpowiedź dostalam i że wobec tego wynagrodz
          > enie za dzisiejszy dzień mi się nie należy.
    • szafireczek Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:03
      Nie martw się Dziewczyno, Twoje Kadry chcą ukryć porażkę, jaka zaliczyły w Twoim przypadku. Dopiero po zakończeniu zwolnienia idziesz po zaświadczenie do lekarza medycyny pracy, którego wskazuje pracodawca. Dopuszczenie do pracy powinno być wydane w dniu roboczym nastepujacym po dniu zakonczenia zwolnienia. Jeśli pracodawca jest nieogarem i tego nie umożliwia to należy Ci się płatna usprawiedliwiona nieobecność, czyli nie bierzesz zadnego urlopu, pracodawca traci z tytułu gapiostwasmile natomiast bezwzględnie nie możesz podjąć pracy bez zaświadczenia od lek. MP. Kadry dokładnie znają te terminy - wszystko obecnie chodzi elektronicznie z zusem, a umowę z lek. MP maja, bo pewnie nadzoruja jej wykonanie z racji merytorycznej właściwości, czyli doskonale wiedzą, albo - jest to ich obowiązek wiedzieć, jaki grafik ma lek. MP i tak kierować osoby, było to zgodne z Kodeksem pracy i interesem pracodawcy. Aha, kompletne kłamstwo, ze w ochronie zdrowia są inne przepisy w tym zakresie. Inne są, owszem, jeśli chodzi o czas pracy, dyżury, ale to akurat inny temat. Nie daj się wmanewrować. Powodzenia
      • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:35
        Dzięki za odpowiedź. Przydałyby mi się konkretne przepisy, ale ja mam problem z interpretacja tego prawniczego języka, chyba pójdę do prawnika po prostu.
        • szafireczek Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:47
          Ale jeśli ma to być płatna porada prawna, to ja bym najpierw asertywnie przedstawiła w kadrach stan faktyczny i zażądała od kadr podania konkretnych przepisów, jeśli będą się upierać. Czyli odwrotnie, to kadry maja Ci wskazać podstawę prawną, a wtedy możesz to konsultować, chociaż naprawdę jest tak jak Ci tu piszemysmile
          • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:54
            Dzieki jeszcze raz. W kadrach będę w poniedzialek, muszę się przygotować.
            • slonko1335 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 19:56
              Zaproponuj, że skonsultujesz się z PIPem w tej sprawiewink
              • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:16
                slonko1335 napisała:

                > Zaproponuj, że skonsultujesz się z PIPem w tej sprawiewink
                >
                Wyciagne to grube działo jesli nie będę miała innego wyjścia 😃
                • droch Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:13
                  Możesz wyciągnąć jeszcze grubsze - skonsultowałaś się na emama wink ale wszystko jest jak dziewczyny piszą - nieobecność płatna z prawem do wynagrodzenia.
        • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:06
          turkusowozlota napisała:

          > Dzięki za odpowiedź. Przydałyby mi się konkretne przepisy, ale ja mam problem z
          > interpretacja tego prawniczego języka, chyba pójdę do prawnika po prostu.

          nie martw się i nie stresuj, pracujesz w kraju, w którym mentalnie w dziedzinie pracy jest ciągle żywa spuścizna po PRL i tu przedsiębiorca czy szeroko rozumiany pracodawca jest "zawsze winien" nawet jak pracownik kradnie.
          Co dopiero w takim jak twój przypadku. Ustawodawcy nie obchodzi że wymyśla nieżyciowe przepisy zwłaszcza, że "masy pracujące" szczerze wierzą, że szef to idiota, wyzyskiwacz i krwiopijca. Stąd wiadomym jest, że czas oczekiwania na badanie jest okresem płatnej, usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Ponieważ pracownik nie mógł przystąpić do pracy z przyczyn "zawsze winnego" pracodawcy. Żadne przepisy nie limitują też czasu, za jaki pracownikowi należne jest takie wynagrodzenie, więc jeśli np. lekarz medycyny pracy zachoruje i nie będzie zastępstwa za niego trudno albo zleci ci dodatkowe badania - czekasz do skutku a pracodawca płaci. Na L4 nie mogłaś wykonywać badań z medycyny pracy bo byłaś chora, nikt nie ma prawa w tym czasie wysłać cię na badania. Na logikę zresztą skoro jeden lekarz wystawił ci L4 to drugi nie stwierdzi w tym samym czasie zdolności.

          • evening.vibes Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:24
            nenia1 napisała:
            > Stąd wiadomym jest, że czas oczekiwania na badanie
            > jest okresem płatnej, usprawiedliwionej nieobecności w pracy.

            A dlaczegoż to miałby być niepłatny skoro to pracodawca wybiera lekarza/placówkę medycyny pracy do którego kieruje pracownika?
            • premeda Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:31
              Pracodawca może też wydać skierowanie do medycyny pracy innej niż na umowę. Ja tak robiłam poszłam do swojej przychodni, zapłaciłam i wzięłam fakturę na pracodawcę. Kasę za badania mi zwrócono. To w przypadku, gdy pracodawcy zależy, żeby pracownik jak najszybciej do pracy wrócił. Natomiast panie z kadr zawsze mogą się skonsultować z infolinią PIP, tam im udzielą dokładnej informacji.
            • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:26
              evening.vibes napisała:

              > A dlaczegoż to miałby być niepłatny skoro to pracodawca wybiera lekarza/
              > placówkę medycyny pracy do którego kieruje pracownika?
              >
              a gdzież ja piszę, że ma być niepłatne. Piszę wyłącznie o tym, że tworząc różnie przepisy często w oderwaniu od rzeczywistości kosztami jak zwykle obarcza się przedsiębiorców a "ludzie pracy" nigdy nie zauważają absurdalności przepisów tylko zawsze "winny jest pracodawca". Czyż nie? Nie spotkałam się nigdy i nigdzie ze stwierdzeniami "wymyślili trudny w realizacji przepis" tylko zawsze jest takie wszystko proste przecież tylko ten pracodawca głupi big_grin
              • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:30
                nenia1 napisała:

                > evening.vibes napisała:
                >
                > > A dlaczegoż to miałby być niepłatny skoro to pracodawca wybiera le
                > karza/
                > > placówkę medycyny pracy do którego kieruje pracownika?
                > >
                > a gdzież ja piszę, że ma być niepłatne. Piszę wyłącznie o tym, że tworząc różni
                > e przepisy często w oderwaniu od rzeczywistości kosztami jak zwykle obarcza się
                > przedsiębiorców a "ludzie pracy" nigdy nie zauważają absurdalności przepisów t
                > ylko zawsze "winny jest pracodawca". Czyż nie? Nie spotkałam się nigdy i nigdzi
                > e ze stwierdzeniami "wymyślili trudny w realizacji przepis" tylko zawsze jest t
                > akie wszystko proste przecież tylko ten pracodawca głupi big_grin


                Nie tylko głupi ale i niedouczony.
              • evening.vibes Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:54
                nenia1 napisała:
                > a gdzież ja piszę, że ma być niepłatne.

                Wydźwięk twojego posta był jednoznaczny - biedny wyzyskiwany pracodawca.

                > Piszę wyłącznie o tym, że tworząc różni
                > e przepisy często w oderwaniu od rzeczywistości kosztami jak zwykle obarcza się
                > przedsiębiorców

                Ale tę rzeczywistość tworzy pracodawca wybierając lekarza/placówkę z którą podpisuje umowę.

                I tak - w tym przypadku jest winny podpisania umowy z lekarzem przyjmującym 3x w tygodniu.

                I nie - to nie jest przepis 'trudny w realizacji'.
                • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 09:49
                  evening.vibes napisała:


                  > Wydźwięk twojego posta był jednoznaczny - biedny wyzyskiwany pracodawca.

                  wydźwięk mojego posta fakt, że jest jednoznaczny, ale mówi o społecznym "widzeniu tunelowym".
                  Nigdy nie jest winny ustawodawca ale zawsze pracodawca. W sumie fajnie bo potem wychodzą przed kamery
                  kolesie z PIS i mówią jak to wprowadzili cudowny "Nowy Ład", biedni zyskują, bogaci tracą, tylko pracodawcy nie potrafią wynagrodzeń policzyć. Ludzie łykają, bo przecież taki właśnie jest świat.

                  > Ale tę rzeczywistość tworzy pracodawca wybierając lekarza/placówkę z któ
                  > rą podpisuje umowę.

                  i dziękuję za piękną ilustrację mojej tezy, tak właśnie, pracodawca jest winny temu że mamy za mało
                  lekarzy, w tym również lekarzy medycyny pracy. On tworzy rzeczywistość - wow, prawie jak bóg - stworzy taką placówkę, gdzie pracownik ma blisko, cena przystępna a lekarz jest 24 na dobę. A rzeczywistość skrzeczy:

                  Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", na rynku coraz bardziej odczuwalny jest brak lekarzy medycyny pracy.
                  Pracodawcy alarmują, że pracownicy na wizytę u lekarza medycyny pracy czekają tygodniami
                  - Kadra lekarska jest coraz starsza, a młodych lekarzy jest jak na lekarstwo. Będzie ubywało specjalistów, gdy przybędzie chętnych do badań, nie będzie komu ich przeprowadzić - wyjaśnia, w rozmowie z "DGP", lekarz medycyny pracy z 50-letnim stażem.

                  • evening.vibes Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:37
                    nenia1 napisała:
                    > i dziękuję za piękną ilustrację mojej tezy, tak właśnie, pracodawca jest winny
                    > temu że mamy za mało
                    > lekarzy, w tym również lekarzy medycyny pracy.

                    Może podpisać z dwoma albo ad-hoc skierować pracownika do innego, naprawdę. Twoje płacze zajeżdżają okropnym Januszexem uncertain
                    • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 11:44
                      evening.vibes napisała:


                      > Może podpisać z dwoma albo ad-hoc skierować pracownika do innego, naprawdę. Two
                      > je płacze zajeżdżają okropnym Januszexem uncertain
                      >
                      o i znowu dziękuję za ilustrację. Bo mamy Janusza i Grażynę biznesu. Przypomnij jakie to "imiona"
                      mają pracownicy do kitu, tacy co wynoszą różne rzeczy z pracy, naciągają na L-4, markują pracę siedząc w internecie? Nie ma pracowników do kitu? Nie ma...Albo ustawodawcy z ustawami od razu do kosza? Wszystkie są wspaniałe, tylko zazdrościć. Jeden z najbardziej skomplikowanych w Europie systemów podatkowo-prawnych. I co, nie ma tam jakiś obraźliwych odpowiedników Janusza? Nie ma? Aha...
                      • evening.vibes Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 16:05
                        nenia1 napisała:
                        > o i znowu dziękuję za ilustrację. Bo mamy Janusza i Grażynę biznesu. Przypomnij
                        > jakie to "imiona"
                        > mają pracownicy do kitu, tacy co wynoszą różne rzeczy z pracy, naciągają na L-4
                        > , markują pracę siedząc w internecie? Nie ma pracowników do kitu?


                        Atakiem w stylu 'a u was Murzynów biją' nie zaskarbisz pracodawcom ani odrobiny współczucia.
          • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 22:43
            > nie martw się i nie stresuj, pracujesz w kraju, w którym mentalnie w dziedzinie pracy jest ciągle żywa spuścizna po PRL i tu przedsiębiorca czy szeroko rozumiany pracodawca jest "zawsze winien" nawet jak pracownik kradnie.
            Co dopiero w takim jak twój przypadku.

            W tym konkretnym przypadku jak najbardziej winny jest pracodawca: nie dość, że zawarł umowę z mało dyspozycyjnym lekarzem (nota bene lekarz ten jest również jego pracownikiem 😀) , to dodatkowo zatrudnia w kadrach kompletnie niekompetentne osoby. Widać tu duże problemy w zarządzaniu placówką.
            • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 09:54
              maslova napisała:

              > W tym konkretnym przypadku jak najbardziej winny jest pracodawca: nie dość, że
              > zawarł umowę z mało dyspozycyjnym lekarzem (nota bene lekarz ten jest również j
              > ego pracownikiem 😀) , to dodatkowo zatrudnia w kadrach kompletnie niekompetent
              > ne osoby. Widać tu duże problemy w zarządzaniu placówką.

              budżetówka. Tak wygląda zarządzanie firmą gdy się nie finansuje z własnej kieszeni, tylko pieniądze z budżetu spływają. Swoją drogą kadry możliwe, że niekompetentne, ale autorka też mocno zagubiona.
              • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:34
                > budżetówka. Tak wygląda zarządzanie firmą gdy się nie finansuje z własnej kieszeni, tylko pieniądze z budżetu spływają.

                No cóż, jak już pisałam, mogłabym podać wiele przykładów podobnego zarządzania przez właścicieli prywatnych firm. Nieprzestrzeganie prawa pracy, przepisów BHP, niepłacenie ZUSow, mogłabym wymieniać długo. W moim mieście duży przemysłowy prywatny zakład pracy od dwóch miesięcy nie wypłaca pracownikom pensji.

                > Swoją drogą kadry możliwe, że niekompetentne, ale autorka też mocno zagubiona.

                Gdyby pracownicy mieli obowiązek znać szczegółowo przepisy prawa pracy, to kadrowa byłaby niepotrzebna. Kiedy idziesz do lekarza to też od razu przedstawiasz mu diagnozę swojego schorzenia?
                • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 11:51
                  maslova napisała:

                  > > budżetówka. Tak wygląda zarządzanie firmą gdy się nie finansuje z własnej
                  > kieszeni, tylko pieniądze z budżetu spływają.
                  >
                  > No cóż, jak już pisałam, mogłabym podać wiele przykładów podobnego zarządzania
                  > przez właścicieli prywatnych firm. Nieprzestrzeganie prawa pracy, przepisów BHP
                  > , niepłacenie ZUSow, mogłabym wymieniać długo. W moim mieście duży przemysłowy
                  > prywatny zakład pracy od dwóch miesięcy nie wypłaca pracownikom pensji.

                  no ja też mogę wymienić wiele przykładów zwłaszcza kradzieży mienia, ale też zatrudnienia się wyłącznie w celu uzyskania zasiłku, porzucenia pracy z dnia na dzień, picia alkoholu, spowodowanie znacznych szkód, wykorzystywania czasu pracy na prywatne sprawy, podbieranie klientów w celu otwarcia własnej firmy, czy wykonywania w czasie pracy pracy na rzecz innego pracodawcy itd. idt. Tylko że po co, to przecież też wina pracodawcy. Za mało płaci, nienależycie zabezpieczył albo nie miał szklanej kuli przy przyjęciu do pracy.



                  >
                  > > Swoją drogą kadry możliwe, że niekompetentne, ale autorka też mocno zagub
                  > iona.
                  >
                  > Gdyby pracownicy mieli obowiązek znać szczegółowo przepisy prawa pracy, to kadr
                  > owa byłaby niepotrzebna. Kiedy idziesz do lekarza to też od razu przedstawiasz
                  > mu diagnozę swojego schorzenia?
                  • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 12:59
                    > no ja też mogę wymienić wiele przykładów zwłaszcza kradzieży mienia, ale też zatrudnienia się wyłącznie w celu uzyskania zasiłku, porzucenia pracy z dnia na dzień, picia alkoholu, spowodowanie znacznych szkód, wykorzystywania czasu pracy na prywatne sprawy, podbieranie klientów w celu otwarcia własnej firmy, czy wykonywania w czasie pracy pracy na rzecz innego pracodawcy itd. idt. Tylko że po co, to przecież też wina pracodawcy. Za mało płaci, nienależycie zabezpieczył albo nie miał szklanej kuli przy przyjęciu do pracy.

                    No oczywiście, że tacy istnieją. Ale istnieją również rzetelni, sumienni, pracowici. Tak jak pracodawcy firm państwowych i prywatnych. Dlatego nie rozumiem, dlaczego generalizujesz.
          • gymbeam Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 07:14
            A mogłoby być tak cudownie.... Moglibyśmy się tak cofnąć 150 lat do przemysłowej Łodzi, prawda? Wtedy nena byłaby uradowana, bo wtedy to pracodawca mógł, co chciał.
            • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 09:56
              gymbeam napisała:

              > A mogłoby być tak cudownie.... Moglibyśmy się tak cofnąć 150 lat do przemysłowe
              > j Łodzi, prawda? Wtedy nena byłaby uradowana, bo wtedy to pracodawca mógł, co c
              > hciał.

              ojej, jest. Ulubiony, jakżeż już nudny, ematkowy argument ad absurdum. Jak wahadło, od ściany do ściany, nigdy nie ma nic pośrodku...
              • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:44
                No ale Ty też stosujesz taką retorykę: wiadomo, jak budżetówka, to nikt nie dba o budżet, pieniądze są wydawane bez przemyślenia, zarządzający są niekompetentni, bo to przecież nie "ich" firma.
                • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:53
                  Ach, zapomniałam jeszcze, że - cytuję: "budżetówka ma w doopie przepisy częściej niż inne zakłady pracy".
                • nenia1 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 11:37
                  maslova napisała:

                  > No ale Ty też stosujesz taką retorykę: wiadomo, jak budżetówka, to nikt nie dba
                  > o budżet, pieniądze są wydawane bez przemyślenia, zarządzający są niekompetent
                  > ni, bo to przecież nie "ich" firma.

                  nie rozumiem, a jaką mam stosować skoro tak właśnie jest? Budżetówka to taki mini przykład
                  jak w praktyce kończy się nacjonalizacja i oddanie prywatnej własności w ręce "ludu". Nie ma motywacji.
                  Inną sprawą jest sposób widzenia świata poprzez pryzmat "winny jest zawsze pracodawca". Też rozumiem motywację, bo to wygodna perspektywa dla ludzi na etacie. Sama ją stosujesz - kadrowa do doopy ale winny pracodawca. Prawda? Po co taką zatrudnił? Dlatego mimo wszystko zachęcam do odrobiny refleksji i poszerzeniem perspektywy bo bywa że problem jest nieco bardziej złożony, nawet w budżetówce.
                  • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 12:52
                    > nie rozumiem, a jaką mam stosować skoro tak właśnie jest?

                    No i tu właściwie kończysz pole do jakiejkolwiek dyskusji. Tak, tak właśnie jest, w budżetówce tylko złodzieje i nieroby, nie stosują się do przepisów prawa i są niekompetentni.
                    A skoro w tej budżetówce tylko miód i orzeszki, dostaje się za darmo pieniądze, to dlaczego są takie problemy z obsadzeniem etatów na w wielu miejscach?

                    > Nie ma motywacji.
                    Oczywiście, wszyscy zarządzający budżetowymi zakładami pracy, pracownicy zresztą też, nie mają innej motywacji oprócz nachapania się z państwowego i przetrwania do emerytury. Tak właśnie jest.

                    > Inną sprawą jest sposób widzenia świata poprzez pryzmat "winny jest zawsze pracodawca". Też rozumiem motywację, bo to wygodna perspektywa dla ludzi na etacie. Sama ją stosujesz - kadrowa do doopy ale winny pracodawca.

                    Wskaż, gdzie "zawsze i wszędzie" winię pracodawcę. W tym wątku odniosłam się do tego konkretnego przypadku, i podtrzymuje opinię. A kto jest winny temu, że kadrowa jest do doopy, jeśli nie ona sama i pracodawca? Przecież to on zatrudnił tę panią i powinien weryfikować jej wiedzę i umiejętności. Jeśli pracownik jest niekompetentny, to pracodawca powinien reagować i wyciągać konsekwencje.
                    Co do lekarza medycyny pracy, to nie twierdzę, że dla pracodawcy nie jest to problem, ale w wątku mowa o szpitalu wojewódzkim. Ja mieszkam i pracuję w niespełna 40 tys. mieście i mamy tu trzy przychodnie z medycyną pracy. Śmiem przypuszczać, że w mieście wojewódzkim jest takowych dużo, dużo więcej. Dlatego W TYM KONKRETNYM PRZYPADKU uważam, ze to wina pracodawcy i wyznaczonych przez niego do obsługi takich spraw pracowników, że nie dali rady zorganizować systemu badań profilaktycznych w taki sposób, aby zapewnić z jednej strony przestrzeganie przepisów, a z drugiej płynności pracy.

                    > Dlatego mimo wszystko zachęcam do odrobiny refleksji i poszerzeniem perspektywy bo bywa że problem jest nieco bardziej złożony, nawet w budżetówce.

                    Jak najbardziej zdaję sobie sprawę z ogromu obowiązków, często absurdalnych, jakimi są obciążani pracodawcy. Zwłaszcza, że w praktyce (poza kilkoma mało istotnymi kwestiami) nie ma zróżnicowania dla pracodawców tzw. "małych" i "dużych". I - wyobraź sobie - ja również psioczyłam.na Polski Ład (w sumie nie znałam nikogo, kto by nie psioczył) i bardzo odczułam jego skutki w pracy zawodowej. Powtórzę jednak jeszcze raz, w tym wątku odniosłam się do konkretnego przypadku podanego przez wątkodajkę, nie stosowałam uogólnień na wszystkich pracodawców. To Ty klasyfikujesz całą budżetówkę jako nierobów i złodziei bez motywacji do rzetelnej pracy. Więc nie wiem, kto tu powinien poszerzać perspektywę i skłaniać się do refleksji.

    • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:38
      Jeszcze mam jedno pytanie.

      Wizyte u lekarza medycyny pracy mam w poniedzialek 30 grudnia o 10.00

      Kadrowa kazała mi się stawic do pracy w poniedzialek 30 grudnia o 7.00.

      Co powinnam zrobić? Isc normalnie do pracy na 7.00 i pracować do 10.00?

      • premeda Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:45
        Przecież nie wiadomo czy zaświadczenie o zdolności do pracy dostaniesz, a do pracy możesz przystąpić dopiero z zaświadczeniem. Musisz iść po skierowanie jeśli go jeszcze nie masz.
      • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:47
        Bez zaświadczenia l. medycyjny pracy i tak nie będziesz dopuszczona do pracy. Idź na 7 prosto do szefa tej niedouczonej kadrowej i powiedz co o tym myślisz, bo kobieta albo kompletnie nie zna przepisów albo cię nie lubi i robi ci pod górkę. Pamiętaj też, że z zakładu pracy musisz mieć skierowanie do lek. med. pracy.
        • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 20:50
          Jeśli macie biuro ds. zarządzania zasobami ludzkimi zgłoś również im problem z kadrową.
          • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:07
            Po skierowanie mam isc przed wizytą. Skierowanie już podobno na mnie czeka w kadrach.
            • iberka Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 01:02
              A badania masz w placówce w której pracujesz? Do mnie skierowanie wysłano pocztą.
          • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 22:14
            moni_485 napisała:

            > Jeśli macie biuro ds. zarządzania zasobami ludzkimi zgłoś również im problem z
            > kadrową.

            To jest szpital...
            • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 06:48
              maslova napisała:

              > moni_485 napisała:
              >
              > > Jeśli macie biuro ds. zarządzania zasobami ludzkimi zgłoś również im prob
              > lem z
              > > kadrową.
              >
              > To jest szpital...

              To ma dyrektora szpitala. Ktoś tam zarządza.
        • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:10
          Skuerowanie podobno już czeka. Kadrowa kazała mi się stawic na 7.00 w poniedzialek, podobno majac zaswiadczenie o zakonczeniu leczenia moge już pracowac.
          Jeśli pójdę do szefowej to ona mnie odeślę do kadr i kółko sie zamknie.
          • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:24
            turkusowozlota napisała:

            > Skuerowanie podobno już czeka. Kadrowa kazała mi się stawic na 7.00 w poniedzia
            > lek, podobno majac zaswiadczenie o zakonczeniu leczenia moge już pracowac.
            > Jeśli pójdę do szefowej to ona mnie odeślę do kadr i kółko sie zamknie.

            Zaświadczenie od lekarza prowadzącego jest dla lekarza medycyny pracy bo np. miałaś operację ginekolog. a lmp nie jest ginekolog., albo operowano ci nogę a lmp nie jest ortopedą itd. itp. Lmp zostawia sobie w aktach zaśw. od twojego lekarza. Dla kadr jest zaświadczenie od lmp, pani z kadr nie musi, a nawet nie powinna wiedzieć na co miałaś operację.
          • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 22:16
            turkusowozlota napisała:

            > Skuerowanie podobno już czeka. Kadrowa kazała mi się stawic na 7.00 w poniedzia
            > lek, podobno majac zaswiadczenie o zakonczeniu leczenia moge już pracowac.
            > Jeśli pójdę do szefowej to ona mnie odeślę do kadr i kółko sie zamknie.

            Kadrowa nie ma absolutnie prawa oglądać Twojego zaświadczenia od lekarza prowadzącego. Ono jest przeznaczone wyłącznie dla lekarza medycyny pracy.
          • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 22:27
            turkusowozlota napisała:

            > Skuerowanie podobno już czeka.

            Jeśli czeka skierowanie, tzn. że pracodawca wyśle Cię do lekarza medycyny pracy

            Kadrowa kazała mi się stawic na 7.00 w poniedzia
            > lek, podobno majac zaswiadczenie o zakonczeniu leczenia moge już pracowac.

            Nie, nie możesz pracować. Zgodnie z kodeksem pracy pracodawca zobowiązany jest skierować pracownika wracającego ze zwolnienia chorobowego na badania kontrolne, w celu potwierdzenia, że stan zdrowia pracownika pozwala na jego ponowne przystąpienie do pracy.
            Lekarz wystawiający Ci L4 nie ma kompetencji do stwierdzenia, czy jesteś zdolna do pracy na konkretnym stanowisku. Oprócz tego, że zgodnie z prawem kompetencje te posiada wyłącznie lekarz medycyny pracy, to dodatkowo ocenić można to dopiero po zapoznaniu się z opisem stanowiska oraz czynnikami ryzyka występującymi na danym stanowisku pracy. Te czynniki podaje pracodawca w skierowaniu na badania. Skąd lekarz prowadzący miałby je znać i ocenić, czy możesz pracować?

            • droch Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:15
              Skąd lekarz prowadzący miałby je znać i ocenić, czy możesz pracować?

              Żartuję, ale czasem to może być ten sam lekarz big_grin
              • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 10:45
                Może być, ale tylko jako lekarz medycyny pracy ma dostęp do czynników ryzyka na stanowisku.
      • szafireczek Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:04
        Idz i przywitaj się z wszystkimi i przy świadkach powiedz, że dopóki nie masz aktualnego orzeczenia o braku przeciwskazań do pracy nie możesz wykonywać obowiązków, bo nie chcesz narażać pracodawcy na karę z tytułu naruszania przepisów Kodeksu pracysmile
        • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:08
          Kadrowa powiedziala mi, że zgodnie z przepisami mogę pracować mając tylko zaseiadczenie od lekarza, tego, który mnie leczyłam i wystawił zaswiadczenie o zakonczeniu leczenia.
          • szafireczek Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:15
            O narody! To sa 2 różne sprawy, można zakończyć leczenie i dalej nie mieć dopuszczenia. Jakby to były synonimy, to w jakim celu trzeba uzyskać zaświadczenie od lek. MP? Zakończenie leczenia oznacza zakończenie ścieżki terapeutycznej. Dopuszczenie oznacza stwierdzenie, że osoba jest zdolna do wykonywania obowiązków na wyznaczonym stanowisku pracy.
            • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:42
              Powiedzoala, ze dzien badan jest dniem pracy i mam się stawic na 7.00 i podpisać listę
              • moni_485 Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 21:46
                Tak. Ale jak już będziesz miała zaśw. o dopuszczeniu do pracy od lmp.
              • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 22:19
                Możesz się stawić o 7.00, ale absolutnie nie możesz podjąć pracy. Powinnaś siedzieć i czekać do 10.00 na wizytę w medycynie pracy.
                • turkusowozlota Re: Pytanie z prawa pracy o l4 27.12.24, 23:16
                  I raczej tak zrobię
      • iberka Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 00:54
        Nie możesz się stawić w pracy bez dokumentu od lekarza MP. Kadrowa kombinuje
        • taki-sobie-nick Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 00:56
          iberka napisała:

          > Nie możesz się stawić w pracy bez dokumentu od lekarza MP. Kadrowa kombinuje

          Szafireczek pisze, że STAWIĆ SIĘ może, tylko pracować nie.
          • iberka Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 01:00
            I co będzie tam robić skoro pracować nie może? Najpierw badania a, pozytywny wyni i dopiero praca.
            No chyba, że pracodawca ma brzydki plan pozbycia się pracownika i podejmuje próby.
            • taki-sobie-nick Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 01:05

              > No chyba, że pracodawca ma brzydki plan pozbycia się pracownika i podejmuje pró
              > by.

              To możliwe, jeśli autorka podpisze listę, to nie udowodni potem, że nie pracowała.
              • iberka Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 01:09
                Dlatego powinna jasno powiedzieć, że w pracy stawi się po uzyskaniu dopuszczenia od lekarza MP.
                • taki-sobie-nick Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 01:11
                  Masz rację, i niech księgowa się martwi.
              • maslova Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 09:08
                taki-sobie-nick napisała:

                >
                > > No chyba, że pracodawca ma brzydki plan pozbycia się pracownika i podejmu
                > je pró
                > > by.
                >
                > To możliwe, jeśli autorka podpisze listę, to nie udowodni potem, że nie prac
                > owała
                .

                Ale w przypadku kontroli to nie pracownik będzie musiał się tłumaczyć, dlaczego się podpisał na liście obecności, tylko pracodawca będzie musial udowodnić, że pracownik mimo tego, że się podpisał, to jednak nie pracował w tym dniu. Przecież to pracodawca dopuszcza lub nie pracownika do pracy.
      • szare_kolory Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 16:02
        turkusowozlota napisała:

        > Jeszcze mam jedno pytanie.
        >
        > Wizyte u lekarza medycyny pracy mam w poniedzialek 30 grudnia o 10.00
        >
        > Kadrowa kazała mi się stawic do pracy w poniedzialek 30 grudnia o 7.00.
        >
        > Co powinnam zrobić? Isc normalnie do pracy na 7.00 i pracować do 10.00?


        Nie czytałam wszystkich wpisów, przepraszam. Może ktoś Ci to już napisał. Ale po 30 dniach zwolnienia chorobowego masz obowiązek niezwłocznie stawić się na badania lekarskie kontrolne. Skierowanie wystawia pracodawca. Przed badaniami pracodawca nie ma prawa ani udzielić Ci urlopu ani dopuścić Cię do pracy. On ryzykuje, Ty możesz powiadomić PIP. Kadrowa, jeśli zaprasza Cię bez badań tego dnia do pracy jest niezbyt mądra.
    • przepio Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 01:03
      Dla mnie to co opisujesz, to w ogóle abstrakcja. Raz w życiu mialam długie zwolnienie- podałam w pracy jego koniec i to z pracy mnie umówili do lekarza, a ja poszłam w podanym terminie, a na drugi dzień do pracy.
      • szare_kolory Re: Pytanie z prawa pracy o l4 28.12.24, 15:56
        przepio napisała:

        > Dla mnie to co opisujesz, to w ogóle abstrakcja. Raz w życiu mialam długie zwol
        > nienie- podałam w pracy jego koniec i to z pracy mnie umówili do lekarza, a ja
        > poszłam w podanym terminie, a na drugi dzień do pracy.

        Aha, aha. I dla sytuacji autorki coś z tego wynika?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka