Dodaj do ulubionych

Chciałam się wyżalić -długie

    • srubokretka Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:20
      Moj tata tez kiedys dawal mi takie lekcje zycia. Teraz ma poczatki parkinsona. Niewiele to pomaga, ale swiadomosc , ze ta choroba trwa i jest ukryta przez lata troche pomaga w znoszeniu takich zachowan. Pocieszenie krotkotrwale, ale pomaga przetrwac.
      • alex_vause35 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:52
        Ale tu nie chodzi o to, żeby znosić, tylko żeby umieć wreszcie tupnąć nogą i zadbać o siebie w pierwszej kolejności.
        Dla mnie czyjeś problemy nie są żadnym usprawiedliwieniem, mam je w du..., obchodzi mnie dyskomfort, który w moim życiu wywołują (też miałam takiego wujaszka z parkinsonem i bardzo złośliwym, aroganckim, zadufanym podejściem do ludzi i ogólnie nie wspominam go dobrze, obchodzi mnie moje samopoczucie w relacji z nim i tyle).
        • srubokretka Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 19:06
          co ci da tupanie nozkami, jak masz swiadomosc posiadania genow takiego czlowieka? Fajnie by bylo, zeby to tupniecie cokolwiek rozwiazywalo.
        • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:56
          Ciekawe. Mam dość dalekiego kuzyna z Parkinsonem, jako dziecko był okropnie złośliwy, potem nie wiem, bo nie mieliśmy kontaktu.
    • zyciemniekocha2000 Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 18:44
      Przypomniala mi sie moja szurnieta pierwsza tesciowa.Przez kilka tygodni musielismy u nie zamieszkac ( maly/ niespodziewany remont w naszym mieszkaniu i tesciowa sama nas zaprosila) Kapie syna ( wtedy 2 lata) i zagladam do szafki aby wziac recznik .Nie ma ani jednego wiec pytam tesciowej gdzie reczniki.Nie ma ( dla nas) ona juz reczniki nam dala ( dala w wyprawce slubnej zostaly w tym remontowanym domu) i skoro nie pomyslalam zeby je wziac nie ma .Wytarlam syna ( jej wnuka ) jakimis ubraniami ubralam i poszlam spac do moich rodzicow . Dlugo mnie nie widziala, wiecej takich cyrkow nie odwalala .Nie wiem co jej wtedy odbilo , poczula ,ze jestesmy od niej zalezni ( nawet jesli chwilowo) byla bardzo zdziwiona ,ze zabieram wnuka i jeszcze tego samego wieczoru wybywam do moich rodzicow.
      • pepsi.only Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:50
        Bardzo mądrze postąpiłaś.
        • misiamama Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 22:20
          To prawda.
      • mama_duzych_dzieci Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 04:52
        BRAWO TY!
      • kachaa17 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 19:25
        Matko, to brzmi jak jakieś znęcanie się.
    • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:28
      Zupełnie nie rozumiem czemu wprost nie powiedziałaś od początku czego szukasz, zwłaszcza jeśli wiedziałaś że on ma takie jazdy.
    • pepsi.only Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 20:47
      Wpore.
      Nie, nie jesteś potworem, on- tak. Jesteś osobą dorosłą. Dojrzałą. I nie pomyślałaś, zapomniałaś, a może WYPARŁAŚ zachowania tego starego złośliwego, wrednego dziada wobec ciebie. Wobec twojej rodziny.
      W dodatku byłaś/byliście w stresie, a on się tą atmosferą karmił, jak jakiś psychopata.
      Przykre to.

      Co mu powiedzieć? Nic, nic nie da, że powiesz cokolwiek. Całkowicie cię rozumiem, że ci się nie chce z nim rozmawiać, masz do tego pełne prawo. Jesli możesz ogranicz kontakty z ojcem, lepiej nie będzie...
    • taki-sobie-nick Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 22:15
      A wtedy ojciec dumny wyjmuje nasz klucz do auta z kieszeni i mówi że trzeba było go spytać. Zabrał go po to żeby być spytanym.

      I co z tego miał?

      Wkurzyłoby mnie to nawet u obcego człowieka.
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:25
        taki-sobie-nick napisała:

        > I co z tego miał?

        Kontrolę
        • kanna Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 10:57
          Ważność.
          • galaxyhitchhiker Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 11:18
            Albo pięć minut śmiechu. Albo nic, bo po 90 latach takich zachowań może to robić odruchowo i z przyzwyczajenia.

            Ciekawe czy ktoś go kiedyś zapytał dlaczego zachowuje się jak dupek.
          • taki-sobie-nick Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 21:07
            Plus gratis fakt, że cholera wszystkich bierze.
    • trudneslowa Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 22:19
      Ale pojebów ta ziemia nosi. W ogóle nie dziwię się Twoim emocjom.
    • rozwiane_marzenie Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 22:26
      Oj jak ja tego nie lubię. Mój domownik tak robi. Jeśli zostawisz coś na nie swoim miejscu - chowa.
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 05:38
        Koszmar jak dla mnie. Nie można się nawet w domu odrobinę zrelaksować.
      • kira_03 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 05:44
        Nie musisz się zgadzać na takie zachowanie.
        • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 00:14
          kira_03 napisała:

          > Nie musisz się zgadzać na takie zachowanie.


          A domownik ma prawo nie zyc w syfie.
          • taki-sobie-nick Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 00:18
            3-mamuska napisała:

            > kira_03 napisała:
            >
            > > Nie musisz się zgadzać na takie zachowanie.
            >
            >
            > A domownik ma prawo nie zyc w syfie.

            A ty odpowiadasz, żeby poczuć się ważna.
            >
            • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 22:31
              taki-sobie-nick napisała:

              > 3-mamuska napisała:
              >
              > > kira_03 napisała:
              > >
              > > > Nie musisz się zgadzać na takie zachowanie.
              > >
              > >
              > > A domownik ma prawo nie zyc w syfie.
              >
              > A ty odpowiadasz, żeby poczuć się ważna.
              > >


              😂😂😂nie ,zwaracam uwagę, ze punkt widzenia zależy od punktu siedzienia.

              Jak ktoś sprzata ,a druga osoba nie dosc ze nie sprzata a od wejscia tu rzuci buty, tu plaszcz ,tu torebke ,wywli wszystko z kieszni na ledwo posprztany stol , wyciga w kuchni kawe cukier mleko i zostawia na blacie. W sypialni sie przebiera i rzuca na lozku ciuchy. Tu cos innego.
              I proszona byla wielokrotnie o dbanie o porządek sznownie pracy i wysilek innych albo byl wilokrotnie proszony o posprztanie a wedlug ematek zwrocic uwagi nie mozna. To zostaja tylkko takie glupie "zabwy"

              Mialam taka znajoma co i portfel czy klucze wkłada do lodowki , taka jest balaganiara , a po jej pobycie w kuchni wyglda jak po wybychu bomby.
              Pomimo tego ze ma pania do sprztania , nie umie trzymać porzadku to jedynym chyba sposobem na zycie w zglednym ladzie jest brzydkie wytresownie.
      • nangaparbat3 Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 09:57
        rozwiane_marzenie napisała:

        > Oj jak ja tego nie lubię. Mój domownik tak robi. Jeśli zostawisz coś na nie swo
        > im miejscu - chowa.

        Porządnicki.
      • pseudo_stokrotka Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 08:34
        Ale tu sytuacja jest jednak inna, bo autorka i jej maz sa gośćmi. Czy w domu jej rodziców jest specjalne miejsce na kluczyki do samochodów gości? Jakos wątpię.

        Czy twój domownik te rzeczy naprawdę CHOWA, czy po po prostu odkłada na miejsce? Mnie czasem też szlag trafia, jak coś kilka dni lezy na wierzchu i przeszkadza.
        No ale nie kluczyki do samochodu gości, nie przed samym wyjazdem, i nie chowam nic złośliwie oczywiście.
        • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 13:47
          pseudo_stokrotka napisała:

          > Ale tu sytuacja jest jednak inna, bo autorka i jej maz sa gośćmi. Czy w domu je
          > j rodziców jest specjalne miejsce na kluczyki do samochodów gości? Jakos wątpię

          Jak ludzie przyjeżdżają na obiad czy jakiś kilkugodzinny spęd to każdy ma kluczyki przy sobie, w ogóle nie ma klimatu żeby nagle pojawiły się bezpańskie na stole bo jak, skąd i po co?

          Jak przyjeżdżają z noclegiem to tak, dostają szufladkę na klucze, portfele i takie tam a ponieważ część z nich ma ADHD i tendencję do siania swoimi fantami wszędzie to tak, jak je widzę na blacie kuchennym to odkładam do tej szufladki.
          • pseudo_stokrotka Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 09:39
            Aha, i jak przed wyjazdem wyjmą je z tej szufladki i położą na stole, a potem wrócą jeszcze po rzeczy z lodówki i ubranie które się dosusza w łazience, to znowu je chowasz do szufladki?
            Jeśli tak, to dziękuj niebiosom, że masz jeszcze jakichkolwiek znajomych...

            A, to ataniusza. Powinnam się domyślić po szufladzie dla gości 😂 Dlaczego ja w ogóle odpisuję 🙈
            • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 16:55
              Wszystko popierdoliłaś, oraz nie, chowam jak sieją, np. na stole przy którym zaraz będziemy jeść obiad albo jak widzę ze posiali w miejscu typu łazienka.
      • m_incubo Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 12:38
        rozwiane_marzenie napisała:

        > Oj jak ja tego nie lubię. Mój domownik tak robi. Jeśli zostawisz coś na nie swo
        > im miejscu - chowa.

        ???
    • nsonvo Re: Chciałam się wyżalić -długie 27.12.24, 22:56
      Z psychopatą nie wygrasz, tylko że w tym wieku(skoro on ma 90 to Ty też pewnie sporo) powinnaś już się z tym uporać. Ja na dobre przestałam "walczyć" z ojcem w wieku ok 40 lat, teraz mam 50 on 70 parę i jego zachowanie zupełnie nie ma na mnie wpływu.
      Ale ciekawa historia bo przeżyłam podobną, ale nie z ojcem tylko z kuzynką, z którą nie widywałam się latami po czym nawiązałam relację na parę lat, tylko po to żeby dojść do wniosku ze jest manipulantką i ma cechy psychopatyczne właśnie. Teraz nie mam z nią kontaktu.
      Ona jest osobo wysoce inteligentną i mając własną firmę budowlaną, którą rozkręciła w latach wczesno- 2000 od kompletnego zera, dorobiła się sporego majątku. Gdy byłyśmy dziećmi uwielbiała robić tego typu żarty jak chowanie przedmiotów, na których komuś zależało, lub wypuszczanie zwierząt z zagrody, gdy byłyśmy na wsi, wtedy miała ubaw jak inni uganiają się np. za świniami, które jest naprawdę ciężko złapać smile
      Już jako osoba dorosła przeżyłam taką sytuację, ze mieliśmy całą grupą jechać jej samochodem z Amsterdamu, gdzie wtedy żyła, do Polski na jakiś wspólny wypad. Wszyscy byli spakowani i mieliśmy wychodzić, ale nagle okazało się że nie ma kluczy od samochodu.
      Wszystkim zależało na tym wyjeździe, a nikt inny nie miał tam samochodu, bo ja przyleciałam samolotem z innego kraju, druga kuzynka z innego, a jej matka która też tam była przyjechała z Polski autobusem i w ten sposób miała wrócić. Naprawdę długo szukałyśmy tego klucza, przy czym zauważyłam ze ją ta sytuacja wyraźnie bawi i przypominały mi się sytuacje z dzieciństwa. Cieszyło ją też, ze jesteśmy od niej uzależnione i jest panią sytuacji, robienie z innych "wariata", na tym jej zależało.
      Ostatecznie, gdy już miałyśmy się poddać kluczyki się znalazły w jakimś totalnie absurdalnym miejscu.
      Wydawało by się że to był przypadek, lub że taki głupi żarcik. Ale nie, bo trzeba się wtedy przyjrzeć własnym odczuciom, a moje było głównie takie że ktoś mnie robi w balona, świat staje na głowie, nie wiem co jest czarne a co białe. To typowe uczucia, gdy ma się do czynienia z narcyzem/psychopatą, jeśli dzieje się to często przestajesz ufać samemu sobie. Pozdrawiam i uporaj się ze "starym" bo szkoda życia, psycholog i/lub praca z wewnętrznym dzieckiem pomaga.


      • chicarica Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 13:47
        Dokładnie tak, to jest takie robienie z człowieka wariata i powodowanie, czy też próby spowodowania, żeby zaczął wątpić we wszystko i przestał ufać komukolwiek czy wierzyć we własny osąd sytuacji. Wtedy psychopata ma satysfakcję i poczucie siły czy też kontroli.
        Jeszcze raz powtarzam, takie luje powinny być usypiane.
    • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 03:32
      Dziwne ze od razu nie spytałaś ojca.
      No i po co go odziedzasz skoro taki koszmar ci z ci z zycia.
      Trzeba by mu rzeczy chowac. Ale to zabawa w "glupiego."
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 05:40
        Ze względu na Mamę, z którą łączą mnie dobre stosunki.
        • 3-mamuska Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 00:15
          Mame mozesz zapraszac do siebie.
          I nie ,nie laczą was dobre stosunki skoro cale zycie pozwalala na tresowanie ciebie.
        • tania.dorada Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 13:48
          A mama jest szczęśliwa w tym małżeństwie?
          • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 29.12.24, 15:57
            Nie
    • mama_duzych_dzieci Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 04:49
      hej, łudzisz się, ze 90latek się zmieni? będzie tylko gorzej skoro całe życie był taki. Ja też się łudziłam, 91 lat rodzicielka, mam chyba gorzej, niż "tylko schowany klucz" odpuść sobie, szkoda zdrowia.
    • polska.rada Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 14:44
      Eeehh
      Wszystkiego dobrego w tym 2025.
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 17:58
        Dzięki, i wzajemnie. Oby Nowy był lepszy.
        • buldog2 Re: Chciałam się wyżalić -długie 31.12.24, 11:23
          Bo nawet taki mniej mądry dialog w pewnym sensie pomaga, nam
          youtu.be/CUUuAlecsCw
          w niełatwym życiu.
    • princesswhitewolf Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 15:52
      Za bardzo sie cackacie i dziwne ze nie powiedzieliscie czego szukacie. Dla mnie to nie jest normalne zachowanie. Jak czegos szukam to kazdego z domownikow lacznie z 83 latka pytam czy nie widziala

      >Wkurzyłam się na niego, całe moje dzieciństwo było takie, chowanie mi rzeczy, przekraczanie granic, czytanie pamiętników, ostre ingerowanie w przyjaźnie

      Czyli z jednej strony chodzisz na paluszkach szukajac czegos zamiast zapytac wprost czy nie widzial, a z drugiej strony dajesz upust swojej " ranie" bo w 1985 rodzice zaingerowali bo sie przyjaznilas z osoba nieodpowiednia, alno natkneli sie na zeszyt i zajrzeli co to a tam jakies blubry...

      Widzisz ja pamietbikow nie pisalam ale jako dorosla osoba rozumiem dlaczego raz czy dwa zaingerowali w nieodpowiednia toksyczna przyjazn.
      • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 28.12.24, 17:58
        Ale moja przyjaźń była fantastyczna. Ojciec po prostu jej nie lubił i ją usunął z mojego życia w perfidny sposób. Czytanie pamiętników było regularne. Ja chowałam pamiętnik on znajdował i czytał. Nikt się tutaj nie natknął na zeszyt. Moje dzieciństwo zryło mi głowę. No i wszystko wypłynęło na wierzch jak schował nieswój klucz do kieszeni żebyśmy go szukali.
    • wpore Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 07:23
      Dziękuję Wam za odzew i za ta mądrą i pomocną cześć wpisów. Widzę, że terapia tutaj mogłaby pomóc. Myślałam, że mam wszystko przepracowane a tu taki klops.
      Niestety pytanie ojca nie zmieniłoby faktu że miał klucze w swojej kieszeni i przyglądał się jak szukamy (wiedział,że w tym momencie dzieci i mąż wyjeżdżają). Nie zagubienie kluczy jest tu moim problemem ale ich obecność w kieszeni ojca.
      Cóż, nie pierwszy raz i zapewne nie ostatni.
      • m_incubo Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 08:14
        Niestety się mylisz.
        Sednem w ogóle nie jest położenie kluczy, nawet gdyby ojciec wsadził je sobie

        w buty.
      • berdebul Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 10:38
        Nie zmienisz człowieka w tym wieku, jeżeli on nie będzie chciał się zmienić, a gdyby chciał to zrobiłby to lata temu.
        Nieustająco polecam piszczący breloczek. Klaszczesz, kieszeń ojca zaczyna piszczeć, zero funu.
    • tonik777 Re: Chciałam się wyżalić -długie 30.12.24, 12:15
      A dlaczego od razu nie powiedzieliście czego konkretnie szukacie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka