iluiza1813
01.01.25, 22:38
Chciałam się poradzić. Jestem w takiej sytuacji. Ojciec mój jest w podeszłym wieku, bardzo podupadł na zdrowiu, nie wychodzi z domu. Mama zmarła niedawno. W moim domu rodzinnym mieszka brat z rodziną, jego dzieci i juz wnuki. Dom jest ojca i po mamie będziemy przeprowadzać spadek. Tylko teraz tak: bije się z myślami jak podzielić to wszystko. Nigdy rodzice o to nie zadbali i spadło to na nas. Ja w domu tym nie mieszkam juz prawie 40 lat. Rozbudowywany był przez cały ten czas gdy juz w nim nie mieszkałam, a najbardziej juz przez dzieci mojego brata. 17 lat temu zrobili moim rodzicom generalny remont bo dom był w złym stanie i w sumie poprawiły się ich warunki bytowe. Nie mieli wcześnie toalety, łazienki, do kuchni szli przez podwórko itd. Powiedzialam bratankowi, żeby się nie martwili, ze jeśli chodzi o dom to wszystko podpisze. Ale z tyłu głowy mam działkę Tylko, ze oni ja maja zagospodarowaną, Szopy, male budynki gospodarcze, sad, prowadzą uprawę. Budowali wszyscy po kolei ojciec brat bratanek. Spłata tez raczej nie bo nawet nie chciałabym, żeby brali jakiś kredyt. No i się zastanawiam czy odezwać się o ta działkę czy nie.