Dodaj do ulubionych

podział majątku

01.01.25, 22:38
Chciałam się poradzić. Jestem w takiej sytuacji. Ojciec mój jest w podeszłym wieku, bardzo podupadł na zdrowiu, nie wychodzi z domu. Mama zmarła niedawno. W moim domu rodzinnym mieszka brat z rodziną, jego dzieci i juz wnuki. Dom jest ojca i po mamie będziemy przeprowadzać spadek. Tylko teraz tak: bije się z myślami jak podzielić to wszystko. Nigdy rodzice o to nie zadbali i spadło to na nas. Ja w domu tym nie mieszkam juz prawie 40 lat. Rozbudowywany był przez cały ten czas gdy juz w nim nie mieszkałam, a najbardziej juz przez dzieci mojego brata. 17 lat temu zrobili moim rodzicom generalny remont bo dom był w złym stanie i w sumie poprawiły się ich warunki bytowe. Nie mieli wcześnie toalety, łazienki, do kuchni szli przez podwórko itd. Powiedzialam bratankowi, żeby się nie martwili, ze jeśli chodzi o dom to wszystko podpisze. Ale z tyłu głowy mam działkę Tylko, ze oni ja maja zagospodarowaną, Szopy, male budynki gospodarcze, sad, prowadzą uprawę. Budowali wszyscy po kolei ojciec brat bratanek. Spłata tez raczej nie bo nawet nie chciałabym, żeby brali jakiś kredyt. No i się zastanawiam czy odezwać się o ta działkę czy nie.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: podział majątku 01.01.25, 22:51
      w domu tym nie mieszkam juz prawie 40 lat...Powiedzialam bratankowi, żeby się nie martwili, ze jeśli chodzi o dom to wszystko podpisze. Ale z tyłu głowy mam działkę...Budowali wszyscy po kolei ojciec brat bratanek...Spłata tez raczej nie bo nawet nie chciałabym, żeby brali jakiś kredyt. No i się zastanawiam czy odezwać się o ta działkę czy nie


      jak rasowa ematka - wydrzyj im z gardła "dla dzieci"
    • imponderabilia20 Re: podział majątku 01.01.25, 22:56
      Ile warta jest ta część do ewentualnego podziału? A ile w to włożyli oni? Czy Ty o swoje lokum musiałaś sama zadbać, czy rodzice pomogli?
      • iluiza1813 Re: podział majątku 01.01.25, 23:28
        Trudno powiedzieć i oszacować. Rodzice byli rolnikami i oprócz tego ojciec pracował Pomagali gdy prowadzili gospodarstwo mieso, warzywa , mąka itp mieliśmy cały rok. Ja mało na gospodarstwie pracowałam to brat wiecej bo był na miejscu. Czasem na rachunki dostałam i tyle, czasem prezent dla dzieci jak u wszystkich. Nie nam swojego lokum, mieszkam w mieszkaniu socjalnym.
    • iwles Re: podział majątku 01.01.25, 22:59

      I jesteś pewna, że tata nie przepisał już kiedyś wszystkiego na twojego brata?
      • iluiza1813 Re: podział majątku 01.01.25, 23:29
        Nie bo rozpoczęły się rozmowy na ten temat. Tata nie wychodzi z domu i pojawiły się problemy z urzędami i załatwianiem spraw odnośnie domu.
    • 71tosia Re: podział majątku 02.01.25, 00:50
      Gdyby to był mój brat to zrzekłabym się praw do majątku po rodzicach. On od 40 lat jest tam gospodarzem, jest to jego dom i miejsce pracy i pewnie tez w opiece nad rodzicami jego rodzina brała bardziej aktywny udział. No ale to ja. Jezeli nie chcesz od brata pieniędzy to może umow się ze działkę lub jej cześć zapisze na ciebie ale jednoczesnie podpiszecie umowę dzierżawy, brat będzie ziemie nadal użytkował. Lub niech spłaca twoja cześć majatku w ratach przez wiele lat?
      • danaide2.0 Re: podział majątku 02.01.25, 01:05
        Dokładnie, dziewczyna mieszka w mieszkaniu socjalnym, żadna bogaczka. Ziemia ma swoją wartość.
        • aankaa Re: podział majątku 02.01.25, 01:13
          od 40 lat tam nie mieszka, zero wkładu w dom/działkę/cokolwiek na niej powstało przez ten czas
          Ziemia ma swoją wartość


          no, ale ematka nie odpuści ani morgi
          • danaide2.0 Re: podział majątku 02.01.25, 01:19
            Już nie rób za taką bohaterkę i altruistkę.

            W domu mieszka już trzecie pokolenie. Opiekowali się rodzicami, ale chyba krzywda im się nie działa, skoro mogli się rozmnażać i jakoś tam majątek pomnażać. Nie wiesz nic o kobiecie - może sama żyje z miesiąca na miesiąc? Nie wiesz, ile ma lat, w jakim jest zdrowiu. Fajnie, że rodzina o ziemię dba i z niej żyje. Niemniej: dura lex, sed lex. Dziewczyna ma prawo. Coś jej za jej dobre serce i hojność masz do zaoferowania?
            • danaide2.0 Re: podział majątku 02.01.25, 01:23
              Tak piszę, bo na świeżo znów mam w głowie historię z gatunku: córka musi więcej (dać, odpuścić).
              • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 01:34
                To zależy jak dużo jest tej ziemii i jaka jest wartość tej działki.
                Jeżeli jest to ziemia na wsi , żadna sypialnia jednego z pięciu dużych polskich miast , czyli nie przerobi sie jej na male działki budowlane , to wartość tej ziemi będzie niewielka.
                • danaide2.0 Re: podział majątku 02.01.25, 01:38
                  Oczywiście, że zależy, trochę mało tu danych
                  Może lepiej się umówić - nie na gębę - na regularne dostawy płodów rolnych smile Jak widzę, co przywożą nam rolnicy regularnie, a co od czasu do czasu, bo zostało z "zapasów własnych"...
                  • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 02:27
                    Prawdopodobnie jest to ziemia rolna , więc cena za m2 jest niska.
                    Z opisu można wnioskować, że ta działka to raczej niewielka , więc i cena samej działki niska.
                    Sądzę więc, że te regularne dostawy żywności szybko mogą przewyższyć wartość tej ziemi.
                    Jeżeli obydwie strony zagrają uczciweie to rodzina brata po odpisaniu się jej od spadku da jej 5 -10 tys.
                    Na więcej bym nie liczyła.
                • premeda Re: podział majątku 02.01.25, 10:24
                  Ziemia rolna jest całkiem w dobrej cenie, zależy jeszcze od klasy gruntu ale choćby ze względu na same dopłaty.
                  • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 12:04
                    Wszystko zależy od lokalizacji, klasy, wielkości oraz kupców.
                    Z opisu można wnioskować, że to jest niewielka działka
                    "Ale z tyłu głowy mam działkę Tylko, ze oni ja maja zagospodarowaną, Szopy, male budynki gospodarcze, sad, prowadzą uprawę. Budowali wszyscy po kolei ojciec brat bratanek"

                    Dodatkowo, skoro zarówno brat jak i bratanek na niej gospodarzyli i inwestowali od ponad 20 lat to podejrzewam, że mogą się starać o jej przejęcie przez zasiedzenie.

                    Kolejna rzecz jest to spadek po matce, tak wiec autorka dziedziczy 1/3 z części matki czyli 1/6 z całości ( oczywiście przy założeniu, że został on nabyty w trakcie małżeństwa)

                    Znam wiele przypadków gdzie ludzie na sprawy sądowe i adwokatów wydali więcej aniżeli ziemia czy nieruchomość były warte.
                    W życiu warto kierować się zasadami moralnymi, często pieniądze zdobyte mało uczciwym sposobem nie przynoszą zysku.
                    Autorka przez czterdzieści lat nawet nie pomyślała o tym by rodzicom pomóc, by choćby tą toaletę zrobić, a teraz nagle o rodzicach sobie przypomniała.
                    Autorka może się zawziąć i walczyć o swoją część spadku, ale powinna sie liczyć z tym, że po pierwsze ojciec pozostałą swoją część może przepisać na syna i wnuków , po drugie brat może przejąć wszystko przez zasiedzenie, po trzecie brat i bratanek mogą z nią toczyć batalie sądowe udawadniający inwestycje jakie poczynili .

                    Uczciwie w danej sytuacji jest odpisanie sie od spadku, ale niestety uczciwością niewiele osób się wykazuje.
                    • kocynder Re: podział majątku 02.01.25, 21:25
                      "Szopy, male budynki gospodarcze, sad, prowadzą uprawę"
                      Sam "sad" to może być hektarów półdzikich jabłonek, a może być hektarów obsadzonych szlachetnymi odmianami - już masz cenę jakby różną. Do tego cena działki rolnej ogromnie zależy od klasy ziemi, regionu, infrastruktury wokół itd. Inaczej jeśli 3 morgi piachu hen za wsią, a inaczej, jeśli to nawet powierzchniowo te same 3 morgi, ale ziemi żyznej, dobrze zagospodarowanej i korzystnie położone.
                      "Autorka przez czterdzieści lat nawet nie pomyślała o tym by rodzicom pomóc, by choćby tą toaletę zrobić, a teraz nagle o rodzicach sobie przypomniała."
                      A to skąd wzięłaś? Bo autorka nie pisze nic o tym, że nie pomagała, a tylko, że nie mieszkała. Sorry, Winnetou, ale to nie jest jednoznaczne! Ja też nie mieszkam z rodzicami, a mimo to im pomagam - załatwiam wizyty lekarskie, robię zakupy itd. I nie poczytuję sobie tego za "zasługę".
                      • mika_p Re: podział majątku 02.01.25, 21:30
                        "Szopy, male budynki gospodarcze, sad, prowadzą uprawę"

                        Dodajmy, że "prowadzą uprawę" to może być coś zupełnie odrębnego od sadu, jakieś zboża, kartofle, buraki - i to też nie musi być spłachetek ziemi do nakrycia czapką, tylko kilka lub więcej hektarów
                        • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 21:53
                          Dodajmy, że "prowadzą uprawę" to może być coś zupełnie odrębnego od sadu, jakieś zboża, kartofle, buraki - i to też nie musi być spłachetek ziemi do nakrycia czapką, tylko kilka lub więcej hektarów "

                          Gdyby to było choćby kilkuhektarowe gospodarstwo to domostwo przed remontem nie wyglądałoby tak żałośnie.
                          Dom bez kuchni , toalety , łazienki to obraz zubożałych chalup z końca lat osiemdziesiatych , natomiast ten dom tak wyglądał w 2007 roku.
                      • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 21:48
                        Jeżeli uwzględnimy stan tej chałupki z przed 17 lat to można podejrzewać, że ani nie są to hektary ani tym bardziej urodzajna ziemia.


                        "A to skąd wzięłaś? Bo autorka nie pisze nic o tym, że nie pomagała, a tylko, że nie mieszkała. Sorry, Winnetou, ale to nie jest jednoznaczne"

                        Gdyby im pomagała to nie napisalaby, że remont w całości finansował brat i bratanek.
                        Po opisie stanu przed remontem , to jawi się obraz nędzy i rozpaczy.
                        Tak nędzne chalupki nie należą do ludzi zamożnych czy posiadaczy choćby dwóch hektarow ziemi.

                        Autorka słowem nie wspomniała jakiej wielkości jest to działka i jakiej klasy ziemia więc tylko na podstawie opisu wyglądu domu przed remontem możemy podejrzewać stan .
                        • mika_p Re: podział majątku 02.01.25, 22:39
                          > Jeżeli uwzględnimy stan tej chałupki z przed 17 lat to można podejrzewać, że ani nie są to hektary ani tym bardziej urodzajna ziemia.

                          Wróżysz z fusów. Równie dobrze przez x lat to mogło być na zasadzie "tak, tak, zrobimy łazienkę i kuchnię, jak gmina nam podciągnie wodociąg", przy czym gmina nie podciągała, bo np. wójt się zmienił i podciągnęli gdzie indziej. A potem "no, dobrze, ale nie teraz, bo trzeba zasiać, zasadzić, potem opielić, potem żniwa, zbiory w sadzie, wykopki i ups, no nie będziemy na zimę rozgrzebywać, to w przyszłym roku".
                          O kanalizacji nie piszę, bo do tej pory niespełna połowa ludzi na terenach wiejskich ma dostęp do kanalizacji.

                          > Gdyby im pomagała to nie napisalaby, że remont w całości finansował brat i bratanek. Po opisie stanu przed remontem , to jawi się obraz nędzy i rozpaczy.

                          Nie napisała, ze sfinansował. Napisała, że zrobił, co może oznaczać przede wszystkim własny wkład pracy.
                          Poza tym, weź pod uwagę, ze mieszkało tam co najmniej sześć osób - rodzice, brat zapewne z żoną i dzieci brata. Brat robił remont w znacznej mierze dla siebie i swojej rodziny, a mniej dla rodziców.
                • koronka2012 Re: podział majątku 02.01.25, 20:22
                  Prawie 15 lat temu wuj wystawił starą chałupę na głuchej mazowieckiej wsi z kawałkiem ziemi za 160 000, więc z tą niewielką wartością to bym nie przesadzała. Ciężko kupić coś poniżej 50 zł za metr


                  Niedaleko mojej rodziny facet podzielił szczere pole na działki po 600-800 m (nie ma tam planu zagospodarowania) i sprzedał je na pniu chociaż są z daleka od jakiegokolwiek miasta I okolica nie jest turystyczna
                  • imponderabilia20 Re: podział majątku 02.01.25, 20:53
                    Dokładnie. Ja szukam malutkiej działki z małym domkiem gdzieś nad jeziorem. I taniej niż 100 000 nie znalazłam
                    • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 21:01
                      To teraz to 100 000 podziel na 6 ( autorce przysługuje 1/6) i wychodzi niecałe 17000 .
                    • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 21:08
                      Na miejscu brata i ojca widząc postawę autorki jak najszybciej przepisalabym pozostały majątek na brata.
                      Dla mnie jest nieakceptowalne przez 40 lat złotówki nie łożyć na remont rodzinnego domu, a później domagać się od brata spłaty za coś co sam zrobił.
                      Drzewka w tym sadzie same się nie posadziły, budynki gospodarcze same się nie postawiły , ogródek sam nie powstał, tak jak i ogrodzenie działki.
                      • mika_p Re: podział majątku 02.01.25, 22:44
                        Nie rozpędzaj się. Mowa jest o spadku po matce. Matka była rolniczką i pracowała w tym gospodarstwie. A pensja jej męża wchodziła do małżeńskiej wspólnoty ustawowej, podobnie jak emerytury obojga.
                        Nie trzeba mieć wkładu własnego w spadek, żeby go dostać.
    • sueellen Re: podział majątku 02.01.25, 01:13
      Szczerze mówiąc ja bym się nie odzywała. Przez 40 lat gospodarowali, dbali inwestowali. Pewnie rodzicom pomagali zwłaszcza gdy ci podupadli na zdrowiu w większym stopniu niż Ty. Ja wiem że prawo prawem, ale chyba bym się nie odezwała w takiej sytuacji. Co innego gdyby na tych rodzicach "wisieli", ale wygląda na to że nie.
      • stasi1 Re: podział majątku 02.01.25, 17:30
        Tylko że kobieta mieszka w mieszkaniu socjalnym więc pewnie kokosów specjalnie nie ma. Działka do podziału szopy niech zostaną. Tylko że ona pisze że to jej działka
        • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 18:53
          Działka jak już to jest rodziców, z czego ojciec jeszcze żyje więc nawet po podziale spadku po matce 2/3 działki należą do ojca .Autorka dziedziczy 1/6 z całości ( 1/3 połówki należącej do matki ) i to tylko i wyłącznie wtedy gdy działka została zakupiona w trakcie trwania małżeństwa. Jeżeli działka jeszcze przed malzenstwem nalezala do ojca lub nabyl ja w drodze spadku to autorka póki co nie dziedziczy nic.
    • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 01:26
      Dla mnie logiczne i uczciwe jest w takiej sytuacji odpisanie się od spadku .
      Przed remontem dom był w złym stanie , czyli bez tego remontu nadawałby się w obecnej chwili do wyburzenia, tak więc ta nieruchomość zyskała wartość tylko i wyłącznie dzieki rodzinie twojego brata.
      • aankaa Re: podział majątku 02.01.25, 01:58
        No i się zastanawiam czy odezwać się o ta działkę czy nie

        skoro przez 40 lat nie interesowałaś się "działką" skąd nagle to zainteresowanie ?
        No i się zastanawiam czy odezwać się o ta działkę czy nie
        • aankaa Re: podział majątku 02.01.25, 02:01
          pojawiła się możliwość zgarnięcia pieniędzy (po 40 latach) to, może, warto zawalczyć?
          "dla dzieci" tongue_out
        • imponderabilia20 Re: podział majątku 02.01.25, 10:53
          aankaa napisała:

          > No i się zastanawiam czy odezwać się o ta działkę czy nie
          >
          > skoro przez 40 lat nie interesowałaś się "działką" skąd nagle to zainteresow
          > anie ?
          > No i się zastanawiam czy odezwać się o ta działkę czy nie

          >


          Ale w jaki sposób miałaby się interesować? Przyjeżdżać i chwasty wyrywać? Brać udział w życiu mieszkającej tam rodziny? No pewnie rodzinka byłaby przeszczęśliwa, że ciotka przyjeżdża jakby nie patrzeć 'do siebie'.... Przecież osoba brata i jego spadkobiercy - jeżeli nie są jedynymi właścicielami i przez dekady nie zrobili nic żeby to uporządkować w papierach - to powinni mieć tego świadomość, że ktoś się w końcu upomni o swoją część i być przygotowanym (np. na spłatę)
          • nena20 Re: podział majątku 02.01.25, 16:15
            w tym przypadku spłata raczej się nie należy. Jesli tak, brat niech podliczy opiekę nad rodzicami, ciekawe kto lepiej na tym wyjdzie?
            • koronka2012 Re: podział majątku 02.01.25, 20:25
              Ale wiesz brat I jego dzieci mieli darmowy dach nad głową więc to żadna zasługa.
              Tak, zrobili remont - ale przecież tam mieszkali
              • mika_p Re: podział majątku 02.01.25, 20:47
                A skoro matka była rolniczką i nie pracowała zawodowo (jest wspomniane, ze ojciec pracował oprócz bycia rolnikiem), to jeszcze można wziąć pod uwagę opiekę nad dziećmi brata, gdy były małe, jak już tak rozliczać wszystko.
              • nena20 Re: podział majątku 02.01.25, 20:47
                Myślę rodzice popełnili wielki błąd. Po remoncie powinni przepisać dom na syna w zamian za dożywocie. Nie wyobrażam sobie aby rościć sobie prawo do budynku którego wartość została podniesiona kilkukrotnie.
                Jeśli autorka chciała coś od rodziców powinna wcześniej o tym rozmawiać.
                Już sama opieka nad rodzicami to jest bardzo dużo włożonego czasu i często nie jest doceniane. No bo to tylko zawiezienie do lekarza ,.czy zrobienie zakupów....nie wspominając że brat włożył swoje środki w remont domu.
                Wygląda na to że teraz brat musiałaby spłacić siostrę co jest w tej sytuacji absurdalne. Zatem siostra powinna bratu oddać środki za opiekę nad rodzicami.
                • chatgris01 Re: podział majątku 02.01.25, 21:00
                  Przecież ona nie rości sobie praw do domu, zastanawia się tylko nad udziałem w działce...
                • volta2 Re: podział majątku 03.01.25, 12:07
                  jaką znów opiekę? skądeś ją wytrzasnęła? matka równie dobrze mogła być na chodzie, zasnąć a rano się nie obudzić, jak zrobiła to moja. opieki nie wymgagała nawet przez godzinę.

                  spadek to jest to co po rodzicu zostaje, a nie wyrównanie rachunków i tego co ktoś włożył. brat nie musiał niczego modernizować, jeśli to robił to znaczy, że poprawiał dla siebie, rodzice co najwyżej na tym skorzystali.

                  do domu faktycznie, jeśli czuje że nie chce sie dobierać, to też jestem za, ale działki/ziemi jednak bym nie odpuszczała, i chciała mieć wpis w kw i cokolwiek po matce. szczególnie mieszkając w socjalnym mieszkaniu, choćby po to, by mieć gdzie wyjechać na wies, jak na wakacje nad morzem nie starczy kasy.
                  ps możliwe że autorka coś napisała poza starterem dodatkowo o tej opiece, no ale nie czytałam jeszcze
    • jkl13 Re: podział majątku 02.01.25, 03:02
      Po pierwsze, skoro nieruchomość jest wyłączną własnością ojca, to przeprowadzenie postępowania spadkowego po zmarłej matce nie da ci żadnych praw do tej nieruchomości, bo matka nie była jej właścicielką.
      A ojciec może darować synowi cały swój majątek, bo sam fakt nie wychodzenia z domu niczego nie zmienia, notariusz może sporządzić taka umowę i odebrać od ojca oświadczenie w jego miejscu zamieszkania. Nie musisz niczego podpisywać, to jest wyłącznie decyzja twojego ojca.
      Jeśli natomiast.ojcoec nie sporządzi darowizny na twojego brata, to przy dziale spadku po ojcu brat ma prawo domagać się rozliczenia nakładów, jakie poniósł na majątek ojca oraz rozliczać darowizny, jakie ojciec za życia uczynił na twoją rzecz.
      Teraz zastanów się, czy warto.
    • eagle.eagle Re: podział majątku 02.01.25, 10:13
      Ja bym zrobiła postępowanie spadkowe po mamie, i dopiero wtedy się zastanawiała co zrobić ze swoją częścią.
      • hrasier_2 Re: podział majątku 02.01.25, 10:33
        To już standard. Jak ktoś użytkuje, inwestuje, ale dochodzi do podziału, bo to nie jest wszystko jego. I zawsze się znajdują ci co mogą coś uczknąć dla siebie.
        • eagle.eagle Re: podział majątku 02.01.25, 10:41
          Ale żeby coś komuś oddać to warto wiedzieć co. Może mama ma na koncie 100 tys zaoszczędzone.
          • iwoniaw Re: podział majątku 02.01.25, 16:52
            eagle.eagle napisała:

            > Ale żeby coś komuś oddać to warto wiedzieć co. Może mama ma na koncie 100 tys z
            > aoszczędzone.

            Na pewno. Dlatego dopiero w 2008 brat zrobil remont, przy ktorym pojawila się łazienka, toaleta, kuchnia polaczona z domem a nie "letnia" w innym budynku itd. To wszystko przez to, że mama (która "zmarla niedawno", czyli max ze 2 lata temu) była utajona milionerką lubiąca latać do sławojki 🤦‍♀️
            • eagle.eagle Re: podział majątku 02.01.25, 16:56
              Syn zrobił remont więc rodzice nie musieli tego robić za swoje.
              Ja wiem tylko że " na wnuczka" nie wyciągają od starszych osób po 200-300 zł a po 30-70 tys.
              Ale autorka postu pewnie wie ile emerytury mają jej rodzice więc jakby była duża to by wspomniała o tym.
              Pewnie trochę żałuje tylko tego że całkowicie nic nie dostanie po swoich rodzicach.
              • iwoniaw Re: podział majątku 02.01.25, 17:14
                pewnie wie ile emerytury mają jej rodzice więc jakby była duż
                > a to by wspomniała o tym.
                > Pewnie trochę żałuje tylko tego że całkowicie nic nie dostanie po swoich rodzic
                > ach.


                Pewnie jest tak, jak piszesz - rzeczywiście brzmi to, jakby ona nie dostala nic, a brat wszystko - tyle ze tutaj to wszystko to nie bylo az tak dużo, żeby mieszkanie przez 40 lat z rodzicami, zajmowanie sie nimi (nie mam tu na mysli pielegnacji obloznie chorych, zwlaszcza ze autorka nic nie wspomina o tym, w jakiej kondycji zmarla mama i czy tata jest samoobslugowy w domu, tylko takie zwyczajne bycie "pod reką', w zw z czym to zapewne brat i jego rodzina byli latami tymi osobami, do ktorych seniorzy sie zwracali w kazdej sprawie) i branie pod uwage ich zdania/istnienia w każdej sprawie dotyczącej domu/wiekszych zmian tego nie "wyrownywalo". Dlatego moim zdaniem autorka wcale niekoniecznie jest "stratna" czysto finansowo - oczywiscie jak jest/bylo w szc,ególach, tylko ona wie.
    • youngagain Re: podział majątku 02.01.25, 10:52
      Ja bym chyba jakoś uczciwie pogadała z ojcem i bratem. Bo z jednej strony owszem, oni dbali o dom ale z drugiej - dostali go, z ziemią, nie musieli iść w świat i sami o coś zawalczyc jak autorka. Gdybym miała pieniądze i luz finansowy to bym odpuściła bratu, niech ma. Nie zawsze wszystko jest 1:1, są rzeczy ważniejsze niż kasa. Ale czytam, że autorka sama jest w średniej sytuacji skoro mieszka w mieszkaniu socjalnym więc te kilkadziesiąt tysięcy mogłoby dość znacznie poprawić jej but. I tu pojawia się pytanie - dlaczego miałaby tego nie zrobić, nie zawalczyć o swoje? Nie mówię że ma teraz iść i wydzierać z gardeł ale szczerze pogadać z bratem jak to widzi - jak się rozlicza gdy tata umrze.
      • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 12:11
        " I tu pojawia się pytanie - dlaczego miałaby tego nie zrobić, nie zawalczyć o swoje? "

        Dlatego, że gdyby nie generalny remont wykonany przez brata i bratanka to ten dom byłby w obecnej chwili do zburzenia, tak wiec do podziału byłaby tylko i wyłącznie działka. Z opisu wygląda na dość niewielki grunt rolny skoro mieszczą się na nim szopki, ogródek i sad, tak więc prawdopodobnie ta działka nie ma nawet 1h.
        Kolejna rzecz o której zapominasz, nawet po sprawie spadkowej lwia część nadal będzie należała do ojca autorki.
        • dni_minione Re: podział majątku 02.01.25, 16:45
          Ale zostałaby ziemia, to ona pewnie ma największą wartość i na nią znaleźliby się kupcy w razie czego.
          Znając życie, to brat dogada z ojcem jego dożywocie w zamian za przepisanie całości na brata za życia ojca. I wtedy nic nie zostanie do podziału.
          Autorce współczuję, bo tamci żyją od zawsze "na swoim", a ona żyje sama w socjalnym. Skoro je dostała, to raczej jej się nie przelewało.
          • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 16:50
            "Autorce współczuję, bo tamci żyją od zawsze "na swoim", a ona żyje sama w socjalnym. Skoro je dostała, to raczej jej się nie przelewało."

            Im raczej też się nie przelewało, skoro mieszkali wszyscy na kupie.
            Dodatkowo jeżeli uwzględnisz warunki w jakich mieszkali przed remontem to naprawdę nie ma czego zazdrościć.
    • anorektycznazdzira Re: podział majątku 02.01.25, 11:06
      Szczerze, to dla mnie najważniejsza jest kwestia opieki nad starymi rodzicami aż do ich śmierci.
      Skoro oni to na siebie wzięli- dla mnie to by była przysługa warta każde pieniądze, a już na pewno warta spisania się bez żalu. Ta działka by musiała być warta jakieś abstrakcyjne miliony monet, żebym się zastanawiała, jeśli to zwyczajna działka jakich wiele, do tego wchodząca w skład całego gospodarstwa, to bym im to gospodarstwo za te opiekę nad staruszkami po prostu odpisała.
      • alpepe Re: podział majątku 02.01.25, 12:16
        I tu jest świetna myśli, zrobić podział spadku, a swoją część zamienić na obowiązek opieki nad ojcem. I wilk syty i brak nie powienien mieć pretensji, że siostra nie dołożyła do opieki.
        • alpepe Re: podział majątku 02.01.25, 12:49
          brat, nie brak
        • iwoniaw Re: podział majątku 02.01.25, 15:32
          alpepe napisała:

          > I tu jest świetna myśli, zrobić podział spadku, a swoją część zamienić na obowi
          > ązek opieki nad ojcem. I wilk syty i brak nie powienien mieć pretensji, że sios
          > tra nie dołożyła do opieki.
          >

          Też tak uważam - zwlaszcza że faktycznie to i matka dożyła swych dni przy rodzinie brata i wszystko wskazuje na to, że i ojciec, który już zaczyna poważniej chorować, będzie pod ich opieką do końca - zapisanie tego formalnie może uproscic wiele spraw i zażegnać "awansem" ewentualne pretensje.
          Z opisu zas dodatkowo nie wynika, żeby ta częśc spadku po matce, która sie nalezy autorce, byla warta więcej niż opieka nad seniorem przez kilka lat co najmniej, więc nawet nie jest to "odpuszczenie dla swietego spokoju", a faktycznie calkiem uczciwy uklad moim zdaniem.
      • junebug Re: podział majątku 02.01.25, 23:19
        Równie dobrze mama mogla być na chodzie do samego końca i ogarniać wszystko. A brat z rodziną mógł nie widywać rodziców tygodniami, bo mają oddzielne wejścia.
    • nena20 Re: podział majątku 02.01.25, 16:12
      no w tym przypadku ciężko dzielić bo w zasadzie nie ma co??? skoro brak włożył swoje środki na remont domu, plus zapewne sprawował opiekę to raczej bym odpuściła. Wszystko jeszcze zleży od tego ile warta jest ta działka, jak miliony to nie odpuszczaj jak parę tysięcy to nie ma o co walczyć. Przelicz sobie choćby koszt opieki, zawiezienia do lekarza itd.
      • eagle.eagle Re: podział majątku 02.01.25, 16:23
        Jakkolwiek opieka nad seniorami jest bardzo obciążająca, to jednak na leki, jedzenie , lekarzy oni mają swoje pieniądze. Niektórzy seniorzy potrafią mieć po parę tysięcy emerytury, we dwójkę mogli mieć i 7-8 tys jak nie więcej. Jest też zasiłek opiekuńczy 4 tys. Rozumiem że w tym przypadku dom nie podlega dyskusji, bo dzięki bratu on stoi, ale oszczędności starszych ludzi czy też pole - jego wartość bez zabudowy już powinno podlegać pod spadek do podziału.
        • m_incubo Re: podział majątku 02.01.25, 16:27
          Tak, na pewno seniorzy na jakiejś zapadlej wsi, gnieżdżący się w 3 pokolenie w domu bez kibla, mieli 8k emerytury. Na pewno.
          • eagle.eagle Re: podział majątku 02.01.25, 16:51
            Ja tego nie wiem, ale ty widać wiesz.

            Znam ludzi którzy nie narzekają na pieniądze a wolą chować je do skarpety niż wydać na łazienkę w domu. A przez naście lat mieszkali w mieście w bloku, teraz od ponad 20 lat mieszkają bez ubikacji w domu, załatwiają się do wiadra.
            • iwoniaw Re: podział majątku 02.01.25, 17:07
              Wiesz co, nie wątpię, ze mozna znaleźć prawdziwy przyklad na w zasadzie dowolną sytuację, ale statystycznie to jednak wygląda tak, jak pisze m_incubo. Ludzie z emeryturą na poziomie dwóch średnich krajowych w czasie gdy byli czynni zawodowo, też nie zarabiali minimalnej i nawet majac sklonnośc do harpagoństwa jednak na pewne podstawy pieniądze wysupłują. Ja tez raczej znam ludzi, którzy mając dochody niskie lub bardzo niskie jednak lazienkę z toaletą uważają za pewną podstawę i robia ją gdy tylko są w stanie sobie pozwolić na najtańszą jej wersję. Jesli rodzice autorki tego nie zrobili i jej brat przez lata rowniez nie, to znaczy, ze jednak najprawdopodobniej po prostu nie mieli na to srodków. A opis tego gospodarstwa wygląda dla mnie jak siedlisko z niewielkim kawalkiem ziemi uprawnej, które do współczesnych standardów doprowadzili swoją pracą dopiero brat autorki i jego syn (dzieci), gdy jej tam już dawno nie bylo. I jakos nie brzmi to jak wielki majatek nawet bez podziałów i rozdrabniania się, ile zostalo po matce, ile -formalnie - ma ojciec, a ile autorka i brat. Jak brat zacznie liczyc swój wklad przez te 40 lat, to sie zaraz okaze, ze autorka powinna mu doplacić za opiekę nad rodzicami i pomoc dla nich, bo wcale by mnie nie zdziwilo, gdyby od dawna byli oni na jego chocby częściowym utrzymaniu. Lepiej więc niech sobie to na chlodno przeliczy, bo ten potencjalny spadek po mamie to może być faktycznie dlug wobec brata.

              No chyba ze sie myle i tak naprawde to wielki majatek i kilkadziesiat hektarow dzialek do odrolnienia pod duzym miastem, wtedy to co innego - ale nie brzmi to tak z opisu.
        • nena20 Re: podział majątku 02.01.25, 16:48
          emerytura rolnicza wynosi 1623,28 zł. Jestem zawsze za równym podziałem majątku ale jeśli już taka sytuacja ma miejsce, to serio tam nie ma co dzielić. Nie byłoby ci wstyd. Tutaj już za póżno na podział.
          • eagle.eagle Re: podział majątku 02.01.25, 16:53
            Jeżeli mają taką emeryturę to faktycznie nie ma co dzielić, ale czy napewno taką mają?
        • junebug Re: podział majątku 02.01.25, 23:21
          Dom stoi dzięki bratu, bo on miał lokum za darmo i pracę podaną na tacy.
          • nena20 Re: podział majątku 03.01.25, 01:04
            Pracę na tym kawałku działki? Trzeba kilku ha aby jakoś się utrzymać. Dom bez remontu byłby praktycznie bez wartości. Jeśli to zapadła wieś to dom nawet po remoncie jest bardzo trudny do sprzedaży.
            • eagle.eagle Re: podział majątku 03.01.25, 01:33
              To nie jest kawałek działki, znaczy mały kawałek - przynajmniej z tego co pisze autorka postu.

              > Tylko, ze oni ja maja zagospodarowaną, Szopy, male budynki gospodarcze, sad, prowadzą uprawę.>
    • eva_evka Re: podział majątku 02.01.25, 16:19
      A jak brat to widzi?
    • m_incubo Re: podział majątku 02.01.25, 16:25
      Aha. Czyli nie e chcesz, żeby cię spłacali, bo nie chciałabyś dobra duszo, żeby brali kredyt, zatem czego właściwie chcesz?
      Żeby na tej działce wycięli sad, rozebrali szopy i wysadzili w powietrze budynki gospodarcze i uprawy? Doprecyzuj.
      • mika_p Re: podział majątku 02.01.25, 19:29
        Może chcieć mieć udział w działce. Dom, który jeszcze kilkanaście lat temu nie miał łazienki ani kuchni, raczej niekoniecznie przetrwa nie wiadomo ile lat i bratankowie za parę lat pomyślą o kredycie na coś swojego. Na działkę zaś może znaleźć się kupiec - a to Dino będzie chcialo postawić nowy sklep, a to wlaściciel farm fotowoltaicznych, a może zwyczajnie miasto się dobuduje bliżej i nagle byle jakie tereny rolne staną się pożądanym terenem budowlanym. To może być kwestia kilku-kilkunastu lat
        • kabaret234 Re: podział majątku 02.01.25, 21:18
          A ja się nie zgadzam z tym, co tu jest napisane. W ogóle wszystkie wszystko dobrze wiecie, lepiej niż iluiza. Zastanawiam się, co tak się wszystkie zjednoczyły przeciwko wątkodajce."Remont" często oznacza po prostu przystosowanie do potrzeb w miarę środków i jest bez wartości rynkowej, albo wartość jest groszowa. Tak samo ta sławetna "opieka". Co innego zmieniać swoje plany życiowe, dokładać czasu i środków - zwykle tak wygląda opieka nad seniorem w mieście, że albo trzeba zapłacić opiekunce, albo specjalnie jeździć, albo specjalnie zamieszkać, kiedy się i tak ma gdzie mieszkać, a na myśl o znajdowaniu sztucznej szczęki itp. robi się niedobrze. Natomiast tu wygląda na to, że najpierw brat mieszkał u rodziców, a z biegiem czasu rodzice u brata. Taki argument "opieki" jest taki sam, jak ten, że moja praca jako matki jest warta ca. 5000 PLN miesięcznie (w porównaniu z kosztami utrzymania w domu dziecka np.), tylko nikt mi nie chce tyle zapłacić. Tak więc, wszystko da się przeliczyć na pieniądze posuwając się do granic absurdu. Cenę powietrza wdychanego też można ustalić. Uważam, że iluiza powinna się domagać swojej części i nie róbcie z niej wyrodnej, co to nie chciała się rodzicami "opiekować", bo to tej opieki już chętni byli, zwłaszcza jak wyczuli, w jakim kierunku to zmierza. Wydaje mi sie, że to taka sytuacja, w której wprawdzie z piaskownicy nikt cię nie wyganiał, sama z niej poszłaś, bo było ciasno i wydawało ci się, że znajdziesz inną, a teraz się nazywa, no co za wyrodna siostra/córka itp. Wcale nie jesteś wyrodna. A tego chórku wszystkowiedzących to czytać nie mogę
          • 00zxc00 Re: podział majątku 02.01.25, 21:25
            100/100
          • laluga Re: podział majątku 03.01.25, 16:39
            No wreszcie. Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. Oczywiście że należy jej się spadek po matce. Udział jest do ustalenia.
    • 00zxc00 Re: podział majątku 02.01.25, 21:15
      Oczywiście że się odezwij.
      Na ematce jak zwykle biblijna logika - ci co mają dużo będzie im dodane, a ci co mają mało wała dostaną.
      Jeśli jedno z rodzeństwa zostaje w rodzinnym domu to ma wszystko za darmo. Nie musi brać kredytu na mieszkanie, ani kupować mebli. Babcia za darmo zajmie się wnukami i ugotuje obiad. To jest nic?
      Ten co się z domu wyprowadził musi za wszystko sam zapłacić.
      Jak to się nie docenia czegoś co się dostało za darmo.
      Poza tym, jak wy to sobie wyobrażacie że wszyscy z rodzeństwa zostają na kupie na starych śmieciach? Naturalna kolej rzeczy jest taka że człowiek dorasta i wyprowadza się na swoje.
      A majątek po rodzicach powinien być podzielony po równo między wszystkie dzieci.
      • iwoniaw Re: podział majątku 02.01.25, 21:20
        Tylko tu jeden rodzic żyje. W coraz gorszym zdrowiu. Ktoś się nim zajmuje i zajmował bedzie i nie jest to dziecko, ktore od 40 lat mieszka zupelnie gdzie indziej 🤷‍♀️

        Zresztą nikt nie pisze autorce "zrzeknij się milionów bo tak", tylko raczej "przelicz sobie, ile moglabys dostac maksymalnie, uczciwie podlicz, kto co sfinansował i finansuje rodzicom i wtedy sie zastanawiaj, czy warto czegoś się domagać i czego".
        • 00zxc00 Re: podział majątku 02.01.25, 21:30
          Tylko że brat przez całe życie miał darmowe mieszkanie, to gucio? Nie opiekował się ojcem w podeszłym wieku przez 40 lat.
          • iwoniaw Re: podział majątku 02.01.25, 21:36
            00zxc00 napisał(a):

            > Tylko że brat przez całe życie miał darmowe mieszkanie, to gucio? Nie opiekował
            > się ojcem w podeszłym wieku przez 40 lat.

            To prawda, dlatego piszę caly czas o tym, ze to autorka wątku zna szczególy (co do rzeczywistej wartosci majątku i wkładu brata w pomoc rodzicom jak i w sam majątek), więc niech to sobie sama policzy realistycznie i wtedy decyduje, ile to dla niej warte w kontekscie calokształtu (np. przyszłych zobowiazań wobec ojca nie dajacego juz rady zyc samodzielnie)
            • kocynder Re: podział majątku 02.01.25, 21:46
              "(np. przyszłych zobowiazań wobec ojca nie dajacego juz rady zyc samodzielnie)"
              Na wiosze blisko mojej działki była taka sytuacja: córka "poszła do miasta", syn został "na ziemi". Umowa była, że za to, iż to on i jego rodzina mają na głowie seniorów - cały spadek jest jego.Ok, wszystko grało, dopóki nie zmarł ojciec i nie przepisano wszystkiego na syna. Jakoś w dwa tygodnie później, matka potrzebowała wizyty lekarskiej więc syn ja przywiózł do miasta, do siostry i tak zostawił. W dwa tygodnie wymienił zamki w drzwiach i rób co chcesz. Oczywiście matka może się sądzić z synem a siostra z bratem, że umowa przewidywała opiekę, ale co to da "na teraz"? Wała. Teraz de facto jaśniepan ma wszystko, a siostra wielkie g... plus matkę na utrzymaniu, bo rencina tejże znikoma.
              Przede wszystkim - mamy za mało danych - zarówno co do wielkości potencjalnego spadku jak i rzeczywistych zobowiązań obojga spadkobierców wobec potencjalnego spadkodawcy. Co prawda Makurokurosek juz WIE, że autorka miała rodziców w zadku od 40 lat a teraz harpia wredna tylko do kasy ją ciągnie i gotowa niemal ojca dobić, żeby nie zdążył zadysponować mieniem, ale tak na prawdę - nie wiemy nic. Bo nie mieszkanie w jednym domu - wcale nie oznacza zaniedbywania!
    • rb_111222333 Re: podział majątku 02.01.25, 22:08
      Odezwij się. Tak, Twój brat i jego dzieci inwestowali w dom. Niemniej jednak byłoby dziwne gdyby przez dziesiątki lat nie robili remontów nieruchomości, którą pewnie w dużej części zajmowali i w, dodatku korzystali z niej bezpłatnie. Brat zapewne korzystał z pomocy rodziców przy opiece nad dziećmi, dlatego jest trochę bardziej winny na starość opiekę rodzicom, nie wiadomo też czy była konieczność otoczenia taką opieką matki. Nie wiem jak duża jest działka, czy są brane na nią jakieś opłaty. Być może dla autorki wątku przypadłoby 20-30 tys., moim zdaniem kilka dorosłych osób powinno sobie poradzić ze spłatą takiej kwoty. Moim zdaniem nie powinno być tak, że brat dziedziczy wszystko a siostra jedynie rzeczy o wartości sentymentalnej, zwłaszcza, że ta druga nie jest majętna.
      • makurokurosek Re: podział majątku 02.01.25, 22:57
        Biorąc pod uwagę stan tej nieruchomości przed remontem to nikt w tej rodzinie nie tylko nie jest majętny, ale wszyscy są biedni i źyja na poziomie minimum socjalnego.
        • volta2 Re: podział majątku 03.01.25, 12:20
          no i trudno, autorka też nie krezuska a udział w ziemi powinna dostać. oni też tej ziemi nie kupili, tylko na 99% jest to ziemia rodzinna z pokolenai na pokolenie. czemu dziewczyna ma się dać wyślizgać. może niech brat idzie teraz sobie poszukać mieszkania socjalnego, a ustątpi miejsca siostrze, żeby mogła zająć sie ojcem, skoro niczego tam cennego nie ma? pewnie by nie chciał...
    • volta2 Re: podział majątku 03.01.25, 12:23
      jeśli wspaniałomyślnie odstosunkujesz się od domu, to jak najbardziej walcz o udział w ziemi, nawet jeśli nie jest to duzo warte.
      oczywiście zagrożenie jest takie, że jak zobaczą, że po matce się upominasz, to wszystko to co po ojcu zostanie upłynnione i po nim nie zobaczysz już niczego. no ale będziesz mieć po matce, zawsze coś.
      ja bym szła na va bank, domu nie odpuszczała, ziemi też i wtedy w ramach ugody żeby po ojcu nie dać sie wyślizgać, oddasz dom(którego i tak nie planowałaś brać). inna sprawa, to jak ktoś tu wspomniał, czy możliwe jest by brat ponosił nakłady bez gwarancji własności? średnio mi się chce wierzyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka