Dodaj do ulubionych

Rodzinnie a moje uczucie

16.01.25, 15:30
Odebralam wlasnie wiadomosc (w szkole nie patrze na Handy). Moj ojciec zmarl dzis rano. Serio nie czuje nic, zupelnie nic.
Obserwuj wątek
    • pani.asma Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 15:38
      Współczuję trzymaj się

      Ps w Polsce nie mówi się Handy więc nikt poza mną nie będzie wiedział o co chodzi
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 17:26
        Myślę, że akurat każdy zrozumie, a Anna musi być wyjątkowa i nie może napisać telefon czy komórka. Kolejne wołanie o uwagę.
      • anajustina Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 07:11
        Dlaczego nikt poza Toba?
      • pytajacakinga Re: Rodzinnie a moje uczucie 18.01.25, 22:29
        pani.asma napisała:

        > Współczuję trzymaj się
        >
        > Ps w Polsce nie mówi się Handy więc nikt poza mną nie będzie wiedział o co chod
        > zi
        >
        I poza mną
    • alpepe Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 15:48
      I to jest ok. Później może przyjdą inne uczucia i emocje.
      • miurielamirsa Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 15:52
        Może to kolejny numer brata, jesteś pewna prawdziwości tej wiadomości?
        • andallthat_jazz Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 15:54
          Tak, ma mi podac date pogrzebu. Mysle, ze tak daleko by sie nie posumal.
          • anajustina Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 07:12
            Uczucia przyjda. A moze nie. Pojedziesz na pogrzeb?
      • andallthat_jazz Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 15:59
        Zadzwonilam do psi, mam jutro zadzwonic i sprobujemy przeanalizowac, co przyniesie mniej szkod - jechac na pogrzeb, czy nie... Na bank beda wyrzuty, ze zerwalam kontakt, ze sie nie pozegnalam itd. Itp. Mam pustke w glowie.
        • budyniowatowe Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 16:29
          andallthat_jazz napisała:

          . Na bank beda wyrzuty, ze zerwal
          > am kontakt, ze sie nie pozegnalam itd.

          Ale to tylko twoj problem i twoja decyzja czy chcesz sie pozegnac ze zmarlym czy nie.
          Wydawalo mi sie ze jestes dorosla.
        • szmytka1 Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 16:59
          A umiesz o czymkolwiek w swoim życiu zadecydować sama?
          • andallthat_jazz Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 17:05
            Tak, ale doceniam spojrzenie z boku, aby wykluczyc, czy cos przeoczylam. I tak decyzja bedzie moja.
            • nick_z_desperacji2 Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 17:28
              Co można przeoczyć w pogrzebie, oprócz daty? Albo chcesz jechać, albo nie.
            • turbinkamalinka Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 19:04
              andallthat_jazz napisała:

              > Tak, ale doceniam spojrzenie z boku, aby wykluczyc, czy cos przeoczylam. I tak
              > decyzja bedzie moja.

              Chyba jednak nie umiesz. Kiedy zaczniesz dzwonić psiurka przy wyborze skarpetek? Podobno zerwałaś kontakt więc z kim się chcesz żegnać?

              Byłam w podobnej sytuacji. Bardzo starałam się zerwać kontakt z moją matką od kiedy skończyłam 15 lat. Z różnym skutkiem ale to dlatego że ona próbowała ten kontakt podtrzymać na różne sposoby. Najpierw dostałam smsa od siostry że matka chora (olałam), drugi że matka w hospicjum (olałam) ostatni był że matka zmarła i data pogrzebu ( nie byłam). Chyba nie mam sumienia bo nic mnie nie wyrzuca... Nawet nie wiem gdzie matka jest pochowana
              • angazetka Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 19:08
                Nie miałam kontaktu z ojcem przez ostatnich ok. 10 lat jego życia. A jednak mnie rusza to, że nie zdążyłam się pożegnać - i że już nic się tu nie zmieni. Ludzie są różni.
                • turbinkamalinka Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 19:13
                  angazetka napisała:

                  > Nie miałam kontaktu z ojcem przez ostatnich ok. 10 lat jego życia. A jednak mni
                  > e rusza to, że nie zdążyłam się pożegnać - i że już nic się tu nie zmieni. Ludz
                  > ie są różni.
                  >

                  Jasne że tak. U mnie było tak że z siostrą też nie za bardzo chciałam mieć kontakt a moja matka miała tylko nas dwie. To znaczy ona miała jakąś rodzinę ale chyba nigdy jej nie poznałam. Z racji tego że z matką i siostrą kontaktu nie chcę to dla mnie decyzja była prosta. Na pogrzeb nie jadę bo i po co? Nie chciałam matki znać za życia to i pozegnanie mi nie jest potrzebne. Przecież miałam możliwość.
                  • anajustina Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 07:14
                    Jak zerwalas kontakt wieku 15 lat? Przeciez na swoje nie poszlas, bo za wczesnie?
                    • maleficent6 Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 09:12
                      Wystarczy, że przeprowadziła się do ojca, babki, rodziny zastępczej i odmawiała kontaktu z matką... 🤷
        • 3-mamuska Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 18:18
          andallthat_jazz napisała:

          > Zadzwonilam do psi, mam jutro zadzwonic i sprobujemy przeanalizowac, co przynie
          > sie mniej szkod - jechac na pogrzeb, czy nie... Na bank beda wyrzuty, ze zerwal
          > am kontakt, ze sie nie pozegnalam itd. Itp. Mam pustke w glowie.


          Wspoczuje ,podwojnie , straty i ze nie umiesz podjąć sama decyzji.
        • pytajacakinga Re: Rodzinnie a moje uczucie 18.01.25, 22:33
          andallthat_jazz napisała:

          > Zadzwonilam do psi, mam jutro zadzwonic i sprobujemy przeanalizowac, co przynie
          > sie mniej szkod - jechac na pogrzeb, czy nie... Na bank beda wyrzuty, ze zerwal
          > am kontakt, ze sie nie pozegnalam itd. Itp. Mam pustke w glowie.


          Daleko masz jechać? I na co zmarł ojciec wiedział czy nagle?
          Mój kuźwa wiedział od miesięcy że umrze i nawet mnie nie przeprosił za to co miałam w dzieciństwie.
          Czy bym pojechała wiedząc ja mam 200kk to bym pojechała jednak ojciec to ojciec niech mu ziemia lekka bedzie
    • andallthat_jazz Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 15:53
      Ok, sorry iphon
    • zerlinda Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 16:48
      No to będzie mniej problemów z opieką, mieszkaniem itp.
    • anomaliapogodowa81 Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 17:11
      Sorry stara, ale z twoją patologiczną mitomanią i obsesyjnym pragnieniem bycia w centrum uwagi wierzę w tę dramatyczną woltę jak w resztę twojej fikcji.

      UWOLNIJ SIĘ WRESZCIE OD FORUM I ATENCJI, JAKĄ CI DAJE.
      W sumie ja też ci ją daję, niestety.
    • hrasier_2 Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 17:18
      Przykre. Wyrazy współczucia Anno.
    • novembre Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 18:28
      Bardzo mi przykro. Trzymaj sie kiss.
      • andallthat_jazz Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 11:55
        Dziekuje.
        • helka.na.zakrecie Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 13:34
          Witaj w krainie powikłanej żałoby.
          Bardzo to skomplikowany proces..
    • kocynder Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 19:26
      Serdecznie współczuję. Trzymaj się, i nie rób sobie wyrzutów, że nie czujesz nic. Często takie "znieczulenie" jest podświadomym środkiem obronnym organizmu.
      I ja, może przez sporo kontaktów z Niemcami, wiem co to Handy.
      • andallthat_jazz Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 20:36
        Dziekuje jak zawsze! Psi obejmuje teraz komando. I obiecal, ze jutro bedzie w pelni przygotowany. Jestem jak w zamrazarce. Chociaz tyle czeka na mnie. 🙄
    • fogito Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 22:16
      No to jeszcze matka i mieszkanie twoje.
      • andallthat_jazz Re: Rodzinnie a moje uczucie 16.01.25, 23:34
        Zycze Ci podobnych milych wiadomosci z serca! Nic nie zrozumialas, ale to prawie norna tu.
        • fogito Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 05:48
          Po twoim wcześniejszym wątku już dużo zrozumiałam. Nie masz żadnych uczuć do rodziców. Jedyne na czym ci zależy to mieszkanie po nich. Masz podpisaną dożywotnią opiekę nad nimi, a nie zajmujesz się nimi wcale. Ojciec właśnie zmarł przez zaniedbania w opiece a ty wypisujesz na publicznym forum, że nic nie czujesz po jego śmierci. Kolejna będzie matką i wtedy pewnie rozpoczniesz wątek, że mieszkanie jest w końcu twoje. Ja bym się tym wszystkim nie chwaliła publicznie, no ale najwidoczniej sprawia ci to jakąś radość.
          Ja z moją mamą umowy nie mam. Na dom nie liczę. Jeśli umrze będę płakać miesiącami.
          • mia_mia Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 07:08
            Abstrahując od tej konkretnej sytuacji relacje między dziećmi a rodzicami, bywają tak skomplikowane, że niektórzy po śmierci rodzica nie tylko nie płaczą miesiącami, a wręcz oddychają z ulgą i nie ma w tym nic niewłaściwego. Uczucia do rodziców to wcale nie musi być wielka miłość.
            • anajustina Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 07:15
              Mozna plakac, a i tak odetchnac z ulga.
              • fogito Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 09:07
                Tu o mieszkanie chodzi. Można nie płakać, ale można też nie podpisywać umowy o dożywotnia opiekę z rodzicami, których się nienawidzi.
                • anajustina Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 09:08
                  Tego też w tej historii nie rozumiem.
                  • zerlinda Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 09:59
                    Przecież to proste. Chodzi tylko o mieszkanie, rodzice X lat temu byli młodsi i pewnie zdrowi, miało być lekko łatwo i przyjemnie. A przecież nigdy nie wiadomo, co będzie.
                • nowel1 Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 12:09
                  Tak z ciekawości, setny raz piszesz o "umowie na dożywotnią opiekę". Anna pisała kiedyś o takiej umowie? Czy o darowiźnie z dożywotną służebnością mieszkania? To jednak różnica jest.
                  • panna.nasturcja Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 13:28
                    Tak, pisala, cały wątek o tym był.
                    Tylko potem zapomniała co pisała i zaczęła zmyślać inną wersję.
                    • nowel1 Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 17:40
                      No to slabo.
          • pytajacakinga Re: Rodzinnie a moje uczucie 18.01.25, 22:36
            fogito napisała:

            > Po twoim wcześniejszym wątku już dużo zrozumiałam. Nie masz żadnych uczuć do ro
            > dziców. Jedyne na czym ci zależy to mieszkanie po nich. Masz podpisaną dożywot
            > nią opiekę nad nimi, a nie zajmujesz się nimi wcale. Ojciec właśnie zmarł przez
            > zaniedbania w opiece a ty wypisujesz na publicznym forum, że nic nie czujesz p
            > o jego śmierci. Kolejna będzie matką i wtedy pewnie rozpoczniesz wątek, że mies
            > zkanie jest w końcu twoje. Ja bym się tym wszystkim nie chwaliła publicznie, no
            > ale najwidoczniej sprawia ci to jakąś radość.
            > Ja z moją mamą umowy nie mam. Na dom nie liczę. Jeśli umrze będę płakać miesiąc
            > ami.

            Wiesz co jak możesz ją oceniać ty nie wiesz jakie miała dzieciństwo ...co ma czuć do rodziców.
            Mój ojciec mnie molestował katował bił pejczem wyrzucal na balkon w nocy w zimie w piżamie też będziesz mnie oceniać że nic nie czułam jak umarł???
            • fogito Re: Rodzinnie a moje uczucie 19.01.25, 00:09
              A podpisałaś z nim umowę o dożywotniej opiece w zamian za mieszkanie? Bo zakładam, że raczej nie planowałaś się nim opiekować do śmierci.
              • 71tosia Re: Rodzinnie a moje uczucie 19.01.25, 12:42
                Teraz pewnie brat zajmuje się i matka ktora ma ciężki okres po śmierci męża i pogrzebem, a Anna w tym uczestniczy? Podpisała umowę dożywocia która zobowiązywała ja do opieki rodzicami ale zrzuciła obowiązki na brata. Współczucie należy się bratu bo został z problemami sam i pretensjami siostry. Anna ma perspektywę własności mieszkania brat tylko dalszych problemów?
    • miaumia Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 07:07
      Tulę najmocniej, wiem, bo sama przeżyłam.. Współczuję ogromnie. Twój Tata myśli o Tobie i kocha Cię tam, gdzie teraz jest.
      • anajustina Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 09:22
        A jeśli jest w piekle?!
      • gryzelda71 Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 10:45
        Brzmi bardzo złośliwie, o to chodziło?
        • anajustina Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 12:05
          Pewnie forumka nie kojarzy okoliczności.
          • angazetka Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 12:08
            Forumka niewiele kojarzy.
            • angazetka Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 12:24
              angazetka napisała:

              > Forumka niewiele kojarzy.
              >
          • hrasier_2 Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 13:16
            anajustina napisała:

            > Pewnie forumka nie kojarzy okoliczności.
            No wiesz o zmarłych nie mówimy źle lub wcale. Co tam kto wierzy.
            • hummorek Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 18:23
              Jeszcze czego
    • yenna_m Re: Rodzinnie a moje uczucie 17.01.25, 18:34
      Bardzo mi przykro. Tulę.
    • k.messi Re: Rodzinnie a moje uczucie 18.01.25, 21:17
      Oczywiście, że pojedziesz na pogrzeb, uprzednio zakładając wątek o tym, w co się ubrać i czy trzeba coś przywieźć żałobnikom z zagramanicy, i czy schabowy z rosołem to dobre jedzenie na stypę - przypominam, że i tak nie możesz nic jeść, bo masz na wszystko uczulenie.

      W razie czego zamów wszystkim pizzę! ✌️
      • hrasier_2 Re: Rodzinnie a moje uczucie 18.01.25, 21:47
        k.messi napisała:

        > Oczywiście, że pojedziesz na pogrzeb, uprzednio zakładając wątek o tym, w co si
        > ę ubrać i czy trzeba coś przywieźć żałobnikom z zagramanicy, i czy schabowy z r
        > osołem to dobre jedzenie na stypę - przypominam, że i tak nie możesz nic jeść,
        > bo masz na wszystko uczulenie.
        >
        > W razie czego zamów wszystkim pizzę! ✌️
        Czyli o co ci biega? Chcesz jej pomóc w tym ?
        • k.messi Re: Rodzinnie a moje uczucie 18.01.25, 21:59
          Nie. Nie pomagam fikcyjnym bytom.
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Rodzinnie a moje uczucie 18.01.25, 22:33
        W punkt komentarz
    • pytajacakinga Re: Rodzinnie a moje uczucie 18.01.25, 22:28
      Współczuje kochana to że teraz nie czujesz nic to dopiero dojdzie za kilka dni i samo to że tu napisałaś świadczy że coś jednak czujesz
      Mój ojciec pedofil i schizofrenik zmarł wiedząc że umrze nie kazał mnie informować dowiedziałam się po 4 miesiacach i na początku tak jak ty byłam szoku nie czułam nic a potem przyszła złość że nie przeprosił chociaż listem za moje zmarnowane dzieciństwo , potem złość że nic już z nim nie wyjaśnie po a po miesiącu spokój czego też tobie zycze
      • cottonrose Re: Rodzinnie a moje uczucie 19.01.25, 03:16
        Zastanawiam sie dlaczego reszta rodziny go posluchala.
        • anajustina Re: Rodzinnie a moje uczucie 19.01.25, 08:03
          Może w domu opieki zmarł albo zakładzie karnym.
        • pytajacakinga Re: Rodzinnie a moje uczucie 19.01.25, 12:21
          cottonrose napisała:

          > Zastanawiam sie dlaczego reszta rodziny go posluchala.

          Bo to była jego nowa rodzina żona i córka więc na jego dzieci z poprzedniego związku mieli wy.....e
          • cottonrose Re: Rodzinnie a moje uczucie 19.01.25, 15:13
            Przykre. Tak sie nie powinno robic. Majac kontakt trzeba choc smsa wyslac jak juz nie chce sie dzwonic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka